Dodaj do ulubionych

Synagoga Jezusa i Legion Chrystusa

29.12.09, 03:02
Zalozyciel Legionu Chrystusa o. Marcial Maciel Degollado, byl juz
dobrze znany w Ameryce Poludniowej jako notoryczny gwalciciel
klerykow, kiedy Jan Pawel II na oczach milionow ludzi przywital sie
z nim niezwykle serdecznie w czasie wizyty w Meksyku w 2001 roku.
To byl dla tych widzow horror, o ktorym nie moga zapomniec!!!!

O tym jak Watykan od 1978 roku urywal seksualne przestepstwa
o. Maciela Degollado mozna przeczytac w ksiazce pt "Vows of Silence"
wydanej w 2004 roku. Istotna role w tym ukrywaniu tych przestepstw
odegral apb Stanislaw Dziwisz.
Obserwuj wątek
    • inkwizytorstarszy Synagoga Jezusa i Legion Chrystusa 02.01.10, 16:21
      Panowie Autorzy:Pięknie epicko napisany " reportaż historyczny".
      Tylko mam jedno pytanie : Skąd się autorzy dowiedzieli że Jezus z
      Nazaretu POTRAFIŁ CZYTAĆ ??? (w tekście o tym wspominacie,a to że 10
      lat spędził na terenie Indii jeszcze o tym nie świadczy. Tam mu się
      nie udało,bo indyjscy chłopi byli pogodzeni ze swym losem)
      -skrót myślowy,ale wiecie o czym...
      • piotrek410 Re: Synagoga Jezusa i Legion Chrystusa 03.01.10, 03:03
        W tym co zachowalo sie w przekazach jako “nauki Jezusa” nie ma nic
        co wskazywaloby na jakiekolwiek wplywy filozofii, obyczajow czy
        wierzen indyjskich. Wszystko to, co bylo “naukami Jezusa”,
        pochodzilo z roznych odlamow judaizmu, lacznie z wiara w
        zmartwychstanie, w co wierzyli rowniez faryzeusze…
    • piotrek410 Chodzenie po wodzie 03.01.10, 02:40
      Miliony ludzi na swiecie wiedza juz od dawna, ze Ewangelie byly
      sklecone dlugo po smierci Jezusa i daleko od Palestyny na potrzeby
      lokalnych gmin chrzescijanskich, stad roja sie one od
      geograficznych, historycznych i obyczajowych bredni. Nawet pierwsza
      chronologicznie ewangelia wg Marka zawiera smieszne bledy swiadczace
      o tym, ze nie mogl wcale napisac jej Marek, a jedynie ktos kto nie
      znal wcale Palestyny. Wiadomo o tym, bo np “kraj Gerazenczykow”
      gdzie jakoby mial Jezus wypedzac demony z oblakanego (Marek 5:1)
      jest daleko od Jeziora Galilejskiego (min. 20 km), wiec swinie, w
      ktore te demony mialy wstapic, mialyby bardzo daleko do jeziora,
      zeby do niego wskoczyc :)))

      Z kolei wyjatkowo zydozercza Ewangelia wg sw Jana, na ktorego
      powoluja sie autorzy, w zadnym przypadku nie mogla byc pisana przez
      Zyda, a wiec przez tego apostola Jana, ktoremu sie te Ewangelie
      przypisuje (syna Zabedeusza i Salome, patrz Mat. 4:21). Powstala
      przynajmniej 100 lat po smierci Jezusa i jest raczej dowodem na
      groteskowe przerabianie juz istniejacych skryptow do nowych potrzeb,
      np organizowania jadowitej nienawisci do Zydow, a nie jakims
      dokumentem historycznym.

      Jednym z bardziej razacych historycznych falszerstw, wynikajacych z
      oczywistej pogardy dla elementarnej prawdy, jest w tej ewangelii
      przypisywanie faryzeuszom dominujacej roli w rzadzeniu Zydami w
      czasach Jezusa (patrz Jan 12:42 czy 9:13-22), kiedy to wlasnie
      Sadyceusze byli wtedy dominujaca sekta kaplanow!!!

      Z tym chodzeniem Jezusa po jeziorze, o ktorym autorzy mowia, to jest
      taka smieszna sprawa, ze u Marka apostolowie przeprawiali sie przez
      jezioro w wielkim trudzie do Bethsaidy, u Jana do Kafarnaum (troche
      dalej od Bethsaidy jesli wyruszali spod Wzgorz Golan), Jezus mial
      ich doganiac idac po wodzie, ale tak naprawde to to Jezioro
      Galilejskie to jest tak male, ze latwiej jest je obiec na piechote
      po brzegu niz przeplynac pod wiatr na lodzi. Polecam zajrzenie do
      mapy albo do zdjec lotniczych w Google, zeby sie o tym przekonac. )))

      Najsmieszniejsze jest jednak to, ze spod Wzgorz Golan do Bethsaidy
      plynac trzeba tuz przy brzegu, a nie w poprzek jeziora, jak
      sugerowali tworcy “Marka” (Marek 6:45-49). Nie ulega wiec
      watpliwosci, ze z powodu tej bzdury, trasa zostala u “Jana”
      zmieniona, zeby bylo troche bardziej do srodka jeziora.

      Po co bylo w ogole to chodzenie Jezusa po wodzie potrzebne? Po co
      komu ten niepotrzebny cud, ten popis Jezusa jako sztukmistrza, bo
      przeciez przejscie droga po brzegu bylo szybkie i latwe? Droge po
      brzegu pokonali przeciez z latwoscia ci ludzie, ktorzy przyszli tam
      za Jezusem (u Marka jest nawet, ze wyprzedzili plynacych lodzia
      Jezusa i apostolow, Marek 6:33).

      Otoz tworzac postac nowego Mesjasza, Syna Boga, trzeba bylo nadac mu
      przynajmniej takie same cechy jakie posiadal Mojzesz (wspomnial o
      tym ksiadz Kiedzik w reportazu), a w tym przypadku wazna role mialo
      panowanie nad silami natury, uciszanie burz itp, na wzor
      rozstapienia sie Morza Czerwonego przed uciekajacymi z niewoli
      egipskiej Zydami.

      Podobnie zreszta bylo z tym karmieniem ludu przy pomocy rozmnozonych
      ryb i chleba, no bo jesli Mojzesz umial zalatwic manne z nieba czy
      strumien wody tryskajacej ze skaly, to przeciez zrozumiele, ze Jezus
      tez musial miec taka boska sile, zeby nakarmic tysiace glodnych )))

      Dzisiaj kulisy tych ewangelicznych przekretow sa juz dobrze znane i
      opisane w wielu ksiazkach (ksiadz Kiedzik tez widac je zna). Dziwi
      jednak to, ze autorzy reportazu bedac tam na miejscu, gdzie z
      jednego brzegu Jeziora Galilejskiego mozna dostrzec szczegoly
      drugiego brzegu oddalonego najwyzej o jakies, jak pisza, dziesiec
      kilometrow, nie mieli zadnych watpliwosci co do wiarygodnosci tych
      nowo-testamentowych przekazow, czesto nawzajem sprzecznych?

      Cytuja ewangelie wg Jana jak religijni neofici, jakby w ogole nie
      zauwazyli sprzecznosci tego co cytuja z tym co bylo wczesniej u
      Marka (Jezus na srodku jeziora, kiedy trasa wiodla przy brzegu). A
      przeciez geograficzne sprzecznosci to nie wszystko. U Jana to
      chodzenie po wodzie i rozmnazanie chleba mialo sie podobno zdarzyc
      przed swietem Paschy, a przeciez wiadomo, ze kazdy pobozny Zyd, a
      wiec ktos taki jak Jezus, udawal sie w tym czasie do Jerozolimy. W
      innych ewangeliach jest troche wiecej respektu dla zydowskich
      obyczajow, wiec nie ma tam tej bzdury, ze zblizala sie Pascha.

      U Jana slowo “Zyd” jest najczesciej uzywane na okreslenie kogos kto
      chce zabic Jezusa, np “Nie chcial bowiem chodzic po Judei, bo Zydzi
      mieli zamiar Go zabic” (Jan 7:1). Czyz obrzydliwosc tych sformulowan
      nie jest w jaskrawej sprzecznosci z tym co autorzy wlasnie odkrywaja
      o Jezusie jako zydowskim nauczycielu? Po co wiec to nabozne
      cytowanie ze zrodla, ktore jest przerazajaco niewiarygodne?

      Na swiecie od wielu lat trwa odkrywanie sposobow urabiania tej
      biblijnej propagandy, obnazania kolejnych warstw klamstwa, tych
      niezliczonych fantazji na dorazny uzytek i tych prymitywnych metod
      jakimi sie wtedy poslugiwano (liczono przeciez na to, ze mieszkancy
      tych gmin, dla ktorych to pisano, nigdy nie beda mogli skonfrontowac
      tych tresci z realiami).

      Tu byla okazja, zeby przynajmniej pokazac razace sprzecznosci w tych
      relacjach z Nowego Testamentu dotyczacych tego samego wydarzenia,
      jakim bylo chociazby to to “chodzenie po wodzie”. Czy, jak sie jest
      tam na miejscu z Nowym Testamentem w reku, czyli roznymi relacjami
      na temat tego samego wydarzenia, to czy nie nasuwa sie myslacemu
      czlowiekowi naturalne pytanie: ktora z tych relacji jest bardziej
      wiarygodna? Mamy tu chyba jakies zastanawiajace zacmienie umyslu u
      przenikliwych dziennikarzy…

      Jest co prawda w reportazu wzmianka o malej roznicy w tym co jest o
      tym samym kazaniu Jezusa u Mateusza (na gorze), i co u Lukasza (na
      rowninie), ale jest to tylko relacja ksiedza. Autorzy sami z siebie
      nie maja zadnej smialosci aby kwestionowac ktorakolwiek ze “swietych
      prawd” zawartych w “swietych ksiegach”, chociazby zadajac samemu
      sobie pytania, a przeciez jest o co pytac.

      Mozna wiec bylo zrobic ten reportaz tak, aby troche wiecej ludzi
      zainteresowalo sie poczatkami chrzescijanstwa i kulisami historii
      Kosciola. Szkoda…
      • pioro111 Re: Chodzenie po wodzie 01.05.10, 20:45
        KOLEJNY "POŻYTECZNY IDIOTA" CO CHCIAŁBY ŻEBY TALMUD ZGADZAŁ SIĘ Z NORMALNYM
        OGLĄDEM RZECZYWISTOŚCI!!! HE HE
    • pogadaniec Re: Synagoga Jezusa i Legion Chrystusa 03.01.10, 10:22
      Niedawno ujawniono szczegoly skandalu dotyczacego niezwykle waznej i
      wplywowej osoby zalozyciela Legionu Chrystusa Marciala Maciela
      Degollado, ktorego papiez JP2 dawal mlodziezy za wzor do
      nasladowania i wiele lat bronil przed oskarzeniami o pedofilie.
      Wysuwane przeciwko niemu oskarzenia okazaly sie prawdziwe.
      Slynny meksykanski kaplan uwazany za swietego, sluchany z wielka
      naboznoscia i czczony jako przewodnik duchowy dla spragnionych Boga
      okazal sie diabelska szuja, sprytnym oszustem, malwersantem i
      zlodziejem oraz wyrafinowanym aktorem, bezwzglednie wykorzystujacym
      naiwnosc wiernych oraz czlonkow wlasnego zgromadzenia. Ostatnio
      opublikowane dane potwierdzaja, ze mial szescioro (6) dzieci z
      kilkoma kobietami. Za pieniadze Zakonu kupowal kochankom luksusowe
      apartamenty warte wiele milionow EURO i finansowal dostatnie zycie
      uwiedzionym kobietom oraz wlasnym dzieciom. Czlonkowie Legionu
      Chrystusa a takze sam Degollado byli zobowiazani do zycia w
      ubostwie, czego wobec szeregowcow rygorystycznie przestrzegano.
      Dzieci ks. Marciala twierdza obecnie, ze JP2 wiedzial o ich
      istnieniu. Maja zdjecia z audiencji u papieza, podczas ktorej ojciec
      przedstawil ich osobiscie Janowi Pawlowi.
      Osoba ks. Degollado przypomina o tak powaznych problemach Kosciola
      jak: pedofilia, naduzycia finansowe, lamanie celibatu i plodzenie
      dzieci. Ale to jeszcze niepelny obraz tragedii: wczesniej byly
      narkotyki oraz wyludzanie pieniedzy od bogatych wdow i porzucanie
      ich po osiagnieciu celu. Ks. Degollado systematycznie kryli wysocy
      urzednicy zakonni.
      Legionistow Chrystusa zachecano do skladania prywatnego
      slubu "milosci", ktory zabranial im krytykowania przelozonych
      oraz "pokory" - nieubiegania sie o wysokie stanowiska zakonne.
      Mafia zakonna chciala ograniczyc liczbe konkurentow do wladzy i
      uniknac slusznej krytyki ze strony owieczek. Przypadek Marciala to
      wierzcholek gory lodowej i znak upadku moralnego kosciola
      katolickiego. Podejrzewa sie, ze Degollado kupowal milczenie i
      przychylnosc Watykanu oraz urzednikow papieskich wysokimi ofiarami
      pienieznymi.
      • piotrek410 Legion Chrystusa, JPII i Stanislaw Dziwisz 03.01.10, 11:21
        Dziekuje za informacje. Nic nie wiedzialem o tych ostatnich
        rewelacjach (widac zaniedbalem sie w obowiazkach ;-). Jakos w Polsce
        trudno cos znalezc na ten temat ;-)))
        ------------------

        Amerykanscy autorzy ksiazki pt "Vows of Silence", Jason Barry i
        Gerald Renner, gruntownie zbadali przypadki ukrywania i nie
        rozpatrywania przez Watykan OFICJALNYCH SKARG dot. m.in. pedofilii
        wsrod ksiezy, ktore naplynely tam z roznych stron swiata.
        Odpowiedzialnosc za rozpatrzenie skarg tego typu nalezy do
        Kongregacji do spraw Doktryny Wiary. Z ksiazki wynika, ze te
        oskarzenia, ktore nie zostaly dostatecznie naglosnione przez media,
        nigdy nie zostaly przez Kongregacje zbadane i nie wyciagnieto w tych
        sprawach zadnych konsekwencji. Dotyczy to rowniez pedofilii ksiedza
        Maciela Degollado z Meksyku. Autorzy ksiazki pisza oczywiscie w tym
        kontekscie rowniez o kardynale Stanislawie Dziwiszu (wtedy
        biskupie). Otoz w listopadzie 2002 dwaj ksieza z Meksyku, Jose Barba
        i ojciec Roqueni, specjalnie podrozowali do Watykanu, aby przekonac
        hierarchow koscielnych o potrzebie otwarcia sledztwa w sprawie
        skargi na ksiedza Maciela, ktora zostala OFICJALNIE zlozona tam juz
        w 1978 roku. Skarzacy otrzymali oficjalne potwierdzenie odbioru tej
        skargi z Watykanu, ale oczywiscie nic w tej sprawie nie zrobiono.

        Autorzy ksiazki mieli dobry kontakt z tymi ksiezmi, ktorzy w
        detalach opisali im to co wydarzylo sie podczas ich wizyty. Jose
        Barba mial wtedy przy sobie list do papieza napisany po polsku
        i osobiscie wreczyl go Stanislawowi Dziwiszowi. Spotkali
        sie rowniez z ojcem Girotti oraz arcybiskupem Luigi De Magistrisem,
        ktorzy w Kongregacji zajmowal sie sprawami skarg. Przekazali im
        hiszpanska wersje tego samego listu, ktory wczesniej otrzymal biskup
        Dziwisz. Z relacji ksiezy wynika, ze powiedziano im, ze sprawa jest
        w rekach owczesnego szefa Kongregacji, kardynala Ratzingera.

        W ksiazce sa rowniez spore fragmenty o zachowaniu sie arcybiskupa
        Paetza
        wobec klerykow w czasie kiedy byl w otoczeniu papieza w
        Watykanie w latach 90-tych. Jego sklonnosci byly tam wtedy dobrze
        znane. Sporo pisal o tym Robert Blair Kaiser w “Rome Diary 43/30
        March 2002, justgoodcompany.com/RomeDiary

        • wanda43 Re: Legion Chrystusa, JPII i Stanislaw Dziwisz 03.01.10, 12:04
          tu jest list złozony na ręce Dziwisza

          chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/7684
          • piotrek410 Re: Legion Chrystusa, JPII i Stanislaw Dziwisz 06.01.10, 22:03
            List do Stanislawa Dziwisza wyglada na autentyczny (liczne bledy
            tlumacza da sie usprawiedliwic tym, ze byl to ktos niezbyt znajacy
            jezyk polski, ale komu zaufano, a moze jest to po prostu niechlujne
            przepisanie tekstu przez kogos kto nie znal polskiego).
            Data tego listu zgadza sie z tym co napisano w ksiazce "Vow of
            Silence", wymienia sie tam tez nazwisko autora listu, ojca Roqueñí.
            • brat_oblat Re: Legion Chrystusa, JPII i Stanislaw Dziwisz 09.01.10, 06:30
              Stanislaw Dziwisz nigdy nie odpowiedzial na ten list, ani na pytania
              dziennikarzy co z nim zrobil...

              Ci biedni ksieza z Meksyku nie wiedzieli, ze z takimi listami trzeba
              bylo udawac sie do Krakowa do pewnej pani, ktora ubierala wtedy
              dobrze podkute buty, jechala do Watykanu i maszerowala w tych butach
              po wypolerowanych sredniowiecznych posadzkach. Lolek i cala reszta
              mieszkancow tego muzeum, bledni na ten widok i ulegali natychmiast
              kazdej zachciance tej pani, aby oszczedzic te nieszczesne zabytkowe
              posadzki przed ruina...
              • brat_oblat Re: Legion Chrystusa, JPII i Stanislaw Dziwisz 09.01.10, 20:54
                A list... List pewnie jest zachowany, jako argument zeby
                ekskomunikowac tych ksiezy, ktorzy te sprawe ujawnili...
          • piotrek410 Re: Legion Chrystusa, JPII i Stanislaw Dziwisz 21.02.10, 22:51
            Kardynal Dziwisz ostatnio duzo glosi swiatu, ale mozeby tak
            powiedzial nam, co zrobil z tym listem domagajacym sie elementarnej
            sprawiedliwosci...
      • piotrek410 JPII jako protektor seksualnego zboczenca 14.01.10, 21:53
        O tym jak Wojtyla chronil Marciala Maciela mozna poczytac w Le Monde:


        (...) dziś Legion przechodzi bardzo poważny kryzys, co może rzucić
        cień na wizerunek jego głównego protektora, Jana Pawła II, którego
        beatyfikacja ma nastąpić w tym roku. Portret Marciala Maciela,
        królujący jeszcze na początku 2006 roku na portalu internetowym
        zmarłego papieża, już tam nie figuruje. Zachował się tylko w
        rubryce "historia". Nie ma już mowy o stawianiu Meksykanina za wzór
        młodzieży, jak to uczynił Jan Paweł II w 1994 roku"

        Wiecej:
        wiadomosci.onet.pl/1593282,1292,1,1,seks_klamstwa_i_sutanna,kioskart.html
      • pioro111 Re: Synagoga Jezusa i Legion Chrystusa 01.05.10, 20:47
        PO PROSTU ZAKAMUFLOWANY "PEDAŁ" I TYLE HE HE!!!

        • pioro111 Re: Synagoga Jezusa i Legion Chrystusa 01.05.10, 20:48
          uLUBIONY PRZEZ mARIĘ mAGDALENĘ ŚRODĘI INNYCH CYNGLI gWNA
    • karul I znowu w GW, 17.01.10, 04:45
      kiedys mateczniku liberalow, o tych semickich basniach i legendach.

      Przestancie do cholery podlizywac sie koncernowi miedzynarodowemu
      KRK, i tak wam nie bedzie przychylny.

      Zdelegalizowac kult Zydowki z bekartem!


      GOD BLESS ATHEISM
    • pioro111 Synagoga Jezusa i Legion Chrystusa 01.05.10, 20:51
      pederaści się popierają na całym świecie!!!
    • pioro111 Synagoga Jezusa i Legion Chrystusa 01.05.10, 20:53
      8o% przestępstw pedofilskich popełniają pederaści - GEJE he he
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka