pise 05.08.05, 19:49 Czy ktoś kiedyś próbował?chcemy sie wybrać na krym trasą kombinowaną: do Lwowa a potem do Symferopolu, ale boimy się, ze tam nie uda się kupić biletu.W takim wypadku można liczyć tylko na stopa, ale...czy można? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: sila Re: Stopem na Krym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 11:01 moze byc ciezko albo nawet bardzo ciezko zlapac stopa i wspolczuje stac na tej ukrainskiej patelni bez drzew - lepiej jechac koleja a z biletami nie powinno byc problemow Odpowiedz Link Zgłoś
osmol Re: Stopem na Krym 12.08.05, 13:19 Sezon się kończy i z biletami powinno być łatwiej. W najgorszym przypadku utkniecie na kilka dni we lwowie zanim uda się wam załątwić bielty albo też ktoś kto was wyszuka te bilety Wam załatwi :) Zatem nie kłopoczcie sie o bilety aż tak bardzo i nie ma co sie telepać autostopem bo przecież bilet kolejowy kosztuje całkiem niewiele. Pokręćcie si eprzy kasach z plecakami a na pewno ktoś Was zaczepi i zaoferuje pomoc z biletami jakby nie było ich w kasach. :) zatem powodzenia __________ osmól Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domin Re: Stopem na Krym IP: *.nespo.pl / *.w-net.pl 13.08.05, 11:53 Generalnie na Ukrainie nie istnieje "stop" w naszym rozumieniu. Stop to raczej komunikacja zastępcza dla komuniakcji zbiorowej, za którą powinno się płacić mniej więcej tyle ile kosztuje bilet na tą trasę np. w autokarze. Łapiąc stopa trzeba więc przed wejściem spytać ile to będzie kosztować. Niemniej polecam tą formę, bardzo ciekawa rzecz, poznaje się ludzi, zabytkowe łady, moskwicze, zaporożce itp.:) Generalnie sympatycznie, ale nie powinniście mieć aż tak wielkich problemów z biletami kolejowymi. W najgorszym razie kombinujcie z przesiadkami, koniom płaćcie w ostateczności. Zdzierają szmaciarze czase pięciokrotność biletu. Odpowiedz Link Zgłoś
osmol Re: Stopem na Krym 13.08.05, 12:37 No to może ja miałem farta, bo jak z kobieta jechaliśmy na Krym to przemiła pani załatwiła nam te 4 (w te i z powrotem) bilety za naprawde jakieś grosze. W przeliczeniu chyba wyszło 20zł czy jakoś tak. dało się przrżyć. Faktem jest że owa pani zarobiła na nas w inny sposób, bo zatrzymaliśmy sie u niej na dwa dni kiedy ona kombinowała nam bileciki. Nie płąkaliśmy zbytnio bo Lwów jest wart pobycia tam więcej niż dwa dni. Zatem mimo ze we Lwowie byliśmy już wcześniej to jednak nadal miło było spędzić tam te dwa nieplanowane dni. A co do stopa to przyznam nie wiem o nim za wiele, ale mielismy przyjemność jechac prywatnym transportem z Kamieńca Podolskiego do Chmielnickich. Pan po prostu złapał nas dzień wcześniej na dworcu autobusowym kiedy chcieliśmy kupić bilet w tamtym kierunku. Naprawdę karkołomna jazda Ładą :) ale pan przemiły i na pewno warto tak pointegrowac się z autochtonami. Ja jestem za! __________ osmól Odpowiedz Link Zgłoś