kpix
11.10.09, 19:39
procedury są na nic, jeśli wszyscy do wszystkich mają podejście "my friend"
tudzież "nie wolno ale można". Jest też mało prawdopodobne, żeby porywacze
nie mieli swoich wtyk w takim sztabie - zaplanowanie takiego zamachu musi
się wiązać z szczegółową wiedzą o zwyczajach wojskowych i detalach kompleksu.