Dodaj do ulubionych

Rachunek dla Małgorzaty

10.11.09, 12:39
To skandal! Kobieta cierpii na nowotwór, jest ubezpieczona, choruje jej dziecko a urzędnicy rządają od niej zwrotu olbrzymiej sumy pieniędzy! Kapitalizm to najbardziej bezwzględny z ustrojów. Czy obie muszą umrzeć, żeby się zysk kalkulował? Makabra...
Obserwuj wątek
    • waniliowe_ciastko Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 12:44
      Przerażające, współczuje, to naprawdę tragedia.
    • metall Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 12:47
      jarek1125 napisał:

      > To skandal! Kobieta cierpii na nowotwór, jest ubezpieczona, choruje jej dziecko
      > a urzędnicy rządają od niej zwrotu olbrzymiej sumy pieniędzy! Kapitalizm to na
      > jbardziej bezwzględny z ustrojów. Czy obie muszą umrzeć, żeby się zysk kalkulow
      > ał? Makabra...

      Zakładam, że to jakiś dowcip.
      • jagrudz Re: Rachunek dla Małgorzaty 12.11.09, 18:58
        metall napisał:

        > jarek1125 napisał:
        >
        > > To skandal! Kobieta cierpii na nowotwór, jest ubezpieczona, choruje jej d
        > ziecko
        > > a urzędnicy rządają od niej zwrotu olbrzymiej sumy pieniędzy! Kapitalizm
        > to na
        > > jbardziej bezwzględny z ustrojów. Czy obie muszą umrzeć, żeby się zysk ka
        > lkulow
        > > ał? Makabra...
        >
        > Zakładam, że to jakiś dowcip.

        Dowcipny to stan umysłowy urzędników i naszych ministrów,tylko mało śmieszny.
    • owianka Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 12:48
      Ta historia jest wstrząsająca. Nie dość, że niewyobrażalnie okrutny los tak
      doświadcza tę kobietę i jej córeczkę, to jeszcze bezduszni urzędnicy się do
      tego dokładają.

      Gazeto Wyborcza, proszę o założenie konta bankowego na spłacenie
      rachunku NFZ-owi i wszelką inną konieczną pomoc dla p. Małgorzaty. Pierwsza
      zrobię na nie wpłatę.
      • wrd6611 Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 22:53
        Trzeba zrobic sciepe! Niech Gazeta zalozy konto bo tego nie mozna juz zniesc.
    • brms Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 12:48
      Tarjeta Sanitaria Europea - wystarczy mieć taką z Hiszpanii i jest
      leczona w całej Unii Europejskiej. Zdrowia życzę.
    • kl10 Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 12:52
      Pewno gdyby była posłem to inaczej by ją potraktowali.Dla zwykłych
      polaków są przepisy, biurokracje, zimne serca etc. Dla posłów
      przywileje.
    • trzezwy.zg Wpiszcie proszę w google: "Terapia Gersona" !!! 10.11.09, 12:58
      Wpiszcie w google: "Terapia Gersona" i poczytajcie.
      Wpiszcie też w youtube jest tam b. ciekawy film do obejrzenia.
      Film trwa ok. 90min i jest podzielony na kilka części.
      Warto to obejrzeć!!!!
      Dziś wszystko kręci się wokół pieniędzy. Najpierw koncerny spożywcze trują Nas
      rakotwórczym jedzeniem a potem koncerny farmaceutyczne "leczą" nas swoimi
      chemicznymi specyfikami. Kiedyś co 50 zgon spowodowany był chorobami
      nowotworowymi dziś co 3 a niedługo pewnie co drugi.
      Zastanówcie się nad tym.
      • piotrns Re: Wpiszcie proszę w google: "Terapia Gersona" 10.11.09, 13:43
        > Kiedyś co 50 zgon spowodowany był chorobami
        > nowotworowymi dziś co 3 a niedługo pewnie co drugi.
        > Zastanówcie się nad tym.

        Jasne - kiedyś można było po prostu umrzeć z głodu, z powodu wysokiej gorączki,
        gruźlicy, zakażenia po skaleczeniu itp. I wszystko było załatwione do 30-40 roku
        życia. Nowotworu mało kto dożywał...
      • piotrns Re: Wpiszcie proszę w google: "Terapia Gersona" 10.11.09, 13:50
        Kiedyś umierano z głodu, na gruźlicę, zakażenie od skaleczenia itp. Mniej więcej
        w 30-40 roku życia. Do nowotworu mało kto dożywał...
      • miroo Ty się zastanów wariacie dlaczego tak się dzieje? 10.11.09, 14:50
        Dlaczego wkrótce będziemy żyli jak mrówki albo kopiec jakiś
        termitów, żywili jakąś masą robioną z różnych składników z reguły z
        transgenicznych roślin albo zwierząt - oto odpowiedź: POPULACJA!
        Ludzka populacja rozwinęła się już ponad miarę... wspominasz stare
        czasy? Gdyby wydajność rolnictwa i producentów żywności nie
        rakotworczej była taka jak sto lat temu połowa z nas zdechłaby z
        głodu a jedzenie byłoby tak drogie, że nawet na nie nie
        zarobiłbyś... Zamiast pokrzykiwać swoje durne hasła przeciwko
        firmom, ludziom, państwom i rządom lepiej być coś zrozumiał i
        zrozumiał, że konieczne jest ograniczenie rozmnażania się ludzi,
        konieczna jest eutanazja również i po prostu czyszczenie
        niepożądanych elementow takich jak np przestępcy... każdy biolog
        powie Tobie, że populacja jest problemem a ludzie będą się coraz
        częściej "psuć" z tego powodu...
      • and_nowak Ach te spiski wokół nas! 10.11.09, 15:47
        Wszyscy się zmówili, nawet sypią mi sól do herbaty po kryjomu...

        Tylko kiedyś człowiek umierał na śmierć, a posiadanie przez dziecko szkolne
        kompletu dziadków należało do rzadkości. 60-latek był człowiekiem w podeszłym
        wieku, 70-latek to był starzec. Z urodzonych dzieci połowa dożywała wieku
        szkolnego. Gruźlica to był wyrok śmierci, zapalenie płuc to była b. poważna
        choroba, podobnie czerwonka, tyfus, czyraki, zakażenia, ślepa kiszka...

        Ale jacy my zdrowi byliśmy!

    • misio1980 Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 13:00
      Durna lex, sed lex. Niestety prawo jest w tej materii bezwzględne niezależnie,
      czy za granicą kontynuujemy leczenie kataru, czy ciężkiego przypadku nowotworu :]
      • jkredman absurdus lex, sed lex 10.11.09, 13:22
    • d.o.s.i.a Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 13:03
      Ale dlaczego ona przerwala leczenie? Ja rozumiem, ze jak dziecko
      chore to matka rzuca wszystko, ale jaki z tego bedzie pozytek, skoro
      sama sie nie wyleczy? To bylo zwyczajnie nierozsadne.

      Przeciez chemia to nie jest jakis tam sobie zabieg, z ktorego mozna
      sobie ot tak zrezygnowac. Dlaczego nie wrocila do Hiszpanii na
      kolejna chemioterapie? Nie dziwie sie, ze "NFZ" hiszpanski nie
      podjal sie placenia za cos, nad czym zupelnie nie ma kontroli, a
      pacjent generalnie olal dotychczasowe leczenie. Przeciez to byly tez
      koszty dla tamtej strony - zmarnowane.

      Ja naprawde rozumiem, ze to tragedia, ale nie moze byc tak, ze
      pacjent jest jak skoczek i sobie wybiera kiedy, jak i czy w ogole
      sie leczyc i oczekuje, ze lekarze sa tylko i wylacznie po to, zeby
      dostosowywac sie do niego i finansowac kolejne zabiegi. Przeciez
      leczenie ma przebiegac zgodnie z planem, a nie zupelnie przypadkowo.

      Ta dziewczyna powinna sie teraz w pierwszej kolejnosci zajac soba i
      dzieckiem. Dlugiem niech sie nie martwi. Do wiezienia jej nikt za to
      nie wsadzi.

      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
      jest patetycznie i lekko mrocznawo.
    • xp17 Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 13:11
      Jarku, to twoja wypowiedz jest skandalem. 1.Kobieta nie jest ubezpieczona w Polsce. 2.Urzednicy nie zadaja od niej pieniedzy, tylko prosza o uregulowanie rachunku za usluge, ktora kosztowala konkretne pieniadze.
      Zwroc uwage, ze dziecko choc urodzilo sie w Hiszpanii jest leczone -nie za darmo(nie ma czegos takiego), - na nasz koszt. Dlaczego ta Pani nie zostala z dzieckiem w Hiszpanii, gdzie miala ubezpieczenie?
      Napisz jeszcze, ze lekarze powinni pracowac za darmo a firmy farmaceutyczne powinny rozdawac lekarstwa. To samo z ogrzewaniem szpitala, woda , pradem. To skandal, ze elektrownia chce pieniedzy, tak? Co ma z tym wspolny kapitalizm, tylko ty wiesz.
      Place skladki i podatki i nie mam szans na leczenie, bo miejsca zajmuja Panie, ktore zamiast leczyc sie w Hiszpanii( sama wybrala emigracje, to tam jej maz placil podatki) wybieraja Polske, gdzie utrzymywac ja musza rodzice ubezpieczeni w KRUSie , czyli de facto tez ludzie zyjacy z podatkow.
      Takich "ubezpieczonych" w Polsce sa miliony i to naprawde cud, ze system sie jeszcze nie zawalil. Dlatego Panstwo musi wciaz sie zadluzac. Nasz dlug wynosi juz ok 700 mld
      • d.o.s.i.a Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 13:15
        Mnie tez zastanowilo w jaki sposob dziecko jest w Polsce leczone,
        skoro nie jest objete w Polsce ubezpieczeniem.


        ---------

        A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
        jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • irima2 Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 13:26
          Bo w Polsce wszystkie dzieci do 18 rż oraz kobiety w ciązy sa objęte
          bezpłatnym leczeniem.
          • d.o.s.i.a Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 13:30
            Ale rozumiem, ze musza byc obywatelami, tak?


            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
            jest patetycznie i lekko mrocznawo.
          • xp17 Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 14:26
            sa objęte
            > bezpłatnym leczeniem.

            irima, zapamietaj!
            Zawsze ktos placi. Za darmo to mozna ewentualnie w ryj dostac. Ta Pani swoim
            przyjazdem do Polski odebrala szanse leczenia innej osobie, bo dla niej juz
            pieniedzy zabraknie. Wybierajac emigracje wybrala rowniez kraj gdzie placi
            podatki. Powinna byc konsekwentna i nie obciazac rodakow kosztami.
            • ariana_k2 Re: Rachunek dla Małgorzaty 13.11.09, 00:54
              wiesz co ??
              akurat znam gosię i jej sytuację i zapewniam cię że gdybyś miał/-a takiego męza
              jak ona to sama byś zabrała dziecko i wiała nawet na drugi koniec świata.
              Jak to prosto jest osądzać jak się mało co wie !!!
        • mara571 ano wlasnie 10.11.09, 13:36
          straszna tragedia osobista, ale od nauczycielki, czy od osoby z wyzszym
          wyksztalceniem, oczekiwalabym wiecej odpowiedzialnosci.
          Jesli sie zyje w obcym kraju, trzeba sobie zadac troche trudu i cos o sie
          dowiedziec o warunkach i przepisac obowiazujacych tamze. Zwlaszcza kiedy sie
          okazuje, ze samemu sie zachorowalo na powazna chorobe.
          I jeszcze jedno: z kalendarza wynika, ze p. Malgorzata jest nadal mezatka.
          Hiszpania to nie Nevada, rozwodow w 5 min sie nie udziela.
          Z rozwodem czy bez, ojciec musi placic alimenty!
          Przypuszczam, ze ona jest w Hiszpanii nadal ubezpieczona.
          • brena76 znalazła się rozsądna... 10.11.09, 13:49
            ... oby ci się zwaliła na głowę jakaś tragedia, a ty pełna energii czytasz
            warunki i regulaminy... a ojciec/mąż już pewnie bzyka inną i to może już gdzieś
            w Norwegii... ciocia dobra rada...
            • ludwigvanbeethoven Re: znalazła się rozsądna... 10.11.09, 13:57
              brena76 napisał:

              > ... oby ci się zwaliła na głowę jakaś tragedia, a ty pełna
              energii czytasz
              warunki i regulaminy... <
              Droga kobieto warunki i regulaminy
              to sie czyta i zapoznaje przed tragedia bo wtedy jest czesto za
              pozno.Ale moze ta pani nie znala hiszpanskiego,maz na placu budowy
              calymi dniami,urodzilo sie dziecko (bardzo szybko zreszta) to i
              czasu na nauke nie bylo.Glupich nie sieja - sami sie rodza...
              • brena76 no tak... 10.11.09, 14:08
                ... to niech ją skasują na 10 tys... bo przecież powina wiedzieć, że tym samym
                momencie zachoruje ona sama, jej córka a mąż pomyśli, że czas się zmywać z tego
                interesu... dziecko tak... zdecydowanie za szybko... że ja tak głupia... geniusz...
                • ludwigvanbeethoven Re: no tak... 10.11.09, 14:17
                  Kobieto zrozum,ze ona odmowila leczenia tam gdzie mieszkala czyli w
                  Hiszpanii.To jest dostateczny powod,ze tamci nie chca
                  zaplacic...Kazdy by tak chcial zeby zycie wychodzilo jak najtaniej...
                  • brena76 e tam... 10.11.09, 14:27
                    ... odmówiła... nie chciała zostawiać paroletniej córki i lecieć na drugi koniec
                    europy, nie wiedząc w jakim stanie wróci i kiedy, poza tym było to ubezpieczenie
                    męża, a ten jakoś nie budził zaufania... Z kolei NFZ nie może przeboleć 1o
                    tyś... 1 fotel prezesa...
                    • ludwigvanbeethoven Re: e tam... 10.11.09, 14:30
                      I tu sie z Toba zgadzam...To w takim razie ten maz powinien zostac
                      obciazony kosztami....
                    • miroo Skąd ty się urwałaś? W jaskinii żyjąc 10.11.09, 15:21
                      ludzie już rozumieli, że ilość dóbr do rozdziału jest ograniczona...
                      tylko wtedy nie potrafili ustalić i zapisać zasad ich podziału...
                      dzisiaj już ludzie to potrafią i to robią... tacy jak ja składają
                      się na służbę zdrowia aby pomóc takim jak pani Małgorzata i jej
                      córka ale są pewne zasady korzystania z tej pomocy.. nie można tak
                      po prostu się przerazić i nie martwić o jakiekolwiek przepisy...
                      jeśli Tobie się to zdarzy albo mi się to zdarzy również tak nie
                      będzie można... są pewne zasady.. a pani Małgorzata jest osobą
                      wykształconą i pewnie to rozumie - ale zgrywa głupią lub
                      zlekceważyła to przesuwając problem na potem i co gorsza na innych...
            • mara571 typowo polskie podejscie do powaznych spraw 10.11.09, 14:04
              "jakos to bedzie".
              Tez zyje od lat poza Polska, ale zarowno w Polsce jak i poza nia zawsze
              polegalam na sobie, pracowalam i bylam ubezpieczona placac regularnie skladki.
              Prywatnie place dodatkowe ubezpieczenie na dodatek choroby poza krajem mojego
              zamieszkania i ew. transportu.

              • ludwigvanbeethoven Re: typowo polskie podejscie do powaznych spraw 10.11.09, 14:14
                Ja tez zyje poza Polska i przez leb by nie przeszlo zeby zerowac na
                polskim systemie.Jak jestem w Polsce i odwiedzam polskiego lekarza
                to dziekuje pieknie za pomoc i ide placic rachunek.No ale nie
                wszyscy jak widac sa przewidywalni dlugoterminowo.Wiekszosc Polakow
                niestety jak piszesz wyznaje zasade "jakos to bedzie" ale ja do tego
                dorzuce jeszcze,ze sa "myslacy inaczej"...Pzdr
            • mfmarylka Moi drodzy, a co z miłością bliźniego? 10.11.09, 14:57
              brena76 napisał:

              > ... oby ci się zwaliła na głowę jakaś tragedia, a ty pełna energii czytasz
              warunki i regulaminy... a ojciec/mąż już pewnie bzyka inną i to może już gdzieś
              w Norwegii... ciocia dobra rada...

              Nie którym faktycznie życie nie dało jeszcze w kość skoro nie potrafią zrozumieć
              ludzkiej tragedii. Nie ma lekko los się upomni i o Was - nie straszę, ale tak to
              już jest "życie to nie bajka"...
              Zaś co do opisanego dramatu kobiety, to myślę, że ja również dowiadując się o
              chorobie swojego dziecka w pierwszym momencie pomyślała bym o nim i o tym żeby
              znaleźć się wśród bliskich. Chory człowiek nie myśli racjonalnie, miała prawo
              zrobić wiele błędów, które powinien jej pomóc rozwiązać prawnik z urzędu.
              Ta biedna kobieta w Hiszpanii była była sama -ciężko chora z równie ciężko
              chorym dzieckiem, bez opieki i pieniędzy.
              Mam pytanie czy jakby była kloszardem w Polsce, to też nie należałaby się tej
              pani i jej dziecku opieka medyczna. Jak to wygląda z punktu widzenia etycznego i
              prawnego. Czy nasz kraj już całkowicie zdziczał?
        • sweet_brokacik Ubezpieczenie - jak to wygląda 10.11.09, 15:44
          A właśnie. To nie jest tak przypadkiem, że chociaż jeden rodzic musi być
          ubezpieczony aby dziecko też było ubezpieczone? I do takiej ksiażeczki
          ubezpieczeniowej jest sie wpisanym i trzeba ją podbijać...
          J
          eżeli matka nie jest w PL ubezpieczona, ojciec tym bardziej to jak mała jest
          ubezpieczona?

          Ot tak proszę o wytłumaczenie bo nie rozumiem :P
      • wrd6611 Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 23:09
        Nie przeliczaj zycia na pieniadze bo moze kiedys bedziesz w podobnej sytuacji.
    • jachmat Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 13:13
      Jest ubezpieczona w Hiszpanii a nie w Polsce.Jeżeli hiszpański
      odpowiednik NFZ nie chce zapłacić, to kto ma to zrobić? Czy to tak
      trudno było zorientować się jakie dokumenty są potrzebne?
      Jeżeli ktoś z Polski skorzystałby z leczenia w innym kraju, które
      nie podlega opłacie przez NFZ to jak myślisz, kto zostałby obciążony
      kosztami?
      • jkredman zupa się wylała i dopiero wtedy zauważamy że 10.11.09, 13:35
        garnek był za mały
    • pomysl.po.wypiciu Sakndalem jest to 10.11.09, 13:35
      ze nie rozumiesz tego czego czytasz.
      kobieta nie jest ubezpieczona i zrezygnowala z wlasnego leczenia w Hiszpani.
    • brena76 ubezpieczona, nieubezpieczona... 10.11.09, 13:44
      jakby to było tu istotne... istotne jest to, że kobieta sobie nie radzi...
      sama choruję, dziecko choruję, mąż ją olał... i nad wszystkim panuje inercja i
      znieczulica urzędów, funduszy... tych samych, którzy co niedziela latają do
      kościoła i lecą im z gęby słowa o miłosierdziu...
      • ludwigvanbeethoven Re: ubezpieczona, nieubezpieczona... 10.11.09, 14:03
        brena76 napisał:

        [b]> istotne jest to, że kobieta sobie nie radzi...
        sama choruje, dziecko choruje, mąż ją olał... i nad wszystkim
        panuje inercja i
        znieczulica urzędów, funduszy...<
        /b]]
        I co z tego wg ciebie
        wynika?Ze teraz za wszystko musi zaplacic Polska?Kiedys to sie
        nazywal socjalizm,ze wszystko wszystkim sie nalezalo...Teraz jest
        kapitalizm i kazdy orze jak moze...Ciezko ale w takich czasach
        przyszlo nam zyc.
        • brena76 ok, płać na PKP, KRUS, górników... 10.11.09, 14:11
          to nie powinno cię tak boleć... gdzie tam na głupią babę... co nie ma fartu...
          • ludwigvanbeethoven Re: ok, płać na PKP, KRUS, górników... 10.11.09, 14:27
            Boli to mnie to,ze moi rodacy jeszcze nie dojrzeli do tego aby
            pie.r.dol.nac reka w stol czy wyjsc na ulice i przestac placic na
            podanych przez Ciebie darmozjadow.Bo to sa pijawy polskiego systemu
            ale wladza sie ich boi - dlaczego,nie mam pojecia.Bo postrasza,ze
            wegla nie wykopia? He he - to i tak nieekologicznei czas zmienic
            system grzewczy w Polsce...Bo PKP postraszy strajkiem? Ha ha ta
            firma nawet za czasow Franciszka Jozefa bylaby do dupy...Tabor maja
            rozpadajacy sie,nikt niczego nie wie,tylko umieja podhajbywac ceny
            za ich uwlaczajace ludzkosci przewozy...Szkoda mi tej kobiety i w
            sumie nikomu by sie nic nie stalo jakby dal 5 zl ale pomysl,ze
            takich Malgorzat jest tysiace...Dzieki systemowi ktory utrzymuje
            darmozjadow w wieku 36 lat na emeryturze,a inni musza zapier..dalac
            do 65 roku zycia.
            • brena76 system jest chory... 10.11.09, 14:36
              że gnębi chorą kobietę, a utrzymuje taką armią cwaniaków... przez ten artykuł
              jej się uda z tego wywinąć, jeszcze dostanie z NFZ czekoladki dla dziecka...
              pozostałe małgorzaty może zdąrzą umrzeć zanim wpadnie komornik... bo
              regulamin... jest święty... na dodatek większość tutaj ma do niej pretensje, że
              sobie nie poradziła i dlaczego Polska ma jej pomogać... a dlaczego Polska ma
              wozić córkę premiera na zakupy...? Zgodnie z regulaminem zresztą...
              • mara571 system moze i jest chory 10.11.09, 14:43
                ale nie w tym przypadku.
                Nauczycielka podejmuje swiadowma decyzje o emigracji do Hiszpani: rozumiem,
                klimat lepszy, stopa zyciowa wyzsza, maz zarabia legalnie, placi podatki i
                skladki w Hiszpanii.
                Nagle okazuje sie, ze nauczycielka jest powaznie chora, dziecko chore i co robi
                nauczycielka: ano wraca do Polski i zada, zeby teraz jej obywatele zaplacili za
                terapie i jej i dziecka.
                Oj chyba nie tak sie umawialismy...
                • anarchoateo Re: system moze i jest chory 10.11.09, 22:47
                  nie czytałeś ze zrozumieniem tego artu.
                  niestety...
      • jkredman i te fundacje w których udzielają się zatroskane 10.11.09, 14:33
        biednym ludem żony prezydentów i prezesów, w kolejnych wywiadach prasowych,
        radiowych i telewizyjnych pochylą się z troską nad biednymi i poszkodowanymi i
        zaapelują do naszej prostaczków łaskawości,

        i ci redaktorzy tworzący zaangażowane, pełne pasji i troski reportaże,
        wytykający znieczulicę instytucji i urzędów, oczywiście nie zająkną się o
        kolegach ze stron ekonomicznych którzy gromią kolejne pomysły opodatkowania,
        rozrzutność systemu ochrony zdrowia i inne socjalistyczne i solidarnościowe
        miazmaty,

        a producent leku skasuje kolejne dolary za kolejną partię, a dostawca sprzętu
        skasuje kolejne dolary za wymianę zużytych materiałów eksploatacyjnych i części.
      • miroo Widzisz ile jest wart bełkot o miłosierdziu?! 10.11.09, 15:34
        Można teraz powiedzieć - bóg dał dziecko, bóg też da na dziecko...
        czekajmy manny z nieba...
        Wiesz - kobieta sobie nie radzi i jestem czuły na takie sprawy -
        chciałbym jej pomóc... trzeba jej pomóc! Ale są pewne wymagania
        jakie są stawiane wszystkim... dlaczego inni dopełniają formalności
        i potem nie ma o nich artykułów w prasie, ich problem bardzo
        stresujący rozwiązuje się w ramach reguł jakie rządzą naszym
        życiem... a ktoś inny postąpi tak jak pani Malgosia na koszt
        innych...
    • lenka_style Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 13:44
      nie jestem prawniczką i nie zamierzam komentować tej sprawy pod
      względem prawnym, mam tylko prośbę do GW: skoro drukujecie tekst o
      kobiecie, którą rzeczywiście tak potwornie dotknął los, to podajcie
      numer konta, na który można się złożyć na jakąś pomoc, bo myślę, że
      10 tys. zł to taka kwota, którą duża grupa ludzi (czytelnicy GW)
      może szybko zgromadzić, żeby choć w ten sposób pomóc tej Pani ...
      • jkredman ale to nie chodzi o pomoc 10.11.09, 14:23
        chodzi o dokopanie systemom ochrony zdrowia
    • piotrns Nie znamy wszystkich szczegółów 10.11.09, 13:47
      Ale z tekstu wynika, że leczenie w Hiszpanii było przygotowane, tylko
      pacjentka po prostu nie zgłosiła się do lekarza nikogo wcześniej o tym nie
      informując. Może mają fundusze na jedno leczenie, a jeśli ktoś nie chce - to
      trudno?
      • brena76 ...a jeśli ktoś nie chce - to trudno... 10.11.09, 13:53
        ... napisał piotruś, po czym pobiegł zrobić sobie kawkę, ale obiecał sobie
        wrócić poczytać coś na Plotku...
        • ludwigvanbeethoven Re: ...a jeśli ktoś nie chce - to trudno... 10.11.09, 14:10
          Wiesz "brena76",moja mama w marcu tego roku skonczyla druga ture
          chemioterapii i zapowiedziala lekarzom,ze kolejnej juz nie chce.Ma
          chorobe ktora niestety wymaga podania chemii co 3-4 lata.Lekarze
          uwazaja,ze szkoda by bylo ale jesli taka jest wola pacjenta to nikt
          nie wmusi pacjentowi leku do ust badz do zyl...Chemioterapia
          kosztuje ok 10ooo za kazdy cykl wiec nie sa to pieniadze male.Ale
          jesli ktos z wlasnego zyczenia odmawia to uwazam,ze inny czlowiek ma
          prawo te pomoc dostac...A teraz ide sobie zrobic herbatke ale wroce
          i poczytam chetnie co masz jeszcze do dodania...
          • brena76 ... dodam tylko... 10.11.09, 14:19
            że 10 tys to NFZ to na cisteczka w miesiąc wydaje... ewentualnie imprezka
            (przepraszam - szkolenie) w Wiśle...
            • and_nowak No i co z tego? 10.11.09, 15:51
              Przy organizacji wielkości NFZ to być może więcej ich kosztuje papier toaletowy.
              TYLKO CO Z TEGO?
              Zawsze będzie za mało pieniędzy na cośtam. Zawsze można coś chlapnąć o
              oszczędnościach. Bo gdyby tak np. pracownicy NFZ wypróżniali się w domu - to
              uratowano by jedno istnienie ludzkie! A gdyby przychodzili w waciakach, to z
              oszczędności na ogrzewaniu można by uratować mała dziewczynkę! I tak dalej i tym
              podobne.

              Aha, to powyżej absolutnie nie stanowi pochwały marnotrawstwa pieniędzy. Krótko
              mówiąc: papier toaletowy - tak, komputery - tak (o ile potrzebne), wyjazd na
              Cypr - nie.
            • d.o.s.i.a Re: ... dodam tylko... 10.11.09, 15:57
              Tak Ci szkoda dziecka i tej kobiety. Ale "jakis tam Hiszpanin, ktory
              umarl, bo zabraklo dla niego kasy" to juz Cie w ogole nie
              obchodzi...

              Moze zajmij sie moralizatorstwem gdzie indziej, bo stosujesz
              niestety podwojne standardy.

              ---------

              A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
              jest patetycznie i lekko mrocznawo.
              • brena76 Hiszpanina mi nie szkoda... 10.11.09, 16:36
                jak już to Hiszpana... ale to taki mój prywatny podwójny standard...
        • d.o.s.i.a Re: ...a jeśli ktoś nie chce - to trudno... 10.11.09, 14:10
          A nie pomyslalas, ze te pieniadze w Hiszpanii zostaly
          zaprzepaszczone? Ze mogl z nich skorzystac ktos kto do leczenia
          podszedlby powaznie, a nie po prostu nie zglosil sie na wizyte?


          ---------

          A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
          jest patetycznie i lekko mrocznawo.
          • brena76 masz rację... 10.11.09, 14:17
            ... głupia jakas, na lotnisko, w samolot i do dziecka chorego na raka... na
            dodatek umarł przez to jakiś bogu ducha winien Hiszpan, bo się sesja zmarnowała...
            • d.o.s.i.a Re: masz rację... 10.11.09, 14:55
              > ... na dodatek umarł przez to jakiś bogu ducha winien Hiszpan

              Kretynka. No po prostu kretynka.


              ---------

              A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
              jest patetycznie i lekko mrocznawo.
              • brena76 Jak dobrze być kretynką... 10.11.09, 15:19
                ...w masię takich "mędrców"... myślę, czuję... i jej współczuję bo NFZ to
                wzorowy marnotrawca pieniędzy, ale nie lepiej jej dokopać... to takie polskie...
    • lenka_style numer konta na pomoc tej Pani? 10.11.09, 13:53
      może GW mogłaby podać jakiś numer konta, na który można wpłacać
      pieniądze, żeby choć tak pomóc tej Pani? 10 tys. zł dla dużej grupy
      ludzi, jaką są czytelnicy GW, to absolutnie nie jest niemożliwa do
      zdobycia kwota i może choć w ten sposób można tej Pani pomóc, nie
      wnikając, czy powinna była pomyśleć wcześniej i zadbać o formalne
      rozwiązanie tej sprawy itd., bo teraz takie rozważania nie mają już
      moim zdaniem najmniejszego sensu
      nie da się ukryć, że los potwornie ją dotknął i trzeba jej po prostu
      pomóc w miarę każdego możliwości, a nie "gdybać" bezsensownie

      Pani Małgosiu, bardzo, bardzo współczuję tej straszliwej sytuacji,
      proszę się nie poddawać, wierzę, że i Pani walkę uda się wygrać i
      walkę o zdrowie córeczki!
      • d.o.s.i.a Re: numer konta na pomoc tej Pani? 10.11.09, 14:18
        Oczywiscie, ze to bezsensowne gdybanie. Ale z drugiej strony ta Pani
        dolewa oliwy do ognia mowiac, ze tam w Hiszpanii to i tak gorsze
        leczenie miala itp. W powazaniu ma leczenie w Hiszpanii i zupelnie
        nie interesuje jej to, ze NFZ hiszpanski wydal konretne pieniadze na
        to przerwane leczenie. Skoro w Hiszpanii tak zle, to oczywiscie moze
        sie leczyc w Polsce, ale nie za darmo. Ubezpieczona w Polsce nie
        jest. Ktos za leczenie musi zaplacic. Pani olala leczenie w
        Hiszpanii i jeszcze rozpuszcza plotki jakoby to leczenie bylo
        gorsze. I kto jest niby winien tej sytuacji?
      • miroo Ty załóż stowarzyszenie i numer konta dla niej! 10.11.09, 15:26
        Skoro wzywasz... możesz też skontaktować się z gazetą (zobacz kto
        jest autorem artykułu i skontaktuj się) i poprosić o kontakt do pani
        Małgorzaty celem wspomożenia jej...pamiętaj jednak aby zapłacić
        podatek od darowizny...nie pogarszaj sprawy... ale nie wzywaj innych
        do obowiązku pomocy jej i rozkładania kosztów, które narobiła swoim
        nieodpowiedzialnym zachowaniem (mogła leczyć córkę w opowiedzialny
        sposób) na wiele osób bo koszty jej leczenia i utrzymania w tym
        kraju już my wszyscy ponosimy...
    • lili120675 Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 14:01
      Straszna tragedia, młoda matka i jej dziecko chorują na nowotwór i zostały
      same bez męża i ojca, który klasycznie wypiął się - po co marnować sobie życie??

      Zwykły fiut, oby mu kiedyś odpadł.
    • palim.psest Re: Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 14:17
      fajnego ma męża. tak, już byłego. mnie sie wydawało, że odpowiedzialność za
      dziecko jest na zawsze, a nie tylko na czas małżeństwa. i za żonę, także byłą,
      której zdrowie i życie jest zagrożone - też. masakra jakaś.
    • kontaktagora Jak ma raka to kasa nie będzie jej zmartwieniem 10.11.09, 14:24
      wkrótce. Nie musi się tym przejmować. Już bliżej niż dalej. Ale mąż to
      kutafon, że nie pomoże bo to tylko około 2400 EUR. I tak to będzie musiał
      zapłacić jak nie mieli rozdzielności majątkowej. Ale jakby bab pracowała w
      Hiszpanii a nie leżała dupą do góry byłaby niezależna. "Górnicze" życie się
      babie zamarzyło.
      • miroo Chamskie słowa użyłeś, ale prawdę napisałeś... 10.11.09, 15:40
        lekkoduch z tej pani Małgorzaty i męża.. tak samo pewnie wychowają
        dziecko i będzie ich więcej na koszt ciężko pracujących, uczciwych,
        starannie planujących i przewidywalnych ludzi, którzy na ten system
        NFZ i inne się składają...
    • vladislaviak100 Rak to nie wyrok a sama przecież tego nie czuje 10.11.09, 14:38
      Rak przecież to nie wyrok tym bardziej, że jak napisane jest iż po dawce
      został cofnięty a sama pani Małgorzata to nie poczuła tej choroby i że jest
      chora to poleciała do Polski i uznała, że ważniejsze dziecko. Jak ma dojść do
      płacenia to robi z siebie ciężką chorą tak jakby miała zaraz umrzeć.
    • vladislaviak100 Dziwne to, że już małeństwo tylko na papierze a 10.11.09, 14:41
      A przecież jest małżeństwo jak co to na papierze.
      A czemu babsku się nie chciało pracować jako nauczycielka? uznała, że nie
      warto? Mają zapłacić kasę za leczenie to jej się rozpada? A rozdzielność
      majątkowa? i woła nie ma skąd dziwne...
      Przecież z rakiem można pracować rak to nie wyrok i nawet praca jest zalecana
      tym bardziej że nie musi pracować fizycznie ale jako nauczycielka.
    • miroo Fatalnie i współczucie...ale pacjentka musi 10.11.09, 14:42
      kojarzyć, wiedzieć i się stosować do tego, że nie żyje w jaskinii -
      w przestrzeni publicznej obowiązują nas różne przepisy mające
      porządkować wspólną pomoc między nami ludźmi to jest to, że wszyscy
      składamy się na służbę zdrowia aby pomóc tym bardziej dotkniętym w
      razie potrzeby ale w ramach pewnych zasad! Nie wolno ignorować
      przepisów. One regulują komu i jak się należy pomoc w takich
      przypadkach... bez nich powstanie zamieszanie i skorzystają cwaniaki
      oraz oszuści...
      • mfmarylka A nie pomyślałeś że może być w depresji ?! 10.11.09, 15:03
        , miroo napisał:

        > kojarzyć, wiedzieć i się stosować do tego, że nie żyje w jaskinii -
        > w przestrzeni publicznej obowiązują nas różne przepisy mające
        > porządkować wspólną pomoc między nami ludźmi to jest to, że wszyscy
        > składamy się na służbę zdrowia aby pomóc tym bardziej dotkniętym w
        > razie potrzeby ale w ramach pewnych zasad! Nie wolno ignorować
        > przepisów.


        Co ty możesz wiedzieć o ludzkiej tragedii? Jesteś wyrachowanym bezdusznym
        człowiekiem.
        • miroo Czy depresja zwalnia od myślenia i usprawiedliwia 10.11.09, 15:11
          ten brak myślenia? Nie pisz jakim człowiekiem jestem bo mnie nie
          znasz... chyba nie chcesz abym napisał: "jesteś niemądrą kobietą,
          której współczucie dla pani Małgorzaty wyłączyło myślenie" czyli
          osobą, "która pod wpływem uczuć zapomina o rozumie a więc
          bezmyślna"...
          • mfmarylka Re: Czy depresja zwalnia od myślenia - tak 10.11.09, 15:50
            > ten brak myślenia? Nie pisz jakim człowiekiem jestem bo mnie nie
            > znasz...


            Mało wiesz o depresji, więc nie dyskutuj na tematy sobie obce. Niestety również
            nie wiesz jak człowiek reaguje na wiadomość o chorobie nowotworowej swojej i
            dziecka, a już całkiem nie wyobrażam sobie być zostawioną na pastwę losu
            podejrzewam z nieznajomością języka w tym przypadku Hiszpańskiego bez grosza
            przy duszy.

            • sabinka707 Re: Czy depresja zwalnia od myślenia - tak 10.11.09, 17:09
              Swego czasu było głośno na GW w sprawie Ukrainki, Pani Swietłany - pracowała na
              stadionie, nie była ubezpieczona, zresztą bycie cudzoziemcem w Polsce nie jest
              proste. GW zamieściła numer konta i wpłacaliśmy pieniądze na jej leczenie -
              uważałam że trzeba kobiecie pomóc, bo żyła poza systemem, ale pracowała, starała
              się mimo choroby. Tutaj widzę nieodpowiedzialność i oczekiwanie że inni zapłacą
              za czyjeś rachunki. Nie wyjeżdżaj proszę z opisami jacy to wszyscy bezduszni i z
              życzeniami, aby nas spotkało to samo. Co jest bardziej sprawiedliwe: czy to, że
              ktoś nie skorzystał z leczenia w Hiszpanii zarezerwowanego dla niej, bo nie
              raczyła poinformować o rezygnacji z niego, czy ktoś w Polsce, bo weszła w
              kolejkę? Kołdra ubezpieczeń jest dramatycznie krótka, niestety, teraz można
              realizować leczenie ratujące życie, codziennie słyszy się o tym, że zabraknie na
              leczenie na onkologii dziecięcej, operacje planowe są przesuwane, kobieta w
              ciąży nie może liczyć na bezpłatną szkołę rodzenia, bo fundusze się wyczerpały w
              październiku. Taka jest smutna rzeczywistość. Natomiast Pani Małgorzata z pewną
              dezynwolturą traktuje lekarzy w całej Europie - bo jest MATKĄ, więc należy paść
              na kolana i wyłożyć z własnej kieszeni na leczenie.
          • brena76 Miroo znaczy rozum... 10.11.09, 16:17
          • dwabe tak, zwalnia 10.11.09, 16:48
            to choroba psychiczna, która w bardzo dużym odsetku nieleczona
            kończy się samobójstwem. nie każdy jest taki twardy i doskonały jhak
            ty, żeby ze stoickim spokojem przyjąć wiadomość o swojej i córki
            chorobie nowotworowej. ja wiem, że ty byś nadal był taki sprytny i
            mądry jak jesteś - ale nie wszyscy są tacy doskonali. w teorii...
          • juesej2 Re: Czy depresja zwalnia od myślenia i usprawiedl 11.11.09, 05:52
            Oby dotknela cie rownie straszliwa tragedia,wtedy twoje dywagacje
            i "madrosci" w sam raz ci sie przydadza.Czlowieku wyzuty z wszelkich
            uczuc i empatii!!!
            A najlepiej to po polsku,- dokopac ,a co!!!!!!!!!Prawda???
        • d.o.s.i.a Re: A nie pomyślałeś że może być w depresji ?! 10.11.09, 15:14
          Popelniono tu conajmniej cztery bledy:
          - przerwano leczenie w Hiszpanii
          - podjeto je w Polsce bez upewnienia sie, ze koszty zostana pokryte
          - w momencie gdy wiadomo bylo, ze Hiszpanie nie zaplaca, dziewczyna
          powinna byla wrocic do Hiszpanii
          - leczono ja mimo, ze wiadomo bylo, ze nikt za to nie zaplaci

          W calej sytuacji bylo mnostwo mozliwosci rozwiazania problemu. Bylo
          tez duzo czasu aby upewnic sie gdzie mozna kontynuowac leczenie, kto
          za nie zaplaci. Tymczasem wszyscy poszli po linii najmniejszego
          oporu, laczenie ze szpitalem, bo przeciez "jakos to bedzie", a "jak
          nie bedzie" to "sie napisze artykul do gazety".

          Moim zdaniem koszty powinien poniesc szpital, gdyz leczyl kobiete na
          swoje ryzyko.

          ---------

          A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
          jest patetycznie i lekko mrocznawo.
      • dwabe ale ty nie musisz tu bredzić 10.11.09, 16:38
        nie życzę ci takiej tragedii - ale widać ty jej wyraźnie
        potrzebujesz, żeby zrozumieć, że nie wszyscy są tacy e teorii dobrzy
        jak ty. nie każdy chory na raka z chorą na raka córką potrafi sobie
        poradzić z "przestrzenią publiczną". widać nigdy nie upadłeś - skoro
        pouczasz. widać nie wiesz co to życie i prawdziwe kłopoty. ale skoro
        tak, to oszczędź nam twoich teoretycznych wywodów na temat, o którym
        nie masz pojęcia. w sprawie lotów wahadłowców kosmicznych też się
        fachowo wypowiadasz? co za żenada...
    • bobeks Rachunek dla Małgorzaty 10.11.09, 15:13
      niech Pan redaktor zapozna się z rozporządzeniami Unii Europejskiej
      nr 1408\71 ,które reguluja kwestię ubezpieczenia na terenie Unii i
      wtedy zobaczy czy ta Pani musi płacić za leczenie Według mojej
      wiedzy nie powinna i NFZ nie ma prawa od niej rządać ZAPŁATY ZA
      LECZENIE
      • mara571 to kto wedlug 1408\71 10.11.09, 15:26
        powinien zaplacic za leczenie ubezpiecznej w Hiszpanii osoby?
        • bobeks Re: to kto wedlug 1408\71 10.11.09, 15:37
          jezeli miejscem zamieszkania tej Pani jest Polska , a wnioskuję ,że
          tak ,to rachunek za leczenie powinna pokryć HISZPANIA
          • hanalui Re: to kto wedlug 1408\71 10.11.09, 17:49
            bobeks napisał:

            > jezeli miejscem zamieszkania tej Pani jest Polska , a
            wnioskuję ,że
            > tak ,to rachunek za leczenie powinna pokryć HISZPANIA

            Zle wnioskujesz. Pani rozpoczela leczenie w Hiszpanii, gdzie
            oplacane byly skladki i gdzei pani przebywawla na slale, gdzie
            urodzilo sie jej dziecko, dopiero potem bez zgody lekarzy przeniosla
            sie do innego kraju UE.
            Gdyby pani przebywala na stale poza granicami miejsca gdzie oplacane
            sa skladki zdrowotne to powinna miec E109 - zaswiadczenie
            oplacania skladek tylko i wylacznie dla czlonkow rodzin osoby ktora
            oplaca skladki w innym panstwie czlonkowskim niz na stale przebywaja
            czlonkowie rodziny - wtedy pani moglaby mieszkac sobie w dowolnym
            kraju UE i w tym kraju sie leczyc, a za leczenie placilby wystawca
            owego E109. Poniewaz pani na stale przebywala w Hiszpanii, tam
            rozpoczela leczenie i tam oplacane byly skladki to niestety chcac
            podjac leczenie w innym kraju UE powinna otrzymac na to zgode owego
            funduszu do ktorego oplacane sa skladki - dokument E112 zgoda na
            planowe leczenie w innym kraju EU/EEA niz kraj oplacania skladek
            zdrowotnych. Formularz E112 potwierdza ze panstow ktore go wystawilo
            pokryje koszty leczenia osoby, ktorej formularz wydala.
            I tu nie tylko chodzi o rachunek finansowy przy takiej zgodzie, ale:
            czy leczenie bedzie na takim standardzie jak trzeba, czy
            wykorzystane zostana nowoczeniejsze metody niz te w panstwie
            placacym, czy leczenie w danym panstwie bedzie tansze i szybsze niz
            w kraju oplacania skladek, czy to bedzie lepsze rozwiazanie dla
            pacjenta itp. NIe na kazde leczenie wyrazana jest zgoda, bo niby
            czemu ma sie np wysylac pacjenta gdzie rokowania na wyleczenie sa
            gorsze?
            • bobeks Re: to kto wedlug 1408\71 10.11.09, 18:42
              zgadzam sie z Twoja opinią pod warunkiem, że ta Pani zmieniła swoje
              miejsce zamieszkania na stałe ,tzn wymeldowała się z terenu Polski i
              powiadomiła o tym odpowiednie urzędy w Polsce Nie wiemy czy uzyskała
              zgode na stały pobyt w Hiszpanii Nie znam obowiazujących tam
              przepisów o pobycie stałym
              Jednak jezeli ta Pani wyjechała tylko na pobyt czasowy i może to
              udowodnić ,to ja mam rację.
              • hanalui Re: to kto wedlug 1408\71 10.11.09, 21:56
                bobeks napisał:
                > że ta Pani zmieniła swoje
                > miejsce zamieszkania na stałe ,tzn wymeldowała się z terenu Polski
                i
                > powiadomiła o tym odpowiednie urzędy w Polsce

                Jesli tego nie zrobila to popelnila kolejne przestepstwo wg polskigo
                prawa. Jesli nadal na stale mieszkala w PL to powinna miec
                odpowiednie E uprawniajace do leczenia

                > Nie wiemy czy uzyskała
                > zgode na stały pobyt w Hiszpanii Nie znam obowiazujących tam
                > przepisów o pobycie stałym

                W dobie UE nie trzeba miec zadnej zgody na pobyt staly w krajach UE

                > Jednak jezeli ta Pani wyjechała tylko na pobyt czasowy i może to
                > udowodnić ,to ja mam rację.

                Bez wzgledu na jaki pobyt tam byla powinna miec albo jedno albo
                drugie E bedac w PL by sie leczyc, zgodnie z przepisami
    • sweet_brokacik A mnie dziwi zachowanie p. Małgorzaty 10.11.09, 15:38
      Wiedząc, że jest chora, wiedząc, że w PL nie ma ubezpieczenia, ot tak
      pojechała. Wiadomo, że matka jechała do córki ale powinna najpierw dowiedzieć
      się o dalszym leczeniu w PL. Czy jest możliwe, czy potrzebuje jakieś
      dokumenty, historie choroby, zgodę... Po prostu zachowała się
      nieodpowiedzialnie! Życzę tej pani i córeczce zdrowia. Ale zdania co do owej
      pani zachowania nie zmienię.
    • and_nowak Fałszywy tytuł 10.11.09, 15:41
      Wszystko się zgadza poza tezą zawartą w tytule. Ta pani NIE była ubezpieczona w
      czasie kuracji i w miejscu leczenia - i stąd ten rachunek. Nie ma co udawać, że
      było inaczej.


      Mogła się leczyć w Hiszpanii, mogła się wcześniej zarejestrować jako bezrobotna,
      ale tego nie zrobiła.
      Rozumiem oczywiście, że w tak trudnej sytuacji można nie mieć głowy do
      formalności, ale idąc na leczenie już się wie o braku ubezpieczenia, rodzina
      mogła pomóc w papierkach.

      Mając na uwadze trudną sytuację pani Małgorzaty NFZ mógłby darować jej ten
      rachunek ...tylko wtedy wszelkie ubezpieczenia stają się fikcją. Po co płacić
      składki skoro w trudnej sytuacji i tak mnie wyleczą za friko?
      Obrońcom "socjalu" zwrócę uwagę, że tu nie chodzi o samo leczenie, tylko o
      zapłatę. Szpital leczył tę panią pomimo braku ubezpieczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka