ala_501
17.03.07, 20:38
Jakoś tak przekonałam się do Frau Merkel. Była taka miła i przyjazna podczas
tej wizyty, a przecież miała do czynienia z typami tak niesympatycznymi i
zawziętymi jak te żałosne dwa polskie kaczotwory. Pamiętam, że podczas
Fernsehduell przed wyborami we wrześniu 2005 jak zwykle dałam się uwieść (!)
Schroderowi, no a teraz jednak coraz przychylniej patrzę na Angie. Szczerze
ją podziwiam, że umiała wygenerować tyle ciepła dla takich zamordystów. No,
na pewno taka była precyzyjnie ustalona przez jej sztab ludzi strategia -
żeby tych dwóch głupków nie drażnić - ale trudno nie zauważyć jej osobistego
wkładu w taki pozytywny efekt. Na wykładzie w Audi Maxie zebrał się taki
tłum. Oby tak dalej.