Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu

12.07.06, 07:56
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • kiviwa Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 08:10
      Tak nie powinno być, by głowa rządu (Marcinkiewicz) obawiała się i była
      uzależniona od innej małej głowki. Skoro wybrano premiera, to powinno się
      szanować jego decyzje, zwłaszcza iż - jak było widać w sondażach i ja też tak
      uważam - popierało je społeczeństwo. Widać opinia społeczna nie ma dla
      obecnego premiera żadnego znaczenia, liczy się tylko jego zdanie, a to
      niczego dobrego nie wróży!.
      • rosenkrantz666 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 13:00
        > Skoro wybrano premiera, to powinno się szanować jego decyzje

        Ależ nikt nie wybierał premiera. Premier został wyznaczony - taka funkcja
        partyjna. I - głąb - uwierzył sondażom i gazetom, jaki to jest samodzielny,
        niezależny, no szef rządu po prostu. Oszukiwał się, że te sznurki u jego rączek
        i nóżek, to tylko nitki odstające w garniturze. Aż trzmający za sznurki szarpnął....
        • isa.stern Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 13:49
          niemniej, chyba jednak lepszy Marcinkiewicz niż kaczynski... przynajmniej za
          granicą było mniej kompromitacji...;)))
          • poszeklu Zegnaj nadziejo brunatnej recydywy "drang nach Ost 12.07.06, 15:10
            Bedzie pewnosc, ze brunatna enklawa polskiej sceny politycznej nie grozi
            rzadowi.
            I to jest olbrzymi plus. Zegnaj von Tuske. Zegnaj Merkelowa. Zegnaj "drang
            nacht Osten".
            • krasnov Re: trzeba być wyjątkową gnidą 12.07.06, 15:25
              > Doprawdy trzeba być wyjątkową gnidą by tak dzielnie znosić pogardę i upokorzenia.

              Wcale nie. Wystarczy być rasowym politykiem.
              • sentropia Re: trzeba być wyjątkową gnidą 12.07.06, 16:13
                Marcinkiewicz skrewił w ostatniej chwili, a mogło być naprawdę zabawnie. Gdyby
                nie podał się do dymisji, PiS byłby w bardzo niezręcznej sytuacji, składając
                wotum nieufności wobec własnego premiera. A Marcinkiewicz zyskałby opinię
                niezłomnego rycerza, dbającego o dobro kraju ponad partyjnymi i prywatnymi
                interesami. Niestety podając się do dymisji poszedł na rękę wierchuszce i
                zabezpieczył sobie tyły. Coś za coś.
                • wiezien-cenzury-gw Dopiero sie dowiemy ile szkody przyniosa Kartofle 12.07.06, 17:09
                  • poszeklu Zegnaj nadziejo brunatnej recydywy "drang nach Ost 12.07.06, 17:14
                    Stalo sie mniejsze zlo. W sama pore J. Kaczynski wycofal Marcinkiewicza.
                    Obawa, ze Marcinkiewicz moglby nie ustapic jest bezprzedmiotowa bo brak
                    poparcia PiSu i koalicjantow przedluzylby tylko jego nieuniknione odejscie.
                    Bedzie pewnosc, ze brunatna enklawa polskiej sceny politycznej nie grozi
                    rzadowi.
                    I to jest olbrzymi plus. Zegnaj von Tuske. Zegnaj Merkelowa. Zegnaj "drang
                    nacht Osten".

                    • wiezien-cenzury-gw "pseudo patrioci PiS" poznaja efekt olania UE bald 12.07.06, 17:20
                      • poszeklu Re: WSI sie zemsci? 12.07.06, 17:24

                        Obawa, ze Marcinkiewicz moglby nie ustapic jest bezprzedmiotowa bo brak
                        poparcia PiSu i koalicjantow przedluzylby tylko jego nieuniknione odejscie.
                        Bedzie pewnosc, ze brunatna enklawa polskiej sceny politycznej nie grozi
                        rzadowi.
                        I to jest olbrzymi plus. Zegnaj von Tuske. Zegnaj Merkelowa. Zegnaj "drang
                        nacht Osten".

                        • wiezien-cenzury-gw czy ciemna nienawisc do wszystkiego ot twoje kredo 12.07.06, 17:26
                          • plaszcz extra zdjecie :) 12.07.06, 19:59
                            extra okladka z ostatniej angory apropo tego artykulu >> www.angora.com.pl/
                            • almagus Re: Skoro Kazimierz Marcinkiewicz ma być wybrany n 12.07.06, 21:13
                              Skoro Kazimierz Marcinkiewicz ma być wybrany na prezydenta Warszawy, a jest to
                              trampolina do prezydentury IV Rzeczypospolitej Polskiej, to pewnie obecny
                              prezydent IV RP w budowie według logistyki PRL po skończeniu kadencji zostanie
                              wybrany na szefa ONZ. Brat prezydenta jako kawaler przyjmie święcenia i
                              zostanie papieżem, wtedy zrobi Rydzyka kardynałem i przeniesie Watykan do
                              Torunia.
                              Nie mogę rozszyfrować awansu Andrzeja Leppera i Romana Giertycha.
                              Podobnie nie widzę sensu utrzymywania stolicy w Warszawie.
                              To po co ten wybór Kazimierza Marcinkiewicza?
                              Po co w ONZ wszyscy mają się uczyć mówić po polsku?
                              Po co Jarosław Kaczyński jest kawalerem?
                              Co powiedzą Włosi na przeniesienie Watykanu?
                            • blue911 Re: extra zdjecie :) 13.07.06, 05:18
                              ten gosc po prostu nie ma sluchu muzycznego za grosz!...
                              zlozona inteligencja.
                    • blue911 Re: Zegnaj nadziejo brunatnej recydywy "drang nac 13.07.06, 05:15
                      Arcykaplan,Imperator Kaczor teraz dopiero zatrzesie Europa i swiatem !....
                      LOL :-)
                • 11tadeusz11 Zdecydowanie masz rację 12.07.06, 19:57
                  ale do tego mężczyżnie potrzebne są jaja, których Kazek nie ma . Ale co koleś
                  pojadł, potańczył, zwiedził nikt mu nie odbierze. Co tam bezdomni, bezrobotni.
                  Kaziu żył pańsrwie prawa i sprawiedliwości dziejowej, dla Kaczych przydupasów.
                  Doskonale ujął to Staszek Lem . Tylko szkoda straconych lat ( przy pomocy Samo-
                  brony i faszystów z LPR-u )
                • karagandak Stanowisko Prezydenta Warszawy ? 12.07.06, 23:22
                  Po pierwsze to stanowisko nie jest żadną odskocznią do jakiejkolwiek kariery.
                  Wystarczy prześledzić losy ostatnich kilku Prezydentów Warszawy.
                  L.Kaczynski nie jest tu oczywiście żadnym przykładem.On awansował na Prezydenta
                  Kraju jako Kaczyński z PISu.Jego słaba praca nawet mu nie zaszkodziła.
          • koszalek_opalek1 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 19:59
            > niemniej, chyba jednak lepszy Marcinkiewicz niż kaczynski... przynajmniej za
            > granicą było mniej kompromitacji...;)))

            Dokładnie. Starał się chłop. Trzeba mu to przyznać.
            • poloplebejuszpyskaty Kaczynski wszedl w szkode Polsce w UE 12.07.06, 22:55
        • 4krzych1 Kazik uwierzył sondażom - to ostatni już kretyn... 12.07.06, 14:55
          (...)Premier więc, spotykając się w piątek z Donaldem Tuskiem, chciał się
          uniezależnić od "by-passów". Nie wierzył, że prezes PiS zdecyduje się na wymianę
          premiera.

          No kretyn po prostu... Znaczy się typowa kreatura medialna...
      • xtrin Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 14:29
        > Tak nie powinno być, by głowa rządu (Marcinkiewicz) obawiała się i była
        > uzależniona od innej małej głowki. Skoro wybrano premiera, to powinno się
        > szanować jego decyzje, zwłaszcza iż - jak było widać w sondażach i ja też tak
        > uważam - popierało je społeczeństwo. Widać opinia społeczna nie ma dla
        > obecnego premiera żadnego znaczenia, liczy się tylko jego zdanie, a to
        > niczego dobrego nie wróży!.

        Z tym poparciem społecznym to tak troche na dwoje babka... Społeczeństwo
        przecież i tak nie wiedziało, kto decyzje podejmuje, a Marcinkiewicza lubiło za
        przyjazną mordkę i bycie "równym", a nie za to jakim był premierem.
      • gwajak11 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 14:56
        Marcinkiewicz popełnił bład z Tuskiem powinien spotkać się oficjalnie zdradził
        cały PIS nie tylko Kaczyniaka i tylko swojej popularnosci zawdzięcza ze wogóle
        z niego nie poleciał.PIS to narodowcy i zdaje sie Kazik o tym zapomniał i nie
        zauwarzył intrygi Tuska
        • rosenkrantz666 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 17:24
          > Kazik o tym zapomniał i nie zauwarzył intrygi Tuska

          Zależy komu wierzyć - Tusk twierdzi, że spotkanie z inicjatywy Marcinkiewicza, a
          Marcinkiewicz, że Tusk do niego zadzwonił. (Co uważniejszym logikom zwracam
          uwagę, że oba te twierdzenia nie są sprzeczne.)

          Na moje oko tylko Marcinkiewicz mógł mieć interes do Tuska (poparcie rządowego
          projektu tego lub owego), bo sam dla Tuska zrobić nic nie mógł. Poza oczywiście
          dokonaniem zamach samobójczego na Jareczka....

          > Marcinkiewicz popełnił bład z Tuskiem powinien spotkać się oficjalnie zdradził
          > cały PIS nie tylko Kaczyniaka

          To jest bardzo niebezpieczny objaw bolszewickiego myślenia. Zdrada to by była
          wtedy, jakby się Marcinkiewicz spotykał ze szpiegiem (np. z Krainy Deszczowców).
          Ale brać za zdradę spotykanie się z szefem 2-giego największego klubu
          parlementarnego własnego kraju, na którego głosowało prawie tylu wyborców, co na
          PiS - to już ciężka paranoia. Taka kwalifikująca do zakładu zamkniętego.
          • fnoll Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 18:03
            rosenkrantz666 napisał:

            > Ale brać za zdradę spotykanie się z szefem 2-giego największego klubu
            > parlementarnego własnego kraju, na którego głosowało prawie tylu wyborców, co
            > na PiS - to już ciężka paranoia. Taka kwalifikująca do zakładu zamkniętego.

            obawiam się, że w ten właśnie sposób rozumują bracia Kaczyńscy i tego stylu
            myślenia wymagają od swoich wiernych... :/
      • campusek Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 13.07.06, 08:40
        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20060713&id=main
    • kiviwa Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 08:12
      trzeba mieć charakter, by potrafić mieć swoje zdanie wobec sprzeciwu ...lizajów
      PiS-u
      • cabernet.merlot Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 16:32
        Prezydent coraz bardziej wstydzil sie brata z niska pozycja i pensja
        i bez porzadnej rezydencji.
        Dlatego go zachecil do objecia stanowiska premiera.
    • fraglesi67 Szczyt hipokryzji, zakłamania i brudnej polityki 12.07.06, 08:14
      To co miało miejsce w weekend
      Długo musiałem odreagowywać
      fraglesi.wordpress.com/2006/07/11/moja-trudne-slowo-katharsis/
      • 4krzych1 zobacz: kolejny bezinteresowny "patriota-idiota" 12.07.06, 14:59
        fraglesi67 napisał:

        > To co miało miejsce w weekend
        > Długo musiałem odreagowywać
        > <a
        href="fraglesi.wordpress.com/2006/07/11/moja-trudne-slowo-katharsis/"
        target="_blank">fraglesi.wordpress.com/2006/07/11/moja-trudne-slowo-katharsis/</a>
    • sanhedryn [...] 12.07.06, 08:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • indianski Marcinkiewicz to kargulowa krowa ? 12.07.06, 08:41

      • jorn Re: Marcinkiewicz to kargulowa krowa ? 12.07.06, 10:14
        Cóż, atrakcyjny Kazimierz stał się bardziej popularny od miłośnika kotów, czym
        dopuścił się zbrodni przeciw prezesowi. Takiej zbrodni sie nie wybacza i nawet
        interes partyjny musiał ustąpić, gdy w grę chodziło przykładne ukaranie
        zbrodniarza!
        • 1europejczyk A ja lubie Marcinkiewicza i bede na niego glosowal 12.07.06, 15:40
          Nikt nie wie jak sie skoncza te blizniacze rzady: moga poleciec z hukiem jak
          jeszce nikt do tej pory: niewykorzystanie albo niezgodne z przeznaczeniem
          wykorzystanie niebagatelnych sum uzyskanych przez Polske z UE moze byc
          "gwozdziem do trumny" dla tych, co beda za to odpowiedzialni, a wyglada na to,
          ze beda nimi blizniacy.
          Moze sie okazac, i nie jest to wcale obecnie takie bardzo nieprawdopodobne, ze
          to co wynegocjowal Marcinkiewicz przepuszcza miedzy palcami jego mocodawcy
          zaniedbujac wlasciwe przygotowanie i kontrole: zwrotu pieniedzu uzyskanych z UE
          Polacy blizniakom na pewno nie daruja niezaleznie od ilosci boguojczyznianych
          deklaracji blizniakow. Zas na taryfe ulgowa w unijnej administracji to juz kto
          jak kto ale na pewno blizniacy liczyc nie moga. Ilosc przeciwienstw jakie
          kumuluja zaczyna coraz powazniej zagrazac ich przyszosci politycznej na
          najwyzszych stanowiskac panstwowych!
          Marcinkiewicz zaprezentowal sie jako dynamiczny, przedsiebiorczy, pracowity,
          samodzielny, otwarty na kompromis, rzutki i odporny na panujaca wokol niego
          glupote Premier.

          • michalng Re: A ja lubie Marcinkiewicza i bede na niego glo 12.07.06, 15:57
            Nie mam pojecia jak mozna uwazac ze Marcinkiewicz był samodzielny. Przeciez nawet jak chciał isc do WC to pytał sie Jarka czy mozna, raz poszedł bez pytania i juz go ustrzelili.
    • kawamarago Marcinkiewicz ma tyle do powiedzenia 12.07.06, 10:41
      • kawamarago Re: Marcinkiewicz ma tyle do powiedzenia 12.07.06, 10:43
        co Żyd za okupacji.
    • junkier Do kogo tam mowa? Przeciez Marcinkiewicz powiedzia 12.07.06, 10:49
      Do kogo tam mowa? Przeciez Marcinkiewicz powiedzial wyraznie ze proba wbicia
      klina miedzy niego a PiS w ogolnosci i J. Kaczynskiego w szczegolnosci nie
      powiedzie sie. Wiec po co ten kolejny judzacy artykul?

      - - - - - - -
      Jarosław Kaczyński o czarnej kampanii medialnej przeciw Pis:

      - O nas muszą pisać źle, bo inaczej, to się wypadnie z głównego nurtu. Jeden to
      uzasadnia swoimi ambicjami zawodowymi, drugi szczerze: kredyt na mieszkanie
      zaciągnąłem, dziecko mi się urodziło, co ja mogę zrobić itd.

      A kto dyktuje ten nurt?

      - W istocie wydawcy, wpływowe, potężne kręgi. W dużej mierze ciągle "Gazeta
      Wyborcza", która ma konkurentów wprawdzie, ale uczciwie mówiąc - wart Pac
      pałaca, a pałac Paca.

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20060701&id=my11.txt
      • eat.putsy a co miał powiedzieć? 12.07.06, 10:54
        to powiedzenie to wynik przetargów. Całkowite usunięcie Marcinkiewicza byłoby
        bardzo ryzykowne, to się musieli dogadać bo Marcinkiewicz najwidoczniej
        zasmakował w polityce i nie chciał wracać do szkoły w Gorzowie. Założyłbym się,
        że na poczatek zaoferowano mu (ubieganie się o) prezydenture Gorzowa, gdzie SLD
        Jedrzejczak jest bardzo mocny, ale było to za mało dla Kazia.
        • opera9 Re: a co miał powiedzieć? 12.07.06, 16:42
          Moze by tak przeniesc stolice do Gorzowa?
        • junkier Marcinkiewicz bedzie jeszcze Prezydentem RP, spoko 12.07.06, 16:45
          Marcinkiewicz bedzie jeszcze Prezydentem RP, spokojna glowa. I dostal jasny
          sygnal od braci Kaczynskich: zaszczyty tak, ale najpierw ciezka praca. I
          lojalnosc.
          • piekna.zosia bedzie ale... 12.07.06, 17:30
            niekoniecznie z błogosławienia Kaczynskich, jak oni dadzą plamę na całej linii
            to kto uratuje PISa? Wtedy Jarosław dostanie Gorzów jak będzie grzeczny;)
      • tles01 junkier, ale ty jesteś zakłamany! 12.07.06, 11:25
        JKaczyński mówi to, tamto... on tylko mówi!.. obiecywał odtajnienie akt
        iwigilacji prawicy?..tylko obiecywał... tanie państwo?..tylko mówi.. wchodzenie
        w układy z kryminalistami,SB-kami,komunistami,..to co?..omija własne nakazy i
        zakazy!.. a Kurski?..to wszystko mówi ,że jest człowiek zakłamany,oszust i
        łajdak!
        • variusrufus Re: junkier, ale ty jesteś zakłamany! 12.07.06, 14:18
          Piszesz słabo zrozumiale
        • cabernet.merlot Re: junkier, ale ty jesteś zakłamany! 12.07.06, 16:40
          tles01 napisał:

          > JKaczyński mówi to, tamto... on tylko mówi!.. obiecywał odtajnienie akt
          > iwigilacji prawicy?..tylko obiecywał... tanie państwo?..tylko mówi.. wchodzenie
          >
          > w układy z kryminalistami,SB-kami,komunistami,..to co?..omija własne nakazy i
          > zakazy!.. a Kurski?..to wszystko mówi ,że jest człowiek zakłamany,oszust i
          > łajdak!


          Junkier to hipokryta doskonaly.
          Retoryke ma iscie SB-cka.
          Udaje, ze PiS-owcy to nie dla forsy i kariery tylko
          czczej idei uprawiaja polityke.
          Tylko inni maja przyziemne motywy. Obrzydliwe!
          • junkier Re: junkier, ale ty jesteś zakłamany! 12.07.06, 16:44
            Chyba ci sie te szczepy winne kompletnie w glowie pomieszaly. Jak mozesz
            porownywac zwolennikow PiS i UPR do SB? Wiesz gdzie masz SB-cje? W SLD, bo to
            oni skierowali do TK wniosek przeciw likwidacji WSI. Wiec nie opowiadaj bajek.
            • 11tadeusz11 Jeszcze jeden nawiedzony !!! 12.07.06, 20:02
              To uważasz , że trzeba zlikwidować TK ? Ty cholerny kaczy móżdżku !!!
      • cabernet.merlot Re: Do kogo tam mowa? Przeciez Marcinkiewicz powi 12.07.06, 16:37
        junkier napisał:

        > Do kogo tam mowa? Przeciez Marcinkiewicz powiedzial wyraznie ze proba wbicia
        > klina miedzy niego a PiS w ogolnosci i J. Kaczynskiego w szczegolnosci nie
        > powiedzie sie. Wiec po co ten kolejny judzacy artykul?
        >
        > - - - - - - -
        > Jarosław Kaczyński o czarnej kampanii medialnej przeciw Pis:
        >
        > - O nas muszą pisać źle, bo inaczej, to się wypadnie z głównego nurtu. Jeden to
        >
        > uzasadnia swoimi ambicjami zawodowymi, drugi szczerze: kredyt na mieszkanie
        > zaciągnąłem, dziecko mi się urodziło, co ja mogę zrobić itd.
        >
        > A kto dyktuje ten nurt?

        To on taki madry? Pieknie mu ida insynuacje.
        A kto dyktuje nurt jego poparcia w jego partii?
        On usiluje stworzyc wrazenie, ze wszyscy
        maja niskie pobudki tylko jego "zolnierze"
        szlachetne jak lza i walcza dla jekiejs abstrakcyjnej sprawy.
        A to, ze przy okazji obsiadaja wszelkie korytka to tylko poswiecenie.

        Szkoda, ze swojego nie widzi, jak zwykle.
        Ci jego "zolnierze" to tak wszyscy bezinteresownie walcza
        za niego i nie pozwalaja sobie klina wbic?

        A moze tez "maja ambicje zawodowe, kredyty pozaciagali
        i dzieci im sie porodzily" i wlasnie dlatego potrzebuja
        tych korytek jak powietrza?
        >
        > - W istocie wydawcy, wpływowe, potężne kręgi. W dużej mierze ciągle "Gazeta
        > Wyborcza", która ma konkurentów wprawdzie, ale uczciwie mówiąc - wart Pac
        > pałaca, a pałac Paca.
        >
        > www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20060701&id=my11.txt
      • krystin3 Re: Do kogo tam mowa? Przeciez Marcinkiewicz powi 12.07.06, 18:28
        Racja. Jak zwykle wywody Pani Nowakowskiej POWALAJA MNIE NA KOLANA! Droga Pani,
        czy nie lepiej zajac sie gospodarka(na której ponoc Pani sie zna!!), niz saczyc
        chora nienawisc i psychiczne spekulacje?????
    • eat.putsy Popularność nie jest przenaszalna 12.07.06, 10:49
      z osoby na osobe, jaki Marcinkiewicz był i czego dokonał, był nawet lubiany.
      Kaczynski nie jest raczej lubiany i nie wiem czy w końcu zrozumie, ze "Jak cię
      widzą, tak cię piszą". W każdym razie trudne zadanie dla "image makera" bo uczeń
      knąbrny i wie wszystko lepiej;)
      • cabernet.merlot Re: Popularność nie jest przenaszalna 12.07.06, 16:48
        eat.putsy napisał:


        A ty, pussy, to naucz sie poprawnie pisac swojego nick,
        zanim zaczniesz sie popisywac "jezykiem".

        > z osoby na osobe, jaki Marcinkiewicz był i czego dokonał, był nawet lubiany.
        > Kaczynski nie jest raczej lubiany i nie wiem czy w końcu zrozumie, ze "Jak cię
        > widzą, tak cię piszą". W każdym razie trudne zadanie dla "image makera" bo ucze
        > ń
        > knąbrny i wie wszystko lepiej;)


        Kaczynski niby rozumie, ze jednak popularnosc polityka sie liczy
        w demokracji bo bez tego nie zostanie wybrany ani on ani jego partia.
        Ale jakos tak jakby wierzyl, ze dotyczy to tylko jego.
        Moze jednak co innego mowi a co innego mysli.
        Usuniecie Marcinkiewicza wyglada jednak na podyktowane
        obawa o jego popularnosc.

        Kaczynski sie bal, ze w koncu bez Marcinkiewicza nie moglby
        nic zrobic a Marcinkiewicz bez niego owszem.


        O to poszlo. Kaczynski to od poczatku planowal
        i postanowil czekac jak najdluzej do momentu
        kiedy pozycja Marcinkiewicza przekroczy
        tolerowalny poziom. Wszystko mial pod kontrola
        i zareagowal gdy kontrola zaczela mu sie wymukac z rak.
        Jest czujny. Wie, ze tak to sie w polityce odbywa,
        ze zdolny protegowany czesto przerasta mentora i postanowil
        do tego nie dopuscic.

    • maruda.r Cena Kaczyńskiego 12.07.06, 12:10

      Wielu podkreśla, że są "drużyną". Kaczyński ceni swoją drużynę.

      **************************************

      Ceni? Raczej kupuje za stołki różnych gołodupców bez nazwisk.

      • johndoe Re: Cena Kaczyńskiego 12.07.06, 14:44
        maruda.r napisał:

        > Ceni? Raczej kupuje za stołki różnych gołodupców bez nazwisk.

        religa? gilowska? meller?
        • r306 Ostal juz tylko Religa.... ;) 12.07.06, 15:10
          Ciekawe jak dlugo w rzadzie... Bo z tego co widzialem ostatnio, to raczej stal
          sie nadwornym lekarzem u Lecha....
          • r306 Marcinkiewicz 12.07.06, 15:11
          • r306 Marcinkiewicz bedzie jeszcze "drogo kosztowal"... 12.07.06, 15:13
            I Jaroslaw ma tego swiadomosc...
            • cabernet.merlot Re: Marcinkiewicz bedzie jeszcze "drogo kosztowal 12.07.06, 17:02
              r306 napisał:

              > I Jaroslaw ma tego swiadomosc...

              Jaroslaw sie przekona, ze nie kazdym mozna pomiatac.
              Pomiatac to on sobie moze ludzmi nieznanymi gdy nikt tego
              nie widzi.
              Gdy zacznie pomiatac w swietle reflektorow tymi
              bardziej znanymi to sam wreszcie pojdzie w nieznane.
          • sowa_46 Re: Ostal juz tylko Religa.... ;) 12.07.06, 15:22
            r306 napisał:

            > Ciekawe jak dlugo w rzadzie... Bo z tego co widzialem ostatnio, to raczej
            stal
            > sie nadwornym lekarzem u Lecha....

            Alkoholik zachowuje się jak tonący, trzyma się nawet brzytwy, jak tylko może
            się napić to nieważne z czego, nawet z PISuaru.
      • cabernet.merlot Re: Cena Kaczyńskiego 12.07.06, 16:59
        maruda.r napisał:

        >
        > Wielu podkreśla, że są "drużyną". Kaczyński ceni swoją drużynę.
        >
        > **************************************
        >
        > Ceni? Raczej kupuje za stołki różnych gołodupców bez nazwisk.
        >

        Przeciez ci obecni okrytodupcy z nazwiskami w ten sam sposob
        zostali kupieni i zdobyli nazwiska, wiec w czym widzisz problem?

        Kupuje za stolki ale takich, o ktorych sadzi, ze beda przydatni,
        wiec jednak ceni. Stolki maja swoja wartosc i nie nalezy
        kupowac za nie byle czego.

        Kazdy ma prawo miec ambicje, jesli czuje ze podola.

        Przeciez w polityce chodzi o kierowanie produkcja i rozdzialem dobr.
        Znasz jakis inny podstawowy powod polityki?
        Cala reszta jest tylko niezbedna do tego struktura.
        Kazdy stara sie albo zajac najkorzstniejsze miejsce w tej strukturze
        albo ja zmienic tak by przypadlo mu jak najwiecej dobr.

        Ci z dolu chca isc w gore a ci z gory bronia pozycji.
        I wcale nie jeden ich wybiera tylko oni sami sie odnajduja.
        W naturalny sposob niektorzy staja sie liderami.
        Cala polityka czy prowadzona pokojowo (demokracja)
        czy bardziej silowo (demonstracje, strajki, rewolucje)
        na tym polega, ze "underprivileged" chcoa poprawic swoja pozycje.
        Gdy stworzy sie zbyt duza grupa
        to moga sie oni zorganizowac i stanowic sile polityczna.
    • rosenkrantz666 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 13:04
      > Doprawdy trzeba być wyjątkową gnidą by tak dzielnie znosić pogardę
      > i upokorzenia.

      Celna uwaga. Ale jak dla mnie zachowanie Kazia było w 100% przewidywalne. On
      nigdy nie miał charakteru. Bo - po pierwsze - jak facet z charakterem mógł dać
      się wyznaczyć na marionetkę premiera (bez w ładzy, bez siły politycznej). To
      jakaś kombinacja głupoty z totalnym brakiem poczucia godności.
      • cabernet.merlot Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 17:05
        rosenkrantz666 napisał:

        > > Doprawdy trzeba być wyjątkową gnidą by tak dzielnie znosić pogardę
        > > i upokorzenia.
        >
        > Celna uwaga. Ale jak dla mnie zachowanie Kazia było w 100% przewidywalne. On
        > nigdy nie miał charakteru. Bo - po pierwsze - jak facet z charakterem mógł dać
        > się wyznaczyć na marionetkę premiera (bez w ładzy, bez siły politycznej). To
        > jakaś kombinacja głupoty z totalnym brakiem poczucia godności.


        Bez sensu. To tak jakby twierdzic, ze nie ma charakteru kazdy
        kto ma jakiegos szefa.
        Skoro mieli partie, ktora wygrala wybory i jej szefa, ktory
        nie chcial byc premierem to byliby idiotami gdyby ktorys nie zgodzil
        sie byc premierem by partia mogla rzadzic. Przeciez Kaczynski byl
        ich partyjnym szefem wczesniej. Jakiegos szefa przeciez musieli miec.
        • rosenkrantz666 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 17:33
          > Bez sensu. To tak jakby twierdzic, ze nie ma charakteru kazdy
          > kto ma jakiegos szefa.

          Jako szef różnych osób, i mający innych szefów nad sobą, wiem dokładnie co mówię.

          Bycie szefem - nie na pokaz, tylko naprawdę - wymaga tego, by mieć władzę
          adekwatną do odpowiedzialności. Marcinkiewicz wziął na siebie konstytucyjną
          odpowiedzialność wiedzać, że nie dostanie ani grama władzy. Menadżer, który tak
          by postąpił, skompromitowałby się jako menadżer.

          Może nauczyciel fizyki nie wiedział, że sie kompromituje, ale właśnie to uczynił.

          > Skoro mieli partie, ktora wygrala wybory i jej szefa, ktory
          > nie chcial byc premierem to byliby idiotami gdyby ktorys nie zgodzil
          > sie byc premierem by partia mogla rzadzic

          To logika w sam raz opisująca mentalność osoby, której marzą się stanowiska,
          folete, gabinety i tytuły. Ale nie kojarzą tych wszystkich rzeczy z
          odpowiedzialnością. Czyli wypisz-wymaluj podejście naszych "elit" politycznych
          do władzy.

          Każdemu, kto myśli tak, jak kolega sugeruje ("byliby idiotami gdyby ktorys nie
          zgodzil sie byc premierem by partia mogla rzadzic"), należałoby sądownie
          zabronić wykonywania jakichkolwiek funkcji kierowniczych w organach państwa,
          ssamorządzie i całej budżetówce. Bo w prawdziwych firmach zostaliby skutecznie
          (w sensie statystycznym) odsunięci od jakiejkolwiek władzy.
          • lesew Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 18:17
            Bzdury! Polityka, to nie zarządzanie firmą! W firmie właściciel(e) nie pozwolą
            na głupoty, w polityce wyborcy za głupoty nagradzają!
          • jasnaanielka1 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 18:22
            Zgadzam się w 100 procentach! Miałam szefów i troszkę byłam szefem - to naprawdę
            trudne zadanie i łatwo się wygłupić. A nasza elita najwyrażniej idzie na
            łatwiznę i śmiało przeskakuje(po kilka stopni na raz) pułap własnych
            kompetencji. Bo najłatwiej uwierzyć, że jak się stanie wysoko, to wszystko samo
            się zrobi... A TAK NIESTETY NIE JEST I NIGDY NIE BEDZIE!
      • cabernet.merlot Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 17:13
        rosenkrantz666 napisał:

        > > Doprawdy trzeba być wyjątkową gnidą by tak dzielnie znosić pogardę
        > > i upokorzenia.
        >
        > Celna uwaga. Ale jak dla mnie zachowanie Kazia było w 100% przewidywalne. On
        > nigdy nie miał charakteru. Bo - po pierwsze - jak facet z charakterem mógł dać
        > się wyznaczyć na marionetkę premiera (bez w ładzy, bez siły politycznej). To
        > jakaś kombinacja głupoty z totalnym brakiem poczucia godności.


        Mowicie bez sensu.

        Kaczynski szybko sie przekonal, ze jego infantylne wyobrazenia o wladzy
        i roli takich stanowisk jak premier sa bledne.
        Zrozumial, ze nie da sie byc premerem de facto nie bedac
        nim formalnie.
        Okazalo sie to nie takie proste jak mu sie wydawalo.

        Nieformalna wladza dobra jest w malych grupkach.

        Natomist premier ma do dyspozycji instrumenty,
        ktorych nie ma nieformalny dyrygent zza kulis.

        Dyrygent coraz bardziej nerwowo budowal swoja rownolegla
        strukture ale szybko sie przekonal, ze nie dysponuje
        srodkami odpowiednimi do tego by zbudowac sobie rownolegly rzad.

        Caly schemat, coraz bardziej sie rozrastal, nie majac
        odpowiedniej bazy materialnej i wreszcie sie zalamal.

        Dyrygent musial wyjsc zza kulis.
      • lesew Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 18:14
        Chyba nie przemyślałeś swojej wypowiedzi rosenkrantz666! Piszesz:"Bo - po
        pierwsze - jak facet z charakterem mógł dać się wyznaczyć na marionetkę premiera
        (bez w ładzy, bez siły politycznej)." - Jeżeli czuje się rasowym politykiem, to
        bylby niespełna rozumu, gdyby z takiej szansy nie skorzystał! Przyszedł
        faktycznie w takim stanie, jak napisałeś, ale odszedł już jako "Facet z Twarzą
        (polityczną)" i to z twarza pierwszej klasy. Dla kogoś, kto rozumie zasady PR, a
        pan Marcinkiewicz pokazał, że rozumie, taka okazja autopromocji to istny dar
        nieba! Zauważ, jeżeli PiS się skompromituje i rozleci, to kto dla "pogrobowców"
        będzie ostatnią szansą na pozostanie w polityce? - Właśnie Marcinkiewicz i
        właśnie dlatego,że teraz dał się odsunąć na boczny tor (dzięki temu się "nie
        ubrudzi"). Teraz nie miałby szansy, ale jeżeli przeczeka, może zostać w
        przyszłości przywódcą polskiej "prawicy"!
        • jasnaanielka1 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 18:34
          lesew - chyba żartujesz! Z jaką twarzą? On był po prostu rozrywkowy! A to
          bałwana ulepił, a to na nartach zjechał z górki, a to zatańczył na studniówce,
          albo drzewko posadził. Nie rozśmieszaj mnię! Skończy prawdopodobnie tak, jak
          taki jeden przystojny brunet... chyba Marian? DOBRE PYTANIE!!!
        • rosenkrantz666 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 13.07.06, 10:38
          > Jeżeli czuje się rasowym politykiem, to
          > bylby niespełna rozumu, gdyby z takiej szansy nie skorzystał! Przyszedł
          > faktycznie w takim stanie, jak napisałeś, ale odszedł już jako "Facet z Twarzą
          > (polityczną)" i to z twarza pierwszej klasy

          Tu się ewidentnie różnimy w poglądach. Był nikim przez premierowaniem. Po
          premierowaniu jest nadal nikim, ale (a) znanym i (b) zeszmaconym. Bycie znanym i
          popularnym w trakcie premierowania w znacznej części przegrał swoim
          postępowaniem na końcu.
    • isa.stern Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 13:47
      mały dyktator... fatalnie, że nie można liczyć na prezydenta RP, który zawsze
      mógłby się stać wentylem bezpieczeństwa...:(
      • 4krzych1 no Tusk byłby przepysznym takim wentylem 12.07.06, 15:02
        isa.stern napisała:

        > mały dyktator... fatalnie, że nie można liczyć na prezydenta RP, który zawsze
        > mógłby się stać wentylem bezpieczeństwa...:(
    • variusrufus Tum ja 12.07.06, 14:00
      Nie lubię PIS-u głównie ze względu na ważniejsze osoby w tej partii.
      Marcinkiewicz był wyjątkiem. Jako bardzo medialna persona zaskarbił sobie
      sympatię wielu ludzi (w tym też moją przychylność). Teraz nie wiem za co mam
      lubić rządzących.
      • crysdili Re: Tum ja 12.07.06, 14:38
        Obawiam sie, że wszyscy piszący komentarze na tej stronie mają nikłe pojęcie o
        polityce PiSu i o polityce w ogóle. Dają się oszukiwać sterowanym dziennikarzom,
        z których wielu nie wierzy w to co sami piszą. Przedstawianie braci Kaczyńskich
        jako
        zazdrosnych i kierujących się najniższymi pobudkami ludzi jest oznaką niewiedzy
        i nieumiejętności wyciągania wniosków, z tego co się widzi i słyszy w środkach
        masowego przekazu.
        • r306 Oswiec nas ;) n/t 12.07.06, 15:14
      • 4krzych1 Re: "efekt Kazika" to kreacja mediów... 12.07.06, 15:15
        które w swoich działaniach kreacyjnych, jako przeciwieństwo dla wizerunku
        "medialnie nieakceptowalnej kreatury" Kaczora postanowiły stworzyć "medialnie
        akceptowalną kreaturę", czyli Kazika w zamiarze ewentualnego skłócenia obu i
        doprowadzenia do podziałów, co najmniej frakcyjnych w PiS.

        No i Kazik uwierzył w swoją "gwiazdę", media, sondaże oraz Tuska... No
        powiedzcie: czy to nie kretyn???...
        • r306 Aaaaaa. 12.07.06, 15:18
          Za duzo Matrixa sie naogladales. Obudz sie. puk, puk, puk...
        • lesew Re: "efekt Kazika" to kreacja mediów... 12.07.06, 18:21
          Czyżbyś przypisywał "mediom" inteligencję, samoświadomość i celowość dzialania?
          - Ty też wierzysz w jakieś spiski????????
    • znj2 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 14:16
      Marcinkiewicz powinien założyć własną partię.
      • variusrufus Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 14:22
        Zgadzam się. Miałby sporą popularność.
        • michalng Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 15:07
          Partii nie zakłada sie samemu tylko trzeba "z kimś" :)
          Bez zaplecza, bez szans na przyciagniecie uwagi mediów na dłuzej, po 1/2 roku jego partia miała by popularnosc mniejsza niz UPR
          • lesew Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 18:23
            Zaplecze się znajdzie, samo do niego przybiegnie "w podskokach"! Musi tylko
            trochę poczekać! Cierpliwość to wielka cnota!
    • wojtek2784 Re: PiS to zgrany team - nikt się nie kłócił... 12.07.06, 14:27
      Objęcie stanowiska prezydenta Warszawy jest celem tej rotacji stanowisk.
      To bardzo dobre posunięcie PiS-u. W Polsce media służą do dezorientowania
      opinii publicznej. To taka polska specyfika.
      Według zasady "nasze media- wasza komedia".
      • saniba Re: PiS to zgrany team - nikt się nie kłócił... 12.07.06, 14:42
        Dzięki Wojtek2784. Przywróciłeś mi nadzieję, iż jeszcze są tacy, którym proces
        samodzielnego myślenia nie jest obcy.
        Natomiast nasze media są coraz bardziej niekompetentne i ogłupiałe. Nawet nie
        zdają sobie sprawy, iż robiąc z Marcinkiewicza ofiarę Kaczyńskiego - kreują go
        na nowego Prezydenta Warszawy (kto wie co dalej, a za sznurki i tak będzie
        pociągał Jaruś) - podejrzewam, że zgodnie z pokrętnymi założeniami obecnego
        premiera. Jak pomóc Kaziowi w osiągnięciu celu?! - czyli najważniejszego
        stołeczka w stolicy - najlepiej zrobić z biedaczyny pokrzywdzonego przez szefów
        PiS. Zresztą Marcinkiewicz zafunduje "ciemnemu ludowi" kilka wyuczonych
        grymasów, jak to go biedaczynkę skrzywdzono (a on taki dobry był), dziennikarze
        będą głaskać byłego premiera po główce, z żalu nad biedaczynką i "ciemny lud"
        to kupi.
        Powodzenia - ja tego nie kupuję!!!
        • michalng Re: PiS to zgrany team - nikt się nie kłócił... 12.07.06, 15:21
          Nie masz racji. Ludzie chcieli by głosować na usmiechnietego Marcinkiewicza-zwyciezce na Marcinkiewicza"Yes, yes, yes" nie beda głosowac na smutnego i przegranego. Jesli przeciwnicy Marcinkiewicza utrwalą jego obraz jako biednego pieska którego bije niedobry Jareczek to Gronkowiec-W ma ratusz w kieszeni. Kto by chciał głosowac na loosera :)
          • lesew Re: PiS to zgrany team - nikt się nie kłócił... 12.07.06, 18:28
            Marcinkiewicz wcale nie jest przegrany! Porównaj: kim był kilka miesięcy temu, a
            kim jest teraz1 Tą rundę wygrał! Teraz zrobił sobie przerwę przed następną!
            Wzorowe "planowanie kariery"!
            • michalng Re: PiS to zgrany team - nikt się nie kłócił... 12.07.06, 19:44
              Kilka miesiecy temu był premierem :) Najpopularniejszym politykiem w RP. A teraz
              jest kandydatem na kandydata :) czyli nikim. Wydawało mu sie ze jego pozycja w
              pis jest silna kilka dni starczyło zeby sie przekonał ze nie. Premierem go
              zrobił Jarosław , Jarosław tez strącił go ze stołka. Na prezydenta Warszawy
              bedzie kandydował tylko jesli Jarosław pozwoli. To nie Marcinkiewicz zrobił
              sobie przerwe tylko przerwe zrobił Marcinkiewiczowi Jarosław :P zeby sie nie
              wydawało (ex)premierkowi ze jest "mocny" :)
        • ofellia Re: PiS to zgrany team - nikt się nie kłócił... 12.07.06, 15:40
          saniba napisała:

          > Dzięki Wojtek2784. Przywróciłeś mi nadzieję, iż jeszcze są tacy, którym
          proces
          > samodzielnego myślenia nie jest obcy.


          Tak, objawia się on szczególnie w tym zdaniu: "Objęcie stanowiska prezydenta
          Warszawy jest celem tej rotacji stanowisk".
    • henrykg1 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 14:30
      Prezes podkłada sobie i bratu bombę z opóźnionym zapłonem. Gdyby Marcinkiewicz
      wygrał wybory w W-wie i za cztery lata zechciał zostać prezydentem Polski, to
      ja nie daję obecnemu żadnych szans.
      • dopisaniapostow Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 15:28
        w kazdym przypadku wladza zostanie w pis. i tu sie zgadzam z jednym z
        przedmøwcøw-nie dajmy sie zmanipulowac! biedny,upokorzony przez zlego kaczora
        kazio to jest taki sam humbug jak "dziadek tuska", co sie okaze, gdy tylko kaziu
        zostanie-co nie daj boze!-prezydentem warszawy.oni stosuja podobne metody do
        niegdysiejszych partii komunistycznych-wymieniaja ludzi,ale to sa zawsze ci sami
        swoi, pozorni buntownicy. i znow bedzie placz i zgrzytanie zebami. kaczory chca
        wziac WSZYSTKO i na DLUGO- a czy beda to mialy same siedzac na tronie, czy przez
        pociaganie sznurkami,jesli sie nie da inaczej-to drugorzedna sprawa.
      • michalng Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 15:44
        Marcinkiewicz nie jest w stanie nic zrobic wbrew PIS bo nie ma zaplecza. Brakuje mu politycznych przyjaciół, ew zaplecze łatwiej by mu było uzyskac bedac premierem przez 4 lata niz bedac prezydentem warszawy. Zwłaszcza ze w opinii polaków był premierem dobrym.
      • lesew Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 18:34
        A nie bierzesz pod uwagę możliwości, że Prezes szykuje sobie "wyjście
        awaryjne"?! - Takie zabezpieczenie (polisę) na przyszłość?! W końcu Kaczyńscy
        bywali już "na wozie i pod wozem", więc chyba są przewidujący.
    • mathias_sammer Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 14:32
      A za dezercje lub sprzeciw smierc! Brawo! Brawo! Zaden dyktator nie
      powstydzilby sie takich dzialan!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Viva Polonia!

      M.S.
    • wojtek2784 Re: Ewa Milewicz - fachowiec od zmyślania 12.07.06, 14:34
      Jacy to posłowie informowali tą panią red.Milewicz ?
      Cała notatka jest spreparowana na zamówienie.
      Napuszczanie jednych na drugich - to zasada dziel i rządź.
      • janosik6 a kim jest marcinkiewicz? kto na niego glosowal ? 12.07.06, 14:41
        Przecie jakby nie laska kaczora nawet sasiedzi by go nie znali.
        Toz to druga poo buzku tez wczesniej nie ZNanego nikomu marioneta..
        I albo siedzisz na jajach lysa palo Z YES YES i tanczysz jak ci zagraja albo
        piel dalej swoj ogrodek.
        Lud wybral kaczora i on bedzie sie spowiadal na koncu swej kadencji z tego.
        • r306 Czyli Kaczynski klamal mowiac, ze Marcinkiewicz... 12.07.06, 15:20
          jest samodzielnym premierem? ;)

          Wy jeszcze rozpoznajecie kiedy Jaroslaw mowi prawde, a kiedy klamie????
          • michalng Re: Czyli Kaczynski klamal mowiac, ze Marcinkiewi 12.07.06, 15:52
            Jesli przyjmiesz ze wszystko co mówi Jarosław to kłamstwo to bedziesz mylił sie tylko w jakis 20% przypadków :)
          • pvuii Re: Czyli Kaczynski klamal mowiac, ze Marcinkiewi 12.07.06, 15:54
            r306 napisał:

            > jest samodzielnym premierem? ;)
            >
            > Wy jeszcze rozpoznajecie kiedy Jaroslaw mowi prawde, a kiedy klamie????
            *************************************************************************
            Nie wiem, kiedy mowi prawde. Przypuszczam natomiast, ze klamioe wtedy, kiedy
            porusza ustami.
          • robaczku Re: Czyli Kaczynski klamal mowiac, ze Marcinkiewi 12.07.06, 16:05
            Kaczyńscy nigdy nie mówia prawdy i z tym musimy żyć.A całe ich otoczenie robi
            interesy na boku i grabią co się da. Wystarczy porównać ich sposób bycia przed
            wyborami a teraz. Im więcej kasy zakombinował tym, bardziej jest nonszalancki
            (np.Ziobro, Jasiński, Gosiewski, Kurski, Marcinkiewicz itd....) bo kasa zmienia
            ludzi!!!!!!
            • lwowiak5 Re: Czyli Kaczynski klamal mowiac, ze Marcinkiewi 12.07.06, 18:18
              Kasa zmienia tylko tępaków i dziadów,którzy nigdy nic nie mieli.
      • isa.stern Re: Ewa Milewicz - fachowiec od zmyślania 12.07.06, 14:50
        niby na czyje zamówienie... układu..?!...;)))
        jesteś przekonany, ze ta rzymska maksyma dotyczy napuszczania...;))))
        a pamiętasz, co powiedział Kartezjusz..?!... cogito, ergo sum... Seneka zaś
        twierdził... prosperum ac felix scelus virtus vocatur; sontibus parent boni,
        ius est in armia, oprimit leges timor - to akurat tyczy się pisu...;P
      • sztuk6mistrz Re: Ewa Milewicz - fachowiec od zmyślania 12.07.06, 15:14
        sam wiarygodny jesteś jak kaczyńscy i reszta kurdupli.
      • r306 Heh 12.07.06, 15:22
        > Napuszczanie jednych na drugich - to zasada dziel i rządź.
        No coz - taka mode nam ostatnio sie lansuje po prawej stronie sceny
        politycznej ;)
        • ofellia Re: Heh 12.07.06, 15:37
          r306 napisał:

          > > Napuszczanie jednych na drugich - to zasada dziel i rządź.
          > No coz - taka mode nam ostatnio sie lansuje po prawej stronie sceny
          > politycznej ;)

          "Dziel i rządź" - to przywilej władców. Trudno oponować, że PiS rządzi i
          dzieli, także miedzy swoich mniejszych braci w "wierze".
    • sowa_46 Zasrany Kaczogród 12.07.06, 14:39
      No cóż, główną cechą wszelkiego ptactwa jest to, że gdzie pójdzie tam nasra.
      Kaczki mają dodatkowy minus, jako kurduple są krótkowzroczne i tępe
      jednocześnie bo głowa blisko odbytu szambem zalatuje.
      Zanosi się na zasranie Polski przez kacze kurduple.
    • ofellia Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 15:31
      Ratusz warszawski, co w PiS wiedzą najlepiej, jest miejscem, w którym można
      sobie zbudować mocną polityczną pozycję. Dla Marcinkiewicza to gratka.

      Jeśli oczywiście wygra.
    • gekon1979 ale w tej Wolsce maja przerabane, dobrze, ze u nas 12.07.06, 15:39
      w Polsce takie rzeczy sie nei dzieja uff
    • myslacyszaryczlowiek1 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 15:53
      Doprawdy trzeba być wyjątkową gnidą by tak dzielnie znosić pogardę i upokorzeni

      Trzeba byc wyjątkową gnidą aby napisać o powszechnie szanowanym człowieku - krowa
      Najlepiej aby redaktorki GóW. zdechły.
      • r306 A jak nazwac czlowiaka zyczacego drugiemu... 12.07.06, 16:01
        ... smierci?
      • johnny_p Mozna tez siedziec na kanapie jak Tusk 12.07.06, 16:22
        ...i nie byc za nic odpowiedzialnym, nawet za wlasne glosowania (jak z becikowym).

        Ja Marcinkiewicza cenie, bo zawsze bardziej cenie kogos, kto probuje cos zrobic,
        nawet w trudnej sytuacji, z nieciekawymi osobami. Oczywiscie wielu chce mu
        dokopac, bo ten, co cos robi, popelnia tez bledy i zawiera czasem (za) daleko
        idace kompromisy.

        Ale za haslo "przeczekajcie jakos 4 lata, az nas wreszcie wybierzecie" to ja
        serdecznie dziekuje.

        Mam nadzieje jeszcze nieraz widziec Marcinkiewicza w akcji, moze w bardziej
        satysfakcjonujacych okolicznosciach.
    • stan561 Re: Marcinkiewicz wszedł w szkodę Kaczyńskiemu 12.07.06, 15:56
      W tej sytuacji w wyborach na prezydenta Warszawy nie mozna glosowac na
      Marcinkiewicza.
      T.
    • legrange Tak może być tylko w Polsce 12.07.06, 16:19
      Struktura mafijno-sekciarska. Wódz-guru i reszta.
    • saramago2 Prymitywne kasowanie postów w tej gadznie trwa 12.07.06, 16:52
      boją się ze zydokomuna ostatecznie odejdzie w niebyt a z nią GW

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka