rhobar
03.11.09, 10:54
JP II staje się bardziej symbolem marketingowym niż religijnym a dla
dziennikaży łatwym tematem do spekulacki prasowych w których mogą
ściemniać do woli a ludie i tak z ciekawości to przeczytają.Bardzo
szanuje postać JP II mimo iż jestem ateistą,i śmieszy mnie lub
irytuje gdy wszyscy chcą się wybić na jego popularności a jego
beatyfikacja jest przeprowadzana troche na chama,według zasady ten
kto szybciej uczyni go świętym jest najlepszy.