Dodaj do ulubionych

przerejestrowanie samochodu

IP: *.cec.eu.int 12.09.05, 13:17
przerejestrowal juz moze ktos z Was swoje polskie auto? chcialaym wiedziec,
jak to wyglada w praktyce? czerwone blachy, niebieskie, oprocz identyfikacji
osobnika-jakies roznice w kosztach, lub procedurze?
i jakie sa oplaty? za przerejestrowanie, potem podobno podatek drogowy,
ubezpieczenie. przeraza mnie fakt zalatwiania tego, ale 6 m-cy posiadania ID
zbliza sie wielkimi krokami..
pomozecie? ;)
ps.nie radzcie mi kupowac nowego samochodu.. kocham moje 6-letnie autko ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.09.05, 14:23
      No a ja, niepomny przestrog, jednak radze, kup nowe auto. Po pierwsze, samochodu
      nie mozna kochac, to kupa blachy, sprzet uzytkowy. Po drugie, 6-letnie auto i
      tak jest do wymiany, wstyd dla epsa jezdzic czyms tak starym. Po trzecie jednak
      i najwazniejsze, w zasadzie nalezy sie wtedy VAT (bo takie przerejestrowanie to
      w koncu import), oplaty rejestracyjne, kontrola techniczna... Szkoda zachodu.

      Pytanko: a dlaczego nie chcesz zostawic ukochanego autka na polskich blachach?
      • ansil Re: przerejestrowanie samochodu 12.09.05, 14:47
        Bo najpozniej po 6 miesiacach od zameldowania trzeba.. A nie trzeba?
        Vatu z tego co sie dowiedzialam, placic nie trzeba, auto nie zmienia
        wlasciciela i bylo uzytkowane przeze mnie dluzej niz pol roku w Polsce..
        A co do kupy blachy, kwestia podejscia.. Traktuje swoje auto bardzo
        sentymentalnie, wiele ze mna przeszlo,wlozylam troche serca w spersonalizowanie
        go, nie psuje sie ani troche i poza tym jest najpiekniejszym modelem na swiecie
        (dla mnie i nie wliczajac ekstremalnie drogich samochodow) a nowych takich nie
        robia, wiec zmiana moze byc tylko na gorsze..

        Nie chce nowego, wiec ponawiam pytanie..
        • Gość: Doki Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.09.05, 14:54
          ansil napisała:

          > Bo najpozniej po 6 miesiacach od zameldowania trzeba.. A nie trzeba?

          Odpowiem tak: Teoretycznie nie ma roznicy miedzy teoria i praktyka, ale w
          praktyce jest, i to duza.

          Teoretycznie trzeba auto po 6 miesiacach przerejestrowac, ale po co, skoro
          trzeba by strasznego niefartu, zeby ktos sie o to przyczepil, a koszta z tym
          zwiazane sa.

          > a nowych takich nie
          > robia, wiec zmiana moze byc tylko na gorsze..

          Zgadzam sie z Toba, ze ciezko ostatnio znalezc udany model auta, ale z ta
          zamiana na gorsze to przesadzilas. Technicznie auto sprzed 6 lat to juz
          kompletny przezytek, o czym my mowimy?

          Ja bym zostawil na polskich blachach.
          • Gość: ania Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.cec.eu.int 12.09.05, 15:16
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Zgadzam sie z Toba, ze ciezko ostatnio znalezc udany model auta, ale z ta
            > zamiana na gorsze to przesadzilas. Technicznie auto sprzed 6 lat to juz
            > kompletny przezytek, o czym my mowimy?

            wiesz, sa ludzie, ktorzy jezdza samochodami starszymi niz 25 lat. nie musza sie
            wtedy martwic o kolor tablic ;) lepsze to, niz jezdzic samochodem, ktory niczym
            sie nie rozni od innych, wiekszosc nowych aut jest kopia kopii..
            ja, jako uparta baba zdania i samochodu nie zmienie i mimo, zem esp, volvem
            jezdzic nie bede (na marginesie, tez wszystkie na jedno kanciate kopyto, no
            moze oprocz terenowki)
            ale nie to jest tematem watku..
            mowisz, nie przerejestrowywac? a co w przypadku rutynowej kontroli? (bo ja
            oczywiscie przepisow nie lamie) ;)


            • Gość: Doki Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.09.05, 15:25
              > mowisz, nie przerejestrowywac? a co w przypadku rutynowej kontroli? (bo ja
              > oczywiscie przepisow nie lamie) ;)

              W przypadku rutynowej kontroli to przyjechalas przedwczoraj wlasnie.

              Rutynowe kontrole sa niezmiernie rzadkie. Realna szansa "wpadki" to gdy Cie
              "zyczliwy" sasiad podkabluje.
            • Gość: Doki PS IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.09.05, 15:27
              Podzielam Twoja tesknote za indywidualnoscia. Dlatego w normalnym zwyklym
              salonie znalazlem model, ktory wystepuje w ilosciach tak sladowych, ze moge z
              czystym sumieniem powiedziec: mam samochod szczegolny. :-))) Przez przeszlo rok
              (odkad wszedl do sprzedazy, a ja go natychmiast kupilem) spotkalem poza salonem
              tylko jeden egzemplarz.
        • Gość: paresseuse Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.cec.eu.int 12.09.05, 16:03
          niby trzeba przerejestrowac, ale po co? zeby wiecej placic i podatku i
          ubezpieczenia? na twoim miejscu dopisalabym w polsce do dowodu rejestracyjnego
          osobe tam mieszkajaca i zapomnialabym o problemie. ja w ten sposob od 3 lat
          jezdze na polskich numerach we francji, a teraz w belgii, i po pierwsze policja
          celna moze sie pienic ze zlosci doskonale wiedzac, ze to przekret, ale nie
          mogac NIC zrobic, a po drugie, mandaty za parkowanie i przekraczanie predkosci
          poki co radoscie wyrzucam do smieci, a kolekcja niezla, szczegolnie po dwoch
          latach w paryzu. :-)

      • asiunia.lux Re: przerejestrowanie samochodu 12.09.05, 15:33
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > 6-letnie auto i tak jest do wymiany,

        a to niby czemu, przepraszam bardzo??


        > wstyd dla epsa jezdzic czyms tak starym.

        a mi nie jest wstyd, a jezdze nawet starszym:)

        • Gość: Doki Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.09.05, 16:01
          siunia.lux napisała:

          > Gość portalu: Doki napisał(a):
          >
          > > 6-letnie auto i tak jest do wymiany,
          >
          > a to niby czemu, przepraszam bardzo??

          Bo stare i zuzyte i koszty eksploatacji beda coraz wieksze.
          Bo czasem warto sobie zrobic przyjemnosc z nowego auta.
          Bo podatki na to pozwalaja, wiec glupio nie skorzystac.
          • asiunia.lux Re: przerejestrowanie samochodu 12.09.05, 17:17
            Akurat zaden z tych argumentow do mnie nie przemawia.

            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Bo stare i zuzyte i koszty eksploatacji beda coraz wieksze.

            Ja nie uwazam, ze auto szescioletnie jest stare i zuzyte, a koszty eksploatacji
            nie sa istotne.

            > Bo czasem warto sobie zrobic przyjemnosc z nowego auta.

            Wole przyjemnosci z innych powodow i jest mi rybka czy z A do B przejade
            sie "rupciem" czy nowka.

            > Bo podatki na to pozwalaja, wiec glupio nie skorzystac.

            Glupio tez nie skorzystac ze zwolnienia z VATu, ale to rowniez mnie nie
            rajcuje, dopki moj samochod jest dopuszczony do ruchu, czyli jest sprawny
            technicznie.

            pzdr:)


            • Gość: tomi Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.217.132.216.coditel.net 12.09.05, 18:19
              No Twoja "cytryna" jest tak samo wyjatkowa w Luxie jak moja Toyota. Ciekawe,
              ale mi sie wydaje, ze jak dodamy wiek naszych aut to wyjdzie, ze sa w wieku
              naszych rodzicow... ;P
      • Gość: Wujek dobra rada Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.cec.eu.int 12.09.05, 15:50
        Doki, VATu to chyba nie bedzie, bo to nie bedzie import, tylko tak zwana
        wawnatrzwspolnotowa dostawa, do ktorej nie ma zastosowania VAT. Tak jest przy
        zakupie auta np. w Niemczech i przerejestrowaniu go w Lechistanie. Tuatj co
        prawda nie jest to sprzedaz, ale zasada jest chyba ta sama.
        • tomi_22 Mienie przesiedlencze 12.09.05, 15:53
          Tak to sie nazywa.
        • Gość: Doki Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.09.05, 16:03
          OK, faktycznie, przez akcejse to sie zmienilo. Pozostaje jeszcze BIV, podatek
          drogowy i ubezpieczenie. Warto?
          • Gość: rudy Re: przerejestrowanie samochodu IP: 212.190.72.* 12.09.05, 16:49
            Jasne ze nie warto. Przez rok jezdzilem swoim gratem na polskich numerach i
            pies z kulawa noga sie nie przyczepil.
            • Gość: byly_eurokrata Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.netcologne.de 12.09.05, 20:27
              Do czasu. Ktos tu slusznie zauwazyl, ze polskie ubezpieczenia maja ZUPELNIE!!!!
              inne limity i procedury zwrotu kosztow za uszkodzone czesci (odliczaja
              amortyzacje, ceny czesci w Polsce itd.).
              Stukniesz jakies drogie auto a jego wlasciciel dostanie z Polski 70%
              faktycznych kosztow naprawy, bedziesz mial proces cywilny o odszkodowanie na
              karku. Nie wiem, czy warto. I prosze nie mowic, ze to hipotetyczny przypadek. W
              mojej przedostatniej pracy miedzynarodowej mialem z takim rzeczami ciagle do
              czynienia na terenie Polski. ZAWSZE byly niesnaski i nieporozumienia z polskimi
              ubezpieczycielami. Np. pewnien Niemiec, wielbiciel starszych modeli Mercedesa
              zostal stukniety przez Polaka (to byla ewidentna wina dziadka z Polski). Ten
              mial co prawda full ubezpieczen w PZU, ale owa firma powiedziala Niemcowi, ze
              jego blotnik ma 20 lat, wiec jest warty ulamek nowej ceny. A faktycznie
              taki "stary" blotnik byl drozszy niz nowy. Niemca o malo szlag nie trafil, jak
              uslyszal gadanie polskiego ubezpieczyciela. A poniewaz co drugi Niemiec ma
              ubezpieczenie od prowadzenia spraw kosztow wlacznie z honorarium dla adwokata,
              podal Polaka do sadu. Takze na prawde polecam sie zastanowic, czy to sie oplaca
              ryzykowac
              • Gość: ania Re: przerejestrowanie samochodu IP: *.cec.eu.int 13.09.05, 09:39
                no to moze w takim przypadku zainwestowac lepiej w DAS? i ubezpieczyc sie od
                ubezpieczyciela ;)
                • caryca1 Re: przerejestrowanie samochodu 13.09.05, 10:55
                  jezdzij na polskich blachach i olej wszystko jezdzilam 3,5 roku przed naszym
                  wejsciem do UE i policja wiedziala ze mieszkam i wogole, pies z kulawa noga sie
                  nie przyczepil do mnie.

                  lepiej jest nie importowac samochodow za duzo zachodu
                  • tomi_22 cos dodam jeszcze 13.09.05, 11:00
                    Problem to mozesz miec jak bedziesz miala wypadek nie z twojej winy. To rowna
                    sie wyjazdom do PL i zalatwianiem tego u PL ubezpieczyciela. A to juz sa koszty
                    przelotow. To wszystko.
                    • Gość: Doki ale to nie zmienia konkluzji IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.09.05, 12:45
                      ze samochodu przerejestrowywac nie warto.
                      Sprzedac grata i kupic sobie nowego. Po 6 latach to i tak czas najwyzszy.
                      • Gość: ania Re: ale to nie zmienia konkluzji IP: *.cec.eu.int 13.09.05, 14:36
                        nie doki, to bledna konkluzja..
                        konkluzja moze byc to, ze przerejestrowywac samochodu nie musze..

                        jezeli zalozymy czytanie ze zrozumieniem, to juz po pierwszym poscie wiadono,
                        ze Twoja konkluzja jest sprzeczna z zalozeniem ;)
                        • tomi_22 a co to za super fura jest? 13.09.05, 14:50
                          • Gość: ania Re: a co to za super fura jest? IP: *.cec.eu.int 13.09.05, 15:01
                            nie jestem raczej psychicznie przygotowana na obrone swojego auta przed wami,
                            wiec moze ta informacje zachowam dla siebie ;)
                            moje dawno temu wymarzone i dla mnie nadal najpiekniejsze..
                            pozdrawiam
                            • tomi_22 ej no... 13.09.05, 15:03
                              Mozesz mi na priva napisac. Tak z ciekawosci sie pytam. Sam mam "wraka" na PL
                              rej - ale juz niedlugo ;(((

                              Do tej pory obstawiam, ze twoje to moze i Ferrari jest, lub co najmniej
                              Porsche ;)))
                              • Gość: ania Re: ej no... IP: *.cec.eu.int 13.09.05, 15:26
                                oj to zdecydowanie za wysoko obstawiasz..
                                i poprosze juz o EoT ;)
                                • Gość: Doki Re: ej no... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.09.05, 15:35
                                  Cos Ci opowiem.

                                  Dawno, dawno temu, bylem wtedy jeszcze mlodym studentem niedlugo po maturze,
                                  wyczytalem w "Glosie Wybrzeza" o tym, ze pewna znana firma samochodwa
                                  przedstawila prototyp nowego auta. Bardzo mi sie spodobal, powiedzialem sobie
                                  "musze go miec, jesli wejdzie do produkcji". Potem skonczylem studia,
                                  wyladowalem w Belgii i... auto weszlo do produkcji. Kupilem pierwszy egzemplarz,
                                  ktory trafil do salonu tam, gdzie mieszkalem. Auto spisywalo sie swietnie,
                                  zjezdzilo Europe i zawsze bardzo je lubilem, ale po 4 latach juz przezylo swoje
                                  i czas byl na cos wiekszego, szybszego, wygodniejszego... Gdy je prowadzilem do
                                  dealera, zeby odjechac juz nowym, czulem sie jakbym ulubionego konia do rzezni
                                  prowadzil. Jednakze milosc zawsze powinna byc podporzadkowana rozumowi, wiec to
                                  przezylem, ale do zadnego innego auta nie mialem juz emocjonalnego stosunku.
                                  Moze to i lepiej.

                                  Dlatego tez jestem ciekaw jakie tez auto budzi u Ciebie takie emocje. No,
                                  zdradz, prosze. Nie chodzi o nabijanie sie.
                                  • Gość: mczapl stosunek emocjonalny IP: 212.190.72.* 13.09.05, 15:49
                                    Ja tez mam do aut stosunek emocjonalny. Moja pierwsza Toyota, na ktorej uczylem
                                    sie jeszcze jezdzic, oddala za mnie zycie, gdy przyjechalem na wylot przez
                                    tira, ktory przede mna wpadl w poslizg i nie mialem gdzie uciekac.
                                    Moja obecna Honde tez baaardzo lubie, ale ma juz 8 lat i czas najwyzszy, by
                                    ktos nastepny ja polubil, wiec odwoze ja do Polski, a za miesiac odbieram
                                    swojego nowego Opla. I mam nadzieje, ze sie tez polubimy.
                                    Ale, Aniu, decyzja o zmianie auta nalezy do Ciebie i tylko do Ciebie.

                                    A co do przerestrowywania, to ja bym odradzal. Duzo formalnosci, sporo
                                    wydatkow, a przyjemnosc dodatkowa zadna (chyba, ze Cie pociagaja te malutkie
                                    czerwone blachy).
                                    • tomi_22 Re: stosunek emocjonalny 13.09.05, 15:50
                                      Albo NIEBIESKIE blachy...

                                      A jestes pewnien ze auto odbierzesz? Wiesz, roznie bywa... ;P
                                  • Gość: ania Re: ej no... IP: *.cec.eu.int 13.09.05, 15:57
                                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                                    > ... Jednakze milosc zawsze powinna byc podporzadkowana rozumowi...

                                    moja nie.. i raczej nigdy nie bedzie.. taki ze mnie model..
                                    a auta modelu nie podam, bo na polskich blachach widzialam tu tylko taki jeden
                                    i potem beda mnie palcem pokazywac, o ta, co auta nie przerejestrowala ;))
                                    za to na belgijskich jest calkiem sporo, ale oczywiscie, moj jest
                                    najpiekniejszy ;)
                                    • Gość: Doki tomi, rusz glowa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.09.05, 17:50
                                      Czego (jakiego modelu auta) jest sporo w Brukseli, a praktycznie nie ma w
                                      Polsce? I bylo nowe 6 lat temu?

                                      Mazda MX-3?
                                      • Gość: asiunia Re: tomi, rusz glowa IP: *.pt.lu 13.09.05, 18:13
                                        Opel Tigra??
                                        • Gość: Doki Re: tomi, rusz glowa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.09.05, 18:21
                                          Gość portalu: asiunia napisał(a):

                                          > Opel Tigra??

                                          Nieee, pelno tego jezdzi. Ale widzialem w Brx Xedosa 6 na polskich blachach.
                                          • Gość: asiunia Re: tomi, rusz glowa IP: *.pt.lu 13.09.05, 18:24
                                            Nie wiem ile tego jezdzi, ale tak mi sie tylko skojarzylo bo kobiety sie w tym
                                            kochaly!! A nawet faceci.....
                                            • Gość: Doki Re: tomi, rusz glowa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.09.05, 19:52
                                              Kobiety kochaly sie tez np w Fordzie Ka. Nieeemozliwe. Nawet eps pod wplywem
                                              milosci nie wsiadzie do 6- letniego forda Ka.
                                              • tomi_22 Peugeot 206 13.09.05, 20:00
                                                To robia od 6 lat!!! cc zwlaszcza.

                                                Moze to???
                                                • Gość: Doki Re: Peugeot 206- niewykluczone IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.09.05, 20:18
                                                  Chyba tylko cc wchodzi w gre, bo zwykly jest dosc pospolity.
                                                  • tomi_22 Re: Peugeot 206- niewykluczone 13.09.05, 20:22
                                                    Wlasnie ona pisze ze w BXL jest ich sporo, a PL moze faktycznie byc jeszcze
                                                    jeden. Czy cc??? Watpie, poniewaz w PL byl/jest on tylko na zamowienie oraz
                                                    dosyc drogi. Malo kogo stac na taki... w PL oczywiscie.
                                                  • Gość: asiunia Re: Peugeot 206- niewykluczone IP: *.pt.lu 13.09.05, 21:07
                                                    > Chyba tylko cc wchodzi w gre

                                                    Ja tam nie chce sie madrzyc, bo za malo sie orientuje, ale chyba jednak cc nie
                                                    wchodzi w gre, bo o ile sie nie myle to pierwsze dostepne byly jakos na wiosne
                                                    2001, czy nie?

                                                    A tak wogole aniu to ja przepraszam, za moje posty nie na temat:)
                                                    Ale juz spadam i wiecej nie mieszam:)

                                                    pzdr.
                                      • Gość: byly_eurokrata Re: tomi, rusz glowa IP: *.netcologne.de 13.09.05, 20:12
                                        PT Cruiser, nazywane w stanach "girly car"...
                                        • Gość: Doki PT Cruiser IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.09.05, 20:19
                                          Myslisz, ze mozna pokochac taka nieruchawa krowe?

                                          Ale fakt, tez mogloby pasowac.
                                          • Gość: byly_eurokrata Re: PT Cruiser IP: *.netcologne.de 13.09.05, 20:23
                                            Przynajmniej nie wyglada tak, jak 20 innych samochodow tej klasy. Dzisiaj czy
                                            to japoniec, czy francuz czy niemiec, wszystkie auta sa do siebie tak podobne,
                                            ze taki PT Cruiser sie rzucal w oczy, a przynajmniej pare lat temu byl
                                            PRZEBoJEM, jesli chodzi o design.
                                            A krowa to jest VOLVO i nikt mnie nie przekona, ze jest innaczej

                                            A swoja droga, do czego to doszlo, zebym JA o samochodach dyskutowal??? To dla
                                            mnie mniej wiecej tak samo nudny temat, jak wzrost wydajnosci produkcji
                                            pszenicy w kwintala w rzeszowskiem w latach 1961-1964.....
                                            • tomi_22 glupoty gadzasz 13.09.05, 20:31
                                              Volvo jest de best ;P
                                              • Gość: byly_eurokrata Re: glupoty gadzasz IP: *.netcologne.de 13.09.05, 20:44
                                                Czy ty kiedykolwiek probowales wyjechacVOLVem z luki pomiedzy dwoma samochodami
                                                w ciasnej uliczce??? Na to potrzeba przynajmniej 5-krotnego ruszania sie w ta i
                                                z powrotem, bo ten samochod to wlasnie typowa krowa, ktorej nie jest latwo
                                                ruszyc
                                                • tomi_22 Re: glupoty gadzasz 13.09.05, 20:48
                                                  Probowalem z bardzo ciasnego garazu. Pwoem tak, to co zrobilo Volvo V50 na
                                                  doslownie 3 razy, nowy Ford Focus robi na kilkanascie razy... ot takie cos.

                                                  No chyba ze mowisz o XC70, XC90 lub S80 bo to inna bajka.
                                                  • Gość: byly_eurokraga zwrotnosc Volvo IP: *.netcologne.de 13.09.05, 21:11
                                                    Nie wiem, na ile znasz niemiecki, ale oto opinie fachowe, jakie znalazlem w
                                                    ciagu 2 minut (glownie nt. S 60):
                                                    Auch sein großer Wendekreis ist nicht mehr zeitgemäß
                                                    Was ich persönlich auch schlecht finde, ist der riesige Wendekreis
                                                    Typisches Volvo-Problem: der riesige Wendekreis von 14 Metern
                                                    Der Wendekreis ist allerdings – vor allem für 2,72 m Radstand – sehr groß

                                                    A poza tym, jak juz wspominalem, polowa moich kolegow z przedunijnej pracy
                                                    kupila sobie Volvo ze wzgledu na wysoki rabat dla dyplomatow: wszyscy narzekali
                                                    na zwrotnosc
                                                  • Gość: tomi V50 IP: *.217.132.216.coditel.net 13.09.05, 21:44
                                                    Ja mowie o V50, te duze to oczywiscie ze tak maja, ale jak porownasz do S600,
                                                    lub serii 645 lub czegos z serii 7 to nie jest tak najgorzej.

                                                    Podsumowanie.

                                                    Duze auto, duzy kat.

                                                    Ps
                                                    Niemieckiego nie znam, ale akurat to co znam wystarczy zeby to odczytac co
                                                    napisales.
                                      • Gość: ania Re: tomi, rusz glowa IP: *.247.81.adsl.skynet.be 14.09.05, 16:52
                                        znowu brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem Doki ;)

                                        i ja juz sie teraz na 100% zegnam.. mimo wszystko, dzieki za pomoc ;)
                                        • Gość: Doki Re: tomi, rusz glowa IP: *.240.81.adsl.skynet.be 14.09.05, 20:59
                                          Gość portalu: ania napisał(a):

                                          > znowu brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem Doki ;)

                                          Czepiasz sie, Aniu. Ja po prostu czasem szybciej pisze niz czytam. Dziwne, nie?
                                    • paw_dady wiem wiem 13.09.05, 20:58
                                      maluch w wersji bis !
                                      • Gość: tomi koniecznie z... IP: *.217.132.216.coditel.net 13.09.05, 21:46
                                        ...wycieraczka z tylu ;P

                                        Ps
                                        W Luxie jest jeden 126p. Seledynowy. Na tablicach z L ;P
                                        • Gość: paw_dady Re: koniecznie z... IP: *.173-201-80.adsl.skynet.be 13.09.05, 21:50
                                          a mowiles ze jezdzisz tojota? ;P
                                          • tomi_22 no wiesz 13.09.05, 22:06
                                            Maluch miedzy Maseratti wygalda o niebo lepiej niz miedzy dwoma Poldzerami.
    • tomi_22 Yaris 16.09.05, 13:05
      Tez jest od 6 lat ROWNO robiony... Zgadlem???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka