koloratura1
24.12.07, 07:49
Oczywiście, że brat i nigdy niczym więcej nie będzie.
To nawet nie jego wina, po prostu u bliźniąt jednojajowych już tak jest: jedno
przewodzi, drugie mu się bez zastrzeżeń podporządkowuje.
I dlatego Lech Kaczyński, żeby nawet bardzo chciał być prezydentem wszystkich
(większości) Polaków, już na zawsze pozostanie prezydentem PiSu, tj. partii
zwolenników jego brata bliźniaka.
Bez zastanowienia, po prostu odruchowo, będzie robić to, czego brat sobie
życzy, wręcz odgadując jego myśli ("bliźniacza telepatia" - identical twins
telepathy).
Inaczej postępować psychicznie nie jest w stanie.