sekwana2005
28.11.09, 07:28
Proszę mnie też dopisać do listy TW a może funkcjonariuszy.
Zaproszony byłem kiedyś na studencką konferencję naukową, na której
był też jakiś socjolog z Akademii Spraw Wewnętrznych. W
dodatku "rzekomo przypadkowo" bez świadków spotkaliśmy się - przy
pisuarach. Może nawet notatkę służbową zrobił, np. że mam średniej
wielkości i "niekoszernego" fiuta.
Na studiach miałem kolegę, który pedagogikę studiował. Podobno potem
podjął pracę w milicji, bodaj w drogówce. Piszę "podobno", bo
zmieniłem uczelnię i od tego czasu go nie widziałem. Ale "porażający
łańcuch poszlak" dowodzi, iż na pewno mnie zwerbował.
Czy tylko przypadkiem jest, że przyłapany na przejściu ulicy przy
czerwonych światłach zamiast mandatu dostałem tylko pouczenie ?
Zresztą kolor świateł jest wielce mówiący - jeden z symboli
zbrodniczego komunizmu.
Panowie z IPN chyba się nudzą - zamiast tropić przypadki konkretych
przestępstw konkretnych osób, przedłużają do absurdu listy
funkcjonariuszy i TW.
Byłoby to śmieszne, ale potem tym ludziom zarzucają "kłamstwa
lustracyjne", łamiąc im kariery i życie, pozbawiając dobego imienia.
Może ten wychowawca z kolonii był studentem - a dziś profesorem?
Może mąż pielęgniarki jest dziś posłem?