Dodaj do ulubionych

Prezydent brat, czy mąż stanu

24.12.07, 07:49
Oczywiście, że brat i nigdy niczym więcej nie będzie.

To nawet nie jego wina, po prostu u bliźniąt jednojajowych już tak jest: jedno
przewodzi, drugie mu się bez zastrzeżeń podporządkowuje.

I dlatego Lech Kaczyński, żeby nawet bardzo chciał być prezydentem wszystkich
(większości) Polaków, już na zawsze pozostanie prezydentem PiSu, tj. partii
zwolenników jego brata bliźniaka.
Bez zastanowienia, po prostu odruchowo, będzie robić to, czego brat sobie
życzy, wręcz odgadując jego myśli ("bliźniacza telepatia" - identical twins
telepathy).
Inaczej postępować psychicznie nie jest w stanie.
Obserwuj wątek
    • tppiotr Prezydent IV RPiS i jego brat czyli ... 24.12.07, 07:57
      ... enfants terribles polskiej polityki.
      • rydzyk_fizyk Re: Prezydent IV RPiS i jego brat czyli ... 24.12.07, 18:33
        Dobrze, że chociaż częściowe rozdzielenie bliźniąt się udało :)
        • jankbh Re: Prezydent IV RPiS i jego brat czyli ... 25.12.07, 08:38
          rydzyk_fizyk napisał:
          > Dobrze, że chociaż częściowe rozdzielenie bliźniąt się udało :)

          :(((((( Nie rozumiem twojej radosci - zadnego rozdzielenia nie ma,
          wprost przeciwnie - po utracie czesci wladzy Jaroslaw przeniósl sie
          do brata i ich zwiazki zaciesnily sie jeszcze bardziej. Kiedys
          Jaroslaw rzadzil zza pleców Marcinkiewicza, potem wyrzucil go i sam
          zostal premierem. Teraz "prezydentuje" zza pleców Lecha, wyrzucic go
          nie moze, ale jest w stanie ubezwlasnowolnic go i pasozytowac na
          nim. Lech bedzie myslal jak jego brat, bedzie robil, co brat nakaze,
          bedzie tez reagowal emocjonalnie w slad za bratem. Lech nigdy nie
          bedzie reprezentowal Polski, zawsze bedzie prezydentem swojego
          brata, a w mniejszym czy wiekszym stopniu utozsamiajac sie z nim
          stanie sie swym bratem.
          • koloratura1 Re: Prezydent IV RPiS i jego brat 25.12.07, 18:13
            jankbh napisał:

            >
            > zadnego rozdzielenia nie ma,
            > wprost przeciwnie - po utracie czesci wladzy Jaroslaw przeniósl sie
            > do brata i ich zwiazki zaciesnily sie jeszcze bardziej. Kiedys
            > Jaroslaw rzadzil zza pleców Marcinkiewicza, potem wyrzucil go i sam
            > zostal premierem. Teraz "prezydentuje" zza pleców Lecha, wyrzucic go
            > nie moze, ale jest w stanie ubezwlasnowolnic go i pasozytowac na
            > nim. Lech bedzie myslal jak jego brat, bedzie robil, co brat nakaze,
            > bedzie tez reagowal emocjonalnie w slad za bratem. Lech nigdy nie
            > bedzie reprezentowal Polski, zawsze bedzie prezydentem swojego
            > brata, a w mniejszym czy wiekszym stopniu utozsamiajac sie z nim
            > stanie sie swym bratem.

            To prawda, a psychologiczne powody i uzasadnienie takiej sytuacji próbowałam
            naświetlić we wcześniejszym moim poście (pierwszy w tym wątku).

            Na szczęście Konstytucja RP pozostawia prezydentowi niewiele możliwości do
            działania.
    • zydzinski5 Cóż za obrzydliwa morda się wychyla? 24.12.07, 08:36
      • maruda.r Aż tak brzydki to prezio Kaczyński nie jest 24.12.07, 09:13


    • krisdar Nie obudzi się w niziołku żaden instynkt 24.12.07, 08:36
      Kaczyńscy obydwaj są z XIX-go wieku, są niezdolni
      do faktycznego pojęcia otaczającej nas rzeczywistości,
      żyli, żyją i żyć będą w swoim nierealnym świecie.
    • zydzinski5 Pacewicz to dno dziennikarskie- czytać się nie da 24.12.07, 08:37
      • maruda.r To nie czytaj. Włącz se ojca geologa 24.12.07, 09:14

      • marcin1121331 zydzinski2..spieprzaj dziadu !!! 24.12.07, 10:00
        to od prezia !
        • z.potocki Re: zydzinski2..spieprzaj dziadu !!! 24.12.07, 10:49
          marcin1121331 napisał:

          > to od prezia !
          od prezydenta "wszystkich" rydzykow
      • z.potocki Re: Pacewicz to dno dziennikarskie- czytać się ni 24.12.07, 10:48
        Po cos polglowku przeczytaskoro sie nie da?
    • daniel-3 Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 08:38
      Koloratura1 daje pokaz chamstwa, które z pewnością jest wynikiem
      reakcji po przeczytaniu artykułu Pacewicza. Współczuję.
      • maruda.r Re: Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 09:17
        daniel-3 napisał:

        > Koloratura1 daje pokaz chamstwa, które z pewnością jest wynikiem
        > reakcji po przeczytaniu artykułu Pacewicza. Współczuję.

        *******************************

        A gdzie tu chamstwo? Poza tym koloratura1 pisała krytycznie o Kaczyńskim w
        innych wątkach, nawet nie związanych z Kaczyńskimi. Tezę o natychmiastowym
        wpływie Pacewicza na internautów należy uznać za "z dupy wyjętą".

        • ad_amo Re: Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 23:31
          PiSiorki zawsze wskazują na wpływ to tego to tamtego to jeszcze
          czego innego. U nich nie występuje coś takiego jak WŁASNE zdanie.
          Nie biorą nawet takiej opcji pod uwagę.
    • rokets_w Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 09:30
      Panie komentatorze Pacewicz albo pan jest z opcii komunistycznei i z
      twardogłowych. Piszesz pan bzdury totalne.
      Jak mozna Pana pezydenta porównywac zo zwierzeęcia? O jakim
      oswajaniu prezydenta pan mówisz? czy pan tez uwazasz ze nas polaków
      mozna oswoic? Czy nie zna pan historii naszej i Europy? Próbowanao
      nas na wszystkie sposoby oswajac bysmy służyli sąsiadom zwłaszcza
      rosjanom i niemcom, byli tez i szwedzi. Wreszcie trafił sie nam
      prezydent o wartosciach narodowych , który nie pozwala sprzedac
      ojczyzny i narodu a pan te wartosci polityczne depcze?
      Jesli takie jest panskie myslenie to w g prawdziwych polaków jest
      pan zdrajcą tak jak premier tusk i jego cały aparat rzadzący.
      Zastanów sie pan naipierw zanim jakies pierdoły zaczniesz
      upubliczniac, bo jest młodzież jeszcze nie wyrobiona politycznie i
      mozna ja sprowadzic na droge zdrajcy tuska i pana
      • z.potocki Re: Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 10:54
        Czyz kazdy z Was ma wewnetrzny nakaz bycia lepszym od rydzyka, czy
        doprawdy milosc i wiara dodaja wam az tak wiele "pokory" zeby
        kazdego kto pisze prawde gnoic w imie swoich wartosci? (ciekawe
        jakich?) Zycze panu zeby Bog dobry w przyszlosci policzyl panu to
        wszystko bez odsetek!
      • koloratura1 Re: Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 10:54
        rokets_w napisał:

        > Panie komentatorze Pacewicz albo pan jest z opcii komunistycznei i
        > z twardogłowych. Piszesz pan bzdury totalne.

        Jestem innego zdania.

        > Jak mozna Pana pezydenta porównywac zo zwierzeęcia? O jakim
        > oswajaniu prezydenta pan mówisz?

        Wiesz, to była taka przenośnia...

        > Wreszcie trafił sie nam
        > prezydent o wartosciach narodowych ,

        Co to znaczy "prezydent o wartościach narodowych"?

        > który nie pozwala sprzedac
        > ojczyzny i narodu a pan te wartosci polityczne depcze?

        Rozumiem, że te "wartości polityczne" to sprzeciw wobec "sprzedawania
        ojczyzny i narodu". Mam, zatem, kilka pytań:
        1. Kto chce sprzedać?
        2. Kto reflektuje na kupno?
        3. Za ile?
        4. Który fragment tekstu świadczy, że autor chce "sprzedać naród i ojczyznę" ("pan te wartości polityczne depcze")?

        > Jesli takie jest panskie myslenie to w g prawdziwych polaków jest
        > pan zdrajcą tak jak premier tusk i jego cały aparat rzadzący.

        Tu bym się zgodziła, gdybyś opatrzył frazę cudzysłowem: "prawdziwych polaków", bo to rzeczywiście bardzo szczególna kasta...

        > Zastanów sie pan naipierw zanim jakies pierdoły zaczniesz
        > upubliczniac,

        Dla kogo "pierdoły", dla tego "pierdoły"...

        A tak, a'propos: czy Ty jesteś pewien, że komentujesz artykuł Pacewicza? Bo na mnie sprawiasz wrażenie, że się kłócisz z własnymi insynuacjami.

        > bo jest młodzież jeszcze nie wyrobiona politycznie i
        > mozna ja sprowadzic na droge zdrajcy tuska i pana

        Może miałeś na myśli: nieUrobiona politycznie?
        Bo 21-go października to właśnie młodzież jasno pokazała, że jest całkiem nieźle wyrobiona politycznie.
      • xsawer Re: Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 11:17
        rokets_w napisał:

        > Panie komentatorze Pacewicz albo pan jest z opcii komunistycznei i
        z
        > twardogłowych. Piszesz pan bzdury totalne.
        > Jak mozna Pana pezydenta porównywac zo zwierzeęcia? O jakim
        > oswajaniu prezydenta pan mówisz? czy pan tez uwazasz ze nas
        polaków
        > mozna oswoic? Czy nie zna pan historii naszej i Europy? Próbowanao
        > nas na wszystkie sposoby oswajac bysmy służyli sąsiadom zwłaszcza
        > rosjanom i niemcom, byli tez i szwedzi. Wreszcie trafił sie nam
        > prezydent o wartosciach narodowych , który nie pozwala sprzedac
        > ojczyzny i narodu a pan te wartosci polityczne depcze?
        > Jesli takie jest panskie myslenie to w g prawdziwych polaków jest
        > pan zdrajcą tak jak premier tusk i jego cały aparat rzadzący.
        > Zastanów sie pan naipierw zanim jakies pierdoły zaczniesz
        > upubliczniac, bo jest młodzież jeszcze nie wyrobiona politycznie i
        > mozna ja sprowadzic na droge zdrajcy tuska i pana

        A może dla wyznawców "wartości" wydzielic jakiś obszar w
        Bieszczadach i niech się tam dowartościowują?
    • z.potocki Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 10:46
      Wystarczy spojrzec wstecz na caly "dorobek" prezydencki od
      slawetnego meldunku. Bez brata swego prezydent jest absolutnie
      niczym, gdyby nie mial brata nikt nigdy by o nim nie uslyszal, bylby
      jednym z setek tysiecy naukowcow nijakich (bo taki jego dorobek
      naukowy)
      Dogladnie jak w artykule jego istnienie sprowadza sie do wykonania
      woli Jarka czyli PiS na uchodzctwie w centrum kraju.
      Jest tak bezdenny i do tego tak PiS-owski (dodatkowo za sprawa
      swojej tuby Kamisnskiego) ze ide o zaklad za kazde pieniadze ze po
      tej kadencji zniknie w bezkresie histori na zawsze. I dobrze!
    • tadjan Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 14:45
      No ktoś musi wspierać brata nieudacznika, będącego w wielkim stresie.
      A kto? Wiadomo brat bliźniak.
    • bokassa Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 15:46
      Odezwał się Pacan z Pacanowa,żadnego panstwa prawa tu nigdy nie
      było,najwyżej państwo prawników,taką republikę bananowa dla siebie i
      dwóch procent społeczeństwa stworzyliście i ciągle jej bronicie,więc
      Kaczyński nie miał czego bronić.
      Trybunał Konstytucyjny,czysta emanacja sitw i koterii,które
      rozdrapują Polskę,jest czego bronić.Tak,Kaczyński byłby świetnym
      Prezydentem,gdyby dzien rozpoczynał od lektury Wyborczej lub
      spotkania z Michnikiem i robił to co Pacanowicz,Żakowski oraz
      Michnik postulują.
      Przecież oczywistym jest ,że to co pisze Pacanowicz i spółka jest
      jedyną racją,pacan nie zauważył ,że jakiś czas temu skończył się
      medialny terror pejsiarzy.
      Kaczynski taki nierozsądny,mial szansę na akceptację Pacanowicza i
      ją zmarnował,wystarczyło pogonić brata i sprzedać duszę Wyborczej.
      Nie możecie zrozumieć,nie mieści się wam w pałach ,że są ludzie w
      Polsce którzy myślą samodzielnie,nie potrzebują wątpliwych
      autorytetów ,mają honor i godność i nie można ich kupić,to nie są
      prawdziwi europejczycy np.tacy jak Kwaśniewski,miller,kiszczak,
      jaruzelski,wolińska,stefan Michnik,szczypiorski itp.
      • otawszczyk Re: Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 16:10
        Dlaczego was w Tworkach zmuszaja do czytania Gazety Wyborczej ?
      • stasi1 na białorusi łukaszenka popędził ich 24.12.07, 18:37
        trybunał konstytucyjny i już problemu nie ma z żadną koteria czy też
        sitwą. Rządzą tylko prawi i sprawiedliwi białorusini. Tylko nie
        całkiem wyrobiony politycznie naród czasami coś głupiego chce
        zrobić. Jak to było z Polakami że chcieli swojego nie zależnego
        prezesa w związku
    • sstepniewski Prezydent brat, czy mąż stanu 24.12.07, 16:33
      Nie za bardzo lubie komentowac rzeczy i fakty ,ktore polegaja na
      subiektywnwj ocenie, bo te bywaja rozne. Ale w przypadku prezydenta
      zrobie wyjatek, bo tu sprawa jest dla mnie jednoznaczna - Lech
      Kaczynski kojarzy mi sie z zadupiem, falszywym honorem i
      karykarytualnym wrecz nieudacznictwem. Oby ta kadencja dobiegla jak
      najszybciej konca.
    • tetradrachma serdecznie Panu prezydentowi współczuję, bo mimo 24.12.07, 17:15
      że bardzo "stara się" co widać, to jednak brzemię urzędu go
      przerasta. Pomijam względy estetyczne, aczkolwiek jego nikczemna
      postac i odpychajaca, pozbawiona cienia myslenia, twarz nie
      zjednuje mu zwolenników, to jednak braki intelektu, wiedzy, obycia,
      a nade wszystko wizji, jakiej od "męża stanu" można wymagac,
      powoduję, że wstydzę się że jest moim prezydentem.
    • minipolak On jest po prostu 24.12.07, 18:13
      zalosnym klonem Jaroslawa.
      A sam Jaroslaw to karykatura koltunizmu, wstecznictwa,
      pamietliwosci, msciwosci, zawzietosci i zazdrosci.


    • stasi1 i to jest prawdziwy obrach kaczor mniejszego! 24.12.07, 18:26
      Nie to to wazeliniarska wypowiedź Tuska. A tak na marginesie, tyle
      razy tłumaczono że kaczor nie jest profesorem prawa. Zresztą jego
      prawo dotyczy pracy, i to socjalistycznej.
    • jacek230 Prezydent brat, czy mąż stanu 25.12.07, 11:08
      Bedzie tak na pol gwizdka. Tzn. bedzie unikal konfrontacji z
      Tuskiem, bo przekonal sie, ze nic nie wskora a tylko sie osmiesza.
      Bedzie gadal takie bzdety ja w tym wywiadzie, ze ten rzad ma czegos
      tam po poprzednim pilnowac (jak w "Stawce wiekszej niz zycie" -
      "zostawilem tu psa, ktory bedzie wszystkiego pilnowal"). Ale nikt
      rozsadny przeciez tego powaznie nie bierze! Wiadomo, ze jakby jego
      brat zrobil kupke to tez trzeba by tego strzec jak niepodleglosci.
      Bedzie oczywiscie puszyl sie przy okazji parad wojskowych itp, czym
      jeszcze bardziej zniecheci do siebie mlodych ludzi, bo to przeciez
      zenada. I tak dociagnie do konac kadencji i bedzie mial te 15 poc.
      Pisowskiego poparcia (nawet Radio Maryja poprze pewnie jakiegos
      Jurka) w przyszlych wyborach. I mam nadzieje, po tym o nim
      zapomnimy....
    • abba15 cześć GWniane bydlątka 25.12.07, 23:48
      Art. 135. § 2. Konstytucji RP - Kto publicznie znieważa Prezydenta
      Rzeczypospolitej Polskiej,
      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka