Dodaj do ulubionych

Linguistic Administrators A5 - kto idzie na testy?

10.10.05, 16:53
Właśnie dostałam informację, że testy będą 11 listopada w Warszawie. Jestem
baaardzo ciekawa, jak to będzie wyglądać :) Czy ktoś wybiera się również?
Obserwuj wątek
    • Gość: Asiek Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.w81-251.abo.wanadoo.fr 10.10.05, 17:05
      Ja sie wybieram, ale w Luksemburgu.
      Wlasnie szukam na mapie gdzie mam egzamin.
      No i wracam do nauki bo to juz nie ma zartow.
      Pozdrawiam!
    • Gość: Zuza Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.cec.eu.int 10.10.05, 17:32
      Ja tez ide ale w Brukseli. Trzeba ostro zabrac sie za powtorzenie materialu...
      • Gość: Asiek Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.w81-251.abo.wanadoo.fr 10.10.05, 17:51
        To pytanie padalo juz tysiac razy ale mimo wszystko je powtorze: jak sie
        uczycie? Czy bardzo dokladnie czy tak ogolnie. Z tego co widzialam to z wiedzy o
        UE ma byc 60 pytan. Ciekawe czy beda trudne.
        • Gość: Zuza Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.cec.eu.int 11.10.05, 09:47
          Pytania z wiedzy o UE z ostatniego konkursu dla tlumaczy nie byly specjalnie
          trudne. Ja powtarzam wiedze o instytucjach, historii i politykach. Pocwicze tez
          testy na rozumowanie logiczne, a reszte to zobaczymy ;-)
          • mrsjo2000 Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t 17.10.05, 22:38
            Przepraszam bardzo, a czy moze ktos posiada testy z poprzedniego konkursu ?
            Najbardziej chcialabym zobaczyc jak wygladaja teksty do przetlumaczenia...
            A co do slownikow, myslicie ze jest wystarczajaco czasu na ich konsultowanie ?
            Pozdrawiam !
            • Gość: TRANS Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.cec.eu.int 20.10.05, 18:55
              Mnie starczalo czasu na slowniki - i zdalem niem.
          • Gość: brooxy Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.dsl.scarlet.be 28.10.05, 11:23
            Czy mozecie potwierdzic,ze na AD5 nie bedzie MAths Questions?Jest multiple
            choice test,verbal reasoning, 2 teksty do tlumaczenia-cos jeszcze?

            • Gość: Aines Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 28.10.05, 14:38
              Pewnie, ze nie ma. Przeczytaj sobie informacje na stronie EPSO.
          • Gość: Asia Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: 195.42.249.* 03.11.05, 13:33
            A czy mozna wiedziec skad masz pytania z ostatniego konkursu? Czy moglabys je
            udostepnic? Jesli nie, to rozumiem - konkurencja :)
            Pozdrawiam.
    • carlam1 Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t 11.10.05, 01:08
      Tez zdaje w Brukseli.Rzeczywiscie trzeba zaczac powtarzac material,bo niestety
      pamiec moja jest krotka:-(Wybralam angielski i niderlandzki.Przynajmniej
      sprobuje.Ktos z Was startowal w zeszlym roku?ja zadebiutuje w tej dziedzinie;-))
      Pozdrawiam
      • Gość: a Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.77.144.195.ipv4.evonet.be 11.10.05, 10:29
        to bedzie takze moj debiut - nie zaczelam sie jeszcze uczyc, bo nie mam z czego
        i nie mam pojecia jak...z czego sie uczycie ???
        • Gość: Asiek Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.w86-200.abo.wanadoo.fr 11.10.05, 10:34
          Ja zdawalam poprzedni konkurs i, jak ktos tu juz zauwazyl, test o UE byl dosc
          latwy. Ucze sie z paru dobrych ksiazek i z intenetu + z roznych zbiorow testow,
          m. in. z tych 250 QCM z ksiegarni europejskiej w Brukseli. Mam nadzieje, ze i
          tym razem test nie bedzie bardzo trudny. Ale nigdy nic nie wiadomo.
          Pozdrawiam!
          • Gość: takitam Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.aster.pl 12.10.05, 19:24
            A czy w poprzednim konkursie też było 60 pytań z wiedzy o UE jak w tym?
            Jeżeli ma być tylko 20 punktów maksymalnie za ten test to każde pytanie jest za
            1/3 punktu, czyli mało, w numeryczno-werbalnym jest dla odmiany powyżej 1
            punktu za 1 pytanie, i gdzie tu sprawiedliwość?
            • Gość: toja Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:34
              a ja sie zglosilam jakis czas temu majac naprawde metne pojecie o tym jak to
              wszystko wyglada i teraz dostalam info ze mam sie zglosic na testy 11.11 do
              Krakowa i szczerze mowiac dalej nie wiem " z czym to sie je". Nie wiem czy w
              ogole jest sens zebym sie tam wybierala jezeli nic sie nie przygotowywalam, nie
              mam pojecia o Unii i myslalam ze testy beda polegaly tylko na tlumaczniu
              tekstow...:(
              • Gość: jaz Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 21:28
                a ja mam pytanie dla tych, ktorzy sie juz w cos takiego bawili
                jakie slowniki polecacie zabrac na writing test?
                • Gość: basik Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.247.81.adsl.skynet.be 14.10.05, 07:16
                  Jestem rowniez ciekawa:)
                • Gość: Asiek Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.w81-251.abo.wanadoo.fr 14.10.05, 12:38
                  Co do slownikow to ja biore slownik francusko-polski (dwa tomy) z Wiedzy
                  Powszechnej, slownik angielsko-polski PWN OXFORD (2 tomy) i "Inny slownik jezyka
                  polskiego" z PWN (tez 2 tomy). No i moze jeszcze sie skusze na slownik
                  francusko-francuski.
                  Tamtym razem mialam do anglika slownik z Wiedzy Powszechnej, jeden tom i
                  stanowczo nie polecam. Jak dla mnie zbyt ubogi. Nie znalazlam w nim jednego z
                  wyrazen, ktore byly w tekscie z anglika i ktorego nie rozumialam. No i
                  wymyslilam taka bzdure, ze zawalilam tlumczenie z anglika (17 pkt, a trzeba bylo
                  miec 20 zeby zdac, chociaz pewnie by to nie wystarczylo zeby przejsc dalej).
                  Slownik PWN OXFORD jest znacznie lepszy!
                  A co do testu o UE to zgadzam sie z Aines (ktora zreszta pozdrawiam bo znamy sie
                  z grupy tlumaczeniowej). Bardziej liczy sie test z raisonnement bo dla tlumacza
                  wazniejsze jest rozumienie (i to szybkie)tekstu niz wiedza o UE.
                  Pozdrawiam.
                • Gość: TRANS Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.cec.eu.int 14.10.05, 23:27
                  Poniewaz zdalem ten konkurs, moze wypada zabrac glos.

                  - Slowniki proponuje zabrac duze, ale ogolne.

                  - Test z wiedzy o UE jest umiarkowanie trudny, nie panikowac.

                  - Rozumienie tekstu - to bywa podchwytliwe i "na czas", czlowiek spiety w
                  warunkach egzaminacyjnych czesto ma plamy przed oczami i przez to moze polec.
                  Trzeba sie "rozpiac" i skupic - wtedy, wbrew pozorom, czasu starczy.

                  - Najwazniejsze jest chyba ladne wyslowienie sie po polsku, czyli zgrabny
                  przeklad (oczywiscie mozliwie wierny). Krotko mowiac, smykalka. Ja swoj drugi
                  jezyk znam mocno przecietnie, a mimo to zdalem. Ba, przyznalem sie, juz w
                  trakcie rozmowy o prace (nie mylic z kwalifikacyjna podczas konkursu), ze
                  chwilowo wolalbym unikac tlumaczenia ze slabszego jezyka, dopoki sie troche nie
                  podciagne, a i tak dostalem oferte.

                  Bo EPSO szuka talentow, ktore mozna rozwijac. Po ilus latach pracy kazdy bedzie
                  tlumaczyl z paru jezykow. Ale jesli juz od pierwszego dnia nie umie sie
                  zgrabnie wypowiedziec w ojczystym, to mogila - akurat tej umiejetnosci nie
                  nabedzie w Brukseli.

                  Powodzenia!
                  • Gość: do Transa Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 23:50
                    A mozna wiedziec jakies jez. wybrales na egzamin?
                    • Gość: TRANS Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.upc.chello.be 16.10.05, 20:26
                      Pierwszy ang., drugi niem. - i uwazam, ze drugi byl latwy, a czasu starczalo
                      spokojnie.
                  • Gość: byly_eurokrata Do Transa IP: *.netcologne.de 15.10.05, 01:11
                    Gość portalu: TRANS napisał(a):

                    > Poniewaz zdalem ten konkurs, moze wypada zabrac glos.

                    sorry koles, ale ty cos sciemniasz. Mam takie zboczenie zawodowe, ze
                    zapamietuje dobrze pewne fakty. I jestem na 99% pewny, ze pare/parenascie dni
                    temu pisales, ze zdales konkurs na tlumaczy KONFERENCYJNYCH (czyli ustnych).
                    Poniewaz konkursy na tlumaczy pisemnych i ustnych diametralnie sie od siebie
                    roznia i wybitnie rzadko zdarza sie, by ktos zdal obydwa, cos sie tu nie
                    zgadza....
                    • Gość: TRANS Re: Do Transa IP: *.upc.chello.be 16.10.05, 20:23
                      Wypraszam sobie taki ton! Zdalem oba konkursy, ostatecznie wybralem etat
                      konferencyjnego. Jak widac, to sie jednak zdarza w przyrodzie. Ale uprzedzam,
                      ze nie zamierzam prowadzic na tym forum polemiki, jakich wiele juz widzialem.
                      Interesuje mnie wylacznie wymiana opinii, nie ciosow. Ew. dalsze uwagi
                      per "koles" po prostu zignoruje.
            • Gość: ??? Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.242.81.adsl.skynet.be 14.10.05, 07:59
              ???? O jaka sprawiedliwosc ci chodzi?? Po prostu sa to 2 rozne testy i sa roznie
              oceniane.
              • Gość: aines Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 14.10.05, 11:00
                Mi to sie wydaje calkiem logiczne. Dla tlumacza nie jest az tak wazna znajomosc
                faktów dotyczacych integracji europejskiej jak rozumienie tekstu w jezyku, w
                ktorym bedzie pracowal. Dlatego tez te pytania sa "tansze". A poza tym przy 60
                pytaniach jest latwiej zadc niz przy 40. Przy 40 chyba dwie czy 3 bledne
                odpowiedzi juz dyskwalifikuja kandydata. Przy 60 bedzie to 5?
                • Gość: byly_eurokrata Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.netcologne.de 14.10.05, 13:10
                  widze, ze nadal tu panuja pewne mylne wyobrazenia, co to znaczy "zdac" pierwsze
                  dwa testy na preselekcji.
                  Warunkiem koniecznym, ale nie wystarczajacym jest osiagniecie minimum polowy
                  punktow z obu testow.
                  Jesli osiagnie sie przynajmniej polowe punktow w KAZDYM z obu testow (a nie
                  ogolem polowy punktow z obu testow razem), to zeby przejsc do drugiej tury
                  trzeba nalezec to grupy x najlepszych osob. Wiec nie ma sie co cieszyc, jak sie
                  osiagnie przynajmniej polowe punktow, bo na pierwszym konkursie te poprzeczke
                  przeskoczylo jakies 90% kandydatow, ktorzy przystapili do egzaminu. O
                  zaliczeniu do grupy najlepszych w wielu przypadkach decydowalo
                  wlasciwe/niewlasciwe odpowiedzenie na JEDNo pytanie. A to jest juz na prawde
                  totolotek. O ile pamietam w zeszlym konkursie trzeba bylo miec 23,5 punkta na
                  30 mozliwych, zeby cie zaliczyli do grupy najlepszych, czyli o wiele wiecej niz
                  tylko polowe.
                  Przy okazji dodam z doswiadczenia - nawet jesli zostane okrzykniety
                  zarozumialcem - ze jak ktos musi zagladac do slownika, bo w ogole nie zrozumial
                  sensu jakiegos calego zdania, to nie ma co szukac na tym egzaminie. A znam to
                  srodowisku i wiem, jaki poziom jezykowy reprezentuja ludzie, ktorzy pracuja w
                  sluzbach jezykowych. Oni w piewszym jezyku w ogole nie musza zagladac do
                  slownika, a w drugim, zeby sie najwyzej upewnic, czy nie myla niuansow, a nie
                  po to, zeby w ogole zobaczyc, co jakies slowo znaczy.
                  • Gość: Aines Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 14.10.05, 14:48
                    Wydaje mi sie, ze powiedzialam to samo co Ty. Bo to KONKURS nie EGZAMIN. Mozna
                    nie zakwalifikowac sie do grupy najlepszych majac 1 jedyny blad. Wszystko
                    zalezy od nas samych. jelsi bedziemy beznadziejni wystarczy polowa, jesli
                    bedziemy swietni, jeden blad moze okazac sie o ten jeden za duzo.
                    Co do slowników, zgadzam sie. Tlumacz, ktory nie rozumie czegos w tekscie,
                    chyba nie znajduje sie w odpowiednim miejscu.
                    Ja zagladalam do slownika jezyka polskiego, szukalam synonimów i sprawdzilam
                    jedno slowo w slowniku francusko-polskim. Bylo to jedno z podstawowych slow, z
                    tych, ktore poznaje sie w pierszym semestrze nauki i za chiny nie wiedzialam
                    jak to po polku powiedziec. Chwilowe zacmienie a nie niewiedza.
                    • Gość: Zuza Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.cec.eu.int 14.10.05, 15:00
                      Ja mysle, ze kazdy lingwista wie co to znaczy dobra i bardzo dobra znajomosc
                      jezyka obcego i w takich kategoriach to trzeba rozpatrywac a nie "znam bardzo
                      dobrze jezyk bo sie dogadam... albo dostalem 5". Ale ja mam cicha nadzieje, ze
                      tych drugich bedzie jednak troche na tym egzaminie...:-) Mysle, ze slowniki sa
                      dozwolone poniewaz to nie jest az tak wazne, tlumaczenie to cos wiecej niz
                      tylko przekladanie slow i ten temat byl juz poruszany. Moga one zawsze pomoc
                      przy tzw chwilowym zacmieniu lub zeby sie upewnic.
    • Gość: a Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: 195.144.77.* 14.10.05, 13:34
      ja to baaardzo lubie Cie czytac, byly :-)piszesz konkretnie i jasno -
      wspolpraca z takimi ludzmi to sama przyjemnosc - slyszysz to czasem choc
      od "swoich ludziskow" ?; wybieram sie na ten konkurs :-) i zdziwiona jestem, ze
      w ogole mozna wziac ze soba slowniki hihi - wezme langenscheidta malego, bo
      tylko takie cos mam w Brukseli :-)
      • Gość: byly_eurokrata Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.netcologne.de 14.10.05, 13:48
        Dzieki za komplement! :-) Jestem z charakteru przeciwnikiem metnego gadania
        albo przesadnego idealizowania. Teksty na egzaminach sa dosyc proste do
        zrozumienia, ale BARDZO trudne do przetlumaczenia. I tu nie pomoze zaden
        slownik. Nie wiem, jakie nastawienie maja osoby przystepujace do tego konkursu,
        ale prawie wszyscy, ktorych ja znam i sie dostali, studiowali filologie albo
        jezykoznastwo i dzieki temu nie mieli klopotow ze zrozumieniem tekstu, tylko z
        ladnym i sensownym jego przetlumaczeniem. A tak na chlopski rozum: co to za
        tlumacz, ktory nie rozumie zwyklego tekstu (nie mowimiy o technicznych,
        fachowych itd.) i potrzebuje slownika???? W taki sposob, to i pan Jasiu, co
        pracowal 5 lat na czarno na budowie w Niemczech przetlumaczy wszystko, jak mu
        sie da slownik.
        Mam konktakt z bylymi kolegami. I oni sami nie za bardzo rozumieja, po co jest
        ten nowy konkurs, skoro wszystkie etaty sa juz obsadzone albo stalymi albo
        kontraktowymi. A ta zapowiadana fluktuacja jakos na razie w obole nie
        nastapila.
        • Gość: a Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: 195.144.77.* 14.10.05, 14:15
          ...nooo, to ciekawe bedzie - w ogole sie nie ucze, bo jak sie tlumaczenia
          uczyc ? :-)...gorzej z tymi innymi jakimis testami ( nie mam o nich absolutnie
          pojecia )
        • Gość: flipa Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: 213.227.72.* 14.10.05, 14:23
          >> I oni sami nie za bardzo rozumieja, po co jest
          ten nowy konkurs, skoro wszystkie etaty sa juz obsadzone albo stalymi albo
          kontraktowymi

          bo kontraktowym skonczy sie kontrakt? Mi szef na rozmowie powiedzial, ze ok
          polowy (chyba?) ludzi to kontraktowi, i ze wszyscy maja nadzieje, ze zdadza ten
          nowy konkurs, bo juz maja duze doswiadczenie i szkoda byloby ich stracic.
        • Gość: Asiek Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.w81-251.abo.wanadoo.fr 14.10.05, 14:52
          Hmmm, no to niezle mi sie dostalo. Dodam tylko, ze moim piewszym jezykiem jest
          francuski. Skonczylam romanistyke i od paru lat mieszkam we Francji i ze
          zrozumieniem tekstow z francuskiego nie mam najmniejszego problemu. Tlumaczenie
          tez mi niezle idzie bo zawsze bylam w miare dobra z polskiego. Angielski znam
          moze troche gorzej ale z reguly rozumiem teksty bez problemu. Czasem, owszem,
          zdarzy sie wyrazenie, ktorego nie znam. Ale czy to takie straszne, ze zajrze do
          slownika, zeby sprawdzic? Czy nie wazniejsze jest to, ze jestem w stanie potem
          to przelozyc poprawnie na jezyk polski? Daleko mi od idealu, ale wiem, ze
          potrafie tlumaczyc (nawet jesli czasem zajrze do slownika!) i dlatego uwazam, ze
          warto startowac w tym konkursie.
          A po co go organizuja skoro maja wystarczajaca ilosc tlumaczy? To wiedza juz
          tylko oni. Ale na pewno jakies szanse na zatrudnienie beda.
          Pozdrawiam!
          • Gość: Zuza Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.cec.eu.int 14.10.05, 15:19
            Masz racje. Ja znam paru tlumaczy ze starych jezykow, ktorzy tez uwazaja, ze
            ich wiedza z drugiego jezyka nie jest doskonala i chodza na kursy jezykowe a
            pracuja juz od wielu lat jako tlumacze w instytucjach. Mysle, ze problem w tym,
            ze ludzie roznie rozumieja b. dobra znajomosc jezyka i chyba o to chodzilo. W
            kazdym razie trzeba probowac. I jeszcze b. dobra wiadomosc, ktora wlasnie
            sprawdzilam dokladnie, dla osob, ktore juz pracuja w instytucjach i maja
            jeszcze inne umiejetnosci jak tylko jezykowe: po konkursie dla tlumaczy mozna
            sie ubiegac o stanowisko administratora w innych dziedzinach (chyba admin tez
            juz o tym pisala).
            • Gość: dianette Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 17:05
              Moim zdaniem tylko bardzo zarozumiala osoba moze twierdzic, ze zna perfekcyjnie
              jez. obcy. Jezykow czlowiek uczy sie cale zycie.
              Pamietajmy, ze tlumaczenie to rzecz nieslychanie subiektywna. Jednej osobie
              podoba sie dane tlumaczenie innej nie.
              Nie wiem jak wyglada ocena prac tlumaczeniowych i kto to robi. Czy jest jakis
              odgorny wzor, na ktorym bazuje egzaminator oceniajac prace konkursowe , czy
              jest to jego/jej subiektywna ocena?
          • Gość: dianette Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 16:44
            Nie przejmuj sie. Moim zdaniem dobry tlumacz ksztalci sie cale zycie i korzysta
            ze slownikow. Nie sadze, ze to jakis wstyw zajrzec do slownika bo to glowne
            narzedzie tlumacza.
            Pracujac jako tlumacz w Komisji sama nic nie tlumaczysz a robi to za ciebie
            PROGRAM-ty tylko sprawdasz...
        • Gość: dianette Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 16:55
          Tak naprawde to Instytucje unijne uwielbiaja prawnikow lingwistow i najchetniej
          wlasnie takie osoby zatrudniaja.
          Skoro znasz to srodowisko to wiesz, ze czasem student filologii nie rozumie
          tekstu z ekonomii lub prawa i nie wie jak to przetlumaczyc.

          Jezeli chodzi o "orlow tlumaczy" to rozumiem, ze masz na mysli tylko tlumaczy
          jez polskiego? Moja koleznaka Slowenka pracuje od marca jako tlumacz temp.
          agent w Komisji z pensja 4000 € netto. Nigdy wczesniej nie tlumaczyla.
          Skoncyla ochrone srodowiska i potem studia podyplomowe w Niemczeh. Niemiecki
          zna dobrze angielski-jak sama mowi- srednio. Na egzaminie pisemnym nie bylo
          zadnego tekstu do przetlumaczenia a jedynie korekta bledow w slowenskim
          oryginale. Na egzaminie ustnym nie rozumiala pytan po angielsku i komisja
          musiala przejsc na niemiecki. Posade dostala i jest calkiem zadowolona-jej
          szef tez. Tlumaczy glownie z angielskiego na slowenski, a raczej-jak mowi-
          robi to za nia program komputerowy:) Nie nazwalabym jej "orlem" , zreszta ona
          sama smieje sie z tej pracy i siebie jako unijnej tlumaczki i chcialaby robic
          cos innego ale niestety penja jej sie prodoba:)

          • Gość: Do Dianette Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.netcologne.de 14.10.05, 17:44
            Masz sporo racji, ale tez troche uogolniasz, a to niedobrze. My rozpatrujemy tu
            tylko sytuacje tlumaczy jez. polskiego a nie tlumaczy innych jezykow. Twoj
            przyklad Slowenki jest zupelnie nie na miejscu, bo akurat sam bylem dobrze
            zaprzyjazniony ze Slowenka-tlumaczka i wiem, ze u nich na konkursie trzeba bylo
            zdac byle jak (= dostac polowe punktow), zeby dostac angaz, bo bylo wiecej
            wakatow niz osob, ktore zdaly test. U Polakow tak nie bylo za pierwszym razem i
            nie bedzie tak i teraz. Mi sié na poczatku tez wydawalo, ze z moimi studiami w
            Niemczech i doswiadczeniem zawodowym bede nie wiem jaka gwiazda, a okazalo sie,
            ze inni reprezentowali soba bardzo wysoki poziom. Dlatego upre sie przy
            mniemaniu, ze osoby spoza branzy lingistycznej beda mialy ciezko, chyba ze sa
            na prawde bardzo zdolne albo beda mialy duzo szczescia.
            Oczywiscie ze to nie wstyd zagladac do slownika. Ja sam zagladam, jak mi zadny
            sensowny odpowiednik polski nie wpada do glowy. I nie twierdze, ze znam jezyk
            obcy perfekcyjnie. Ale NIGDY nie musze zagladac do slownika, zeby zrozumiec
            sens jakiegos normalnego slowa po niemiecku w czasopismie np. typu Spiegel
            (podkreslam, ze nie mowimy tu o fachowych tekstach technicznych czy
            prawniczych, bo takich na egzaminach nie ma). Jesli wiec ktos twierdzi, jak tu
            na forum, ze szukald sensu pewnych sformulowan w slowniku, nie mogl ich znalezc
            i zle przetlumaczyl tekst, wiec jest chyba jasne, ze zna jezyk troche slabo, bo
            jak slusznie zauwazasz poziom znajomosci jezyka mozna oceniac tylko na
            przykladzie innych a ja ci gwarantuje, ze polscy tlumacze pracujacy obecnie w
            instytucjach europejskich na pewno nie mieli klopotow ze zrozumieniem tekstu
            wyjsciowego.

            Co to tlumaczenia komputerowego. To nie "program" tlumaczy. W instytucjach
            europejskich pracuje sie przy pomocy oprogramowania TRADOS. Nie chce tu sie
            rozwodzic, jak to dziala. Ale ten program moze ci "zaoferac" tlumaczenie tylkco
            takich zdan, ktore juz kiedys byly raz przetlumaczonhe. A skad one maja byc
            przetlumaczone, skoro Polska jest w Unii dopiero od maja 2004 r. i BARDZO wiele
            dokumentow nie ma jeszcze zadnych oficjalnych tlumaczen. Jak my zaczynalismy w
            zeszlym roku nie bylo jeszcze w ogole czegos takiego jak "translation memory'"
            jezyka polskiego. To my dopiero powoli i zmudnie te rzeczy wprodadzalismy do
            bazy danych, wiec nie opowiadaj banialukow (sorry za to sformulowanie) o
            jakims "programie" , ktory automatycznie tlumaczy, bo to zuplenie nie przystaje
            do praktyki, przynajmniej obecnie jeszcze nie. Baza danych UKIE na ktora czesto
            ludzie sie powoluja jak na wyrocznie, zawiera szereg bledow. Zreszta, co
            ciekawe, z nie znam nikogo z UKIE, ktory by dostal prace jako tlumacz, chociaz
            na egzaminie takowi byli...... To chyba tez cos swiadczy o poziomie znajomosci
            jezyka, jaki trzeba miec.

            Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze konkurs to konkurs. Udzial w nim nic albo
            malo co kosztuje. Wiec probowac mozna. Ale odrobina realizmu w ocenie swoich
            mozliwosci / zdolnosci tez nie zaszkodzi.
            • Gość: dianette Re: Linguistic Administrators A5 - kto idzie na t IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 18:19
              Nikt tutaj nie zawyza swoich umiejetnosci. Wrecz przeciwnie ludzie sa b.
              samokrytyczni i po prostu mowia jakie bledy popelnili na poprzednim egzaminie.
              Z pewnoscia sa i takie osoby, ktore w ogole nie chca pracowac w charakterze
              tlumacza, ale chca sie dostac do UE, a teraz tylko taki konkurs zostal
              ogloszony.

              Jezeli jedna z dziewczyn jest romanistka to zrozumiale , ze moze ma wieksze
              problemy z angielskim. Musiala sie w tym jez. doszkolic i kto wie , moze tym
              razem uda jej sie przebrnac przez sito egzaminacyjne. Ruzumiem jej roczarowanie
              i ogormna motywacje . Wolalabym juz odpasc na preselekcji niz w drugim albo,
              co gorsza, trzecim etapie.


              Sorki , ze cie urazilam. Moja opinia na temat pracy unijnego tlumacza bazuje
              na relacjach mojej kochanej kolezanki Slowenki, ktora w zadnym wypadku nie
              jest geniuszem w tej dziedzinie. Skoro ona mowi, ze tlumaczy program to czemu
              mam jej nie wierzyc? Ma taka sama pensje i inne "perks" ja i prawdziwe orly z
              sekcji jez. polskiego. ) Trzeba bylo sie uczyc slowenskiego zamiast
              hiszpanskiego.
              • Gość: Dianette Do bylego eurokraty IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 18:28
                Jeszcze jedno. Czemu jestes zdziwony, ze nikt z UKIE nie dostal pracy tlumacza
                w UE. Ja sie akurat wcale temu nie dziwie. Wiesz jak sie dostaje prace w
                polskich urzedach a o mozliwosci zatrudnienia u UKIE kraza legendy typu "nie
                matura lecz chec szczera zrobi z ciebie inzyniera" . Podkreslam, iz znam osoby,
                ktore tam pracuja.
                • Gość: byly eurokrata Do Dianette IP: *.netcologne.de 14.10.05, 18:38
                  Nie urazilas mnie, po prostu bardzo mnie zdziwilo twierdzenie tej Slowenki, ze
                  program tlumaczy. Program moze tlumaczyc tylko rzeczy, ktore sie juz raz od a
                  do z przetlumaczylo, co sie oczywiscie zdarza, ale nie az tak czesto.

                  Co do UKIE, to tak mi sie glupio zdawalo,ze tam fachowcy, bo jak mozna pracowac
                  jako tlumacz, jesli sie jezyka dobrze nie zna? Ale moze za dlugo juz zyje "na
                  emigracji" i rzeczywiscie nie doceniam mocy ukladow w Polsce.
                  • Gość: Dianette Re: Do Dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 18:41
                    Ja w kazdym razie zaczynam sie uczyc slowenskiego:):):) Bede startowac w
                    nastepnym konkursie. Ich pula jeszcze dlugo jeszcze nie bedzie wyczerpana:)
                    • Gość: byly_eurokrata Re: Do Dianette IP: *.netcologne.de 14.10.05, 18:58
                      Tak rozumujac, wez sie za maltanski, ich pula jest w 90% jeszcze
                      niewyczerpana....
                      Ale czy sadzisz, ze nauczysz sie slowenskiego na poziomie native speakera????
                      • Gość: Dianette Re: Do Dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 19:06
                        No przeciez zartuje:):) Ty chyba tez:):)

                        • Gość: przyszły Warto spróbować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:12
                          Nie spełniam warunków (nie skończyłem jeszcze studiów), ale chcę spróbować.
                          Dlaczego? Chcę zobaczyć, jak są sformuowane pytania testowe, ile czasu mi
                          zajmie tłumaczenie, itp. Wiem, że w tym roku nie osiągnę dobrego wyniku- nie
                          przygotowywałem się. Chcę mieć wprawę przed konkursem, który może powtórzą za
                          dwa lata. Moje pytanie: Czy jeśli osiągnę teraz słaby wynik, może to mieć wpływ
                          na ocenę mojego egzaminu(testy, rozmowa) przy kolejnej próbie? Jak sądzicie?
                          Mogą się egzaminatorzy sugerować słabym wynikiem z poprzedniego konkursu.
                          Jeśli ktoś, jak ja, wybiera się dla próby w Warszawie, dajcie znać.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: adm Re: Warto spróbować? IP: *.16-136-217.adsl.skynet.be 15.10.05, 14:00
                            zadnego znaczenia, ludzie^podchodza do kobkursow i 5 razy
                            po za tym pierwsza czesc jest anonimowa
                          • Gość: dianette Re: Warto spróbować? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.10.05, 15:32
                            Nie ma zadnego znaczenia.
                            Ale musze Cie zmartwic. Nastepny konkurs dla tlumaczy jez. polskiego na 100%
                            nie bedzie za dwa lata. Moim zdaniem za 4 -5 lat.
                            • st_krokodyl Re: Warto spróbować? 16.10.05, 10:43
                              Zgadzam się w zupełności, że kolejne konkursy ogłaszane będą coraz rzadziej, ale
                              i tak chciałbym przyszłego zachęcić, by z tej okazji skorzystał. Jeśli ma jakieś
                              ambicje w tej dziedzinie, to takie doświadczenie jest nieocenione. Ja osobiście
                              uważam, że testy unijne (przynajmniej ten, w którym brałem udział, czyli test
                              dla tłumaczy sprzed 2 lat) skonstruowane są niezwykle starannie i wszystko ma w
                              nich swoje uzasadnienie, włącznie ze stopniowaniem trudności pytań na verbal
                              raisonnement (łatwe, średnie, trudne, łatwe).
                              Powiedzmy sobie szczerze, kiedy doczekamy się tego, że o przyjęciu do pracy w
                              Polsce decydować będą podobnie przejrzyste zasady?
                              A teraz uwaga, którą chciałbym dedykować wszystkim wybierającym się na egzamin.
                              Ja zdałem ten sprzed 2 lat, a na rozmowę w sprawie pracy dopiero czekam. I to i
                              tak krótko! Rekrutacja ludzi z obecnej listy przebiegała bardzo szybko, bo
                              personel formowano niemalże od zera, a jak będzie za rok? Na natychmiastowe
                              zatrudnienie mogą liczyć chyba wyłącznie tymczasowi, którzy już tam pracują, o
                              ile nie powinie im się nóżka w konkursie (nikomu źle nie życzę), reszta będzie
                              musiała cierpliwie, WYJĄTKOWO CIERPLIWIE czekać, albo emocjonować się czysto
                              sportową stroną całej sprawy.
                              Swoją drogą zgadzam się z byłym, który pisał kiedyś, że to nie fair organizować
                              konkurs na 125 osób, skoro w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie dla
                              nich pracy, no ale my nie mamy na to wpływu. Jedyne, co mogę zrobić ja, to
                              ostrzegać przed nadmiarem złudzeń. Ja żałuję, że zbyt wcześnie pochwaliłem się
                              kilku znajomym wygraną w konkursie. Potem w ich oczach wyczytałem zakłopotanie -
                              widać nigdy wcześniej nie dałem powodu, by uważać mnie za mitomana. Muszą dziś
                              myśleć, że chłop jednak nie wytrzymuje presji. A jak próbuję wyjaśniać, to jest
                              jeszcze gorzej ;-)
                              • Gość: dianette Re: Warto spróbować? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.10.05, 13:36
                                Dlatego moim zdaniem do kazdego konkursu trzeba traktowac troszke na luzie.
                                Nie mozna swojej przyszlosci wiazac tylko z instytucjami EU. Nie bede tu
                                udawac, ze nie chcialabym sie zalapac na taka posadke, ale podchodze do tego z
                                umiarem. Jezelie sie uda -fine, jezeli nie to trudno -moze nastepnym razem.
                                Oecnie mam fajna prace, oczywiscie gorzej platna nit ta w UEi bez dozywotnej
                                gwarancji.
                                Ale probowac zawsze warto.

                                Trzymam za ciebie kciuki. jests juz tak blisko:)
                                • Gość: przyszły Re: Warto spróbować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 14:28
                                  Bardzo dziękuję, że podzieliliście się ze mną swoim zdaniem. Jeszcze raz
                                  pozdrawiam i życzę sukcesów...
                          • Gość: TRANS Re: Warto spróbować? IP: *.upc.chello.be 16.10.05, 20:28
                            Gwoli scislosci - bez dyplomu nie dopuszcza Cie do konkursu.
                            • Gość: byly_eurokrata Re: Warto spróbować? IP: *.netcologne.de 16.10.05, 21:21
                              Gwoli scislosci, nikt nie bedzie tego sprawdzac przy preselekcji. Dopiero jak
                              by przeszedl do drugiego etapu, to by go wykluczyli.
    • Gość: Dominisia Re: Linguistic Administrators A5 pytanie inne... IP: *.upc.chello.be 28.10.05, 15:02
      Czesc!
      Mam pytanie: przegladnelam uwaznie strone EPSO - konkursy ogloszone, planowane
      etc. ale wszedzie jest napisane ze na razie nie ma zadnych konkursow. Tymczasem
      na stronie startowej EPSO jest zolta tabelka: Informacje dla kandydatow na
      konkursy, ktora w dodatku jest regularnie uaktualniana
      Nic z tego nie rozumiem,
      Moze zle szukam?
      • Gość: flipa Re: Linguistic Administrators A5 pytanie inne... IP: 213.227.72.* 28.10.05, 15:11
        ta tabelka dotyczy konkursow w toku, a nie nowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka