Dodaj do ulubionych

KNOW-how Kudryckiej

    • aeromonas Re: KNOW-how Kudryckiej 17.10.09, 18:24
      "- wieloetatowość profesorów jest konsekwencją ministerialnych
      minimów kadrowych

      - wyielokierunkowość ambitniejszych studentów jest konsekwencją
      ministerialnych kierunków nauczania"

      Dokładnie tak! Ministerialne "standardy nauczania" określają
      minimalną liczbę godzin każdego przedmiotu i "treści programowe",
      które są często kompletnie "od czapy", ale trzeba je realizować.
      Minimalna liczba godzin jest absolutnie niewystarczająca, żeby
      kogokolwiek czegokolwiek nauczyć, ale uczelnie nie mogą sobie
      pozwolić na jej zwiększenie, bo nikt za to nie zapłaci. Tak naprawdę
      zapaść szkolnictwa wynika głównie z tego, że państwo wycofało się z
      jego finansowania. To naprawdę nie my chcemy prowadzić ćwiczenia
      laboratoryjne w 30 osobowych grupach, to nie nasza wina, że studenci
      muszą płacić - po prostu za pieniądze, które państwo przeznacza na
      edukację nie da się uczyć. Jeśli przyjmiemy mniej studentów - nie
      będzie lepiej - po prostu dostaniemy jeszcze mniej pieniędzy. Tak
      naprawdę, system edukacji był demolowany niepostrzeżenie i stopniowo
      od kilkunastu lat. A środowisko nauczycieli akademickich biernie się
      na to godziło. Ci, którzy próbowali protestować, byli uciszani. A
      teraz mamy, czego chcieliśmy.
    • 0hakunamatata KNOW-how Kudryckiej 17.10.09, 18:25
      wszystko super - w koncu cos sie dzieje, ale to chyba dalej nie to. kiedy w
      koncu rzad wezmie sie za reforme sluzby zdrowia (wprowadzenie oplat za wizyty
      itp. to tez sa dobre pomysly) kiedy w koncu wezmie sie za krus ( a tu cos
      wspolnego z ta sprawa...przeciez nie od dzis wiadomo ze dzieci rolnikow
      pieniedzy na studia nie brakuje) kiedy w koncu przestana wyplacac renty tym
      zdolnym do pracy... Tusk bierzze sie do cholery do roboty!
      PS niektorzy powinni sie tez cieszyc - platne studia = wiecej puszczalskich
      studentek...sponsorzy do portfeli
    • sulpiryd KNOW-how Kudryckiej 17.10.09, 18:40
      Wiele osób krytykuje ta reforme - ja, po paru latach pracy na uczelni, nie
      jestem pewien, co o niej myslec.

      Czy poza krytyka, macie jakies konstruktywne pomysly jak taka reforma powinna
      wygladac? Dla utrudnienia zalozmy, chyba dosc realistycznie, ze nie mozna
      zwiekszyc budzetowych wydatkow na edukacje.

      Propozycje?
      • 77qwerty Re: KNOW-how Kudryckiej 17.10.09, 19:15
        dajcie juz sobie spokój z tymi reformami złodzieje
        co jeden pomysł to glupszy ,a wszystko sprowadza sie do
        wyciagania coraz wiekszych pieniedzy

    • anorektycznazdzira tjaaaa... paranoja Kudryckiej 17.10.09, 19:19
      Tjaaaa...
      Ojciec mojej koleżanki, profesor belwederski, ogrom doświadczenia,
      najwyższej klasy naukowiec, bardzo pracowita osoba szefująca sporej
      grupie mołdszch naukowców, sam do dziś nie tylko na wykładach ale w
      fartuchu w laboratorium i jak trzeba to do nocy a jak trzeba to w
      niedzielę- zarabia coś 3500 brutto. Taka pensja wynika z widełek
      zatwierdzanych przez rząd. No faktycznie chyba z oburzenia zapłonę,
      jak on może się rozglądać za drugim etatem, jak może, a feee, panie
      profesorze!!!
      • pe11 Re: tjaaaa... paranoja Kudryckiej 17.10.09, 21:54
        Nie opowiadaj bajek. Na żadnej uczelni dolne widełki dla profesora to nie jest
        3500 brutto.
        • ford.ka Re: tjaaaa... paranoja Kudryckiej 18.10.09, 00:35
          Próbowałeś kiedyś obejrzeć tabelki wynagrodzeń w szkolnictwie
          wyższym, czy czujesz w moczu, że jest tak, jak Ci się wydaje?
    • samentu Re: KNOW-how Kudryckiej 17.10.09, 19:47
      wieloetatowość to największy problem polskich uczelni
      raz że to korupcjogenne, bo profesorowie zajmują po kilknascie etatów których
      wiadomo że i tak nie wyrobią a następnie w nieprzejrzysty sposób rozdysponowują
      je odstępując godziny znajomym
      dwa w systemie jest za dużo doktorów a za mało habilitacji
      ale kto ma pisac habilitacje jak doktorzy
      albo robią po 3 -4 etaty i poza dydaktyką i kasą nie mają czasu na nic (ani i chęci)
      albo nie mają w ogóle etatu i nawet jakby chcieli habilitacji nie zrobią bo kto
      niby ja opłaci? (przypomnę że według ustawy musi instytucja, a nie sam doktor
      prywatnie)
      wbrew narzekaniom uważam za obecny system (łącznie z habilitacją) za dobry
      wystarczy tylko (lub aż)pilnowac konsekwentnie jego przestrzegania
      ps.
      i żeby nie było nie mam jeszcze napisanej habilitacji więc teoretycznie reforma
      min. Kudryckiej ma mi służyć
      • kagan_pl Re: KNOW-how Kudryckiej 05.02.10, 16:35
        Jakie masz argumenty za habilitacja? Zauwaz, ze ilosc dr hab. w danym kraju jest na ogol odwrotnie proporcjonalna do ilosci nagrod Nobla z dziedzin takich jak fizyka, chemia, medycyna czy ekonomia...
    • kontakt-gw Re: KNOW-how Kudryckiej 17.10.09, 22:18
      paweldobrowolski napisał:


      >
      > A Kudrycka jest oszustką, która udaje, że coś naprawi. A tak naprawdę, chodzi
      > o to by zmienić jak najwięcej, by nic się nie zmieniło...

      Takie okreslenia chyba jednak nie przystoja. Czy Pan wie, ze slowo 'oszustka' to
      pomowienie scigane z powodztwa cywilnego?

      Jezeli Pana rzeczywiscie interesuje przebieg dotychczasowych prac nad
      zalozeniami, a takze proces legislacyjny to zapraszam na strone
      'Centrum Informacji FIAP'
    • nfajw Założenia do nowelizacji ustawy 18.10.09, 14:40
      Założenia do nowelizacji ustawy –
      Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o stopniach naukowych
      i tytule naukowym oraz
      o stopniach i tytule w zakresie sztuki."
      Projekt z dnia 16 października 2009 r.
      www.nfa.alfadent.pl/news.php?id=6603
      • kagan_pl Re: Założenia do nowelizacji ustawy 05.02.10, 16:38
        Juz nie raz i nie dwa razy pisalem na forach GW, ze aby uzdrowic polska nauke trzeba najpierw, zamiast wyrzucania pieniedzy na obecny, skompromitowany system:
        1) Zniesc habilitacje, jako opozniajaca rozwoj naukowcow i kierujaca ow rozwoj na manowce produkowania nikomu nie potrzebnych rozpraw.
        2) Zniesc belwederska, dozywotnia profesure, jako relikt feudalizmu i PRLu.
        3) Zniesc koniecznosc nostryfikacji w Polsce dyplomow czolowych swiatowych uczelni wyzszych (np. mnie w Polsce nie uznaja doktoratu z nauk politycznych z Monash University w Melbourne, ktory jest na 25 miejscu tegorocznej swiatowej listy THES jesli chodzi o nauki spoleczne), a w zamian przestac wreszcie uznawac doktoraty z Libii i habilitacje ze Slowacji.
        4) Wprowadzic uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do rektora i dyrektora instytutu. Nie wymagac od kandydatow na stanowiska samodzielne habilitacji, gdyz w ten sposob odcinamy sie od swiata, gdzie na czolowych uczelniach wyzszych nie ma przeciez ani doktorow habilitowanych ani tez dozywotnich profesorow z prezydenckiej nominacji...

        Najpierw wiec reforma (zniesienie habilitacji, belwederskiej profesury i koniecznosci nostryfikowania w Polsce doktoratow z czolowych uniwerytetow swiata), a pozniej dopiero zwiekszenie funduszy! Inaczej zostana one zmarowane przez Kudrycka, ktora potrafi za granica porozumiec sie bez tlumacza tylko w Ruzomberku!

        Pamietajmy tez, iz w USA nauke finansuje glownie Pentagon: bezposrednio i posrednio, poprzez skladanie olbrzymich zamowien w takich firmach jaknp. Boeing, ktore pozniej jest stac na finansowanie nauki, we wlasnym, dobrze pojetym interesie!

        Jesli wiec chcemy miec w Polsce prawdziwa nauke, to musimy miec wlasny przemysl, wlasna mysl techniczna! Fabryki moga byc za granica, ale musimy stac sie eskporterem netto mysli technicznej (know how, patenty etc.). Bez rozwinietego sektora badan (R&D) nie moze byc bowiem rozwinietych wyzszych uczelni.

        Moje uwagi do projekty reformy polskiego szkolnictwa wyzszego z pazdziernika 2009 r.:
        1. Przeciez MNiSW niszczy obecnie (casus AHE) te prywatne uczelnie wyzsze, tak chwalone w tym dokumencie.
        2. W Polsce nie ma praktycznie studentow zagranicznych. Nie tylko dla tego, ze Polska jest malodla nich atrakcjna jako kraj,ale tez dla tego, ze nasza profesura slabo zna obce jezyki, a nie dopuszcza Polakow z zagranicy, ktorzy te jezyki znaja.
        3. Az 64% osób uzyskuje w Polsce stopień doktora habilitowanego po ukończeniu 45 roku zycia. To kolejny argument za zniesieniem habilitacji! Pamietajmy, iz przeciętny polski uczony, zanim osiągnie samodzielność, to najbardziej twórczy okres ma juz za sobą.
        4. Zarządzanie uczelnią z natury rzeczy ma charakter zachowawczy i jest wypadkową niestabilnych kompromisów pomiędzy róznymi środowiskami i grupami interesu. To kolejny argument za zniesiem obieralnosci rektorow.
        5. Niemal wszystkie raporty międzynarodowych organizacji takich jak OECD czy Bank Światowy dokonujących cyklicznych ewaluacji polskiego szkolnictwa wyzszego podkreślają konieczność modernizacji ustroju uczelni, który w obecnej formie nie sprzyja budowaniu ich silnej pozycji międzynarodowej. Ale nic sie nie robi aby zmienic tem stan rzeczy!
        6. Tragedia bedzie pozostawienie dotychczasowego systemu finansowania uczelni publicznych. Tzw.fundusz projakościowy nic tu nie zmieni, ze wzgledu na jego arbitralnosc,szczegolnie udzial tak skompromitowanej Państwowej Komisji Akredytacyjnej.
        7. Koncentracja na pracy naukowo-dydaktycznej jest bez watpienia warunkiem koniecznym do osiągnięcia światowej skali wyników naukowych. Ale do tego potrzeba nam prawdziwych uczonych, a tych w Polsce juz praktycznie nie ma.
        8. Nie jest obecnie w Polsce mozliwe umiędzynarodowienie procesu dydaktycznego i badań naukowych przez zatrudnienie zagranicznych naukowców, gdyz w wiekszosci liczacych sie w nauce krajow, nie ma habilitacji, a bez habilitacji nie mozna dzis (praktycznie) w Polsce zostac samodzielnym pracownikiem naukowym.
        9. W ocenie organizacji międzynarodowych polskie środowisko akademickie jest trudno dostępne, a procedury nadawania stopni oraz tytułów naukowych pełne osobliwości niezrozumiałych dla osób spoza świata polskiej nauki, takich jak habilitacja czy dozywotnia, “belwederska” profesura, ktoreobok nieuznawania w Polsce doktoratow z takich czolowych krajow jak USA czy W. Brytania (wymog tzw. nostryfikacji), sa glownymi przeszkodami w umiedzynarodowieniu polskiej nauki.
        10. Wymog posiadania 5 lat pracy na stanowisku kierowniczym i wypromowania conajmniej jednego doktora skutecznie zamyka droge cudzoziemcom i Polakom z zagranicy na polskie wyzsze uczelnie.
        lech.keller@gmail.com

    • kagan_pl KNOW-how Kudryckiej 05.02.10, 16:25
      Nihil novi sub sole...
    • kagan_pl Moje propozycje dla Warszawy 05.02.10, 16:50
      1. (Re)Prywatyzacja SGH, i uczynienie z niej uczelni klasy swiatowej, typu LSE czy MIT. Oczywiscie, prywatyzacja polaczona z prawie totalna wymiana kadry, ktora powinna w 50% (plus minus) pochodzic z zagranicy, glownie z krajow angielskojezycznych, gdyz one przoduja dzis w teorii ekonomii. Zatrudnil bym tez sporo Chinczykow, glownie z ChRL. Chyba wiadomo, czemu...
      2. Polaczenie SGH z UW, przy zalozeniu, ze tworzymy w Warszawie mega-uniwersytet, mogacy wreszcie konkurowac np. z Oxfordem, a wiec uczelnie z wydzialami ekomicznym (obecny SGH plus obecny Wydzial nauk Ekonomicznych UW), medyczny, artystyczny (ASP, Konserwatorium, WST etc.) oraz, przede wszystkim, polaczenie PW z UW.
      UPRZEJMIE PROSZE O DYSKUSJE AD REM, A NIE O ATAKI AD PERSONAM...
      lech.keller@gmail.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka