Dodaj do ulubionych

Rewolucja w becikowym

24.11.09, 07:32
To jest chore. takie rozdawnictwo... Co to zmieni?

Czy oni mysla ze 5 tys za 5 dziecko spowoduje wysyp urodzen? Oszaleli?


Zamiast wydawac w ten sposob nasze pieniadze niech lepiej inwestuja w
przedszkola żłobki, wydluzaja macierzynski, itp...
Obserwuj wątek
    • kretu23 Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:39
      Który deweloper w Polsce zobligowany do budowy żłobka albo szkoły? Dlaczego
      wydatków na dzieci nie można odliczyć od podstawy opodatkowania (obiad w
      szkole, przybory dydaktyczne etc.)? To musi być wieloletnia pomoc a nie
      jednorazowa jałmużna za rodzenie dzieci bez infrastruktury. Telewizja
      edukacyjna umarła śmiercią naturalną. Gdzie są specjalne wiadomości redagowane
      dla najmłodszych przez profesjonalnych pedagogów. Mamy Ulice Sezamkową i
      Teletubisie. Jak taki mały Polak ma swoje horyzonty rozszerzać wchodząc w
      dorosłe życie bez odpowiedniego przygotowania multimedialnego i umiejętności
      pozwalających na logiczne myślenie, jasne formułowanie myśli a nie wciskanie
      setek przeterminowanych suchych wiadomości? Jest sporo do roboty, tyle że już
      jest za późno na przeciwdziałanie danym statystycznym.
      • onioni Co za CHORY pomysł - pomagac trzeba większości, a 24.11.09, 08:49
        Pomagac nalezy większości a nie grupie patologii.
        W UE z takich dopłat korzystają głównie imigranci, którzy płodzą się
        na potęgę, islam zalewa już UE.
        Czy czeka to nas?

        Przecież problem małej dzietności leży w tym, że WIEKSZOŚĆ boi się
        zdecydowac na 1-sze lub 2-gie dziecko!
        Im należy pomagać, a nie zabierać kasę na patologię dla osób, którzy
        piep...ą się bez opamiętania.

        Co za chore powtarzanie błedów UE.
        • anewkus Wielodzietność to nie patologia 24.11.09, 09:06
          ta występuje bez względu na dzietność.
          • kazek100 Re: Wielodzietność to nie patologia 24.11.09, 09:17
            Ale akurat prawda jest, że w rodzinach wielodzietnych zdarza się
            częściej.

            Więc jakkolwiek nie cierpię PiSu, to tu akurat była minister ma
            rację.
            • alicja.30.tysiecy ___ Co przyczyna a co skutkiem? ____ 24.11.09, 22:57
              Czy rodziny patologiczne wielodzietne sa patologiczne, bo wielodzietne, czy
              wielodzietne, bo patologiczne?

              Co jest skutkiem, co przyczyna?
              • lllukas A może nie ma związku przycznyna-skutek? 24.11.09, 23:03
                Rodziny patologiczne są patologiczne bo zachowują się patologicznie, a rodziny
                wielodzietne są wielodzietne bo mają wiele dzieci :-)

                Ale boję się, że dzięki takim pomysłom jak opisany w artykule, wiele rodzin
                patologicznych zdecyduje się na bycie rodzinami wielodzietnymi.
                • rozenek_taki Nawet nasz wikary ma dwóch synów 15.01.11, 03:56
                  Starszego przezywają "syn biskupa" ...
              • lllukas A może nie ma związku przyczyna-skutek? 24.11.09, 23:06
                Rodziny patologiczne są patologiczne bo zachowują się patologicznie, a rodziny
                wielodzietne są wielodzietne bo mają wiele dzieci :-)

                Ale boję się, że dzięki takim pomysłom jak opisany w artykule, wiele rodzin
                patologicznych zdecyduje się na bycie rodzinami wielodzietnymi.
          • zezzem Opodatkować dodatkowo tzw.SINGLI, by dać 24.11.09, 09:31
            więcej rodzinom wielodzietnym.
            • hellweaver Re: Opodatkować dodatkowo tzw.SINGLI, by dać 24.11.09, 11:57
              słucham ? Ja pracuje na to aby w końcu móc założyć rodzinę. Chcesz mieć gromadkę
              dzieci to pracuj na nie a łapy precz od mojego portfela. Szczyt chamstwa,
              położyć łapę na czyjeś pieniądze bo samemu się nie stosowało antykoncepcji. Może
              jeszcze zabierz tym rodzicom, których stać tylko na jedno dziecko ?
            • ignorant75 Re: Opodatkować dodatkowo tzw.SINGLI, by dać 24.11.09, 16:34
              A co z samotnymi matkami lub ojcami?
              Zastanów się co piszesz. Można co najwyżej opodatkować pisanie bredni takich jak
              twoje. I państwo się wzbogaci, i oczy będą zdrowsze.
              • nadziejjja a wychowawczy dla prowadzących DG? 24.11.09, 21:22
                Może najpierw należałoby dac kobietom prowadzacym działalność
                gospodarczą prawo do urlopów wychowawczych, a dopiero potem
                kombinować z becikowym? Jak zwykle wszystko od doopy strony. :(
            • lllukas Rozliczać podatek współnie z dziećmi - 24.11.09, 22:54
              - tak jak rozlicza się z małżonkiem. Niech system podatkowy uwzględnia liczbę
              osób, które są utrzymywane z dochodów, a nie liczbę zarabiających osób.

              Dzięki temu nie będzie rozdawnictwa, a na większą liczbę dzieci zdecydują się
              być może ludzie, którzy będą w stanie liczniejszą rodzinę utrzymać.

              A nie ci, którzy napłodzą masę brudnych bachorków żeby wziąć becikowe, a później
              pójdą do socjalu po pieniądze na utrzymanie.
          • acid.jazz Wielodzietność to patologia 24.11.09, 10:06
            Owszem, to patologia, bo patologią jest rodzenie dzieci bez możliwości
            zapewnienia im właściwego rozwoju.
            • unhappy Re: Wielodzietność to patologia 24.11.09, 11:24
              > Owszem, to patologia, bo patologią jest rodzenie dzieci bez możliwości
              > zapewnienia im właściwego rozwoju.

              Co to jest właściwy rozwój?
              • luni8 Re: Wielodzietność to patologia 24.11.09, 22:25
                Taki choćby w którym dzieci nie musza dzielić pokoju 2x3 z pięciorgiem rodzeństwa
                • unhappy Re: Wielodzietność to patologia 25.11.09, 12:32
                  luni8 napisała:

                  > Taki choćby w którym dzieci nie musza dzielić pokoju 2x3 z pięciorgiem rodzeńst
                  > wa

                  A jaka ilość rodzeństwa dla takiego pokoju jest dopuszczalna?
            • wiedzmin80 Re: Wielodzietność to patologia 24.11.09, 21:06
              Dajcie młodym małżeństwom godziwe warunki życia (pracę), to i dzieci się
              pojawią. Zyska na tym budżet państwa i gospodarka się polepszy. Najłatwiej
              oczywiście rozdawać niczym Janosik albo Robin Hood, ale nie tędy droga.
              • unhappy Re: Wielodzietność to patologia 25.11.09, 12:44
                wiedzmin80 napisał:

                > Dajcie młodym małżeństwom godziwe warunki życia (pracę), to i dzieci się
                > pojawią. Zyska na tym budżet państwa i gospodarka się polepszy. Najłatwiej
                > oczywiście rozdawać niczym Janosik albo Robin Hood, ale nie tędy droga.

                Nie chodzi o DANIE pracy tylko o stworzenie warunków do tego aby tą pracę
                opłacało się dawać.

                Zmniejszenie podatków, uproszczenie przepisów, rozwiązanie problemów tzw.
                haraczy zusowskich. Etc, itd...

                Becikowe na chyba najgorsza z możliwych prób rozwiązania tego problemu bo już
                ustawowo wycelowana w tych którzy nie rozumieją, że dziecko kosztuje. Dziesiątki
                razy więcej niż to becikowe nieszczęsne.
        • junk92508 Kolejny przyklad nieudolnosci panstwa... 24.11.09, 09:06
          Łatwiej jest rzucić 1000zł i mówić wokół jak to się coś robi...

          Duzo trudniej jest rzeczywiście coś zrobić...

          Tak jest z becikowym - zamiast infrastruktury: przedszkoli, opieki zdrowotnej,
          edukacji wola rzucić 1000zł ochłapu....

          Tak jest z mieszkaniami - wolą żywić banki i deweloperów programem
          "Deweloperzy na Naszym" zamiast infrastruktury: Planów Zagospodarowania
          Przestrzennego, sprawnej komunikacji masowej z odleglejszych dzielnic i
          przedmiesc itp.

        • kretu23 Co ma piernik do wiatraka? Patologia? Gdzie ma Pan 24.11.09, 09:35
          /Pani tych imigrantów w Polsce? Tysiace gastarbeiterow przyjechalo
          do Polski w latach 60-tych? I zostalo moze jeszcze? I sie
          przypadkiem nie integruja? Spojrzalbym na sprawe mniej ignorancko i
          mniej populistycznie.
        • lechujarek Produkcja niewolników 24.11.09, 15:45
          Świadome podjęcie decyzji o potomstwie oraz jego liczbie to moment w którym
          nawet najbardziej wyprane współczesną propagandą mózgi - w których tlą się
          przynajmniej śladowe oznaki inteligencji - muszą same przed sobą przyznać że są
          współczesnym niewolnikiem.

          Bo gdybyśmy byli ludźmi wolnymi, to każde kolejne dziecko byłoby naturalnym
          zabezpieczeniem naszej przyszłości. Oczywiście, to pod warunkiem że mielibyśmy
          jako rodzice naturalne prawo decydowania jak nasze dzieci wychowywać. Nasze
          zarabiane pieniądze nie będąc rabowanymi przez złodziei wszelakich
          (reprezentowanych przez Urząd Skarbowy) byśmy inwestowali w rozwój naszych
          dzieci, a po ich odchowaniu zdążylibyśmy sami jeszcze spokojnie odłożyć sumkę na
          dni spokojnej starości. Odnosilibyśmy się do naszych rodziców oraz dziadków z
          szacunkiem, znając wartość pieniądza który oni w nas i w naszą edukację
          zainwestowali. I mieć ojca czy matkę w domu na starość nie byłoby ani wstydem
          ani kłopotem - tylko zaszczytem. Za to że choćby w ten sposób możemy im się
          odpłacić za nasze wychowanie.

          Ale tak by było gdybyśmy byli ludźmi wolnymi.
          A ponieważ jesteśmy niewolnikami więc całkowicie racjonalnie wolimy nie płodzić
          nowych niewolników. Bo tylko nasi władcy na tym zyskują, nie my. I mogą sobie
          gadające głowy pieprzyć od rana do wieczora, wmawiać nam co tylko ślina na język
          przyniesie, wymyślać różne nowe kije oraz marchewki, papier i klawiatura zniosą
          wszystko, ale fakty są nieubłagane: niewolnicy buntują się w jeden z ostatnich
          możliwych sposobów i odmawiają się rozmnażać.
          Co zrobią nasi władcy?
          Dawnymi czasami to by zdusili bunt siłą, ale dziś podstawa to gra pozorów więc
          to nie przejdzie. Dlatego po prostu ściągną sobie nowych z importu... albo
          pomachają paciorkami przed nosem niedorozwojom i innym ćwierćinteligentom. Ci
          chętnie przystąpią do dzieła, płodząc podobnych sobie - no i bardzo dobrze, brak
          intelektu to tylko plus, i tak najważniejsze żeby niewolnik będzie miał dobre
          mięśnie i mógł pracować dla swojego pana.
          • sendivigius Kapitalizm = Produkcja niewolników 24.11.09, 18:36
            Takie skutki najwyzszego stadium kapitalizmu - monopolu rzadowego.

            Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!
        • honns Re: Co za CHORY pomysł - pomagac trzeba większośc 24.11.09, 20:27
          Dokładnie.podam tylko jeden przykład ze wschodniej Polski:pseudo uchodzcy z
          Czeczenni mają co najmniej po kilkoro dzieci,w pewnym miescie nawet jeden z
          ps.uchod.nie podjąl pracy bo po co?,skoro na jedno dziecko dostaje 500 zl.w
          porównaniu Polak dostaje m.w.46zl+,-.
          Ludzie jeżeli oni dostaną jeszcze wiecej pieniedzy to za kilka lat NAS juz nie
          będzie.
      • divak2 żłobki i przedszkola dla patologii 24.11.09, 09:08
        kretu23 napisał:

        > Który deweloper w Polsce zobligowany do budowy żłobka albo szkoły?

        Kruchwa, żeby zapisać dziecko do państwowego przedszkola musielibyśmy się z
        żoną rozwieść, stracić pracę, zostać nałogowymi alkoholikami, a najlepiej żeby
        jedno zabiło drugie i siedziało w więzieniu.
        • affera123 Stare metody się sprawdzają 24.11.09, 09:20
          Nie posmarujesz, nie pojedziesz, ale jakby co, nie ode mnie to
          słyszałeś. Z przedszkolem w kwestii patologii to przesada, ale już
          co do żłobka to święta racja - bądź żulem albo daj kopertę...
          Mnie zastanawia jedno: jakim cudem w państwowym przedszkolu znajdują
          się miejsca dla np. wietnamskich dzieci, których rodzice nie mówią
          ani me, ani be po polsku? Nie sądzę, żeby były to osoby posiadające
          obywatelstwo RP, bo do tego trzeba chyba znać przynajmniej podstawy
          języka, a nie na każdą próbę kontaktu głupkowato kiwać głową?
          Personel nieoficjalnie twierdzi, że to też kwestia dogadania się pod
          stołem...
          • wizard Twój post jest rasistowski! 24.11.09, 09:29
            A skąd wiesz, że nie mają?
            Poza tym jak dziecko urodziło się im w Polsce to co, mają do Wietnamu jechać i
            tam dziecko do przedszkola oddać?
            Ręce opadają jak czytam takie rasistowskie posty.
            Pewnie Polacy w Wielkiej Brytanii też nie mają prawa posyłać dzieci do
            przedszkola????????
            • affera123 Przeczytaj w słowniku co to słowo znaczy 24.11.09, 12:24
              Słuchaj, w przypadku, kiedy dla progenitury tego narodu nie ma
              wystarczającej ilości miejsc w państwowych placówkach, upychanie tam
              potomstwa nacji, która traktuje nasz kraj jako miejsce tranzytowe (a
              tak się składa, że znam to środowisko), jest delikatnie mówiąc, nie
              w porządku. Jest tyle przedszkoli prywatnych, zapraszamy! Nie widzę
              powodu, żeby ludzie, którym nie chce się ruszyć tyłka i nauczyć paru
              zwrotów po polsku (a spróbuj nie mówić w Anglii choć paru słów po
              angielsku, a w Niemczech nie kłapać niemieckim) dostawali bonusy od
              państwa polskiego, a nas, Polaków, olewali ciepłym moczem, co
              niewątpliwie robią, tworząc swoje własne getta i nie próbując nawet
              zaprzyjaźnić się z ludźmi kraju, w którym aktualnie przebywają.
              Najprościej drzeć mordę o rasiźmie, nie mając pojęcia, jak wyglądają
              nasze stosunki z innymi nacjami. Moje dziecko bawi się z dziećmi
              Afrykańczyków i ci są w porządku, a po polsku mówią o wiele
              poprawniej niż niejeden Kowalski, ale trudno dogadać się z narodem,
              który nie chce i nie widzi interesu, żeby mieć z nami cokolwiek
              wspólnego poza sprzedażą nam kolorowych majtek na bazarze,
              nieprawdaż? Spróbuj się najpierw zaprzyjaźnić z jakimś
              Wietnamczykiem, a potem pisz bzdety. Post scriptum: porównywanie
              Wielkiej Brytanii do Polski jest jak ścieranie się tygrysa z myszą.
              • wj_2000 Wietnamczycy są super. 14.01.11, 23:27
                W mojej okolicy w Warszawie już chyba 10% mieszkańców to Wietnamczycy. W każdej klasie w osiedlowej szkole jest 2,3 Wietnamczyków. Są to z reguły najlepsi uczniowie w tej klasie. Polska dla wielu Wietnamczyków jest krajem docelowym, nie tranzytowym. Pracowici, zdolni, uśmiechnięci. Oby było ich jak najwięcej! Co do religii to znacznie bardziej do przodu w swym racjonalizmie niż Polacy, ze swym obłudnym, większościowym katolstwem.
            • ptr0 Pora umierać 25.11.09, 09:32
              Emeryci! Pomóżcie państwu, wykończcie się sami!
              (zanim państwo was wykończy)
          • luni8 Re: Stare metody się sprawdzają 24.11.09, 22:34
            Bo to mniejszość.
            Każdy cywilizowany kraj chroni swoje mniejszości.
            niestety...
        • marcin.73 Re: żłobki i przedszkola dla patologii 24.11.09, 14:29
          > Kruchwa, żeby zapisać dziecko do państwowego przedszkola musielibyśmy się z
          > żoną rozwieść, stracić pracę, zostać nałogowymi alkoholikami, a najlepiej żeby
          > jedno zabiło drugie i siedziało w więzieniu.

          10/10
          W Polsce właśnie zamiast pomagać tym, którzy się starają, to pomaga się tym, którzy nic nie robią. Jeżeli dalej ma to tak funkcjonować, to lepiej nie pomagać nikomu, zlikwidować instytucje odpowiedzialne za taką pomoc, a zaoszczędzone pieniądze wydać na służbę zdrowia.
          • brychter5 Oj Marcin73 - tak dobrze zacząłeś a jak kończysz? 24.11.09, 15:57
            Piszesz ...zaoszczędzone pieniądze wydać na służbę zdrowia....
            To to samo co ZMARNOWAĆ!
            Państwo nie daje nic za DARMO!
            Najpierw musi złupić swoich poddanych. Później połowę zmarnują biurokraci na swoje pensje, biura i przez zwyczajną nieudolność przy braku odpowiedzialności prawnej i moralnej. Jakieś 30% przekręcą aferzyści. Około 10% na podwyżki dla władzy i inne WAZNIEJSZE cele. OCHŁAPY dostają nieliczni złupieni po upokarzającym czapkowaniu.
            Tylko NIEWOLNIK ma moralne prawo domagac sie czegokolwiek DARMO od właściciela bo nie może swobodnie soba dysponować.
      • gegania Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 09:38
        Dokładnie. Biorąc pod uwagę, że koszt wychowania dziecka to minimum 160 tyś. zł,
        to czy to będzie 1000 zł czy 5000 zł becikowego, to naprawdę nic nie zmienia. Tu
        trzeba zmian długoterminowych.
        • kebir Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 10:21
          Oczywiście. Za to rozwali budżet. No ale wtedy podniesie się
          podatki, nie ma problemu.
        • marcin.73 Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 14:44
          gegania napisała:

          > Dokładnie. Biorąc pod uwagę, że koszt wychowania dziecka to minimum 160 tyś. zł
          > ,
          > to czy to będzie 1000 zł czy 5000 zł becikowego, to naprawdę nic nie zmienia. T
          > u
          > trzeba zmian długoterminowych.

          Dla normalnych rodzin to zmienia niewiele, ale w tych patologicznych to jednak robi różnicę, czy do przepicia będzie 1000 czy 5000 zł. i właśnie dla takich ludzi będzie to motywacja, żeby "zrobić" sobie następne. Oni na to nie patrzą w perspektywie wykształcenia i wychowania dziecka - to raczej dziecko ma przynosić dodatkowy dochód. Najpierw becikowe, potem zasiłki rodzinne, pomoc z MOPS-u itd. Jeżeli nasze hojne Państwo koniecznie chce pomóc normalnej rodzinie, to niech zapewni dostęp do taniego przedszkola i żłobka, zwolni z VAT artykuły dla dzieci i zabawki. Do tego trzeba zadbać o służbę zdrowia i opiekę medyczną dla dzieci, można pomyśleć nad refundacją leków, bo chorujące dziecko potrafi doprowadzić rodziców do bankructwa. Wtedy poprawę poczują najbardziej ci rodzice, którym na dzieciach zależy i o nie dbają, a nie patologie żyjące na garnuszku państwa, a otrzymywane od państwa pieniądze przepijające i puszczające z dymem papierosowym.
      • szoszan Bez ul.Sezamkowej 24.11.09, 09:46
        i teletubisiów uda się wychować i wykształcić zdrowo przecietne dziecko,ale bez
        ciepłych ubrań, dobrze napisanych podreczników, uzytecznych pomocy szkolnych i
        sensownych zajęć sportowych już nie.
        Ja tam mam w nosie ul.Sezamkowe i inne teleranki(nie mamy telewizora),mam gdzieś
        edukacje multimedialne w czasach gdy na 30 malolatów od komputera,komórki i
        rklam uzaleznionych jest 25-u i większość rodziców i pedagogów nic z tym nie robi.
        Ja chrzanię becikowe,zasiłki i medialne prezentacje i stacje, bo do dzieci
        skutecznie zniechęcają koszty pracy(1/3dochodu płacę na rozmaite składki i
        fundusze),VAT, dojazdy do szkół i nauczyciele w PL.
    • tosia.ru Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:40
      hmmm Rosjanie rozwiazali to k ze a perwsze dzieck placa w przeliczeniu ok.1000
      zl jesli rodzice mja niz po 30 lat to chyba ok 2500 zl(juz ni pamietam) a za
      drugie i kolejne dzieci jest ustanowiony tzw.macierzynski w wyokosci 27500 zl
      ale nie do reki tylko na konto celowe - moze byc ruszone po 3 latach od
      urodzenia i przeznaczone tylko na ksztalcenie dziecka badz poprawe warunkow
      lokalowych
      moze wziac przyklad?
      • kretu23 I srednia umieralnosc 56 lat? 24.11.09, 09:38
        dziekuje za taka pomoc.
        polecam
        englishrussia.com
        • tosia.ru Re: I srednia umieralnosc 56 lat? 24.11.09, 12:12
          nie srednia to ok 69 lat
          w Pl ok 79 lat
          chociaz patrzac na ilosc babek w autobusach i ten dziki tlum starcow wbiegajacy
          do auchana 10 sekund po otwarciu - to te statystyki klamia


          ps. a co konkretnie polecasz na englishrussia.com?
    • cillian1 Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:41
      znowu idą na łatwiznę! pisia mać!
      • tony.c To tfu j płemieł rządzi tym rządem :) 24.11.09, 10:23
        Wilki nie służą nawet w PO
    • bq Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:43
      Nie pierwsza głupota jaką produkuje pani Fedak i zapewne nie ostatnia.
    • tadjan Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:43
      Bogatych broni Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan: - Nie zgadzam się
      na to, że znosimy becikowe dla bogatych, a biednym zostawiamy.
      Dziecko to inwestycja i w rodzinie biednej, i bogatej.
      ---------------------------
      to trzeba być kretynem, żeby takie teksty głosić.....

      I jeszcze słowo do reformatorów....a miejsca pracy to szykujecie dla
      tych nowonarodzonych, czy wyjadą sobie kiedyś do Anglii lub
      Hiszpanii.
      • divak2 Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 08:32
        Ja myślę że skoro bogaci się składają na becikowe płacąc podatki, to mają takie
        samo prawo żeby je wziąć jak biedni :P

        A największe prawo do tego mają rozmnażający się na potęgę menele bez
        wykształcenia i jakiegokolwiek fachu w ręku, prawda?
      • kebir Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 10:24
        tadjan napisał:

        > Bogatych broni Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan: - Nie zgadzam
        się
        > na to, że znosimy becikowe dla bogatych, a biednym zostawiamy.
        > Dziecko to inwestycja i w rodzinie biednej, i bogatej.
        > ---------------------------
        > to trzeba być kretynem, żeby takie teksty głosić.....
        >
        > I jeszcze słowo do reformatorów....a miejsca pracy to szykujecie
        dla
        > tych nowonarodzonych, czy wyjadą sobie kiedyś do Anglii lub
        > Hiszpanii.

        Pan Morda-ty-moja-sewicz to etatowy kretyn Wyborczej.

        A poza tym, jeżeli nasze dzieci nie będą miały pracy, to nie tylko
        nie będą pracować na nasze emerytury, ale dodatkowo obciążą budżet
        jako bezrobotni na zasiłkach. Chyba że wyjadą do Anglii lub
        Hiszpanii, ale te kraje nie są przecież z gumy.
    • lernakow Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:43
      "- Zależy nam, by w Polsce rodziło się jak najwięcej dzieci w każdej rodzinie,
      a nie tylko w najuboższych - mówi minister Fedak."

      To szkoda, że wybrała metodę, która zachęci tylko ludzi z najuboższych rodzin.
      Becikowe ma pomóc ogarnąć się z jednorazowymi wydatkami związanymi z porodem
      (wyprawka, łóżeczko etc.). Zachętą do rodzenia dzieci powinna być - i jest -
      ulga podatkowa, która pomaga przez cały okres wychowywania, a nie tylko przy
      porodzie.

      "trzeba przedstawić zaświadczenie, że kobieta była pod opieką lekarza co
      najmniej od 10. tygodnia ciąży. (...) A niektóre kobiety nie dostaną
      becikowego, bo za późno zorientowały się, że są w ciąży."

      Przez 10 tygodni się nie zorientowały? To może jednak wprowadźmy wychowanie
      seksualne w szkołach. Obowiązkowe.
      • ernibank A żebyś wiedział ignorancie że można nie wiedzieć! 24.11.09, 08:14
        Ludzie co z wami? Jak chcą dawać kasiorę to niech dają i to jak
        najwięcej za te rodzenie dzieci nawet po 50.000zl za 2 i 3. I tak
        póżniej całe życie to dzieciątko będzie pracowało w tym zlodziejskim
        kraju i płaciło na tych emerytury co teraz siedzą i piszą te wielkie
        mądrości.

        A do Ciebie powyżej mądralo to Ci powiem że z racji Twojego męskiego
        i dziecięcego myślenia jesteś w wielkim błędzie i nie masz racji
        pisząc że "nie ma możliwości by w 10 tyg kobieta zawsze wiedziała że
        jest w ciąży" Czasami tak bywa że kobiety nie wiedzą bo już
        wcześniej rodziły albo nie miały objawów że są w Ciąży. Wiem to bo
        żona jest w ciąży i tak jak większość facetów mysli to nie prawda że
        wszystkie kobiety zaraz wymiotują i nie prawda że wszystkie kobiety
        przestają mieć od razu miesiączkę... Ale żeby to zrozumieć trzeba
        najpierw mieć dziewczynę, żonę a nie fantazjować i wymyslać pierwsze
        lepsze głupoty.

        Tak naprawdę większość facetów, chłopaków jest przez cały czas
        dzieciakami z podobnym mysleniem i dopiero po urodzeniu im się
        dziecka zaczynają rozumieć że stali się mężczyzną.

        Pozdrawiam wszystkie kobiety i przyszłe mamy.
        Erni
        ps niech fasolki dobrze rosły ;)
        • silje78 Re: A żebyś wiedział ignorancie że można nie wied 24.11.09, 09:44
          nie dają pieniędzy swoich tylko twoje, moje i innych podatników. tak
          się składa, że większość rodzin wielodzietnych to rodziny mnożace
          się bez opamiętania, bez planu na przyszłość. niestety większość z
          tych dzieci nie będzie pracowała na nasze emerytury lecz ustawi się
          w kolejce do pomocy społecznej. taki będą miały przykład w domu.
        • pandzik Re: A żebyś wiedział ignorancie że można nie wied 24.11.09, 11:05
          To z nami, że tą kasiorę chcą dawać z NASZYCH pieniędzy.
          Ja mam jedno dziecko i nie wiem, czy na drugie mnie będzie stać, bo patrzę
          trochę dalej niż 1000 zł becikowego, natomiast rodziłam w szpitalu rejonowym i
          widziałam tam sporo meneli, którzy narodziny dziecka obwieszczali rodzinie
          tekstem "no, Andżela się już okociła" i lecieli w te dyrdy do mopsu bo kasę na
          imprezę. Nie na łóżeczko, ale na alkohol-bibę dla całej ulicy.
          A Andżela w tym czasie dziecko zostawiała na korytarzu i szła kopsnąć szluga na
          zewnątrz - cała obrażona, że pozwalają jej palić na sali.
          I takie się z wyższego becikowego na piąte czy szóste ucieszą najbardziej - bo
          dla nich zajść i urodzić to nie problem, a wychować to nie troska.
          • pandzik Re: A żebyś wiedział ignorancie że można nie wied 24.11.09, 11:06
            * NIE pozwalają jej palić na sali
        • p.s.j Re: A żebyś wiedział ignorancie że można nie wied 24.11.09, 12:57
          > I tak
          > póżniej całe życie to dzieciątko będzie pracowało w tym zlodziejskim
          > kraju i płaciło na tych emerytury co teraz siedzą i piszą te wielkie
          > mądrości.

          Rozumiem, że do tych, którzy próbowaliby wyjechać do Niemiec czy Anglii do
          pracy, powinniśmy strzelać na granicy? Wszak pozbawiają swych rodziców emerytur,
          kreatury!

          > ps niech fasolki dobrze rosły ;)

          Przejście od dzieci do rolnictwa to wielki skok myślowy. Może nawet zbyt wielki...
      • denea Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 08:56
        > Przez 10 tygodni się nie zorientowały? To może jednak wprowadźmy
        wychowanie
        > seksualne w szkołach. Obowiązkowe.

        Ty chyba facetem jesteś ? To pozwól, że wyjaśnię: tygodnie ciąży
        liczy się od ostatniej miesiączki, a nie owulacji, bo łatwiej to
        ustalić. Termin porodu to 40 tc +/- 2 tygodnie i ten rozrzut jest z
        uwagi na różną długość cykli u różnych kobiet i możliwe przesunięcia
        owulacji. Zatem w momencie zapłodnienia jesteśmy 2 tygodnie do
        przodu ;) W terminie miesiączki jest 4 tc - powiedzmy że po dwóch
        tygodniach kobieta się orientuje że może być w ciąży, robi test -
        jest w w 6 t.c. Próbuje się zarejstrować do lekarza i dowiaduje się,
        że pierwszy wolny termin jest za 1,5 miesiąca. Albo i za 2. Czyli
        będzie już w 12-14 t.c. a przypominam, że mamy koniec roku i limity
        się pokończyły. Jak babka nie ma stówki na zbyciu, żeby od razu iść
        prywatnie, to może znaleźć się w ciemnej doopie...
      • sapalka1 Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 09:11
        Czasami ciąża przebiega (na początku) bezobjawowo: jest okres, nie ma mdłości,
        żadnego bólu, nawet przybieranie na wadze jest znikome. Widzę, że to autorowi
        powyższej wypowiedzi przydałoby się zaczerpnięcie odrobiny wiedzy...
        Co do ulgi podatkowej - zgadzam się, że jest lepszym rozwiązaniem niż
        jednorazowa zapomoga.
      • amarga Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 09:12
        > Przez 10 tygodni się nie zorientowały? To może jednak wprowadźmy wychowanie
        > seksualne w szkołach. Obowiązkowe.

        Niektóre kobiety po zajściu w ciążę mają jeszcze co najmniej jedną miesiączkę. Bywają też kobiety, których cykl zamiast przepisowych 28 dni wynosi 40-50 dni (sic!), a im też okres potrafi się od czasu do czasu nieco spóźnić. W takich wypadkach zmieszczenie się z wizytą u lekarza w ciągu pierwszych 10 tygodni ciąży jest praktycznie niemożliwe. Z powodów czystej fizjologii kobiecej termin powinien być wydłużony do co najmniej 12-14-ego tygodnia ciąży.
      • kontodopisanianaforum Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 10:07
        lernakow napisał:
        > "trzeba przedstawić zaświadczenie, że kobieta była pod opieką lekarza co
        najmniej od 10. tygodnia ciąży. (...) A niektóre kobiety nie dostaną becikowego,
        bo za późno zorientowały się, że są w ciąży."
        >
        > Przez 10 tygodni się nie zorientowały? To może jednak wprowadźmy wychowanie
        seksualne w szkołach. Obowiązkowe.

        Tak, przydałoby się zwłaszcza tobie - dowiedziałbyś się czegoś o objawach ciąży
        i jej rozpoznawaniu.
        Poza tym dodaj sobie do tego kolejki do lekarzy.
        • lernakow Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 10:20
          kontodopisanianaforum napisała:

          > Tak, przydałoby się zwłaszcza tobie - dowiedziałbyś się
          > czegoś o objawach ciąży i jej rozpoznawaniu.
          >
          Odpowiem zbiorczo, bo kilka osób niezależnie pisze to samo.
          Otóż ciążę rozpoznać można nie tylko po braku miesiączki i wymiotach. I na
          etapie 6-8 tygodnia ciążę widać - może nie jest widoczna dla sąsiadki, ale dla
          kobiety znającej swoje ciało tak.

          > Poza tym dodaj sobie do tego kolejki do lekarzy.
          >
          To rzeczywiście może być problem. Co prawda moja żona była dwa razy w ciąży i
          nigdy nie musiała czekać na wizytę u ginekologa, ale może to kwestia dużego
          miasta, może w innych miejscowościach jest inaczej.
          • kontodopisanianaforum Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 10:57
            > Otóż ciążę rozpoznać można nie tylko po braku miesiączki i wymiotach.

            Heureka!

            > I na etapie 6-8 tygodnia ciążę widać - może nie jest widoczna dla sąsiadki,
            ale dla kobiety znającej swoje ciało tak

            Stres, choroba, cokolwiek - i nie widać.
            • szoszan Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 11:50
              Ale co się tak uczepiliscie chłopa,ze twierdzi o rozpoznawaniu ciaży coś innego
              niż ogół kobiet?
              Z kobiecego i medycznego doświadczenia powiem, że część kobiet wypiera
              swiadomość bycia w ciąży pomimo widocznych sygnałów "zaciążenia" od 4-6
              tygodni.Przecież oprócz miesiączki i problemów gastrycznych ciążę objawiają
              piersi(niemal zawsze się powiększaja,chyba ze ktoś jest wyczynowa sporsmenką lub
              choruje),zależne od poziomu hormonów
              zachowanie(np."zachciewajki",senność,męczliwość,drazliwość)i przemiana
              materii(zmienia się metabolizm cukru i wody),a więc częściej sie chce pić i
              robić siku, czasem puchną kończyny.Poza tym nawet chudzinę "zatrofoblastowana"
              macica choć trochę wybrzuszy, no chyba,ze kobita waży ponad 75kg.
              Na koniec: aktywna seksualnie kobieta w wieku prokreacyjnym zawsze zastanawia
              się czy nie jest w ciązy w razie "niepokojacych" sygnałów.No chyba,ze jest
              beztroską nastolatą dyskotekowym życiem erotycznym.
              • ttiikkttaakk Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 12:01
                ciążę objawiają
                piersi(niemal zawsze się powiększaja,chyba ze ktoś jest wyczynowa sporsmenką lub
                choruje),zależne od poziomu hormonów
                zachowanie(np."zachciewajki",senność,męczliwość,drazliwość)i przemiana
                materii(zmienia się metabolizm cukru i wody),a więc częściej sie chce pić i
                robić siku, czasem puchną kończyny

                słoneczko ponoć te same objawy kobiety mają w ciągu normalnego cyklu, wiec nie
                dziwi mnie , ze któraś się nie połapie, widać i słaby z ciebie medyk i słaba
                kobieta (a przynajmniej idiotka)
                • antheax Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 12:24
                  Piersi w ciąży powiększają się albo i nie. Ale w identyczny sposób
                  powiększają się w drugiej fazie cyklu miesiączkowego.
                  • szoszan Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 12:52
                    Wcale nie taki identyczny jak w ciąży.zmienia się też odcień(ciemnieją) i
                    rozległość brodawek sutkowych, zwlaszcza gdy jest to ciąża maciczna.
                    jeszcze trochę i zaroi się tu od kobiet,ktore mają bezobjawowe ciąże do 3 m-ca,
                    byle udowodnic anonimowemu facetowi z forum jak bardzo nie zna kobiet...
                • szoszan Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 12:46
                  Nie spoufalaj się, to brak kultury-to po pierwsze.
                  >>te same objawy kobiety mają w ciągu normalnego cyklu<< owszem, ale dla
                  aktywnej seksualnie i regularnie(nawet z 1-3dni przedłuzajacym sie cyklem)
                  miesiączkujacej kobiety te sygnały, jeśli wystapią razem i będą silniej niz
                  zwykle odczuwane sprowokują wykonanie testu ciążowego lub choćby refleksję"a może?"
                  To "ponoć" na pewno wiele mówi o twoim doświadczeniu medycznym i znawstwie
                  kobiet i dlatego po 1ej wypowiedzi oceniasz cudze doswiadczenie i kobiecość,
                  nie zszkodzi tez kogoś anonimowo obrazić albo spuścić sobie trochę jadu, co?
                  Ile znasz kobiet,u ktorych bezobjawowo rozwijala się ciąża do 8 tygodnia? Ja
                  znam trzy i tylko dlatego,ze w ponowną ciążę zaszły bedac w połogu po poprzednim.
                  • ttiikkttaakk Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 14:19
                    szoszan napisała:

                    > Nie spoufalaj się, to brak kultury-to po pierwsze.

                    nie spoufalam się a chciałam potraktować ciebie protekcjonalnie (ale nie
                    załapałaś najwyraźniej, skoro uznałaś to za próbę spoufalania się - gratuluję
                    polotu) tak jak ty potraktowałaś kobiety, próbujac wmawiać im, ze jeśli nie
                    zorientowały sie na tyle wcześnie by zdążyć z odbyciem wizyty lekarskiej przed
                    10 tyg ciąży - to nie znają swojego ciała lub są puszczającymi się w dyskotekach
                    nastolatkami. To po pierwsze. 10 tyg to 2,5 m-c, a więc znajac polskie realia
                    należy wykonywać test po kazdym pierwszym dniu okresu, który powinien się
                    pojawić - by umówić sie na państwowa wizytę i być przyjętą przed 10 tyg ciąży.

                    Po drugie, słonko, jesteś marnym lekarzem, skoro pacjentki omijają twój gabinet
                    szerokim łukiem i tak popierasz odebranie becikowego jeśli ktoś nie podda się
                    kontroli lekarskiej byle tylko zdobyć jakiekolwiek klientki, choćby przymuszone
                    sytuacją czyli brakiem innego wyjścia (bo nie będą mogły dopchać sie do
                    państwowego lekarza, a jesli nie będą miały zaświadczenia to nawet nie dostaną
                    od tego państwa becikowego - nie mówiąc już o poważnym - systemowym wsparciu).
                    Każda normalna kobieta dba o siebie w ciąży (a nawet przed). Menelowa mamusia
                    pojawi się w gabinecie, lekarz nawet jej nie powie ze będąc w ciąży nie powinna
                    pić/palić. Będzie pila i paliła a becikowe weźmie. Nigdzie na świecie nie ma
                    takich komedii jak w Polsce, a dzieci rodzą się zdrowsze. Uzaleznienie
                    becikowego od badań to skandal - ani to nie poprawi dostępu do lekarzy ani nie
                    wpłynie na jakość oferowanych przez nich usług. Za to zawsze zaoszczędzi się na
                    kobietach, ktore nie zdążą lub które przebywają w czasie ciąży za granicą.
                    szoszan - doucz się,doszkol, podciągnij wiedzę i fachowość oraz swoją kulturę
                    osobistą to nie będziesz musiała liczyć na to, że zdobędziesz jakąś pacjentkę
                    dopiero gdy państwo ją zmusi do odwiedzenia twego gabinetu, bo jeśli nie - to
                    straci becikowe.

                    Państwo martwi się o kobiety? to dlaczegop im utrudnia m.in. dostęp do badań
                    prenatalnych i nie dba o jakość usług medycznych/poziomu lekarzy oferowanych
                    kobietom w ciąży i w ogóle kobietom?

                    A moze szoszan tak popierasz ten przepis, bo liczysz chociaż na to, że za
                    wystawienie zaswiadczenia ze wsteczną datą wpadnie tobie chociaż od czasu do
                    czasu jakaś kasa? bo przepis jest ewidentnie korupcjogenny oraz sprzyjający
                    omijaniu przepisów.

                    A przełozenia na zdrowie kobiet/dzieci nie bedzie miał żadnego, co jest jasne
                    jak słońce.
                    Za to utrudni kobietom życie i da zarobić konowałom. I tyle.
                    Gdzie są akcje informujace srodowiska patologiczne ( i nie tylko) ze nie wolno
                    pić/palić, nalezy zdrowo sie odżywiać/ jakie badania wykonać, skierowane do
                    rodziców?
              • kontodopisanianaforum Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 12:19
                szoszan napisała:
                > tygodni.Przecież oprócz miesiączki i problemów gastrycznych ciążę objawiają
                piersi(niemal zawsze się powiększaja,chyba ze ktoś jest wyczynowa sporsmenką lub
                choruje),zależne od poziomu hormonów
                > zachowanie(np."zachciewajki",senność,męczliwość,drazliwość)

                Poziomy hormonów zmieniają się podczas każdego cyklu. Masz medyczne
                doświadczenie, więc musisz o tym wiedzieć.

                > materii(zmienia się metabolizm cukru i wody),a więc częściej sie chce pić i
                robić siku, czasem puchną kończyny.

                To akurat też nie tylko przy ciąży.

          • antheax kobiety przeciętne a nieprzeciętne 24.11.09, 11:43
            Miesiączki nie zawsze są regularne. Ja miałam miesiączki co ok. 100
            dni i ginekolożka twierdziła, że jestem ZDROWA, bo normalnie płodna,
            nic mi nie dolegało. Ale jak zaszłam w ciążę to naprawdę nie mogłam
            być pewna, chyba, że robiłabym co tydzień testy ciążowe a to
            kosztuje.

            Spotkałam kobiety, które miesiączkowały regularnie jeszcze kilka
            miesięcy po zajściu w ciążę.

            To, że masz żonę to nie znaczy, że wiesz, jak miesiączkują inne
            kobiety i jakie mają objawy ciąży, kiedy w niej są
            • lernakow Re: kobiety przeciętne a nieprzeciętne 24.11.09, 11:52
              antheax napisała:

              > To, że masz żonę to nie znaczy, że wiesz, jak miesiączkują inne
              > kobiety i jakie mają objawy ciąży, kiedy w niej są
              >
              A czy ja o miesiączkach piszę? Objawów wskazujących na ciążę jest mnóstwo. Wiele
              nierozstrzygających, ale jak pojawia się jeden-dwa, to warto wybrać się do
              ginekologa.
              Zawsze trafi się margines przypadków skrajnych, ale też ciężko używać go jako
              argumentu przeciw zasadności promocji wczesnej opieki lekarskiej nad kobietą w
              ciąży.
              • antheax Re: kobiety przeciętne a nieprzeciętne 24.11.09, 12:12
                Tylko że tu nie chodzi o promocję zdrowia ale o otrzymanie lub nie
                otrzymanie becikowego.

                Warunkiem otrzymania pieniędzy (tzn. becikowego) jest pokazanie d..y
                ginekologowi w ustawowym terminie...
              • kontodopisanianaforum Re: kobiety przeciętne a nieprzeciętne 24.11.09, 12:16
                lernakow napisał:

                > A czy ja o miesiączkach piszę? Objawów wskazujących na ciążę jest mnóstwo.
                Wiele nierozstrzygających, ale jak pojawia się jeden-dwa, to warto wybrać się do
                ginekologa.

                Warto - wartość szybkiej wizyty to na ogół od 100 złotych w górę.

                > Zawsze trafi się margines przypadków skrajnych, ale też ciężko używać go jako
                argumentu przeciw zasadności promocji wczesnej opieki lekarskiej nad kobietą w
                ciąży.

                Żadna to promocja. Terminy są jakie są. Promocją byłoby ułatwienie dostępu do
                ginekologa.
      • mmena Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 10:47
        lernakow napisał:
        > "trzeba przedstawić zaświadczenie, że kobieta była pod opieką
        lekarza co
        > najmniej od 10. tygodnia ciąży. (...) A niektóre kobiety nie
        dostaną
        > becikowego, bo za późno zorientowały się, że są w ciąży."
        >
        > Przez 10 tygodni się nie zorientowały?

        Czytasz nie umiesz? Tak wlasnie jest napisane - przez 10 tygodni sie
        nie zorientowaly. Nie u kazdej kobiety wystepuja objawy ciazy.
        Zdarza sie, ze nie od razu zanika miesiaczka.

        To może jednak wprowadźmy wychowanie
        > seksualne w szkołach. Obowiązkowe.

        Moze, moze. Dobry pomysl. Przydaloby zebys sie podszkolil.
    • d_jak_zupa czym nas mniej tym lepiej 24.11.09, 07:45
      Ludzi jest za duzo, Polakow tez. Czym jest nas mniej tym lepiej.

      Nie powinoo byc tak ze podatnicy placa by ktos mial dzieci. Jak Cie
      stac to se miej, jak nie to nie. Posiadanie dzieci to nie prawo
      powszechne jak wolnosc i godnosc. Jezeli w ogole powinien byc
      dodtakowy podatek za posiadanie dzieci. Rodziny wielodzietne
      bardziej korzystaja z infrastruktury, opieki zdrowotnej, etc.

      Najgorsze sa glupawe argumenty ekonomomiczne. Gospodarke trzeba tak
      ustawic by nie bylo ze przyszle pokolenia pracuja nan nas. To sie
      daje zrobic. W miedzycasie trzeba odkladac na swoja emeryture, a nie
      ogladac sie na ZUS, ktory jest podatkiem na istniejacych emerytow, i
      trzeba sie domagac zmiany systemu.

      Ale u nas w imie jedynej slusznej ideaologii dzietnosc musi byc. Na
      szczescie rzadowa nieudolnosc w tym przypadku jest jak najbardziej
      zbawienna. Szkoda tylko tej kasy wydanej na wielorodki.

      • aeromonas Re: czym nas mniej tym lepiej 24.11.09, 08:15
        Masz rację - wszędzie przeludnienie i wciąż ten atawistyczny
        mit "rąk do pracy". Po cholerę nam więcej dzieci, jeśli z tymi, co
        już są nie możemy sobie poradzić. Od samego początku: zlikwidowano
        porodówki i nie ma ich gdzie rodzić, urodziłaś chore dziecko - radź
        sobie sama, zlikwidowano żłobki i przedszkola i kobiety nie mają jak
        pracować, szkoły byle jakie i przepełnione. A jak już się komuś
        wreszcie uda skończyć przyzwoite studia, to pryska za granicę i ma
        rację, bo u nas ludzi traktuje się jak bydło. Popieram - nie żadne
        ulgi, a podatek od dzieci. Progresywne becikowe to bezsensowna
        rozrzutność i pompowanie pieniędzy w patologiczne, niewydolne
        wychowawczo rodziny.
        • ernibank To się wykastruj! i nie pisz głupot na forum! 24.11.09, 08:32
          Proponuję skoro tak uważasz, że jest nas za dużo to by uniknać
          przeludnienia z takim myśleniem byś się wykastrował to przynajmniej
          nie będziesz miał w przyszłości problemów z dziećmi i dożywal
          starości w samotności.
          Gratuluję Ci pomysłu. Daj przykład innym podobnie myslącym i się
          wykastuj.
          • yola13 Re: To się wykastruj! i nie pisz głupot na forum! 24.11.09, 09:56
            nic nie zrozumiałes z tego postu, inteligencją wręcz porażasz
          • abccbaabccba Re: To się wykastruj! i nie pisz głupot na forum! 24.11.09, 10:08
            Niezależnie od absurdalności postawionej tezy, to twój przedmówca ma
            rację - skoro problemem "ekologicznym" jest przeludnienie Ziemi - to
            propagowanie rozmnażana jest co najmniej głupie.

            Oczywiście - ja, ty, my tu - wiemy, że za dużo jest np. Chińczyków - a
            "nas" zdecydowanie za mało. Taka mała hipokryzja.
            • misiu-1 Re: To się wykastruj! i nie pisz głupot na forum! 24.11.09, 13:07
              abccbaabccba napisał:

              > Niezależnie od absurdalności postawionej tezy, to twój przedmówca ma
              > rację - skoro problemem "ekologicznym" jest przeludnienie Ziemi - to
              > propagowanie rozmnażana jest co najmniej głupie.

              Głupotę najłatwiej znajdziesz w swoim sposobie myślenia. Czy już przestałeś się
              kąpać w odpowiedzi na "światowe problemy z zaopatrzeniem w wodę"? Czy
              zrezygnowałeś z obiadu ze względu na głód światowy? Czy fakt, że w krajach
              rozwiniętych przeciętna nadwaga wynosi 20% oznacza, że należy odchudzać także
              anorektyków?
              Czy to Polacy, ze swoim ujemnym przyrostem naturalnym, generują przeludnienie
              Ziemi? Zacznij myśleć, zamiast powtarzać debilne, lewackie slogany.

      • anewkus dziecko-jaka inwestycja 24.11.09, 09:03
        chyba tylko dla państwa. A jeśli chodzi o podatki, to rodziny wielodzietne płacą
        największe, bo chociaż jest zwrot z pit, to z vatu nikt nie zwalnia. Przecież
        jeść trzeba, za media (prąd, woda itp) się płaci a ciuchy dziecku kupuję
        częściej niż sobie. Nie mówcie, że dopłacacie na rodziny wielodzietne, bo z nich
        potem dla was emerytury. Czemu nie burzycie się, że wasze podatki idą na pomoc
        społeczną dla biednych alkoholików, z których nie ma już żadnego pożytku?
        • szoszan Re: dziecko-jaka inwestycja 24.11.09, 10:01
          100% prawdy. Nawet jak ktoś ma 1-o lub 2je dzieci to jak kupi im ciuchy,buty,
          książki, przybory szkolne,bilet m-czny i pół kilo cukierków,a wszystko z
          22%VATem to klnie na czym swiat stoi i 3x ogląda kazdego zeta zanim wyda na
          jakąś hedonistyczną przyjemność.Ja w szkole jak słyszę ambitne plany
          nauczycielek n/t super wycieczek lub imprez z ciastkami mam krwiste wizje, bo
          wiem,że nie kupię sobie nowych butów(w myslach przeliczam wszystkie r-nki i raty
          do spłaty),a wydam 3dychy na kolejną wycieczkę,bo córka patrzy mi dramatycznie w
          oczy.
          • pandzik Re: dziecko-jaka inwestycja 24.11.09, 11:46
            To jest prawda, pod warunkiem, że ktoś robi tak, jak piszecie. Ale jeśli ktoś ma
            6-tkę dzieci i one utrzymywane są z zasiłków i mopsu, to jest to studnia bez
            dna. Ja, ty, niektórzy inni - inwestujemy w dzieci, wydajemy na to pieniądze,
            gospodarka się kręci. Dla wielu - niestety - dziecko jest produktem ubocznym, bo
            im więcej dzieci, tym większa kasa, a wydawać na nie dużo nie trzeba. I potem są
            tylko programy tv typu: "zostałem sam z 7-mką dzieci, pomóżcie", albo "dzieci
            chodzą głodne i brudne, pomóżcie".
        • p.s.j Re: dziecko-jaka inwestycja 24.11.09, 13:01
          > chyba tylko dla państwa. A jeśli chodzi o podatki, to rodziny wielodzietne płac
          > ą
          > największe

          Bezdzietni wydają z kolei (en masse) więcej na swoje ciuchy niż ty na swoje,
          więc się gdzieś tam wyrównuje. Dla budżetu nie ma różnicy, czy ty zapłacisz VAT
          od 2.000 zł wydanych na wyprawki i ciuchy dla dzieci, czy bezdzietny zapłaci VAT
          od tej samej kwoty, kupując sobie dla kaprysu nowego iPoda i nowe ciuchy na
          sobotnią imprezę w klubie (przecież nie polezie w tych samych, co w zeszłym
          tygodniu!).
    • malepiffko jednorazowe becikowe jest nieistotne 24.11.09, 07:46
      co to jest 1 000 zl przy pierwszym dziecku? to m. w. wozek uzywany
      plus lozeczko. ewentualnie pelny komplet szczepionek. a reszta
      wydatkow? to 1 000 zl wyplacane jednorazowo to jest gow*o nie
      zacheta.
      dajcie ludziom porzadnie zarobic (przestancie nas doic) to
      moze cos sie zmieni! nie interesuje mnie socjal interesuje mnie
      zmniejszenie kosztwo pracy, podatkow posrednich, tak aby w tym kraju
      oplacalo sie uczciwie pracowac.
      bo gdyby nie wpadki to polska bylaby jeszcze nizej w
      rankingach "dzietnosci"
    • peidos Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:46
      Fedak, dawno o tobie nie bylo.
    • racjonalista6666 Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:48
      jasne najlepiej płodzić bachory bez zastanowienia, za żadne skarby żadnego bachora, po co mi ten hałas w domu, smród obsikanych pieluch, nocne darcia, a szóstka od razu strzelić sobie w łeb.
      Niby z jakiej racji z moich podatków mają być wspierane jakieś dziecioroby, spłodziłeś do kopa w tyłek do roboty, na drugi, trzeci etat, a nie wyciągać łapy po pomoc do państwa.
      • malepiffko emerytury powinny zalezec od liczby potomko 24.11.09, 08:28
        wszak obecne emerytury wyplacane sa z pieniedzy zabranych obecnie
        pracujacym.
        wtedy takie nieprzydatne spolecznie jednostki jak ty umarlyby z
        glodu.
        • kotek.filemon Re: emerytury powinny zalezec od liczby potomko 24.11.09, 08:41
          > wtedy takie nieprzydatne spolecznie jednostki jak ty umarlyby z
          > glodu.

          Te 200 tys. na dziecko (szacunkowy koszt posiadania dziecka do ukończenia studiów) kolega bezdzietny sobie odłoży na odpowiedni rachunek i będzie miał trzy razy większą emeryturę niż dzieciorób od szóstki potomków...
          • malepiffko no to niech sobie odklada 24.11.09, 08:53
            i nie wyciaga lapy po pieniadze moich dzieci.
      • wj_2000 Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 11:54
        racjonalista6666 napisał:
        .....

        Też jestem racjonalistą. To znaczy posługuję się rozumem. Rozum jednak potrafi
        płatać figle. Gdy nie masz pełnej informacji, dojdziesz do fałszywych wniosków.

        Gdybyś się zastanowił, jak to jest, że najgłupsze zwierzę (np. kura) zarówno
        ma potomstwo, jak i troszczy się o nie, to byś doszedł do
        wniosku, że ewolucja wypracowała system kija i marchewki, by tak się działo.
        Najpierw i kurę i koguta "swędzi" (nieprzyjemnie) co powinno i dochodzi do
        rozkosznej kopulacji. Tu nie trzeba rozumu!
        Potem są jaja i znów swędzi, tym razem brzuch kury. Kładzie go na wapiennych
        skorupkach i czuje przyjemną ulgę. Więc siedzi. Po wylęgnięciu kurcząt - już na
        nieco innym poziomie, w mózgu - wydzielają się hormony rozkoszy z bliskości
        kurcząt i niepokoju, gdy się gdzieś oddalą.
        Wbrew temu co niektórzy sądzą ("nie jesteśmy wszak zwierzętami!"), jesteśmy
        też poddani manipulacjom ewolucji.
        Też nas (gdy dorośniemy) swędzi co trzeba. Jeszcze do niedawna (w skali historii
        to tyle co nic) ludzie nie mieli świadomości związku kopulacji z ciążą. Nawet
        gdy już mieli, nie mieli adekwatnych środków antykoncepcyjnych. Rodziło się więc
        dużo dzieci.
        A co powodowało, że nawet w najdawniejszych czasach, gdy brak było
        jakiejkolwiek cywilizacji, gdy nawet ogień jeszcze nie był opanowany, że rodzice
        (a zwłaszcza matki) troszczyły się o dzieci, zamiast o siebie??
        Otóż w biologię człowieka wmontowany jest mechanizm rozkoszy z
        uśmiechniętej buzi własnego dziecka! On się uruchamia po pojawieniu się
        tego dziecka. Ludzie, tacy jak Ty nie wiedzą ile tracą osobistej rozkoszy
        rezygnując z premedytacją z płodzenia dzieci. I nie wiedzą jaka gorycz czeka ich
        na starość.
        Mam 70 lat i swoje wiem! Mogę zresztą podać swój przykład. Jako młody żonkoś
        wzdragałem się na myśl o "bachorze". Ale gdy się pojawił, wszystkie
        wcześniejsze przyjemnostki stały się niczym wobec szczęścia obcowania z synkiem.
        Pędziłem po pracy do domu jak na skrzydłach!!!!!
        U kobiet to jeszcze silniejsze.
        A teraz mam dwoje wspaniałych dzieci z rodzinami. Czwórkę wnuków. Możliwość
        zrobienia czegoś pozytywnego dla jednego czy drugiego jest największym
        szczęściem na obecnym etapie. Autentycznie!
        Mamy przyjaciół, którzy świadomie zrezygnowali z dzieci. Ich życie jest smutne
        nad wyraz. Ponieważ bardzo się lubimy, dzielimy się trochę naszym szczęściem. Są
        taką trzecią parą babci z dziadkiem. Ale nie każdy hedonista za młodu może
        liczyć na taki fart na starość.
        • p.s.j Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 12:54
          > Wbrew temu co niektórzy sądzą ("nie jesteśmy wszak zwierzętami!"), jesteśmy
          > też poddani manipulacjom ewolucji.
          > Też nas (gdy dorośniemy) swędzi co trzeba

          Yes, sir, ale rozwój cywilizacji doprowadził do tego, że mogę się podrapać gdzie
          trzeba (o partnerkę), i nie będę miał z tego powodu dzieci :) Czy to nie piękne?
          Pozostawienie rodzicielstwa tym, którzy naprawdę tego oczekują, a nie
          chcą wyłącznie "położyć brzuch na wapiennej skorupce"?

          > Otóż w biologię człowieka wmontowany jest mechanizm rozkoszy z
          > uśmiechniętej buzi własnego dziecka! On się uruchamia po pojawieniu się
          > tego dziecka.

          W związku z tym przed ewentualnym pojawieniem się dziecka mechanizm jest
          nieaktywny, stąd nie ma deprywacji od już doświadczonych przyjemnych bodźców.
          Niektóre narkotyki pobudzają ośrodki przyjemności w mózgu, ale nie można się od
          nich uzależnić a priori, przed spróbowaniem przynajmniej raz ich działania...
        • kebir Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 15:45
          wj_2000 napisał:

          > Wbrew temu co niektórzy sądzą ("nie jesteśmy wszak zwierzętami!"),
          jesteśmy
          > też poddani manipulacjom ewolucji.

          Zgadzam się całkowicie. Twój wywód o instynktach, swędzeniu i
          rozkoszy należałoby jednak uzupełnić. Otóż natura tak zaprogramowała
          organizmy żywe, że gdy warunki nie sprzyjają przetrwaniu potomstwa,
          to dorosłe osobniki przestają odczuwać potrzebę uprawiania seksu i
          patrzenia w słodkie buźki dzieciaczków. Gdy ptasia matka nie daje
          rady z wyżywieniem wszystkich potomków, wyrzuca najsłabsze z
          gniazda. Gdy żyjąca dziko kotka przypadkiem okoci się jesienią,
          porzuca młode, bo wie, że i tak nie przetrwają, a swoją energię woli
          zachować dla przyszłych miotów, które bedą miały większe szanse.

          Ograniczanie dzietności przez ludzi w obecnych warunkach jest więc i
          racjonalne, i zgodne z naturalnymi instynktami. W PRL ludzie żyli
          bardzo skromnie, ale nikomu nie groziło, że zostanie bez dachu nad
          głową i środków do życia. Dziś nawet ci, którzy zarabiają dużo, nie
          mają pewności, ile i czy w ogóle będą zarabiać za pół roku. Młody
          człowiek z kredytem na 30 lat ma świadomość, że nawet za 10 lat może
          wylądować na bruku, jeżeli powinie mu sie noga. Poza tym jeśli ktoś
          chce, żeby jego dziecko przetrwało w dzisiejszej gospodarce, musi go
          porządnie wykształcić, bo kasjerka z marketu lub pomocnik murarza za
          swoją pensję samodzielnie nie przeżyje.

          Weź też pod uwage, że bezdzietni najczęściej pozostawiają swój
          majątek siostrzeńcom i bratankom, którzy posiadają te same geny. Z
          punktu widzenia biologii i ewolucji bezdzietność części populacji w
          trudnych warunkach środowiskowych jest jak najbardziej uzasadniona.
    • bogdan331 Rewolucja w becikowym 24.11.09, 07:58
      Wywalić to 'beleco' giertychowskie i wprowadzic jak za komuny
      wyprawkę.Mniejsze prawdopodobieństwo,że przepiją.
    • fotodiagnoza Rewolucja w becikowym 24.11.09, 08:00
      wpierw zastanowił się bym czy dzieciom już żyjącym zapewniliśmy wszystko co
      zapewnione mieć powinny nim tak gorliwie namawiałbym do częstego rodzenia
      dzieci. przyjemne są wielodzietne rozumiejące się rodziny jeśli istnieją ale
      to nie jest jedyny ich model

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,2055107,3,58,84517.html
    • quba71 Czym jest gorsze 1 dziecko od 6ego ? 24.11.09, 08:01
      Czy jakieś dziecko/dzieci są gorsze dlatego, że ich rodzice są
      NORMALNI i nie mnożą się jak króliki ?
      Owszem, są rodziny wielodzietne "normalne", ale tych jest mniejszość.
      Większość rodzin wielodzietnych to rodziny patologiczne.
      Znowu "bonus" będą miały dziecioroby żerujące na zasiłkach i
      pomocach społecznych, a ty biedny człowiecze zapier..j do roboty, bo
      jak nie to kopa w d...
      • szoszan Re: Czym jest gorsze 1 dziecko od 6ego ? 24.11.09, 10:07
        pojęcie patologii jest bardzo pojemne.
        Jako terapeuta wolę wielodzietne biedne rodziny niż samotne matki kilkorga
        dzieci po 3-4 konkubinatach lub 2 rozwodach.
        • dzikowy Re: Czym jest gorsze 1 dziecko od 6ego ? 24.11.09, 10:28
          Nie jest gorsze, ale dawanie ludziom kasy do ręki raczej nie zachęci
          osób, które świadomie i mimo (nie oprócz) becikowego chcą mieć
          dzieci. W ogóle dawanie komukolwiek kasy jest głupie. Kasę
          przeznaczoną na becikowe lepiej można zagospodarować wydając na
          budowę infrastruktury i na pokrycie odpisów od podatków kasy wydanej
          na dzieci (przez rodziców zarabiających, a zatem mających co
          odpisać). W ten sposób mnożyć się będą ludzie, którzy zarabiają na
          siebie i dokładają do budżetu, nie Ci, którzy z niego ciągną i
          pleniąc się bardziej będą wyciągać jeszcze więcej dając co najwyżej
          fantastyczny materiał do badań nad dziedziczeniem biedy. System
          emerytalny przeniósł rolę dziecka z inwestycji na wydatek. I po
          najlepiej byłoby, gdyby poszerzyć grono osób, które na taki wydatek
          stać właśnie poprzez ulgi i ułatwienia w normalnej pracy mimo dzieci.
          Wręczając jednorazową nagrodę za pomyślny poród nigdy nie dorobimy
          się w tym kraju normalnej klasy średniej, bo ta będzie ciągnięta w
          dół coraz większymi wydatkami na socjal dla osób utrzymujących się ze
          swoich dzieci, jak to robi wielu imigrantów w krajach UE-15.
          • szoszan System emerytalny przeniósł rolę dziecka z inwesty 24.11.09, 10:39
            tycji na wydatek. <<
            Ładnie,uczenie,ekonomicznie i klarownie napisane.Wszystko w temacie.
          • divak2 Będę miał kupę dzieci!!! 24.11.09, 13:47
            Kruchwa,
            Ja nie wymagam, żeby dawano mi takie śmieszne (w porównaniu do wydatków na
            dziecko) pieniądze. Chciałbym natomiast żeby żłobek dla mojej córki był w miarę
            blisko. Chciałbym usprawnienia komunikacji, żeby nie tracić 2h dziennie na
            dowożenie (czymkolwiek - autobusem, samochodem) tam dziecka. Chciałbym nie
            musieć walczyć o miejsce dla córki w tym żłobku z dziećmi z rodzin rozbitych
            biednych i patologicznych. Chciałbym nie musieć korzystać z usług prywatnego
            pediatry, ponieważ pani w ośrodku zdrowia "z nfz" nie raczyła odpowiedzieć na
            moje pytania dot. objawów u dziecka.
            Chciałbym...
            Ale póki co dają z łaską 1000zł, które niczego nie rozwiązują.

            PS. W najbliższej przychodni za wypisanie świstka potwierdzającego opiekę
            ginekologiczną dla urzędu potrzebnego do otrzymania becikowego biorą 30zł.
            Ciekawe czy można liczyć na refundację? Czy pacjenci gabinetów prywatnych też
            mogą liczyć na refundację kosztów otrzymania takiego zaświadczenia?
            Czy w ogóle fakt takiej opieki musi zaistnieć, aby stosowne zaświadczenie za
            opłatą otrzymać?
        • pandzik Re: Czym jest gorsze 1 dziecko od 6ego ? 24.11.09, 11:52
          Te samotne matki często-gęsto biorą się z rozdawnictwa pieniędzy dla samotnych
          matek - i najczęściej jest to tylko stan papierkowy, a nie faktyczny. Sama mam w
          otoczeniu dwie dalsze znajome, które nie wychodzą za mąż za swoich konkubentów,
          bo bardziej im się opłaca być papierkowo "samotnymi".
          Dopóki nie wprowadzi się solidnej kontroli tego, na co idą te pieniądze, nie
          zgadzam się na takie rozdawnictwo.
          Wziąłeś becikowe? Super. Dziecko ma pól roku - kontrola. Jeśli żyje w fatalnych
          warunkach - zwracaj 200%. Jak nie masz w gotówce, to w naturze, roboty publiczne
          zawsze się jakieś znajdą, choćby sprzątanie psich gówien z ulic.
          • agus-ka Re: Czym jest gorsze 1 dziecko od 6ego ? 24.11.09, 14:41
            a co to za rozdawnictwo o którym piszesz dla samotnych? Sama jestem
            samotną, a nie przepraszam samodzielną mamą i jakoś nie doświadczam
            tego luxusu. W zasadzie jedyne z czego korzystam to rozliczenie
            podatku, a jest to coś ok 500 zł rocznie. Normalnie zaszaleć można.
            Nic, absolutnie nic nie mam extra od państwa. Najpierw poznaj
            przepisy, a później pisz.
            • pandzik Re: Czym jest gorsze 1 dziecko od 6ego ? 24.11.09, 20:47
              Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka

              Samotne wychowywanie - definicja
              Kiedy ustawa o świadczeniach rodzinnych mówi o osobie samotnie wychowującej
              dziecko - oznacza to pannę, kawalera, wdowę, wdowca, osobę pozostającą w
              separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, chyba że
              wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem.

              Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka przysługuje samotnie
              wychowującym dziecko matce lub ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo
              opiekunowi prawnemu dziecka, jeżeli nie zostało zasądzone świadczenie
              alimentacyjne na rzecz dziecka od drugiego z rodziców dziecka, ponieważ:
              - drugi z rodziców dziecka nie żyje,
              - ojciec dziecka jest nieznany,
              - powództwo o ustalenie świadczenia alimentacyjnego od drugiego z rodziców
              zostało oddalone.

              Dodatek przysługuje również osobie uczącej się, jeżeli oboje rodzice osoby
              uczącej się nie żyją (lub kiedy występują inne powody opisane powyżej).

              Wysokość dodatku
              Dodatek przysługuje w wysokości:
              - 170 zł miesięcznie na dziecko, nie więcej jednak niż 340 zł na wszystkie
              dzieci,
              - w przypadku dziecka niepełnosprawnego kwotę dodatku zwiększa się o 80 zł na
              dziecko, nie więcej jednak niż o 160 zł na wszystkie dzieci.
              • agus-ka Re: Czym jest gorsze 1 dziecko od 6ego ? 27.11.09, 12:20
                i te Twoje znajome do której grupy się zaliczają? Chcesz nam wmówić,
                ze kobiety nie biorą ślubu z facetami i nie wpisują ich w akt
                urodzenia dziecka, zeby dostać 170 zł miesięcznie. Naprawdę tak
                robią Twoje znajome? Czy może pozew zostal oddalony w co nie wierzę.

                Zastanów się co piszesz, a później czepiaj się samotnych matek,
                które profitów praktycznie nie mają.
    • kolejnynick Rewolucja w becikowym 24.11.09, 08:02
      czyli teraz mnozyć się będą menele, dostana kasę, a dzieci wylądują
      w domu dziecka.... pogratulować wyobraźni
    • wolny_czlek Badania psychiatryczne dla kandydatów na posłów 24.11.09, 08:02
    • chip.hop Bardzo dobry pomysł 24.11.09, 08:03
      ale moim zdaniem becikowe powinno być wypłacane dopiero po urodzeniu 3-go dziecka, dwójka to reprodukcja prosta a nam chodzi o przyrost
    • kropka9991 Dlaczego nie powielić wzoru z Francji który działa 24.11.09, 08:04
      We Francji od lat doskonale sprawdza się system ulg podatkowych - im
      więcej dzieci tym większe ulgi z tym że istotny wzrost ulgi
      następuje od trzeciego dziecka. Efekt? Dużo rodzin zamożnych
      decyduje się na trzecie - i następne! - dziecko. Czyli takie dzieci
      zwykle są z tzw. dobrych domów, mają dobrą opiekę i warunki do nauki.
      Dlaczego nie wprowadzić tego u nas? Hasło "rodzina wielodzietna" nie
      kojarzy się tam z patologią a często dokładnie odwrotnie.
      • corpus_delicti Re: Dlaczego nie powielić wzoru z Francji który d 24.11.09, 08:08
        pani minister kolejny raz udowadnia, że jest idiotką...czy pierwsze
        dziecko nie potrzebuje pieluch, wózka, ubranek, a czy szóste
        potrzebuje więcej niz pierwsze? Durnota jakich mało...znowu chcą
        wziąć to co kiedyś dali, ile rodzin na piątkę czy szóstkę dzieci?
        • wj_2000 Re: Dlaczego nie powielić wzoru z Francji który d 24.11.09, 11:34
          corpus_delicti napisał:
          > pani minister kolejny raz udowadnia, że jest idiotką...czy pierwsze
          > dziecko nie potrzebuje pieluch, wózka, ubranek, a czy szóste
          > potrzebuje więcej niz pierwsze?

          Mam lat 70 i problem becikowego mnie nie dotyczy.
          ALE Ty piszesz głupoty! Oczywiście, pierwsze i szóste dziecko potrzebują takie
          same pieluchy. Ale gdy już masz piątkę dzieci na utrzymaniu, to na pieluchy dla
          tego szóstego potrzebujesz zasilenia jak kania dżdżu!!!
          Przy pierwszym wystarczy, że odpuści sobie mamuśka ekstra parę niepotrzebnych
          butów, albo ze dwie kolacje w drogich restauracjach.
          Rodzice piątki nie mają już jak oszczędzić na owe pieluchy!
          To takie proste! Trzeba tylko trochę empatii.
          • pandzik Re: Dlaczego nie powielić wzoru z Francji który d 24.11.09, 12:10
            Tylko, że przy następnych dzieciach odpadają z kolei inne wydatki - wózki,
            łóżeczka, część ciuchów. Przy pierwszym dziecku kupować musisz wszystko, przy
            drugim tyle, co kot napłakał. Uzupełniasz przy trzecim i czwarte znowu na tym
            jedzie. W ogóle wg statystyk najmniej kosztuje właśnie czwarte dziecko.
            A prawdziwe wydatki zaczynają się, kiedy dziecko idzie do szkoły, kiedy zaczyna
            potrzebować podręczników i przyborów szkolnych, i kiedy wyrasta ze wszystkiego w
            mgnieniu oka. A nie, kiedy się urodzi.
          • antheax Re: Dlaczego nie powielić wzoru z Francji który d 24.11.09, 12:55
            Szóste dziecko dziedziczy pieluchy po pięciorgu rodzeństwa!
      • agus-ka Re: Dlaczego nie powielić wzoru z Francji który d 24.11.09, 14:52
        własnie, kluczowe jest tu pojęcie ulgi, a nie powszechnego
        rozdawnictwa. Ulga ma to do siebie, ze sie ją od czegoś odpisuje,
        jak mniemam od podatku. Jak ktoś zarabia to sobie ją odpisze, a jak
        tylko chodzi po Mopsach to i na 10 dziecko w rodzinie nie będzie
        więcej kasy
    • extrafresh Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 08:10
      Gdzieś mam wasze bełcikowe.
      Dajcie mi dostęp do pediatry, żłobka, przedszkola to będziemy się
      mnożyć.
    • bogdan331 Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 08:12
      A co to fedak?Czy toto też pączkuje przez podział czy generatywnie?
    • xaliemorph I mamy becikowym utrzymywać mahmutów jak w UK?! 24.11.09, 08:14
      I mamy becikowym utrzymywać mahmutów jak w UK?! Jestem zdecydowanie przeciwny
      !!! W Anglii czy Holandii muzłumanie sobie wynaleźli metodę zarabiania na
      życie. Płodzą dzieci na potęgę i potem z zasiłków na wieloletnie rodziny (po
      10 dzieci) utrzymują się. Tylko dzieci już nie są wychowywani na obywateli
      tylko na buntowników świętej wojny. I tak państwo w jednym czy drugim kraju za
      swoje własne pieniądze wychowywuje sobie potencjalnych pasożytów a nawet
      terrorystów (ludzie nie zasymilowani ze społeczeństwem znacznie częściej
      wyznają skrajne poglądy).
      • szoszan Re: I mamy becikowym utrzymywać mahmutów jak w UK 24.11.09, 10:09
        Nie ogladaj tyle TV,bo oczadziejesz
      • w1683 Re: I mamy becikowym utrzymywać mahmutów jak w UK 24.11.09, 10:49
        takie są niestety fakty w zachodniej europie, ale jesli dla kogoś te 30 tys.
        imigrantów rocznie to za mało, to niech zwróci się do niemców lub francuzów o
        pomoc. oni jeszcze dopłacą za pozbycie się zdrowych, młodych przybyszów z państw
        islamskich. u nas będzie bardziej kolorowo i ciekawie, po miastach będą krążyły
        bandy nożowników, a do niektórych dzielnic polacy nie będą mieli wstępu. ale za
        to będzie zgadzała sie ilość osób potencjalnie produkcyjnych z ilością emerytów
    • eventhorizon Patologiczne! Dość rozdawnictwa 24.11.09, 08:18
      to nie jest polityka prorodzinna tylko patologiczne promowanie dziecioróbstwa!
    • ekav a co na stare lata?/ 24.11.09, 08:18

      I tak nie oplaca sie miec wiecej dzieci.Mialam bez becikowego 6 dzieci.Bez
      opieki spolecznej i lewych alimentów.Mój maz utrzymywal swoja rodzine i
      posrednio przez bank alimentacyjny inne dzieci w rodzinach ktorych dzieki temy
      dochód byl o wiele wyzszy niz w naszej.I tatus byl wolny a mamusia siedziala w
      opiece.Zakasalam rekawy i dorywczo pracowalam.Nie szlam protestowac ze za 170
      nie utrzymam dzieci.Dzieci skonczyly szkoly i studiNie wszystkie dwujka
      jeszcze sie uczy.Pracuja i ...
      TERAZ BEDA MUSIALY MNIE UTRZYMAC BO NNIE MIALAM CZASU WYROBIC SOBIE
      RENTY....To jest problem.
      Becikowe przejedza przpija a dzieci beda mialy gó..
      Kobieta rozsadna ktora by mogla wychowac kilkoro dzieci nie zrobi tego chocby
      ze wzgledu na swoja przyszlosc....Nie zechce byc na garnuszku u dzieci na
      starosc...choc pracowalaby ciezej niz nie jedna emerytka czy rencistka
    • pawlowo Barany!Inwestujcie w tanie budownictwo dla par! 24.11.09, 08:22
      młode małżeństwa zabiegane, pracujące ponad limit by dorobić się
      możliwości!wzięcia kredytu na mieszkanie to jest chore a bez mieszkania na
      dzieci mało kto sie zdecyduje
    • black_halo Oczywiscie, ze spowoduje wysyp urodzen 24.11.09, 08:26
      Tyle, ze w rodzinach biednych gdzie 5 tysiecy to dwa miesiace chlania
      wodki i tak beda chrzciny trwaly przez kilka tygodni. Teraz jak jest
      tylko tysiak to sie zastanawiaja czy robic kolejne a jak wprowadza
      nowe zasady to bedzie co rok to prorok. W normalnej rodzinie, nawet
      biednej albo sredniozamoznej rodzicze pomysla. Ok. za piate
      dostaniemy 10 tysiakow ale to sie rozejdzie bardzo szybko a dziecko
      trzeb utrzymywac wiele lat.

      proste zmiany w prawie by bardzo ulatwily zzycie kobietom:
      -mozliwosc zmiany etatu na 4/5 - pracuje sie troche mniej ale mozna
      spokojnie odebrac dziecko ze szkoly
      -stale plany lekcji w szkolach np. codziennie od 8 do 15 - wtedy
      mozna spokojnie zaplanowac opieke nad dzieckiem
      -wiecej przedszkoli i zlobkow - kilka lat temu mnostwo zlikwidowano
      -mozliwosc ulgi podatkowej na nianie, mozliwosc otwierania malych
      zlobkow
      -zlobki przyzakladowe
      -prawo, ktore pozwoli kobiecie wrocic do pracy po macierzynskim czy
      wychowaczym i nie bac sie zwolnienia
      -dostep do zniczulenia przy porodzie

      i cale mnostwo innych pie...o ktorych nikt teraz nie mysli ale
      iulatwiaja kobietom rodzenie dzieci. moze jakis specjalny dodatek,
      wyzszy zasilek macierzynski czy wychowaczy? jesli w domu zarabia
      jedna osoba a druga siedzi z dzieckiem to wiadomo, ze jest ciezko.
      jkesli jest jedno dziecko i czlowiek widzi jak ciezko jest isc do
      lekarza to nie bedzie myslal ani o drugim ani o kolejnym.

      w innych krajach rodziny wielodzietne to rodziny juz trojka dzieci.
      np. w belgii taka rodzina dostaje duza znizke na transport publiczny
      i duza pomoc od panstwa. ale polska to niedny kraj, tutaj ludzie
      czesto nie maja wiecej dzieci wlasnie z biedy a nie z wygody. znam
      wiele osob, ktore by chcialy ale nie moga bo nie wydola finansowo a
      tu ciagle pomysly a platnych studiach, podwyzkach oplat za prad itd.
      kazda jedna osoba wiecej to znacznie wiecej wydatkow. i niestety jak
      nasi polityy chca rownac do europy to niech najpierw wyrownaja nam
      place. kiedy ojciec rodziny bedie mogl utrzymac zone, siebie i dzieci
      ze swojej pensji to moze polki zaczna miec wiecej dzieci, wczesniej
      nie sadza. a ^przyrost naralny na zachodzie jest stad, ze maja duzo
      emigrantow z krajow arabskich, ktorzy mnozyli sie na potege w
      pierwszym pokoleniu. kolejne, wyedukowane juz pokolenie nigdy w zyciu
      nie zdecyduje sie na piecioro dzieci widzac jak ciezko bylo rodzicom
      z podobna iloscia.
      • szoszan do black 24.11.09, 10:21
        -prawo, ktore pozwoli kobiecie wrocic do pracy po macierzynskim czy
        wychowaczym i nie bac sie zwolnienia,
        w liberalnej gospodarce tego nie da się zrobić,w PRL mozna było.To se nie wrati.
        > np. w belgii taka rodzina dostaje duza znizke na transport publiczny
        I o to warto powalczyć i wymuszać na przyszłych radnych przy okazji wyborów
        samorządowych.Pytanie: jak ma się przywilej seniorów po 75r.ż do bezpłatnych
        przejazdów publiczną komunikacją miejską do braku tego przywileju dla maluchów
        i młodzieży uczącej się np.do 19r.ż?Emeryci (nie posiadający z róznych powodów
        prawa jazdy) maja dochody i możliwość dorobienia, a uczniowie nie maja dochodow
        i mozliwośći dorobienia.Uwazam,że emeryci do 85r.ż. tez powinni choćby z ulgą
        płacić za przejazd.
        • pandzik Re: do black 24.11.09, 12:18
          A ja bym chciała dłuższy macierzyński albo częściowo płatny wychowawczy. Jak ja
          mam zostawić 4-miesięczne dziecko w domu...?
          Czy każdego stać na nianię? Czy każdy ma dostępnych rodziców, żeby się
          opiekowali wnukiem? Bo żłobków u nas jest jak na lekarstwo, opieka w nich
          fatalna, a opłaty ciężkie...
          • kontodopisanianaforum Re: do black 24.11.09, 12:22
            pandzik napisał:

            > Jak ja mam zostawić 4-miesięczne dziecko w domu...?

            Hmmm, pomyślmy. MOŻE Z OJCEM?
            • antheax Re: do black 24.11.09, 12:52
              A kto utrzyma ojca?
              • pandzik Re: do black 24.11.09, 13:00
                Antheax, no co ty za pytania zadajesz... Ja oczywiście, przecież po to idę do
                pracy, prawda...?
                Co ze debilizm, ja idę do pracy, żeby zarobić na utrzymanie, po to, żeby ojciec
                mógł siedzieć za darmo w domu z dzieckiem. Nie widzisz, idioto, że to nie ma
                znaczenia, które z nas zostanie w domu, bo żadne z nas w tej sytuacji nie będzie
                zarabiało na ten dom...?!
                • antheax Re: do black 24.11.09, 13:05
                  pandzik, czy to na pewno do mnie? To "idioto"?
                  • antheax Re: do black 24.11.09, 13:07
                    Miało być: Pandzik
                  • pandzik Re: do black 24.11.09, 20:51
                    Nie, absolutnie nie, przepraszam, jeśli tak to odebrałaś. Do Ciebie było tylko
                    pierwsze zdanie, reszta wypowiedzi już do przedmówcy, który sugerował
                    zostawienie dziecka z ojcem. Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie.
                    • kontodopisanianaforum Re: do black 24.11.09, 21:24
                      Właśnie tak sądziłam, że to "idioto" to do mnie. Jeśli już, to bardziej
                      pasowałoby "idiotko". A sugestia zostawienia dziecka z ojcem była po prostu
                      odpowiedzią na pytanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka