Dodaj do ulubionych

Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR....

09.12.09, 13:49
Pinokio.
Obserwuj wątek
    • lethal_devotion Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR.... 09.12.09, 13:54
      Jaruzelski nie musi się bronić. On sprostowuje oszczerstwa szerzone
      przez IPN-owych 'historyków politycznych'.
      • bercik38 Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 14:00
        Kurcze, odpowiednie służby nie potrafią znaleźć dokumentów a tu nagle jak królik
        z kapelusza wyskakuje reżyser z papierkiem. Może to papierek toaletowy. Im
        dłużej będzie istniała zbrodnicza instytucja zwana IPN tym więcej kwiatków się
        wyprodukuje, dzisiaj na jednych jutro na innych, kwestia kto będzie niewygodny i
        komu należy świnię podłożyć.
        • onlyjkm Artykuł Dudka i notatkę... 09.12.09, 14:20
          ...można przeczytać tutaj
          • kaczynksi To ewidentna brednia całkowicie nielogiczna. 09.12.09, 14:46
            • onlyjkm Re: To ewidentna brednia całkowicie nielogiczna. 09.12.09, 15:08
              hmm... a może jakieś bardziej konkretne zarzuty?
              • kaczynksi Re: To ewidentna brednia całkowicie nielogiczna. 09.12.09, 15:19
                W przeddzień wielkiej operacji koordynowanej z Rosjanami oczywiście (na to są
                dowody) mającej na celu właśnie UNIKNIĘCIE SOWIECKIEJ INTERWENCJI nagle wstaje
                Jaruzelski, jakby z Księżyca spadł i w niczym nie brał udziału i żąda
                interwencji wojsk sowieckich...Jest tu jakaś logika? Co by mu dała ta
                interwencja? Zsyłkę na Sybir czy od razu wypadnięcie przez okno?
                • jendrek121 Re: To ewidentna brednia całkowicie nielogiczna. 09.12.09, 16:54
                  skoro to było koordynowane z Rosjanami to odpowiednie działania były już
                  wcześniej. Jaruzel to typowy trep - nawet jak robi głupio to robi bo kocha
                  zamordyzm. Jaruzel niczego się nie bał. Ostatecznie do wojska wcielić można
                  każdego a stan wojenny umożliwia przyspieszone wsadzanie do pierdla bez
                  ceregieli na jakie paradoksalnie ostatnio narzeka Korwin-Mikke:
                  www.dziennikpolski24.pl/pl/po-godzinach/felietony/janusz-korwin-mikke-w-prostym-zwierciadle/982526-sprawiedliwosc-nierychliwa.html
                  • mirmat1 Zyciorys Jaruzela to historia zdrady 09.12.09, 17:52
                    jendrek121 napisał:

                    > skoro to było koordynowane z Rosjanami to odpowiednie działania były już
                    wcześniej. Jaruzel to typowy trep - nawet jak robi głupio to robi bo kocha
                    zamordyzm. Jaruzel niczego się nie bał.
                    M: Wojciech Jaruzelski, tak naprawdę sowiecki generał w polskim mundurze,
                    renegat i zaprzaniec. Zatwardziały komunista, zaufany NKWD, KGB, GRU, zawsze w
                    zdyscyplinowany sposób wykonujący rozkazy skierowane przeciwko własnemu narodowi.
                    Już w 1945r Wojciech Jaruzelski vel agent NKWD „Wolski” zajął się likwidacją
                    polskiego antykomunistycznego podziemia w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego i
                    Częstochowy.
                    W 1968 r. aktywnie uczestniczył w antysemickich czystkach w LWP i mimo to nigdy
                    nie został potępiony przez tak wrażliwe na tą kwestię środowisko Adama Michnika.
                    Z nadania Moskwy, stanął na czele “Ludowego Wojska” właśnie w 1968 roku by
                    poprowadzic branke Polskiej młodzierzy na Czechosłowacje.
                    W 1970 roku wojsko, którym dowodził Wojciech Jaruzelski jako szef MON nie
                    zawahało się strzelać do polskich robotników na wybrzeżu.
                    W grudniu 1981 roku nastąpiło „ukoronowanie” kilkudziesięcioletniej kariery
                    zdrajcy narodu. To wtedy spacyfikował wielomilionowy i spontaniczny
                    niepodległościowy zryw Polaków mordujac przy tym opierajacych sie robotnikow.
                    W 1984 roku za wiernopoddaństwo i ujarzmianie własnego narodu jako jedyny w
                    historii polski komunista otrzymał niezwykle reglamentowany platynowo-złoty
                    Order Lenina, najwyższe odznaczenie ZSRR.
                    W maju 2005 Jaruzelski odebrał z rąk Putina Medal 60-lecia Zwycięstwa Stalina,
                    upamietniający okupacje sowiecką nad Wschodnia Europą.
                    • kaczynksi Jako głupi choj mieszasz podstawowe sprawy. 09.12.09, 18:31
            • kaczynksi Jakie dowody IPN-owska latryna ma na prawdziwość 09.12.09, 15:14
              tej notatki. Przecież od tego trzeba by zacząć, dudkowy czubku. Jeśli to by była
              prawda, to jest to zdrada i sąd, ale jeśli to potwarz, to IPN-owską latrynę
              należałoby natychmiast zasypać.
              • mirmat1 Ciekawe jak pacholki Tuska kochaja Jaruzela 09.12.09, 18:07
                Wypelniajac instrukcje Schetyny dla trolli: (…kilka razy dziennie odwiedzic
                portal i dodac do kilku topowych artykołow swoj komentarz…nie wdawanie sie w
                dyskusje…efekt bedzie naprawde zauwazalny….Prosze jednak w tym informowaniu o
                nalezyta dyskrecje:
                www.dziennik.pl/polityka/article213016/Tajna_instrukcja_PO_Przejac_internet_.html?service=print)
                "kaczynksi" napluł:

                > Jakie dowody IPN-owska latryna ma na prawdziwosc tej notatki. Przecież od tego
                trzeba by zacząć, dudkowy czubku. Jeśli to by była
                > prawda, to jest to zdrada i sąd, ale jeśli to potwarz, to IPN-owską latrynę
                należałoby natychmiast zasypać.
                M: zabawne jak POstKomuchy sie wija i pluja kiedy oczywistosc dochodzi do kazdej
                myslacej glowy. A najzabawniejsze jest to, ze wlasnie wielbiciele Tuska pierwsi
                podnosza wrzask kiedy pokazuje sie prawde o superzdrajcy Jaruzelu.
                • kaczynksi Jesteś głupim chojem o ile pamiętam. 09.12.09, 18:29
                • azx JPII zapraszał prywatnie Jaruzelskiego i nazywał 09.12.09, 19:01
                  go "prawdziwym patriotą".Zapraszał też Wałęsę. Ale Kaczyńskich prywatnie
                  (tudzież oficjalnie) nigdy...
                  • meerkat1 Jaruzelow. 09.12.09, 19:30
                    Oj nieładnie.

                    Przez lata Jaruzelow Kulikowowi d...lizał, a tera zaprzecza, ze go o
                    interwencję zbrojną w Polsce prosił?

                    A notatka Susłowa, zdaniem bywszego oficjora sowieckiej Radwiedki
                    także sfałszowana? :-)))
                    • mirmat1 Ze Jaruzel nie podzielil losu Caucescu - tragedia 10.12.09, 05:13
                      ...Polski
                      meerkat1 napisał:

                      > Oj nieładnie.
                      > > Przez lata Jaruzelow Kulikowowi d...lizał, a tera zaprzecza, ze go o
                      interwencję zbrojną w Polsce prosił?
                      >
                      > A notatka Susłowa, zdaniem bywszego oficjora sowieckiej Radwiedki
                      > także sfałszowana? :-)))
                      M: Jaruzel powiedzial kiedys, ze jezeli Pulkownik Kuklinski jest bohaterem to on
                      jest zdrajca. To jedyna mysl z ktora sie calkowicie zgadzam.
                      Tragedia Polski jest fakt, ze takie kanalie nie skonczyly jak Caucescu.
                      Oczywiscie porownanie zdrajcy jak Jaruzelski do Caucescu ubliza dyktatorowi Rumunii.
                      • meerkat1 Re: Ze Jaruzel nie podzielil losu Caucescu - trag 10.12.09, 08:37
                        Zdaniem Michnika "Jaruzelski to wielki polski patriota".

                        Per analogiam mógłby twierdzic, ze kanclerz Adolf H. był wielkim
                        niemieckim patriotą.

                        W końcu też swoj kraj od anarchii i krachu gospodarczego uratował.

                        Podobnie jak Mussolini swój. :-)
                        • meerkat1 Szkalowanie Jaruzelowa 10.12.09, 09:02
                          Według Dżugaszwilego obraźliwe dla jego dziadka jest stwierdzenie,
                          że był on "krwiożerczym ludojadem". Nie zgadza się on też z oceną,
                          że Stalin i jego czekiści "są złączeni wielką krwią, ciężkimi
                          zbrodniami, przede wszystkim wobec własnego narodu".

                          Dżugaszwili protestuje ponadto przeciwko konstatacji, że "Stalin i
                          członkowie Politbiura WKP(b), którzy podjęli obowiązkową do
                          wykonania decyzję o rozstrzelaniu Polaków, uniknęli moralnej
                          odpowiedzialności za tę ciężką zbrodnię". [GW]



                          Jak widac, nie tylko Jaruzelskiego szkalują.


                          Wielkiego Nauczyciela również.
                      • doktor104 mirmat1, ciebie też można porównać do Homo Sapiens 10.12.09, 17:22
                        mirmat1 napisał:

                        > ...Polski
                        > meerkat1 napisał:
                        >
                        > > Oj nieładnie.
                        > > > Przez lata Jaruzelow Kulikowowi d...lizał, a tera zaprzecza, ze go
                        > o
                        > interwencję zbrojną w Polsce prosił?
                        > >
                        > > A notatka Susłowa, zdaniem bywszego oficjora sowieckiej Radwiedki
                        > > także sfałszowana? :-)))
                        > M: Jaruzel powiedzial kiedys, ze jezeli Pulkownik Kuklinski jest bohaterem to o
                        > n
                        > jest zdrajca. To jedyna mysl z ktora sie calkowicie zgadzam.
                        > Tragedia Polski jest fakt, ze takie kanalie nie skonczyly jak Caucescu.
                        > Oczywiscie porownanie zdrajcy jak Jaruzelski do Caucescu ubliza dyktatorowi Rum
                        > unii.

                        a porównanie ciebie do homo sapiens niewątpliwie ubliża homo s.
          • maaac Chciałeś powiedzieć plagiat swojego artykułu 09.12.09, 14:46
            z Wprost z zeszłego roku?
            www.wprost.pl/ar/146648/Uklad-Jaruzelskiego/?O=146648&pg=0
            Ciekawe, że prawie nikt tego nie zauważa, że
            A. To żadna nowość, pisał o tym i cytował dokładnie te same
            fragmenty już w zeszłym roku.
            B. Tekst Dudka zarówno z Rzepy jak i IPNowski jest w sporych
            fragmentach identyczny z tekstem z przed roku we Wprost. Powinien
            raczej podać, że to przedruk, tak to wygląda na autoplagiat.
            • zdzicho_waciak Re: Chciałeś powiedzieć plagiat swojego artykułu 09.12.09, 15:03
              To żądna tajemnica - pisze o tym sam Dudek:

              antoni.dudek.salon24.pl/143157,historyk-i-media
              • maaac Pisze o tym dziś. 09.12.09, 15:50
                Ja napisałem o tym już wczoraj. Zresztą to nie ja znalazłem, że
                to "odgrzewane kotlety" tylko ktoś inny. Autoplagiatu nie zauwazył
                nikt.

                Dudek nigdzie się ani nie zająknie, że nie tylko te fragmenty rozmów
                ale i jego artykuł z Rzepy jest kopią artykułu z Wprost. Niektóre
                akapity (nie bawiłem się w kontrolę wszystkiego) są słowo w słowo
                identyczne.
                Uczciwość nakazywała by w Rzepie to zaznaczyć - tekst jest podpisany
                jego nazwiskiem - to nie jakiś skrót dokonany przez dziennikarza, na
                podstawie notki IPNu... w której TEŻ występują dokładnie te same
                zdania.
                Słuchałem go dziś w Trójce... też mówił dużo o Jaruzelskim a ani
                słowa o tych watpliwościach. Widac tak bardzo mu to nie przeszkadza.
                • jendrek121 Re: Pisze o tym dziś. 09.12.09, 16:41
                  maaac napisał:

                  > Dudek nigdzie się ani nie zająknie, że nie tylko te fragmenty rozmów
                  > ale i jego artykuł z Rzepy jest kopią artykułu z Wprost. Niektóre
                  > akapity (nie bawiłem się w kontrolę wszystkiego) są słowo w słowo
                  > identyczne.
                  > Uczciwość nakazywała by w Rzepie to zaznaczyć - tekst jest podpisany
                  > jego nazwiskiem - to nie jakiś skrót dokonany przez dziennikarza, na
                  > podstawie notki IPNu... w której TEŻ występują dokładnie te same
                  > zdania.
                  > Słuchałem go dziś w Trójce... też mówił dużo o Jaruzelskim a ani
                  > słowa o tych watpliwościach. Widac tak bardzo mu to nie przeszkadza.

                  Co to za bełkot: "Autoplagiat"?
                  Dudek wyjaśniał dziennikarzom że już o tym pisał ale:
                  "Przez pierwszych kilka godzin starałem się wyjaśniać kolejnym dzwoniącym do
                  mnie dziennikarzom, że najważniejsze fragmenty notatki Anoszkina ukazały się w
                  ostatnim numerze „Wprost” z 2008 r., ale gdy dwóch z nich powiedziało mi, że to
                  i tak ma być dzisiaj (czyli 8 grudnia) news, w końcu skapitulowałem. Cóż, wszak
                  sam chciałem, aby informacja o pełnej edycji tego ważnego dokumentu dotarła do
                  zainteresowanych. Sądząc po liczbie portali na których można dziś przeczytać ten
                  tekst (z moim wstępem na www.ipn.gov.pl) cel został osiągnięty. "
                  cyt. za: antoni.dudek.salon24.pl/143157,historyk-i-media
                  • maaac Re: Pisze o tym dziś. 09.12.09, 16:59
                    > Co to za bełkot: "Autoplagiat"?
                    pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat#Autoplagiat
                    www.sjp.pl/co/autoplagiat
                    Widzę, że nie znasz tego pojęcia.

                    > Dudek wyjaśniał dziennikarzom że już o tym pisał ale:
                    Dudek wyjaśniał że o "to" czyli same fragmenty notatki Anoszkina
                    juz były opublikowane. Nigdzie nie pisze, o tym, że tymże notatkom
                    towarzyszył jego prawie(?) identyczny tekst do opublikowanego w
                    Rzepie. Tak samo w Rzepie (przynajmniej w wydaniu internetowym) brak
                    informacji, że nie tylko notatka jest słowow w słowow identyczna z
                    tym co już opublikowano (co faktycznie nie jest potrzebne,
                    wystarczyło napisać, że już była opublikowana), ale że i
                    towarzyszący mu WŁASNY tekst autorstwa Dudka jest kopia artykułu
                    sprzed roku. Kopią w większości stworzaną metodą kopiuj i wklej.

                    To nie jest przstępstwo w tym przypadku. No może na linii
                    rozrachunków za "wierszówkę" pomieszy Dudkiem i Rzepa oraz Dudkiem i
                    Wprost (dwa razy "sprzedał ten sam towar). Jest to jednak powód do
                    wstydu. Albo podaje się, gdzie pierwszy raz ten tekst był
                    opublikowany, albo się go przeredagowuje.

                    Ot taki sobie kolejny sygnał na temat wiarygodności Dudka jako
                    uczonego.

          • spermaszatana Re: Artykuł Dudka i notatkę... 09.12.09, 14:52
            Sytuacja przypomina znany dowcip z tych czasow:
            >>>
            Czy to prawda, ze na placu Czerwonym w Moskwie rozdaja samochody??
            Prawda, ale nie do konca. Nie na placu czerownym, a na placu bohaterow ZSRR, nie w Moskwie, ale w Leningradzie, nie samochody tylko rower, i nie rozdaja tylko krada.
            <<<

            To juz kolejny dokument potwierdzajacy teze, ze scanriusz pt. "wprowadzilem stan wojenny, bo inaczej wkroczyliby Rosjanie" to bujda na resorach. Jest wrecz przeciwnie, bo wynika z tych dokumentow, ze Jaruzelski prosil o wkroczenie wojsk ZSRR, gdyby w czasie stanu wojennego ludzi byli zbyt niepokorni.
            • bruno_ja Re: Artykuł Dudka i notatkę... 09.12.09, 15:07
              > To juz kolejny dokument potwierdzajacy teze, ze scanriusz pt. "wprowadzilem sta
              > n wojenny, bo inaczej wkroczyliby Rosjanie" to bujda na resorach.

              A przeczytałeś ten dokument? Jest tam mowa o "Tarczy-81" twoim zdaniem chodzi o zawody w strzelaniu do rzutek?

              Tu jest inna interpretacja brulionu Anoszkina: www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=14579 Przy okazji spójrz kiedy ten tekst się ukazał i jaką "rewelacją" są "ujawnione" przez IPN dokumenty.
              • onamysz Re: Artykuł Dudka i notatkę... 09.12.09, 16:36
                To co IPN przedstawia to nie żaden dokument, tylko papierek
                sporządzony na własne ptrzeby,a to dzięki takim przywódcom jak
                Jaruzelski mamy dziś wolną Polskę
                • zigzaur Re: Artykuł Dudka i notatkę... 09.12.09, 17:45
                  Wolną Polskę mamy POMIMO takich gnid jak Jaruzelski.
            • bruno_ja Re: Artykuł Dudka i notatkę... 09.12.09, 15:10
              > To juz kolejny dokument potwierdzajacy teze, ze scanriusz pt. "wprowadzilem sta
              > n wojenny, bo inaczej wkroczyliby Rosjanie" to bujda na resorach.

              A przeczytałeś ten dokument? Jest tam mowa o "Tarczy-81" twoim zdaniem chodzi o zawody w strzelaniu do rzutek?

              Tu jest inna interpretacja brulionu Anoszkina: www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=14579 Przy okazji spójrz kiedy ten tekst się ukazał i jaką "rewelacją" są "ujawnione" przez IPN dokumenty.
          • brodeek Za 100 lat... 09.12.09, 14:59
            kiedy wymrze już całe pokolenie beneficjentów PRL-u (tak licznie obecnych na tym
            forum) oraz ich potomków, każdy myślący Polak słowa dobrego nie powie nie tylko
            na temat Jaruzelskiego i stanu wojennego, ale w ogólności całego PRL-u.

            Dobrym przykładem jest Konfederacja Targowicka. Jak wiadomo 200 lat temu
            popierana była przez przytłaczającą część polskiej szlachty! Znajdźcie mi
            chodziarz jednego (słownie: jednego) współczesnego historyka, który nie uważa
            tamtych wydarzeń za zdradę interesów Rzeczpospolitej! A wystarczyło, że minęło
            200 lat..

            Oczywistym wydaje się więc fakt, że faktyczny namiestnik obcego mocarstwa na
            ziemiach Polskich, wierny strażnik i gwarant interesów tego mocarstwa (dodajmy,
            że mocarstwa wrogiego), oddany sługa ZSRR - gen. Jaruzelski Wojciech po kilkuset
            latach sczeźnie na śmietniku historii niczym Stanisław Szczęsny Potocki,
            Franciszek Ksawery Branicki czy Seweryn Rzewuski. I to niezależnie od ujadania
            obecnych na forum "współczesnych targowiczan":) Tym optymistycznym akcentem kończę.

            ___
            Drodzy Młodzi Demokraci,
            Sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna zwrócił się do nas z prośbą o
            utworzenie grupy ds. monitoringu sieci. Nie muszę chyba tłumaczyć jak wiele dla
            Stowarzyszenia znaczy prośba z tej strony. To również kolejny gest zestrony
            Platformy Obywatelskiej, który ma na zadaniu sprawdzić naszą lojalność i
            faktyczną siłę organizacyjną. Wszystkie ręce na pokład! ;-)
            Praca grupy ds. monitoringu sieci miałaby
            polegać na dodawaniu na kilkunastu największych polskich portalach (WP, Onet,
            Gazeta, Dziennik, Interia) komentarzy życzliwych Platformie Obywatelskiej. (...)
            Cała praca polega na tym, żeby kilka razy dziennie odwiedzić portal
            i dodać do kilku topowych artykułów swój komentarz (...) 20, 30 minut nawet co
            drugi dzień przy pracy dużej grupy osób sprawia, że efekt będzie naprawdę
            zauważalny!
            • quosoo Re: Za 100 lat... 09.12.09, 15:35
              >Znajdźcie mi chodziarz jednego (słownie: jednego)

              Korzeniowski
          • bruno_ja Re: Artykuł Dudka i notatkę... 09.12.09, 15:21
            onlyjkm napisała:

            > ...można przeczytać tutaj

            A tu jest inna interpretacja ty od lat znanych "dowodów" www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=14579
        • przemek1975 Bercik, po prostu swoja wiedze czerpales z GW 09.12.09, 14:59
          Dlatego teraz robisz z siebie glupka na forum. Wiele, wiele lat temu wspominal o
          tym Vladimir Bukovsky, ktory w czasach Jelcyna zostal dopuszczony do archiwow
          KGB i widzial papiery. Potem wyszla (tez dawno) na jaw sprawa dokumentow CIA, ze
          od marca 1981 ZSRR juz nie mial planow inwazji na Polske.

          A ty pewnie wierzyles Michnikowi i GW, ze Jaruzelski to czlowiek honoru :)))

          Zrobili ci wode z mozgu i teraz jestes zaskoczony. Dla kazdego zorientowanego w
          temacie te papiery nie sa zaskoczeniem. Moze dla czytelnikow GW i sp. Trybuny.
        • monsiu46 Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 16:52
          [b]Berciku - zgadzam się z Tobą w 100%. Najbardziej kocham psy. Ich wzajemna
          miłość jest bezinteresowna. Kochają swego pana za nic - po prostu - i tyle. IPN,
          Sejm. trochę C-4 i spokój. Tylko czy znajdziemy nowych ludzi - lepszych? Jak pod
          nosem duże i pełne koryto - koniec uczciwości. Tylko kasa!!!!
      • jacggg Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 15:09
        "Jeśli rzekomo nie wierząc w zdolność zrealizowania stanu wojennego własnymi
        siłami, prosiłem o zapewnienie pomocy to uzyskując odpowiedź odmowną - albo stan
        wojenny nie zostaje wprowadzony, albo okazuje się samobójczą krwawą awanturą.
        Jak wiadomo, nie stało się ani jedno, ani drugie"


        Jaruzelski chytrze się broni, ponieważ jest inteligentnym człowiekiem, ale mu
        nie wierzę (po prostu znając fakty i jego życiorys konsekwentny od momentu
        przetrącenia mu kręgosłupa przez reżim sowiecki w czasie wojny do chwili
        spasowania w postaci rezygnacji z urzędu prezydenta odrodzonej RP, która go
        strzepnęła jak robaka ze swojej głowy - czyny świadczą o ludziach, kropka).

        Równie dobrze można stwierdzić rzecz następującą. Zabiegał o "bratnie wsparcie", by:

        1. mieć 100-procentowe (a nie 90-procentowe, połączone z elementem ryzyka
        wymknięcia się stanu wojennego spod kontroli - przed czym się tak trząsł,
        apelując do swoich mocodawców) gwarancje sukcesu w zdławieniu bądź co bądź
        10-milionowej "Solidarności";

        2. rozbić odpowiedzialność za to wymierzone przeciwko własnemu narodowi
        działanie (czysta zdrada stanu) - ten sam schemat realizuje teraz, gdy zabiega o
        ustawienie się w roli "Konrada Wallenroda" ratującego własny kraj przed
        katastrofą (gdyby nakłonił ZSRR do podjęcia niezwykle kosztownego wtedy dla nich
        ryzyka politycznego interwencji, także finansowo: przypominam, że ZSRR był wtedy
        zaangażowany militarnie w Afganistanie, który drenuje dziś kieszenie znacznie
        bogatszych Amerykanów - dziś twierdziłby, że musiał współpracować, bo inaczej
        zginęły by miliony - tym bardziej stawiał by się w roli cichego "bohatera"...).

        Nie uzyskał go, więc chcąc nie chcąc (rad nie rad) zrealizował nieco bardziej
        ryzykowny manewr samodzielny, równolegle starannie przygotowywany po cichu przez
        co najmniej półtorej roku, bodajże... Celem było utrzymanie władzy i cel ten
        został zrealizowany, pogrążając Polaków w pełzającym kryzysie i niszczycielskim
        marazmie na kolejną DEKADĘ (starał się w tym czasie wypchnąć na emigrację jak
        najwięcej "niepokornych", wyemigrowało całe pokolenie ludzi przedsiębiorczych i
        zdolnych). Stracił ją dopiero wskutek zwyczajnego bankructwa - przede wszystkim
        własnych mocodawców z Kremla. Proste, logiczne, spójne.

        Sam Okrągły Stół w jego założeniach miał pozwolić na dalsze utrzymanie władzy
        lecz jego skutki wywołały lawinę nieprzewidzianych w scenariuszu wypadków...
        Choć i tak po kilku latach strachu udało się jeszcze jego formacji odzyskać
        władzę na całą kadencję i dobrze wymościć gniazdka w nowej rzeczywistości. Co
        nie umniejsza pozytywnych skutków pokojowego przejścia od PRL do RP (choć
        skutków negatywnych pewnych bardzo daleko idących kompromisów przemilczeć nie
        sposób - nie można ich zanegować i można zasadnie dyskutować czy były konieczne
        oraz choćby teraz zrobić z tym porządek w miarę możliwości - co da się zrobić w
        sposób przyzwoity lecz jak najbardziej również się da: sprawiedliwy, choć
        bieżąca polityka tego nie ułatwi).

        Po krótkim okresie, gdy był gotów przyznać się do swoich błędów (i niestety
        zdrady) - zdecydował się na niezwykle popularną wśród oskarżonych technikę
        pójścia w zaparte (poniekąd ze strachu, jak sądzę - przed karą oraz może
        bardziej nawet: skłonnościami wielu do zwykłej wendetty). W ten sposób zdołał
        zbudować całkiem sporą rzeszę nie tylko prostaczków, którzy zwą go obecnie:
        "Generałem", a nawet: "Człowiekiem Honoru"...
        • jacggg Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 15:18
          "W ten sposób zdołał zbudować całkiem sporą rzeszę..." - tutaj ździebko
          przesadziłem, raczej "grupę" - po części nie tyle zbudowaną przez Jaruzelskiego,
          co "odziedziczoną" z przeszłości - i grupa ta wymiera stopniowo i kurczyć się
          będzie.
      • jurekpy Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 16:06
        Od początku roku 1981 wzdłuż granic z Polską Rosjanie grupowali duże
        jednostki swoich wojsk,stacjonujących np. w Czechosłowacji czy też
        NRD.Miałem okazję w tym czasie wielokrotnie przekraczać pociągiem
        granicę z ZSRR w Kużnicy Białostockiej.Mniej więcej od połowy
        roku,na trasie kolejowej, od Grodna do granicy z Polską,na torach z
        rozstawem naszych kół,biegnących równoległe do torów radzieckich,
        zgromadzono kilkaset lokomotyw - parowozów.Czy był to tylko
        przypadek nie mający niczego wspólnego z wymykającą się Rosjanom z
        pod kontroli sytuacją w Polsce ?.Czy kierownictwo KPZR tylko biernie
        i politowaniem obserwowało kraj nad Wisłą ?. Gdyby Jaruzelski nie
        wprowadził stanu wojennego to zostałby w styczniu 1982 r.wymieniony
        na innego polskiego towarzysza - wiernego psa moskali.Takie bajki,że
        Rosjanie wcale nie chcieli wejść do Polski to proszę aby Pan Dudek
        opowiadał dzieciom na dobranoc.
        • wg61 Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 17:03
          Oprócz tego w Polsce stacjonowały oddziały Północnej Grupy Armii Czerwonej, a w
          NRD Grupy Zachodniej. Chyba nikt nie uwierzy, by w momencie niepokojów
          społecznych na dużą skalę, nie podjęły by one działań mających na celu ich
          pacyfikacje. Zbliża się 13 grudzień, a co za tym idzie można kolejny raz, na
          bazie tez i przypuszczeń udowadniać jaki to Jaruzelski jest zbrodniarz, samemu
          będąc w kręgu zainteresowania...
          • jacggg Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 18:10
            Panie majster (wg61)! Niepokoje społeczne były rok wcześniej (strajki
            sierpniowe) i zakończyły się porozumieniami sierpniowymi. Manewrem taktycznym ze
            strony reżimu (równocześnie rozpoczęto kompleksowe przygotowania do wprowadzenia
            stanu wojennego, co wymagało czasu i SPOKOJU właśnie...).

            Tu masz coś więcej, niż notatniki (cytat z oryginału protokołu z narady Biura
            Politycznego KC KPZR z dnia 10 grudnia 1981 roku, odtajnionego w 1993 roku przez
            samych Rosjan - specjalną komisję ds. archiwów przy prezydencie Federacji
            Rosyjskiej, kiedy jeszcze Putiniada ich wszystkich nie wzięła z powrotem za buzię):

            "...jeszcze 10 grudnia w Moskwie, podczas narady Biura Politycznego KC KPZR,
            władze ZSRR stwierdziły, iż interwencja w Polsce jest brana pod uwagę jako
            ostateczność, tylko na wypadek, gdyby polskie siły bezpieczeństwa, wojsko i PZPR
            nie mogły sobie dać rady z sytuacją, przy czym obawiano się także
            antyradzieckiego przewrotu w polskiej armii. W czasie debaty zdecydowany
            sprzeciw odnośnie interwencji ZSRR w Polsce wyraził radziecki polityk Jurij
            Andropow
            , jeden z członków Biura Politycznego KC KPZR: " (...) Nie możemy
            ryzykować. Nie zamierzamy wprowadzać wojsk do Polski. Jest to słuszne stanowisko
            i musimy się go trzymać do końca. Nie wiem, jak rozwinie się sprawa z Polską,
            ale jeśli nawet Polska będzie pod władzą "Solidarności", to będzie to tylko
            tyle. A jeśli na Związek Radziecki rzucą się kraje kapitalistyczne, a oni już
            mają odpowiednie uzgodnienia o różnego rodzaju sankcjach ekonomicznych i
            politycznych, to dla nas będzie to bardzo ciężkie. Powinniśmy przejawiać troskę
            o nasz kraj, o umacnianie Związku Radzieckiego. To jest nasza główna linia
            ".

            pl.wikipedia.org/wiki/Stan_wojenny_w_Polsce_1981-1983
            Zwracam uwagę, że Andropow był już wtedy wieloletnim szefem KGB (nie tylko
            członkiem Politbiura), w następnym roku został sekretarzem KC KPZR (dla mniej
            zorientowanych: capo di tutti capi reżimu sowieckiego, szefem szefów całego
            bloku, sekretarzem najgłówniejszym) i mówił to człowiek odpowiedzialny za
            tłumienie powstania węgierskiego w latach 50-tych...

            Powtarzasz główną z tez propagandy stanu wojennego (konieczność zapobieżenia
            niepokojom społecznym) sklejoną z późniejszymi bezwstydnymi i bezczelnymi
            kłamstwami ludzi bezpośrednio za niego odpowiedzialnych (obawa przed interwencją
            bratnich armii na skutek rzekomych niepokojów, czego niby mieli się obawiać
            towarzysze?), co niestety każe Cię sytuować wśród ludzi, którzy prawdopodobnie
            mieli w tym czystej wody zamachu stanu (łamiącym nawet PRL-owskie prawo) swój
            mniej czy bardziej istotny udział (lub są w jakiś sposób z tym środowiskiem,
            wcale nie emeryckim - związani).
        • jacggg Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 17:35
          Czy Ty naprawdę nie widzisz, że myśmy JUŻ takiego pieska mieli? Chowa się do
          dziś za przyciemnionymi okularkami. Potwierdził to całym swoich życiem (od
          służby w "wyzwalaniu" Polski w czasach stalinowskich od zaplutych karłów reakcji
          poprzez wypadki grudniowe, stan wojenny i okrągłostołowe kombinacje, by uniknąć
          losu Ceausescu). Dorabiasz drugie dno do czegoś, co jest bardzo proste i
          czytelne. Nabierasz się na propagandę, która niestety teraz nie jest już
          wspierana przez cenzora, monopol prasowo-radiowo-telewizyjny, kłapouchych
          rzeczników i represje karne...

          Parowozami na granicy chcesz stan wojenny uzasadniać? :) Już lepiej pisz o
          bazach sowieckich na terenie PRL.

          KPZR miało już wtedy "oczień sierioznyje" problemy własne, bo czuło jako całość
          (ci światlejsi, a chyba przynajmniej niektórzy tacy też tam się zdarzali - i na
          szczęście oni częściej już wtedy decydowali, ultrazbrodniarz wzbudzający grozę u
          własnych podwładnych Stalin zgnił dawno razem z takimi myślicielami, jak
          Chruszczow), że przegrywa zimną wojnę - sytuacja gospodarcza i międzynarodowa
          była coraz bardziej dla nich nieciekawa, jednocześnie byli umoczeni w
          Afganistanie, po którym mieli się przejechać po prostu (i rzeczywiście się
          przejechali, ale nieco inaczej, niż się spodziewali... trumny kursowały jedna za
          drugą, a licznik bił jak szalony - także rubli transferowych) - podobnie jak
          obecnie USA (które w wielu przypadkach zachowuje się praktycznie tak samo, jak
          kiedyś ZSRR lub niewiele lepiej)!

          Wszystko, co mogli zrobić to takie parowozowe demonstracje, żeby ów piesek
          pilnie się starał (jednocześnie bardziej się albo jego obawiano w kraju, albo
          groźby interwencji - czysto psychologiczna zagrywka) i załatwił sprawy we
          własnym zakresie. Wspomniałem wyżej o kosztach politycznych i zwyczajnie
          finansowych, jakich absolutnie nie chcieli ponosić - i z perspetywy czasu widać:
          nie mogli (potwierdził to dalszy przebieg wypadków - zaledwie kilka lat później
          zwyczajnie zbankrutowali, ZSRR rozleciał się po prostu na kawały).

          Teraz też ta już dosyć mocno rdzewiejąca armia robi demonstracje (manewry) w
          okolicach Grodna nad samą granicą Polski - i co? Powinien jakiś "patriota"
          "polski" w ciemnych okularkach czym prędzej Z NATO nas wyprowadzić i ogłosić
          wieczystą neutralność oraz zaprosić słowiańskich sojuszników pod wodzą światłego
          Putina dla zaprowadzenia prawdziwego pokoju i porządków w tym skażonym
          demokratyczną zarazą bajzlu?...
          • zigzaur Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 17:57
            No, nie przesadzaj.
            W chwili rozpoczęcia Okrągłego Stołu (lato 1988) nikt nie mógł się spodziewać,
            że Ceausescu w gwałtowny sposób utraci życie.
            • jacggg Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 18:43
              Myślisz, że Jaruzelowi w miarę postępującego gnicia systemu i bez konkretnego
              późniejszego przykładu Geniusza Karpat nie śniło się czasem, że go wieszają?...
              Nie pisano na murach: "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści", nie
              malowano szubienic z wroną?

              Przykłady wcześniejsze na naszym podwórku były - nawet jeszcze z XVIII i XIX
              wieku... A tu kurczę - sypał mu się cały świat, w który wierzył bezgranicznie -
              tysiącletni Sojuz chwiał się w posadach!...

              Dorastałem w latach 80-tych, pamiętam zakłamanie i przemoc PRL-u, strach
              przeciętnych ludzi przed mówieniem prawdy i tzw. władzą. W KC żadnych Konradów
              Wallenrodów nie było. Te dokumenty które udało się ujawnić tylko potwierdzają
              nagie fakty, rzeczywiste wydarzenia, jasne i proste motywacje, całkowicie
              czytelne i konsekwentne. To byli szczególnie już w latach 80-tych całkowicie
              dyspozycyjni aparatczycy, zakłamani do bólu - na całe życie połączeni wspólnotą
              znieprawienia.

              Przy czym gwarancje nietykalności, jakie Wrona dostał przy Okrągłym Stole mogą
              zobowiązywać jego uczestników, ale nie ogół społeczeństwa - uczestnicy Okrągłego
              Stołu nie mieli demokratycznego mandatu do takich ustaleń. Polacy z
              czystym sumieniem mogą w drodze demokratycznego wyboru wydelegować ludzi, którzy
              zadecydują wreszcie o osądzeniu i skazaniu ludzi odpowiedzialnych za
              wprowadzenie stanu wojennego (łamiące nawet prawo PRL-u) - pan Michnik czy
              ktokolwiek inny może bronić tych, którym coś tam obiecywał on lub tenże
              ktokolwiek - ale we własnym imieniu jedynie. Trybunał Stanu jest do takich
              zadań. Nasze państwo nie jest własnością uczestników Okrągłego Stołu i w żadnym
              wypadku nie jest związane jakimiś okrągłostołowymi "instrukcjami"!

              I powinniśmy to zrobić - nie tylko gwoli sprawiedliwości, ale także ku
              przestrodze dla przyszłych takich - pożal się Boże - "konradów wallenrodów". To
              jest właściwie kwestia racji stanu, dosyć honorowa. Jak ktoś taki może być
              generałem w RP, czego? Przecież to dezawuuje cały ten stopień, tytuł - to jest
              tylko jedna z wielu przyczyn słabości naszego państwa i braku poszanowania dla
              niego (tak samo, jak tolerowanie korupcji, absurdów prawnych, fikcji rozdziału
              państwa i kościoła, roszczeniowość, niski stopień zaufania społecznego -
              wzajemnego oraz do instytucji państwowych, itd.).
    • alik-w-plomieniach Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR.... 09.12.09, 13:56
      Niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego ta cała sprawa nijak nie trzyma się kupy?
      • michr Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 14:32
        alik-w-plomieniach napisał:

        > Niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego ta cała sprawa nijak nie trzyma się
        kupy?
        Tusk na konferencji prasowej zapowiadał nowelizację ustawy o IPN. IPN chce
        pokazać że jest potrzebny. Boją sie po prostu o swoje stołki
    • sharn1 Precz czerwona zarazo! 09.12.09, 13:57
      "Jeśli rzekomo nie wierząc w zdolność zrealizowania stanu wojennego
      własnymi siłami, prosiłem o zapewnienie pomocy to uzyskując
      odpowiedź odmowną - albo stan wojenny nie zostaje wprowadzony, albo
      okazuje się samobójczą krwawą awanturą. Jak wiadomo, nie stało się
      ani jedno, ani drugie" - dodał.







      Tak zdrajco. Dzięki rozwadze opozycji, która nie wyprowadziła ludzi
      na ulicę jak w Poznaniu w 1956.
      • zsxdcf Re: Precz czerwona zarazo! 09.12.09, 14:10
        Rozwaga opozycji.Gdzieś ty widział rozwagę.Dali się głupki namówić na pozostanie
        w stoczni,a potem dwanaście tysięcy ludzi straciło pracę.Myśleli,że jak zostaną
        to bułki z szynką będą jedli.Najedli się głupki.Oj najedli.Rozwaga.Czyja
        Wałęsy.Na pewno kaczorów- bo w domu siedzieli i nie wyszli na ulicę.
        • mr_kagan Re: Precz czerwona zarazo! 09.12.09, 15:19
          Otoz to. 'Dzieki' NSZZ Slidarnosc, miliony Polakow stracilo prace, i miliony, w
          tym tez i ja, zmuszone zostaly do tulaczki "za chlebem" na obczyznie... Nie
          zapomne tego Walesie, Michnikowi i sce!
          • zigzaur Re: Precz czerwona zarazo! 09.12.09, 17:58
            Za komuny Polak średnio zarabiał 20 US$ a dziś zarabia średnio 2000 US$.
            • doktor104 zigzaur, chyba sie naćpałeś jak Polak ma śr. 2000$ 09.12.09, 18:24
              zigzaur napisał:

              > Za komuny Polak średnio zarabiał 20 US$ a dziś zarabia średnio 2000 US$.
              >
      • paolo74 Opozycja to się zesrała a nie ludzi wyprowadziła 09.12.09, 17:40
        W 1956 roku nie było żadnej opozycji, rozróba była spontaniczna, a w 1981 Jaruzelski wygarnoł jankeskich sługusów z łóżek zanim zdążyli się zesr.... Jaruzelski dla katofaszystowskiej bandy byłby wtedy bohaterem, gdyby rzucił ruskim wyzwanie, zaczął opowiadać, że nie oddamy ani guzika, a potem uciekł za granicę zostawiając w kraju walczące wojsko. Tak jak prawicowi bohaterowie Śmigły, Beck, Bór-Komorowski. Dowódcy AK to w ogóle mistrzowie świata. Gdy rozpoczynali powstanie Warszawskie to dowodził nim jeden generał, w chwili klęski generałów było już 8-miu. Rozmnażali się jak mohery. Oczywiście, żadnemu z generałów włos z głowy nie spadł, o swoje dupy zadbać umieli. Apeluję katofaszyści pogódźcie się w końcu z wynikiem II-iej wojny światowej. Jeśli wolicie być w obozie przegranych razem z hitlerowskimi Niemcami to wasza sprawa, ja tam wolę być w obozie zwycięzców obok ZSRR. Niech każdy idzie swoją drogą, ale nie zamierzam płacić ani grosza na odszkodowania dla Niemców, Żydów i innych oszustów, niech płacą ci, co uważają, że II wojnę przegraliśmy,
        • doktor104 paolo74, nie licz na zrozumienie na tym forum choć 09.12.09, 18:21
          paolo74 napisał:

          > W 1956 roku nie było żadnej opozycji, rozróba była spontaniczna, a w 1981 Jaruz
          > elski wygarnoł jankeskich sługusów z łóżek zanim zdążyli się zesr.... Jaruzelsk
          > i dla katofaszystowskiej bandy byłby wtedy bohaterem, gdyby rzucił ruskim wyzwa
          > nie, zaczął opowiadać, że nie oddamy ani guzika, a potem uciekł za granicę zost
          > awiając w kraju walczące wojsko. Tak jak prawicowi bohaterowie Śmigły, Beck, Bó
          > r-Komorowski. Dowódcy AK to w ogóle mistrzowie świata. Gdy rozpoczynali powstan
          > ie Warszawskie to dowodził nim jeden generał, w chwili klęski generałów było ju
          > ż 8-miu. Rozmnażali się jak mohery. Oczywiście, żadnemu z generałów włos z głow
          > y nie spadł, o swoje dupy zadbać umieli. Apeluję katofaszyści pogódźcie się w k
          > ońcu z wynikiem II-iej wojny światowej. Jeśli wolicie być w obozie przegranych
          > razem z hitlerowskimi Niemcami to wasza sprawa, ja tam wolę być w obozie zwycię
          > zców obok ZSRR. Niech każdy idzie swoją drogą, ale nie zamierzam płacić ani gro
          > sza na odszkodowania dla Niemców, Żydów i innych oszustów, niech płacą ci, co u
          > ważają, że II wojnę przegraliśmy,

          choć masz niewątpliwie rację
          >
    • l.o.r.t.e.a Ten komuch w życiu słowa prawdy nie powiedział. 09.12.09, 14:02

    • zsxdcf Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR.... 09.12.09, 14:05
      Śledztwa się wloką,brak fachowych prokuratorów.Skoro ci z tego ipeenu są tak
      dociekliwi to faktycznie,trzeba ich przesunąć do normalnej roboty.A te
      papierzyska spalić.One są tyle warte co to państwo było warte.
    • red.kazik a nasi wybrańcy rządzą juz 20 lat 09.12.09, 14:09
      20 lat temu upadł ponoć komunizm w POlsce
      jest super? jestesmy we wlasnym sprawiedliwym domu?
      wszyscy maja prace, nie zamyka sie szpitali
      emeryci mają godziwe emerytury i stac ich na wykupienie leków
      dzieci nie głodują ...
      jest super?
      rząd jest mądry, uczciwy i dba o obywateli
      w parlamencie zasiadają wyłacznie mądrzy i uczciwi wybrańcy narodu
      nikt nie musi wyjeżdzac na emigrację ...
      jest super?

      • gelbigel jest super 09.12.09, 14:42
        Dziadek umiera przy kasie i jego trup leży tam 3 godziny. Wokół chodzą dzieci i
        mamusie z zakupami. Wszyscy zachwyceni że udało im się zakupić mielonke i
        salceson za 2.99 za kilogram.

      • zgrozazgroza Re: a nasi wybrańcy rządzą juz 20 lat 09.12.09, 15:24
        Tamci samowładni "wybrańcy" trzymali za pysk wszystkich przez 45 lat, a i na
        emigrację nie bardzo można było się udać.
    • zgrozazgroza Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 14:10
      O nic innego nie chodzi: Jaruzelski wprowadzając stan wojenny w Polsce działał
      w ścisłym porozumieniu z władzami i siłami zbrojnymi ZSRR.
      Jest na to kwalifikacja karna.
      Co do logiki generała to stan wojenny jednak okazał się "samobójczą krwawą
      awanturą" cho może w kategoriach aparatczyków komunistycznych był jedynie
      drobnym incydentem.
      • anders76 Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 14:27
        W tamtych czasach , synku, niedzialanie w scislym porozumieniu z ZSRR to bylo
        samobojstwo polityczne skutkujace przywoöaniem do rzeczywistosci jak w Poznaniu,
        Búdapeszcie i Czechoslowacji.
        "samobjcza, krawa awantura" to raczej Powstanie Warszawskie, sluszne i
        patriotyczne tylko nad wyraz kosztowne dla polskiego spoleczenstwa.

        "Do pełnego zapisu rozmowy dotarł Dariusz Jabłoński, reżyser filmu
        dokumentalnego o płk. Ryszardzie Kuklińskim "Gry wojenne", i przekazał go IPN"
        No tak, do takich materialow mozna latwo dotrzec, szczegolnie jak komorka
        dezinformacji KGB podsunie je wlasciwemu czlowiekowi we wlasciwym czasie. Moze
        wykorzystujac swoje szczegolne zdolnosci docierania dotrze do utajnionych
        dokumentow o Katyniu ? W Londynie tez my mogl podocierac tu i owdzie.
        • zgrozazgroza Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 14:37
          Słuchaj synku tak się składa, że g..no wiesz o tamtych czasach. Właśnie dlatego,
          z powodu podporządkowania naszego kraju przez grupę aparatczyków interesom ZSRR
          protestowaliśmy wielokrotnie w historii powojennej.
          I nie zgodzę się, że działanie wbrew ZSRR było samobójstwem, natomiast działanie
          w porozumieniu z nimi zawsze było i pozostanie zdradą.
          • spark5719 Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 14:46
            Co nie zmienia faktu, że owa notatka może być zwykłą prowokacją -
            po to, by u nas dalej mieszać w umysłach, a FSB miała niezłą zabawę.
            Bo w sumie co ich to kosztuje? Tyle co kartka papieru i trochę
            atramentu.
            • zgrozazgroza Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 15:20
              Racja. Dajmy temu spokój. I tak istotą sprawy nie jest prośba o interwencję, ale
              nieustanna współpraca z obcym państwem przeciwko własnym obywatelom i przeciwko
              suwerenności kraju.
              • spark5719 Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 15:32
                Wiesz, ta współpraca bardziej przypominała relacje pana i
                niewolnika, nie mieliśmy zbyt wiele do powiedzenia, a w kraju
                stacjonowało od 250 do 300 tys ruskich wojsk. Gorzej, że Jaruzelski
                ma polską krew na rękach (Wybrzeże '70) i to jest niewybaczalny
                bezsporny fakt.
                • zgrozazgroza Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 15:41
                  Wiem, pamiętam to upokorzenie - do dzisiaj mi wstyd za te roześmiane gęby w
                  czerwonych krawatach. A co do gościnnie przebywających u nas Rosjan to jak się
                  okazało przy mądrze prowadzonej polityce międzynarodowej nie potrzeba było dużo
                  czasu żeby się wynieśli. A że smród pozostał...
          • anders76 Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 16:11
            No tak, pewnie wiem za malo. W 56-tym w Poznaniu slyszalem jednak strzelanine i
            huk czolgow przywracajacych "porzadek", z Wegrami po stlumieniu "kontrrewolucji"
            tylo rozmawialem i naturalnie, pewnie klamali kto im Budapeszt postrzelal, te
            tysiace ludzi zginelo tam w sposob zupelnie przypadkowy w tym czasie, a w
            Czechoslowacji to Uklad Warszawski piknik sobie urzadzil, ku wielkiej radosci
            Czechow, "Gosc w dom, Bog w dom".
            Ci aparatczycy podporzadkowani ZSRR to tez pojawili sie w Polsce spontanicznie,
            zglosili sie do pelnienia wladzy w demokratycznych wyborach a nie zostali Polsce
            narzuceni pod oslona Armi Czerwonej.
            Posiadanie intrnetu zobowiazuje, wykorzystaj ta mozliwosc i poklikaj troche po
            histori.
            Na poczatek znajdz kto to byl Cyrankiewicz i co i komu i kiedy chcial odciac.
            • zgrozazgroza Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 16:29
              No i widzisz. Tak to jest jak się nie ma szacunku do wypowiedzi innych i
              przyjmuje się mentorski ton nie wiedząc jaka wiedzę życiową ma rozmówca.
              Skoro doceniasz grozę ówczesnych zdarzeń to powinieneś również docenić rangę
              tych zrywów niepodległościowych (tak na marginesie gratuluję znajomości
              węgierskiego). Powinieneś również docenić nasz naród, który nie dał się
              sprowokować i pomimo nastawionej na konfrontację władzy udało się, po latach,
              ale udało się. Nie w wyniku biegania z karabinami po ulicach ale dzięki pracy.
              Tej wolności nie przyniósł Jaruzelski z rozkazu Breżniewa, wolność
              wypracowaliśmy sobie sami.
        • borrka1 Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 20:10
          "Do pełnego zapisu rozmowy dotarł Dariusz Jabłoński, reżyser filmu
          dokumentalnego o płk. Ryszardzie Kuklińskim "Gry wojenne", i przekazał go IPN"
          No tak, do takich materialow mozna latwo dotrzec, szczegolnie jak komorka
          dezinformacji KGB podsunie je wlasciwemu czlowiekowi we wlasciwym czasie. Moze
          wykorzystujac swoje szczegolne zdolnosci docierania dotrze do utajnionych
          dokumentow o Katyniu ? W Londynie tez my mogl podocierac tu i owdzie.


          no bo w Polsce bytuje opinia że ruski za butelkę wódki sprzeda wszystko!więc
          rosjanie nie wyprowadzają ich z błędu i sprzedają im "tajemnice" na lewo i prawo
          a ci się później gryzą w Polsce:)))
      • wan20_3 Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 16:42
        zgroza! Ty to za czasów nieboszczki PRL to chyba w pieluchy robiłeś.
        Proste pytanie - jaką rocznicę będziemy obchodzić? No kotku
        zgrozliwy? Stanu wojennego. I jakli stąd wniosek? No? Należy
        wymyślić jakąś sensacje. To mamy! Dudek jeden IPNowski nam wymyślił.
        Wracając do twojego wpisu, to wtedy mieliśmy ograniczoną
        suwerenność, czyli wszystkie strategiczne decyzje wymagały
        konsultacji z Moskwą. I nie ma co płakać i wydziwiać, w Jałcie nas
        przydzielili do strefy wschodniej, powinniśmy się cieszyć, że nie
        mieliśmy statusu republiki jak np Litwa czy Ukraina, bo w ich
        sprawie wszelkie decyzje podejmowano w Moskwie. Stan wojenny był
        dość dokuczkliwą przypadłością. Krwawą to była wojna w Jugosławii i
        ona mogła by być w Polsce gyby nie pacyfiokacja nastrojów w stanie
        wojennym.
        • zgrozazgroza Re: Czyli porozumienie z ZSRR było. 09.12.09, 18:56
          Jaką sensację? Przecież to zawsze było jasne.
          Nie pouczaj o szczęściu tych z 56, 63, 70 i 81.
          Na całe szczęście nie wszyscy czuli potrzebę konsultowanie swojego
          życia z Moskwa.
          I logiki więcej: kiedy mógł się urodzić ten co miał pieluchy za PRL?-
          można się pomylić o 10 lat.
    • bih jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 14:17
      Ten człowiek zasługuje na najwyższy szacunek. Który z lewaków. platfusów i
      pisiorów obecnie w polityce może pochwalić się takim życiorysem.
      • zdzicho_waciak Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 14:25
        No fakt. Ilu było kapusiami Informacji Wojskowej? Ilu wysyłało wojsko, by
        strzelało do demonstrujących robotników na Wybrzeżu? Ilu domagało się obcej
        pomocy przeciw własnemu narodowi? Klasa sama w sobie...
        • bih Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 14:36
          posłuchaj jak się wypowiada, intelektem obdzieliłby 10 milionow takich jak ty
          • zdzicho_waciak Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 14:39
            No, jak on się wypowiada :-))). A taki np. Hitler? Jak on się potrafił
            wypowiadać! Argument wręcz powalający. Nie stać was na więcej? :-))))
            • obserwatorek44 Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 14:54
              zdzicho_waciak napisał:

              > No, jak on się wypowiada :-))). A taki np. Hitler? Jak on się
              potrafił
              > wypowiadać! Argument wręcz powalający. Nie stać was na więcej? :-
              ))))
              Augusto Pinochet tez sie chyba ladnie wypowiadal, nawet w ramach
              uznania jezdzili do niego z Ryngrafem Michala Kamiński (obecnie
              euroceputowany) i chyba jeszcze ktos... Skaladali poklon, za co...?
              • zdzicho_waciak Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 15:00
                Wysil się bardziej. Ja nie należe do admiratorów Pinocheta, choćby dlatego, że
                okazał się zwykłym złodziejem. Ale - zostawił kraj w znacznie lepszym stanie niż
                Jaruzel Polskę (i zapewne o niebo bardziej niż zostawiliby Chile towarzysze
                Allende)...
                • wg61 Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 17:18
                  ...metodą selekcji zmniejszył populację...
                  • zdzicho_waciak Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 17:23
                    Tak, z tym że towarzysze Allende byliby w te klocki znacznie lepsi..., gdyby
                    tylko Pinochet im na to pozwolił...

                    Powtarzam jednak i Tobie: pomyliłeś adresy. Ja nie jestem admiratorem Pinocheta...
                    • wg61 Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 17:24
                      zdzicho_waciak napisał:

                      > Tak, z tym że towarzysze Allende byliby w te klocki znacznie lepsi..., gdyby
                      > tylko Pinochet im na to pozwolił...
                      >
                      > Powtarzam jednak i Tobie: pomyliłeś adresy. Ja nie jestem admiratorem Pinocheta
                      > ...

                      ...i za to ci chwała!
          • mcgoo Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 15:31
            intelekt to nie to samo co klasa (chociaz bywa jej czescia - jednak
            jedynie jako dopełnienie).

            Intelektem można robić rzeczy z klasa lub syfiaste, zupelnie
            analogicznia jak kazdym innym narzędziem np. mlotkiem można zbijac
            fajne stoly lub zabijac nim ludzi. Intelekt to jedynie narzędzie -
            to w jaki sposób sie go wykorzysta dopiero swiadczy o klasie.

            Bardzo inteligentny np. był Gebels i jest np. Doda - ale czy mieli
            klase ? moze jedynie nasza-klase.pl


        • obserwatorek44 Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 14:46
          Chyba za IŁSUDSKIEGO Polaka strzelal do Polaka, chyba dobrze
          pamietam...
        • obserwatorek44 Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 14:49
          zdzicho_waciak napisał:

          > No fakt. Ilu było kapusiami Informacji Wojskowej? Ilu wysyłało
          wojsko, by
          > strzelało do demonstrujących robotników na Wybrzeżu? Ilu domagało
          się obcej
          > pomocy przeciw własnemu narodowi? Klasa sama w sobie...
          Chyba za PIŁSUDSKIEGO bylo, ze Polaka strzelal do Polaka, ale tam
          pewnie tez gen.Jaruzelski dal taki rozkaz....
          • zdzicho_waciak Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 14:58
            I co z tego? Czy ja twierdzę, że Zamach Majowy był dobry? A poza tym - można
            wiele wyrzucać Piłsudskiemu, ale z pewnością nie to, że działał pod dyktando
            rozkazów z Moskwy lub Berlina...
            • mr_kagan Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 15:21
              Pilsudski byl moze samodzielny, ale jego polityka wrogosci do Niemiec i Rosji
              (ZSRR) doprowadzila Polske do kleski wrzesniowej...
              • zdzicho_waciak Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 15:28
                Argumenty jak z lat 50tych... Ciekawe, jaki miał wybór...
                • wg61 Re: jedyny polityk z KLASĄ 09.12.09, 17:21
                  zdzicho_waciak napisał:

                  > Argumenty jak z lat 50tych... Ciekawe, jaki miał wybór...

                  ...Bereza...?
        • iron1410 Re: gdyby naprawdę chciał,matołku, 09.12.09, 15:11
          to by to zrobił..odwalcie się od człowieka,któremu zawdzięczamy
          to,że wszystko tylko tak się skończyło...
          • zdzicho_waciak Re: gdyby naprawdę chciał,matołku, 09.12.09, 15:18
            Ależ chciał, chciał... Tylko jego mocodawcy nie chcieli :-)))...
      • polacco2 W PO iSLD znajdzie się też paru ruskich agentów 09.12.09, 15:02

        "Z klasą" ty czerwona wszo chowana na Polskie krwi
        Z PIS gorzej bo tam są patrioci a nie czerwone mendy takie jak ty
        • spark5719 Zapomniałeś jeszcze dodać, 09.12.09, 15:44
          że inni (ci nie z PiS0u) byli tam gdzie stało ZOMO ;P
          No i że w IPN-ie wszystkie teczki są prawdziwe, oprócz tej jednej
          jedynej sfałszowanej, należącej do Największego Patrioty i Wielkiego
          Stratega ;P
          Ciekawe tylko, że w stanie wojennym SB wypuściło go zaraz po
          zatrzymaniu... ;)))))
        • wg61 Re: W PO iSLD znajdzie się też paru ruskich agent 09.12.09, 17:22
          polacco2 napisał:

          >
          > "Z klasą" ty czerwona wszo chowana na Polskie krwi
          > Z PIS gorzej bo tam są patrioci a nie czerwone mendy takie jak ty

          Jakieś nazwiska?
    • baldur.von.schirach Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR.... 09.12.09, 14:18
      Szanowny Panie Generale, Prezydencie Jaruzelski. Proszę się nie przejmować
      szczekaniem PISdackich piesków z IPNu, karłów moralnych i politycznych, którzy
      oszczerstwami pod Pana adresem próbują zaistnieć w mediach i na scenie
      politycznej. Dla większości Polaków jest Pan bohaterem i patriotą.
      • onlyjkm Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 14:22
        bardzo Cię proszę, bądź łaskaw nie wypowiadać się w imieniu "większości Polaków"
        • tornson Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 14:34
          onlyjkm napisała:

          > bardzo Cię proszę, bądź łaskaw nie wypowiadać się w imieniu "większości Polaków
          > "
          Tak się składa że większość Polaków szanuje Jaruzelskiego, twardogłowy elektorat
          POPiSu mimo że głośny w zakłamanych mass-mediach jest bardzo nieliczny.
          • sharn1 Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 14:42
            tornson napisał:

            > onlyjkm napisała:
            >
            > > bardzo Cię proszę, bądź łaskaw nie wypowiadać się w
            imieniu "większości P
            > olaków
            > > "
            > Tak się składa że większość Polaków szanuje Jaruzelskiego,
            twardogłowy elektora
            > t
            > POPiSu mimo że głośny w zakłamanych mass-mediach jest bardzo
            nieliczny.


            Buchachachacha.


          • onlyjkm Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 16:16
            jak się ludziom wmawiało przez lata, że stan wojenny miał uchronić Polskę przed
            interwencją ZSRR, to część z nich w końcu w to uwierzyła. dlatego tym bardziej
            trzeba pokazywać, jak było naprawdę i dobrze, że ta notatka ujrzała światło dzienne.
        • zigzaur Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 18:05
          Baldur von Schirach jako polski patriota!
          To może jeszcze i Jaruzelski?
      • akkj Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 14:45
        Dla większości "polaczków" -swołoczy z PZPR i oprawców z ZOMO i SB tow.
        generał, pachołek sowiecki, morderca Polaków, krwawy kat, lokaj ZSRR jest
        "bohaterem". Za zbrodnie przeciw nardowi polskiemu powinien już dawno być
        zdegradowany do stopnia szeregowca i skazany na karę śmierci. Wyjątkowo ohydna,
        zbrodnicza menda, bandyta, który kazał strzelać do robotników z czołgów na
        Wybrzeżu w 1970 roku, dokonując masakry. Ciekawe, ile sobie orderów przyznał za
        agresję na Czechosłowację w 1968 roku, podbój przyjaznego kraju na rozkaz
        Moskwy. Prawdziwy "bohater", od małego, zasłużony kapuś i szpicel najbardziej
        zbrodniczej organizacji Informacji Wojskowej.
        b
        aldur.von.schirach napisał:

        > Szanowny Panie Generale, Prezydencie Jaruzelski. Proszę się nie przejmować
        > szczekaniem PISdackich piesków z IPNu, karłów moralnych i politycznych, którzy
        > oszczerstwami pod Pana adresem próbują zaistnieć w mediach i na scenie
        > politycznej. Dla większości Polaków jest Pan bohaterem i patriotą.
      • grba Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 14:58
        baldur.von.schirach napisał:

        > Szanowny Panie Generale, Prezydencie Jaruzelski. Proszę się nie przejmować
        > szczekaniem PISdackich piesków z IPNu, karłów moralnych i politycznych, którzy
        > oszczerstwami pod Pana adresem próbują zaistnieć w mediach i na scenie
        > politycznej. Dla większości Polaków jest Pan bohaterem i patriotą.

        baldur.von.schirach? A co na ten temat powie nam Adolf Hitler?
    • sebolargo Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR.... 09.12.09, 14:20
      Dzisiaj cale KC twierdzi ze bylo gluche nieme i slepe
    • oktawiusz_2013 Ach, to zdjęcie... 09.12.09, 14:20
      ... szlachetny Jaruzelski wychodzi z cienia. Człowiek honoru.
    • w.i.l Jaruzelski stosował normalną prowokację aby 09.12.09, 14:21
      wybadać Rosjan: Towarzysze, czy udzielicie pomocy bo sami nie damy
      rady?
      A przecież wiedział, że da radę bez trudu. Co najmniej połowa
      społeczeństwa była i nadal jest "za".
      Gdyby Rosjanie odpowiedzieli TAK, to byłoby wiadomo co szykują.
      Ale Rosjanie zasznurowali usta.
      Co też nie dziwi.
      Jaruzelski nie czekał co z tego wyjdzie, tylko nie licząc
      na "braterską pomoc" sam zrobił porządek, praktycznie bez ofiar.
      Gdyby czekał, toby się może doczekał ich tysięcy.
      Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną - tego nam było trzeba.
      • zdzicho_waciak Re: Jaruzelski stosował normalną prowokację aby 09.12.09, 14:30
        Ciekawe są te uniki zwolenników generała. Kiedy przypomnieć im protokoły z
        posiedzenia KC KPZR z 10 grudnia 1981 r. (kiedy obecni z Breżniewem, Susłowem i
        Andropowem na czele wyraźnie stwierdzają, że o żądnej interwencji w Polsce nie
        może być mowy) obrońcy generała mówią, że mógł on o tym nie wiedzieć. Kiedy
        przedstawia się im inny dokument, dowodzący, że jednak wiedział o braku chęci
        sojuszników - dowodzą, że chciał tylko ich wybadać... I wciąż straszą tymi
        tysiącami rzekomych ofiar... No cóż, to w końcu ich jedyna linia obrony...
        • w.i.l A może chciałeś w 1981 sam sprawdzić jak wygląda 09.12.09, 15:03
          interwencja ZSRR?
          Drugi Budapeszt 1956 w Polsce?
          A może Kabul?
          Oszołomy z PiS nigdy nie wybaczą Jaruzelskiemu, że w 1981 r. nie
          dopuścił do śmierci tysięcy osób.
          • zdzicho_waciak Re: A może chciałeś w 1981 sam sprawdzić jak wygl 09.12.09, 15:07
            Tyle, że to widmo tysięcy ofiar coraz bardziej okazuje się zwykłą ściemą...
            • w.i.l No masz rację. Wujek Breżniew to taki miły, 09.12.09, 15:16
              w sumie niegroźny facet.
              Razem z radzieckimi marszałkami.
              Nawet w sumie sympatyk "Solidarności"...
              • bruno_ja Re: No masz rację. Wujek Breżniew to taki miły, 09.12.09, 15:29
                w.i.l napisał:

                > w sumie niegroźny facet.
                > Razem z radzieckimi marszałkami.
                > Nawet w sumie sympatyk "Solidarności"...

                Rzekłbym nawet, że bohater narodowy. Jak udowadnia IPN to agenci kierowani przez jego podwładnego Kiszczaka obali system! A Kiszczak zapewne bez wiedzy szefa nic nie kombinował! Czyli to Jaruzelski system obalił!
              • zdzicho_waciak Re: No masz rację. Wujek Breżniew to taki miły, 09.12.09, 15:38
                Miły, niemiły - co to ma do rzeczy? Był politykiem, dobrze wiedział, na ile może
                sobie pozwolić w 1968 roku, a na ile w 1981 roku... Zresztą - cały czas mówisz o
                tym, co Tobie się wydaje, abstrahując od źródeł...
                • wg61 Re: No masz rację. Wujek Breżniew to taki miły, 09.12.09, 17:34
                  zdzicho_waciak napisał:

                  > Miły, niemiły - co to ma do rzeczy? Był politykiem, dobrze wiedział, na ile moż
                  > e
                  > sobie pozwolić w 1968 roku, a na ile w 1981 roku... Zresztą - cały czas mówisz
                  > o
                  > tym, co Tobie się wydaje, abstrahując od źródeł...

                  w 81' Breżniew tlen rękawami łapał, rządzili tacy jak Andropow i Czernienko. A
                  jak myślisz co im było bliższe; interwencja, czy czekanie na rozwój wydarzeń?
            • trzymilionowy.post Re: A może chciałeś w 1981 sam sprawdzić jak wygl 09.12.09, 15:19
              zdzicho_waciak napisał:

              > Tyle, że to widmo tysięcy ofiar coraz bardziej okazuje się zwykłą ściemą...

              A im dalej od zakończenia wojny tym więcej kombatantów.
        • anders76 Re: Jaruzelski stosował normalną prowokację aby 09.12.09, 16:28
          To ci jeszcze przypomne zapewnienia CCCP o pokojowych intencjach podpisane w
          1939 roku, wykonana potem obrone Ukrainy i Bialorusi, zapewnienia o zwolnieniu
          wiezniow odnalezionych pozniej W Katyniu, obietnice przeprowadzeniaw Polsce
          wolnych wyborow itp. Lista zapewnien tego sasiada jest dluga.
          Zapewniajac o braku interwencji uszykowali u granic Polski armie inwazyjna.
          Naturalnie, gdyby wkroczyli to nie byloby "tysiecy rzekomych ofiar", bylyby
          tysiace prawdziwych i mielibysmy "powtorke z rozrywki" w postaci nowych
          patriotycznych piosenek oraz wspanialej atmosfery odbudowy miast i miasteczek.
          Malo kto w Polsce wiedzial tak dokladnie jak Jaruzelski, co oznaczaja i jaka
          maja wartosc wypowiedzi tak demokratycznych przywodcow jak wspomniany Brezniew,
          Andropow itp.
          • zdzicho_waciak Re: Jaruzelski stosował normalną prowokację aby 09.12.09, 16:43
            Nie wiem, jaką dokładnie mają wartość wypowiedzi Breżniewa i Andropowa, mogę
            jednak założyć, że ich słowa wypowiadane we własnym towarzystwie, na posiedzeniu
            Politbiura KC KPZR mają znacznie większą wartość niż Twoje widzimisię...
    • ja-polak Czas przeszly generala w przyszlosci 09.12.09, 14:26
      Jaruzelski powinnien byc osadzony za zbrodnie stanu wojennego i
      ustroju komunistycznego i skazany na dozywocie, po czym nalezaloby
      go ulaskawic biorac za podstawe jego zly stan zdrowia oraz
      respektowac umowy zawarte przy okraglym stole, gdzie opozycja
      zawarla umowe, ze Jaruzelski nie zostanie pociagniety do
      odpowiedzialnosci. Taka byla cena wolnosci i demokracji, ktora my
      wszyscy dzis mamy...

      ... to jest troche tak jak powiedzial prezydent Walesa - "rzesmy
      wygrali i to sie tylko liczy"...

      Najwazniejsza jest wolnosc i demokracja - to mamy... i mamy w nas
      tyle godnosci, dumy i sily aby ulaskawic generala...
    • gelbigel prawdziwy patriota 09.12.09, 14:28
      Ostatni Mohikanin. Nie płaczący nad swoją ciężką przeszłością i nie wożący
      się z orderami jak niektórzy rodzimi "bohaterowie".

      Podejmował ciężkie decyzje kiedy nikogo nie było na to stać. Czasem trudne.
      Powinniśmy mu dać święty spokój, bo na to zasłużył.
      Tymczasem dokopuje się mu i wygrzebuje dokumenty bo komuś zależy żeby go
      udupić. Nie ma żadnego potwierdzenia że są oryginalne.

      Nikomu natomiast nie przeszkadza że sędziowie i ubecy ferujący wyroki śmierci
      na niewinnych ludziach, katujący opozycjonistów. Smacznie sobie drzemią swoich
      willach pobierając gigantyczne emerytury.

      Podwójna polska moralność.

      Zostawcie tego człowieka w spokoju.
    • palikotek Fajny czlowiek honoru tak jak i cala GW 09.12.09, 14:28
      to sie nazywa zdrada czego postubecja i nibypolacy nie sa w stanue pojac.
      • maaac Zdrada PRL :). 09.12.09, 14:47
        Oj zdradził niektórych w 1989 - do tej pory nie mogą mu tego
        zapomniec.
    • tornson Widziałem te żałosne "Gry wojenne". 09.12.09, 14:30
      Propagandowe barachło, stek pospolitych łgarstw i niedomówień, typowy chłam na
      zamówienie polityczne kato-faszystów.
      • niegracz generał bez honoru 09.12.09, 16:44
        Wybrzeże 1970
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7261939,Proces_o_Grudzien__70__zmiana_przewodniczacego_skladu.html
        Jaruzelski jako Minister Obrony
        siedzi w gabinecie Gomólki gdy ten wrzeszczy do telefenu : użyc wojska ,
        strzelac !

        nie miał odwagi zaprostestować, zaproponowac cokolwiek tylko nie strzelanie do
        ludzi
        na jego rekach krew zabitych

        wczesniej: 1968 roku
        agresja wojsk układu na Czechosłowacje

        po wykonaniu zadania Jaruzelski przemawia do żolnierzy: wykonaliscie dobrze
        swój internacjonalistyczny obowiazek\

        stan wojenny:
        kopalnia Wujek" Jaruzelski mówi: stała sie tragedia

        ni - nie stała się tragedia

        zaplanowana zbrodnia
        - wiele kul utkwiło w glowach szyjach i tułowiach górników
        strzelano by zabic - za przyzwoleniem Góry

        gdyby rzeczywiście Jaruzelski tak bardzo nie chcial rozlewu krwi
        to by natychmiast na wieść o tragedii stosownie zareagował
        :
        kazał natychmiast zabezpieczyc broń i pociski
        wysłał natychmiast najbardziej zaufanego człowieka ( tylko nie Kiszczaka bo
        ten by odpowiednio poniszczył wszelkie dowody...)

        Urban jako rzecznik rządu w Stanie wojennym - synonim klmastwa i pogardy dla
        ludzi
        rzecznik rządu Jaruzelskiego -

        itd.
    • ceoll Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR.... 09.12.09, 14:36
      Pan Generał Wojciech Jaruzelski jest i pozostanie bohaterem
      narodowym. Współczesnym popaprańcom daleko do Jego klasy. To
      człowiek honoru. Ten fak wzbudza nienawiść dyżurnych prawicowych
      pimaków. Możecie sobie, różne dudki i sikorki, wypisywać głupoty -
      naród genarała szanuje i podziwia...
      • thadd Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 14:47
        ceoll
        • fxvi jak można takie p i e r d o ł y mówić o Jaruzelu!! 09.12.09, 15:18
        • fxvi jak można takie p i e r d o ł y mówić o Jaruzelu! 09.12.09, 15:20
        • jendrek121 Re: Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSR 09.12.09, 16:50
          to poparcie dla Jaruzela nadaje się na jakąś magisterkę z psychopatologii:
          sługus Moskwy, głosujący za zostaniem Rokossowskiego i współodpowiedzialny za
          masakry robotników jako autorytet dla ludzi lubiących zamordyzm. Tłumaczyłbym to
          powszechnym zdaniem: "ojciec lał mnie pasem i wyrosłem na ludzi". Czyli rodzaj
          syndromu sztokholmskiego. "W wojsku też bili ale dzięki temu wyrosłem na
          mężczyznę". Czyli zamiast rozmów z opozycją lepiej było wyprowadzić wojsko na
          ulice.
          Cóż socjalizm dawał szansę na wybicie się głupcom typu Albin Siwak i niektórzy
          uznali to za normę.
      • szmul_zygelbojm towarzysz generał, 09.12.09, 14:52
        jeśli już. Reszta ujdzie.
      • mieszaniec-zopola Popieram: generał to szczery patriota i odważny 09.12.09, 18:08
        człowiek.
    • micro5 Generał mówi prawdę 09.12.09, 14:39
      Faktycznie Generał Jaruzelski mówi prawdę, jego decyzja o
      wprowadzeniu stanu wojennego wyprzedziła wkroczenie wojsk Układu
      Warszawskiego na godziny. Wszystko było przygotowane do wkroczenia i
      wydane decyzje. Niedowiarki mogą twierdzić inaczej ale taki jest
      fakt znany niestety niewielu osobom
      • zdzicho_waciak Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 14:41
        Problem tylko w tym, że jakoś nie ma dokumentów potwierdzających to. Natomiast
        są dokumenty temu przeczące. Spisek? :-)))
        • maaac Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 14:49
          Ile jest dokumentów potwierdzających, że to Rosjanie stoją za mordem
          w Katyniu? Ile zaś było "dokumentów" przez całe 40 lat, które mówiły
          że to zrobili Niemcy?
          • zdzicho_waciak Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 14:54
            A jakie dokumenty mówiły o winie Niemców? Bo kiedy w końcu jakieś dokumenty się
            pojawiły - okazało się, że to dokumenty rosyjskie, jasno wskazujące na
            sprawcę... Zresztą, aby zakwestionować prawdziwość tych źródeł, które cytuje
            teraz Dudek (i nie chodzi tu tylko o ów zeszyt Anoszkina) należy wysilić się
            nieco bardziej niż tylko krzyczeć, ż to fałszywka...
            • maaac Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 16:14
              > A jakie dokumenty mówiły o winie Niemców?
              Jak to jakie Rosyjskie :). Urodziłeś się dopiero teraz? Nie
              pamiętasz, że oficjalnie to Niemcy byli winni?

              > Bo kiedy w końcu jakieś dokumenty się pojawiły - okazało się, że
              > to dokumenty rosyjskie, jasno wskazujące na sprawcę...
              Prawda była znana od dawna. Te dokumanty nikomu na nic nie były
              potrzebne. W dodatku sa raczej poszlakowe.

              > Zresztą, aby zakwestionować prawdziwość tych źródeł, które cytuje
              > teraz Dudek (i nie chodzi tu tylko o ów zeszyt Anoszkina) należy
              > wysilić się nieco bardziej niż tylko krzyczeć, ż to fałszywka...
              Po co się wysilać?
              Czy potrzebny ci jakiś dokument, żeby zobaczyć z jakiej strony
              wschodzi Słońce? I co niby mam uwierzyć w radzieckie dokumenty, że
              ani to ani nie chcieli do Polski wejść? Że ich wcale nie obchodziło
              czy Solidarność obali rzad komunistyczny czy nie? Jakoś za komuny
              nikt nie wierzył by ZSRR było potrzebne jakiekolwiek "zaproszenia"
              by pacyfikować Czechów czy Węgrów. Nagle po 20 latach od upadku
              komuny ta sama teza staje się wiarygodna? I to dzięki czemu? Nie
              jakimś rosyjskim dokumentom które gdzieś przypadkiem porzucili,
              tylko takim, które oficjalnie nam wręczają. I co nagle zaczynasz tym
              komuchom wierzyć, że oni tacy pokojowi i mili, że oni nam krzywdy
              zrobić nie chcieli?
              • trzymilionowy.post Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 16:24
                W wywiadzie dla dziennika "Gazeta Wyborcza" powiedział między innymi: "Jeśli nie
                byłoby stanu wojennego, to 14 grudnia 1981 r. wojska radzieckie rozpoczęłyby
                zbrojne działania przeciw narodowi polskiemu".
                www.mojemiasto.swidnica.pl/artykuly_zagala_general_wiktor_dubynin.htm
                Czy mu wierzyć czy nie wierzyć sam nie wiem bo to bolszewik
                lecz gdyby poczuli potrzebę interwencji, to jestem ciekaw
                kto by ich powstrzymał.
              • zdzicho_waciak Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 16:41
                Nie chodziło mi o to, co wmawiała nam propaganda, ale o dokumenty. Są takie,
                które robi się dla odbiorcy i są takie, które robi się dla siebie. Oczywiście
                można oszukiwać i siebie, ale to raczej kiepska strategia... W każdym bądź razie
                nie udowodniono, że dokumenty omawiane przez Dudka są spreparowane przez
                Rosjan... Choć wielu by chciało. Np. gen Florian Siwicki mówił dla "Polska The
                Times", że pomoc wojskowa to dostawy paliwa. Nie kwestionował więc, że
                Jaruzelski oczekiwał pomocy Rosjan, ale starał się dowodzić, że chodziło o inny
                rodzaj "pomocy"....

                Dalej: w sumie żadnych argumentów nie masz, prawdą jest jedynie to, co Tobie się
                wydaje. Lub raczej - co Tobie się wydaje oczywistym. Abstrahujesz przy tym od
                kontekstu wydarzeń, powołując się na przykłady Węgier i Czechosłowacji, jakby od
                tego czasu nic się nie zmieniło i świat był taki sam (i nie było np. interwencji
                Radzian w Afganistanie)... Wg protokołów z posiedzenia KC KPZR Andropow miał
                powiedzieć: nawet jak Solidarność przejmie władzę w Polsce, to będzie to tylko
                tyle. Nie przyjmujesz do wiadomości, że Rosjanie też sporządzali sobie rachunek
                zysków strat i mogli dojść do wniosku, że ewentualne interwencja w Polsce
                (kolejna po Afganistanie) może ich kosztować znacznie więcej niż spodziewane z
                niej zyski?

                I na koniec: prawdziwą kwestią jest na ile sobie mógł pozwolić Jaruzelski. Otóż
                z publikowanych dokumentów coraz bardziej zdaje się wynikać, że mógł sobie
                pozwolić na znacznie więcej, niż chciał. Mógł szukać porozumienia z "S", mógł
                negocjować z Rosjanami jakiś pakiet niezależności, mógł choć w części próbować
                stać się polskim Dubczekiem. Ale nie chciał. Z pewnością działał w interesie
                Rosjan, którzy w końcu docenili to, że sam załatwił sprawę (order Lenina), ale
                tak naprawdę to działał w interesie partyjnej nomenklatury, która wcale nie
                chciała się dzielić władzą. Okazało się jednak, iż ta nomenklatura nie jest już
                w stanie rządzić Polską, ale dojście do tego wniosku zajęło im następne 7 lat...
                Zmarnowana dekada...
                • doktor104 zdzicho_waciak:Jaruzelski nie chciał być Dubczekie 09.12.09, 17:03
                  zarzucając Jaruzelskiemu to, że nie zechciał byc drugim Dubczekiem dajesz
                  świadectwo swojej wielkości. A jak skończył Dubczek???
                  • zdzicho_waciak Re: zdzicho_waciak:Jaruzelski nie chciał być Dubc 09.12.09, 17:07
                    Z pewnością lepiej niż kończy Jaruzelski...
                    • wg61 Re: zdzicho_waciak:Jaruzelski nie chciał być Dubc 09.12.09, 18:02
                      zdzicho_waciak napisał:

                      > Z pewnością lepiej niż kończy Jaruzelski...

                      Taaa, jest bohaterem...martwym...
                      • zdzicho_waciak Re: zdzicho_waciak:Jaruzelski nie chciał być Dubc 09.12.09, 18:31
                        Aleksander Dubczek zmarł w 1992 roku. Rosjanie go nie zabili. A do historii
                        przeszedł jako postać w sumie pozytywna, choć komunista... W każdym razie
                        zachował honor - ten prawdziwy, nie michnikowski...
                • maaac Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 17:23
                  > Nie chodziło mi o to, co wmawiała nam propaganda, ale o dokumenty.
                  > Są takie, które robi się dla odbiorcy i są takie, które robi się
                  > dla siebie. Oczywiście można oszukiwać i siebie, ale to raczej
                  > kiepska strategia...
                  A kto twierdzi prócz Dudka i osoby która mu te dokumenty wręczyła,
                  że one były tworzone "dla siebie"?

                  > W każdym bądź razie> nie udowodniono, że dokumenty omawiane przez
                  > Dudka są spreparowane przez Rosjan...
                  Ależ już udowadniano. Dudek też ma dość kiepskie dowody na ich
                  autentyczność. No jak może udowodnić, że one powstawały "na
                  bierząco", a nie jakieś 3-5 lat temu?

                  > Choć wielu by chciało. Np. gen Florian Siwicki mówił dla "Polska
                  > The Times", że pomoc wojskowa to dostawy paliwa. Nie kwestionował
                  > więc, że Jaruzelski oczekiwał pomocy Rosjan, ale starał się
                  > dowodzić, że chodziło o inny rodzaj "pomocy"....
                  Jasne, że oczekiwał. Śmieszne jest co innego. Twierdzenie, że on ich
                  na siłę chciał ściagnąć a oni się rękami i nogami bronili przed tym.

                  > Dalej: w sumie żadnych argumentów nie masz, prawdą jest jedynie
                  > to, co Tobie się wydaje. Lub raczej - co Tobie się wydaje
                  > oczywistym.
                  No wybacz. Dowodów na to że słońce wschodzi na wschodzie też nie
                  mam. Nie mam tez dowodów na to że Rosjanie najechali Czechy i Węgry.
                  Za to smieszy mnie jak ktoś próbuje przy pomocy dowód dostarczanych
                  przez ludzi znanych z kłamania dowodzić prawd sprzecznych z tym, co
                  w pewnym okresie ludzie uważali za oczywiste. Uwarzali nie dla tego
                  że "tak im się wydawało", ale mięli określoną wiedzę o
                  funkcjonowaniu tamtego systemu.

                  > Abstrahujesz przy tym od kontekstu wydarzeń, powołując się na
                  > przykłady Węgier i Czechosłowacji, jakby od tego czasu nic się nie
                  > zmieniło i świat był taki sam (i nie było np. interwencji Radzian
                  > w Afganistanie)...
                  No tak świat się zmienia a Rosja też. Na przykład nie wkroczyła do
                  Gruzji, nie wkroczyła do Czeczenii, nie opowiada o swoich "strefach
                  wpływu", nie dostaje "sraczki" z powodu planów zainstalowania w
                  Polsce 10 rakiet z głowicami kinetycznymi. No nie żartuj. Z powodu
                  kleski w Afganistanie Rosja by nie dała by rady spacyfikować
                  Polski??!!! To dlaczego USA nie wykorzystały tego? Dlaczego inne
                  kraje demoludów ich wtedy nie wyrzucały? To co wojska Jaruzela były
                  silniejsze od Armii Czerwonej? Oni by nie dali rady, a on dał?

                  > Nie przyjmujesz do wiadomości, że Rosjanie też sporządzali sobie
                  > rachunek zysków strat i mogli dojść do wniosku, że ewentualne
                  > interwencja w Polsce (kolejna po Afganistanie) może ich kosztować
                  > znacznie więcej niż spodziewane z niej zyski
                  Taki prosty test. Porównałeś kiedyś śmiertelność wśród żołnierzy
                  Armii Czerwonej w czasie IIWŚ, w stosunku do śmiertelności żołnierzy
                  zachodnich Aliantów, a także Niemców? Zastanawiałeś się kiedyś nad
                  wnioskami płynącymi z takiego porównania? Co dla Rosji/ZSRR się
                  opłaca, a co nie?

                  > I na koniec: prawdziwą kwestią jest na ile sobie mógł pozwolić
                  > Jaruzelski. Otóż z publikowanych dokumentów coraz bardziej zdaje
                  > się wynikać, że mógł sobie pozwolić na znacznie więcej, niż
                  > chciał. Mógł szukać porozumienia z "S", mógł negocjować z
                  > Rosjanami jakiś pakiet niezależności, mógł choć w części próbować
                  > stać się polskim Dubczekiem. Ale nie chciał. Z pewnością działał w
                  > interesie Rosjan, którzy w końcu docenili to, że sam załatwił
                  > sprawę (order Lenina), ale tak naprawdę to działał w interesie
                  > partyjnej nomenklatury, która wcale nie chciała się dzielić
                  > władzą. Okazało się jednak, iż ta nomenklatura nie jest już
                  > w stanie rządzić Polską, ale dojście do tego wniosku zajęło im
                  > następne 7 lat..
                  > .
                  > Zmarnowana dekada...
                  Żyłeś w tamtych czasach? Pytanie jest prawidłowe, gorzej zaś z
                  wnioskami. Opierając się na dokumentach nie wykradzionych Rosjanom,
                  ale przez nich uprzejmie dostarczanych - i to nie przez opozycję, a
                  przez establiszment - wyciągane są wnioski rodem z SF. W dodatku
                  pomijają jeszcze dwa czynniki. Zarówno niechęć Solidarności do
                  jakiejkolwiek kohabitacji jak i niechęć sporej grupy komuchów do
                  takiego rozwiązania.
                  A tak właściwie.... Porównywałeś kiedyś metody walki Gestapo - AK, w
                  stosunku do konspiracji z epoki Solidarności? Myślisz, że jakby
                  stosowano tą samą "konspirację" co za czasów Solidarności w czasach
                  IIWŚ, wielu by konspiratorów przeżyło? Zastanawiałeś się kiedyś
                  dlaczego to tak wyglądało?
                  • grymas50 Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 17:36
                    Maac. Jesteś bardzo rzeczowy. Popieram.
                  • zdzicho_waciak Re: Generał mówi prawdę 09.12.09, 18:06
                    maaac napisał:

                    > A kto twierdzi prócz Dudka i osoby która mu te dokumenty wręczyła, że one
                    były tworzone "dla siebie"?


                    Inni historycy - żaden ich otwarcie nie zakwestionował. Robią to tylko niektórzy
                    publicyści i, głównie, internauci. Nawet publicyści lewicowi (jak ten z byłej
                    "Trybuny", który dziś wypowiadał się w "Trójce" - nie pamiętam nazwiska) nie
                    tyle podważają ich prawdziwość, co wiarygodność ich interpretacji.

                    > Ależ już udowadniano. Dudek też ma dość kiepskie dowody na ich
                    > autentyczność. No jak może udowodnić, że one powstawały "na
                    > bierząco", a nie jakieś 3-5 lat temu?


                    Protokoły z posiedzeń Polibiura przywiózł Jelcyn na pocz. lat 90tych. Powtarzam:
                    pokaż mi historyka, który kwestionuje ich prawdziwość.

                    > Jasne, że oczekiwał. Śmieszne jest co innego. Twierdzenie, że on ich na
                    siłę chciał ściagnąć a oni się rękami i nogami bronili przed tym.


                    Siwicki interpretował w ten sposób zapiski Anoszkina. A zatem: może jednak są
                    prawdziwe? Siwicki nie mówi wszakże, że są fałszywe, tylko, że inna jest ich
                    wymowa...

                    > No wybacz. Dowodów na to że słońce wschodzi na wschodzie też nie mam. Nie
                    mam tez dowodów na to że Rosjanie najechali Czechy i Węgry. Za to smieszy mnie
                    jak ktoś próbuje przy pomocy dowód dostarczanych przez ludzi znanych z kłamania
                    dowodzić prawd sprzecznych z tym, co w pewnym okresie ludzie uważali za
                    oczywiste.


                    Uważali za oczywiste. Oni tak uważali, a nie sami Rosjanie. Z tego, co mamy
                    wynika, że Rosjanie uważali co innego...

                    Uwarzali nie dla tego że "tak im się wydawało", ale mięli określoną wiedzę o
                    funkcjonowaniu tamtego systemu.


                    Może jednak ta wiedza nie była tak pełna, jak im się wydawała?

                    > No tak świat się zmienia a Rosja też. Na przykład nie wkroczyła do Gruzji,
                    nie wkroczyła do Czeczenii, nie opowiada o swoich "strefach > wpływu", nie
                    dostaje "sraczki" z powodu planów zainstalowania w Polsce 10 rakiet z głowicami
                    kinetycznymi. No nie żartuj.


                    Czeczenia była i jest częścią Rosji. Gruzja to mały kraj na uboczu. Znowu
                    abstrahujesz od układu odniesienia. Rachunek zysków i strat - raz jeszcze mówię.
                    Amerykanie wkroczyli do Iraku, ale jakoś boją się wkroczyć do Iranu. Ciekawe
                    dlaczego?

                    Z powodu kleski w Afganistanie Rosja by nie dała by rady spacyfikować
                    Polski??!!!


                    Chodzi o rachunek ekonomiczny. Każda interwencja kosztuje. Militarnie nie
                    mieliby problemów, ale musieliby za to zapłacić - ekonomicznie i politycznie. O
                    tym też mówił Andropow.

                    To dlaczego USA nie wykorzystały tego?

                    Ależ wykorzystały. Dozbroili mudżaheddinów (na swoją zgubę, jak się okazuje) i
                    wykorzystali gospodarcze kłopoty ZSRR, aby wykończyć je ekonomicznie... Zresztą
                    wspomagali też opozycję w Polsce...

                    Dlaczego inne kraje demoludów ich wtedy nie wyrzucały?

                    A mieli swoją "Solidarność"? Powody były przede wszystkim wewnętrzne - bo
                    włodarze tych krajów trzymali ludność za mordę. Jak tylko nadarzyła się okazja -
                    wywalono ich natychmiast...

                    To co wojska Jaruzela były silniejsze od Armii Czerwonej? Oni by nie dali
                    rady, a on dał?


                    Sprowadzanie wszystkie do do absurdu jest raczej słabą metodą dyskusji.
                    Zwiastuje brak argumentów rzeczowych.

                    Taki prosty test. Porównałeś kiedyś śmiertelność wśród żołnierzy
                    Armii Czerwonej w czasie IIWŚ, w stosunku do śmiertelności żołnierzy zachodnich
                    Aliantów, a także Niemców? Zastanawiałeś się kiedyś nad wnioskami płynącymi z
                    takiego porównania? Co dla Rosji/ZSRR się opłaca, a co nie?


                    Ale tu nie chodziło o koszty ludzkie. Raczej o koszty ekonomiczne i polityczne.

                    Żyłeś w tamtych czasach?

                    Tak.

                    Pytanie jest prawidłowe, gorzej zaś z wnioskami. Opierając się na dokumentach
                    nie wykradzionych Rosjanom, ale przez nich uprzejmie dostarczanych - i to nie
                    przez opozycję, a przez establiszment - wyciągane są wnioski rodem z SF.


                    Ale są poparte jakimiś dokumentami, a Ty jedyne co możesz to tylko zaklinać, że
                    są one fałszywe. Natomiast Twoje wnioski wypływają jedynie z tego, co się Tobie
                    zdaje i co Ty sam uważasz za oczywiste...

                    W dodatku pomijają jeszcze dwa czynniki. Zarówno niechęć Solidarności do
                    jakiejkolwiek kohabitacji jak i niechęć sporej grupy komuchów do takiego
                    rozwiązania.


                    Solidarność, a przynajmniej jej spora część z Wałęsa na czele, zaakceptowałaby
                    porozumienie z władzami, są na to dowody. Co do betonu partyjnego - niewątpliwie
                    by był przeciw i szukał pomocy w Moskwie, choćby starając się obalić
                    Jaruzelskiego, tak jak obalono wcześniej Kanię. Ale była też jakaś część
                    nomenklatury, która mogła pójść za Jaruzelskim. To pytanie nad zakresem władzy
                    Jaruzelskiego nad partią i pytanie o to, czy stan wojenny był koniecznością z
                    powodu groźby interwencji rosyjskiej, czy tez z powodu obawy Jaruzela, że ktoś
                    może go zastąpić na stanowisku Gienseka...

                    A tak właściwie.... Porównywałeś kiedyś metody walki Gestapo - AK, w stosunku
                    do konspiracji z epoki Solidarności? Myślisz, że jakby stosowano tą samą
                    "konspirację" co za czasów Solidarności w czasach IIWŚ, wielu by konspiratorów
                    przeżyło? Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego to tak wyglądało?


                    Rachunek zysków i strat. Dla Gestapo Polacy byli narodem podbitym, Niemcy przed
                    nikim nie musieli sie tłumaczyć z postepowania wobec Polaków. Jaruzel i jego
                    kompanioni musieli przynajmniej zachowywać pozory, że rządzą własnym krajem, w
                    imieniu tego narodu i że ten naród ich popiera. Niemcy nie wahali się urządzać
                    łapanek na ulicach miast polskich i natychmiastowych, publicznych egzekucji.
                    Myślisz, że Jaruzel mógł sobie pozwolić na to samo?
      • boykotka prawdy są 3 wg księdza Tischnera :))) 09.12.09, 15:21
        obawiam się, że w tym przypadku to prawdą jest to, że wojska byłego
        ZSRR były w tym czasie zaangażowane w Afganistanie.
        Z tego co ja pamiętam.
        • trzymilionowy.post Re: prawdy są 3 wg księdza Tischnera :))) 09.12.09, 16:36
          Czechosłowacja i NRD za to były pod ręką.
        • maaac Re: prawdy są 3 wg księdza Tischnera :))) 09.12.09, 17:25
          boykotka napisała:

          > obawiam się, że w tym przypadku to prawdą jest to, że wojska
          > byłego ZSRR były w tym czasie zaangażowane w Afganistanie.
          > Z tego co ja pamiętam.
          Były. Tyle, że nie całe. Wojska USA tez dziś są zaangażowano w
          Afganistanie, i co nie dali by rady spacyfikowac Kanady jakby nagle
          im odbiło? Co prawda ZSRR to nie USA, ale i Kanada jednak większa od
          Polski.
        • wg61 Re: prawdy są 3 wg księdza Tischnera :))) 09.12.09, 18:10
          boykotka napisała:

          > obawiam się, że w tym przypadku to prawdą jest to, że wojska byłego
          > ZSRR były w tym czasie zaangażowane w Afganistanie.
          > Z tego co ja pamiętam.

          Wystarczyłaby Północna Grupa, nie musieli nawet wkraczać...
    • brzezie76 [...] 09.12.09, 14:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • allspice Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR.... 09.12.09, 14:41
      Teraz takie czasy,że bardziej wierzymy gen Anoszkinowi aniżeli
      gen.Jaruzelskiemu. Dla IPN to nizwykle wiarygodne żródło;podobnie
      usbeckie notatki...
      • swojak11 Ty kretynie prośbę o"pomoc" pisał Jaruzel nie 09.12.09, 14:53
        Żaden Anoszkin wiec nie łżyj czerwona gnido bo to już sensu nie ma :)
        Nawet tw."Bolek" już się poddał w tej sprawie
        • wg61 Re: Ty kretynie prośbę o"pomoc" pisał Jaruzel nie 09.12.09, 18:15
          swojak11 napisał:

          > Żaden Anoszkin wiec nie łżyj czerwona gnido bo to już sensu nie ma :)
          > Nawet tw."Bolek" już się poddał w tej sprawie

          Ależ ten nasz polski język bogaty!
      • polacco2 Ubecy to dla Michnika "Ludzie honoru" co ty chcesz 09.12.09, 14:56
        od biednych ubeków ?
    • nowo.mowa Jaruzelski się broni: Nie chciałem pomocy ZSRR.... 09.12.09, 14:42
      Aj, waj ten okropny IPN !!!
      To udowadnia, że "człowiek honoru" jest zwykłym kłamcą i zdrajcą narodu, to znowu chce przesłuchiwać, oskarżać i sądzić wujka Stefana z Uppsali...
      Komu to potrzebne ? Koniecznie trzeba IPN rozwiązać a dokumenty spalić !
      Ćwierćinteligenci wychowani przez 20 lat "michnikowszczyzny" już są za !

    • indris Nemo iudex in causa sua... 09.12.09, 14:46
      ...mawiali już Rzymianie. Tak jak nie jest stuprocentowo wiarygodny
      Jaruzelski, tak nie jest wiarygodny "dokument" dostarczony przez szemranego
      reżysera szemranej instytucji.
      • maaac Re: Nemo iudex in causa sua... 09.12.09, 14:50
        > ...mawiali już Rzymianie. Tak jak nie jest stuprocentowo wiarygodny
        > Jaruzelski, tak nie jest wiarygodny "dokument" dostarczony przez
        > szemranego reżysera szemranej instytucji.


        Dostarczony przez szemranych Rosjan.
    • madmenda Rozstrzelać łajzę 09.12.09, 14:47
      To, że zbrodniarza i cały WRON należy rozstrzelać było wiadomo już dawno wiec
      nie rozumiem tych wszystkich, którzy jeszcze teraz mlaskającego Wojtka biorą w
      obronę. Za zdradę ojczyzny jest tylko jedna kara, a dla bydlęcia we własnym
      kraju wprowadzającego stan wojenny tym bardziej.
      • iron1410 Re:Kuklińskiemu się upiekło,niestety... 09.12.09, 15:08
        ..Generałowi,także i za udział w 2-ej wojnie ,wyrazy szacunku i
        cześć..udało się dzięki niemu uniknąć rozlewu krwi .
    • cyklista Następnym razem IPN dostanie materiały od Dody. 09.12.09, 14:48
      Prof. Dudek dostał materiały od reżysera filmowego i teraz wiekopomne dzieło
      opublikuje IPN. ROFL.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka