ewa216
12.11.03, 11:32
klka dni temu, dokładnie 4 tyg po narodzinach mojego synka,urządziłam z moim
facetem(ojcem dziecka) małą imprezkę( my i jeszcze jedna para).Kiedy wyszłam
z koleżanką na balkon zapalić, męskie grono było już nieżle wstawione i
dosyć głośno rozmawiali myśląc oczywiście że nie słyszymy ale to co dotarło
do naszych uszu sprawiło że jeszcze teraz robi mi się niedobrze. Otóż
mężczyzna mojego życia opowiadał koledze jak w trakcie wyjazdów służbowych(
ma sklep,wyjazdy po towar itd.) mnie zdradza, że chętnych koleżanek jest
dużo itd. póżniej tłumaczył mi się że to wszystko wymyślił bo przed tamtym
kolesiem było mu głupio że spał tylko ze mną a tamten chwalił się licznymi
panienkami. nie wiem co robić. z jednej strony myślę, że to wszystko bzdury,
z drugiej że w ciąży prawie ze sobą nie sypialiśmy, no i w końcu wyjeżdżał
więc kto się dowie? teraz cały czas przypominam sobie jak przed wyjazdami
prosił żeby mu obciąć włosy(goli się na łyso), ubierał nowe ciuchy, w trasę!
Może to już paranoja że tak wszystko przypisuję do zdrady? nawet jeżeli nic
nie zrobił to przecież przyjmując tłumaczenie "wymyśliłem" to tak jakbym
pozwalała zdradzić mu teraz no bo skoro tak łatwo się wytłumaczyć to czemu
nie skorzystać? a ponadto moim zdaniem po alkoholu jest się szczerym i mówi
się to czego nie ma się odwagi powiedzieć na trzeżwo.już sama nie wiem.
gdyby nie dziecko może byłoby mi łatwiej go zostawić, a może jestem słaba i
tylko się tłumaczę? nie chcę zmarnować sobie życia z kimś kto mnie zdradza!
mam 21 lat(on23).podpowiedzcie co robić dziewczyny!ZAŁAMANA EWA