byly_eurokrata
14.03.07, 09:50
Czytam wlasnie w Rzeczpospolitej (zreszta zupelnie przypadkiem rano mowili o
tym w niemieckim radiu), ze w Stanach ukazal sie podrecznik dla osmiolatkow
napisany przez lesbijki, w ktorym jest historia pt. "Król i król" o
księciu, "któremu nie wpada w oko żadna z prezentujących wdzięku panien. Jego
serce zaczyna bić szybciej dopiero na widok pięknego młodzieńca młodzieńca".
Jak wiadomo, mam liberalne poglady, ale to troche nonsens. W niemieckim radiu
już zaczeli się żartobliwie zastanawiać, jak poprzerabiać tytuły znanych bajek
. Jak by to było w warunkach polskich?
"O Wandzie, która niemieckiej lesby nie chciała"
"Transa Sniezka"
"Biseksualistka z zapalkami"
"Fryzjer Dratewka, ktora po pokonaniu wrednej lesby smoczycy, w nagrode
dostaje pol krolestwa i królewicza na męża"?