Borelioza-limes disease

IP: *.cec.eu.int 12.11.07, 14:33
Moze jest ktos na forum kto mial doswiadczenie z tym jak diagnozuje
sie i leczy ta chorobe w Belgii?

W Polsce niestety nalezy ona do jednych z chorob gdzie system sobie
poprostu nie radzi i pacjenta ma w d.....

Jakie sa procedury tu?
Moze watek troche bardzo specjalistyczny ale nigdy nic nie wiadomo.
Kto pyta nie bladzi.
    • Gość: adm Re: Borelioza-limes disease IP: *.cec.eu.int 12.11.07, 14:43
      Wg znajomych weterynarzy, w Belgii borelioza wystepuje rzadko.
      Znacznie istotniejsze jest zagrozenie "ricchetiosi"- tez po
      ugryzieniu przez kleszcza. W obu przypadkach warto- powtarzam za
      weterynarzami- wyraznie wskazac na taka mozliwosc i poprosic o
      specjalistyczne badania wlasne w tym kierunku; Przeciwciala na
      ricchetiosi pojawiaja sie dopiero po 20 dniach od "ukleszczenia" ale
      goraczka juz po 9/10... plus inne objawy...
      Generalnie goraco polecam instytut chorob tropikalnych w Antwerpii-
      z doswiadczenia po podrozy afrykanskiej;)))
      • Gość: Katalin Re: Borelioza-limes disease IP: *.cec.eu.int 12.11.07, 14:55
        Tu chodzi o chorobe ludzka nie zwierzeca:))

        I z tego co wiem do tropikalnych sie nie zalicza choc wlasnie to
        lekarze zakaznicy tym sie czesto zajmuja.
        • Gość: M Re: Borelioza-limes disease IP: *.202-78-194.adsl-fix.skynet.be 12.11.07, 17:37
          Tak, jak najbardziej "dotyczy" ludzi. Kilka lat temu informacje na
          ten temat zbieral Instytut Medycyny Wsi w Lublinie. (Wtedy, naprawdę
          mało kto słyszał o tej chorobie. Sądzę, że wiedza i świadomość juz
          się poprawiła...)
    • Gość: Kleszcz Re: Borelioza-limes disease IP: *.aster.pl 12.11.07, 18:47
      Jeżeli masz jakieś podejrzenia, że masz boreliozę to jak najszybciej zrób sobie badanie krwi na obecność bakterii powodujących tę chorobę. Liczy się czas. Jeżeli choroba zostanie odkryta odpowiednio wczesnie (w tzw. pierwszym etapie) to bierze się przez ok miesiąc antybiotyki i po sprawie. W następnych etapach to już robi się spory problem. Niektórzy biorą antybiotyki miesiącami i nie mogą się wyleczyć. Ja miałem to cholerstwo, tylko na szczęście wcześnie mi to wykryli - w Polsce, ale prywatnie.
      • Gość: Katalin Re: Borelioza-limes disease IP: *.cec.eu.int 13.11.07, 13:02
        Nie mam tego, tylko osoba mi bliska.

        W Polsce diagnozowanie zajelo 8 miesiecy.
        Potem leczenie. Konsultacja co do leczenia byla robiona z 3
        lekarzami specjalistami od tego i kazdy z nich proponowal inne dawki
        i inne atybiotyki.

        Po leczeniu a minelo juz jakies 5 miesiecy osoba czuje sie
        zdecydowanie lepiej ale nadal sa spore dolegliwosci ktorych przedtem
        nigdy nie miala.

        Problem jest w tym ze w Polsce testy sa rozne i nie zawsze wychodzi
        ze bakterie jeszcze sa. Lekarz wtedy wpisuje ze sie ma Borelioze z
        wywiadu ale nie ma zadnych podstaw do dalszego dawania lekow.

        Poza tym odsylaja ludzi od lekarza do lekarza i nikt nie chce wziac
        zadnej odpowiedzialnosci.

        Fakt jest taki ze rzeczywiscie czasami testy moga nie wykazywac bo
        zdarzaja sie reakcje krzyzowe ktore wykazuja ujemny wynik. I w
        Polsce wtedy poprostu sluzba zdrowia wpisuje ze jestes wyleczony
        mimo ze jestes chory i ma czlowieka gdzies.

        Dlatego szukam jakichs wiadomosci jak to sie odbywa w Belgi.
        A poza tym nikomu nie zycze dostania tego, takze uwazajcie na
        kleszcze bo konsekwencje bywaja tragiczne.




    • Gość: ola Re: Borelioza-limes disease IP: *.cec.eu.int 13.11.07, 15:48
      tez mialam borelioze kilka lat temu. leczylam w Polsce bez zadnych
      problemow. z diagnoza tez nie bylo najmniejszych klopotow. tak jak
      juz ktos napisal - leczenie antybiotykiem trwa okolo miesiaca. w
      celu ustalenia boreliozy robi sie testy na obecnosc przeciwcial.
      wiarygodny wynik powinien pojawic sie po ok. 2-3 tygodniach od
      ugryzienia, a jesli objawy sa ewidentne (czyli np. pokaze sie rumien
      wedrujacy), leczenie zaczyna sie zaraz po zdiagnozowaniu
      symptomatycznym nawet jesli w testach nic jeszcze nie wychodzi. z
      mojego doswiadczenia dodam, ze nie nalezy sie przejmowac gwaltownym
      skokiem goraczki po pierwszych dawkach antybiotyku. to efekt
      dzialania antybiotyku i rozpadu bakterii. to ponoc standardowa
      reakcja, tyle, ze nie kazdy lekarz o tym wie i u mnie np. zaczeto
      podejrzewac silna reakcja alergiczna i kazano mi zmienic antybiotyk,
      co bylo zupelnie niepotrzebne. no, a jesli borelioza nie byla
      wykryta i jest w stadium zaawansowanym, leczenie jest ponoc bardziej
      skomplikowane i dlugotrwale - z tego co wiem bierze sie rowniez
      antybiotyki.
Pełna wersja