Gość: Piotr84
IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl
25.07.06, 12:32
Witam! Chciałem ostrzec wszystkich, którzy planują wyjazd do Wielkiej Brytanii
do pracy w hotelach. Ostrzegam przed firmą Youth Exchange Center z siedzibą w
Gliwicach. Są wyjątkowo nieudolni i mają nieuczciwe podejście do klienta.
Miałem jechać za ich pośrednictwem z dziewczyną do Anglii na 3-miesięczne tzw.
praktyki. Po nieskończenie długich oczekiwaniach na rozmowę z pracodawcą,
która w końcu się nie odbyła, musieliśmy czekać ponad 2 tygodnie od daty
zawartej w umowie na zwrot pieniędzy (ok. 3200zł od osoby). Swoją nieudolność
tłumaczyli potem tym, że wynikło to z przyczyn od nich niezależnych. I tyle.
Co do nieuczciwości, to chciałem przy okazji zwrócić uwagę na przedstawiciela
YEC w Lublinie, przez którego załatwialiśmy formalności - firmę ATM. Na
początku nie podali nam prawdziwych informacji na temat całkowitych kosztów
wyjazdu (z biletem itd.) - mówili o 4000zł, w rzeczywistości wynoszą one ok.
6000zł. W dniu podpisywania przez nas umowy potraktowali nas jeszcze gorzej -
przed wpłaceniem przez nas I raty za program (600zł) mieliśmy do wglądu, jak
sie później okazało, jedynie załącznik do umowy. Dopiero kiedy zapłaciliśmy
owe 600zł na konto YEC i wróciliśmy z dowodami wpłat, czekała na nas ta
właściwa umowa do podpisania, na której dokładne przeczytanie oczywiście nie
mieliśmy czasu. Panowie z ATM dali przykład wyjątkowej niekompetencji, kiedy
zapytaliśmy, jak wygląda rozmowa z pracodawcą. Twierdzili, że to on ma do nas
zadzwonić, kiedy w rzeczywistości jest odwrotnie. Do tego jeden z panów swoją
wypowiedź zakończył stwierdzeniem : "No nie wiem, ja bym przynajmniej tak
zrobił, jak byłbym na miejscu pracodawcy, a jak on zrobi, to nie mam pojęcia".
Oburzające. Co do samego YEC, zapłaciliśmy za tzw. opcję "Together", żeby mieć
gwarancję, że pojedziemy oboje w to samo miejsce. Przed wpłaceniem II raty za
program (ok. 2600zł) wmawiano nam, że nie ma możliwości rozdzielenia nas. Po
dokonaniu w. w. wpłaty podczas rozmowy telefonicznej siląca się na uprzejmość
pani z YEC poinformowała nas, że możemy zostać rozdzieleni. Żałosne. Do tego
zanim podpisaliśmy umowę również z uporem wmawiano nam, że nie ma takiej
możliwości, żeby wyjazd się nie odbył. Widać, że stosunek YEC do klienta z
chwilą otrzymania jego pieniędzy radykalnie sie zmienia. Kolejna rzecz -
podczas każdej rozmowy telefonicznej z YEC, kiedy zadawliśmy merytoryczne
pytania na temat wyjazdu, zamiast rzeczowych odpowiedzi przedstawiano nam od
początku istotę całego programu, dopiero po naszych upomnieniach odpowiadając
na pytania. Podsumowując, radzę wszystkim trzymać się z daleka od Youth
Exchange Center i przed wyborem firmy popytać dokładnie znajomych, żądać
wszelkich dokumentów do wglądu przed podpisaniem umowy i zawsze traktować
ludzi pracujących w takich firmach z góry, bez zbędnych grzeczności. Tylko w
ten sposób mozna liczyć na odrobinę uczciwości i wywiązywanie się z umowy.
Serdecznie pozdrawiam :-)