Dodaj do ulubionych

Zdrada w Afganistanie

14.09.09, 07:24
I co wy tam jeszcze szukacie w tym Afganistanie,to nie jest miejce
gdzie sie mozna popisac bohaterstwem.Tam na was czeka smierc jako
najezdzcow nagonionych w nie swojej sprawie.Tam juz sowietom banki
sprawili i wam takowe sprawia.Zostawic ten kraj, niech sami
wyprostuja swoje problemy po swojemu.Tam kindzal i wintow jest prawem
a,wszystkim innym wara.Wieki przemina,a Afganistam bedzie taki sam
jak obecnie jest.
Obserwuj wątek
    • zuzur Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 07:41
      Nie ufali, ale w zasadzkę weszli. Hołota nie wojsko, barany nie
      dowódcy.

      I jeszcze oskarżają afgańskich patriotów nazywając ich
      skorumpowanymi. Gdzie ten etos polskiego oficera? Do zwycięstwa to
      tam nigdy nie dojdzie. Nawet w doopę nie potrafią dostać z klasą.
      • mamuska-z-jajami Afganczycy sa u siebie 14.09.09, 08:09
        Nic w tym dziwnego,ze beda stosowac rozne techniki w walce z najezdzca.

        Bog (po arabsku Allah), Honor, Ojczyzna... skad my to znamy
        • mikelondon Re: Afganczycy sa u siebie 14.09.09, 08:15
          mamuska-z-jajami napisała:

          > Nic w tym dziwnego,ze beda stosowac rozne techniki w walce z
          najezdzca.
          >
          > Bog (po arabsku Allah), Honor, Ojczyzna... skad my to znamy

          może z jajami, ale bez mózgu (lub podstaw wiedzy) to tym dzikim
          regionie.
          Allah tak. Honor - nie. Ojczyzna też nie. Nie przypisuj im myslenia
          abstrakcjnego na takim poziomie. Od kolesi ze średniowiecza
          odróżniają ich tylko Stingery i kałasze.
          • shithead Re: Afganczycy sa u siebie 14.09.09, 08:22
            Polacy uwielbiaja brac udzial w bezsensownych wojnach, bitwach i
            powstaniach. Tak "przechodza do legendy" sie imiona bohaterow tego
            narodu (oczywiscie poleglych).
            • mikelondon Re: Afganczycy sa u siebie 14.09.09, 09:56
              owszem - Afgańczycy są u siebie. ale talibowie już nie. Większośc z
              nich to Pakistańczycy, którym normalne państwo Afgańskie jest nie na
              rękę.
              Poziom Twojego posta niestety adekwatny do nicka.
              • vlad1 Kasa Misiu! Kasa! 14.09.09, 10:20
                Myślę, że posługiwanie się kategoriami narodowymi, nawet w wypadku
                Pakistanu, nie jest do końca uzasadnione. Istotne są narodowości - a
                te są rozrzucone od krajów byłego ZSRR poprzez Afganistan i
                Pakistan - vide Tadżycy, czy Pasztu. I te narodowości - może nawet
                należałoby użyć określenia plemiona zawierają i zrywają sojusze.
                Stąd taki bałagan. Biorą łapówki i rozkradają co się da. Na to
                nakłada się wojujący islam - patrz talibowie, problem finansowania
                tego całego bałaganu z narkotyków i robi się kocioł.
                Jednak jet coś jeszcze istotniejszego. Swego czasu Niemcy
                powiedzieli że nie będą sie mocno angażować bo są za biedni. Znaczy
                sie Polska to potęga finansowa. Bo ma duuużo kasy do wydania... To
                był żart - naprawdę wygląda to tak, że ponieważ tych pieniędzy nie
                ma aż tak dużo, poza tym, jak wszędzie, wojsko płaci kilkukrotnie
                więcej niż cywile za to samo (np. buty, termosy itd.) no i nasz MON
                nie panuje nad tym, zatem różnych rzeczy brak. Najważniejsze - brak
                myślenia. Kiedyś się nbijali z USA że musiały przegrać w Wietnamie.
                Ale jak przyszło co do czego, to nie zrozumieli co jest potrzebne
                żeby chronić życie żołnierzy. A chodzi o rozpoznanie, o świadomość
                taktyki partyzanckiej. W Wietnamie też mało kto był za
                socjalizmem. "Posłuch" ludzie Ho Szi Minha zdobywali terrorem. Jak
                talibowie.
                Stąd potrzebne śmigłowce, dobre bezpilotowce... A to kosztuje. I czy
                nas na to stać żeby taki sprzęt tracić i ogałacać wojsko w Polsce?
                • pensioner63 Kto jest zdrajcą, kto bohaterem, kto kolaborantem 14.09.09, 21:05
                  Czy polscy oficerowie dowodzący wojskiem okupującym część Afganistanu rozumieją
                  kto tam jest zdrajcą, kto bohaterem, a kto kolaborantem? Polacy sami zmieniają
                  zdanie na ten temat o własnych rodakach. Polska też była pod okupacją obcych
                  wojsk. Niewielu Polaków decydowalo się na współpracę z wojskami okupacyjnymi.
                  Dlaczego oczekują takiej współpracy i wierności od Afgańczyków?

                  To tylko kwestia czasu aby wojska okupacyjne wycofały się z Afganistanu. Armia
                  Radziecka wycofała się po 10 latach. Wojska brytyjskie były tam jeszcze krócej
                  na początku ubiegłego stulecia. A kolaboranci pozostaną sam na sam z rodakami.
                  Więc trudno się dziwić, że za $20 czy $40 miesięcznie nie są wierni Polakom lub
                  Amerykanom.
            • zdzisiek66 Polacy lubią przecież zdrajców 14.09.09, 11:14
              Pod warunkiem, że ci zdrajcy działają "w słusznej sprawie".
              Jesteśmy przecież wychowani na lekturze Konrada Wallenroda,
              oglądaniu przygód Hansa Klosa, czytaniu artykułów o Kuklińskim
              Polak w AK, będący agentem gestapo - zdrajca.
              Niemiec w gestapo, będący agentem AK - bohater.
              Wszystko ładne czarno-białe. Ale w Afganistanie nie jest czarno-
              biało, tylko dominuje brudnoszary kolor śmierci. Dla niektórych
              miejscowych jesteśmy okupantami, talibowie bohaterską partyzantką, a
              ten Afgańczyk ichnim Wallenrodem.
          • mamuska-z-jajami Bóg Honor Ojczyzna... 14.09.09, 13:53
            Ojczyzna w tym rejonie to pojecie zupelnie inne niz dla przecietnego polskiego
            zjadacza chleba. Oni sa u siebie - Polacy sa najezdzcami i to sprawa HONORU jest
            z nimi walczyc. Ci ludzie maja HONOR w przeciwienstwie do tych co potrafia za
            kase grabic i mordowac...
      • mikelondon Re: Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 08:12
        zuzur napisał:

        > Nie ufali, ale w zasadzkę weszli. Hołota nie wojsko, barany nie
        > dowódcy.
        >
        > I jeszcze oskarżają afgańskich patriotów nazywając ich
        > skorumpowanymi. Gdzie ten etos polskiego oficera? Do zwycięstwa to
        > tam nigdy nie dojdzie. Nawet w doopę nie potrafią dostać z klasą.

        Jesteś naprawde taki głoupi czy tylko udajesz?
        Jakbyś troszke się rozglądał to byś wiedział że zdrada w
        Afganistanie to norma. Tak było jest i będzie. Do tego co ty
        piep...sz o patriotyźmie. to sa kolesie zastraszeni, a nie
        przekonani o tym, ze robią dobrze. Przeczytaj jeszcze raz - ze
        zrozumieniem - zanim napiszesz jakieś debilizmy
        • zuzur Re: Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 08:32
          No przeczytałem, że w miarę nowoczesna armia, mocno usadowiona w
          międzynarodowym sojuszu, nie może dać sobie rady z barbarzyńcami ze
          średniowiecza, którzy zaledwie rozróżniają stingery i kałachy. Ta
          armia nie umie wykorzystać wiadomości, za to barbarzyńcy potrafią
          przegrupować się i przygotować zasadzkę w krótkim czasie po
          otrzymaniu informacji o patrolu.

          Coś źle zrozumiałem?
          • cat_1 Re: Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 08:44
            hołota - to koleś możesz mówić o swojej rodzinie a nie o Wojsku Polskim.

            • a.k.traper Poprzedni minister tak mówił, może to on?:))) 14.09.09, 08:59
              Teraz jest w kancelarii u "generalissimusa", ciekawe czy teraz też
              ceni wyżej kompanie reprezentacyjną "konnicę" i orkiestrę od
              jednostek bojowych, czy moze nadal uważa że 4 wysokogórski pułk
              piechoty podwodnej to jednostka elitarna skupiających dla zmylenia
              przeciwnika wszystkich z kategorią "E" a zakonspirowana na głębokich
              tyłach po róznych urzędach:)))
            • zuzur Re: Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 09:03
              Byłem, widziałem oficerów jak okradają żołnierzy na wyprowiantowaniu
              (jakieś marne grosze), szefa kompanii jak robił magazyniera na 2
              prześcieradła. Takie mam zdanie o WP.

              Hołota - to koleś możesz mowić o swoich kolegach w mundurze i swojej
              rodzinie.
              • szopad Re: Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 09:26
                podaj swoje imie i nazwisko cwaniaczku
                • zuzur Re: Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 09:37
                  szopad napisał:

                  > podaj swoje imie i nazwisko cwaniaczku

                  Po co? Co to zmieniłoby? Może tylko jakimś mundurowym popaprańcom
                  wskazałbym cel życiowy.

                  Pogadaj z sąsiadami, ale poza wojskowym osiedlem. Ponad połowa ma
                  zdanie podobne do mojego. Na 10 osób będziesz miał 8 nazwisk.
              • mikelondon Re: Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 09:58
                razek chyba z czasów LWP hehehe. To wiele wyjaśnia.

                zuzur napisał:

                > Byłem, widziałem oficerów jak okradają żołnierzy na
                wyprowiantowaniu
                > (jakieś marne grosze), szefa kompanii jak robił magazyniera na 2
                > prześcieradła. Takie mam zdanie o WP.
                >
                > Hołota - to koleś możesz mowić o swoich kolegach w mundurze i
                swojej
                > rodzinie.

                ob
            • jebany_komuch Re: Złej baletnicy, itd. 14.09.09, 10:14
              > hołota - to koleś możesz mówić o swojej rodzinie a nie o Wojsku Polskim.

              Niestety, koleś ma rację: To jest hołota, do tego najemna. USA bawią się w
              wojenki dla swoich celów a nasza hołota im pomaga. Za to będą mogli wylizać dupy
              amerykanom.
              O honorze jaki obowiązywał w LWP to w ogóle zapomnij.
        • a.k.traper Zdrajcami zazwyczaj nazywają tych co współpracują 14.09.09, 08:52
          z najeźdcą, tak było także na ziemiach polskich po zakończeniu II
          w.ś. Utrwalacze włądzy ludowej byli i sa nawet do dzisiaj uważani za
          kolaborantów a niektóre ugrupowania polityczne nadal używaja
          argumentów i teczek do walki politycznej zarzucajac innym
          kolaborację z narzuconą włądzą. Czyżby w Afganistanie nie
          obowiązywał ten szablon, obojętnie po czyjej stronie jest racja?
          Dawniej król z wojskiem stawał naprzeciw drugiego króla z wojskiem i
          się młocili jak dzisiaj kibole, z tym że wtedy okazywano szacunek
          pokonanemu, a zdrada od zawsze uznawana była za podłość i nigdy nie
          dawano zdrajcy pardonu, dopiero ostatnio w Polsce zaczęto nagradzac
          ludzi często niehonorowych, kopiących lezacych, plądrujących im
          kieszenie i dobijających (słowem) tak się dzieje po walce jak na
          pobojowisko wkraczają ciury obozowe walcząc o "swoje". Może sa i
          zastraszani, jak wszędzie i nie wymagaj od szaraczka odwagi, on chce
          przeżyć razem z rodziną, bohaterowie umierają szybko i bezsensownie.
          • mikelondon Re: Zdrajcami zazwyczaj nazywają tych co współpra 14.09.09, 09:59
            sprawdź skąd wzoęli się talibowie...
            • a.k.traper Walczymy z talibami czy Afganistanem? 14.09.09, 11:38
              kto ma broń ten rządzi, my jesteśmy i pójdziemy, oni zostaną. Nie
              potępiałbym wszystkich w czambuł, strach jest rzecza ludzką a
              talibowie maja gdzies i honor i rodzinę i wszelkie przymioty
              normalnego człowieka jak kazdy fanatyk który innych uwaza za
              słabych,niegodnych istnienia i narzedziem w jego ręku, wszedzie tacy
              są u nas też, wystarczy tu poczytać lub posłuchać.
      • a.k.traper Polacy tez nie kolaborowali z Niemcami i ZOMO 14.09.09, 08:36
        oprócz tych co chcieli.
        Ciekawy jestem ilu z tych naszych dowódców stało w grudniu 1981
        naprzeciw nas, tych którzy niepokornie stali na barykadzie we
        własnym zakładzie pracy i którzy wtedy wydali komendę: ognia!
        Pamiętam jak pułkownik mówił idźcie do domu a my mu na to że
        jesteśmy w domu. Gdyby wtedy przywódcy strajkowi byli jak afgańscy
        talibowie wielu by zafajdało gacie. Dzisiaj mają za mło sprzetu, a
        to afgańcy współpracują ze sobą, a w ogóle to nie dają im spokojnie
        dotrwac do końca kontraktu i zarobić uczciwie dolarków.Wielu z nas
        odsłużyło wojsko bo tak stanowiło prawo, oni tam jada na ochotnika i
        za kasę, ciekawe na ile sa ubezpieczeni bo potem spora częśc sie
        będzie leczyc na "syndrom pola walki" a renta wojenna miła kazdemu,
        ile nas to dodatkowo będzie kosztować?
        • mikelondon Re: Polacy tez nie kolaborowali z Niemcami i ZOMO 14.09.09, 10:01
          a.k.traper napisał:

          > oprócz tych co chcieli.
          > Ciekawy jestem ilu z tych naszych dowódców stało w grudniu 1981
          > naprzeciw nas, tych którzy niepokornie stali na barykadzie we
          > własnym zakładzie pracy i którzy wtedy wydali komendę: ognia!
          > Pamiętam jak pułkownik mówił idźcie do domu a my mu na to że
          > jesteśmy w domu. Gdyby wtedy przywódcy strajkowi byli jak afgańscy
          > talibowie wielu by zafajdało gacie. Dzisiaj mają za mło sprzetu, a
          > to afgańcy współpracują ze sobą, a w ogóle to nie dają im
          spokojnie
          > dotrwac do końca kontraktu i zarobić uczciwie dolarków.Wielu z nas
          > odsłużyło wojsko bo tak stanowiło prawo, oni tam jada na ochotnika
          i
          > za kasę, ciekawe na ile sa ubezpieczeni bo potem spora częśc sie
          > będzie leczyc na "syndrom pola walki" a renta wojenna miła
          kazdemu,
          > ile nas to dodatkowo będzie kosztować?

          no proszę - chyba Wielki Lechy wzrostu podłego kryje się pod tym
          nickiem :) dzieli naszych na naszych i "onych" u oczywiście siedział
          na barykadzie.
          Ty oczywiście wolałbyś zostawic Afganistan w spokoju do czasu aż
          talibowie coś by zmajdrowali. Wtedy byłbys pierwszy do wysyłania
          wojska, nalotów, ostrzałów. Ehh jak ja was wszystkich znam...
          • a.k.traper chyba jednak nie znasz? 14.09.09, 11:18
            Ja nie namawiam do rejterady tylko do analizy, albo sie robi cos
            dobrze albo wcale, porównałem nasze i "onych" podejście do walki o
            swoje terytorim. akurat jesli o mnie chodzi to jestem za nękaniem
            sk...stwa na całym świecie, lecz bez użalania się że czasem i nam
            sie dostanie, taki urok wojny. Oni sa na swoim i stosuja metody
            które u nas się gloryfikuje a im odmawia, sadźmy ich taka sama
            miarka a skoro maja na sumieniu przetrzeomy d...ę i nie płaczmy.
      • and-j1 Wiadomo kto rozwalił KW, teraz mamy tego owoce 14.09.09, 18:18
        zuzur napisał:

        > Nie ufali, ale w zasadzkę weszli. Hołota nie wojsko, barany nie
        > dowódcy.
        >
        > I jeszcze oskarżają afgańskich patriotów nazywając ich
        > skorumpowanymi. Gdzie ten etos polskiego oficera? Do zwycięstwa to
        > tam nigdy nie dojdzie. Nawet w doopę nie potrafią dostać z klasą.
    • zdzichu_bhp Jest wojna to gina ludzie 14.09.09, 08:06
      Nie ma tu nic dziwnego. Jest wojna to gina ludzie. Czy to beda wojska
      "najezdzcy" jak wojska NATO czy wojska talibow. Czesc afganczykow uwaza nato
      jako okupantow i z nimi walczy. W Afganistanie jeszcze niejeden zolnierz
      zginie bo w koncu to nie sa wakacje i jadac tam ma sie pelna swiadomosc ze
      mozna zginac. I tak najbardziej w d...e dostaje jak zwykle ludnosc cywilna w
      imie jakis tam interesow panow w garniturach przesuwajacych pionki gdizes po
      mapie.
    • dominanta_septymowa Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 08:13
      Najbardziej mnie denerwują małolaty - dyletanci i nieuki,co to sami
      niczego nie wymyślą bo wiedza u nich znikoma - a nie da się
      dowiedzieć wszystkiego ze streszczeń, bryków i netu. Otóż drodzy
      udający ekspertów nastoletni "powielacze" przeczytanych "newsów" o
      opiniach bohaterskich Afańczyków broniących swojej ziemi przed
      obcymi pryjmijcie do wiadomości że czegoś takiego NIE MA. Talibowie
      nie są żadnycm narodem afgańskim. To jest międzynarodowe ugrupowanie
      polityczno-religijne, oparte na fundamentaliźmie i przekładając to
      na wasz język składa się z takich ichnich oszołomów (coś jak nasze
      Radio Maryja, tylko w gorszym wydaniu). Pochodzą z wielu krajów w
      tym oczywiście Afganistanu, ale ten kraj nie jest żadną ich
      ojczyzną. Jak wycofali się sowieci w 1989 roku to oni na skutek walk
      przejęli władzę, potem stracili, a teraz próbują ją odzyskać. To oni
      m.in. zabili w zamachu legandarnego przywódcę Afgańczyków Masuda.
      Więc nie piszcie swoich durnowatych opinii o walce afgańczykow o
      swój kraj, bo nie wiecie o co chodzi a zabieracie głos. Przy okazji
      wyzywacie polskich żołnierzy. którzy m.in. tam są po to by na ulicy
      mniej było narkotyków. Chyba że o to chodzi bo wtedy pozostawałyby
      wam tylko "kolekcjonerskie" dopalacze. Tymczasem prawda jest
      prostsza niż się wydaje. Gdyby Afganistan nie był schronieniem dla
      al-Kaidy i nie dostarczał światu prawie 90% opium to nie byłoby
      problemu - wtedy niech tam sobie robią co chcą, ale skoro sobie nie
      radzą, to sami sobie winni. Jak ktoś sobie w swojej piwnicy założy
      hodowlę jadowitych węży i plantację marychy, niech nie ma pretensji
      że przyjdzie policja. A jak będzie wrzeszczeć że broni swojej
      własności to będzie to tylko śmieszne i żałosne.
      • anarchoateo Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 08:35
        ty naprawdę sądzisz że w tej wojence chodzi o niedopuszczenie do władzy kilku
        obszarpańców ukrywających się w górach i zlikwidowanie plantacji narkotyków ?
        Oj naiwny....
      • m_16 Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 10:53
        Ale to przecież nie opium było powodem tej wojny. Jeno zamach na
        WTC. Gdyby nie on nikt by nie kiwnął palcem.
        A częścią uzasadnienia misji miało być dobro Afgańczyków. Którym nie
        potrafimy zapewnić nic lepszego (w każdym razie wiele lepszego) niz
        mieli.
        Wieć jedyna racja którą mamy, na uzasadnienie naszej obecności tam,
        to obrona naszych krajów. Pytanie czy to faktycznie tak działa.
        Zamachy w Madrycie zrobiono już po zdobyciu Afganistanu. Jeśli teraz
        o nich nie slychać to czy jest to zasługą tej okupacji, czy raczej
        innych metod zwalczania terrorystów????
      • zdzisiek66 Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 11:04
        > Najbardziej mnie denerwują małolaty - dyletanci i nieuki,co to
        sami niczego nie wymyślą bo wiedza u nich znikoma - a nie da się
        > dowiedzieć wszystkiego ze streszczeń, bryków i netu.

        Być może nie jesteś małolatem, ale twój mail świadczy niestety
        dobitnie, że sam jesteś dyletantem i nieukiem, a co gorsza zarzucasz
        to innym.
        Kilka podstawowych faktów, z którymi się rozminąłeś:

        "Talibowie ... to jest międzynarodowe ugrupowanie
        polityczno-religijne...pochodzą z wielu krajów w, tym oczywiście
        Afganistanu, ale ten kraj nie jest żadną ich ojczyzną"

        Coś mi się wydaje, że nie odróżniasz talibów od Al-kaidy.
        Talibowie afgańscy, a dokładnie pasztuńscy, są ugrupowaniem
        międzynarodowym w tym sensie, że pochodzą z dwóch krajów:
        Afganistanu i Pakistanu. W ponad 90% są to miejscowi Pasztuni. Ich
        ojczyzną jest jak najbardziej Afganistan oraz Pakistan.

        "To oni m.in. zabili w zamachu legandarnego przywódcę Afgańczyków
        Masuda."

        Legendarnego przywódcę nie Afgańczyków, ale afgańskich Tadżyków.
        Wśród afgańskich Pasztunów nigdy nie był specjalnie lubiany.

        "Przy okazji wyzywacie polskich żołnierzy. którzy m.in. tam są
        po to by na ulicy mniej było narkotyków. Tymczasem prawda jest
        prostsza niż się wydaje. Gdyby Afganistan nie był schronieniem dla
        al-Kaidy i nie dostarczał światu prawie 90% opium to nie byłoby
        problemu - wtedy niech tam sobie robią co chcą, ale skoro sobie nie
        radzą, to sami sobie winni."

        A nie wpadłeś przypadkiem na pomysł, że w Afganistan jest
        narkowykowym zagłębiem właśnie dlatego, że jest okupowany przez
        zachodnie wojska
        . Talibowie teraz popierają uprawę maku i
        producję narkotyków, bo jest to dla nich źródło finansowania swojej
        wojny.
        Mało znanym, bo bardzo niewygodnym dla amerykańskiej propagandy jest
        następujący fakt:
        Talibowie, być może w ramach przygotowań do międzynarodowego
        konfliktu, w początku 2001 roku rozpoczęli bardzo surową walkę z
        produkcją narkotyków. W ciągu niecałego roku do amerykańskiej
        inwazji zlikwidowali uprawę i produkcję opiatów na kontrolowanym
        przez siebie terytorium prawie do zera.
        • wieprzowinapozydowsku Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 18:50
          zdzisiek66 napisał:

          > Talibowie, być może w ramach przygotowań do międzynarodowego
          > konfliktu, w początku 2001 roku rozpoczęli bardzo surową walkę z
          > produkcją narkotyków. W ciągu niecałego roku do amerykańskiej
          > inwazji zlikwidowali uprawę i produkcję opiatów na kontrolowanym
          > przez siebie terytorium prawie do zera.



          Mam material z UN:

          JALALABAD, Afghanistan (February 15, 2001 8:19 p.m. EST)

          U.N. drug control officers said the Taliban religious militia has nearly wiped
          out opium production in Afghanistan
    • 1driada jestesmy tam bezprawnie jako okuopni 14.09.09, 08:17
      i tak jestesmy traktowami. HANBA WSZysTKIM NASZYM KACYKOM, KTORZY MORDUJA
      NASZYCH ZOLNIERZY.
    • a.k.traper Czyżby nie znali historii polskiego ruchu oporu? 14.09.09, 08:24
      Wszak te same działania dla swego kraju, mogliby tez spytac Rosjan
      co tam robili przez kilka lat i co zyskali oprócz ostrzelania, wielu
      zabitych i ranyych a jeszcze więcej okaleczonych psychicznie.
      Pomijam inyeresy polityczne i pewnych grup wojskowych co na
      takim "interesie" nie stracili.
      Lepiej zrobić pokazówke na poligonie, pochwalić jedzonko, ponarzekać
      że z naszej broni zamek "wylata" albo buty skrzypią w nocnych
      akcjach, dostac medal za defiladę a nie zginać od kuli
      niepiśmiennego chłopa w sandałach i w imię czego, no chyba że się
      chce koniecznie postrzelać:)))Z historii Afganistanu wiadomo że nikt
      go nie zdobył oprócz rodzimych dowódców. przy obecnej technice i
      środkach łatwo zrównac z ziemią, spalić i wymordowac większość tylko
      po co, nie ma innej metody? I o co tam się walczy tak naprawdę?
      • myslacyszaryczlowiek1 I o co tam się walczy tak naprawdę? 14.09.09, 09:41
        A może chodzi o otwarcie jedwabnego szlaku. Transport morski z Chin trwa kilka
        miesięcy,a Rosja jest nie za bardzo chętna do budowy połączeń transportowych.
        • a.k.traper Obecnie z uprawą opium,głównym źródłem kasy 14.09.09, 11:51
          dla talibów. w wyniszczonym kraju dla chłopów to najlepszy biznes,
          dla talibów też, Amerykanie przyjęli strategię niszczenia i
          finasowania nowej gospodarki rolnej, talibowie mówia że dadzą więcej
          bo cena rynkowa wzrosła co chłopa cieszy, poza tym kto ma karabin i
          zna teren ten zawsze bedzie miał posłuch, dla talibów to walka o
          wpływy i religijna walka z niewiernymi która usprawiedlliwia wszelka
          podłość, trudno przewidziec efekty tym bardziej że nie znamy rynku
          odbiorców tego towaru, może to tak jak w Iraku z bronia biologiczna?
        • zdzisiek66 Re: I o co tam się walczy tak naprawdę? 14.09.09, 12:00
          Rosja nie musi nic budować, bo kolej zbudowali im polscy zesłańcy
          już 100 lat temu. Inna sprawa, że faktycznie wykorzystanie linii do
          tranzytu Europa Zachodnia - Chiny idzie powoli. Ale coś się tam
          jednak robi.
          www.rp.pl/.../19470,93521_Eurasia_zdominuje_tranzyt_kolejowy___.html

          Natomiast budowa szlaku tranzytowego przez Afganistan nie ma żadnego
          sensu ekonomicznego (pomijam problemy polityczne i bezpieczeństwa).
          Wymagałoby budowy kilku tysięcy km autostrady/kolei przez góry i
          pustynie Afganistanu, Turkmenistanu i Kazachstanu. Przy czym szlak
          wzdłuż (mniej więcej) południowej odnogi jedwabnego szlaku (Indie,
          Pakistan, Iran, Turcja) jest prawie gotowy i wymaga tylko
          modernizacji i budowy kilkuset km łączników.
    • mmarcinj Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 08:25
      Ja jednego nie rozumiem, przeciez Ci zolnierze sami tam chcieli
      jechac, chyba nikt ich sila tam nie wyslal, chyba ze sie myle i
      czegos nie wiem....z kazda smiercia jest teraz tragedia. Ja nie
      ujmuje i nie bagatelizuje powagi sytuacji i dramatu jaki przezywaja
      rodziny, ale przeciez wiedzieli, ze jada na wojne, nie wczasy, nie
      struzowanie jak cieć w jakims zakladzie nocą. Ze zasadzka? Coz, w
      czasie wojny radza sobie jak umieją. Nie rozumiem po co ta cala
      misja, nie jestem do konca przekonany co do jej slusznosci
      i "uczciwosci", nie przekonuje mnie uszczesliwianie kogos na sile, w
      dodatku przy pomocy czolgu i karabinu.
      • m_16 Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 10:57
        NIe wiem dokładnie, ale obiło mi się o uszy że wyjazd nie był
        dobrowolny. NIby mogłeś nie jechać ,ale jak odmówiłeś to pojawiały
        się grożby o możliwych problemach z karierą a nawet chyba z
        emeryturą etc.
        Chyba nie mogło być inaczej. Przecież nikt normalny dobrowolnie nie
        idzie na wojnę.
        "Ochotników" trza zatem "twórczo zachęcić" do współpracy :(
        • nurek76 Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 12:05
          To chyba normalne jak się jest zawodowym zołnierzem że na wojnę
          trzeba jeździć. Do czego innego są potrzebni żołnierze? Do picia
          wódki w koszarach? Nikt nikogo do bycia zawodowym żołnierzem nie
          przymusza - ale jak juz się taki zawód wybrało to trzeba się liczyć
          z konsekwencjami.
          • m_16 Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 14:32
            Zgoda, ale nie można powiedziećże do Afganistanu pojechali na
            ochotnika. Na ochotnika zgłosili się do armii, do służby która może
            obejmować wysłanie na tego rodzaju misję. To jednak trochę inaczej
            ustawia i chodpowiedzialność....
    • wieprzowinapozydowsku Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 08:26
      "W strzelaninie zginęło też ośmiu żołnierzy armii afgańskiej. Polacy od
      początku podejrzewali o zdradę policjantów - zastraszanych przez talibów i
      skorumpowanych."


      To tak jakby przeczytac, ze kazdy, kto w okupowanej Polsce przeprowadzil jakis
      zamach na hitlerowskiego okupanta byl... "zastraszany przez AK i skorumpowany".
      (wam w tej redakcji specjalnie placa za pisanie jak najwiekszych brdur???)

      A moze potepic i zaocznie skazac na czape (jakkolwiek by to bzdurnie w tym
      przypadku nie brzmialo) autora... "Konrada Wallenroda"?!?

      ____________________________________

      Jak wyglada panstwo podziemne w Afganistanie:

      [August 31, 2009]

      CANBERRA (Reuters) - Afghanistan's government must fight corruption and
      quickly deliver services to Afghans, because Taliban militants are filling
      gaps and winning support to their cause, a top counter-insurgency expert said
      on Monday.

      The Taliban were already running courts, hospitals and even an ombudsman in
      parallel to the government, making a real difference to local people
      , said
      David Kilcullen, a senior adviser to U.S. commander General Stanley McChrystal.
      [...]
      Kilcullen, an Australian military officer and adviser to past U.S. Secretary
      of State Condoleezza Rice, said Karzai's government was failing to maintain a
      rapport with local people, who were now turning to the Taliban for court
      judgments, education and even fair taxation assessment.

      A network of 15 Sharia courts in the Taliban-dominated south spent
      relatively little time on hardline Islamic issues, as Westerners usually
      believed, but instead focussed 95 percent of effort on civil issues, like land
      and inheritance disputes.


      Local people would laugh at the idea that they could go to the police if a
      bike or goat was stolen, Kilcullen said, while the Taliban had even set up an
      ombudsman's office near the southern militant stronghold of Kandahar to hear
      complaints.
      [...]
      "If the Taliban do something that offends you, you go to the ombudsman and
      you complain, and they hear the case. Sometimes they fire or even execute
      Taliban commanders for breaking the code of conduct."


      http://uruknet.info/?p=m57511&hd=&size=1&l=e
      • mikelondon Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 10:24
        poczytaj panie cadyku jak wyglądały sady za czasów talibów -
        wieszano i mordowano ludzi, rozpieprzano pomniki starsze niż
        muzulmański zabobon, dokonywano egzekucji magnetofonow telewizorów
        itp. Najzabawniejsze jest, że twierdzili, że tego wszystkiego nie
        było za ichniego proroka - dziwne że to samo nie przeszkadzało im w
        kałaszu :P
        Usługi rzecznika zapewne obejmowały prawa kobiet, którym na mocy
        wyroków "sądów" wycinano brzytwą wargi pomalowane szminką. Szkoda,
        że bezkrytycznie przyjmujesz wszystko co przyjmują niedouczeni
        pismacy z Zachodu. Poczytaj sobie trochę o Afganistanie za czasów
        talibów. Sprawdź jaką rolę pełni w tym ruchu ISI
        wybacz, ale porównanie AK z talibami jest nie na miejscu. O ile mi
        wiadomo AK nie mordowała ludności rdzennie polskiej. Porównanie
        naszych partyzanów z mordercami, którzy imieniem pseudo bozka
        mordującymi cywili jest co najmniej nie na miejscu. O głupitach
        odnośnie autora Wallenroda już nie wspomnę. Przeczytaj to sobie,
        może wtedy zrozumiesz.
        Lubisz angielski to poczytaj:

        O rządach talibskich:
        Under the Taliban regime, Sharia law was interpreted to ban a wide
        variety of activities hitherto lawful in Afghanistan: employment,
        education and sports for women, movies, television, videos, music,
        dancing, hanging pictures in homes, clapping during sports events,
        kite flying, and beard trimming. One Taliban list of prohibitions
        included: pork, pig, pig oil, anything made from human hair,
        satellite dishes, cinematography, and equipment that produces the
        joy of music, pool tables, chess, masks, alcohol, tapes, computers,
        VCRs, television, anything that propagates sex and is full of music,
        wine, lobster, nail polish, firecrackers, statues, sewing catalogs,
        pictures, Christmas cards. Men were required to have a beard
        extending farther than a fist clamped at the base of the chin. On
        the other hand, they had to wear their head hair short. Men were
        also required to wear a head covering

        O powstaniu ruchu talibów:
        The Taliban initially enjoyed enormous good will from Afghans weary
        of the corruption, brutality, and the incessant fighting of
        Mujahideen warlords. Two contrasting narratives explain the
        beginnings of the Taliban.One is that the rape and murder of boys
        and girls from a family traveling to Kandahar or a similar outrage
        by Mujahideen bandits sparked Mullah Omar and his students to vow to
        rid Afghanistan of these criminals.The other is that the Pakistan-
        based truck shipping mafia known as the "Afghanistan Transit Trade"
        and their allies in the Pakistan government, trained, armed, and
        financed the Taliban to clear the southern road across Afghanistan
        to the Central Asian Republics of extortionate bandit gangs.

        Dlaczego pierwsza wersję można uznać za bajeczkę? dlatego że:

        Peace did not bring economic development to Afghanistan. The so-
        called "transportation mafia" operating out of Pakistan "cut down
        millions of acres of timber in Afghanistan for the Pakistani market,
        denuding the countryside as there was no reforestation. They
        stripped down rusting factories, ... even electricity and telephone
        poles for their steel and sold the scrap to steel mills in Laho

        Poczytaj sobie en.wikipedia.org/wiki/Taliban - stosunkowo
        nieźle udokumentowany wpis
        Poczytaj o opiu, popatrz sobie na zdjęcia milicji religijnej
        wprowadzonej przez talibów.
        • tiato Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 10:31
          > poczytaj panie cadyku jak wyglądały sady za czasów talibów -

          Problem w tym, że to co przywieźliśmy im jako lepsze, bardziej cywilizowane i
          humanitarne, jest przez nich wyśmiewane. Że Amerykanie to już taki naród, który
          nie jest w stanie pojąć, iż nie można uszczęsliwiać wszystkich na siłę,
          rozumiem. Ale Polacy?
          • lajosz3 Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 10:58
            Nie chcę tu bronić Amerykanów, ale przecież to nie naród amerykański chce
            nawracać wszystkich na "demokrację", ale amerykański rząd i przede wszystkim
            (poprzez ten rząd) właściciele koncernów zbrojeniowych.

            Natomiast Polacy są tam nie dla tego, żeby pomagać Amerykanom (bo tak naprawdę
            amerykanie mają to w doopie), czy im się podlizać.
            Po prostu korzystają (Polska armia) jak mogą ze sposobności szkolenia żołnierzy
            na realnym polu walki.
            Ja wiem, że nie jest to działanie zbyt szlachetne, ale robi tak większość armii
            świata.
            Pomyśl jak bardzo przyda się ich doświadczenie, gdyby nie daj boże Niemcy
            zechcieli powtórzyć "drang nach osten", a niestety pomrukują o tym (delikatnie,
            ale jednak) coraz częściej.
          • wieprzowinapozydowsku Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 18:01
            tiato napisał:

            > > poczytaj panie cadyku jak wyglądały sady za czasów talibów -
            >
            > Problem w tym, że to co przywieźliśmy im jako lepsze, bardziej cywilizowane i
            > humanitarne, jest przez nich wyśmiewane.

            No nie wiem czy oni az tak sie z tego smieja. Szczegolnie kobiety:

            [2009-03-31]
            Utrzymywany przy władzy przez Zachód i jego 80-tys. wojska prezydent Hamid
            Karzaj podpisał prawo czyniące z kobiet bezwolne zakładniczki ich mężów i ojców.
            [...]
            Według senator Humajry Namati uchwalone prawo jest gorsze i surowsze dla
            kobiet nawet od przepisów z lat 1996-2001, gdy w Afganistanie rządzili
            religijni fanatycy talibowie. - Podobnie jak za talibów także dziś każdego,
            kto sprzeciwia się władzom, od razu oskarża się, że jest wrogiem islamu
            -
            tłumaczy Namati "Independentowi".
            Posłanka Szukria Barakzaj przyznaje, że przyjęte prawo rodzinne i tak jest "o
            niebo lepsze w porównaniu z tym, co początkowo proponował rząd". A proponował
            m.in. możliwość wydawania za mąż już dziewięcioletnich dziewczynek. Parlament
            podniósł tę granicę do 16 lat.

            https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6448563,Co_bedzie_wolno_Afgance.html


            [2009-04-15]
            Afgański sąd zalegalizował gwałt małżeński
            Policja uchroniła ponad 300 afgańskich kobiet przed linczem kiedy zebrały się,
            aby zaprotestować przeciwko nowemu prawu, które legalizuje gwałt małżeński.
            Kontrdemonstranci obrzucili kobiety kamieniami. Sąd zdecydował, że mężczyzna ma
            prawo oczekiwać od swojej żony seksu co cztery dni. Jedynym wyjątkiem dla niej
            może być choroba.

            https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6500272,Afganski_sad_zalegalizowal_gwalt_malzenski.html
    • resurrector To był talibski Hans Kloss 14.09.09, 08:27
      pewnie od początku działał dla swoich
    • krwawy_krolik Wehrmacht w Polsce też nie miał lekko 14.09.09, 08:42
      Taki los okupanta.
      • hutchence Re: Wehrmacht w Polsce też nie miał lekko 14.09.09, 08:50
        Debil jesteś. Ale nie twoja wina tylko twoich starych
      • darr.darek Re: Wehrmacht w Polsce też nie miał lekko 14.09.09, 14:05
        krwawy_krolik napisał:
        > Taki los okupanta.

        A gdzie tu porównanie ?
        Gdy Polak pod okupacją zabił Niemca (czy to był partyzant czy to był jakiś
        polski awanturnik), to po jednym takim przypadku Niemcy łapali 100-u albo i
        kilkuset niewinnych Polaków i rozstrzeliwali ich "za karę".

        Gdy dzieciarnia się bierze do porównań, to najpierw musi się sporo pouczyć, aby
        z siebie głupków nie robiła bzdurnymi porównaniami.


        • krwawy_krolik Re: Wehrmacht w Polsce też nie miał lekko 14.09.09, 23:00
          > A gdzie tu porównanie ?
          > Gdy Polak pod okupacją zabił Niemca (czy to był partyzant czy to był jakiś
          > polski awanturnik), to po jednym takim przypadku Niemcy łapali 100-u albo i
          > kilkuset niewinnych Polaków i rozstrzeliwali ich "za karę".

          A my rozwaliliśmy cywilów w Nangar Khel.
          • tiato Re: Wehrmacht w Polsce też nie miał lekko 14.09.09, 23:11
            Zło przez nas uczynione, o ile w ogóle, to zawsze pikuś w porównaniu ze złem
            uczynionym przez innych. Bujać to my, a nie nas. Wszelkie porównania są
            nieuprawnione.
    • washington84 Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 08:56
      Rzeczywiscie - Afganczyk zdradzil okupantow
    • ek1111 Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 09:14
      Nawet mi nie szkoda tych żołnierzy, co polegli w Afganistanie. Co za głupota
      iść na wojnę dla pieniędzy.
      • mikelondon Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 10:29
        ciekawe czy to samo powiesz, kiedy jakiś durny ręcznik wysadzi się w
        powietrze razem z kimś z Twojej rodziny
        • wieprzowinapozydowsku Re: Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 18:59
          mikelondon napisał:

          > ciekawe czy to samo powiesz, kiedy jakiś durny ręcznik wysadzi się w
          > powietrze razem z kimś z Twojej rodziny

          Jesli taki mieszkaniec Afganistanu zdetonuje bombe na przyklad na dworcu
          centralnym w Warszawie zabijajac kilkudziesieciu cywilow, to wg oficjalnej
          nomenklatury ze stron polskiego msz bedzie to... "jedna z najbardziej
          spektakularnych akcji afganskiego podziemia".
          (serio, patrz stopka)

          __________________________________

          "Do najbardziej spektakularnych akcji AK należały m.in. unieruchomienie
          węzła kolejowego w Warszawie (7/8 października 1942 r.), odbicie więźniów w
          Pińsku (18 stycznia 1943 r.), zamach bombowy na dworcu kolejki miejskiej w
          Berlinie (15 luty 1943 r.)
          , odbicie więźniów w centrum Warszawy (akcja pod
          Arsenałem, 26 marca 1943 r.), zamach na Franza Kutscherę, dowódcę SS i Policji
          Dystryktu Warszawskiego (1 lutego 1944 r.).

          http://www.ww2.pl/Wojsko,konspiracyjne,w,kraju,12.html


          "Według informacji z forum oih.pl na podstawie artykułu Aleksandra Czerwińskiego
          pt. "Dywersja w Berlinie" ("Komandos" 1996, nr 10(52), s.32-34) w dniu 24 (a nie
          15, jak w przytoczonej z netu wersji) lutego 1943 r. bydgoska grupa specjalnego
          oddziału dywersyjnego "Kosa-Zagra", nazywanego również "Zagra-linem", pod
          dowództwem Józefa Lewandowskiego ps. "Jur" w składzie: Janusz Łuczkowski "Mały",
          Leon Hartwig ps. "Leon" i Jan Lewandowski ps. "Jan" dokonała zamachu na stacji
          kolejki podziemnej S-Bahnhof Friedrichstrasse w Berlinie. W wyniku wybuchu
          zginęło 36 osób a 78 zostało rannych. Jako ciekawostkę podam, że inny oddział
          "Zagra-linu" dokonał 23 kwietnia 1943 r. zamachu na Dworcu Głównym we Wrocławiu,
          czyli ówczesnym Breslau. Rezultat - 4 osoby zabite i kilkanaście rannych (dziś
          przy wejściu na ten dworzec jest tablica upamiętniająca to wydarzenie)
          ."

          http://dws.org.pl/viewtopic.php?f=20&t=16977
    • henrykkreuz hm, czy zdrada? 14.09.09, 09:22
      W Polsce podczas okupacji w latach 39-45 zdradą była współpraca z
      okupantem niemieckim lub na wschodzie z sowieckim (np. masowa zdrada
      Żydów) na szkodę Polaków i Polski.
      Czy zdradą można nazwać działanie na szkodę okupanta? Nie można
      przecież nazwać Polaka zdrajcą dlatego, że współpracował z AK i
      wydał do AK jakiś oddział SS, albo polskiego kolejarza który wskazał
      właściwy niemiecki pociąg do wysadzenia.
      Z punktu widzenia okupowanych, zarówno Polaków jak i Afgańczyków
      taki czyn jest chwalebny, a nie zdrada. Okupanta nie da się
      zdradzić, można tylko z nim walczyć, ale nie zdradzić.
      • mmarcinj Re: hm, czy zdrada? 14.09.09, 13:52
        henrykkreuz napisał:

        > W Polsce podczas okupacji w latach 39-45 zdradą była współpraca z
        > okupantem niemieckim lub na wschodzie z sowieckim (np. masowa
        zdrada
        > Żydów) na szkodę Polaków i Polski.
        > Czy zdradą można nazwać działanie na szkodę okupanta? Nie można
        > przecież nazwać Polaka zdrajcą dlatego, że współpracował z AK i
        > wydał do AK jakiś oddział SS, albo polskiego kolejarza który
        wskazał
        > właściwy niemiecki pociąg do wysadzenia.
        > Z punktu widzenia okupowanych, zarówno Polaków jak i Afgańczyków
        > taki czyn jest chwalebny, a nie zdrada. Okupanta nie da się
        > zdradzić, można tylko z nim walczyć, ale nie zdradzić.
        bo to takie nasz "dobro narodowe" wszyscy sa zli i niedobrzy, a my
        polacy jedyni, jak narod wybrany. Njalepiej gdyby ktos ze strony
        przeciwnika wyszedl wczesniej z zapytaniem czy moze dokonac
        zasadzki:)
    • micro5 Punkt widzenia 14.09.09, 09:23
      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, Afgańczycy sa u siebie
      żołnierze NATO sa okupantami taka jest prawda, i wojna ta ma na celu
      tylko rozwój gospodarki USA.To czy ktoś był zdrajcą zależy od
      systemu rozumowania, Kukliński dla wielu prawicowców jest bohaterem
      a dla wielu normalnych obywateli zdrajcą i tam jest identycznie. W
      imię durnowatyc zobowiązń w Polsce nie ma funduszy na wyżywienie dla
      dzieci brakuje na służbę zdrowia a obecni decydenci nie informują
      społeczeństwa ile ten nasz udział w zobowiązaniu kosztuje.. Kwoty
      przeznaczane na Afganistan można ocenić rocznie około 10-15 mld
      złotych a wciskani inne kwoty to rżnięcie głupa przez Rząd
    • maniakon Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 09:31
      jestesmy jak sowieci i tak jak oni polamiemy zeby na afganistanie,
      talibow w przeszlosci wspieralo i szkolilo usa, odsylam do filmu:
      fahrenheit 9/11, on wyjasnia dlaczego tak waznym dla interesow
      paliwowych jest spacyfikowanie tego kraju, talibowie to dzicz i
      chyba nikt ich nie chce u wladzy ale oficjalne cele tej wojny i
      prawdziwe sa rozne a cierpi glownie ludnosc cywilna
    • darek.obuch Jesteśmy najemnikami 14.09.09, 09:40
      Najął nas rząd Stanów Złajdaczonych, w dodatku nie płacąc za to ni
      grosza, nie dokładając się do niczego i żądając bezgranicznego
      oddania a my jak stado bezwolnych owiec idziemy na rzeź, nie wiedząc
      w imię czego, po co, za co....
      Niech mi nikt nie mówi, że nasze wojsko poprzez to przed czymś nas
      broni, bo raczej zajątrza konflikt, kierując na nas oczy świata,
      który do tej pory nie bardzo nawet wiedział gdzie na mapie świata
      jest umiejscowiona Polska.
      Żal mi tego, że żołnierze idą tam walczyć po to aby dostać większą
      kasę niż za siedzenie w polskich koszarach, licząc na godniejsze
      życie swoje i swoich rodzin.
      Niczym nie różnimy się od najemników, bo też nie wiemy w imię czego
      strzelamy i zabijamy. Nie wiemy też dlaczego do nas strzelają i nas
      zabijają. To porażka Polski, że daliśmy się wciągnąć w ten konflikt,
      wysłuchując słodkiego pierdzenia Amerykanów o ogólnoświatowym
      zagrożeniu terrorem..... Żal....
    • borsuk07 w Polsce znikneli policjanci afganscy-kto ich prom 14.09.09, 09:45
      promowal na miejscu w afganistanie. ciekawe ze nie mozna ich namierzyc w kraju
      i kto odpowie na pytanie czy byli NAPRAWDE talibabmi czy nie.
    • yogini1 Podziękujcie Wielkiemu Inkwizytorowi i 'układowi'_ 14.09.09, 09:51
      tnij.org/c2ek
      który doprowadził do całkowitej ' odkrywki' wywiadowczej w okresie , kiedy rozpoczynaliśmy misję w Afganistanie....
      Sowieci połamali sobie zęby na Pusztunach...Rambo nie dał im rady a Jankesi jak zwykle posługują się "koalicyjnym" mięsem armatnim___sami przy tym przyznając, że Afganistan to jest drugi Wietnam....

    • bronimir To była "obrona własna" 14.09.09, 09:54
      Miał prawo wyprowadzić żołnierzy okupanta na strzał. Wreszcie jesteśmy tam
      tylko dla towarzystwa. Z wyjątkiem Amerykanów, nikt tam nie ma interesów.
    • maciejkozlowski Afganistan- Wynośmy się stamtąd do polski!!!! 14.09.09, 10:05
      I ktoś jeszcze wierzy, że tę wojnę można wygrać ? Absurd !! Powtarza się coraz
      dokładniej scenariusz Wietnamu i ich wietkongu. Co my tam jeszcze robimy.
      Wynośmy się stamtąd do diabła!! Na co czekać !
    • oservattoreromano Won... 14.09.09, 10:06
      wynocha z Afganistanu,, wynocha z Iraku...
    • oservattoreromano Zdrada w Afganistanie 14.09.09, 10:07
      Wynocha z Afganistnu,wynocha z Iraku...
    • darkraj Zdrada w Afganistanie? Jaka zdrada? 14.09.09, 10:14
      ========================== Gdyby dopuścił się tego jeden z żołnierzy
      sojuszniczych armii, można by postawić takie zarzuty.
      Ale oskarżać Afgana o zdradę przeciwko najeźdcy-okupantowi, brzmi niepoważnie.

      Nie wykluczam możliwości znalezienia "koziołka ofiarnego", Jako "salomonowego
      wyjścia" dla usprawiedliwienia indolencji dowództwa, braków zaopatrzeniowych i
      generalnie nonsensu polskiego udziału w tej militarnej grandzie.
      A już najśmieszniejsze jest to, że owego taliba przekazano do osądzenia władzy
      w Kabulu, składającej się z innych talibów.
      -----------------------------------------------------------
    • czaromir Wojna nie do wygrania w dotychczasowy sposób 14.09.09, 10:35
      Jedyna szansa - dogadać się z Talibami.
      • czyzyk331 Re: Wojna nie do wygrania w dotychczasowy sposób 14.09.09, 12:11
        Szalejąca w kraju korupcja nie omija najwyższych szczebli władzy
        państwowej, prezydenta nie wyłączając. Wskutek tego znaczne ilości
        broni amerykańskiej trafiają do walczących z wojskami NATO ugrupowań
        afgańskich. Te w mediach zachodnich występują nieodmiennie
        jako „talibowie”, co ukrywa przed nami prawdziwy charakter toczącej
        się obecnie wojny i służy jej moralnemu usprawiedliwieniu.
        Afgańczycy zawsze występowali zbrojnie przeciw obecności obcych
        wojsk na swojej ziemi. Przedłużająca się obecność amerykańska
        pchnęła do zbrojnej walki z okupantem ugrupowania, które nigdy nie
        były sojusznikami talibów, a nawet w niedalekiej przeszłości
        walczyły z nimi.>
        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=366
        • m_16 Re: Wojna nie do wygrania w dotychczasowy sposób 14.09.09, 14:55
          Dobry tekst! Dzięki za link!! Pzdr.
    • guru133 To co my określamy jako zdradę, Afgańczycy jako 14.09.09, 10:49
      patriotyczny, bohaterski czyn w walce z okupantem. Kiedyś my też mieliśmy
      takich bohaterów.
      • czyzyk331 Nazwę Al Kaida wymyśliło FBI 14.09.09, 12:12
        Talibowie udzielili gościny bin Ladenowi ze względu na jego udział w
        walkach z komunistami i odmawiali jego wydania posłuszni nakazom
        gościnności pasztunwali.
        W każdym razie do inwazji amerykańskiej talibowie i Al Kaida nie
        byli sojusznikami ideologicznymi. Warto wiedzieć, że nazwę Al Kaida
        wymyśliło FBI w 1998 r. dla potrzeb śledztwa prowadzonego w związku
        z zamachami w Kenii i Tanzanii. Jedyną podstawą prawną, jaką w tym
        celu mogło się posłużyć FBI, było ustawodawstwo antymafijne, a że
        każda mafia ma jakąś nazwę, sięgnięto po arabską nazwę, której bin
        Laden używał w okresie walk z komunistami dla jednej z baz
        szkoleniowych swoich oddziałów. W rzeczywistości słowo to oznacza
        również przepis, sposób lub metodę i dlatego zaczęły sięgać po tę
        nazwę dla identyfikacji własnej rozmaite ugrupowania radykalne
        planujące akty terrorystyczne. Założona w 1998 r. organizacja Osamy
        bin Ladena nazywa się Światowy Front Islamskiego Dżihadu przeciwko
        Żydom i Krzyżowcom. Poza popularnością nazwy Al Kaida nic nie
        potwierdza istnienia „międzynarodówki islamskiej”, nie zdołano
        bowiem wykazać istnienia powiązań organizacyjnych pomiędzy
        poszczególnymi grupami dokonującymi zamachów np. w samym Londynie.
        Jestem przekonany, że widmo Al Kaidy jako organizacji
        międzynarodowej służy usprawiedliwieniu prowadzonych przez USA
        wojen.>
        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=366
        • funia81 Re: Nazwę Al Kaida wymyśliło FBI 14.09.09, 20:42
          "nie zdołano bowiem wykazać istnienia powiązań organizacyjnych pomiędzy
          poszczególnymi grupami dokonującymi zamachów np. w samym Londynie."
          I te kilka bomb w metrze zupelnie przypadkowo wybuchlo jednego dnia o zblizonych
          godzinach.
          Zastanawiasz sie choc przez chwile nad tym, co cytujesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka