Dodaj do ulubionych

Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia

26.11.09, 18:54
No pięknie. To może zastosujmy taką samą metodę np. w przypadku pedifilów?
Przecież łatwiej będzie ich kontrolować, jak im się da (ograniczony tylko)
dostęp do przestrzeni publicznej (np. jeden plac zabaw w mieście)?
Różnica pomiędzy tymi, którzy maszerowali 11 listopada w Warszawie, a innymi
(którzy odeszli od postaw skrajnie ksenofobicznych) jest taka, że ci pierwsi
kwestionują podstawy demokracji, która im gwarantuje wolność słowa. We Francji
jest powiedzenie, że 'nie ma wolności słowa dla wrogów wolności słowa',
przekładając to na polski grunt, niech sobie ci ludzie błądzą po bezdrożach
prawicy (czy lewicy), ale granicą, po przekroczeniu której ich obecność na
forum publicznym jest niedopuszczalna są hasła segregacji rasowej czy
wyrzucania niektórych ludzi z Polski. Bo są innego koloru skóry, innego
wyznania. A takie hasła głoszą ci, którzy przez Warszawę 11 listopada
przemaszerowali (w asyście policji...).
Drugą sprawą jest przywoływanie argumentu z historii RPA. Tam zapomniano
niektórym ich winy nie dlatego, 'że byli młodzi' (jak w Polsce starano się
usprawiedliwiać Farfała) ale dlatego, że społeczeństwo było podzielone na dwa
antagonistyczne obozy i bez tego biali by nie oddali władzy a czarni by
szukali rewanżu. Porównywanie tego do socjalistycznej przeszłości części
piłsudczyków jest zwyczajnie śmieszne.
Tak samo bawi mnie przykład Twaroga, ów radny został zaakceptowany i doceniony
WŁAŚNIE DLATEGO że odszedł od postaw skrajnych. Tym bardziej, że - co by o tej
grupie nie myśleć - Młodzieży Wszechpolskiej daleko jest do NOPu czy ONRu.
I ostatni argument: w Niemczech nie zdelegalizowano NPD (chodziaż VDU i
bardziej skrajne grupy zostały uznane za zagrażające demokracji i
zdelegalizowane) WŁAŚNIE DLATEGO, że były tak silnie infiltrowane przez służby
specjalne. W raporcie BfV (Urzędu Ochrony Konstytucji) stwierdzono, że ok. 30%
kierownictwa NPD było w jakiś sposób związane ze służbami specjalnymi, więc
nie można stwierdzić na ile ich kryminogenne zachowania były wynikiem ich
działań a na ile inspiracji służb specjalnych. No i znów kłania się
rozbieżność przytoczonych przykładów: Niemcy (a także i Polacy) na własnej
skórze przekonali się czym kończy się pobłażanie takim ekstremizmom. I w
Niemczech za naszywkę ze swastyką czy okrzyk 'heil Hitler' idzie się do
więzienia, a u nas wciąż jest to 'znikoma społeczna szkodliwość czynu'.
Obserwuj wątek
    • rpq Re: Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 26.11.09, 19:40
      moze i cos w tym jest, ale to chyba trudniejsze niz chrzescijanskie
      nadstawienie policzka. sluchac, jak ci degeneraci, ktorymi po prostu
      gardze, chodza po miescie i obrazaja ludzi, ktorym do piet nie
      dorastaja. i tak, jest roznica miedzy ekstremistami lewackimi, a
      prawicowymi. ci pierwsi walcza o wlasny interes i o swoja godnosc. ci
      drudzy daja tylko wyraz swoich zaburzen charakterologicznych.
    • szampans Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 26.11.09, 20:35
      Nie wiem, kim jestes "gregpio", lecz Twoja krotka wypowiedz jest z
      pewnoscia znacznie inteligentniejsza, niz dluga wypowiedz profesora
      Majcherka.

      Nalezaloby sie zastanowic, czy ci, ktorzy walcza z demokracja maja
      prawo sie na nia powolywac, urzadzajac burdy i
      manifestacje. "Przemoc rodzi przemoc" - czy zatem ci, ktorzy
      regularnie atakuja gejow w czasie ich przemarszow (i poza nimi) nie
      powinni byc pozbawieni praw do jakiejkolwiek dzialalnosci
      zorganizowanej ?

      Co moze zaproponowac w miejsce "d...kracji" pan Korwin-Mikke ? Chyba
      tylko tyranie i zamordyzm. A chyba nikt z nas (poza panem K-M) za
      takowym systemem nie teskni.

      Szeroko pojeta demokracja, to szacunek dla wszelkich mniejszosci
      nieszkodzacym nikomu. Narzucanie swego swiatopogladu, chocby byl to
      swiatopoglad wiekszosciowy (np. w przypadku katolikow), to znany nam
      doskonale bolszewizm - system prowadzacy niechybnie do zbrodni i
      degeneracji.

      Zatem odpowiedz na te pytania nie jest trudna: prawo do wlasnych
      pogladow i prawo do ich wyrazania - tak. Agresja i podzeganie do
      agresji - nie.

      Organizacje podziemne moga byc rownie latwo inwigilowane i
      kontrolowane, jak te dzialajace jawnie, zatem nie wiem jak mozna
      mowic o niebezpieczenstwie ich zejscia do podziemia. Brak
      przyzwolenia na dzialanie jest jedynym klarownym wskaznikiem
      nieakceptacji ich dzialalnosci. Pan profesor Majcherek sie myli.
      • drojb Re: To nie są niewinni radykałowie! 26.11.09, 23:16
        "dopóki za głupimi i odrażającymi hasłami nie idą agresywne i niebezpieczne
        działania" - pisze Majcherek.
        Ale to nie są niewinni utopijni radykałowie. Zabili już 40 osób, drogi profesorku!

    • japolak biografie 27.11.09, 04:51
      Pan profesor niedostatecznie chyba rozdzielił dwie sprawy:
      1. Ewolucji biografii człowieka, który zaczynając w różnych
      ekstremach potem przytomnieje i sumaryczny jego życiorys ma znak
      dodatni.
      2. Bieżącej odpowiedzialności za bieżące czyny. Zarówno młodych jak
      i starych.
      Jeśli dziś agresywny na ulicach lewak czy "prawiczek" zostanie
      ukarany, będzie miał szansę na trochę refleksji. Nie w więzieniu,
      lecz np. przez miesiąc, rok lub dłużej w czasie weekendów dostając
      pomarańczową kamizelkę i sprzątając psie gówienka. Albo po różnych
      demonstracjach, gdy Warszawa wygląda gorzej, niż po wizycie
      wszystkich polskich psów...
      Pamiętajmy też, iż dzisiejsza agresja formalnie skierowana przeciw
      systemowi, różnym instytucjom i społecznościom - faktycznie
      wymierzona jest wobec konkretnych osób. A jak ktoś jest bity i
      poniżany ma mało czasu na myślenie, że za ćwierć wieku napastnik
      może być dobrym człowiekiem.
      Cenne przywołanie doświadczeń z Niemiec czy Czech, wobec faszystów i
      komunistów różne metody stosujących, generalnie z przyzwoleniem na
      powrót do życia społecznego, pod warunkiem odstąpienia od prób
      przemocą narzucania jakiejś ideologii. Swoją drogą w tych samych
      Niemczech, dość łagodnych wobec byłych nazistów, potem funkcjonował
      zakaz pracy w instytucjach publicznych dla osób o lewicowych
      poglądach.
      W naszej historii i polityce (także kulturze) funkcjonuje np.
      kategoria "pokolenia pryszczatych" - ponad pół wieku temu
      uważających się za komunistów, potem rewizjonistów, wreszcie bardzo
      aktywnych w ruchach opozycyjnych.
      Pytanie do kiedy "przyzwoite" było odejście z PZPR jest dla mnie
      przedmiotem żartów. To jest kwestia indywidualnych życiorysów. Ja
      np. nie mogłem odejść w 1948 roku, gdy łączono PPS i PPR w PZPR, bo
      dopiero w 1956 roku się urodziłem.
      Ale to ma też przełożenie na dzień dzisiejszy. Wyobraźmy sobie
      polityka prawicowego, domagającego się kar więzienia za koszulki z
      Guevarą. Kiedyś wręcz lewaka, który dla "Che" chyba ołtarzyk w domu
      miał.
      Znam firmy, gdzie zgodnie i pożytecznie współpracują ludzie o
      różnych życiorysach - esbek i korowiec etc. Co nie znaczy, że ten z
      KOR był agentem, a ten z SB Wallenrodem.
      Więc jak na wstępie - karać za bieżące naruszenia prawa, akceptować
      ewolucję poglądów.
      Czy zakazywać? Muszą być znowu indywidualne decyje, najlepiej sądów.
      Jeśli np. na górze św. Anny, będącej symbolem powstań śląskich
      neofaszyści chcą zrobić wiec? A lewa ekstrema by chciała przed
      wejściem do jasnogórskiej świątyni?
      Jeśli ONR łatwiej dostaje zezwolenia na demonstracje i bardziej jest
      chroniony niż np. Parada Równości?
      To nie tylko kwestia prawa. Pan Kaczyński jako prezydent Warszawy
      zgodę na finał Parady Równości dał dopiero po zgodzie na późniejszy
      wniosek, by obok zrobić wiec jej przeciwników. To była prowokacja,
      skutkująca zbędnymi incydentami, latającymi kamieniami, spałowaniem
      i skuciem paru "łysych", najbardziej agresywnych.
      Ci różni młodzi ludzie często więc nawet nie wiedzą, iż są
      wykorzystywani do takich prowokacji przez wytrawnych polityków.
      A jeśli upublicznia się adresy z czarnej (czerwonej) listy a potem
      ktoś z niej jest dotkliwie pobity? Zaś władze są bezradne wobec
      funkcjonowania takich portali i uważają sądy że nie jest udowodniony
      związek przyczynowo-skutkowy między wpisaniem kogoś na taką listę
      wraz z jego adresem, a późniejszym pobiciem?
      Przyjąć trzeba jakiś okres przedawnienia czynów dla p. Farfała,
      jeśli jest dziś inny. Dla tej chyba zmarłej prokurator.
      I - co wielu zirytuje - także dla Jaruzelskiego...
      • mimrat1 japolak..To jest to. 29.11.09, 19:38
        Ale tępaki w glanch tego nie załapią....
    • gregpio Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 27.11.09, 19:25
      po raz kolejny ja. Poszerzoną polemikę z tym artykułem opublikowałem na http://gregpio.blox.pl/2009/11/O-ekstremizmie-moja-odpowiedz-na-artykul-prof.html
    • maruda.r Zezwolenie to nie list żelazny 28.11.09, 17:30

      "Nawet najwięksi krytycy Jarosława Kaczyńskiego przyznają, że zdołał
      zneutralizować i zmarginalizować skrajną prawicę poprzez ograniczone i
      kontrolowane (także przez służby specjalne, jak się okazało) dopuszczenie do
      sfery publicznej, a nie przez wygnanie z niej."

      *******************************

      Sądzi pan Majcherek, że "ucywilizowanie" ONR-owskich małp przez pozwolenie im
      na działanie pod sztandarami PiS-u jest jednoznaczne z ich neutralizacją?
      Dobrze się pan czuje? Przecież w ten sam sposób NSDAP i wszelkie podobne jej
      partie pozyskiwały nowych członków - zapewniając nietykalność wszelkiego
      rodzaju kreaturom i szumowinom.

      Poza tym nie wiem dlaczego kolejna osoba skupia się na z zasady trudnym do
      zdefiniowania elemencie pozwolenia na manifestacje? Niech pozwolenia
      otrzymują, jeżeli tylko ich wnioski spełniają wymogi. Jeżeli jednak w trakcie
      manifestacji zaczną wykrzykiwać hasła związane z ideologią nazistowską, to
      policja powinna natychmiast spacyfikować manifestację, a nie ją ochraniać.

      Nie róbmy z siebie durni. Prawo jazdy nie oznacza przyzwolenia na łamanie
      prawa przez kierowcę, który je otrzymał. Zostawmy związek zezwoleń w spokoju,
      bo donikąd to nie prowadzi.



      • adam.127 Popatrzcie na te tępe,zapasione mordy.... 29.11.09, 18:40
        "srał by człek na taką morde cały tydzien, to i tak by jej całej nie obesrał"
        S.Grzesiuk.
    • pal666 Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 29.11.09, 18:41
      I tak sie dzieje, GW można przecież kupić w każdym kiosku. I poczytać, co mają
      do powiedzenia takie persony, jak Pacewicz, Środa, Dunin, czasami oberszef tej
      jaczejki - Michnik. Pewnie, że lepiej niech piszą i publikuja otwarcie,
      przynajmniej wiadomo co im tam się pod kopułami lęgnie.
    • opinia-pollpressagency Nicpon iii adasio kurcypedra z gw to lewak 29.11.09, 18:55
      Glowne zrodlo bezczelnych atakow na katolikow w Polsce stanowi sciek
      zwany Gw adasia kurcupedr NICPONIA III. Trzeba przypomniec fakt, ze
      okolo 98% populacji w kraju i Polonusow stanowia katolicy. Ta
      wiekszosciowa grupa spoleczna w kraju, ktory jest najbardziej
      tolerancyjny na swiecie byla i jest przedmiotem niezasluzonych
      wscieklych atakow lewakow, dewiantow, resztek podkomunistow, sekt i
      innych zagubionych w moralnosci. Natomiast mlozdiez polska
      Dmowskiego byla glowna sila sprawcza przy Pilsudzkim restytucji
      Polski a w czasie powstania styczniowego stanowila o sile karnych
      batalionow "zulawow smierci", ktore sialy smierc w szeregach
      Moskali. Ataki zulawow smierci mimo, ze straty ich wynosily 80%
      atakujacych powodowaly, ze cale oddzialy carskie razem z oficerami i
      generalami psychicznie wariowaly i nie nadawaly sie dalszej sluzby
      wojskowej.W kazdym razie nie mozna porownac mlodziezy polskiej do
      bezwartosciowych lewakow i innej holoty. BONAWENTURA.
      • mimrat1 opinia-pollpressagency, jesteś jak psie gó.. 29.11.09, 19:34
        zalegające na ulicach naszych miast, trzeba omijać was wielkim łukiem, by nie
        wdepnąć....

        miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6439520,Sprzatanie_psich_kup_to_jak_mycie_zebow.html
        • maruda.r Re: opinia-pollpressagency, jesteś jak psie gó.. 29.11.09, 19:40
          mimrat1 napisał:

          > zalegające na ulicach naszych miast, trzeba omijać was wielkim łukiem, by nie
          > wdepnąć....

          ************************

          Gość jest najwyraźniej psychicznie chory.

      • elsby Re: Nicpon iii adasio kurcypedra z gw to lewak 29.11.09, 19:49
        opinia-pollpressagency napisała:

        > Glowne zrodlo bezczelnych atakow na katolikow w Polsce stanowi sciek
        > zwany Gw adasia kurcupedr NICPONIA III. Trzeba przypomniec fakt, ze
        > okolo 98% populacji w kraju i Polonusow stanowia katolicy. Ta
        > wiekszosciowa grupa spoleczna w kraju, ktory jest najbardziej
        > tolerancyjny na swiecie byla i jest przedmiotem niezasluzonych
        > wscieklych atakow lewakow, dewiantow, resztek podkomunistow, sekt i
        > innych zagubionych w moralnosci. Natomiast mlozdiez polska
        > Dmowskiego byla glowna sila sprawcza przy Pilsudzkim restytucji
        > Polski a w czasie powstania styczniowego stanowila o sile karnych
        > batalionow "zulawow smierci", ktore sialy smierc w szeregach
        > Moskali. Ataki zulawow smierci mimo, ze straty ich wynosily 80%
        > atakujacych powodowaly, ze cale oddzialy carskie razem z oficerami i
        > generalami psychicznie wariowaly i nie nadawaly sie dalszej sluzby
        > wojskowej.W kazdym razie nie mozna porownac mlodziezy polskiej do
        > bezwartosciowych lewakow i innej holoty. BONAWENTURA.
        *************************************************************
        tarzasz się we własnych odchodach,żeby zwrócić na siebie uwagę, a i tak wszyscy mają Cię w dupie............
        • rpq Re: Nicpon iii adasio kurcypedra z gw to lewak 29.11.09, 20:13
          dopoki za katolikow uznawac sie bedzie wszystkich ochrzczonych, a
          chrzest bedzie dobra okazja do wodki i zakaski, doputy w Polsce bedzie
          obowiazywalo 98 procentowe klamstwo. z reszta nie polemizuje, bo za
          duzo sie na tym forum polemizuje z paranoikami, co utwierdza ich tylko
          w przekonaniu, ze ich poglady sa pelnoprawnym stanowiskiem w publicznym
          dialogu. paranoikow trzeba raczej izolowac.
    • geelongman Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 29.11.09, 20:12
      Artykul jest przykry i kompletnie nie rozumiem "co poeta mial na mysli". Ten
      pan sie chyba nudzil i nic mádrzejszego nie przyszlo mu do glowy, wiec sklecil
      to co wlasnie przeczytalismy.
    • cyklon-pl Ekstremisci(?) do rzadu! 29.11.09, 21:15
      Bierzcie przyklad z Izraela - tam prawdziwi ekstremisci tworza rzad,
      a nikt jakos nie chce spychac ich do podziemia, mimo ze prowadza
      odrazajaca i grozna dla calego swiata polityke. O szowinistycznym
      awanturnictwie, rasizmie i parciu do wojen juz nie wspominajac! Moze
      jakis rozsadny artykul na ten temat w GW???
    • tadek-1 Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 29.11.09, 21:23
      Najlepsza metoda, to kompletna likwidacja. Wszystko jedno jak.
    • kabalarz .. jakie młodzieży chowanie! 29.11.09, 22:06
      Jeśli w obronie czegokolwiek, szczególnie prawem zakazanego, staje fanatyczny
      zwolennik tego czegoś, powiedzmy jakiejś idei, jestem skłonny to zrozumieć.
      Kiedy jednak czyni tak człowiek nauki, profesor, filozof i socjolog na
      dodatek, kiedy kwestionuje przez to, a właściwie namawia prawie do łamania
      konstytucji, zrozumieć nijak się nie da. Z uwagą przeczytałem felieton
      profesora Janusza Majcherka, mało tego, w pełni zgadzam się z przedstawionymi
      tam przez niego tezami, tymi o wyrastaniu z młodzieńczych fascynacji, nie
      kwestionuję, że możliwe są nawet bardziej radykalne metamorfozy, ale po
      naukowcu spodziewać należy się więcej, szczególnie rozwagi w ferowaniu tak
      radykalnych opinii. Otóż z uporem godnym prowincjonalnego działacza
      politycznego, używa pan profesor określenia „komunistyczna zbrodnia”, przez co
      należy rozumieć, oczywiście ja tak to odbieram, zbrodnie popełnione w jakimś
      historycznym okresie, bowiem w ideologii komunistycznej, podobnie jak w każdej
      innej, nijak nie dopatruję się zapisu zbrodni, nigdzie nie jest ona wpisana.
      Mało tego, chciałbym dowiedzieć się, w czym to idea komunizmu jest gorsza od
      innych doktryn i dogmatów, z których wszystkie są piękne aż do momentu, w
      którym nie zaczną ich wykoślawiać fanatyczni miłośnicy władzy we własnym
      wykonaniu. Zdaje się, że pan profesor zbyt mocno spłyca zagadnienie, nie
      wiedząc, bądź nie chcąc widzieć różnicy między komunizmem, a stalinizmem, choć
      tego ostatniego pojęcia wszakże używa. Dzisiaj zresztą, kiedy wszyscy jeszcze
      doskonale pamiętamy lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku, kiedy pamiętamy tamte
      20 postulatów Solidarności, ich piękno i walory, mamy okazję na żywo dosłownie
      obserwować różnice między ideą, a sposobem jej realizacji, ich wykoślawianie.
      Panie profesorze, od ponad dwudziestu lat z przerwami, a od czterech lat już
      bez przerwy u władzy są ludzie wyrośli w czasach tamtego zrywu, jego twórcy i
      spadkobiercy, i cały czas trwa wojna, stosuje się bez mała metody czasów
      stalinowskich, inwigilacje, prowokacje, etc. Czy to świadczy, iż jesteśmy oto
      świadkami czasu zbrodni solidarnościowych? Bo przecież zbrodnia to nie tylko
      dosłowne znaczenie, to również te spektakularne aresztowania, podsłuchy,
      łamanie prywatności, ale w końcu i śmierć w sensie dosłownym, choć na
      szczęście są to jeszcze nieliczne tylko przypadki. Ale czy jest ich 10, czy
      tysiąc, to i tak właśnie o tyle za dużo. Wracając jednak do pomysłu, czy też
      sugestii pana profesora, by odpuszczać młodym, bo głupi i kiedyś pewnie się
      zmienią, zmądrzeją, byłbym nawet za tym, gdyby tego nie uogólniać, gdyby nie
      nawoływać do odpuszczania tym, którzy wychodzą na ulicę w czarnych koszulach,
      podkutych butach i głoszą hasła nihilistyczne, nawołują do rozliczeń. Tu
      przypomnę może, iż Art. 13 obowiązującej póki co konstytucji stanowi:
      „Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących
      się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu,
      faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada
      lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu
      zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie
      struktur lub członkostwa”. Wiele by jeszcze tu pisać, bo warto byłoby poruszyć
      również kwestię rozliczeń, wybaczania. Ale cóż to da, kiedy po dwudziestu
      latach nowe elity nadal nie mają pomysłu na pojednanie się, kiedy epatują
      młode pokoleniem wyłącznie walką, nieufnością i coraz większym brakiem kultury.

      • kapitan.kirk Re: .. jakie młodzieży chowanie! 30.11.09, 12:06
        kabalarz napisał:

        > Otóż z uporem godnym prowincjonalnego działacza
        > politycznego, używa pan profesor określenia „komunistyczna zbrodnia”
        > ;, przez co
        > należy rozumieć, oczywiście ja tak to odbieram, zbrodnie popełnione w jakimś
        > historycznym okresie, bowiem w ideologii komunistycznej, podobnie jak w każdej
        > innej, nijak nie dopatruję się zapisu zbrodni, nigdzie nie jest ona wpisana.

        To oczywiście nieprawda. Ideologia komunistyczna od samego swojego
        dziewiętnastowiecznego początku zakładała likwidację dotychczasowych ustrojów i
        ich zwolenników na drodze przemocy.

        > Mało tego, chciałbym dowiedzieć się, w czym to idea komunizmu jest gorsza od
        > innych doktryn i dogmatów, z których wszystkie są piękne aż do momentu, w
        > którym nie zaczną ich wykoślawiać fanatyczni miłośnicy władzy we własnym
        > wykonaniu.

        Jest gorsza w tym, że po wcieleniu w życie spowodowała śmierć najprawdopodobniej
        największej liczby ofiar spośród wszystkich utopijnych ideologii.

        > Zdaje się, że pan profesor zbyt mocno spłyca zagadnienie, nie
        > wiedząc, bądź nie chcąc widzieć różnicy między komunizmem, a stalinizmem, choć
        > tego ostatniego pojęcia wszakże używa.

        Czy istniał kiedykolwiek w jakimkolwiek kraju komunizm, który nie przechodziłby
        etapu ortodoksyjnego stalinizmu lub zgoła w nim nie pozostał?

        > Panie profesorze, od ponad dwudziestu lat z przerwami, a od czterech lat już
        > bez przerwy u władzy są ludzie wyrośli w czasach tamtego zrywu, jego twórcy i
        > spadkobiercy, i cały czas trwa wojna, stosuje się bez mała metody czasów
        > stalinowskich, inwigilacje, prowokacje, etc. Czy to świadczy, iż jesteśmy oto
        > świadkami czasu zbrodni solidarnościowych? Bo przecież zbrodnia to nie tylko
        > dosłowne znaczenie, to również te spektakularne aresztowania, podsłuchy,
        > łamanie prywatności, ale w końcu i śmierć w sensie dosłownym, choć na
        > szczęście są to jeszcze nieliczne tylko przypadki. Ale czy jest ich 10, czy
        > tysiąc, to i tak właśnie o tyle za dużo.

        Porównanie jest bzdurne, i to nie tylko dlatego, że różnica bilansu zbrodni
        komunistycznych i popełnionych w demokracji jest o wiele rzędów wielkości
        większa niż między 1000 a 10. Polega ona na rzeczy absolutnie zasadniczej:
        zbrodnie polityczne w epoce demokracji są ujawniane, żywo dyskutowane publicznie
        i potępiane - tak jak m.in. przez Ciebie na tym forum - a ich sprawcy oficjalnie
        (choć nie zawsze skutecznie) ścigani. Zbrodniarzem komunistycznym zostawało się
        zaś m.in. za powiedzenie na głos, że zbrodnie mają miejsce lub zgoła za odmowę
        ich wychwalania jako przejawu najwyższej dobroci i łaski władcy.

        Pzdr
    • kobylynsky Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 29.11.09, 23:59
      Czy Pan Redaktor Majcherek wrzuca socjalistów do worka o nazwie
      "skrajna prawica"?

      Czy obarcza ich winą za komunistyczne zbrodnie?

      Otóż ja Panu Redaktorowi Majcherkowi chciałbym przypomnieć, że to
      socjaliści min. zakładali Komitet Obrony Robotników i Solidarność.

      Ja bym bardzo chciał Pan Redaktorowi przypomnieć, co zrobili
      staliniści z Polską Partią Socjalistyczną - z Kazimierzem Pużakiem
      czy Antonim Pajdakiem.

      Zresztą długo by wymieniać. Godnym pożałowania jest, jeżeli jeden z głównych redaktorów najbardziej wpływowej polskiej gazety, ma tak płytką wiedzę na temat historii i doktryn politycznych.

      Po drugie to chciałbym się Pana Redaktora zapytać gdzie on widzi te
      tabuny lewackiej młodzieży z Che Guevarami albo sierpami i młotami na
      sztandarach, bo ja w temacie siedzę i ni w ząb przypomnieć sobie
      takiego czegoś od kilkunastu lat nie mogę.

      Po trzecie to Pan Redaktor słusznie zarzuca próby naruszenia
      demokracji skrajościom. Zastanawiające jest tylko to, że sam dokładnie w taki sposób narusza wolność innych przekonań niż własne.
      Toleruje tylko to co sam wyznaje. Czystej wody faszyzm (liberalny)!

      Mamy kochać "liberalną demokrację", Leszka Balcerowicza i czytać
      "dzieła Adama Michnika".

      Otóż ja wolałbym demokrację społeczną, z elementami bezpośredniej. W
      sposób oczywisty negując podporządkowanie demokracji warunkom
      dyktowanym przez wolny rynek, neguję demokrację liberalną. Czy już
      jestem "skrajnym lewakiem"?

      Leszek Balcerowicz to dla mnie przyczyna nieszczęść setek tysięcy
      rodzin w Polsce. O niebo lepszy wydaje mi się od tego człowieka taki
      Ryszard Bugaj, Grzegorz Kolodko czy Tadeusz Kowalik. Czy jestem już
      "skrajnym lewakiem"?

      Na koniec jeszcze jedno. Nie ma równości między faszyzmem/nazizmem, a
      komunizmem. To pierwsze z góry zakładało zagładę milionów ludzi w
      imię oczywistego zła. Ten drugi chciał utopijnego i błędnego
      uwolnienia ludzkości od problemów ją trapiących. Jego celem było
      oczywiste dobro. Oczywiście da się zrozumieć przesłanki bycia
      komunistą, nazistą/faszystą już nie.
      • kapitan.kirk Re: Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 30.11.09, 11:51
        kobylynsky napisał:

        > Po drugie to chciałbym się Pana Redaktora zapytać gdzie on widzi te
        > tabuny lewackiej młodzieży z Che Guevarami albo sierpami i młotami na
        > sztandarach,

        Tam, gdzie tabuny prawackiej młodzieży z portretami Hitlera i swastykami - tj.
        na rzadkich i na ogół nielegalnych demonstracjach radykałów z obu stron.

        > bo ja w temacie siedzę i ni w ząb przypomnieć sobie
        > takiego czegoś od kilkunastu lat nie mogę.

        Ja w temacie nie siedzę, a mimo to jakoś dostrzegam młodzież w modnych
        koszulkach z Che, Leninem czy sierpomłotem pod dumnym napisem CCCP. Jeśli nawet
        istotnie nie są to na ogół "tabuny", to jednak młodzieży z Hitlerami i
        swastykami nie widać w ogóle - bo choć symbolika nazistowska i komunistyczna są
        zakazane na równi, to w praktyce ściga się tylko za tę pierwszą; o tym przecież
        dokładnie jest ten artykuł.

        > Po trzecie to Pan Redaktor słusznie zarzuca próby naruszenia
        > demokracji skrajościom. Zastanawiające jest tylko to, że sam dokładnie w taki s
        > posób narusza wolność innych przekonań niż własne.
        > Toleruje tylko to co sam wyznaje. Czystej wody faszyzm (liberalny)!

        Wskaż mi konkretne miejsce w omawianym artykule, na podstawie którego stawiasz
        autorowi ten zarzut.

        > Otóż ja wolałbym demokrację społeczną, z elementami bezpośredniej. W
        > sposób oczywisty negując podporządkowanie demokracji warunkom
        > dyktowanym przez wolny rynek, neguję demokrację liberalną.

        Hmmm, a można wiedzieć na czym polega owa "demokracja społeczna z elementami
        bezpośredniej" i czym się różni po prostu od demokracji jako takiej? Bo ja mam
        duży dystans do takich przymiotników, pamiętając jeszcze dobrze czasy, w których
        "demokracja ludowa" oznaczała w istocie brak demokracji, "socjalistyczna
        praworządność" oznaczała jawne bezprawie etc.

        > Na koniec jeszcze jedno. Nie ma równości między faszyzmem/nazizmem, a
        > komunizmem.

        To fakt - komunizm ma na sumieniu wielokrotnie więcej ofiar; przede wszystkim co
        prawda ze względu na dłuższy czas trwania i większy obszar objęty urzędowym rajem.

        > To pierwsze z góry zakładało zagładę milionów ludzi w
        > imię oczywistego zła. Ten drugi chciał utopijnego i błędnego
        > uwolnienia ludzkości od problemów ją trapiących. Jego celem było
        > oczywiste dobro.

        Jak każda teza, która zamiast argumentacji posługuje się "oczywistą
        oczywistością", jest to oczywiście wierutna bzdura. Nazizm i komunizm w sferze
        idei różniły się raczej nieznacznie:
        1.) Oba zakładały istnienie swoistych "prawdziwych ludzi", którzy są właściwym
        podmiotem całego życia społecznego (dla nazistów byli to czyści rasowo
        "Aryjczycy", dla komunistów - szeroko pojęta "klasa robotnicza").
        2.) Oba systemy zakładały zarazem istnienie wrogów supremacji owej grupy -
        naziści widzieli w tej roli Żydów i inne ludy "niższe rasowo", komuniści zaś
        kapitalistów, burżuazję etc.
        3.) Oba systemy zgodne były co do tego, że raj na Ziemi zapanuje wówczas, gdy te
        pierwsze grupy zdobędą absolutną supremację, zaś tym drugim odbierze się
        własność i wszelkie prawa, w razie konieczności (czyli zawsze) siłą, do
        eksterminacji włącznie.

        Jedyna różnica w sensie założeń była tu taka, że teoretycznie komunizm pozwalał
        zostać komunistą każdemu niezależnie od pochodzenia, zaś nazistą mógł zostać
        jedynie osobnik z rodziny "czystej rasowo". W praktyce nie występowała jednak
        również i ta różnica - los "burżujów" i ich rodzin, niezależnie od tego co by
        nie zrobili lub czego nie mówili, w państwach komunistycznych niewiele bowiem
        różnił się od losu "podludzi" w III Rzeszy, zaś nawet w najbardziej
        ortodoksyjnym nazizmie niemieckim wiele grup etnicznych (np. Ukraińcy, Czesi czy
        polscy Górale) na przemian uznawanych było za "Aryjczyków" lub "podludzi" w
        zależności od bieżącego zapotrzebowania politycznego.

        > Oczywiście da się zrozumieć przesłanki bycia
        > komunistą, nazistą/faszystą już nie.

        "Oczywiście" powinno się w końcu dorosnąć i przestać uważać picie moczu za
        jedyna alternatywę wobec jedzenia kału - w praktyce bowiem można jedno i drugie
        uznać za równie obrzydliwe.

        Pzdr
    • joanekjoanek Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 30.11.09, 01:20
      Mam nieodparte wrażenie, że tekst powstał "na zamówienie".
      Na zamówienie redakcyjno-dyskusyjno-światopoglądowe.
      "Bo powinien być przecież też inny punkt widzenia".
      "Bo powinna być debata na ten temat, więc niech ona będzie, sklećmy z różnorodnych dyskusji zbitkę wątpliwości i z nią wystąpmy".

      Bo też mam wrażenie, że p. Majcherek ducha własnego tekstu nie podziela i się z nim nie zgadza.
      Argumentacja jest miejscami skonstruowana tak nieporadnie, że w oczy kole i nieufność wzbudza. Czy przypadkiem z czytelnika nie są właśnie robione żarty - bo to do tego stopnia jest mało przekonujące.

      Bo przecież pan profesor dobrze wie, dlaczego neonaziści nie powinni maszerować przez Warszawę 11 listopada.
      Bo nie.
      Kwestia smaku, li tylko i wyłącznie, wystarczy.

      Nie rozumiem, z czym tu polemizować. Nie zawsze warto, nie wszystko jest przedmiotem dyskusji. Tak jak Szlachetni Przedpiścy zaznaczyli - z faszyzmem, z rasizmem, z wyrzucaniem ludzi z Polski, z czystą agresją dyskusji nie ma i na żadne przymykanie oczu też tu nie ma miejsca. Nikt się nie domaga wieszania demonstrantów na latarniach i wtrącania ich do lochów, ale na gruncie istniejącego prawa wystarczyłoby surowo uniemożliwić im pozwalanie sobie na wszystko. Pomyślą, że jeśli wolno im maszerować 11 listopada po Warszawie, to wolno im też skopać czarnego, geja, Żyda i kogo tam sobie jeszcze wymyślą, bo czemu nie. Granicę przekroczyć łatwo.

      Nie przymykajmy oczu.
      • topolowka Czy ja cos przeoczylam??? 30.11.09, 01:31
        Czy moze w Polsce rozwiazano wszystkie skrajne ugrupowania prawicowe, a ich
        czlonkow wsadzono do wiezienia? Czy ktos poszedl siedziec za wznoszenie
        faszystowskich okrzykow, a przynajmniej zaplacil grzywne? czy komus urzadzono
        polityczny proces za faszystowskie przekonania? czy tajna policja morduje
        skinheadow i wygolonych w czarnych koszulach i porzuca ich ciala w podmiejskich
        lasach? Czy ktos konfiskuje ich gazetki i urzadza napady na siedziby ich
        stowarzyszen?

        Nie? To o co chodzi Majcherkowi? Przesli sobie palanty przez Warszawe w asyscie
        policji, powznosili do woli swoje urocze okrzyki, policja spuscila wpier...
        raczej tym, ktorym sie to nie podobalo, a prokuratura, o ile pamietam, umorzyla
        postepowanie w sprawie zamawiania piwa - wiec rozdzieranie szat nad zlym losem
        palantow z ONRu wydaje mi sie nieuzasadnione. Na razie tylko ludzie maja jeszcze
        odwage powiedziec, ze ich faszystowskie poglady sa odrazajace. I to jest cala
        opresja, ktorej doznaja, i tego tez Majcherek zamierza zabronic?
    • jamci44 Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 30.11.09, 09:07
      Taka cierpliwość i wyrozumiałość może być zgubna. Z
      Hitlerem "poczekaliśmy" aż się wykaże...
    • 4dagome1 Nie wyganiajmy ekstremistów do podziemia 02.12.09, 15:48
      ale kto wam panie redaktorze dał takie prawo ustalania co wolno a co nie wolno .Kto wy jestescie .? W Polsce suwerenem jest naród i ON wybiera w drodze wyborów swoich przedstawiciweli .A wy dzienmnikarzyny z komunistyczną przeszłoscia popierające : LUDZI HONORU "' MOŻECIE CO NAJWYŻEJ TO KOMENTOWAĆ ,NIE MACIE PRAWA WYZNACZAC CO WOLNO A CO NIE . Dla mnie odrażający jest faszyzm żydowski który wymordował tysiace Palestynczyków zamknął reszte w obozach .tu jest Polska i Polacy wyznaczają co wolno a co nie wolno .już nasz urzadzaliscie po wojnie wymordowując tysiące patriotów INNYCH ZSYŁAJĄC NA SYBIR .
      • coraisynubekamusinapisszczekac jedyny antyludzki ekstremizm to zydokomunizm 02.12.09, 18:49
        www.rp.pl/artykul/398485_Narod_zydowski_zostal_wymyslony.html




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka