szcz9 09.12.09, 07:58 Rwanda - tak brzmi nazwa tego kraju zarówno po polsku, francusku (język urzędowy w tym kraju), jak i angielsku. Ruanda to nazwa jaką określano terytorium w czasach, gdy było kolonią Belgii - do 1962 r. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anuszka_ha3.agh.edu.pl Myślą 09.12.09, 10:25 Dopiero bieda każe ludziom myśleć. W społeczeństwach rozpieszczonych dobrobytem wszyscy myślą, że nie ma sensu inwestować w takie rzeczy. Stąd na Zachodzie wciąż używa się w bankowości archaicznych czeków, a u nas już tylko przelewy przez internet. Powinniśmy zrobić to samo co w Rwandzie. Nawet nie mam na myśli darmowych laptopów, ale darmowe podręczniki w wersji elektronicznej. Nie ścigać piractwa, właśnie popierać. Podręczniki można ściągnąć z internetu. Na tym już wyrasta potęga chińskiej i indyjskiej nauki - zobaczcie, co leży na chińskich i indyjskich serwerach: zachodnie podręczniki akademickie. Mimo, że jak najdalej mi do socjalizmu - jedną rzecz rozdawałabym w Polsce za darmo: Szybki internet. Niech nawet szkolnictwo będzie płatne. Ale internet koniecznie powinien być za darmo. W Rwandzie myślą, u nas nie. Odpowiedz Link Zgłoś
karbz Re: Myślą 09.12.09, 23:45 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Dopiero bieda każe ludziom myśleć. W społeczeństwach rozpieszczonych dobrobytem > wszyscy myślą, że nie ma sensu inwestować w takie rzeczy. Bzdura. Przecież to w rozpieszczonych społeczeństwach wymyślono cały ten projekt komputeryzacji biedniejszych krajów. To N. Negroponte przebił się z tym pomysłem, Mary Lou Jepsen wymyśliła to, co najciekawsze w tych laptopach (przede wszystkim wyświetlacz) itd. To że w Urugwaju i Rwandzie rządy zgodziły się na wdrożenia na dużą skalę (bez dogłębnego zbadania, jaka jest rzeczywista skuteczność tych komputerów w edukacji), wcale nie oznacza, że myślą oni lepiej od innych. Zresztą np. w Quebecu w Kanadzie, w jednym okręgu czy obwodzie, było jakieś 5 lat temu podobne wdrożenie. Rozdano wszystkim uczniom laptopy z wi-fi, w sumie ponad 5000 laptopów. Ale ta inwestycja nie przełożyła się na wyniki w nauce, więc program zarzucono. > Powinniśmy zrobić to samo co w Rwandzie. Nawet nie mam na myśli darmowych > laptopów, ale darmowe podręczniki w wersji elektronicznej. Nie ścigać piractwa, > właśnie popierać. Podręczniki można ściągnąć z internetu. Na tym już wyrasta > potęga chińskiej i indyjskiej nauki - zobaczcie, co leży na chińskich i > indyjskich serwerach: zachodnie podręczniki akademickie. Znam paru młodych naukowców z Chin i Indii. Bardzo by się zdziwili, gdyby przeczytali co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
karbz artykuł w The Ekonomist 10.12.09, 01:06 Ten artykuł jest oparty na: www.economist.com/world/middleeast-africa/displaystory.cfm?story_id=15022648 Oryginalny artykuł jest słaby i opiera się głównie na wizjach, jakie roztaczają minister Rwandy i NN z OLPC. Jest trochę nieścisłości. OLPC to raczej non-profit a nie "charity". Jagielski dorzucił kilka rzeczy od siebie: "Za dwa lata każde dziecko w Ruandzie ma mieć komputer" - nie każde, tylko dzieci 9-12, i nie za dwa a za trzy lata. No i nie wiadomo czy tak będzie, na razie to tylko wizje. "Laptopy, wyposażone w mocne baterie" - wręcz przeciwnie. Baterie w XO-1 są bardzo słabe i tanie, bo laptop jest bardzo energooszczędny. "rząd z Kigali zamówił już 100 tys. laptopów po 181 dol. za sztukę. Następne mają być jeszcze tańsze - po zaledwie 75 dol." - te $75 to są plany dopiero na rok 2012. I to mało wiarygodne. Obecne laptopy po $181 miały kosztować $100. Odpowiedz Link Zgłoś
jakas1 Rwanda 09.12.09, 08:20 Właśnie. Rozumiem jeszcze, kiedy dla jakichś blondynek nazwa filmu "Hotel Ruanda" jest ważniejsza, niż prawidłowa nazwa tego kraju, ale żeby Wojciech Jagielski takie bzdury pisał? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofczyz Ruanda chce być informatyczną potęgą 09.12.09, 08:22 Szkoda tylko,że prądu nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Nie moge sie doczekac jaki bedzie wynik tego proje 09.12.09, 08:28 projektu. Nareszcie beda mieli do dyspozycji tanie podreczniki, mozliwosc nauki. mam nadzieje, ze rodzice im nie zabiora komputerow... albo przynajmniej nie wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
uburama Nie moge sie doczekac jaki bedzie wynik tego 09.12.09, 08:57 ... Wynik tego projektu będzie taki że piąty czy szósty geniusz odkryje niezmierzony świat porno i 99% młodzieży przez najbliższe 10 lat będzie zawzięcie kręcić korbkami Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: Nie moge sie doczekac jaki bedzie wynik tego 09.12.09, 10:09 > projektu. Nareszcie beda mieli do dyspozycji tanie podreczniki, mozliwosc nauki > . > mam nadzieje, ze rodzice im nie zabiora komputerow... > albo przynajmniej nie wszystkim. samo IT to tylko infrastruktura, jest jak droga z nikąd do nikąd... potrzebni są ludzie + pomysły żeby to się zamieniło na coś sensownego... np. google to dziesiątki tysięcy PCtów z linuksem + python, każdy to może mieć (prawie) za darmo, i co z tego.... wartość tworzą ludzie a nie technologia Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Od komputera do informatyki jeszcze daleko. 09.12.09, 09:01 W Polsce większość komputerów jest używana do: - gier - internetowych pyskówek - ściągania czego się da, głównie dla rozrywki Zaś w firmach komputerów używa się głównie do księgowości i korespondencji z urzędami. Pawlak też się bawił komputerami od kilkunastu lat. I co? Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Ściąganie czego się da... 09.12.09, 10:29 > - ściągania czego się da, głównie dla rozrywki Kochany, nie wydaje ci sie, że dzięki temu miliony ludzi mogą uczestniczyć w kulturze światowej? Kogo stać na chodzenie do kina w dzisiejszych czasach? Ponadto, wielu ludzi ściąga nie dzieła kultury, lecz nauki. Praktycznie wszyscy moi znajomi młodzi naukowcy piracą zachodnie podręczniki akademickie. Gdyby je wszystkie kupować, polskie instytuty poszłyby z torbami. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ściąganie czego się da... 09.12.09, 10:34 Zresztą, co tu dużo gadać: Będąc na postdocu w UK, mój kolega nauczył się od brytyjskich młodych naukowców, że z rapidshare można ściągać najnowsze artykuły naukowe, jeżeli instytut akurat nie ma wykupionej subskrypcji na dane czasopismo. Rola piractwa w służbie nauki jest głęboko niedoceniana. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ściąganie czego się da... 09.12.09, 10:44 Hm, coś poprzedni post się nie pojawił... Chciałam napisać: Zresztą co tu dużo gadać. Mój kolega na postdoku w UK nauczył się od brytyjskich młodych naukowców, że jeśli instytut nie ma wykupionej subskrypcji na dane czasopismo naukowe, to najnowsze artykuły naukowe można piracić. Gdzieś na świecie anonimowi ludzie, którzy mają dostęp do artykułu, wrzucają kopie na znane serwisy z których można ściągać pliki. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ściąganie czego się da... 09.12.09, 10:45 Rola piractwa w rozwoju nauki jest więc głęboko niedoceniana. Odpowiedz Link Zgłoś
flyhalf Re: Ściąganie czego się da... 09.12.09, 10:58 > Rola piractwa w rozwoju nauki jest więc głęboko niedoceniana. może na AGH jest inaczej ale nauka = otwartość i jawność. patenty, licencje i tajemnice handlowe to biznes nie nauka... Odpowiedz Link Zgłoś
karbz Re: Ściąganie czego się da... 09.12.09, 22:54 flyhalf napisał: > > > Rola piractwa w rozwoju nauki jest więc głęboko niedoceniana. > > może na AGH jest inaczej ale > nauka = otwartość i jawność. Nie bardzo. Naukowcy też strzegą swoich tajemnic. A co do publikacji, to prawie wszystkie dobre czasopisma naukowe są płatne, i poprzez te czasopisma ogłaszana jest większość odkryć i wyników badań. Na zachodzie, zresztą w Polsce też, uniwersytety subskrybują więcej lub mniej wydawnictw. Jeżeli instytucja nie ma subskrybcji, to prawie zawsze wystarczy email do autora, i w ten sposób można legalnie i za darmo dostać prawie dowolny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
flyhalf Re: Ściąganie czego się da... 09.12.09, 10:45 > Kochany, nie wydaje ci sie, że dzięki temu miliony ludzi > mogą uczestniczyć mogą ale nie muszą, sama technologia daje tylko możliwość > Praktycznie wszyscy > moi znajomi młodzi naukowcy piracą zachodnie podręczniki akademickie. Gdyby je > wszystkie kupować, polskie instytuty poszłyby z torbami. nie jest to prawdą... jest zalew śmieciowych książek związany z łatwością ich produkcji w połączeniu z faktem że większość wydawnictw tzw. naukowych to firmy `for profit' Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Obawiam sie, ze Pawlak bawi sie glownie nie komput 15.02.10, 22:42 erami, ale czyms innym. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
man0wce Ruanda chce być informatyczną potęgą 09.12.09, 09:10 Rwanda nie jest ani najbardziej, ani najgęściej zaludnionym państwem Afryki. Najbardziej zaludniona jest Nigeria, najgęściej natomiast Mauritius. Wypadałoby znać historię (czy rok 1994 coś mówi?) zanim zacznie się pisać takie artykuły. Autor ewidentnie nie ma o Afryce pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
rybitwa_czarna Re: Ruanda chce być informatyczną potęgą 09.12.09, 09:40 Nie tylko nie ma pojęcia o Afryce, ale ośmiela się pisać o kraju, którego nazwy nie zna. I nikt tego nie poprawi? Odpowiedz Link Zgłoś
karbz Re: Ruanda chce być informatyczną potęgą 10.12.09, 00:40 man0wce napisała: > Rwanda nie jest ani najbardziej, ani najgęściej zaludnionym państwem Afryki. > Najbardziej zaludniona jest Nigeria, najgęściej natomiast Mauritius. Czepiasz się. "Najbardziej zaludniona" to rzeczywiście nie najlepsze sformułowanie, ale nie licząc małych wysepek jak Mauritus, Rwanda jest najgęściej zaludniona w Afryce. > Wypadałoby znać historię (czy rok 1994 coś mówi?) zanim zacznie się pisać > takie artykuły. Mówi, i co? W 1994 było minimum demograficzne z wiadomych przyczyn, wg szacunków koło 6mln, ale teraz jest koniec 2009 roku i ludność Rwandy jest szacowana na 10mln. I szybko rośnie. > Autor ewidentnie nie ma o Afryce pojęcia. jakby to ująć, hmm, zbyt radykalnie formułujesz to, co sobie wymyślisz Odpowiedz Link Zgłoś
man0wce Re: Ruanda chce być informatyczną potęgą 15.02.10, 22:36 karbz napisał: > Czepiasz się. "Najbardziej zaludniona" to rzeczywiście nie najlepsze > sformułowanie, ale nie licząc małych wysepek jak Mauritus, Rwanda jest > najgęściej zaludniona w Afryce. a nie rozumiem dlaczego mamy pomijać Mauritius, skoro ewidentnie jest w Afryce? to tak, jakbyś wyłączał jakieś województwo z Polski w danych statystycznych, bo Twoim zdaniem się nie liczy. > jakby to ująć, hmm, zbyt radykalnie formułujesz to, co sobie wymyślisz tamto "oskarżenie" było, faktycznie, zbyt wyolbrzymione, ale dużo więcej wymagam od człowieka, który Afryką zajmuje się niejako zawodowo i pisze na jej temat książki (!). Odpowiedz Link Zgłoś
kpix oby... oby... 09.12.09, 09:15 wszystko, co zajmie Rwandyjczykom glowe i odciagnie ich od rozpamietywania tego straszliwego horroru sprzed 15 lat jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
karbz Re: oby... oby... 09.12.09, 23:10 > wszystko, co zajmie Rwandyjczykom glowe i odciagnie ich od rozpamietywania > tego straszliwego horroru sprzed 15 lat jest dobre. Podejście do historii w Rwandzie jest dość szczególne. Jak pisał Dariusz Rosiak w rzepie, www.rp.pl/artykul/312790.html , od 1994r w rwandyjskich szkołach nie uczy się historii. Tak w ogóle to w porównaniu do artykułów, które Wojciech Jagielski pisał o Afganistanie, ten artykuł jest strasznie płytki. Odpowiedz Link Zgłoś
bq Ruanda chce być informatyczną potęgą 09.12.09, 09:54 Moim skromnym zdaniem - jeśli eksperyment się powiedzie - to za kilka lat określenie "nigeryjski przekręt" zniknie w mroku dziejów i narodzi się nowe... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mondokane Re: Ruanda chce być informatyczną potęgą 09.12.09, 10:11 Nasze MSZ nie wspiera Rwandy - moze by cos zrobilo z tym, np. jakies programy edukacyjne dla Rwandyjczykow, fundowane studia? Ten kraj zasluguje na pomoc jak malo ktory. Odpowiedz Link Zgłoś
p7luki Ruanda chce być informatyczną potęgą 09.12.09, 10:16 Rada Języka Polskiego przyjęła swego czasu jedyną poprawną formę nazewnictwa rzeczonego afrykańskiego kraju to RWANDA. Szanowny Panie Redkaktorze - taka ignorancja nie przystoi takiej dziennikarskiej personie! Liczę, że Pan to zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Ruanda chce być informatyczną potęgą 09.12.09, 10:25 Specjalne laptopy - przetargi wymyślone przez polityków/konkretne firmy, które same sobie tworzą zamówienia xD Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Chcieć to móc? 09.12.09, 10:52 Chęci są, ale droga od masowego mordowania wszystkich przez wszystkich do masowej informatyzacji nie jest taka króciutka. Jest jeszcze kultura techniczna, której trzeba się nauczyć, zanim zacznie się przygodę z komputeryzacją. Ta nauka polega na obcowaniu od niemowlęctwa z ludźmi, którzy zegarkami nie wbijają gwoździ. Coś mi się zdaje, że 90% laptopów przestanie działać, zanim dzieci zapoznają się z ich klawiaturą. Potem skończą się pieniądze sponsorów. Odpowiedz Link Zgłoś
karbz Re: Chcieć to móc? 09.12.09, 23:17 jwojnar napisał: > zegarkami nie wbijają gwoździ. Coś mi się zdaje, że 90% laptopów przestanie > działać, zanim dzieci zapoznają się z ich klawiaturą. Potem skończą się > pieniądze sponsorów. Źle Ci się zdaje. Odpowiedz Link Zgłoś
p1rat rwanda vs. polska 09.12.09, 11:37 tam będą rozdawać komputery u nas wprowadzą obowiązkową religię :D postęp kontra średniowiecze Odpowiedz Link Zgłoś
flyhalf Re: rwanda vs. polska 09.12.09, 11:45 > postęp kontra średniowiecze rozdawanie komputerów to postęp? postęp czego? Odpowiedz Link Zgłoś
obcy444 GW klamie 09.12.09, 11:52 Jest to tekst bardzo podly. Mowa jest tam o wojnach etnicznych - a nie o jednym z najpotworniejszych ludobojstw. Praktycznie caly lud - Hutu - mordowal Tutsi. Polecam np "Strategie antylop". Ten rzad jest debilny od poczatku. Ludobojcow powinien wytluc, a zmuszac do "pzrebaczenia". A gdy chodzi o komputery, polecam stary kawal o chronometrze, wloscianinie i nawozie naturalnym: "Gowno chlopu - nie zegarek". Odpowiedz Link Zgłoś
karbz Re: GW klamie 09.12.09, 23:16 obcy444 napisał: > Jest to tekst bardzo podly. > Mowa jest tam o wojnach etnicznych - a nie o jednym z > najpotworniejszych ludobojstw. Praktycznie caly lud - Hutu - > mordowal Tutsi. Polecam np "Strategie antylop". > Ten rzad jest debilny od poczatku. Ludobojcow powinien wytluc, a > zmuszac do "pzrebaczenia". Tzn. uważasz, że rząd powinien wytłuc "praktycznie cały lud" Hutu, czyli 84% obywateli? > A gdy chodzi o komputery, polecam stary kawal o chronometrze, > wloscianinie i nawozie naturalnym: "Gowno chlopu - nie zegarek". Czym dowodzisz, że mama niepotrzebnie kupowała ci zegarek i komputer. Odpowiedz Link Zgłoś
pregierz Ruanda chce być informatyczną potęgą 09.12.09, 11:56 Acha juz widze ta akcje dobroczynną, znaleźli sobie rynek taniej utylizacji złomu. Odpowiedz Link Zgłoś
karbz Re: Ruanda chce być informatyczną potęgą 10.12.09, 00:44 pregierz napisała: > Acha juz widze ta akcje dobroczynną, znaleźli sobie rynek taniej > utylizacji złomu. Ja wiem, że piszesz tylko po to, żeby zaistnieć, ale i tak odpowiem. To są nowe komputery, pod pewnymi względami (energooszczędność, wytrzymałość, ekran działający w dwóch trybach) wyprzedające laptopy, które można kupić za parę tysięcy w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.anna.majewska Zadziwia mnie trwałość plemienia Tutsi. 09.12.09, 12:15 W 1994 wymordowano ich najmniej pół miliona, a może i milion, w poprzednich masakrach też ginęli tysiącami. A jednak wciąż się trzymają i mają władzę. Odpowiedz Link Zgłoś
zat4ra Szkoda ze nie moze tego przeczytac Major Stec 09.12.09, 16:08 www.independent.co.uk/news/obituaries/major-stefan-stec-509899.html Odpowiedz Link Zgłoś
rothschild HD można rozmagnesować, dane skasować, zhakować 09.12.09, 18:23 Ja bym tym dzieciom kupił książki i kazał dokonywać samodzielnych równań matematycznych - wtedy zostaną na prawdę światłymi ludźmi. Poleganie na komputerach - Matrix łamane przez Skynet. Odpowiedz Link Zgłoś
petros_polonos Tu nie chodzi o laptopy! 25.01.11, 04:39 Zwracam Państwa uwagę na fakt, że w projekcie OLPC laptopy są najmniej ważne. To jest projekt EDUKACYJNY, nie INFORMATYCZNY. Żeby nie dublować treści - napisałem na ten temat długi post na forum.gazeta.pl/forum/w,33,121328755,121328755,Tu_nie_chodzi_o_laptopy_.html Odpowiedz Link Zgłoś
petros_polonos Z ostatniej chwili 25.01.11, 04:48 Ludność Rwandy: 11 milionów z hakiem. Ludnośc w wieku 0-14 lat: 43% Ilość laptopów dostarczonych przez OLPC: 110 000 Info o postepach: laptop.org/map/rwanda Odpowiedz Link Zgłoś