rmr7 15.11.09, 10:59 Panie Ogórek! Za Pana sprawą Mizeria staje sie głownym i od razu ulubionym moim daniem śniadaniowo-obiadowo-kolacyjnym! Nie wiem, czy Panu gratulować czy sobie współczuć. Pozrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
coraisynubekamusinapisszczekac Samo UBekistan 15.11.09, 11:13 W takiej sytuacji nie ma innej rady, jak odwołać się do nauk wiecznie żywego Lenina, a zwłaszcza – do tej o „organizatorskiej funkcji RTV i prasy”. Aby zgodnie z tymi nieśmiertelnymi wskazaniami i rodzinną tradycją, środowisko „Gazety Wyborczej” wystosowało ostry protest. „O tę Polskę, o Ojczyznę, najboleśniej zatroskani, uroczyście protestują wszyscy niżej podpisani”. Kogóż tam nie POwinno być?! I niezawodny Michał Ogórek i Andrzej Wajda i Agnieszka Holland i Kazimierz Kutz i Julia Hartwig i Joanna Szczepkowska i Małgorzata Szumowska i Jan Nowicki i Wojciech Węglewski i Jan Klata i nawet Andrzej Saramonowicz. Szkoda, że nie będzie Bonży ze słynnego poematu Janusza Szpotańskiego, bo na pewno by pryncypialnie stwierdziła, że „faszyzm nie przejdzie przez to łoże, ja się z faszyzmem nie położę!” PO, pan Kutz powinni jeszcze powołać Ministerstwo Prawdy. Ustalałoby ono obowiązujące wersje rozmaitych „legend”, a potem niezawisłe sądy, zgodnie z instrukcjami wiedeńskiej centrali, ukrywającej się pod skromnym szyldem Agencji Praw Podstawowych, okrutnie karałyby tak zwane „kłamstwa” – od „oświęcimskiego” poprzez „klimatyczne” i „transformacyjne” – że, dajmy na to, w Magdalence niczego nie ustalono, że nie było żadnego spisku, tylko pełny spontan i odlot – aż po „legendarne” - dzięki czemu pani minister Hallowa mogłaby do programów szkolnych dla sześciolatków wprowadzić budujące powiastki o życiu naszych „skarbów narodowych”, najlepiej w stylu księcia Karola Radziwiłła „Panie Kochanku”, zaś pani minister Kudrycka – obowiązujący katalog hagiograficznych prac magisterskich. Odpowiedz Link Zgłoś