toktoks
03.01.10, 22:04
Piszecie że Gazeta opisała proceder jako pierwsza. Zgoda, ale
dlaczego łódzki dziennikarz gazety pan Patora zataił wielką część
prawdy. Teraz wychodzi ona na wierzch i są to właśńie wątki
świadomie pominięte w tamtym czasie. Dziennikarz był na procesach,
rozprawach, miał kontakty a dokładnie pominął wszelkie wątki
związane ze Skrzydlewskim. Przypadek?