IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.11.05, 01:46
chcialem Wam powiedziec ze zaraz wracam do Domu, do Polski, pelen doswiadczen
i planow na przyszlosc. Najbardziej wartosciowe papiery mozna uzyskac tylko w
najlepszym kraju na swiecie- w Polsce. Stracilem kawal zycia, poszukujac
zarobku i przyszlosci. Teraz wiem ze zarobek to tylko chwila nieprzydatna
czlowiekowi wcale,szczescia nie daje, a szczescie jest tam gdzie dom.
Pozdrawiam tych ktorzy jeszcze nie wiedza o czym mowie i knuja plany "
truskawek we wloszech" i " zmywakow w londynie". Specjalnie uzywam malych
liter, bo ja jestem Polakiem, reszta sie nie liczy... Trzymajcie sie Ludzie,
gdziekolwiek jestescie, cokolwiek robicie, jakiekolwiek macie plany dla
ktorych wasz dom, przyjaciele i rodzina zostali daleko. To nie jest warte
poswiecenia.
Obserwuj wątek
    • ratpole Re: do domu.. 04.11.05, 02:38
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > chcialem Wam powiedziec ze zaraz wracam do Domu, do Polski, pelen doswiadczen
      > i planow na przyszlosc. Najbardziej wartosciowe papiery mozna uzyskac tylko w
      > najlepszym kraju na swiecie- w Polsce. Stracilem kawal zycia, poszukujac
      > zarobku i przyszlosci. Teraz wiem ze zarobek to tylko chwila nieprzydatna
      > czlowiekowi wcale,szczescia nie daje, a szczescie jest tam gdzie dom.
      > Pozdrawiam tych ktorzy jeszcze nie wiedza o czym mowie i knuja plany "
      > truskawek we wloszech" i " zmywakow w londynie". Specjalnie uzywam malych
      > liter, bo ja jestem Polakiem, reszta sie nie liczy... Trzymajcie sie Ludzie,
      > gdziekolwiek jestescie, cokolwiek robicie, jakiekolwiek macie plany dla
      > ktorych wasz dom, przyjaciele i rodzina zostali daleko. To nie jest warte
      > poswiecenia.

      Krzyz na droge.
      Nie trzeba nam tu takich z duzej litery Polakow z obdarta doopa.
      Wracaj do chlewa i pluj na tych z malej litery, ktorym sie powiodlo.
      Do tego to kazdy z was ma talent
      • jot-23 Re: do domu.. 04.11.05, 02:58
        ratpole napisał:

        > Krzyz na droge.
        > Nie trzeba nam tu takich z duzej litery Polakow z obdarta doopa.
        > Wracaj do chlewa i pluj na tych z malej litery, ktorym sie powiodlo.
        > Do tego to kazdy z was ma talent


        lol...albo pluja na tych dla ktorych jest na wygnaniu normalnie, abo wmawiaja
        sobie i innym ze jak ich wyjazd byl porazka, to tak jest ze wszystkimi...takie
        dwa w jednym (brunon+kagan)
        • ratpole Re: do domu.. 04.11.05, 03:12
          jot-23 napisał:

          > lol...albo pluja na tych dla ktorych jest na wygnaniu normalnie, abo wmawiaja
          > sobie i innym ze jak ich wyjazd byl porazka, to tak jest ze
          wszystkimi...takie
          > dwa w jednym (brunon+kagan)

          Kagan i Brunon to jednak jak by nie bylo starzy emigranci z experiencem, hehehe
          A ten tu, to jakas obrzygana sirota na nielegalu :))
    • Gość: z USA Re: do domu.. IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.11.05, 07:18
      "Najbardziej wartosciowe papiery mozna uzyskac tylko w najlepszym kraju na
      swiecie - w Polsce. Stracilem kawal zycia, poszukujac zarobku i przyszlosci.
      Teraz wiem ze zarobek to tylko chwila nieprzydatna, czlowiekowi wcale,szczescia
      nie daje" - Skoro zarobek NIEPRZDATNY, to po co ci "Najbardziej wartosciowe
      papiery z Polski"?
      "Pozdrawiam tych ktorzy jeszcze nie wiedza o czym mowie i knuja plany" - O, to
      do mnie! Dziekuje bardzo i pozdrawiam tez!
      - A zsiadle mleko na stluczona doopke babcia ci juz nastawila???
    • polishbellydancer Re: do domu.. 05.11.05, 01:26
      Trzymajcie sie Ludzie,
      > gdziekolwiek jestescie, cokolwiek robicie, jakiekolwiek macie plany dla
      > ktorych wasz dom, przyjaciele i rodzina zostali daleko. To nie jest warte
      > poswiecenia.

      tutaj znalazlam nowy dom, rodzine, przyjaciol, prace--bywalo ciezko, ale teraz
      bez wahania moge ci powiedziec, ze bylo warto porzucic to co "stare" by cieszyc
      sie teraz "nowym"
      przykro mi, ze tobie sie nie powiodlo

      zycze powodzenia--trzymaj sie cieplutko
      e
        • Gość: majka dziwie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 05:03
          Przeczytalam dzis wiele postow na tym forum i ze zdziwieniem i niepokojem
          zaobserwowalam ton tych wypowiedzi. ludzie, ktorzy siedza w usa i ca mysla tylko
          o kasie, Polske widza jako brudny smierdzacy kraj. To smutne bardzo. Mieszkalam
          w us 4 lata, skonczylam tam studia, pracowalam- mialam i kase i znajomych
          (glownie amerykanow), a jednak wrocilam. Co z tego, ze w usa mozesz zarobic
          troche wiecej?
          Duzo wiecej wydajesz- za wszystko placisz. Ciagle gada sie o kasie. Mentalnosc
          amerykanow, nawet wyksztalconych, jest dla kogos wyksztalconego i myslacego
          zasmucajaca w gruncie rzeczy. Ameryka jest kiczowata i brzydka (poza parkami
          narodowycmi). DOmki z tektury albo wiezowce. Jedzenie paskudne. Jakosc zycia
          jest tak naprawde nizsza niz w PL. Nie mowie tu o ludziach, ktorzy w PL nie maja
          szans na prace- ich rozumiem- to wyjazd za chlebem. Natomiast ludzie, ktorzy sa
          wyksztalceni, myslacy i wrazliwi beda zawsze tesknic za PL.
          Ja wrocilam. Wreszcie mam chlopaka- Polaka i to po amerykanskich mezczyznach
          jest cudownym uczuciem!! Zarabiam dobrze (troche mniej niz u us, ale tez duzo
          mniej wydaje). Czuje sie tu przynalezna. Czuje, ze to jest moj kraj. W ktorym
          chce zyc i pracowac (i placic podatki do budzetu polskiego, a nie Amerykanom)
          • jj19 Nie dziw sie tak, i nie niepokoj, prosze :))). 19.11.05, 07:03
            Jutro tez cos napisz. Pochwal sie troche. Strzel groszkiem w Stany.
            Dowartosciuj sie odrobinke.. Moze namow chlopaka aby o tobie napisal.
            Jak chcesz, to podziw sie jednak troche. Z twojego opisu siebie wynika,
            ze jestes cudowna. Troche szkoda, ze masz kiepskie amerykanskie
            wyksztalcenie i bylas zmuszona przez cztery lata goowno jesc w Stanach.
            To sie moze odbic na twojej cerze. Rozwaz zrobienie w wolnej chwili
            doktoratu w Polsce. Pisz czesciej, prosze. Jutro zajrze tu tylko dla ciebie.
            Z nieklamanym podziwem i adoracja pozdrawiam,
            jj19.
            • Gość: Rampapam Re: Nie dziw sie tak, i nie niepokoj, prosze :))) IP: *.tnt5.dial.mtl1.uunet.ca 19.11.05, 07:46
              Dolaczam sie do zachwytow, TAK trzymac! W jezyku polskim pisze sie jednak nie
              przynaleze ale naleze. Dobrze wiedziec, jak sie chce mieszkac w Polsce i
              pomagac wykanczac ten kraj. Jak bowiem widac malo pani rozumie z zycia i
              polityki. Cos marne to byly studia (pewnie jakis Community College!) skoro
              miala pani ograniczonych amerykanskich przyjaciol i sama nie potrafi myslec
              samodzielnie. Ja mam kanadyjskich przyjaciol i wszyscy sa wysokiej klasy
              specjalistami a maja tez i inne zainteresowania nie zwiazane z zawode i to na
              poziomie profesjonalistow. Nie lubi pani konkurencji woli gnusne wysiadywanie
              nie wiadomo czego. Znalazla pani kraj dla siebie. Polska to ma dopiero poziom
              zycia. Nikt nikomu nie wymawia, ze jest glupi, bo ze swieca szukac madrego.
              Brud, smrod wszedzie. Jedzenie, co prawda w Polsce nie plastikowe jak w Ameryce
              ale za to goowniane( jesli wezmie sie pod uwage zanieczyszczenie powietrza i
              uzywanie roznego rodzaju chemikali przy uprawach!!!) W porownaniu z Ameryka
              Polacy to analfabeci tylko 8% Polakow ma wyzsze studia podczas gdy w Stanach
              przekracza juz 40%. Swiadczy to o tym, ze Amerykanie to idioci a Polacy wiedza
              co robia, i stronia od wiedzy. Zycze powodzenia w gnusnieniu!
              • Gość: Hih Re: Nie dziw sie tak, i nie niepokoj, prosze :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 13:53
                >Polacy to analfabeci tylko 8% Polakow ma wyzsze studia

                Dane to masz sprzed 20 lat :))

                Jedzenie, co prawda w Polsce nie plastikowe jak w Ameryce
                >
                > ale za to goowniane( jesli wezmie sie pod uwage zanieczyszczenie powietrza i
                > uzywanie roznego rodzaju chemikali przy uprawach!!!)

                Nie wiesz co mówisz - nasze pyszne jedzonko już jest hitem eksportowym mimo, że
                dopłaty Unijne tylko częściowe...

                > Brud, smrod wszedzie

                Tak. Ulżyj sobie jeszcze. Prosimy :))
              • Gość: kinia Re: Nie dziw sie tak, i nie niepokoj, prosze :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 12:44
                Rampapam ale jestes ograniczony!!!no i taki wlasnie poziom jak Ty prezentuja
                Polacy , ktorzy wyjechali - takie prostaki. Zobaczyles kawalek swiata i juz
                wielki Kanadol sie z Ciebie zrobil <hahaha>. Ja tez bylam w USA, na szczescie
                tylko na wakacjach i musze przyznac, ze Polacy tam mieszkajacy to w wiekszosci
                ludzie pochodzacy ze wsi, do tego tak ograniczeni ze szok, a jak przyjezdzaja
                do polski to szpanuja a co niektorzy to nawet po pol roku polskiego
                zapominaja.Sama poznalam tam dziewczyne, ktora po niespelna dwumiesiecznym
                pobycie w USA mowila, ze zapomniala niektore polskie slowa, po protu szok i
                zenada :/. Mam tez znajomych Polakow, ktorzy studiuja w USA m.in. w NY
                (Columbia University) i mowia, ze za zadne skarby nie chca zostac na stale w
                tym kraju. Uwazaja, ze jest to obrzydliwy kraj, wszystko sztuczne, na pokaz,
                jedzenie obrzydliwe - zreszta sama to wiem. Jesli chodzi zas o poziom nauczania
                w USA to jest on niski, wiem z opowiadan znajomych. Smieja sie jjjakich
                banalnych rzeczy ucza sie np na matematyce - zakres szkoly sredniej w Polsce, i
                jak sami mowia " Amarykanie sa wyjatkowo tepym narodem" i chyba cos w tym jest
                bo tez odnioslam takie wrazenie.Tak wiec moim zdanie na wyjazd na stale
                decyduja sie tylko ludzie, ktorym z jakichs powodow w Polsce nie wyszlo, nie
                ulozyli sobie zycia a teraz staraja sie wmawiac innym jakim wspanialym krajem
                sa Stany, a moze w ten sposob probuja tez oklamywac i rownoczesnie pocieszac
                siebie?
            • Gość: z USA Niezle to podsumowales, a ja dodam tylko IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 19.11.05, 08:27
              "Mieszkalam w us 4 lata, skonczylam tam studia" 2-letni Community Technical
              College dla bezlotow
              "pracowalam- mialam i kase" 7-11 no noce, sprzatanie za minimum wage
              "i znajomych (glownie amerykanow)" nawet znajomi byli, nadzwyczajne - radocha!
              "Co z tego, ze w usa mozesz zarobic troche wiecej?" Srednio sto razy wiecej! -
              Nic z tego poza 100-krotna wartoscia nabywcza.
              "Duzo wiecej wydajesz - za wszystko placisz." W PL daja wszystko OCZYWISCIE za
              DARMO!
              "Ciagle gada sie o kasie." - Gada sie o tym co komu dolega, za czym sie leci.
              "Ameryka jest kiczowata i brzydka (poza parkami narodowycmi). DOmki z tektury
              albo wiezowce." Nie wpuscili chocby do dzielnic middle class - za sam wyglad.
              "Jedzenie paskudne." Tak, za minimum wage nie kupi sie nic smacznego.
              "Jakosc zycia jest tak naprawde nizsza niz w PL." Wsrod bezlotow.
              "Wreszcie mam chlopaka- Polaka i to po amerykanskich mezczyznach jest cudownym
              uczuciem!!" Lepiej zbudowany? Ladniej pachnacy? Ma zdrowe zeby? Lysy z wasami?
              "Czuje sie tu przynalezna." Przynalezniona! - to moze do wojska?
              "Czuje, ze to jest moj kraj." Gratulacje!
              "W ktorym chce zyc i pracowac (i placic podatki do budzetu polskiego, a nie
              Amerykanom)" Przewidujaca nienajgorzej, bo niedlugo zamkna ja w zakladzie
              psychiatrycznym a NFZ utrzymywany jest z podatkow przeciez.
          • mcov przekonalas mnie, zostaje 19.11.05, 14:24
            Wygralem ZK, mialem jechac, ale tak sie wzruszylem twoimi przemysleniami, ze
            zostaje...

            Co prawda, srednia zarobkow w Polsce to okolo 1500 zl, ponizej 35,000 rocznie
            zarabia w Polsce okolo 90% spoleczenstwa, i tylko niecaly 1% w Polsce zarabia
            powyzej 75,000zl rocznie.

            W USA srednia to okolo 44,000 rocznie [4000/m] a powyzej 100.000 zarabia w USA
            10% spoleczenstwa. Wykluczajac NYC i pare innych drogich miejsc srednio dom
            mozna kupic za 200-300K, sredni samochod kosztuje 20K.

            Ale ja wole zostac w PL i placic podatki do polskiego budzetu. A nie wiesz czy
            da sie zrobic, abym tam pracowac i mogl sie opodatkowac w PL 40% stawka? Wtedy
            moglbym jeszcze bardziej pomoc mojemu krajowi.
          • jj19 Zdecydowalem! Tez wracam :). 19.11.05, 20:11
            Gość portalu: majka napisał(a):

            " Duzo wiecej wydajesz- za wszystko placisz. Mentalnosc (A)amerykanow,
            nawet wyksztalconych, jest... zasmucajaca w gruncie rzeczy. Ameryka jest
            kiczowata i brzydka... Domki z tektury albo wiezowce. Jedzenie paskudne.
            Jakosc zycia...nizsza niz w PL...wrazliwi beda zawsze tesknic za PL...i
            placic podatki do budzetu polskiego, a nie Amerykanom)"

            Cala noc nie moglem zasnac po twojej wnikliwej analizie. Tez jestem
            wrazliwy i tak jak ty, prawie wyksztalcony. Placenie podatkow tutaj
            nie podoba mi sie absolutnie. Do budzetu panstwa polskiego to zupelnie
            inna sprawa. Sadze, ze bede to z radoscia robil. Czasami przeplace.
            Patriotyzm sie we mnie budzi, no, i ta moja wrazliwosci. Ameryka to jednak
            BADZIEWIE! Po twoim poscie luski mi z oczu spadly. Jak to jest mozliwe,
            ze tego wczesniej nie widzialem. W poniedzialek oddam skobel od mojego
            tekturowego szalasu landlordowi i lancuch przykuwajacy mnie do taczek.
            Kupie bilet w jedna strone i poszybuje w kierunku swietlanej, teczowej
            i optymistycznej przyszlosci. W Polsce mnie nareszcie docenia. Tak bardzo,
            ze sie zdziwie :))). Czuje sie juz "przynalezniony" tam. Tutaj nigdy
            "przynalezniony" nie bylem. I te cholerne podatki. I to goowno ktore jak
            ty, jadlem latami. I brak lazienek i prysznicow. W Polsce to dopiero...
            Jedno mnie tylko lekko niepokoi czy znajde dziewczyne taka jak ty.
            Tutaj zadna nawet spojrzec na mnie nie chciala. Ale co tam Amerykanki
            wiedza. W Polsce na pewno znajde dziewczyne taka jak ty. Cudowna.
            I to mnie lekko niepokoi...
            Z rosnaca sympatia pozdrawiam,
            jj19.
          • Gość: JJ Re: dziwie sie IP: *.hsd1.ga.comcast.net 22.11.05, 03:56
            "DOmki z tektury albo wiezowce. Jedzenie paskudne. Jakosc zycia
            jest tak naprawde nizsza niz w PL"

            Ciekawi mnie gdzie studiowalas?,
            co studiowalas?
            gdzie mieszkalas skoro masz takie doswiadczenia?

            *Pewnie samochodow tez jest wiecej w Krakowie i to na pewno leprze
            *Domy albo wiezowce - od razu widac ile zwiedzilas :))))
            *Jedzenie paskudne - liczylas, ze Burger cie zaskoczy pierogami? Nie
            pomyslalas, by zakosztowac chinskiej kuchni, albo wloskiej, francuskiej nie
            wposminajac o tajskij czy chocby meksykanskiej???

            Jesli taki poziom reprezentuje osoba ktora skonczyla 4 lata studiow w Stanach
            to pozostaje mi tylko zlozyc gratulacje.
            Reszty nie trzeba!

            pewnie dlatego, bo jestes z Krakowa.

            3-maj sie.
      • terra-nova Re: do domu.. 20.11.05, 05:57
        cieszymy sie jednak,ze ty wrociles, miales szanse!!! I jaki wnikliwy i super
        inteligenty jestes, my tu siedzimy i placzemy bo na bilet nie mozemy zarobic...
      • mxp4 Re: do domu.. 20.11.05, 06:42
        Gość portalu: bumper napisał(a):

        > Jak myslisz , dla czego ten wsciekly atak na Ciebie ?
        >
        > Bo wracasz , a oni tez by chcieli .
        >
        > Skad wiem ?
        >
        > Bo nie siedzieliby na polskim portalu . Rozladowywuja w ten sposob frustracje
        > narosle w "rajach" , a wiedza ze powrot jest nierealny bo sa za slabi .



        A wiedza ze wizyta w polsce jest nierealna bo siedza w Stanach jako dzikusy.
        Musza przekonywac samych siebie, ze Ameryka to raj zwlaszcza, ze ciagle nie
        maja z czym wracac. Ech polacki.
    • agre1977 Re: do domu.. 20.11.05, 17:40
      Potwierdzam Ameryka jest dobra dla ludzi ze wsi lub ktorym nie wyszlo w
      zyciu "cos" (interes, milosc itp) jasny tez jest to, ze jest jakis procent
      ludzi ktorzy sobie niezle prosperuja ale tych polakow jest znikoma czesc
      wiekszosc zarabia swoim stracony czasem ktory juz nie wroci (tzn traci sie
      zycie na poczet pieniedzy) madrzejsi zarabiaja i wyjezdza pomnazajac kapital
      juz w cywilizowany sposob( nie na budowie, sprzataniu czy bawieniu dziadkow lub
      dzieci.... Ci ktorzy zostaja wczesniej czy pozniej zostana wykolowani przez
      system; straca mlodosc, zdrowie rodziny zostanie im tylko garstka papierkow "$"
      Ci ktorzy sa bardziej cwani beda ieli na karku kredyty, problemy zaczna sie
      kiedy dzieci beda chcialy sie uczyc w dobrych uczelniach a sytuacja na rynku
      pracy sie zmieni teraz motto mojego postu masz glowe na karku wygrasz bedac w
      USA jesli zrobisz kapital i aktywnie bedziesz go pomnazal w swojej ojczyznie Ci
      ktorzy zostana przegraja swoje zycie.... Nie potrzebuje komentarzy jezeli ktos
      byl, lub jest tutaj tzn USA do tego jest inteligentny to wie o czym ja mowie...
      Dla tych co pragna potwierdzic moje slowa droga jest prosta bilet do raju
      kosztuje od 2O00 PLN+ koszty oplat wizowych + oplata za mieszkanie(do tego
      dochodzi miesieczny depozyt) POWODZENIA jak mozesz ZAPAMIETAJ zarabiaj jak
      najwiecej jak najszybciej i wracaj....
      • Gość: majka Re: do domu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 23:34
        o widze, ze moj post przyczynil sie do kilku ciekawych odpowiedzi.
        coz, wyzywanie sie na tym forum przez Polakow zza oceanu, to przyklad tego, co w
        psychologii spolecznej nazywa sie redukcja dysonansu poznawczego: musza sami sie
        zapewnic, ze jest im jednak dobrze (choc gdy sie zastanowia czuja,ze nie jest
        tak do konca) dla ratowania wlasnego ego:))



        naprawde nie wiem, gdzie w PL ten brud, o ktorym pisza ci zza wielkiej wody-
        mieszkam w Krakowie i za kazdym razem, gdy przyjezdzaja do mnie znajomi z zza
        granicy, a szczegolnie z usa- sa zachwyceni calkowicie. osobiscie uwazam, ze w
        usa nie ma niczego porownywalnego do ladnych historycznych miast w PL.


        agre 1977: dokladnie jest tak jak mowisz- usa to dobre miejsce by sie szybko
        dorobic, a potem pieniadze w PL zainwestowac.




        • grandys Re: do domu.. 21.11.05, 00:11
          agre 1977: dokladnie jest tak jak mowisz- usa to dobre miejsce by sie szybko
          dorobic, a potem pieniadze w PL zainwestowac.

          -w jaki sposob mozna sie szybko dorobic?

          - w jakie sposob mozna zainwestowac?
          • agre1977 Re: do domu.. 21.11.05, 17:40
            Widze ze czesc ludzi popiera moja opinie, jak widze "burakow" tez nie brakuje o
            czym wspominalem w mojej poprzedniej wypowiedzi i z jednej strony zazdroszcze
            tej stronie polaczkow ktorzy ida na budowe (tak jak i ja) z tym ze oni maja
            spokojna glowe czekaja na piatek (wyplata).... Natomiast ludzi ktorzy maja cos
            w glowie nurtuje pytanie czy to juz czas by wracac skoro ceny na rynku
            budowlanym ida wciaz w gore i mamy do czynienia z tym zjawiskiem coraz mocniej
            wiec jaki jest sens siedziec i gonic inflacje gdzyz zarobek +1 czy +2 dolary w
            gore za bardzo niczego nie zmienia biorac pod uwage ze sam VAT na mieszkania
            zmieni sie w roku 2008 z 7% na 20% i to sa przepisy unijne... GRANDYS zadales
            pytanie jak zarobic pieniadze niestety tutaj jest ciezka droga (realnie to
            budawa mozna zarobic najwiecej i chodzi tutaj o "TURYSTOW" )natomiast w moich
            kregach jest powiedzenie nie odkladasz przynajmniej 1300$ to nie jest ameryka i
            oplacalnosc marnowania swojego czasu spada niemal do zera... Tak wiec "GOSCIU
            z USA" jak sam widzisz 1300$*12 miesiecy nie daje 3K do tego chyba wogole nie
            jestes zorientowany na rynku samochodowy nie nyska ale Fiata Ducato 2.8jTD z
            2001 czy Mercedesa Sprintera nieco starszego mozna juz kupic od 6000EUR -16%
            mwst sprawdz www.autoscout24.de dodajac ze obecne przepisy celne na samochody
            ciezarowe sa rewelacyjne daje to dwa takie samochody rocznie tak wiec nie mam
            pojecia skad wzial sie pomysl budki z kanapkami na dworu... Jezeli masz pojecie
            o ekonomi pewnie slyszales ze z analizy technicznej wynika ze do kwietnia dolar
            odrobi straty wobec EUR do 1.12/1 jesli nie bedzie jakis okolicznosci
            zewnetrznych..... Tak wiec pozdrawiam polakow z budowy w USA ktorzy w 90% nie
            wiedza co to jest Forum... Uwierzcie na slowo 80% to prostaki o niech lepiej
            siedza w ich raju :-) (USA)
            • filipzkonopii Do agre.... 22.11.05, 04:01
              Widac nigdy w zyciu nie mieszkales poza Polska a jak juz, to niedlugo.
              Widzisz dla wielu z nas dom, to wlasnie ta znienawidzona przez ciebie Ameryka.
              Plujecie na Ameryke, poniewaz tutaj rzeczy sa takie, jakie sa naprawde. Wiec
              jak ktos jest zerem, to widzi to, jaki jest w powiekszeniu. Komu jak komu ale
              zwlaszcza wam bardzo sie to nie podoba. Poniewaz uwazacie, ze wasz zapyzialy
              kraj na koncu swiata jest pepkiem swiata a wy O WY!!! jestescie
              superinteligentni tylko dlatego, ze kupicie jakiegos niemieckiego rupiecia
              samochodowego zlozonego po ciemku przez facetow, ktorzy sa z Bialorusi i to
              nielegalnie. Ale ty sie cieszysz, bo masz Mercedesa a moze nawet dwa! Postep w
              twoim mniemaniu polega na tym, ze masz ale niestety nie glowie.
              Ja nigdy ale to nigdy nie chcialbym mieszkac gdzie indziej jak tylko w Ameryce.
              Sam wybralem ten kraj i czuje sie w pelni jego obywatelem od ponad 26 lat. Za
              to ty mieszkasz w zanieczyszczonym kraju, gdzie ludzie ani higiena nie grzesza
              ani wyksztalceniem a nam tu nie wiadomo co wymawiasz. Cieszymy sie,ze jestes
              taki kulturalny juz tylko przez sam fakt,ze mieszkasz w Krakowie. Miasto owszem
              ladne, tylko co z tego. Wy sami jestescie tacy inteligentni, ze sprzedaliscie
              cala Polske obcemu kapitalowi, przy okazji windujac znane gnidy komunistyczne i
              napychajc im konta bankowe. Zrobiliscie to samowolnie. Bardzo to madry i
              postepowy narod! Teraz powoli wszystko rozlazi sie po kosciach. Wkrotce
              bedziecie lizac nogi tym czerwonym, bo to oni zrobili sie najbogatsza grupa
              spoleczna(dzieki wam "madrzy" ludzie zamiast wisiec wzbogacili sie!!!) i juz
              nie potrzebuja wiecej byc czerwonymi. Tylko smrod zostal, wam on co prawda nie
              przeszkadza ale mnie bardzo przeszkadza. BARDZO. Sam sie sobie dziwie, jak
              bardzo przywiazuje wage do ideologii i tzw. wartosci etycznych. Z powodu tzw.
              polskiego charakteru (polegajacego glownie na glupocie i bezinteresownej
              zawisci), braku jakichkolwiek zasad moralnych w polityce, powszechnego braku
              kultury i higeny pozostane na zawsze w Ameryce, ktora uwazam za swoja ojczyzne.
              Zaden inny kraj nie zapewni mi zreszta takiej stopy zyciowej jak Ameryka, bo
              mam dobry zawod i bardzo dobre dochody. Oczywiscie nie lokuje je w tak madry
              sposob jak wy, intelekualisci Europy. Daleko mi do waszej bystrosci.
              Dlatego miedzy innymi Polska znajduje sie pod wzgledem korupcji na tym samym
              poziomie co Burkina Faso- panstwo w Afryce. Na pewno nie bede ani nic lokowal w
              Polsce ani bral udzialu w jakichkolwiek smiesznych wyborach. Ja lubie nude,
              plastyk, caly ten amerykanski kicz. Mam do tego prawo jestem obywatelem tego
              kraju, a wam nic do tego.
            • Gość: Adam Re: do domu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 21:19
              Hej stary , nie przejmuj sie szczekaniem kundli .
              Wiekszosc z nich to dzieci komuny .
              Skorumpowani lekarze , gminni sekretarze , przewodniczacy POP i biedny chlop.
              Za pare dolcy podpisza kazda volksliste .
              Najbardziej ich boli ze wywieziesz od nich kilkadziesiat kilo $ .
              Znam to bo mam w usa rodzinke (jeszcze normalna), ktora mowi mi o tej nienawisci
              w stosunku do powracjacych .
              Jak ktos wraca to tak jak by okradal tych co zostaja , tak to odbieraja .
              • Gość: JJ re IP: *.hsd1.ga.comcast.net 23.11.05, 00:23
                "Wiekszosc z nich to dzieci komuny .
                > Skorumpowani lekarze , gminni sekretarze , przewodniczacy POP i biedny chlop.
                > Za pare dolcy podpisza kazda volksliste ."

                Chyba jednak nie wiesz co gadasz, bo nadal lepiej "w lape brac" w PL niz w US.

                Odswierz sobie pamiec sprawka Rywina i wytlumacz logicznie za co Lew siedzi w
                pierdlu bo nie wielu prawnikow potrafi to logicznie wytlumaczyc.
                :)
              • Gość: JJ Re: do domu.. IP: *.hsd1.ga.comcast.net 23.11.05, 13:09
                Adam napisal:
                "Najbardziej ich boli ze wywieziesz od nich kilkadziesiat kilo $ .
                Znam to bo mam w usa rodzinke (jeszcze normalna), ktora mowi mi o tej nienawisc
                i w stosunku do powracjacych . Jak ktos wraca to tak jak by okradal tych co
                zostaja , tak to odbieraja"

                Ty chyba masz rodzinke w Ameryce ale srodkowej - JESZCZE NORMALNA ??? - jesli
                to jest norma dla idiotow to zgoda!
                W stanach jak mowisz, ze chcesz wracac do domu to ludzie chca ci pomoc baranie,
                bo z natury sa uczynni i bardzo zyczliwi. Ciekawe czy to samo powiesz o
                Niemcach w stosunku do Turkow albo o Polakach wzgledem Rumonow?
        • w357 Re: do domu.. 21.11.05, 00:55
          Gość portalu: majka napisał(a):
          > ......mieszkam w Krakowie i za kazdym razem, gdy przyjezdzaja do mnie znajomi
          z zza
          > granicy, a szczegolnie z usa- sa zachwyceni calkowicie. osobiscie uwazam, ze w
          > usa nie ma niczego porownywalnego do ladnych historycznych miast w PL.
          > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          A czy pokazałaś znajomym wszystkie zakątki miasta ?
          Czy spacerowaliście wieczorami po "Osiedlach" w Nowej Hucie?
          Czy tylko Wawel, Wierzynek rozmowy w przytulnym mieszkanku o polskich
          milionerach i spać???


          • qba3 Szybkie zarobki i szybkie inwestycje :))). 21.11.05, 07:05
            Hi, polscy Polacy w Polsce,
            a moze tak byscie stworzyli sobie taka cudowna Polske
            bez koniecznosci szybkiego (:)) dorabiania sie w Stanach?
            Jestesci tacy madrzy. Po cholere wam leciec do Stanow.
            Pieniadze w Stanach, studia w Stanach ... i powrot.
            Czy nie widzicie, ze zaprzeczacie sami sobie?
            Czytacie czasami forum Praca? Doradzcie cos tym mlodym
            zdesperowanym ludziom. Zajmijcie sie nareszcie Polska
            i odpieprzcie sie od Stanow. Piszcie jak sobie radzicie
            w Polsce, kochani. Z luznych obserwacji wynika, ze goowniano.
            Pozdroofka.
            • agre1977 Re: Szybkie zarobki i szybkie inwestycje :))). 21.11.05, 18:08
              Hej Qba3 :-) przeczytaj moj powyzszy tekst Agre1977 Jestem w USA i mozesz pisac
              o "raju" tutaj ale komus kto nigdy tutaj nie byl albo wszystkim kolegom z
              wioski w e-mailach... A tak poza-tym to powodzenia bez swiadczen socjalnych i
              na wynajmowanym pokoju do konca zycia... Ciekawe jak Twoja zona bedzie rodzic
              musisz sie postarac o dotatek dla matki samotnie wychowujacej dziecko jezeli
              jestes przed slubem to masz szczescie nie bedziesz musial brac rozwodu :-)o
              edukacji dzieci na dobrych uczelniach nie wspomne.... Nie wiem jak Ty ale ja
              chce zapewnic mojej rodzinie dostatnie zycie na dobrym poziomie i nie na
              kombinacjach (np.mam ubezpieczenie bo zarejestrowalem sie jako kloszard; za
              wizyte u lekarza place 15$ a za szpital 150$) chociaz trzeba miec cos w glowie
              by takie cos zalatwic,a jesli ktos jest na tyle cwany pewnie nie bedzie chcial
              siedziec w USA do konca zycia bo juz widac ze ma cos w glowie( caly czas mowa
              o "turystach") Natomiat Qba3 nie wiem czy wywnioskowales, ale chce doradzic
              wszyskim z wlasnego doswiadczenia ---> zarabiac jak najwiecej i jak
              najszybciej jak tylko sie da i nie kosztem zdrowia tylko czasu ....A pozniej
              pomnazac kapital juz u siebie.... POZDRAWIAM POLSKI-ego AMERYKANINA
              • magdamajewski Re: Zwisc i nienawisc 21.11.05, 19:20
                Nie rozumiem tej obustronnej nienawisci na tym formu. Jedni staraja sie
                przekonac jak to swietnie jest w Ameryce inni ze w Polsce niczego nie brakuje.
                Trzeba tylko wziasc pod uwage ze kazdemu co innego odpowiada i to ze ktos jest
                zadowolony z zycia w Ameryce nie znaczy ze kazdy musi podzielac jego enuzjazm i
                odworotnie. Nie rozumiem tez stwierdzenia ze wszyscy Polacy w USA
                to "ograniczeni prostacy ze wsi" uwierzcie lub nie ale sa tutaj ludzie, ktorzy
                sa wykszalceni, inteligentni i sobie dobrze tutaj radza. Czasami roznie sie w
                zyciu uklada i "ladujemy" w roznych stronach swiata, nie znaczy to ze nie
                dalibysmy sobie rady w Polace. Dlaczego piszacy z Polski od razu zakladaja ze
                jedyne zajecia Polakow przebywajacych w USA to praca na budowie, sprzatanie,
                pilnowanie dzieci lub doroslych. Sa wsrod Polonii ludzie ktorzy maja "bardziej
                godziwe" wedlug Was zajecia. Choc uwazam ze to nic hanbiacego sprzatac, ktos
                ten zawod musi wykonywac zarowno w Polasce jak i w Stanach.
                Mam obustronne porownanie i moge z czystym sumieniem powiedziec, ze ciezko
                pracowac trzeba i w Polsce i w USA. Zeby kupic mieszkanie czy dom trzeba brac
                kredyt i w USA i w Polsce (oczywiscie sa przypaki, niestety znikome, ktore moga
                sobie pozwolic na kupno dachu na glowa za gotowke).
                Prosze uszanujcie zdanie innych bo kazdy z Nas jest inny, kazdy mam inne
                potrzeby i inny pomysl na zycie. Co jednemu sie podoba i odpowiada nie znaczy
                ze bedzie odpowiadalo komus innemu.
                Pozdrawiam
                magda
          • Gość: JJ Re: do domu.. IP: *.hsd1.ga.comcast.net 21.11.05, 21:57
            zapomnialas dodac, ze Ci odwiedzajacy Cie mieszkaja w hotelu dla
            Ciebie "marzenie" bo sama mieszkasz w ciasnym ze 30m2 mieszkanku z ciemna
            kuchnia. Ceny nieruchomosci w Krakowie sa tak absurdalne, ze nawet Warszawa sie
            chowa. Po za tym chyba nie wiele miejsc widzialas w USA po za Jackowem lub
            Green Pointem. Spytaj tych swoich amerykanow czy im sie Boston, Honolooloo, Mt.
            Rushmor, Savannah, albo Great Canyon nie podobal?
            • Gość: majka Re: do domu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 23:35
              oj kolego nie rozumiem Twojej agresji. duzo podrozowalam po usa i jak napisalam
              we wczesniejszym poscie parki narodowe i przyrode maja fantastyczna- przede
              wszystkim Grand Canion i Yosemite mnie oczarowalo. Nie wiem co fajnego wg ciebie
              w Honolulu- samo miasto nic ciekawego, znacznie ciekawsze Pearl Harbour czy
              wyspa Maui.
              W US mieszkalam w NY i tam studiowalam. W Jackowie nawet nie bylam:) (choc
              chcialabym zobaczyc tak z czystej ciekawosci).


                • qba3 Moj dom jest tam gdzie ja jestem :))). 22.11.05, 00:45
                  Hi, Agr(est?),
                  przeczytalem. Przeczytanie upewnilo mnie, ze nie przekonamy sie.
                  I przekonanie ciebie nie bylo moim zamiarem. Ze swoja autorytatywna
                  opinia badz ostrozny. Twoja opinia to tylko twoje doswiadczenia.
                  Z twoich postow wynika, ze dotychczasowo, masz je przygnebiajace.
                  Roznimy sie przede wszystkim nastawieniem i oczekiwaniami do/od
                  panstwa. Ty wyciagnales cala liste oczekiwan i roszczen (bardzo polskie)
                  ktore po spelnieniu moga uczynic ciebie szczesliwym.
                  Ja oczekuje od panstwa aby stworzylo normalne i bezpieczne warunki
                  do zarabiania pieniedzy. Ze znalezieniem dobrze platnej pracy sobie
                  sam poradze. To moja odpowiedzialnosci i moja przedsiebiorczosc.
                  Dodatkowym moim zyczeniem jest aby panstwo nie przeszkadzalo mi w zarabianiu.

                  Idealnie byloby aby kazdy mieszkal tam gdzie chce. Ja tak mieszkam.
                  W Polsce zarabialem 2,500 PLN i uwazalem, ze za malo. Nie narzekajac
                  i zawodzac na forum przenioslem sie tam gdzie zarabiam satysfakcjonujaco.
                  Dopuszczam, ze inni maja odmienna opinie i w Polsce sa szczesliwi.
                  Mnie sie w Stanach bardzo podoba. W Polsce podobalo mi sie mniej. I ciagle
                  zarobki polskie mi sie nie podobaja. I to co moglem kupic za 2,500 PLN.

                  Zadajesz mi retoryczne pytania z prosta sugerowana odpowiedzia.
                  Czy chce...? Oczywiscie, ze chce. I w zasadzie teraz to co chce mam.
                  O kosztach utrzymania zony nic nie moge jeszcze powiedziec :).
                  Po prostu nie mam zony.

                  Moja uprzejma sugestia dla ciebie: Staraj sie mieszkac tam gdzie
                  bedziesz szczesliwym. Narzekaj mniej. I dopusc, ze w Stanach ktos
                  sobie lepiej radzi od ciebie - polskiego roszczeniowca. Duzo lepiej.
                  Jezeli przestanie mi sie podobac w Stanach kupie bilet w jedna strone
                  i odlece tam gdzie sadze, ze bedzie mi lepiej. Na razie nie zanosi sie.
                  I nie probuje nikomu zohydzac Polski. Ma swoje plusy. Glownie w czasie
                  wakacji.

                  Biciem piany jest debatowanie nad wyzszoscia Wielkiej Nocy nad Thanksgivings.
                  Mysle, ze sie ze mna zgodzisz. Tam moj kraj gdzie zyje dobrze.
                  I prosze nie pisz mi o koniecznosci bycia biednym polskim patriota.
                  Pozdrowienia.
                  • grandys Re: Moj dom jest tam gdzie ja jestem :))). 22.11.05, 01:30
                    Potwierdzam Ameryka jest dobra dla ludzi ze wsi...

                    To stwierdzenie jakos mnie zaciekawilo. Czyzby wciaz
                    w Polsce byl taki podzial na lepszych z miasta i gorszych
                    ze wsi? Tak bylo w PRL-u ale teraz?

                    Wracjac do sprawy. Ja nie pochodze ze wsi a USA okazalo sie
                    bardzo dobre dla mnie i mej rodziny.
                    Czytam te wasze wpisy, przegladam polska prase i widze ze obecnie
                    nie moglbym sie znalezc w polskiej rzeczywistosci.
                    Brak mi tego kombinatorstwa, bez ktorego napewno w Polsce
                    bym zginal. Tutaj ide sobie w zyciu po prostej
                    linii i to mi sprawia satysfakcje. I to wlasnie dla mnie i dla mej
                    rodziny jest bardzo wazne.


    • agre1977 Widze ze moje agresywne wejscia daja do myslenia.. 22.11.05, 02:20
      Pozdrawiam wszystkich i tych z polski i tych z USA... To co ludzie tutaj pisza
      jest potwierdzeniem moich przypuszczen... Jak ktos moze pisac ze przygotowuje
      sie do "swieta indyka" bo tutaj jest zyje i jest "amerykaninem".....
      2500PLN*dwa w zupelnosci wystarcza by zyc na nienajgorszym poziomie w Polsce i
      piszac ze jest tutaj lepiej(USA) jest bzdura i oszukiwaniem samego
      siebie...Napisz gdzie mieszkasz tzn. jezeli kupiles dom (splacasz kredyt)
      ksztalcisz dzieci to gdzie jest lepiej jakie masz swidzczenia socjalne ...
      Wszysko dobrze kiedy jestes mlody i zdrowy.. Oby nie sprawdzily sie moje
      przypuszczenia ze Ameryka WYSSIE Z CIEBIE MLODOSC, ZDROWIE, CZAS a pozniej
      kopnie Cie w tylek wrocisz do Polski lub bedziesz siedzial i dreczyl sie
      zacagnietymi kredytami bez mozliwosci wyboru dla siebie i rodziny JA JESTEM
      JEDNAK ZA ZARABIANIEM TUTAJ I POMNAZANIEM KAPITALU U SIEBIE....Tak czy inaczej
      kazdy jest kowalem wlasnego losu i sam siebie nie oszukasz tak Ty tak samo
      ja... Nie bede sie powtarzal bo wyzej wyczerpujaco rozpisalem sie w dwuch
      poprzednich postach..... POZDRAWIAM WSZYSTKICH i to jest tylko i wylacznie
      moja opinia co napisalem....
      • mcov nami wszystkimi wstrzasnely twoje wypociny 22.11.05, 03:14
        > piszac ze jest tutaj lepiej(USA) jest bzdura i oszukiwaniem samego
        > siebie...

        Prosze o adres stron www. do nauki angielskiego...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=517&w=31196012&a=31196012
        Poszukuje szkoly metoda Callana w Nowym Jorku ....
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=30579539&a=30579539
        Z twoich postow wynika, ze pracujesz fizycznie (nielegalnie?), nie znasz
        angielskiego i nie masz atrakcyjnego zawodu. Nikt tutaj nie napisal, ze
        takim osobom jest latwo w USA. Ale glupio, ze biorac pod uwage swoja sytuacje,
        probujesz innych przekonywac, ze USA jest be, a Polska OK.

        Oprocz osob bez kwalifikacji i znajomosci jezyka, emigruja takze ludzie
        wyksztalceni i zaradni i oni nie pracuja fizycznie, bo wysoko rozwiniete
        liberalne gospodarki swiata maja to do siebie, z staraja sie jak najlepiej
        lokowac dostepne zasoby kierujac sie tylko kryterium zysku.
        • agre1977 Re:wypociny czy fakty ludzie ocenia kto ma racje ? 22.11.05, 06:47
          Jasne, ale chyba dokladnie nie czytales tego co mialem do powiedzenia i nie
          ukrywalem ze pracuje na budowie, a takze metafory ze " chodzi mi o turystow"
          tez nie rozszyfrowales. Faktem jest to; zaznaczylem ze jest jakis procent
          ludzi ktorzy ustawilo sie , lecz 90% spoleczenstwa polskiego w USA jest w
          podobnej sytuacji jak ja tak wiec nie pisz mi bzdur ze ameryka stawia na ludzi
          wyksztalconych i na emigracje ...W moich kregach jest duzo mgr/ inzynierow i
          pracuja w podobnych warunkach, za podobne pieniadze prawie bez mozliwosci i
          szansy na rzeczy o ktorych mowisz, a tak naprawde chyba nie masz pojecia o
          realizacji ich w realnym zyciu... Co do mojego angielskiego jestem na 8-ym
          poziomie renomowanej szkoly w NYc ale metoda callana stawia na konwersacje i z
          niej bylem najbardziej zadowolony co do adresow stron www z angielskim
          dowiedzialem sie np o www.bbc.co.uk/polish/learningenglish Goraco polecam
          nawet osoba ktore znaja angielski w stopniu zaawansowanym, a pragna poglebiac
          wiedze. Tak wiec wypowiadaj sie za siebie nie za ogol poniewaz nie jestes chyba
          upowazniony do stwierdzenia "NAMI WSZYSTKIMI" z reszta niech ludzie ocenia kto
          ma racje o rzeczywistosci w USA... Podejrzewam ze masz wiedze ksiazkowa
          natomiast o realizacji tych rzeczy w zyciu nie masz pojecia.... W powyzszych
          moich wypowiedziach napisalem prawde o tzw. "American dream" o szansy jaka
          daje USA i jak ja mozna wykorzystac... Tak czy inaczej jest to moj punkt
          widzenia na ten temat "jak wykorzystac dobrze Ameryke.... POZDRAWIAM
          • qba3 Ukladanie mozaiki :). 22.11.05, 07:27
            agre1977 napisał:

            "W moich kregach jest duzo mgr/ inzynierow i pracuja w podobnych
            warunkach ... renomowanej szkoly w NYc"

            Rzeczywiscie w twoim przypadku wracaj do kraju zanim kregoslup
            tobie wysiadzie i twoim kolegom mgr/inz. Szkoda waszego wyksztacenia :).
            Czy nie prosciej byloby podac nazwe szkoly zamiast dowartosciowywac sie
            slowem "renomowana" :). Dla kogo renomowana? Dla ciebie?
            Pozdrowienia i wracaj jeszcze przed Swietami :).
            • Gość: z USA Re: Ukladanie mozaiki :) - dobre! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 22.11.05, 07:35
              Teraz agre1977 juz sie dosc zakalapuckal z tym jak to dobrze w USA sobie radzi
              i jak dobrze zarabia. Nie bardzo go rozumiem, wlasciwie - juz sie gubie! - On
              raz ma wyksztalcenie, i chce zyc w USA potem tylko chce zarobic i wrocic do
              PL ...w koncu ma tylko kolegow wyksztalconych, ale pracuja wszyscy jako robole
              na budowie... Wreszcie ma prace na odpowiedzialnym stanowisku, ale nie zna
              angielskiego, jednak za chwile jest na 8 poziomie kursu wybitnej szkoly. I
              przedklada nade wszystko konwersacje. To jedno chyba odpowiada prawdzie. SPORO
              KONWERSUJE na naszym forum jedynie - nie po angielsku.
          • agre1977 Dodam wycieta wypowiedz mcov w zalaczeniu ;-) 22.11.05, 07:36
            Autor: mcov
            Data: 03.08.05, 12:38 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Dzieki za dobre slowa, my uzytkownicy tego forum potrzebujemy info z linii
            frontu o lepsze jutro :)

            Wkrotce tez wyjezdzam do USA (legalnie), mimo ze w PL moglbym zyc lepiej niz
            wiekszosc spoleczenstwa, po skonczonych studiach, ale po co mam robic przez
            szesc miesiecy w roku na podatki, ZUS itd. Wrocic zawsze mozna, wyjechac nie

            PS. od agre1977
            Widze ze na lini frontu poszlo dobrze ;-) i w ciagu paru miesiecy pozjadales
            wszystkie rozumy mysle ze duzo lepiej szlo Tobie w wypowiedziach o polityce tam
            spokojnie mogles cytowac slowa innych ludzi lub przenosic statystyki z
            internetu na forum... USA to rzeczywistosc o ktorej jak wczesniej
            przypuszczelem nie masz zielonego pojecia. A teraz mozesz czlowieku spalic sie
            ze wstydu przed ludzmi ktorych nie znasz, a probowales zablysnac wiedza o
            ktorej nie masz pojecia jak realizowac ja w zyciu....
          • ratpole Re:wypociny czy fakty ludzie ocenia kto ma racje 22.11.05, 07:43
            agre1977 napisał:

            > Jasne, ale chyba dokladnie nie czytales tego co mialem do powiedzenia i nie
            > ukrywalem ze pracuje na budowie, a takze metafory ze " chodzi mi o turystow"
            > tez nie rozszyfrowales.

            Juz zostales rozszyfrowany gowniarzu, magistrze, trollu, inzynierze, turysto
            bejzmenciany. Won do Polinezji oszuscie. Tam wasze miejsce
              • ratpole Re:wypociny czy fakty ludzie ocenia kto ma racje 22.11.05, 22:13
                agre1977 napisał:

                > Jasne o tym pisalem miejsce takiego jak ty jest w USA nie w polsce bo bys pil
                > wino o 6 rano pod slepem za 4zl z piecioma kumplami, a tutaj (USA) czekasz na
                > piatek by napic sie wisky ;-)wiec ratpole jestes wielki powodzenia tak
                > trzymac .....

                Majaczysz polacki smrodzie
              • cfany4 Slabiutki Agre (gat). 22.11.05, 08:13
                Daj se siana kolego. Pisanie kiepsciutko tobie idzie.
                To wszystko przez te cholerne mieszanie betonu.
                Z twojej perspektywy pomocnika murarza nie duzo nam
                powiesz i twoja opinia o Stanach jest odpowiednia dla
                twojego zajecia. Chociaz obracasz sie w wyksztalconych "kregach" :))).
                • Gość: z USA Wyksztacone Kregi IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 22.11.05, 08:34
                  Kregi to chyba takie cementowo - zelbetonowe obrecze?
                  Widzialem kilka dni temu gdy robotnicy dzwigiem je ukladali wzdluz autostrady.
                  To by nawet pasowalo...
                  A te wyksztacone kregi?
                  No, ciezkie sa te szczegolnie wyksztalcone, trzeba je przeciez dobrze
                  wyprofilowac by mogly w nich biec rury kanalizacyjne i inne kable czy druty...
                  Szkoda, ze jestem tylko lekarzem. Nie znam sie kompletnie na takich
                  wyksztalconych kregach.
          • mcov Re:wypociny czy fakty ludzie ocenia kto ma racje 22.11.05, 12:32
            Osobiscie mam gdzies kim jestes i co robisz. Ale skoro pracujesz nielegalnie i
            daje ci sie odlozyc co miesiac tysiac dolarow albo dwa, to codziennie powinienes
            wieczorem powinienes ukleknac i pomodlic sie za Ameryke.

            Jak nie rozumiesz swojej sytuacji, i nie wiesz co zawdzieczas Ameryce, to pomysl
            co robilbys w Polsce, gdybys tu przyjechal nielegalnie i nie mowil po polsku?
            Czy moglbys cos odlozyc pracujac w Polsce?
            • Gość: JJ Re:wypociny czy fakty ludzie ocenia kto ma racje IP: *.hsd1.ga.comcast.net 22.11.05, 15:26
              Koles ma swoje marzenia tylko nikt mu nie powiedzial, ze marzenia trzeba samemu
              realizowac. On liczy na to, ze one same mu sie zrealizuja - przeciez jest w
              ameryce, kraju marzen i co? Czeka cudu.
              Czekajac siedzi w domu, bo nie ma roboty. Sezon w budowlance sie konczy i tacy
              wyksztalceni maja dni "OFF".
              Czeka z nadzieja, ze jego wartosc rosnie w PL. Bedzie przeciez mogl sie
              pochwalic, ze byl (zyl, mieszkal, pracowac i "studiowal" w ameryce) i nikt w
              zyciu go nie przekona. On wie lepiej.
              Ale to jego problem.
      • ratpole Re: Brakuje mi slow.... 22.11.05, 22:10
        agre1977 napisał:

        > Pozdrawiam wszystkich spelnionych w ameryce bo z tego co piszecie (jak
        jeden),
        >
        > jestescie szczesliwi ze trafiliscie na swoj "raj" .....

        Ty chyba nie bardzo spelniony, bo ci sie rece trzesa :))
        Kufno ci do czyjegos raju.
        Lepiej sprawdz, czy ci baba rogow nie przyprawia, kiedy ty sie turystykujesz.
        Nie masz baby? To widac!
    • agre1977 Odpuszczam i daje ""SE"" jak zalecacie spokoj.... 23.11.05, 05:46

      I tak "raczej przegrani w wiekszosci przypadkow" patrzcie i ogladajcie jak
      mlodzi ludzie beda przyjezdzac i odjezdzac z mniejsza czy wieksza kasa a Wy bez
      mozliwosci wybory bedziecie siedziec w waszym "raju" bo jestescie za cienkie
      bolki by wracac i walczyc pozatym glupio wracac jak naopowiadalo sie bajek
      sasiadom wiec forum jest dobrym miejscem do opowiadaniu o 'amerykanskim snie'
      lecz ludziom waszego pokroju by sie pocieszac lub tym ktorzy tutaj nie byli
      rzeczywistosc jest inna.... Jak ktos rzucal bronami teraz rzuca za dolary to
      jasnym jest fakt ze kurs $ gowno go obchodzi bo zielony to nie zlotowka (tak
      mawial pradziad, dziad, ojciec teraz Ty).... Wiec powodzenia... to tyle
      pozdrawiam. Pozdrawiam tak czy inaczej i milego waszego swieta "polscy
      amerykanie" dobrze ze sa tutaj tez normalni wyksztalceni ludzie ktorzy nie
      zapominaja jezyka polskiego po 5 miesiacach pobytu nie wtracaja angielskich
      slow nawet na forum .... Szkoda mojego czasu.... a teraz zacytuje "daje SE
      spokoj"

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka