Dodaj do ulubionych

Suplement do "obroncow zycia"

24.03.07, 23:04
www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead121&news_cat_id=1335&news_id=213698&layout=18&forum_id=9289&fpage=Threads&page=text
Tak to do czego prowadzi tzw "kompromis", prosze straznikow cudzej moralnosci.

Obserwuj wątek
    • paw_dady jest prawo nakazujace zajsc w ciaze? 25.03.07, 00:37
      gat_gat napisał:

      > Tak to do czego prowadzi tzw "kompromis", prosze straznikow cudzej moralnosci.

      Jak narazie widze brak umiejetnosci rozumienia zwiazku przyczynowo-skutkowego u
      tej pani. Jesli ma zagrozenie zycia dlaczego zachodzi w ciaze? o ile wiem nie
      ma prawa nawet glupawo-lewicowego (tj "postepowego") nakazujacego zachodzic w
      ciaze ludziom chorym.


      Nie zawuazylem tez zeby ta pani cokowliek robila zeby w ciaze nie zajsc.

      BTW lubisz zabijac ludzie "plody"? no to pwoiedz a jakim wieku skrobanie plodu
      zaminia sie w morderstwo? konkretnie. czy jak zwykle nie umiesz.


      • kiniox Re: jest prawo nakazujace zajsc w ciaze? 25.03.07, 16:51
        Pawiu, jest jednak w Polsce prawo, które dopuszcza aborcję w przypadku gwałtu
        ALBO zagrożenia życia ALBO zagrożenia zdrowia ciężarnej. Co oznacza, że nie
        musisz być zgwałcona, aby mieć prawo usunąć ciążę, jeśli zagraża twojemu życiu
        czy zdrowiu. Nawet, jeśli jesteś głupia, w ciążę zaszłaś bezmyślnie, albo
        księdzu na złość, a ta ciąża zagraża twojemu zdrowiu, to wciąż masz prawo ją
        usunąć. Inna sprawa, czy mi się to podoba, bo nie o to mi chodzi w tym poście.
        Chodzi mi o to, że dopóki jest takie prawo, to pani Tysiąc i każda inna kobieta
        powinna mieć prawo z niego korzystać. Wyrok ECHR nie dotyczył prawa płodu do
        życia, czy kobiet do zachodzenia w ciążę pomimo choroby, tylko tego, że nie
        stworzono obywatelce Polski żadnego mechanizmu odwoławczego w przypadku, w
        którym odmawia się jej przysługujących jej praw.
        • Gość: do kiniox Re: jest prawo nakazujace zajsc w ciaze? IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.07, 20:39
          W sumie masz racje, ale wlasnie ta sprawa daje zwolennikom calkowietego zakazu
          aborcji swietny argunment do zmian w konstytucji. (zeby bylo jasne sama tych
          zmian nie popieram).
          Uwazam, ze aborcja powinna byc naprawde ostatecznym rozwiazaniem, kiedy nie ma
          juz zadnego innego wyjscia. Nie mozna aborcji traktowac jako antykoncepcji.
          Rodzice nie moga karac dzieci za wlasny brak wyobrazni. W tym przypadku pani
          Tysiac wiedziala, czym grozi jej kolejna ciaza, a mimo wszystko sie na nia
          decyduje. Mamy chyba rozum, nie jestesmy zwierzatkami, wiec powinnismy myslec
          przed a nie po. Zreszta teraz sa nawet dostepne tabletki "po".

          Rodzi zdrowe dziecko i domaga sie odszkodowania, ze nie wykonano jej zabiegu.
          A co z ta mala dziewczynka? Jej uczuciami i psychika. Jak dorosnie i dowie sie
          o calej sprawie? Juz jakis ksiadz palant nie chcial tej biednej istotki
          ochrzcic- nie wiem i nie rozumiem dlaczego? chcial ukarac matke? . Co ta mala
          zawinila? Ja tu widze tragedie malego niewinnego bezbronnego dziecka.

    • Gość: dianette Re: Suplement do "obroncow zycia" IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.07, 11:32
      Zgadzam sie z Paviem.

      Ciaza w prezypadku Alicji Tysiac nie byla efektem gwaltu (wbrew jej woli).
      Dziwie sie, ze ze tak chora kobieta decyduje sie na trzecia ciaze.
      Trzeba myslec przed a nie po. A potem ma sie pretensje do calego swiata.
      Jak bedzie sie czula ta mala dziewczynka, kiedy dorosnie? Mama dostala
      odzkodowanie , bo mnie urodzila ? Boje sie raczej o jej psychike.
      Nigdy czegos takiego nie zrobilabym wlasnemu dziecku dla zadnej kasy.

      Co innego, jezeli lekarz nie chce skierowac pancjentki na badania prenatalne ,
      albo dac recepte na srodki koncepcyjne. Wlasnie dzieki tym srodkom bedzie mniej
      niechcianych ciaz , a tym samym aborcji. To samo tyczy sie badan prenatalnych i
      mozliwsoci leczeia dzieciaczka, jeszcze przed przyjsciem na swiat.

      "Nie wykonują legalnych zabiegów przerwania ciąży, nawet gdy tego wymaga
      zdrowie i życie matki lub dziecka. Nie kierują pacjentek na badania prenatalne.
      Nie przepisują środków antykoncepcyjnych. Nie informują pacjentek o ich
      prawach. Za to działają w zgodzie z własnym światopoglądem, powołując się na
      artykuł 39 ustawy o zawodzie lekarza, zwany klauzulą sumienia"

      Co do badan prenatalnych i srodkow antykoncepc

      Nietgadzam i natomiast
      • stefanmichnik Re: Suplement do "obroncow zycia" 25.03.07, 12:20
        w całej sprawie ciekawy jest wątek jest pękniętej gumki srodka w innych
        razach "stuprocentowo zabezpieczajacego". jakos dziwnie nikt nie wspomina o tym
        zbyt czesto. hmmm lepiej nie drażnić potężnego lobby kondoniarzy!:)
        • Gość: dianette Re: Suplement do "obroncow zycia" IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.07, 20:42
          Akurat ta pani majaca dwojke dzieci powinna znac swoj organizm i wiedziec kiedy
          ma dni plodne i nieplodne. I w te plodne po prostu dac sobie spokoj ze
          wszelkimi milosnymi igraszkami. Wtedy ciazy nie bedzie na 100%.
          Dobrze, ze dostanie to odszkodowanie. Pieniadze sie przydadza szczegolnie tej
          malej dziewczynce, ktora jest przyczyna tego calego zamieszania.
    • paczula8 czyje zwyciestwo? 25.03.07, 17:47
      gat_gat napisał:

      > www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead121&news_cat_id=1335&news_id=213698&layout=18&forum_id=9289&fpage=Threads&page=text
      > Tak to do czego prowadzi tzw "kompromis",


      No do czego? mozesz konkretnie, bo nie rozumiem o co Ci chodzi?

      Jest kobieta, ktora ze wzgledu na zagrozenie wzroku chce usunac ciaze,
      ale ... "nie znalazł się lekarz, który podjąłby się wykonania zgodnego z
      prawem zabiegu aborcji" (w Polsce lekarz ma prawo odmowic wykonania zabiegu
      niezgodnego z wl.sumieniem). Pani Tysiac urodzila zdrowa coreczke, ktora
      podobno KOCHA ...
      co robi normalna matka w takiej sytuacji? Kupuje kwiaty i idzie podziekowac
      lekarzom, dzieki ktorym osoba, ktora kochamy zyje!!!
      a co robi pani Tysiac? skarzy lekarzy do Strasburga, ze 'uratowali' jej
      dziecko.

      Czy to jest normalne? Czy rzeczywiscie prawo czlowieka zostalo tu zlamane, a
      jesli tak, to czyje prawo? bo mnie sie wydaje, ze przede wszystkim dziecka,
      ktore ma prawo do zycia w poczuciu bezpieczenstwa i milosci.

      Pani Tysiac jest kobieta/matka nieodpowiedzialna od poczatku do konca.
      • Gość: trian Re: czyje zwyciestwo? IP: *.217.140.205.coditel.net 25.03.07, 20:47
        "Pani Tysiac jest kobieta/matka nieodpowiedzialna od poczatku do konca."

        Może trochę przekornie wystąpię w obronie tej pani. Sądzę, że wbrew pozorom
        działa ze swojego punktu widzenia racjonalnie. Nie wiem czy umyślnie zaszła w
        ciążę; ale potem postępuje dość celowo:
        -zdobywa potwierdzenie, że ciąża zagraza jej zdrowiu,
        -idzie do lekarzy, którzy odmawiają aborcji,
        -rodzi zdrową córeczkę,
        -żąda odszkodowania.
        Wydaję mi się, że ta pani nie miała zamiaru "pozbywać się" córeczki. Jesli
        chciałaby aborcji to by jej dokonała, chociażby w prywatnym gabinecie - myślę,
        że odzyskanie pieniędzy byłoby nie bardziej skomplikowane niż składanie skargi
        do trybunału międzynarodowego. Zapewnie w takim wypadku znalazłyby się i
        organizacje, które chętnie pożyczki by udzieliły i udzieliły pomocy prawnej.

        I kiedy córka kiedys o to zapyta, powie: ja córeczko nigdy nie chciałam Cię
        zabić, ale dzięki temu zdobyłam trochę pieniędzy żebyśmy mogli trochę przeżyć.

        To nie znaczy, że taką postawe pochwalam - ale jakoś łatwiej mi zrozumieć
        takie "cwaniactwo", niż bezinteresowną chęć zabicia czyjegoś dziecka, którą
        prezentują niektórzy z jej "rzeczników".

        Swoją drogą patent dość prosty. Spodziewam się kolejnych pozwów.
        • paczula8 Re: czyje zwyciestwo? 25.03.07, 22:06
          Dosyc karkolomna ta Twoja obrona Trian;) ale w jednym punkcie masz na pewno
          racje - gdyby sie uparla, to bez problemu ciaze by usunela (wlasnie w
          prywatnym gabinecie)... to jest chyba prostsze niz zlozenie skargi w
          Strasburgu.


          > I kiedy córka kiedys o to zapyta, powie: ja córeczko nigdy nie chciałam Cię
          > zabić, ale dzięki temu zdobyłam trochę pieniędzy żebyśmy mogli trochę przeżyć.

          To jest najtrudniejszy moment. Gdybys byl na miejscu corki uwierzylbys ...?
          a poza tym cokolwiek nia nie powodowalo, robi (caly czas) swojemy dziecku
          straszna krzywde...

          Mnie zastanawia, czy sama wpadla na pomysl zlozenia skargi, czy ktos jej go
          podsunal, krotko mowiac kto za tym stoi ;)

          • Gość: Sofi Re: czyje zwyciestwo? IP: *.cec.eu.int 26.03.07, 09:23
            > Dosyc karkolomna ta Twoja obrona Trian;) ale w jednym punkcie masz na pewno
            > racje - gdyby sie uparla, to bez problemu ciaze by usunela (wlasnie w
            > prywatnym gabinecie)... to jest chyba prostsze niz zlozenie skargi w
            > Strasburgu

            ___ prostsze, ale takie hmmm... konformistyczne? Ilu z nas poddaje sie w walce
            z wiatrakami i wybiera rozwiazania prostsze? Bo niby prawo w Polsce jest ale
            jeszcze nikt nie widzial jego zasosowania w praktyce ... wiec prosciej jest
            spuscic uszy po sobie i wybierac dzialanie na wlasna reke. Czemu? Bo byc moze
            cena domagania sie tego, do czego mam prawo bedzie zbyt wysoka? Zbyt duzo szumu
            sie zrobi? Cos na tym zyskam, ale pewnie tez duzo strace? No wlasnie ... A ja
            mimo wszystko ta pania podziwiam, bo w takiej zaklamanej i falszywej Polsce
            miala odwage domagac sie zapisow prawa ...
            ___ co do dzicka? Nie sadze zeby matka miala problem z wytlumaczeniem
            kilkunastolactce tego, w jaki sposob przyszla na swiat ... bedzie to swego
            rodzaju challange ale to jeszcze nie koniec swiata.

            ___ a generalnie, paczula, z reszta twoich pogladow nie bede dyskutowac ...
            • paczula8 Re: czyje zwyciestwo? 26.03.07, 10:43
              > ___ prostsze, ale takie hmmm... konformistyczne? Ilu z nas poddaje sie w
              walce
              > z wiatrakami i wybiera rozwiazania prostsze? Bo niby prawo w Polsce jest ale
              > jeszcze nikt nie widzial jego zasosowania w praktyce ...

              Sofi, skup sie, moze zauwazysz jakie bzdury piszesz ...
              Co do walki z wiatrakami -> myslalam, ze p.T. chciala usunac ciaze, a nie
              walczyc ... Ty sugerujesz, ze walczyc, hmmm...

              > A ja
              > mimo wszystko ta pania podziwiam, bo w takiej zaklamanej i falszywej Polsce
              > miala odwage domagac sie zapisow prawa ...

              w sytuacji zagrozenia zdrowia lub zycia kobiety prawo nie odmawia aborcji -
              jakich zapisow domagala sie p.Tysiac?

              > ___ co do dzicka? Nie sadze zeby matka miala problem z wytlumaczeniem
              > kilkunastolactce tego, w jaki sposob przyszla na swiat ... bedzie to swego
              > rodzaju challange ale to jeszcze nie koniec swiata.

              Kilkunastoletnia dziewczyna zwykle stoi w opozycji do matki, myslisz, ze bedzie
              jej chciala sluchac? nie sadze, ona juz bedzie wiedziala, ze nie tylko sie na
              ten swiat 'nie prosila', ale tez i nie byla mile widziana . Dodaj do tego
              dziecinstwo przezyte z pietnem dziecka niechcianego (myslisz, ze sie o tym nie
              dowie?) , a otrzymasz czlowieka, ktoremu juz na starcie odebrano prawo do
              zachowania zdrowej psychiki. I zwalanie winy na okolicznosci (prawo, lekarzy
              itp) tu nie pomoze - zawiodla matka, bo rola matki jest chronic dziecko ... a
              moze sie myle?


              > ___ a generalnie, paczula, z reszta twoich pogladow nie bede dyskutowac ...

              obiecujesz? ;)
      • gat_gat Do Paczuli i spolka 25.03.07, 20:54
        paczula8 napisała:

        > gat_gat napisał:
        >
        > > <a
        href="www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead121&news_cat_id=1335&news_id=213698&layout=18&forum_id=9289&fpage=Threads&page=text"
        target="_blank">www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead121&news_cat_id=1335&news_id=213698&layout=18&forum_id=9289&fpage=Threads&page=text</a>
        > > Tak to do czego prowadzi tzw "kompromis",
        >
        >
        > No do czego? mozesz konkretnie, bo nie rozumiem o co Ci chodzi?
        >

        Chodzi o wnioski z rozmowy z (chyba)Dianette z innego watku. Dianette pisala, ze
        przeciez mozna w Polsce usunac ciaze w pewnych przypadkach. Ja uwazalem, ze ten
        zapisa jest martwy, bo nikt w kraju nie zrobi legalnie zabiegu. No i tu sie
        pojawil dobry przyklad.

        Do Pawia i Stefka: sorki chlopaki, ale z Wami rozmowa nie ma sensu, zwlaszcza z
        Pawiem nie ma co sie obrzucac delikatnie mowiac blotem. Jedynie Dianette umie
        sie ladnie roznic.

        Do wszystkich:
        wniosek 1: tylko jedna osoba zwrocila uwage na rzecz najwazniejsza, ze w
        przypadku trybunalu "roma locuta causa finita". Z ostatnia instancja sie nie
        dyskutuje, tylko z pokora wykonuje wyrok. Taki to macie Panowie
        narodowi-katolicy stosunek do prawa: prawo, prawem, ale k...a musi byc po
        mojemu, bo wy macie klucz do prawdy. A to jest niestety poziom ciemnogrodu,
        kacykowa, PiSuaru, zascianka, czy jak kto woli.

        Wniosek 2: wynika poniekad z pierwszego, ze z fundamentalistami nie ma co
        negocjowac w kwestiach dogmatycznych, jak aborcja, bo i tak maja racje swieta.
        Po prostu z biegiem czasu stanie sie w Polsce jak w Hiszpanii z Zapatero. Bedzie
        odpowiednia wiekszosc w sejmie, bedzie mozna pozmieniac tego typu ustawy nie
        ogladajac sie na protesty partyjek prawicowo-populistycznych.

        • gat_gat Pardon, mialem na mysli Triana nie Dianette 25.03.07, 20:55
        • Gość: trian Re: Do Paczuli i spolka IP: *.217.140.205.coditel.net 25.03.07, 21:52
          "Jedynie Dianette umie sie ladnie roznic."

          Może ty też spróbuj ?

        • paczula8 do Gat_gat 25.03.07, 21:58
          > > > Tak to do czego prowadzi tzw "kompromis",
          > >
          > > No do czego? mozesz konkretnie, bo nie rozumiem o co Ci chodzi?
          > >
          >
          > Chodzi o wnioski z rozmowy z (chyba)Dianette z innego watku. Dianette pisala,
          ze
          > przeciez mozna w Polsce usunac ciaze w pewnych przypadkach. Ja uwazalem, ze
          ten
          > zapisa jest martwy, bo nikt w kraju nie zrobi legalnie zabiegu. No i tu sie
          > pojawil dobry przyklad.

          Rozumiem, sugerujesz, ze w Polsce nie mozna przeprowadzic aborcji, pomimo prawa
          dopuszczajacego ja w okreslanych sytuacjach, tak?

          Jasli tak, to dlaczego tak jest?

          I czy uwazasz, ze, prawo pani Tysiac do aborcji zostalo zlamane?


          > A to jest niestety poziom ciemnogrodu,
          > kacykowa, PiSuaru, zascianka, czy jak kto woli.

          Nie wiem do kogo to piszesz, ale proponuje, zebys sobie darowal te teksty, na
          pewno dyskusji one nie sluza.
          • Gość: Sofi do paczuli IP: *.cec.eu.int 26.03.07, 09:27
            > Rozumiem, sugerujesz, ze w Polsce nie mozna przeprowadzic aborcji, pomimo
            prawa dopuszczajacego ja w okreslanych sytuacjach, tak?
            >>> Tak

            > Jasli tak, to dlaczego tak jest?
            >>> bo 99.9% osob w takiej sytuacji wybiera rozwiazanie prostsze, lekarz potem
            nawet w legalnym przypadku odmawia zaslaniajac sie etyka, a tak naprawde
            wszyscy dobrze wiemy ze 'jak nie wiadomo, o co chodzi ...'
            > I czy uwazasz, ze, prawo pani Tysiac do aborcji zostalo zlamane?
            >>>Tak
            • paczula8 Re: do Sofi :) 26.03.07, 11:00

              Gość portalu: Sofi napisał(a):

              > > Rozumiem, sugerujesz, ze w Polsce nie mozna przeprowadzic aborcji, pomimo
              > prawa dopuszczajacego ja w okreslanych sytuacjach, tak?
              > >>> Tak

              Nie chce mi sie szukac danych, ale zapewniam Cie, ze sie mylisz... aborcje w
              Polsce sa przeprowadzane, legalnie i nielegalnie.

              >
              > > Jasli tak, to dlaczego tak jest?
              > >>> bo 99.9% osob w takiej sytuacji wybiera rozwiazanie prostsze, l
              > ekarz potem nawet w legalnym przypadku odmawia zaslaniajac sie etyka, a tak
              naprawde
              > wszyscy dobrze wiemy ze 'jak nie wiadomo, o co chodzi ...'

              Jak rozumiem nie dyskytujemy w tej chwili o lekarzach i ich etyce, tylko o
              prawach czlowieka i ich ewentualnym zlamaniu.

              > > I czy uwazasz, ze, prawo pani Tysiac do aborcji zostalo zlamane?
              > >>>Tak

              NIe. Prawo pani Tysiac nie zostalo tu zlamane -> ta pani uzysakla prawo do
              usuniecia ciazy! pytanie dlaczego tego nie zrobila, bo powiedzmy szczerze, ze
              gdyby naprawde chciala, to ciaze usunelaby ... potem moglaby ewentualnie
              dochodzic zwrotu kosztow z NFZ , gdyby NFZ jej odmowil, wtedy dopiero moglaby
              skladac skarge ... ale to bylaby juz zupelnie inna skarga.
          • gat_gat Do Paczuli 26.03.07, 18:07
            paczula8 napisała:

            > > > > Tak to do czego prowadzi tzw "kompromis",
            > > >
            > > > No do czego? mozesz konkretnie, bo nie rozumiem o co Ci chodzi?
            > > >
            > >
            > > Chodzi o wnioski z rozmowy z (chyba)Dianette z innego watku. Dianette pis
            > ala,
            > ze
            > > przeciez mozna w Polsce usunac ciaze w pewnych przypadkach. Ja uwazalem,
            > ze
            > ten
            > > zapisa jest martwy, bo nikt w kraju nie zrobi legalnie zabiegu. No i tu s
            > ie
            > > pojawil dobry przyklad.
            >
            > Rozumiem, sugerujesz, ze w Polsce nie mozna przeprowadzic aborcji, pomimo
            prawa
            >
            > dopuszczajacego ja w okreslanych sytuacjach, tak?

            Sugeruje? A ktoryz lekarz to teraz zrobi legalnie wiedzac, ze bedzie mial za
            chwile mohery z kamieniami pod oknem, albo stanie sie gwiazda Telewizji Trwam?

            >
            >
            > > A to jest niestety poziom ciemnogrodu,
            > > kacykowa, PiSuaru, zascianka, czy jak kto woli.
            >
            > Nie wiem do kogo to piszesz, ale proponuje, zebys sobie darowal te teksty, na
            > pewno dyskusji one nie sluza.

            Z fundamentalistami nie da sie dyskutowac, mozna tylko miec nadzieje na ich
            marginalizacje. Poza tym ja nie prowadze dyskusji, tylko pozwolilem sobie
            przedstawic wyrok Trybunalu + kilka wnioskow + wyrazilem przemozna niechec do
            tzw. "moherowej" opcji.
            • paczula8 Re: Do Paczuli 27.03.07, 13:23
              > Sugeruje? A ktoryz lekarz to teraz zrobi legalnie wiedzac, ze bedzie mial za
              > chwile mohery z kamieniami pod oknem, albo stanie sie gwiazda Telewizji Trwam?

              Tak sugerujesz! a ja sugeruje, zebys zapoznal sie z danymi statystycznymi
              dotyczacymi legalnych aborcji w Polsce.
              acha! cytat przytoczony przez Triana pochodzi z przemowienia p. Senyszyn w
              Sejmie (jesienia 1006r.)

              > > > A to jest niestety poziom ciemnogrodu,
              > > > kacykowa, PiSuaru, zascianka, czy jak kto woli.
              > >
              > > Nie wiem do kogo to piszesz, ale proponuje, zebys sobie darowal te teksty,
              > > na pewno dyskusji one nie sluza.
              >
              > Z fundamentalistami nie da sie dyskutowac, mozna tylko miec nadzieje na ich
              > marginalizacje. Poza tym ja nie prowadze dyskusji, tylko pozwolilem sobie
              > przedstawic wyrok Trybunalu + kilka wnioskow + wyrazilem przemozna niechec do
              > tzw. "moherowej" opcji.

              Wyjasnienie: fundamentalizm nie jest przypisany do religii, w rownym stopniu
              moze on dotyczyc doktryny politycznej lub ideologii.
              Fundamentalista to ktos, kto nie ma watpliwosci, on nie dyskutuje, on wie.


              A teraz Drogi Gat-cie przyczytaj to, co napisales wyzej i zastanow sie nad
              soba.

              Acha, i jeszcze odnosnie Twojego stosunku do 'ciemnogrodu, kacykowa, PiSuaru,
              zascianka, czy jak kto woli'; innymi slowy Twojej przemoznej niecheci do
              tzw. 'moherowej" opcji' ... zastanow sie, czym Ty roznisz sie od
              palajacych niechecia 'moherowych babc', ktorymi tak ostentacyjnie gardzisz? I
              czy w ogole sie roznisz? ... mam tlumaczyc, czy sam juz wiesz?

              pozdrawiam

              paczula

              ps. dla jasnosci, nigdzie na tym forum nie napisalam jaki jest moj stosunek do
              obecnej ustawy o aborcji, nigdzie rowniez nie napisalam, czy jestem osoba
              wierzaca, czy nie ... ale mam wrazenie, ze i tak WIESZ juz o mnie wszystko,
              prawdopodobnie wiesz wiecej niz wiem ja sama ... swietnie.


              • gat_gat Re: Do Paczuli 27.03.07, 16:01
                paczula8 napisała:

                >
                >
                > A teraz Drogi Gat-cie przyczytaj to, co napisales wyzej i zastanow sie nad
                > soba.

                Okej, to taka aluzja, ze niby krytykujac mohery jest sie anty-moherem? Tak
                prosto to nie funcjonuje, moja droga. Ogromna roznica miedzy pogladami
                moheropodobnymi, a anty-moherami polega na tym, ze mohery chca na
                sile "uszczesliwic" tych drugich, a drudzy sa temu tylko przeciwni. Tu nie
                maznaku rownosci. A moze jest wg Ciebie?


                >
                > Acha, i jeszcze odnosnie Twojego stosunku do 'ciemnogrodu, kacykowa,
                PiSuaru,
                >
                > zascianka, czy jak kto woli'; innymi slowy Twojej przemoznej niecheci do
                > tzw. 'moherowej" opcji' ... zastanow sie, czym Ty roznisz sie od
                > palajacych niechecia 'moherowych babc', ktorymi tak ostentacyjnie gardzisz? I
                > czy w ogole sie roznisz? ... mam tlumaczyc, czy sam juz wiesz?
                >

                Oo i znowu odwracasz kota ogonem:O Ma sie im okazywac szacunek? A w imie czego?
                Moze dlatego, ze wystawiaja Polske na posmiewisko? A moze dlatego, ze burza,
                niszcza, demoluja i ponizaja ludzi, bo nie sa moherami (nie chodzi o babcie,
                tylko o opcje)? A nic nie tworza, poza zrebami panstwa totalitarno-
                wyznaniowego? Uwazasz, ze pogarda, nie-lubiebie powinno byc tez zabronione
                (najlepiej ustawowo od momentu poczecia, zwlaszcza jesli dotyczy to niecheci do
                opcji klerykalno-narodowej)? A moze krytyka rowniez, bo to obraza ich
                nadmuchana wrazliwosc i uczucia?

                Ty rzucasz aluzje DO MNIE, a ja generalnie krytykuje tylko poglady. Fakt, ze
                dosc ostro. A zarzucasz mi to, co robisz Ty. Nieslychane. Mozesz tez
                okazywac "pogarde" opcji anty-moherowej, Twoja sprawa. Biedne prawicowe mohery
                z papa Rydzykiem i piewca milosierdzia Giertychem na czele z galazka oliwna
                pragnace pojednania i pokoju i zle antymohery bezwzglednie i krwawo broniace
                tolerancji, wolnosci wyboru, demokracji, postepu i szacunku do praworzadnosci,
                ekologii, praw kobiet, itd.... Potwory;-)

                >
                > ps. dla jasnosci, nigdzie na tym forum nie napisalam jaki jest moj stosunek
                do
                > obecnej ustawy o aborcji, nigdzie rowniez nie napisalam, czy jestem osoba
                > wierzaca, czy nie ... ale mam wrazenie, ze i tak WIESZ juz o mnie
                wszystko,
                > prawdopodobnie wiesz wiecej niz wiem ja sama ... swietnie.
                >

                Nie pisze o Tobie, tylko krytykuje pewna wizje. A ze akurat nawinelas sie pod
                widelec, to juz Twoj pech.

                Keep smiling, jestes w ukrytej kamerze;-)


        • Gość: trian Re: Do Paczuli i spolka IP: *.217.140.205.coditel.net 25.03.07, 22:19
          Umiejętność ładnego różnienia chyba wymaga stosowania się przynajmniej do kilku
          zasad.
          1)Nie dyskutować o faktach, które są z łatwością weryfikowalne - jeżeli ktoś
          jak Były wierzy nadal w "gen homoseksualizmu" , gat_gat twierdzi z kolei, że "
          nikt w kraju nie zrobi legalnie zabiegu (aborcji)" - oznacza to, że nie zadali
          sobie trudu odnalezienia podstawowej informacji lub (w co niestety bardziej
          wierzę)stan faktyczny ich za bardzo nie interesuje.
          2)Wypowiadać swoje zdanie bez uników - na zasadzie krytykuję twoje, ale moje to
          moja prywatna sprawa.
          3)Nie dyskutować z poglądami, które nie zostały wypowiedziane, uzurpując sobie
          prawo do własnego formułowania cudzych poglądów
          4)Nie zmieniać bezustannie tematu unikając odpowiedzi na postawione przez
          dyskutantów pytania.
          5)Dyskutować z poglądami starając się nie obrazić dyskutantów.

          Zagadka
          Który z dyskutantów złamał te wszystkie zasady ?

          BTW

          "W Polsce przeprowadza się legalnie sto kilkadziesiąt zabiegów przerywania
          ciąży rocznie" - zgadnij z czego to cytat ?
          • Gość: azerty Re: Do Paczuli i spolka IP: 77.193.57.* 26.03.07, 07:01
            Czy nie widzicie, ze dyskusja nie dotyczy aspektow moralnych ? Trybunal
            wypowiedzial sie tylko na temat instytucji prawnych i tego tylko zadala pani
            Tysiac.

            Skoro lekarz ma prawo do zastosowania klauzuli sumienia, to dlaczego pacjent
            nie ma do niczego prawa ? Dlaczego panstwo nie zagwarantowalo praw i pacjentowi
            i lekarzowi ? Tylko o tym byla mowa w Strasburgu !

            Poza tym, dzieki temu wyrokowi, moze ktos zajmie sie rowniez prawami pacjenta w
            Najjasniejszej Rzeczpospolitej ? Bo z tego co mozna przeczytac w codziennych
            doniesieniach prasowych sa one czesto gwalcone.
          • Gość: azerty Trian IP: 77.193.57.* 26.03.07, 07:05
            Pogroziles paluszkiem, choc bardziej rzeczowo byloby gdybys zaczal gadac na
            temat, po prostu.
            • Gość: pav do qwerty IP: *.153-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 26.03.07, 20:02
              a kiedy ty zaczniesz cos dorzucac rzeczowego od siebie zamiast dokazywac? tak z
              ciekawosci

          • gat_gat Do Tran 26.03.07, 19:01
            Gość portalu: trian napisał(a):

            > Umiejętność ładnego różnienia chyba wymaga stosowania się przynajmniej do
            kilku
            >
            > zasad.


            Caly sie niecierpliwie, by je poznac;-)

            > 1)Nie dyskutować o faktach, które są z łatwością weryfikowalne - jeżeli ktoś
            > jak Były wierzy nadal w "gen homoseksualizmu" , gat_gat twierdzi z kolei,
            że "
            > nikt w kraju nie zrobi legalnie zabiegu (aborcji)" -

            To przypadek Pani Tysiac wzial sie z kosmosu?

            oznacza to, że nie zadali
            > sobie trudu odnalezienia podstawowej informacji lub (w co niestety bardziej
            > wierzę)stan faktyczny ich za bardzo nie interesuje.

            He he, nie rozsmieszaj mnie sugerujac, ze szpitale trzymaja sie linii
            legislacyjnej. Ale sprobuj to obalic przykladami(czyms wiecej niz sofizmatami).
            Np w Szwecji sa rejestry klinik, gdzie mozna usunac ciaze na zyczenie. Pokaz mi
            taki rejestr w Polsce dla ofiar gwaltow (adres, tel, nazwisko lekarza). Pewnie
            nie znajdziesz, co?

            > 2)Wypowiadać swoje zdanie bez uników - na zasadzie krytykuję twoje, ale moje
            to
            >
            > moja prywatna sprawa.

            Bo moja. Ja nie krytykuje Twojego, tylko zalosny i restrykcyjny system prawny
            oraz niakceptowane poglady. A jesli akurat masz podobne, to juz Twoj problem.
            Moja opinie Ci juz powiedzialem: prawodawstwo niemieckie, szwedzkie, czy
            holenderskie jest ok i uzasadnilem, dlaczego sadze, ze prawo liberalne
            przyczynia niekoniecznie sie zwiekszenia ilosci aborcji. Jesli nie rozumiesz,
            to Twoj problem, a jesli nie chcesz zrozumiec innych pogladow, nawet jesli sie
            z nimi nie zgadzasz i wypisujesz dziwne wnioski, to nic na to nie poradze.


            > 3)Nie dyskutować z poglądami, które nie zostały wypowiedziane, uzurpując
            sobie
            > prawo do własnego formułowania cudzych poglądów

            Tej okropnej zlosliwosci akurat nie rozumiem...

            > 4)Nie zmieniać bezustannie tematu unikając odpowiedzi na postawione przez
            > dyskutantów pytania.

            Uff, no teraz to juz nokaut:)

            > 5)Dyskutować z poglądami starając się nie obrazić dyskutantów.
            >
            > Zagadka
            > Który z dyskutantów złamał te wszystkie zasady ?

            Hmmm, to trudne pytanie:o)

            >
            > BTW
            >
            > "W Polsce przeprowadza się legalnie sto kilkadziesiąt zabiegów przerywania
            > ciąży rocznie" - zgadnij z czego to cytat ?

            Z Radia Maryja? Z Gazety Polskiej? Z Wprost? Z jakiegos innego wiarygodnego
            zrodla? Choc pewnie masz na mysli Ministerstwo Zdrowia.
            Co Ty probujesz udowodnic? A nielegalnie? 50000? 70000?
            I sadzisz, ze te 100 z hakiem odzwierciedla skale problemu i wszystkie
            przypadki zagorzenia zycia, gwaltow, uszkodzenia plodow, itd?

            Wiesz, podam Ci neutralny przyklad Swiadkow Jehowy. Nakaz religijny zabrania im
            dokonac transfuzji krwii. Ktos zgadnie ile Swiadkow nie zdecydowala sie na
            transfuzje w przypadku zagrozenia zycia? Podobnie bywa z przerywaniem ciazy
            (moze jest faktycznie czesc osob, ktore sa konsekwentne do konca - szacunek,
            ale tez ich PRYWATNA sprawa) i wlasnie dlatego brzydze sie hipokryzja
            fundametalistow probujacych na sile udoskonalac swiat zakazami wynikajacymi z
            ich wiary, niepodzielanej przez wszystkich, zamiast koncentrowac sie na sobie.
            Na dodatek nie robia tego z przekonania (to o politykach), tylko z kalkulacji
            politycznej. Ladnie to wyglada w Anglii, gdzie od zawsze stosuje sie zasade, ze
            prawo ma byc znosne, ale przestrzegane, a nie nie idealne, ale martwe (patrz
            nielegalne zabiegi). I wlasnie dlatego Wielka Brytania jest wielka, a Polska
            rosnacym zasciankiem.

            Co mnie mierzi, to ciagla proba zwolennikow restykcyjnej ustawy postawienia
            znaku rownosci miedzy byciem za liberalna ustawa z byciem za aborcja.

            Bye.

            /nt




    • tees1 chyba umiecie po angielsku, pionierzy postepu 27.03.07, 16:18
      Przeczytajcie sobie, zwlaszcza ci pionierzy tzw. postepu, jakie byly szczegoly i
      istota tej sprawy. Na kolorowych tygodnikach bym nie polegal jako na zrodle.

      Oto uzasadnienie wyroku Trybunalu:
      cmiskp.echr.coe.int/tkp197/view.asp?item=1&portal=hbkm&action=html&highlight=&sessionid=11835306&skin=hudoc-en

      Zwracam uwage na glos jednego z sedziow, ktory glosowal przeciw takiemu
      wyrokowi. Pokazal on, ze w analogicznym przypadku kobiety z Irlandii Trybunal
      zadecydowal inaczej. Dlaczego? Bo byc moze probuje wplywac na liberalizacje
      prawa aborcyjnego w Polsce:
      "The Court appears to be proposing that the High Contracting Party, Poland, join
      those States that have adopted a more permissive approach with regard to abortion."
      Dla ostrzejszego niz w Polsce prawa aborcyjnego Irlandii Trybunal mial jednak
      wiecej respektu.

      A najciekawsza jest konstatacja, ze "obecnie szescioletnie juz dziecko zyje z
      pogwalceniem Europejskiej Konwencji Praw Czlowieka":
      "All human beings are born free and equal in dignity and rights. Today the Court
      has decided that a human being was born as a result of a violation of the
      European Convention on Human Rights. According to this reasoning, there is a
      Polish child, currently six years old, whose right to be born contradicts the
      Convention."

    • gat_gat Trybunał w sprawie pani Tysiac orzekł: 27.03.07, 16:24
      "Jeśli państwo dopuszcza możliwość aborcji w określonych sytuacjach, to nie
      może utrudniać skorzystania z tej możliwości. Państwo powinno ustanowić
      niezależny organ, do którego kobieta może się odwołać od odmowy wykonania
      aborcji i który wyda pisemną decyzję. Procedura powinna być szybka, by
      umożliwić wykonanie aborcji w czasie, w jakim jest prawem dozwolona".

      Ten wyrok chyba jest jasny dla kazdego, a zwlaszcza pwody jego wydania? Choc
      pewnie nie dla poslanki SObeckiej i ojca dyrektora, no i oczywiscie dla Triana
      i Adasia:)



      • stefanmichnik Ala Tysiąc rozmawia ze swoją córeczką za klika lat 29.03.07, 01:08
        Ala powie: - Widzisz córeczko, gdy byłaś jeszcze mała w brzuszku mamy, to
        okazało się, że mamusi może się pogorszyć wzrok i mama chciała z tobą pójść do
        takiego pana doktora, który by cię pokroił na kawałki, wyssał pompą z mamusi
        brzuszka i wyrzucił do śmietnika. Ale widzisz tacy bardzo źli panowie
        ustanowili takie prawo że mamusi nie wolno było tego zrobić i niestety musiałaś
        się urodzić przez co mamusia musi nosić grube okulary. No więc mamusia poszła
        się poskarżyć do Strasburga, żeby dostać odszkodowanie bo mamusia cię tak
        strasznie kocha że potrzebuje dużo pieniążków dla ciebie.

        A córeczka odpowie tak: -Ojej mamusiu jaką ty jesteś wspaniałą mamusią! Jak
        ciebie strasznie skrzywdzili mamusiu! Przeze mnie musisz nosić te grube
        brzydkie okulary i widzisz tylko na półtora metra. Mamusiu jesteś dla mnie
        prawdziwą bohaterką i wzorem. Jakie to szczęście mieć taką dobrą mamusię!"

        Za lat kilka gdy pani Alicja dorosnie uslyszec moze z ust swojej corki
        nastepujace zdanie:

        Zeby ci ulżyć w męce ze szczerej miłości wypełniłam papiery u Herr Doktora, a
        on jutro wstrzyknie ci lekarstewko po którym już się nie będziesz musiała
        martwić o okulary".
        • Gość: :) Re: Ala Tysiąc rozmawia ze swoją córeczką za klik IP: *.cec.eu.int 29.03.07, 13:40
          www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead121&news_cat_id=1335&news_id=214346&layout=18&forum_id=9467&fpage=Thre
          ads&page=text
          • Gość: ;) Trzeba wpisac caly link. IP: *.cec.eu.int 29.03.07, 13:42
            www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead21&news_cat_id=1335&news_id=214346&layout=18&forum_id=9467&fpage=Threa
            ds&page=text
        • Gość: kontraktowiec Re: Ala Tysiąc rozmawia ze swoją córeczką za klik IP: *.upc.chello.be 29.03.07, 19:22
          Problem Stefciu jednak w tym
          i to sprawa najwazniejsza w calej "aferze"
          ze prawo pozwalalo jak to nazwales "pokroic"
          tylko lekarz wolal to zrobic prywatnie a nie przez ZOZ

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka