123456ag
07.12.09, 07:54
Staro-polscy. G.W. a przecież wiadomo że jest zbliżona do rządzącej PO, czyli
w pewnym stopniu prezentuje poglądy Rządu, od pewnego czasu uparcie powtarza
kassandryczne ostrzeżenia o wzroście kosztów utrzymania przez Państwo
świadczeń emerytalnych. Powodem ma być spadek liczby pracujących w stosunku do
liczby osób pobierających świadczenia.
Dlaczego mnie to drażni? bo TO OZNACZA ŻE BŁĘDNY JEST SYSTEM.
Ludzie z mojego pokolenia czyli pobierający emerytury z ZUS wpłacili przez
okres swojego życia zawodowego do tegoż ZUS-u kwoty wystarczające z
powodzeniem na zapewnienie im spokojnej starości i gdyby wpłacali je do banku
mogliby resztę przekazać wnukom.
A przecież tenże ZUS wypłaca świadczenia przeciętnie połowie tych płacących,
bo reszta nie dożywa wieku emerytalnego.
A przecież ci, którym ZUS wypłaca świadczenia pobierają je przez średnio 5
lat a potem podstawę tenże ZUS zawłaszcza.
A przecież skandaliczny system waloryzacji tych świadczeń, represjonujący
najbiedniejszych, doprowadza ich w ciągu paru lat do nędzy.
A przecież w przez te wszystkie lata III Rzeczpospolitej dochód narodowy
wzrastaL o 4 do 7% rocznie.
Więc NA CO POSZŁY NASZE PIENIĄDZE !
Nowy system "filarów" nie jest niczym innym a tylko zrzuca część
odpowiedzialności z ZUS-u czyli z Państwa na dziwne firmy spekulujące
wpłacanymi kwotami i często nie przekazujące ich na "konta osobiste"
Mnie to przypomina tylko tow. Gierka przekonującego społeczeństwo do kartek:-
"Przecież nie mamy więcej, towarzysze. Co mamy zrobić ?
Więcej wyprodukujemy, więcej podzielimy!"