madrediez 29.10.09, 16:19 I jeżeli teraz ta pani "profesor" nie zostanie wyrzucona na zbitą mordę z uniwersytetu, a przynajmniej dożywotnio odsunięta od dydaktyki, to co to będzie oznaczać?... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madrediez Poprawna odpowiedź znajduje się w bramce nr 3 29.10.09, 16:21 Oto ona: Witamy w Iranie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szalapin Re: Poprawna odpowiedź znajduje się w bramce nr 3 29.10.09, 18:13 madrediez napisała: > Oto ona: > > Witamy w Iranie!!! Witamy w Chamistanie ,twojej ojczyźnie ,madrediez... Odpowiedz Link Zgłoś
husyta1 Jak powstała eucharystyczna cudomania 29.10.09, 19:42 Autorem transsubstancjacji, czyli teorii o przemianie opłatka w ciało Pana Jezusa, jest średniowieczny mnich, Radbertus Paschasius (800-865). Kościół Katolicki uznał prawdziwość tej doktryny dopiero na IV Soborze Laterańskim w 1215 roku w czasach papieża Innocentego III. Gdyby Paschasius żył dzisiaj, dostarczyłby naukowcom (i prokuraturze) wiele pracy. Kiedy ludzie nie chcieli uwierzyć, że na słowa katolickiego księdza, opłatek zamienia się w ciało Jezusa, zaczął odwoływać się do niesamowitych opowieści o widzialnym ukazywaniu się ciała i krwi Jezusa. Podawał, że często widziano, jakoby chleb na ołtarzu przyjmował kształt baranka albo małego dziecka, a w momencie, kiedy kapłan brał do ręki chleb, aby go łamać, z nieba zstępował anioł z nożem, zabijał tego baranka albo to dziecię, a ich krwią napełniał kielich! Ludzie chętnie przyjmowali tego rodzaju historie, co pomagało wzmocnić doktrynę o transsubstancjacji, podobnie jak historie o odwiedzinach dusz, które wyszły z czyśćca, pomogły utwierdzić wiarę w istnienie czyśćca.” Więcej w artykule: Jak powstała teoria transsubstancjacji – Radbertus Paschasius Odpowiedz Link Zgłoś
myszykiszek Re: Jak powstała eucharystyczna cudomania 30.10.09, 00:21 husyta1 Paschasiusa zacytował: "często widziano, jakoby chleb na ołtarzu przyjmował kształt baranka albo małego dziecka," No tak, jeśli się teraz okaże, że to nie był mięsień z serca człowieka jednak, to jeszcze nic straconego - trzeba będzie następnie sprawdzić próbkę pod kątem parzystokopytności... ;-) A swoją drogą, jeśli pojawił się tam ów mięsień, to znaczy że już ciasta w ogóle nie było, czy może tylko część się przemieniła, a część pozostała w fazie mącznej? No bo jak to, Powtórne Przyjście pod postacią mięśnia??? Czy gdyby zostawili wszystko w spokoju i nie zaglądali, to w końcu cała mąka przemieniłaby się w całego Jezuska? Aha, i czy ten mięsień to z dojrzałego serca pochodził? Miał ze 33 lata? No bo wyobraźcie sobie, że Jezus przyszedłby powtórnie jako dwunastolatek... Kompletna rozterka: z jednej strony obowiązek szkolny, a z drugiej szczeniak bez przerwy przesiaduje w synagodze i wyżywa się werbalnie na starszyźnie gminnej. A przed synagogą pikiety katolików żądających wydania chłopca... A za synagogą lokalne lumpy, z beczkami, wiaderkami, konewkami, bo a nuż się uda chłopaka namówić, żeby coś z tą wodą w tych konewkach zrobił... Ale by się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Czy to kopia XIV wiecznego artykolu ? 29.10.09, 22:24 Och nie, to przeciez XXI wiek. Nie wierzylem do tej pory, ze taki cyrk jest mozliwy w Europie, ale teraz juz wierze :o) Odpowiedz Link Zgłoś
jerjar Uniwersytet odcina się od badań ws. "cudu" w So... 29.10.09, 16:54 Niesłusznie się odcieli. Gdyby zafirmowali, to imię uczelni("pan wie kogo mam na myśli") mieliby jak banku. Odpowiedz Link Zgłoś
jack3yp "Cud" szyty dratwą! 29.10.09, 17:26 Moherowi naukowcy cichaczem i na kolanie uwiarygodnili bzdurę.Uczelnia słusznie się odcina od samowolki nawiedzonych oszołomów aby nie stać się pośmiewiskiem w całym akademickim światku. Ustami rzecznika proponuje naukowymi metodami( nie na nosa i wiarę)zbadać próbkę a biskup chyłkiem się wycofuje! Kant, katolicki kant i jeszcze raz ordynarny kant! A skoro ta dwójka pseudonaukowców katolickich robiła badania na terenie Uczelni bez wiedzy i zgody władz to powinna ponieść jakieś konsekwencje. Od kiedy to KK zleca prywatne badania na terenie państwowej uczelni za "Bóg zapłać". Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh jak dotąd nie ma żadnego cudu 29.10.09, 17:52 Jest to chyba pierwszy cud, gdzie przedmiotem wiary są wyniki badań laboratoryjnych. Materiał nie wiadomo skąd i jak pobrany, nie przeprowadzono kompletnych badań umożliwiających identyfikację tkanki oraz jej pochodzenia gatunkowego, badania wykonane bez zachowania procedury (pomijajac ich legalnosć) przez naukowców ocenianych jako nieobiektywnych - na razie nauka nie ma więc jakichkolwiek wyników badań na potwierdzenie czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Ręce opadają. 29.10.09, 17:53 Kościół wciska kit ciemniakom - norma. Kościół tym się zajmuje od wieków. Ale, że facet z Uniwerku mówi, że nie podważa badań kolegi, ale w nie nie wierzy, to czy on jest schizofrenikiem?? Dlaczego ludzie z Uniwersytetu nie mówią głośno, że to jest oszustwo? Świnie też latają a Ziemia jest płaska? Odpowiedz Link Zgłoś
sydio Re: Ręce opadają. 29.10.09, 18:30 Po prostu się boją panowie uczeni - stąd pokrętne i miejscami idiotyczne ("koledzy mają emocjonalne podejście do wiary" - a jakie mają mieć - racjonalne? Przestaliby wierzyć) wyjaśnienia rzecznika. Swoją drogą, szkoda, że to nie cud, przydałby się jakiś, nawet malutki, ale prawdziwy Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Ręce opadają. 29.10.09, 18:34 mnie się codziennie cud przydarza, budzę się, otwieram oczka i...cud, jeszcze żyję :-) Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwypragmatyk Re: Ręce opadają. 29.10.09, 20:54 Najlepiej byłoby, moim zdaniem, wyciszyć tę sprawę ! <pikorababcd> Odpowiedz Link Zgłoś
epupecki Re: Ręce opadają. 29.10.09, 18:38 kadykianus napisał: > Kościół wciska kit ciemniakom - norma. Kościół tym się zajmuje od wieków. Ale, > że facet z Uniwerku mówi, że nie podważa badań kolegi, ale w nie nie wierzy, to > czy on jest schizofrenikiem?? Dlaczego ludzie z Uniwersytetu nie mówią głośno, > że to jest oszustwo? Świnie też latają a Ziemia jest płaska? Bo nie jest możliwe coś co jest naukowcem a katolikiem jednocześnie! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Ręce opadają. 29.10.09, 18:42 Otoz to: albo wierzysz w cuda, albo zajmujesz sie nauka. Tertium non datur! Odpowiedz Link Zgłoś
agaj.agaj Re: Ręce opadają. 29.10.09, 19:24 Masz kolego prymitywny stosunek do nauki i religii. Jedno z drugim nie wykluczaja sie, a wrecz przeciwnie moge egzystowac obok siebie w zgodzie i harmonii. Setki lat rozwoju nauki to potwierdzaja. Jeden fatalny wyjatek dotyczy Galileo, ale sprawa jest bardziej skomplikowana niz zwykle sie ja przedstawia, ale JPII i tak za niego przeprosil. Wniosek: twoj postulat - albo nauka, albo religia jest rownie prymitywny jak te pseudobadania opisane w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Ręce opadają. 29.10.09, 19:59 Religia i nauka może i mogą być w zgodzie, ale raczej nie chrześcijaństwo i nauka. Jeśli Biblię interpretować dosłownie, to jest ona sprzeczna z nauką bezpośrednio (np. historia stworzenia). Jeśli interpretować w przenośni, to oczywiście zależy jak bardzo w przenośni. Można by w sumie zinterpretować tak, że nie zostanie w niej nic nienaukowego (i do tego Kościół Katolicki wydaje się powoli zmierzać - np. już nie odrzuca teorii ewolucji) - no ale wtedy to już nie będzie religia tylko rodzaj poematu. Ale chyba podstawą chrześcijaństwa jest jednak dosłowna wiara w parę rzeczy, wcale nie w przenośni - że Jezus nie został poczęty przez człowieka, że wstał z grobu i przeniósł się siłą własnej woli do nieba, itd. Takie numery stoją w bezprośredniej sprzeczności z obecnymi modelami fizyki i biologii. Odpowiedz Link Zgłoś
agaj.agaj Re: Ręce opadają. 29.10.09, 22:08 Twoje wywody sa na poziomie podworkowej filozofii, wiekszosc odpowiedzi mozna znalezc u sw. Augustyna, a czego tam nie ma to u Tomasza z Akwinu. Juz sw. Augustyn wiedzial, ze Stworzyciel istnieje poza swiatem rzeczywistym, pojecie czasu Go nie dotyczy, a dni stworzenia nie mozna interpretowac doslownie. To wszsytko na 1500 lat przed Darwinem. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Ręce opadają. 29.10.09, 22:31 mozesz jakos wyjasnic, co ma do tego Darwin? Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: Ręce opadają. 29.10.09, 23:36 Wiedzial czy wierzyl? To nie to samo! Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Ręce opadają. 30.10.09, 00:21 Przecież ja nie twierdzę, że Kościół interpretuje Biblię dosłownie, wręcz powiedziałem, że jest przeciwnie. Z czym się nie zgadzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszzdyb Re: Ręce opadają. 30.10.09, 02:49 przypomne ze k. darwin byl jak najbardziej gleboko wirrzacym chrzescijanem Odpowiedz Link Zgłoś
myszykiszek Re: Ręce opadają. 30.10.09, 12:00 mateuszzdyb napisał: > przypomne ze k. darwin byl jak najbardziej gleboko wirrzacym > chrzescijanem Głębia jego wiary nie sięgała jednak stworzenia świata i człowieka... Owszem, pierwsze dzieło o ewolucji opatrzył odpowiednimi tradycyjnymi formułkami, bo miał lekkiego stracha. W drugim wydaniu był już odważniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
porucznikzubek Re: Ręce opadają. 29.10.09, 21:34 Tak może powiesz ze Galileusz się mylił? Otóż nie mogą koegzystować. NOMA to wymysł dość idiotyczny Odpowiedz Link Zgłoś
crimen Re: Ręce opadają. 29.10.09, 21:43 Oczywiście, że jedno z drugim się nie wyklucza, tylko wiara zaczyna się tam, gdzie kończy się rozum, więc nie bredź o zgodzie i harmonii. Galileusz z pewnością nie posiada się z radości za rehabilitację pośmiertną, bo oczywiście przeprosiny Jana Pawła Wojtyły zamykają całą sprawę i teraz czeka go szczęście wiekuiste. Tak przynajmniej wierzą ortodoksyjni katole, choć nie potrafią tego udowodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
agaj.agaj Re: Ręce opadają. 29.10.09, 22:00 Wiara jest jak najbardziej procesem intelektualnym. Analizujesz swiat i swoje miejsce w nim, swoje pragnienia i tesknoty i dochodzisz do wniosku, ze tesknisz do Stworcy i Zbawiciela. Szczerze mowiac nie chce mi sie pisac o szczgolach i raczej odsylam do wspanialych wywodow CS Lewisa o prawie moralnym i tesknocie czlowieka do Stworcy. Nastepna doza intelektualna dotyczy stworzenia swiata - teorii wielkiego wybuchu, prawa fizyczne - predkosc swiata, grawitacja, itp. Wspaniala i - jak sie wydaje - jedyna mozliwa podstawa uksztaltowania sie wszechswiata, ziemi, powstanie i rozwoj zycia. Nastepne pytania to oczywiscie jaka wiara - czy chrzescijanstwo, czy co innego. Po akceptacji chrzescijanstwa kolejny proces intelektualny to podstawy i dogmaty, no i ewentualnie katolicyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Ręce opadają. 29.10.09, 22:20 Wiara to proces emocjonalny i pamięciówa. Odpowiedz Link Zgłoś
crimen Re: Ręce opadają. 29.10.09, 22:29 Oczywiście że analizuję świat i gdy dochodzę do ściany, czyli do granic poznania rozumowego, wtedy wspomagam się wiarą. Tyle tylko że jest ona oznaką bezradności rozumu w procesie poznania. Nie ważne kim się podpierasz, Lewisem, czy Hoimarem von Ditfurthem, tęsknota do Stwórcy bierze się właśnie z bezradności rozumu i jest próbą przeniknięcia przez ścianę. Tyle tylko, że potęga rozumu przesunęła tę ścianę znacznie dalej niż życzyłby sobie tego kościół katolicki. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira e-e. 29.10.09, 23:42 Pragnienia i tęsknoty, które położyłeś u podstaw teorii związku wiary z rozumem (jest to zresztą cytat, a nie analiza własna), są, drogi kolego, zdecydowanie poza procesami intelektualnymi. Tu można byłoby poczytać Junga albo innego sympatycznego faceta zajmującego się problematyką "nieuświadomionego" i raz na zawsze rozprawilibyśmy się z tego typu błędami logicznymi. Proces intelektualny to bardzo dobrze sprecyzowane zjawisko i nie oznacza poprostu przepływu myśli napędzanych lękami lub potrzebami. Oznacza analizę faktów a osia wiary jest to, że fakty Ci do niej niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Dwa skrzydła - nauka i wiara - komentarz 30.10.09, 11:42 Poruszyłeś temat arcyciekawy. Jestem ateistą. Uważam, ze powinienem nim być. Jeśli bóg istnieje, to i tak mnie wypatrzy i zapyta przy końcu świata, o co mi do cholery chodziło. I się napijemy koniaku, jak pisał L. Kołakowski :) Jestem tutaj spokojny. Ale czy można pogodzić wiarę i religię? Można. Tylko broń boże, nie wolno słuchać tego, co mówią w Watykanie, co mówi papież i jemu ulegli. Zainteresowałem się kiedyś tym tematem i ku mojemu zdziwieniu odkryłem, że niektórzy teolodzy świeccy, tacy jak Węcławski, Kuning, Reiner, Bartoś, Obirek, a także legendarny arcybiskup Mediolanu, kardynał Carlo Maria Martini (jeszcze żyje) - wielki przeciwnik JPII i Pawła VI i B16 (zapewne), mówią o bogu i o Jezusie i o wierze tak, że rozważanie tajemnicy boga nie tylko nie stoi w sprzeczności z rozumem i zdrowym rozsądkiem ale jest także wielką przyjemnością dla ducha i intelektu. Jak to możliwe? Tomasz z Akwinu pisał, że jeśli twoje sumienie mówi ci, że Jezus nie był synem bożym, to powinieneś się tego trzymać. Jezus sie nie obrazi. Jeśli jednak będziesz tak uważał wbrew swojemu sumieniu, bo tak ksiądz kazał albo tak wypada, to niech cie szlak trafi. Taka interpretacja, takie spojrzenie na wiarę, taka niesamowita wolność wyprowadzała z równowagi JPII jak i także B16 - bo Kościół chce mieć władzę nad ludźmi i nie może dać człowiekowi wierzącemu takiej swobody myślenia. Stąd bierze się konflikt między ludźmi, którzy umiłowali rozum a Kościołem. Stąd opinie, że nauka i wiara są nie do pogodzenia. Prawdziwa wiara w boga, to trwanie w ciągłym zapytaniu. To wystarczy. Kościół jednak daje na wszystko odpowiedzi i dlatego jego nauka jest durnowata i obraźliwa. Trwanie w pytaniu i wątpliwości zbliża do boga i ma wiele wspólnego z uprawianiem nauki. Bo dobra nauka zawsze ma wątpliwości a dobry naukowiec także trwa w pytaniu. Mają zatem nauka i wiara więcej wspólnego niż można by się domyślać. Ale pod warunkiem: wiara taka, jak ją rozumiał Jezus albo Akwinata, ale nie tak jak ją rozumiał JP2 i oficjalna wykładnia Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
myszykiszek Re: Dwa skrzydła - nauka i wiara - komentarz 30.10.09, 12:29 kadykianus napisał: (...) > Prawdziwa wiara w boga, to trwanie w ciągłym zapytaniu. To wystarczy. Bardzo to natchnione, ale o co Ci chodzi? O wiarę w "boga" Hawkinga? O poetyckie wyrażenie tego, że czasem wiemy, że mało wiemy, a wszechświat nas zachwyca? Tylko że dalej twierdzisz że wiesz, jak i w co wierzył Jezus, i nazywasz to właściwą wiarą, co jest ogólnie bardzo słodkie, tylko widzisz, cokolwiek nieracjonalne... Możesz sobie przedefiniować wiarę jako sceptycyzm naukowy z domieszką poezji, tylko że wtedy już piszesz o czymś innym, mimo że używasz tych samych literek. Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Re: Dwa skrzydła - nauka i wiara - komentarz 30.10.09, 12:50 Myślę, że wiara w boga - czymkolwiek jest - powinna być słodka :) Czemu nie?? Wiara nie może być racjonalna. Nie powinna o to zabiegać. Odpowiedzi mogą być nieracjonalne. W kwestii boga nie mogą istnieć racjonalne odpowiedzi. A te, które uchodzić chcą za racjonalne - stają się śmieszne. Wiara, która jest zbiorem odpowiedzi, przestaje być wiarą, a staje się światopoglądem, udającym wiedzę. Światopoglądem, udającym wiedzę. Wiara to raczej stan. Jakieś przyjemne trwanie. Zajebisty haj :) tylko tyle i aż tyle. Nic więcej nie da się zrobić. Nawet Jezus mówił ogólnikami, przenośniami, przypowieściami, raczej chciał pobudzić do takiego stanu zaciekawienia i zamyślenia. Z Jego nauki nie można robić zbioru zasad etycznych. Byłby wtedy jak Budda. Robienie z Niego Buddy, to czystej wody ateizm (nie umniejszając Buddzie, ale buddyzm to nie religia i nigdy nie miał taką być). Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Ręce opadają. 29.10.09, 19:47 Czyli jesteś kimś, kto stosuje racjonalne i krytyczne podejście do badania pewnych zjawisk fizycznych, ale nie do innych. Jesteś więc naukowcem pod względem wykonywanej pracy, ale nie pod względem filozofii, podejścia do rozumienia świata. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: Ręce opadają. 29.10.09, 20:01 To ja! Choć dla precyzji: > Czyli jesteś kimś, kto stosuje racjonalne i krytyczne podejście do badania > pewnych zjawisk fizycznych, ale nie do innych. Całość zjawisk fizycznych można (i należy) rozpatrywać wg metodyki naukowej; niemniej jednak istnieje również wcale szeroka strefa emocjonalna, w której mieszczą się również uczucia religijne... Odpowiedz Link Zgłoś
jamnnik Re: Ręce opadają. 29.10.09, 20:05 i na tej właśnie sferze żeruje Kościół Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Ręce opadają. 30.10.09, 00:32 > Całość zjawisk fizycznych można (i należy) rozpatrywać wg > metodyki naukowej; niemniej jednak istnieje również wcale szeroka > strefa emocjonalna, w której mieszczą się również uczucia > religijne... Może co innego rozumiemy pod pojęciem "wiara chrześcijańska". Chrześcijaństwo nie ogranicza się do "strefy emocjonalnej" (może inne religie, jak buddyzm, tak, nie wiem). Chrześcijaństwo opiera się na wierzeniu w pewne rzeczywiste zjawiska i ich wyjaśnieniu. Chociażby w to, że Jezus został poczęty i rozwinął się bez udziału ludzkiego samca, oraz że zmartwychstał, i potem cieleśnie wstąpił do nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
evil_badger Do wyznawców Adonai 29.10.09, 17:58 Jak dla mnie z tego cudu domniemanego może wynikać tyle, że ten wasz Absolut ma pokręconą fantazję. Umieszczać kawałek serca na kawałku ciasta, które spadło na podłogę? Zeusie, zlituj się, ale to brzmi jak koncept z South Parka. Odpowiedz Link Zgłoś
szalapin Re: Do wyznawców Adonai 29.10.09, 18:15 Kawałek ciesta zamiast mózgu.... evil. evil_badger napisał: > Jak dla mnie z tego cudu domniemanego może wynikać tyle, że ten wasz Absolut > ma pokręconą fantazję. Umieszczać kawałek serca na kawałku ciasta, które > spadło na podłogę? Zeusie, zlituj się, ale to brzmi jak koncept z South Parka. Odpowiedz Link Zgłoś
kamel_65 Re: Mocny argument 29.10.09, 20:24 evil_badger napisał: > Mam go wziąć na rozum, czy na wiarę? Ciasto weź na wagę :D Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod za dużą kasę uznają, że to było serce Jezusa 29.10.09, 18:06 czarna mafia rządzi Odpowiedz Link Zgłoś
szalapin [...] 29.10.09, 18:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
publicyst Uniwersytet odcina się od badań ws. "cudu" w So... 29.10.09, 18:17 Cudu nie komentuje, no bo i co tu komentowac -Uniwerek Bialostocki sie opamietal, lepiej pozniej niz wcale -jak mowi porzekadlo. Cos innego mnie "zszokowalo": "Kościół, gdzie zdarzył się rzekomy cud." jest podpisana fotografia w artykule. Czy to jest nowomowa, czy to miodkowa polszczyzna? Nie powinno to byc napisane: Kościół, w ktorym zdarzył się rzekomy cud.? Z gory dziekuje za pomoc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
perepere8 witamy w gronie panstw wyznaniowych 29.10.09, 18:19 Arabia Saudyjska = Iran = Polska = rzady oslow religijnych Odpowiedz Link Zgłoś
wasz_pan nie rozumiem jedzenia ciała 29.10.09, 18:30 co to za kanibalistyczna symbolika. W moich oczach to to oswajanie z barbarzyństwem, tresura. Kto im kazał tak robić? Odpowiedz Link Zgłoś
epupecki Po co ta delikatność!! 29.10.09, 18:34 Dziwi mnie delikatność z jaką naukowcy wypowiadają sie na ten temat. Ciemnote trzeba nazwać po imieniu i już. Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana jak "naukowiec" we Wloszech badla calun 29.10.09, 18:39 to nie byla ciemnota sponsorowana przez lewackei swinie tylko "badania naukowe". Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Uniwersytet odcina się od badań ws. "cudu" 29.10.09, 18:41 Ci pracownicy UM, odpowiedzialni za tak naciagne badania, powinni nie tylko stracic prace na UM, ale i prawo do wykonywania zawodu. Beda za to doskonalymi katechetami! Od dawna zareszta watpilem w poziom uczelni bialostockich! Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan jeśli badała klęcząc i bojąc się podnieść wzrok 29.10.09, 18:46 jeśli badała klęcząc i bojąc się podnieść wzrok, wszystko z tzw. bojaźni bożej, to wynik mógł być tylko jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Uniwersytet odcina się od badań ws. "cudu" w So... 29.10.09, 18:50 Nawiedzonych "naukowców" przenieść do toruńskiej szkoły ojca dyrektora. PS W PL rządzi KK, cyt: Chyczewski napisał, że NIE podważa diagnozy kolegów, chociaż "cechuje ich emocjonalne podejście do wiary". ??? Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Dlaczego te pytajniki? 29.10.09, 19:25 > Chyczewski napisał, że NIE podważa diagnozy kolegów, chociaż "cechuje ich > emocjonalne podejście do wiary". > ??? Dla podważenia wyników kolegów facet musiałby przedstawić konkurencyjne (np. własne) wyniki badań; nie badał próbki - nie ma podstaw merytorycznych do wydania kontropinii (chyba, że istnieje 'ekspertyza' na piśmie na tyle szczegółowa, że można w niej rozpoznać błędy metodologiczne) Odpowiedz Link Zgłoś
kamgx Uniwersytet odcina się od badań ws. "cudu" w So... 29.10.09, 18:50 "...Jeśli wyznajemy, że jest to ciało Chrystusa, to nie można tak sobie ciąć na kawałki i poddawać badaniom" - to dwoje profesorów badało jak: pod lupą? Bez cięcia, barwień itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Uniwersytet odcina się od badań ws. "cudu" w 29.10.09, 22:23 No chyba na oko . Odpowiedz Link Zgłoś
turpin do Smorgoni stamtąd niedaleko 29.10.09, 18:50 Miejmy nadzieję, że Cenny Materiał zabezpieczono w postaci prawidłowo zarchiwizowanego bloczka parafinowego, a nieprzebadane Resztki wrzucono do zbuforowanej 4% formaliny. Jeśli tak, to jest co badać dalej, w spokoju, jak chce Jego Ekscelencja. Odpowiedz Link Zgłoś
myszykiszek Re: do Smorgoni stamtąd niedaleko 30.10.09, 00:40 turpin napisał: > Miejmy nadzieję, że Cenny Materiał zabezpieczono w postaci > prawidłowo zarchiwizowanego bloczka parafinowego Obawiam się, że stan na dziś jest taki, że bloczek może i sobie gdzieś leży, ale pusty w środku, bo po 43 dniach mięsień już zdążył wniebowstąpić... I nawet trudno mu się dziwić, ma to w genach. Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan prokurator odmówił wszczęcia śledztwa 29.10.09, 18:51 Dlaczego prokurator odmówił wszczęcia śledztwa? Bo jeśli była to tkanka histologicznie odpowiadająca sercu, to albo było to serce Jezusa, stąd prosta droga do wyjaśnienia odwiecznej zagadki człowieka-Boga, a jeśli kogoś innego, to kogo? I gdzie jest w takim razie reszta ciała? Odpowiedz Link Zgłoś
syn_wojtyly wiara jest wrogiem racjonalnego myslenia 29.10.09, 18:56 jezus jest kolejnym wcieleniem bostwa slonecznego, a cod w sokolce jest tak samo prawdziwy jak cuda dokonywane przez jp2 :) nie robcie sobie jaj ze spoleczenstwa, kto uwierzy w takie bzdety? Odpowiedz Link Zgłoś
normalkk Uniwersytet odcina się od badań ws. "cudu" w So... 29.10.09, 18:59 Tak prymitywnych "cudów" kościół katolicki na przestrzeni wieków miał tysiące - zawsze spreparowane. Dlatego teraz ani przez moment nie miałem złudzeń że to kolejna mistyfikacja dla kasy. A naukowcy jak widać są od siedmiu boleści.... Dziwi mnie fakt że naukowiec emocjonalnie podchodzi do wiary - w takim razie to nie naukowiec. A Najwyższa istota niewątpliwia działa cuda ale napewno nie zaprząta sobie swej najdoskonalszej "głowy" takimi pierdołami jak myślą katolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kebir Uniwersytet odcina się od badań ws. "cudu" w So... 29.10.09, 19:12 "Dotarliśmy do profesora Stanisława Sulkowskiego, wybitnego patomorfologa z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, który też badał materiał z kościoła w Sokółce. – To, co widziałem, wskazuje na tkankę mięśnia serca – potwierdza prof. Sulkowski. – Wiem także, że były zlecane inne ekspertyzy, które przeprowadzano różnymi metodami. Jednak ostateczna ocena należy do władz Kościoła i tylko one mogą kompetentnie interpretować to zdarzenie, bo tylko one posiadają na ten temat pełną wiedzę – podkreśla" Źródło: www.efakt.pl/Cud-w-Sokolce-To-na-pewno-ludzkie- serce,artykuly,53925,1.html Jeżeli człowiek z tytułem profesora, przekazujący wiedzę kolejnym pokoleniom, twierdzi, że tylko Kościół może kompetentnie określić, czy chodzi o serce kury, człowieka czy jeszcze co innego, to należy mu jak najszybciej odebrać prawo do wykonywania zawodu. Profesor Sulkowski nie zdradził, jaką technikę badań zastosował, ale wszystko wskazuje, że było to oglądanie obiektu przez lupę na klęczkach. Bo przecież czegoś takiego jak hostia nie można wziąć w paluchy i wsadzić pod mikroskop. Byłoby to świętokradztwo narażające sprawcę na męki piekielne. Stanowisko księży, którzy kategorycznie nie zgodzili się na dokładniejsze badania, nie pozostawia wątpliwości co do natury "cudu". Odpowiedz Link Zgłoś
chuck.norris Czyli wafel zabarwił się przez bakterię 29.10.09, 19:15 ładny syf. Gdzie jest sanepid ? Ponadto skoro nie można łączyć nauki i teologii, więc skąd konkordat ?? Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Rzecznik Uniwersytetu też inteligencją nie grzeszy 29.10.09, 19:21 Chyba dzieci w podstawówce mają na tyle wyobraźni, by stwierdzić, co powstanie, gdy w wodzie na jakiś czas pozostawi się ciastko ryżowe. Na pewno nie będzie to włókno mięśnia sercowego, lecz pleśń. Patomorfolodzy od cudu powinni stracić pracę - to nie ulega wątpliwości - ale też powinni odpowiadać karnie za niepowiadomienie organów ścigania o odnalezieniu ludzkich szczątków w kielichu u proboszcza, skoro ich zdaniem nie była to pleśń. Odpowiedz Link Zgłoś