malintzin 18.12.09, 22:00 ludzie, o czym mowa? szmatławiec i etyka? zdjęcia zrobione prez ku...wy i alfonsa mogą być nauczką dla innych "wyzwolonych" żeby nie ufać swołoczy z połświatka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ajakzupa Mysia 18.12.09, 22:59 Mysia, wróć! Mysia, wróć! Mysia, wróć! Ps. Mysia, wróć! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_flash Fundacja Helsińska: Super Express złamał zasady... 19.12.09, 08:32 To był czyn wysoce nieetyczny. A głupie tłumaczenie redaktorów Superexpresu mnie nie przekonuje ani trochę. Nie można działać ręka w rękę z szantażystami. Teraz będą mogli mówić, że jak nie spełnisz naszych żądań to Superexpres to opublikuje i dowie się o tym cała Polska. Nie znaczy to oczywiście że Superexpres nie mógł napisać o tym zdarzeniu. Ale bez zdjęć które pochodziły od szantażystów. Na miejscu Piesiewicza oskarżyłbym tę gazetę o publikację tych materiałów. Odpowiedz Link Zgłoś
mg-05 Re: Fundacja Helsińska: Super Express złamał zasa 19.12.09, 17:42 Nie znaczy to oczywiście że > Superexpres nie mógł napisać o tym zdarzeniu. Ale bez zdjęć które pochodziły > od szantażystów. Tak, SE powinien opisać zawartość zdjęć i filmów, bez ich pokazywania. -- Voltaire: Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich innych narodów. Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 P. Piesiewicz złamał zasady... 22.12.09, 23:25 żeby nie płacić za coś, czego nie dostanie. I inne też. "Nie można działać ręka w rękę z szantażystami." Jeśli by szantażowali, że zaniosą nagrania do prokuratora i potem zanieśli, to też by Rozmówca zabraniał prokuratorowi "współpracy z szantażystami". Oczywiście, Rozmówca powie, że prokuratura to nie SE, no ale jego rozumowanie jest po prostu wadliwe. Gdyby zanieśli żonie, to też by "współpracowała z szantażystami" oglądając? I zasadnicza sprawa, skąd Fundacja Helsińska wie, czy p. Piesiewicz zgadzał się na robienie sobie zdjęć czy nie? Jakoś nic nie działał przeciw gdy utrwalano jego obrazy. Czy p. Piesiewicz zeznawał już o tym, że się sprzeciwiał w czasie utrwalania? Czy na pewno mamy obowiązek mu wierzyć? Tak jak w to, że wciągał nosem jakieś niewinne leki? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Fundacja Helsińska: Super Express złamał zasa 20.12.09, 18:09 Brawo SE ! Nie chcę, żeby senatorami byli ludzie obracający się w takich sferach, jak piszesz: wśród ku...ew i alfonsów. Odpowiedz Link Zgłoś
thefalczaks Fundacja Helsińska: Super Express złamał zasady... 22.12.09, 11:44 Wszyscy bronią Piesiewicza, a czy pan senator swoim zachowaniem nie obrażał godności ludzkiej, moralności publicznej i poszanowania prawa? Ma na co zasłużył realizując swoje marzenia//pasje/potrzeby z przygodnymi osobami o wątpliwej reputacji. Jaka silna jest próżność (miłość własna) doświadczonego adwokata, który ulega szantażowi (pierwsze postępowanie w prokuraturze "to była transakcja biznesowa", nie szantaż). Nie chodzi o to, że się dorosły człowiek zabawiał z prostytutkami i zażywał narkotyki, tylko o to, że chciał to robić i jednocześńie uchodzić za autorytet moralny. Są politycy o nadszarpniętej rozwodami/romansami reputacji i jakoś sobie radzą, nie udają kogo innego. A pan Piesiewicz na stronie internetowej ma ciągle informację "żona Maria, informatyk", a broni się, że od 10 lat jest w separacji tylko z powodu poglądów żony, więc wolno mu miec dłuższe i krótsze romanse romanse - nie obłudny człowiek przemilczałby po prostu sprawę bycia w związku małżeńskim, bo wypisując szczegóły tworzy wrażenie, że jest przykładnym mężem. Osoba układająca się z szantażystami, żeby bronić pozornej reputacji, a nie np. ratować życie bliskiej osoby, za największy sukces zawodowy podaje niezależność w sferze publicznej, za największą zaletę: umiejętność spojrzenia na siebie "z boku". Miłość własna i obłuda kosztowała go majątek oddany szantażystom. Mógł rik wcześniej rozprawić się z tymi typami, w końcu wielu polityków korzysta z prostytutek i używek. Odpowiedz Link Zgłoś