Council tax

01.01.11, 22:46
Dostalam pismo z counsilu - wzywa mnie do zaplacenia counsil taxu za dom gdzie mieszkalam juz dosc dawno temu i mialam tam umowe rentu wlacznie z c.taxem (w umowie bylo wyraznie napisane ze landlord placi counsil tax). Poszlam wstepnie do counsilu aby wyjasnic ta sprawe przed swietami i kobieta zbyla mnie mowiac ze mam napisac pismo wyjasniajace.Dodala tez ze to obowiazkiem wynajmujacego jest placic c.tax! Jestem w uk juz kilka lat i nigdy nie zdarzylo mi sie abym nie zaplacila jakiegos rachunku! Mialam taka umowe wiec sadzilam ze wszystko jest ok wiec teraz jestem wsciekla ze wyszla taka niespodzianka!Nie usmiecha mi sie placic Ł2000.Czy wiecie jak to jest w takim przypadku, ktos mial moze taka umowe albo sytuacje? Bede wdzieczna za rady!
    • princesswhitewolf Re: Council tax 01.01.11, 23:40
      >Dodala tez ze to obowiazkiem wynajmujacego jest
      > placic c.tax!

      Bo tak jest. Wine ponosi twoja Landlady jesli w umowie bylo council tax included, a mieszkanie nie stanowi jakies lacznosci z jej ( landlady) mieszkaniem ( jest czescia tego samego domu czy przylegajacego i sa drzwi laczace cie z jej mieszkaniem.
      Wyslij pismo z kopia swojej umowy i zobaczysz. Niewykluczone ze od dzis bedziesz musiala placic albo .... sie wyprowadzic.
      • under.fire Re: Council tax 02.01.11, 00:09
        >Niewykluczone ze od dzis bedziesz musiala placic albo .... sie wyprowadzic. <

        Napisalam, ze miaszkalam tam dawno a mianowicie 3 lata temu i dostalam pismo po takim czasie! Obecnie, tu gdzie mieszkam zdarzylo mi sie jeden raz spoznic z platnoscia c.taxu i od razu po kilku dniach przyszedl list z upomnieniem
    • zurekgirl Re: Council tax 02.01.11, 12:21
      Tez mam CT wliczony w rent, a wynajmuje cale mieszkanie. Landlord placi. Jest to zaznaczone w umowie. Nie wiem, czy tak powinno byc, czy nie, ale napisalabym pismo wyjasniajace, zalaczyla kopie umowy, a jesli dalej council upieralby sie, ze to ja mam zaplacic i nie chcial sam skontaktowac z wlascicielem, mozna pewnie wejsc na droge sadowa z landlordem lub agencja, ktora ta umowe napisala.
      • szpil1 Re: Council tax 02.01.11, 12:30
        Moi znajomi mieli umowę z landlordem, ze to on płaci CT. Ponad rok po wyprowadzce dostali pismo, że CT nie był płacony i wezwanie do zapłaty. Dodam, że odnaleziono ich na drugim końcu Anglii. Też byli w szoku, ale zapłacili. Tyle, ze u nich to było ok 600 funtów, a nie 2000.
        • zurekgirl Re: Council tax 02.01.11, 13:46
          Czy to mozliwe, ze landlord nie moze placic CT za swoj dom, ktory podnajmuje? Przeciez to niemozliwe, ze jak sie okazuje, sporo osob ma takie umowy, a jest to niezgodne z prawem.
          • jaleo Re: Council tax 02.01.11, 13:54
            zurekgirl napisała:

            > Czy to mozliwe, ze landlord nie moze placic CT za swoj dom, ktory podnajmuje? P
            > rzeciez to niemozliwe, ze jak sie okazuje, sporo osob ma takie umowy, a jest to
            > niezgodne z prawem.

            Z ktorym prawem jest to niezgodne?
            • steph13 Re: Council tax 02.01.11, 17:21
              Z reuly, council tax to odpowiedzialnosc osoby zamieszkujacej pod danym adresem, ie tej samej osoby, ktora z uslug council'u w danym miejscu korzysta. Jesli umowa o najem z landlordem mowila, ze CT jest wliczony w rent i landlord dokonywal platnosci, to nalezalo kopie tej umowy przeslac do council'u.
              Nie wiem jak dlugo tam mieszkalas - skoro masz do zaplacenia £2k to dziwne nieco, ze council nie scigal cie w trakcie rezydentury, bo dlugoterminowego kredytu na ogol nie udzielaja.
              Mysle, ze bedziesz musiala albo zaplacic albo udowodnic, ze landlord od ciebie tax pobieral i to on dalej go nie placil.
              • under.fire Re: Council tax 02.01.11, 17:37
                > Nie wiem jak dlugo tam mieszkalas - skoro masz do zaplacenia £2k to dziw
                > ne nieco, ze council nie scigal cie w trakcie rezydentury, bo dlugoterminowego
                > kredytu na ogol nie udzielaja.

                Tak wiem i tez mnie to dziwi bo jak wczesniej napisalam obecnie potrafili przyslac pismo po kilku dniach jak w jednym miesiacu zdarzylo mi sie spoznic z platnoscia! Mieszkalam tam rok więc Ł1000 za ten okres co mieszkałam a drugie tyle jest za kolejny rok kiedy już mnie tam nie bylo a wystawili mi rachunek! (o to sie tak nie martwie i tu wyglada mi to na jakis walek) Wczesniej napisalam ogolnie o Ł2000 a wchodzą w to 2 kolejne lata tylko dlaczego scigaja mnie po takim dlugim czasie!?
    • aga1004 Re: Council tax 02.01.11, 18:13
      Najlepiej pójśc do Citizen Advice Bureau pomogą napisać pismo odwoławcze, tylko trzeba się wcześniej umówić. Walka z councilem może potrwać nawet kilka miesięcy więc uzbrój się w cierpliwość.
      • under.fire Re: Council tax 02.01.11, 18:20
        Tak, od jutra dzialam w tej sprawie. Pismo przyszlo przed swietami a pomiedzy swietami a nowym rokiem prawie wszystko bylo pozamykane.
        • steph13 Re: Council tax 02.01.11, 18:38
          Smieszy mnie ta tendencja biegania ze wszystkim do CAB. Przeciez mozna to samemu rozwiklac. Kontrakt wynajmu zapewne wspomnial co pokrywal miesieczny rent jaki placilas i jakie rachunki nalezaly do ciebie - kopia tegoz rozwiklalaby sprawe w mgnieniu oka.
          Po przeprowadzce placilas zapewne CT w nowym miejscu co mozesz latwo udowodnic przedstawiajac rachunki, kwity lub bank statement.
          Wyglada na to, ze landlord nie byl z tych uczciwych, CT nie placil a teraz zwala na lokatorke. Nie przejmowalabym sie zbytnio bo w koncu Council musi tobie udowodnic , dlaczego platnosci wymagaja od ciebie i nawet za okres, kiedy juz tam nie mieszkalas. Nie maja prawa do pezpodstawnych zadan.
          • jaleo Re: Council tax 02.01.11, 21:04
            steph13 napisała:

            > Smieszy mnie ta tendencja biegania ze wszystkim do CAB. Przeciez mozna to samem
            > u rozwiklac.

            To fakt, mnie tez sie cisnienie podnosi, jak w wielu watkach na tym forum z kazda drobnostka odsylaja do CAB. Ludzie chyba sobie nie zdaja sprawy, ze w CAB pracuja wolontariusze, ktorzy swoj cenny czas poswiecaja za darmo, zeby pomagac ludziom w naprawde kluczowych problemach. A nie z kazdym listem od councilu latac do CABu, zwlaszcza, jesli pracownik councilu juz poinformowal, co trzeba dalej zrobic (ie. napisac list z wyjasnieniem).
            • under.fire Re: Council tax 02.01.11, 21:16
              Ja nic nie pisalam o tym ze ide do CAB. Tak sie sklada ze jeszcze nigdy tam nie bylam bo slyszalam o tym jak wygladaja ich porady.Jesli juz szukam porady to ide w inne miejsce po konkretna porade prawna
            • glasscraft Re: Council tax 02.01.11, 21:30
              Jaleo, dla jednych drobnostka, dla innych sprawa nielatwa do rozwiazania... CAB jest chyba po to, zeby pomoc tym, ktorzy nie wiedza, co robic, bez wzgledu jak naszym zdaniem trywialny jest problem.
              • jaleo Re: Council tax 02.01.11, 21:36
                glasscraft napisała:

                > Jaleo, dla jednych drobnostka, dla innych sprawa nielatwa do rozwiazania... CAB
                > jest chyba po to, zeby pomoc tym, ktorzy nie wiedza, co robic, bez wzgledu jak
                > naszym zdaniem trywialny jest problem.

                Ten problem akurat nie jest trywialny, bo chodzi o kilka thou, ale nie jest tez skomplikowany, bo jest calkowicie jasne, jaki trzeba nastepny krok zrobic. Tak wiec "latanie do CABu" w tym przypadku moim zdaniem jest strata czasu wolontariuszy w CABie.
                • glasscraft Re: Council tax 02.01.11, 21:49
                  Owszem.... a nie pomyslalas o tym, ze jezeli coucil kaze autorce zaplacic, to CAB moze poradzic jej, czy mozliwe byloby odzyskanie pieniedzy od landlorda, ktory - jak na to wyglada - nie przekazal pieniedzy - i w jaki sposob?
                  • steph13 Re: Council tax 02.01.11, 22:56
                    glasscraft napisała:

                    > Owszem.... a nie pomyslalas o tym, ze jezeli coucil kaze autorce zaplacic, to C
                    > AB moze poradzic jej, czy mozliwe byloby odzyskanie pieniedzy od landlorda, kto
                    > ry - jak na to wyglada - nie przekazal pieniedzy - i w jaki sposob?

                    Problem w tym, ze poradnictwo w CAB jest darmowe, bez nominalnej chociazby oplaty, stad zamiast zastanowic sie samej nad mozliwa akcja, latwiej jest zwalic proces myslenia na kogos innego ( to nawet nie odnosnie autorki watku, lecz ogolnie pod adresem Polakow w codziennych rozterkach). A dlaczego nie probowac samej wyjasnic sytuacje z Council'em, listownie, telefonicznie, via email czy tez stawic sie osobiscie i przedyskutowc sprawe?
                    A uslugi CAB pozostawic dla sytuacji rzeczywiscie trudnych wymagajacych porady prawnej, informacji urzedowej, czy interwencji przez posrednika.

                    • maleczytaniecouk Re: Council tax 03.01.11, 08:52
                      My mieliśmy dawno temu problem z rachunkiem za wodę w counsilu. W umowie mielismy, że landlord to płaci, a rachunek widniał na nas i to jeszcze dwa lata po tym jak się wyprowadziliśmy. Samym nie udało nam się nic załatwić dopiero prwnik z CAB zakończył sprawę. Czasem samemu po prostu się nie da.
                • edytataraszkiewicz Re: Council tax 03.01.11, 15:00
                  jaleo napisała:

                  >
                  >
                  >
                  > Ten problem akurat nie jest trywialny, bo chodzi o kilka thou, ale nie jest tez
                  > skomplikowany, bo jest calkowicie jasne, jaki trzeba nastepny krok zrobic. Ta
                  > k wiec "latanie do CABu" w tym przypadku moim zdaniem jest strata czasu wolonta
                  > riuszy w CABie.
                  >
                  >



                  Jaleo czy Ty naprawde dobrem tego swiata sie tak przejmujesz?
                  Jest wiele gorszych sytuacji na swiecie niz rozzalanie sie nad pracownikami CAB-u

                  Kobito dawaj jakies porady jak masz takowe,bo czasami cztajac Twoje wypociny osmielam sie twierdzic,ze wredne babsko z Ciebie jest.Strata czasu dla Ciebie:D

                  Jesli chodzi o problem autorki watku to,napisanie odwolania moze nic nie pomoc a przedluzy czas rozwiazania problemu i stres z tym zwiazany.
                  Na cale szczescie w CAB najczesciej pracuja prawdziwi wolontariusze-ludzie pomocni.
                  Zaden problem nawet najmniejszy nie jest zbywany.
                  • monika_i Re: Council tax 03.01.11, 16:00
                    Dlatego ja nie moglabym nawet jako wolontariusz w CAB pracowac, bo by mnie ludzie z takimi blachymi problemami irytowali. nie pisze tu o autorce watku, ale o ludziach- znam takich osobiscie, ktorzy sie do cab po WSZYSTKO
                    • monika_i Re: Council tax 03.01.11, 16:03
                      ucielo mi wypowiedz..

                      ludzie ktorzy sie do CAB po wszystko wybieraja, znam dziewczyne, ktora gdy income support nie dostala i w cab byla co tydzien bo jej zasilek mieli zalatwic.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja