myszykiszek ave, awe... 02.11.09, 14:46 To narzekanie na nędzny poziom 'dziennikarzy' robi się już monotonne, prawda? Dwa akapity, dwa żenujące błędy, ale spójrzmy jeszcze na inną stronę warsztatu (i już pominę użycie słowa 'haker' i całą historię z nim związaną): "Zapewniła jednak, że dostęp do danych studentów i wykładowców miał tylko sam haker." Czy nawet średnio przytomna osoba odgrywająca rolę dziennikarza nie powinna w tym momencie sprawdzić, co oznacza to, że "dostęp miał sam haker"? Bo skoro miał dostęp, to mógł zrobić wszystko... I nie mówię, żeby zapytać p. Korzekwę, bo ona wyklepała to, co jej na karteczce spisali, ale żeby chociaż zadzwonić do np. działu sieciowego czy sprawdzić, kto sprawę badał i z tym kimś porozmawiać. Następną sprawą jest zdjęcie przy artykule. To chyba nie autorzy wybierają obrazki, więc kogoś innego należy za to uhonorować tytułem króla matołów. Ten artykulik powinien być podstawą do postępowania dyscyplinarnego... Odpowiedz Link Zgłoś