gargamel.z.rm
20.07.05, 22:37
Wzrost zatrudnienia to główny cel przedstawionego dziś programu PiS,
poświęconego naprawie finansów publicznych. Jak powiedział szef ugrupowania
Jarosław Kaczyński podczas prezentacji programu, jest to program, który ma
zapobiec zagrożeniom stojącym przed polskim narodem. Takim zagrożeniem, jest -
według niego - "depopulacja" polskiego narodu. Podkreślał, że Polaków jest
coraz mniej, a struktura wiekowa społeczeństwa jest coraz mniej korzystna.
Jego zdaniem, obecnie prowadzona polityka gospodarcza może doprowadzić do
dramatycznego zmniejszenia się polskiego narodu.W wyniku tego procesu może
dojść wręcz do tego, że nasz kraj może w końcu utracić "odrębny byt
państwowy" - przekonywał prezes PiS.Program PiS - jak powiedział Kaczyński -
jest "programem uchylenia tych niebezpieczeństw". - Jest to program rozwoju
gospodarczego i rozwoju narodowego - zaznaczył.Receptą PiS na spowodowanie
wzrostu gospodarczego ma być zwiększenie zatrudnienia. - Praca, zabieganie o
pracę dla ludzi - także przez państwo - jest drogą do wzrostu i postępu
gospodarczego - podkreślił Kaczyński.Jak zaznaczył, jedyną drogą do
stworzenia "dobrego rynku" jest naprawa państwa. Jego zdaniem, tylko takie
państwo może zacząć realizować nową politykę gospodarczą. - Obecne państwo
polskie nie ma w istocie możliwości realizować polityki gospodarczej, może
podejmować tylko różne, determinowane przez naciski tego czy innego lobby,
ruchy - podkreślił. Kaczyński wielokrotnie podkreślał, że program gospodarczy
PiS jest nieideologiczny. - Nie interesuje nas to, czy te rozwiązania
ktoś "przejęty" bardzo ideologiami określi jako liberalne czy też
socjalistyczne. My w tej walce na hasła, kwalifikacje, nie mamy zamiaru
uczestniczyć - zaznaczył polityk.Jak wynika z przedstawionego programu
gospodarczego PiS, głównym celem partii w tej dziedzinie jest zwiększenie
zatrudnienia, tak aby stopa bezrobocia spadła poniżej 10 proc., a tempo
wzrostu gospodarczego wzrosło do poziomu 6-7 proc.
"Przeprowadzenie proponowanych zmian jest wymogiem chwili, gdyż trudno
traktować jako rzeczywisty program działania, proponowany przez obecny rząd
SLD-UP, zamysł dalszych kaskadowych cięć wydatków budżetowych, zwłaszcza
transferów socjalnych, gdyż za tak bolesne eksperymenty nie zapłacą jedynie
formacje partyjne je forsujące, ale koszty tych działań poniesie większość
społeczeństwa polskiego" - podkreślono w programie.Podkreślono w nim, że
deficyt budżetu państwa ma charakter trwały i strukturalny, jest on
rezultatem wadliwej struktury wydatków państwa. O ile w 1995 r. deficyt
wynosił 7,5 mld zł, to w 2004 r. już 41,5 mld zł - podkreślono w programie
PiS.Zdaniem PiS, obecny wzrost gospodarczy związany jest przede wszystkim ze
wzrostem wydajności pracy. Jak napisano w programie, "chroniczne wysokie
bezrobocie wpływa w istotny sposób na ograniczenie popytu na rynku krajowym i
spowalnia tempo wzrostu gospodarczego".
(PAP)
fakty.interia.pl/kraj/news?inf=648263
Blablabla. Takie dyrdymaly potrafi opowiadac kazdy. Gdzie konkrety ? Co z
podatkami ? Jakim cudem ma nastapic ten wzrost zatrudnienia i taki skok
wzrostu gospodarczego ? Gdzie przyciac, a gdzie zwiekszyc wydatki budzetowe ?
O konkrety prosimy, nie o hasla ! Przede wszystkim najpierw trzeba pomyslec o
stworzeniu godnych warunkow zycia tym ktorzy juz sa,a potem plesc o wzroscie
ludnosci Polski ? Co z polityka edukacyjna ? Kto bedzie zatrudnial nieukow ?
Jak maja wzosnac wydatki na edukacje ?