Dodaj do ulubionych

Chaos na dworcu w Krakowie

30.10.09, 12:45
bo PKP to syf mogiła jest!ostatnio kupiłem na dworcu centralnym bilet na
pociąg na następny dzień którego nie było w rozkładzie!!oddanie tegoż biletu i
kupno nowego zajęło ponad godzine i strate nerwów i zaufania.kiedyś się mówiło
Płać Konduktorowi Połowe i coś w tym było.
Obserwuj wątek
    • sirseb "podróż koleją skraca czas" 30.10.09, 12:55
      pzdr
      • robert.zimnicki Re: "podróż koleją skraca czas" 30.10.09, 13:03
        Re: "podróż koleją skraca czas" życia

        co jest na rękę ZUS,KRUS, NFZ, specjalistom od pogrzebów i transplantacji organów





        sirseb napisała:

        > pzdr
        • heniek1985 dobrze Pan wie 30.10.09, 13:27
          dobrze PKP wie, że ilość osób podróżujących tymi pociągami w przeddzień
          wszystkich świętych jest większa, a jednak mimo to nie dostawi kolejnego składu?
          Głupota, czy lenistwo?
          • filipinska.zaraza.prezydenta Re: dobrze Pan wie 30.10.09, 13:30
            Nie, po prostu wagony nie mnożą się przez pączkowanie. Dobrze pan o tym wie.
            • heniek1985 Re: dobrze Pan wie 30.10.09, 13:32
              dobrze też wiem ile wagonów stoi w zajezdniach i się kurzy
              • otec1 Ile? 30.10.09, 14:32
                Z tego co wiem to w tych "zajezdniach" jak to nazywasz stoją albo
                jakieś trupy do kasacji albo jakieś niesprawne, które czekają za
                naprawą. To co może jeździć jest w ruchu i raczej nigdzie nie zalega
                w krzakach.
                • mukroko Re: Ile? 30.10.09, 15:24
                  czyli po tych wszystkich likwidacjach kolejnych połączeń, wszystkie dotychczas
                  obsługujące je składy poszły na żyletki?
                  • wujekzielarz Re: Ile? 30.10.09, 15:41
                    Nawet, jeżeli nie ma wolnych wagonów (w co nie wierzę, bo mieszkałem
                    koło bocznicy kolejowej i widział ile i jak długo składuje się tam
                    wagonów i to wcale nie przeznaczonych na złom) to nic nie
                    usprawiedliwia faktu, że sprzedaje się pięć razy więcej biletów niż
                    jest miejsc w pociągu. Warto by było przewieźć jednego czy drugiego
                    tępaka z zarządu PKP ich własnym pociągiem w przeddzień Wszystkich
                    Świętych
                    • droch Re: Ile? 30.10.09, 16:14
                      > to nic nie usprawiedliwia faktu, że sprzedaje się pięć razy więcej
                      > biletów niż jest miejsc w pociągu.

                      Po pierwsze, bilety (w znacznej większości) sprzedaje się nie na
                      konkretny pociąg, a na relację.
                      Po drugie, nawet gdyby kasy zaprzestały sprzedaży biletów w relacji
                      np. Katowice - Rzeszów, to pasażerowie zlinczowaliby kasjerki -
                      generalnie w pociągu można podróżować na korytarzu, gdy zabrakło
                      miejsc siedzących.

                      Czemu różni forumowi mądralowie nie narzekają, że w okresie
                      przedświątecznym bardzo trudno znaleźć miejsce w samolocie...?
                      • mietowa_nalewka Re: Ile? 30.10.09, 20:30
                        A widzialas zeby sprzedawali w samolocie wiecej miejsc niz maja? Czasy
                        overbookingu skonczyly sie juz dawno temu. Wiec podaruj sobie takie zenujace
                        porownania.
                    • euforiusz Re: Ile? 30.10.09, 16:24
                      W ubieglym stuleciu doswiadczylem przypadku, ze kolej dolozyla dodatkowe wagony
                      bo pasazerowie (pasazerowie to brzmi dumnie, studenci zwykli to byli) nie
                      miescili sie w srodku. Wtedy nawet scisnieci w kiblach poczuli sie jakby byli
                      nie tylko w NATO ale i Uni Europejskiej.

                      Wszyscy czulismy prawdziwe wzruszenie i nawet 3godzinne opoznienie nie potrafilo
                      zachwiac naszej euforii. Wiedzielismy, ze to znak przemian na koleii i ja nadal
                      tą wiarę głęboko w sobie noszę.

                      Było to na północy Polski. Południowym wojewodztwom, również życzę takiego
                      objawienia, bo sam, osobiscie uważam, że najważniejsza jest nadzieja. Głupstwo
                      stracić 50pln za bilet - najgorzej to jest stracic nadzieje. A jeszcze gorzej to
                      nigdy tej nadziei nie mieć.

                      Dlatego chciałbym, żeby święto 1go Listopada stało się także wkrótce świętem
                      PKP, czego sobie i wszystkim pasażerom życzę.

                      E.
                      • lexus_400 Re: Ile? 30.10.09, 17:42
                        Teraz dopiero stalo sie jasne, ze te wszystkie wyrzeczenia sie
                        oplacaly -)
                • bogda35 Re: Ile? 30.10.09, 15:44
                  dość tego szwendania się po kraju ! w chałupie siedziec nie łaska ? wagony ,jak
                  twierdzicie,stoja,wymagając naprawy- a zakłady w których sa naprawiane ida do
                  likwidacji - to jak to JEST !!!
            • princessofbabylon Re: dobrze Pan wie 30.10.09, 17:41

              Jasne, że się nie mnożą. Ale heniek ma rację. Dobrze wiedzą, że
              ludzi pojedzie dużo, ale po co dać więcej wagonów akurat w ten
              dzień? Najlepiej niech jeżdzą dwa składy w niedzielę przed południem
              kiedy jedzie może 10 osób takim pociągiem. Bo to jest właśnie
              racjonalna gospodarka taborem według PKP.
            • tom.gorecki Za to wam nie przyjdzie do głowy nie oszukiwać 02.11.09, 09:15
              pasażerów sprzedając im bilet, za który nigdzie nie pojadą.*

              Ale wiemy, dla PKP pasażer to pasożyt, który zapłacił (2x - bo i dotacja do was z naszych podatków, czy chcemy, czy nie, poszła) i - świnia jedna - chce jechać.
              Dla was to kłopot, bo przez takich do lokomotyw trzeba wagony podczepiać, sprzątac je i - o zgrozo - naprawiać. Ile się pieniędzy na to marnuje!

              Ale jak dobrze pasażerom, to przynajmniej ich pluskwy pogryzą... darmozjadów jednych.

              * jesli uznać bilet jak częśc literatury, to nalezy go - szczególnie w PKP - potraktować jak "fikcję" (beletrystykę) - w regulaminie od razu sobie zastrzegają, że nie dają gwarancji na dowiezienie ;-)
          • otec1 A wagony skąd? Ulepić je sobie mają? 30.10.09, 14:28
            j.w.
            • lexus_400 Re: A wagony skąd? Ulepić je sobie mają? 30.10.09, 14:37
              Mozna kupic na Zachodzie jak prawie wszystko inne ...
      • lexus_400 Polska to dziwny kraj, hehe ... 30.10.09, 13:30
        Autostrad nie ma, koleje to jedna farsa a ludki jerzdzom po kraju
        jakby mieszkali w Rajchu albo drugiej Japonii ...
        • n1k0 Re: Polska to dziwny kraj, hehe ... 30.10.09, 15:20
          OMG - "jerzdzom"?
          • lexus_400 Re: Polska to dziwny kraj, hehe ... 30.10.09, 17:41
            Niektorzy nawet tego nie robiom, bo ich w ciula PKP robi. Inni
            stojom w korkach i wypalajom bezin sprzedawane po drakonskich
            cenach ... porarzka!
    • jedruch Ale nowość... 30.10.09, 12:59
      Studiowałem od 1996 w Krakowie i zawsze tak było.
      • the_rapist Re: Ale nowość... 30.10.09, 14:16
        Tak bylo, jest i bedzie. Powroty do domu przed swietami albo feriami zawsze byly
        ponad mozliwosci organizacyjne PKP. Sam mialem szczescie, ze po pierwsze pociagi
        do mojego miasta jezdzily co godzine, po drugie nie bylo daleko, ale mialem
        znajomych na studiach, ktorzy mieli do domu jeden pociag w ciagu doby i im tez
        czasem zdarzalo sie nie wsiasc.
    • kylax1 Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katolickic 30.10.09, 13:00
      h glupot. W ogole mnie w Polsce nie bedzie, w tym czasie.
      • albinozz Re: Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katol 30.10.09, 13:16
        Głupi jesteś i tyle. Katolik czy nie, każdy jedzie po to, by odwiedzić grób zmarłego i spotkać się z rodziną, ale niestety taki wojujący ateista jak ty, który żyje sam dla siebie, bez żadnych wartości, nie jest w stanie tego pojąć.
        • jerzy_w11 Re: Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katol 30.10.09, 14:33
          albinozz napisał:

          > Głupi jesteś i tyle. Katolik czy nie, każdy jedzie po to, by
          odwiedzić grób zma
          > rłego i spotkać się z rodziną, ale niestety taki wojujący ateista
          jak ty, który
          > żyje sam dla siebie, bez żadnych wartości, nie jest w stanie tego
          pojąć.


          Ale czy trzeba to robić akurat tego dnia?

          Śmieszna historia z tymi pociągami. Pamiętam jak w 1996 na pierwszym
          roku studiów jechałem na "1 listopada" pociągiem do domu stojąc na
          jednej nodze w kiblu. Był to jednocześnie ostatni raz kiedy
          wybierałem się na "1 listopada" w podróż. I tak już zostało. Widzę,
          że wiele się nie zmieniło od tamtych czasów...

          • lexus_400 Re: Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katol 30.10.09, 14:36
            Tak to juz jest w tym narodzie ...
            • fat_cat Re: Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katol 30.10.09, 15:40
              lexus_400 napisała:

              > Tak to juz jest w tym narodzie ...

              Boże, jaka to wsiowa, kolonialna mentalnosc... Myslicie, ze jak sie odetniecie
              od "tego narodu" i jego tradycji to bedziecie bardziej europejscy, postępowi i
              cywilizowani? Sorry, ale smiech mnie ogarnia jak widze takie posty.
              Przypominacie wiochmenow, co przyjechali do wielkiego miasta do pracy. Z butow
              jeszcze sloma sterczy, ale pod szyja juz krawacik i pomstowanie na to jaki to
              ciemnogrod na tej wsi panuje.

              "Wszystkich Swietych" to akurat jedna z najfajniejszych typowo polskich
              tradycji. To ze na PKP panuje degrengolada i brak elementarnej wyobrazni (przy
              kazdym swiecie) to juz inna sprawa.
              • misfire01 Re: Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katol 30.10.09, 17:19
                Prawda jest taka, że naród, nie naród, a "usługi PKP" szczególnie w okresach
                świątecznych i innych "wzmożonych przewozów" nie podchodzą, niestety, pod żadne
                cywilizowane normy. To chyba wie każdy, kto próbował z ich usług korzystać w
                takim czasie. Prawdą jest również, że zarządy spółek PKP i ich rady nadzorcze to
                Polacy, osoby z obywatelstwem polskim. Prawdą jest w końcu, że właścicielem
                znacznych części tych spółek jest Skarb Państwa. Polskiego, nie hinduskiego ani
                gwatemalskiego.

                To z czym jest w takim razie problem z jakością tych usług, jeśli nie z
                mentalnością Polaków?
                • lexus_400 Re: Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katol 30.10.09, 17:45
                  Katoland wyksztalcil takie podejscie do spraw w tym rozmodlonym
                  spoleczenstwie. Gdyby tylko DB chcialo kupic ten bajzel nazywany
                  dalej PKP to wszyscy wreszcie mogliby spuscic wode w klozecie i
                  odetchnonc!
          • wujekzielarz Re: Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katol 30.10.09, 15:47
            Jerzy napomknął:
            " Ale czy trzeba to robić akurat tego dnia?"

            Nie Jureczku, można w każdy inny, natomiast tego dnia wszyscy to robią
            ponieważ jest taka tradycja. Możemy także spotykać się na rodzinnej
            kolacji połączonej z wręczaniem prezentów na przykład 6 maja, polewać
            się wodą w połowie stycznia, a składać sobie życzenia zawsze po 23:05.
            • fletniapana Re: Jestem szczesliwy, ze nie obchodze tych katol 30.10.09, 16:25
              Dobre :)
        • aietes dlaczego teraz? kiedyt robią to wszyscy? 31.10.09, 02:51
          ludzie mają jeszcze 364 dni, nie będzie tłoku, korków, problemów.
          Może zmarłym robi to jakąś róznicę?? kolejne "święta" rozdmuchane
          przez media,
        • kylax1 Glupi na pewno nie jestem. 05.11.09, 13:45
          Groby odwiedzam regularnie, gdy mam czas. Nie potrzebuje do tego jakies
          pie...ietego pseduoswieta, zeby zachowywac sie jak swinia w chlewie.
    • tonik777 W PKP to standard 30.10.09, 13:01
      i nie tylko w Krakowie. Oni po prostu nie rozumieją, że przed
      świętami jest wzożony ruch podróżnych i wypadałoby wtedy podstawić
      więcej wagonów. Gdyby byli bardziej elastyczni to ta spółka mogłaby
      przynosić nawet zyski. Ale po co się trudzić?
      • hanskloss_polska a te wagony 30.10.09, 13:10
        to mają sobie wystrugać ??
        Łatwo się klepie w klawisze klawiatury.
        Pokaż swoją fachowość i chodź na kolej - może zmienisz ją na
        lepsze :))
      • sirseb Re: W PKP to standard 30.10.09, 13:23
        tonik777 napisał:
        > ta spółka mogłaby przynosić nawet zyski. Ale po co się trudzić?

        w razie eventualnych problemow (ciecia, zwolnienia itp.), zawsze mozna wyjsc na
        tory albo na glowne ulice miast, popalic opony, pospiewac hymn, rote i inne
        piesni koscielne i zalatwione.
        wiwat pkp! niech zyje!
      • bartosz.klimek Re: W PKP to standard 30.10.09, 14:14
        No właśnie. Zauważmy, że jedną z fenomenalnych zalet transportu szynowego jest
        to, że w razie zapotrzebowania wystarczy dołożyć 1-2 wagony i po sprawie. I nie
        trzeba do tego więcej załogi niż zwykle. Puszczenie dodatkowego autobusu już
        wiąże się z większym wysiłkiem. Tymczasem PKP z tak prostą sprawą, wydawałoby
        się, ma problem.

        Jestem szczęśliwy, że nie muszę na Wszystkich Świętych nigdzie jeździć.
      • otec1 A skąd oni mają te wagony wziąć? 30.10.09, 14:23
        Niedawno był gdzieś tutaj artykuł o tym. Zarówno IC jak i PR mają
        potężne problemy taborowe. Zwłaszcza ta druga spółka po tym jak
        przekazała większość wagonów do IC.
        • hanskloss_polska Re: A skąd oni mają te wagony wziąć? 31.10.09, 09:03
          Nie przekazała, tylko jej odebrano.
    • doktorsmr Re: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 13:01
      Miałem co najmniej tak samo absurdalną sytuację: pani na dworcu w
      Krakowie nie sprzedała mi biletu powrotnego, na pociąg który był w
      rozkładzie internetowym (12.45 w sobotę) a nie było na liście w
      kasie (czasu zeszło trochę). Na Centralnym w Warszawie kupiłem bez
      problemu :-))). Trzymam kciuki za wszystkich klientów PKP w te
      trudne dni
    • rafiboss Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 13:10
      W normalnym cywilizowanym kraju jeśli pociąg np się opóźnia to są
      zwracane koszty dojazdu mimo że się nim dojechało.
      Mało tego jeśli w drodze pociąg staje w POLU to jest organizowany
      transport zastepczy np autobusy aby podwieźć ludzi na miejsce po
      czym także dostają ZWROT za bilety !
      Ale my nie żyjemy w cywilizowanym kraju więc u nas to jest kraj 4
      świata bo 3 już nas wyprzedziły :-(
      Pracujemy za "miskę ryżu" i traktuje się zwykłego pracownika jak zło
      konieczne takie tam bydło :-(
      Porazka jest żyć w naszym kraju gdzie nawet Urząd Skarbowy ma
      każdego Polaka za złodzieja, który najpierw musi udowodnić SWOJĄ
      NIEWINNOŚĆ !
      To jest masakra jak dla mnie :-(
      • spiral_architect Re: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 13:18
        > W normalnym cywilizowanym kraju jeśli pociąg np się opóźnia to są
        > zwracane koszty dojazdu mimo że się nim dojechało.

        Nie pociąg, ale autobus. Kraj bardziej cywilizowany od naszego, czyli UK. Pojazd
        Arrivy z Chester do Warrington. Totalna awaria po 20 minutach jazdy, autobus
        niezdolny do czegokolwiek. Myślisz że ktoś podstawił w ciągu 10 minut nowy
        autobus :) ? Jeśli tak, to się gruubo mylisz :)
      • ravendom Re: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 13:20
        We wrześniu jechalem ze znajomymi z Olsztyna do Zakopca - z
        przesiadką w Iławie. Podjechał pociąg z 3miasta (spóźniony pół
        godziny). zawalony ludźmi totalnie. Ludzie po 7 osb stali w kiblach.
        Korytarze pełne, że szpilki nie szło wcisnąc. Postanowilismy
        poczekać na następny pociag za 3 godziny. Jechał z Kołobrzegu - tak
        samo zawalony. PKP Przewozy Regionalne sprzedaje więcej biletów niż
        jest miejsc w pociągach, a i tak bankrutuje. Ekonomiczny fenomen!!
    • spokokolarz Narzekać na PKP 30.10.09, 13:18
      ...to trochę jak wyklinać zjawiska pogodowe ;) Można, ale po co, skoro i tak
      wszyscy wiedzą jak jest. Trzeba było jechać w czwartek albo zostać na miejscu,
      a do grobów się wybrać tydzień później.

    • kufel78 Wszystkich Swietych albo Dzien Zmarlych 30.10.09, 13:24
      "Przed Świętem Zmarłych kłopoty na krakowskim dworcu: przepełnione i
      opóźnione pociągi, a pasażerowie zamiast jechać na świąteczny weekend
      zostają na peronie."

      kolejny przyklad totalnej ignorancji dziennikarskiej...
      • outsider404 Re: Wszystkich Swietych albo Dzien Zmarlych 30.10.09, 13:41
        Ignorancjo, a kysz!

        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2528364
        "Święto Zmarłych «święto obchodzone 1 listopada, w dniu kościelnego święta Wszystkich Świętych»"

        STG
    • ireneuszdziura Re: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 13:38
      bezebubol napisał:

      > bo PKP to syf mogiła jest!ostatnio kupiłem na dworcu centralnym bilet na
      > pociąg na następny dzień którego nie było w rozkładzie!!oddanie tegoż biletu i
      > kupno nowego zajęło ponad godzine i strate nerwów i zaufania.kiedyś się mówiło
      > Płać Konduktorowi Połowe i coś w tym było.

      to jeszcze maly pikus:)....ostatnio znajomym sprzedano bilet na pociag-takze w
      Krakowie.....ktorego nie bylo(sic!) ....ale byl w necie i systemie
      rezerwacji:/....i jak tu sie nie zrazic do PKP jak trzeba czekac pozniej cala
      noc lub jechac PKS-em????:(
      • ireneuszdziura Re: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 14:08
        ach jeszcze os dopowiem>>>>

        z powodu zlego stanu torow od Krakowa do Przemyśla pociagi jezdza wolno......ale
        oczywiscie IC pobiera oplate jak za ex a jedzie jak osobowy......przeciez to
        jakis idiotyzm......bo jada zaledwie 10 minut szybciej niz osobowka a oplata
        jest wyzsza o 50 PLN:((((.....niech mi to ktos wytlumaczy......
    • otec1 No i co wielkiego się stało 30.10.09, 14:17
      Faktycznie news na pierwszą stronę. Jeśli ten pan z artykułu ma już
      dzieci to zakładam, że powinien pamiętać czasy z PRL jak wtedy się
      jeździło pociągami. Ja dość dokładnie pamiętam jak w latach 70-tych
      mając 5 lat i jadąc z rodzicami pociągiem na wakacje całą drogę
      stałem z Wrocławia do Kołobrzegu, wyłem i płakałem bo chciało się
      pić, a mama mi nic do picia nie dawała, żeby się sikać nie chciało.
      Takich przykładów można mnóstwo podawać. Nie pochwalam, że tak jest
      teraz, no ale takie problemy to przecież nic nowego.
      • franek31 Re: No i co wielkiego się stało 30.10.09, 15:07
        otec1 napisał:

        > Faktycznie news na pierwszą stronę. Jeśli ten pan z artykułu ma już
        > dzieci to zakładam, że powinien pamiętać czasy z PRL jak wtedy się
        > jeździło pociągami. Ja dość dokładnie pamiętam jak w latach 70-tych
        > mając 5 lat i jadąc z rodzicami pociągiem na wakacje całą drogę
        > stałem z Wrocławia do Kołobrzegu,

        To po co właściwie obalaliśmy komunę ?
        • jerzy_w11 Re: No i co wielkiego się stało 30.10.09, 15:17
          "Skąd wziąć nowe wagony?" "Z pociągami zawsze tak było...pamiętam
          71' do Kołobrzegu..."


          Mentalnie to chyba nie tylko PKP jest w poprzedniej epoce...ale
          dopóki ma takich pasażerów- PKP może być spokojne...
        • iq58 Re: No i co wielkiego się stało 30.10.09, 17:54
          franek31 napisał:

          > otec1 napisał:
          >
          > > Faktycznie news na pierwszą stronę. Jeśli ten pan z artykułu ma
          już
          > > dzieci to zakładam, że powinien pamiętać czasy z PRL jak wtedy
          się
          > > jeździło pociągami. Ja dość dokładnie pamiętam jak w latach 70-
          tych
          > > mając 5 lat i jadąc z rodzicami pociągiem na wakacje całą drogę
          > > stałem z Wrocławia do Kołobrzegu,
          >
          > To po co właściwie obalaliśmy komunę ?
          A ktoś ją obalał ? W PKP ?! A może jeszcze obalałeś komune w PZPN ?
      • kaszczepanska Re: No i co wielkiego się stało 30.10.09, 15:37
        to, że nic nowego - rozumiem. Jednak uważam, że w takich warunkach
        nawet bydła nie powinno się przewozić. Uważam za niemoralne branie
        pieniędzy za takie warunki jazdy. Kolejna sprawa-jeśli te problemy
        nie są niczym nowym to oznacza, że kolej jest kompletnie
        niereformowalna!Przez 5 lat pokonywałam trasę Gorzów - Lublin.
        Masakra totalna... Aż się nóż w kieszeni otwierał. I nic się nie
        zmienia...ciągle, nic się nie zmienia...klient nie może się zgodzić
        na taką jakość usług- Ludzie, nie za to płacicie!!!
      • bogda35 Re: No i co wielkiego się stało 30.10.09, 15:54
        jeśli ten pan ma małe dzieci to pamiętać PRL nie może.Ale szefowie PKP na pewno
        - po co mają sie trudzic myśleniem kiedy i tak mają pasażerów w cholerę,ceny za
        bilety astronomiczne - a jak co - wdzięczna załoga zablokuje tory i wyjdzie
        finansowo na swoje.Dzięki ustawicznym reoganizacjom juz nikt nie wie,kto za co
        odpowiada.Jestem stara i pamietam PRL - takiego burdelu jednak nie było -
        wystarczy spojrzec na syf na dworcach,porzucone i zdewastowane budynki,rozebrane
        przez złomiarzy instalacje - i kompletna bezradność wszelkich władz - o ile sa w
        ogole jakies władze do których ten burdel należy.
    • iwou Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 14:19
      to sytuacja normalna nie tylko przed dniami świątecznymi. We
      wrześniu wracałam/dojeżdżałam do Zakopanego. W obydwie strony od Wwy
      na każdej stacji zostawali ludzie. Nie wspomnę o tym że mądrzy
      panowie z pkp wpuślili kilku kiboli aby spokojnie mogli się napić
      wódki w korytarzu wagonu sypialnego. O okrzykach bojowych nie
      wspomnę.
    • perepere8 zupelnie jak w Indiach 30.10.09, 14:32
      tylko, ze tam chaos to normalka. kazdy wie jak sie w tym poruszac. w
      polsce, w srodku europy to juz raczej nie pasuje. ot, taki z naszego
      kraju maly skansen w europie z kolejami z XIX wieku
    • unhappy Przepraszamy, nie umiemy, nie możemy 30.10.09, 14:53
      Tylko jedno pytanie: czy kolej NIE MOŻE sprzedać tylu biletów ile jest miejsc?

      Czy to działa tak jak w komunikacji miejskiej, że się kupuje bilet na przejazd
      a nie na pociąg?
    • pw2221 zgodnie z hasłem "by żyło się lepiej" 30.10.09, 14:56
      niech w Krakowie chodzą tera na piechotę ...! będą zdrowsi
    • norafka Święta zaskoczyły kolejarzy... 30.10.09, 15:15
      j.w.
    • venedeta Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 15:20
      Ja dzisiaj rano jechałam o 9 pociągiem InterRegio na śląsk i nie było
      większych problemów ze znalezieniem miejsca. Pociag przyjechał na czas do
      Krakowa i bez opóźnienia dotarłam na miejsce, więc nie było tak źle ;)
      • ireneuszdziura Re: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 15:32
        venedeta napisała:

        > Ja dzisiaj rano jechałam o 9 pociągiem InterRegio na śląsk i nie było
        > większych problemów ze znalezieniem miejsca. Pociag przyjechał na czas do
        > Krakowa i bez opóźnienia dotarłam na miejsce, więc nie było tak źle ;)

        pusc dzisiaj totka....na pewno wygrasz:))))
        • venedeta Re: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 15:40
          ;p
          mysle, ze nie tylko ja miałam to niewiarygodne szczęscie :) wiec wygrana
          musialabym sie podzielic z wieloma innymi :)
          • ireneuszdziura Re: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 16:02
            venedeta napisała:

            > ;p
            > mysle, ze nie tylko ja miałam to niewiarygodne szczęscie :) wiec wygrana
            > musialabym sie podzielic z wieloma innymi :)

            z kierownikiem pociągu :))))))
    • seth.destructor Sprzedają więcej biletów niż miejsc w I klasie! 30.10.09, 15:29
      Jakiś czas temu jechałem pociągiem, pierwszą klasą. Jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, że wagon jest bardziej zatłoczony niż wagon drugiej klasy. Mi się udało, ale kilkunastu pasażerów przestało parę godzin na korytarzu pierwsza klasa...
      • misfire01 praktyka mówi że... 30.10.09, 17:08
        prawdopodobnie ci "pasażerowie korytarza 1 klasy" przeszli tu z 2-ki. Konduktor
        widząc, jaki tłok panuje w 2-ce i słysząc ich żale zapewne sam ulokował ich na
        korytarzu jedynki, żeby uniknąć awantury. A kto wie - może nawet mu się to
        opłaciło.
    • jagger2009 Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 15:47
      mam dobry pomysl dla rzadu: NIECH ZAKUPI WIELBLADY Z QATARU i sprawa
      rozwiazana
    • miauman W Świąteczny weekend je..c PKP 30.10.09, 16:00
      Jazda z tymi pajacami to przejażdżka z łódzkim MPK. Nigdy nie wiadomo czy
      pojazd przyjedzie. A jak przyjedzie to nie wiadomo, czy dojedzie na miejsce.
      Ostatnio wracałem z Katowic do Łodzi 8 i pół godziny. Franca w informacji
      zapomniała mi powiedziec, że pociąg który formalnie był umieszczony w
      rozkładzie na tablicy w/g nowego rozkładu odjeżdża 40 minut wcześniej. Kupiłem
      bilet na pociąg pośpieszny który pojechał. Łatwiej mi się dogadac z moim psem
      niż z pracownikami PKP. Mniej mówi bez sensu.
      • ireneuszdziura Re: W Świąteczny weekend je..c PKP 30.10.09, 16:05
        miauman napisał:

        > Jazda z tymi pajacami to przejażdżka z łódzkim MPK. Nigdy nie wiadomo czy
        > pojazd przyjedzie. A jak przyjedzie to nie wiadomo, czy dojedzie na miejsce.
        > Ostatnio wracałem z Katowic do Łodzi 8 i pół godziny. Franca w informacji
        > zapomniała mi powiedziec, że pociąg który formalnie był umieszczony w
        > rozkładzie na tablicy w/g nowego rozkładu odjeżdża 40 minut wcześniej. Kupiłem
        > bilet na pociąg pośpieszny który pojechał. Łatwiej mi się dogadac z moim psem
        > niż z pracownikami PKP. Mniej mówi bez sensu.

        czyzbys "jechał" tym o 22:40 ?????????
        no to powodzenia....bilety sprzedaja ale pociagu nie ma://////
    • fletniapana A zdjęcie? 30.10.09, 16:21
      Dlaczego ilustracją artykułu jest zdjęcie z jakiegoś peronu zamiast zdjęcia z
      krakowskiego dworca. Nie stać redaktorów Tok FM na aparat?
    • misfire01 Spółkom PKP zyczymy rychłego bankructwa 30.10.09, 17:00
      To przewoźnik (czyli w tym przypadku PKP Intercity) sprzedając bilet
      gwarantuje wykonanie usługi, czyli przewóz pasażera w zgodzie z obowiązującymi
      normami. Niewykonanie usługi podchodzi pod Kodeks Cywilny. Inna rzecz, że
      ludziom nie chce się oddawać spraw do sądu "bo za dużo zachodu" - i w ten
      sposób jakość usług Grupy PKP będzie zawsze taka sama, dopóki holenderscy czy
      niemieccy operatorzy nie wyprą nas z naszego własnego rynku lepszą jakością.

      A słowa "pani z biura obsługi klienta", że sprzedają więcej biletów, niż są w
      stanie przewieźć osób, "bo są wzmożone przewozy przed Wszystkimi Świętymi",
      mam zwyczajnie gdzieś. Świadczą o tym, jak żywy jest wciąż PRL w mentalności
      takich osób. Pewnie, to wina pasażerów, proszę szanownej pani, że nie można
      ich wszystkich przewieźć! Niestety, nie robicie pasażerowi łaski przewożąc go,
      bo płaci za bilet pełną cenę - po to, żeby dojechać z punktu A do B i nie
      musieć słyszeć o tym, ile lokomotywy potrzebują prądu, ile kosztuje umycie
      kibla czy dlaczego ktoś odpowiedzialny za zdolności przewozowe spółki bierze
      pensje za nic, bo przecież doskonale wie, że 1-go listopada "są wzmożone
      przewozy".

      Do piachu ze spółkami PKP, ich mentalnością i "jakością" "usług".
    • lucas godzina w PKP = 360 minut :) 30.10.09, 17:27
      to taki joke, o ktorym mowia nawet kolejarze:)
    • z1234567 Rządzą Tuskomatołki i jest kiszka :-( 30.10.09, 17:32
      Rządzą Tuskomatołki i jest kiszka :-(
      lepiej nie będzie, chyba że sie ekipa po wyborach zmieni
      • reklamowka_na_2009 Re: Rządzą Tuskomatołki i jest kiszka :-( 30.10.09, 18:22
        Niech w końcu ten syf przejmie jakaś firma. Może się polepszy
    • przemops Świąteczny weekend: Chaos na dworcu w Krakowie 30.10.09, 18:12
      1997 rok, Pociag Krynica Gliwice, po nowym roku. 14 wagonowy sklad,w Strozach stoje w przejsciu. Polowa ludzi w tej miejscowosci nie wsiada. Pociag odjezdza. W Tarnowie pare osob wysiada i pare osob wsiada- peron pelen ludzi. Tez mi nowina :) Do tego -15 stopni mrozu i pruszy lekki sniezek. Wrazenia-niezapomniane- ludzie spiacy na stojaco w kiblu. Swoja droga- jakby doszlo do jakiegos wypadku i ten prawie 800 tonowy,przepelniony sklad by sie gdzies "wysypal" to byla by niezla masakra ;/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka