urbanskaewa
19.12.06, 17:06
Sprawdzając agencję na samym początku sprawdzamy czy działa ona legalnie,
posiada certyfikat i stosowne wpisy do rejestru. Same agencję ogłaszając się
chwalą się tym, iż posiadają to cudo, co niby ma nam zagwarantować pełne
bezpieczeństwo. Ale cóż życie jest okrutne, nie wszystko w reklamach jest
prawdą. Z pośrednikami jak z proszkami do prania, każdy lepiej pierze od
konkurencji, szkoda tylko, że z kieszeni.
Zastanówmy się, co taka firma musi zrobić żeby uzyskać ten słynny certyfikat?
Okazuję się, iż nie jest to takie skomplikowane. Trzeba przedstawić odpis z
ewidencji działalności gospodarczej, iż faktycznie działalność prowadzimy,
regon, zaświadczenie o nie zaleganiu z opłatami na ZUS i podatkami,
oświadczenie o niekaralności za naruszenie ustawy. Dodajemy jeszcze
pokwitowanie, że zapłaciliśmy już opłatę za wpis do tej ewidencji. I teraz
najlepsze. Podmiot ubiegający się o wpis do rejestru jako agencja
pośrednictwa pracy w zakresie pośrednictwa do pracy za granicą dołącza do
wniosku umowę uwiarygodniającą zamiar współpracy wnioskodawcy z pracodawcami
zagranicznymi w zakresie kierowania obywateli polskich do pracy za granicą,
określającą w szczególności:
1) nazwę pracodawcy zagranicznego
2 ) liczbę miejsc pracy
3 ) okres zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej
4 ) rodzaj oraz warunki pracy, a także przysługujące osobie podejmującej
pracę świadczenia
5 ) zakres odpowiedzialności cywilnej stron w przypadku niewykonania lub
nienależytego wykonania umowy zawartej między pracownikiem a pracodawcą oraz
tryb dochodzenia związanych z tym roszczeń
Dokładnie piszę tak , że musimy przedstawić umowę uwiarygodniającą zamiar
współpracy, ZAMIAR . To chyba wszystko tłumaczy. Zamiar to możemy mieć.
Ale mniejsza o to, mamy już certyfikat, urządzamy sobie biuro, zatrudniamy
długonogą blondynkę, która najlepiej żeby za dużo nie wiedziała o
pośrednictwie. Łatwiej jej będzie potem odbierać telefony od wściekłych
klientów i zbywać natrętów niezadowolonych z naszych usług. Następnie dajemy
ogłoszenie w gazecie, najlepiej wyborczej, bo dużo ludzi czyta i ma zaufanie.
Koniecznie na pierwszym miejscu dajemy informację, iż mamy certyfikat numer
ten i ten. To, że od wczoraj to już nie musimy podawać. Wstawiamy też tekst,
iż nie pobieramy żadnych opłat za pośrednictwo, poza……
Tutaj uwaga, musimy jakość obejść ustawę. Jak tu zrobić żeby kasę pobrać, ale
tak żeby wyglądało, że nic nie braliśmy? Na szczęście mamy furtkę. Możemy
legalnie ściągnąć haracz za tłumaczenie dokumentów, koszt badań lekarskich i
dojazd na miejsce pracy. Czyli dość spore pole manewru. Oczywiście możemy
skasować gości tylko na tyle ile wynoszą faktyczne koszty. Ale jaki problem
zatrudnić najdroższych tłumaczy w europie. I mamy 200zł za 2 strony
przetłumaczonych papierków. W umowie dajemy też zapis, że muszą ludzie jechać
przez naszą firmę. Czyli sami nie mogą kupić taniego biletu. Pakujemy ich w
autokar za 3 razy tyle i podzielimy się zyskiem z firmą transportową. Czyli
dajemy taki podpunkt:
Z tytułu zawarcia niniejszej umowy Agencja nie pobiera żadnego wynagrodzenia.
W celu podjęcia działań zmierzających do wykonania niniejszej umowy Pracownik
dokona opłaty określonej w § 6.2 umowy, która zostanie przeznaczona na
wydatki związane na dojazd
Pracownika do miejsca pracy u pracodawcy zagranicznego, badania lekarskie i
tłumaczenia niezbędnych dokumentów, a w przypadku wyjazdu do pracy w Wielkiej
Brytanii również na rejestrację Pracownika w Home Office.
Najlepiej też jak w umowie wstawimy kilka sprytnych punktów:
Przedmiotem umowy jest podjęcie przez Agencję działań mających na celu
wyszukanie dla Pracownika pracy na terenie ......,
w charakterze
Pracownik zleca a Agencja zobowiązuje się do podjęcia niezbędnych działań
mających na celu wyszukanie dla Pracownika pracy, o której mowa w § 1 umowy,
w szczególności przygotowanie umów z pracodawcami zagranicznymi,
pośredniczenie w zawarciu umowy, w tym przygotowanie niezbędnej dokumentacji
oraz organizację wyjazdu pracownika do pracy
W sytuacji, gdy Agencja nie znajdzie dla Pracownika pracy opisanej w § ..
umowa wygasa. W tym przypadku Agencja zwraca Pracownikowi opłatę określoną w
§ ….. umowy, po potrąceniu wydatków związanych z tłumaczeniem niezbędnych
dokumentów. Od zwróconej kwoty zaliczki Agencja nie wypłaca odsetek
ustawowych.
Czyli krótko mówiąc nic nie ryzykujemy. Z taką umową możemy walczyć w sądzie
w każdym niezadowolonym naiwnym, który z nami ją podpisał. Czy to nasza wina,
że jednak mimo wysiłków nie znaleźliśmy pracy? Kasę też oddamy, weźmiemy
sobie tylko 200zł za tłumaczenie... Ha Ha, w sumie to mogliśmy założyć sobie
biuro tłumaczeń. Ale klientów było by chyba dużo mniej.
Musimy my, czyli ci, co czują się oszukani zgłaszać na piśmie skargi do WUP.
Na przypadki, które wydają się nam podejrzane, nawet jak nie daliśmy się
nabrać. Ale to ruszy maszynę biurokratyczną. Może pojadą skontrolować, co tam
się dzieję?
Dlatego trzeba zgłaszać...
Na piśmie i konkretnie, z adresem, telefonem, najlepiej ze wskazaniem numeru
rejestru w KRAZ:
Może to wyglądać tak:
Informuję, że firma
Agencja Pracy nr1
Adres
Telefon
Nr rejestru agencji zatrudnienia
prowadzi działalność niezgodnie z przepisami, pobierając od osób
poszukujących pracy innych niż koszty uzyskania wizy, badań lekarskich,
dojazdu i tłumaczeń.
Opłaty za dojazd i tłumaczenia i badania lekarskie pobierane są w wysokości
powyżej faktycznie poniesionych kosztów, na co wskazuje ich kwota.
Na dowód załączam ofertę ze strony agencji:
albo:
Informuję, że pan/pani/firma
Imię Nazwisko
adres telefon
Prowadzi działalność pośrednictwa pracy bez wymaganego wpisu do rejestru. Na
dowód załączam ogłoszenia z ofertami pracy:
Na skutek postępowania może być nałożona grzywna:
Art. 121. 1. Kto bez wymaganego wpisu do rejestru agencji zatrudnienia
prowadzi agencję zatrudnienia, podlega karze grzywny nie niższej niż 3.000
zł.
2. (200) Kto, prowadząc agencję zatrudnienia, pobiera od osoby, dla której
poszukuje zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub, której udziela pomocy w
wyborze odpowiedniego zawodu i miejsca zatrudnienia, dodatkowe opłaty inne
niż wymienione w art. 85 ust. 2 pkt 7, podlega karze grzywny nie niższej niż
3.000 zł.
Ponadto, mogą stracić licencję:
Marszałek województwa wykreśla, w drodze decyzji, podmiot wpisany do rejestru
w przypadku: (...) naruszenia przez podmiot warunków prowadzenia działalności
agencji zatrudnienia określonych w ustawie;
Uprawnienia marszałka województwa w tym zakresie wykonuje wojewódzki urząd
pracy
Jeśli to się nie udaje, to można napisać do ministerstwa, że urząd nie
zareagował:
www.mpips.gov.pl/index.php?gid=460
lub napisać:
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej
Departament Rynku Pracy
ul. Nowogrodzka 1/3/5
00-513 Warszawa
www.mpips.gov.pl
Pozdrawiam wszystkich, życzę spokojnych świąt i nowego roku 2007 już bez
oszustów w pośrednictwie pracy. To też zależy od was czy tak będzie
Ewa Urbańska