funny5 07.01.10, 16:33 Najgorsza jest wieloetatowosc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ja-skiniowiec Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 16:43 jeden profesor wykłada etykę biznesu aż w 13 uczelniach Akurat znam trochę sytuację od drugiej strony, jako że znajomy zapragnał się doktoryzować i przy okazji musiał realizować się jako wykładowca (miał wyznaczoną ilość godzin ze studentami). I bardzo szybko musiał znaleźć sobie dodatkowe zajęcia, bo za pieniądze jakie dostawał za etat na uczelni zdechł by z głodu. Kiedy ostatnio się z nim widziałem, był na etapie totalnego zwątpienia w sens robienia jakiegokolwiek doktoratu i pozostawania na uczelni. Twierdzę więc, że jak kadra naukowa zacznie zarabiać godziwe pieniądze, to nie będą pracować na kilkunastu etatach na raz. I naganna to nie jest praca na kilku etatach, tylko potępianie ludzi, że próbują godnie żyć i by to osiągnąć zaharowują się na kilku etatach, bo na jednym opłaca się ich gorzej niż kopaczy rowów. j. jaskiniowiec.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs68 Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 17:45 Trudno się z Tobą zgodzić. Znam wiele osób z doktoratami, które nie pracują naukowo i są zatrudnione w różnych instytucjach państwowych (biblioteki, muzea), i często zarabiają mniej niż pracownicy naukowi. I oni nie mogą sobie pozwolić na dodatkowy etat czy pracę gdzie indziej, kosztem pracy zasadniczej. Co by powiedział szef, gdyby urzędnik przychodził do pracy tylko na 1 dzień w tygodniu, bo dorabia na kilku etatach gdzie indziej, albo gdyby kasjerka w hipermarkecie urywała się 2 godziny wcześniej, bo ma dodatkową pracę w drugim hipermarkecie? Dlaczego naukowcy mają być lepiej traktowani pod tym względem niż reszta społeczeństwa? A "godnie żyć" to pojęcie względne, zależne od tego, z kim się porównujesz. Podejrzewam, że dla wielu nawet 4-5 etatów nie zapewnią "godnego" życia. Poza tym każdy chyba wiedział, na co się decyduje, a swoją pracę każdy powinien wykonywać porządnie. Swoją drogą naukowcy wcale nie zarabiają tak marnie, jak deklarują. Pensja zasadnicza to tylko część wszystkich zarobków naukowców, a jak ktoś się ogranicza tylko do dydaktyki, nie prowadzi badań naukowych, nie stara się o granty, ma w nosie habilitację, to niech się nie dziwi, że zarabia 2-3 tysiące po kilkunastu latach pracy. W każdej pracy trzeba się rozwijać i trudno byłoby, żeby ktoś zarabiał "godziwe pieniądze" za sam fakt posiadania doktoratu. Jak ktoś mało ma pieniędzy, niech poszuka sobie pracy na wolnym rynku, mogę jednak zapewnić, że większości takim osobom doktorat przyda się wówczas co najwyżej do podtarcia tyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
czesiekkk Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 20:04 W firmach prywatnych pracownik ale także osoba pozostająca na umowach cywilnoprawnych albo nawet na samodzielnej działalności gospodarczej ma umownie wprowadzony zakaz konkurencji, zobowiązanie do zachowania poufności itd. W urzędach tak państwowych, jak i samorządowych "dorabianie" może odbywać się za zgodą dyrektora generalnego, w przypadku urzędników służby cywilnej jest wykluczone całkowicie. W porównaniu z tymi ograniczeniami pracownicy naukowi mają komfortową sytuacją, bez zakazów, tyle etatów ile zdrowie pozwoli, samochód wytrzyma albo pociąg dojedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
makakson Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 22:01 A ilu z nich się tymi zakazami przejmuje? "Harcerz pije i pali, byle go nie złapali" Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 22:34 Z raportu wynika, że 25 uczelni publicznych, spośród 131 uczelni publicznych i 325 uczelni niepublicznych, konsumuje ponad 80 proc. środków na badania naukowe i prawie 70 proc. nakładów na szkolnictwo wyższe Tyle to ja wiem i bez raportu. Pareto wiecznie żywy. Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs68 Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 23:35 makakson napisał: > A ilu z nich się tymi zakazami przejmuje? Dokładnie. Prawda jest taka, że na uczelniach nawet dziekani i rektorzy odwalają chałtury u prywaciarzy, więc jak mają egzekwować porządne wykonywanie pracy u podwładnych? Typowa budżetówka - każdy chce tylko urwać jak najwięcej dla siebie i wszystkim wisi dobro nauki i instytucji, w której pracują. Zauważyłem, że w naukach przyrodniczych, gdzie bardzo trudno o dodatkowe etaty, kluczem do kariery (i większych zarobków) jest szybka habilitacja, tak więc zaangażowanie w prowadzenie badań naukowych jest dużo większe. Natomiast w wielu dziedzinach humanistycznych (takich jak psychologia, socjologia, pedagogika, politologia, ekonomia, prawo, zarządzanie itp.) habilitację odkłada się na wiek przedemerytalny, bo prawie wszyscy ganiają za dodatkowymi etatami na uczelniach prywatnych. Jaki stąd wniosek? To nie bieda pcha naukowców do wieloetatowości, ale popyt na nauczycieli akademickich w niektórych dyscyplinach. Jak tylko pojawia się możliwość zarobienia dodatkowej kasy, to wszyscy rzucają naukę w kąt i gonią za kasą. Efektem tego jest też słaba pozycja nauk humanistycznych w Polsce. Bez jakiegoś odgórnego ograniczenia wieloetatowości nie ma co liczyć na samodyscyplinę pracowników naukowych w tej kwestii, bo zawsze dydaktyka będzie bardziej opłacalna finansowo niż uprawianie nauki (ten rachunek ekonomiczny uwzględniają licznie powstające do niedawna szkoły prywatne). Odpowiedz Link Zgłoś
micro5 Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 23:15 Na uczelniach publicznych czytaj państwowych jest feudalizm i nepotyzm, brak przestrzegania zasady o zakazie konkurencji bo jak wyjaśnić że dziekan na uczelni technicznej eklektronik jest dyrektorem Instytutu Fizyki w PWSZ w Jarosławiu? Gdzie przestrzeganie zasady o zakazie konkurencji. Pracownicy uczelni państwowych zeszmacili się jeżeli chodzi o etykę zawodu nauczyciela akademickiego w 75%, bo jak można przyjmować od studentów jakiekolwiek wyrazy wdzięczności??? Na prawdziwych uczelniach liczących się w rankingach światowych tego nie ma ale nie możana tego powiedzieć o prowincjonalnych uczelniach, tam panują układziki koleżeńskie zgodnie z zasadą kto nie z Mieciem tego zmieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 20:28 no dobrze, ale za co maja zarabiać? za - przepraszam - odkrycia naukowe? przecież polska nauka nie istnieje w świecie realnym. zero znaczenia dla przemysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 22:49 Takze i dla tego, ze nie ma juz, 'dzieki' Balcerowiczowi i sce, liczacego sie polskiego przemyslu. Fabryki dzialajace w Polsce bazuja dzis glownie na zagranicznej technologii, wiec po co nam tyle politechnik? olias napisał: ...przecież polska nauka nie istnieje w świecie realnym. zero znaczenia dla przemysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 22:24 > Akurat znam trochę sytuację od drugiej strony, jako że znajomy > zapragnał się doktoryzować i przy okazji musiał realizować się jako > wykładowca (miał wyznaczoną ilość godzin ze studentami). > I bardzo szybko musiał znaleźć sobie dodatkowe zajęcia, bo za > pieniądze jakie dostawał za etat na uczelni zdechł by z głodu. Sie doktoryzowal i mial etat? A to szczesliwiec... Dobra, na serio: zaden, kto ma status adiunkta, nie zdecha z glodu. Rok 1995 juz lezy na za nami. Praca na kilku etatach czasami prowadzi do przekroczenia progu pomiedzy checia zarobienia powaznych pieniedzy (zrozumiale), a czysta chciwoscia. I prowadzi jeszcze do jednego: ze dla mlodych doktorow nie ma pracy, bo wszystkie etaty sa poobsadzane przez wieloetatowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją 07.01.10, 22:51 W Polsce, jako adiunkt, otrzymywalem na wyzszej uczelni w wielkim miescie minimalna pensje - reszta to byly prace zlecone. Stad tez wyemigrowalem... cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 17:54 "W Polsce bezpłatne studia są fikcją, na uczelniach jest niska jakość kształcenia takich kierunków jak ekonomia czy prawo, brakuje badań naukowych dostrzeganych na międzynarodowym forum - to niektóre wnioski raportu "Szkolnictwo wyższe w Polsce - diagnoza", które przedstawiły firma doradcza Ernst & Young oraz Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową." **************************** Sęk w tym, że autorzy raportu też są produktem owego systemu. I to wcale nie najlepszym. Odpowiedz Link Zgłoś
dobiczek mam wrazenie ze platne studia,maja poziom 07.01.10, 20:03 znacznie gorszy niz panstwowe a bezplatne.jak place to wymagam slowa studenta histori kytory nigdy nie slyszal o bitwie pod Plowcami.hihi temat pojawia sie nie przypadkowo bowiem bomba demograficzna z 1980 1986 przetoczyla sie przez uczelnie i quzi uczelnie. baranow do strzyzenia coraz mniej i pojawia sie problem.wynik tej dyskuzji jest rowniez wiadomy. po kilku sponsorowanych artykulach i kilku wypowiedziach autorytetow bedzie juz oczywiste ze najlepiej bedzie jak za tytul magistra bedzie sie placic.hi,hi taki to wspanialy kraj w ktorym wszyscy wszyskich chca zrobic w ch,,,a Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: mam wrazenie ze platne studia,maja poziom 07.01.10, 22:05 Wyzsze wyksztalcenie w panstwach Ue dostaja ci co maja od podstawowki bardzo dobre wyniki w nauce i zdali mature. Reszta moze snic....(nawet z duza kasa w kieszeni). I to tyle!! A jak jest Polsce? I to nie jest małostkowa i dziecinna teoria.... Wybiorczosc traktowania sie na nas mści.... A kadra akademicka nie lubi studentow inteligetniejszych od siebie,bo to zabawne gdy taka pani/pan dr mial bardzo przecietne atmietki,mierne osiagniecia,a tak sie "mądruje",,,, Oby dzieci przyszlych pokolen nie byly uczone przez mniej inteligentnych i zdolnych od siebie!!(przynajmniej w polowie). Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 20:22 zdziwiłbyś się jak wielu obecnie mamy 'inteligentnych bo wykształconych' obywateli. A to niestety jest już bardzo zauważalne zjawisko, że inżynier nie potrafi rozwiązać zadania z matematyki czy też polonista nie zrozumie tekstu pisanego w XVII wieku.... Moim zdaniem są to bardzo rażące braki w wykształceniu wyższym, ba! jestem zdania, iż niektóre umiejętności powinno się nabyć przed podjęciem studiów a nie na studiach. Bo niekiedy nawet na podstawy brakuje czasu. No i bardzo denerwuje mnie rząd - jak już zaczynało być dobrze, ilość studentów dziennych zaczęła spadać, bo uciekali na studia zaoczne i niestacjonarne, to chcą ten proces zatrzymać 'reformą'. Moim zdaniem wina leży zarówno po stronie kadry akademickiej (przyjęcie zbyt dużej liczby studentów) jak i po stronie ministerstwa (płacenie per capita, nie zaś od potencjału naukowego studenta). To się niestety odbije czkawką za 10-15 lat, kiedy to bystrzy i inteligentni ludzie zaczną obejmować wyższe stanowiska decyzyjne. Jeśli do tego czasu nie będą w stanie nadrobić zaległości w edukacji, to nie będzie kogoś pokroju Balcerowicza, który może i wiele zła wyrządził ludziom, ale naszą gospodarkę postawił na nogi. I miał do tego odpowiednią wiedzę oraz charakter. Ale czemu mam się przejmować. Żyję w kraju, w którym stanowiska dobiera się do ludzi, nie zaś ludzi do stanowisk. O wszystkim decyduje partia (tego nie mam za złe), kolesiostwo (to już mam za złe), układy i układziki (to jeszcze bardziej negatywne zjawisko), a nawet korupcja (naprawdę dobrze wyedukowany człowiek ma w sobie przynajmniej odrobinę zasad moralnych jeśli chodzi o naprawdę duży biznes). Szykuje się wielki boom na intelektualnych impotentów, z papierkiem na płodność naukową. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 23:35 porshe napisał: > wina leży zarówno po stronie kadry akademickiej (przyjęcie zbyt dużej > liczby studentów) jak i po stronie ministerstwa (płacenie per capita, > nie zaś od potencjału naukowego studenta). Podaj z łaski swojej jakiś wzór na podział kaski w zależności od potencjału naukowego studenta. Tak zeby można było pieniądze rzetelnie podzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
minusn O poziomie... 07.01.10, 19:55 O niskim poziomie studentów i kształcenia akademickiego świetnie świadczy dołączony przez pismaka "sondaż". Choć, być może, zbyt optymistycznie założyłem że zrobiła to osoba po studiach wyższych... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Bo 40 % to 07.01.10, 19:59 normalne dzienne studia , raz lepsze raz gorsze a płatne to zwykle zaliczane za kasę oprócz opłat . Dawniej tak było: ok 600 tys studentów ,bo tylu jest odpowiednio uzdolnionych . Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry etyka biznesu po polsku 07.01.10, 20:24 zaczynamy od szukania dojsc do swin w mundurach i garniturach, pytamy sie ile biora zeby sie nieprzypie...c do nas na rok czy dwa i zaczynamy dzialalnosc, Odpowiedz Link Zgłoś
olias Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 20:26 w czym problem? płacą słabsi, którzy nie dostali się na studia dzienne bezpłatne. wprowadzenie płatnychstudiów dziennych wymiecie studentów z poza miast akademickich. przecietna rodzina może utrzymać studenta żyjącego z nią i opłacać jego studia. koszt związany ze studiami poza miejscem zamieszkania rodziny już dzis jest poważny, jutro będzie niemożliwy do spełnienia dla większości. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 20:27 Ile ta firma -Ernst & Young- czy inne zbijają kasy na raportach? "bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 proc. studentów" Artykuł dla kretynów od kretynów ;/ Zaczyna się tym, że studia są płatne, a kończy niskim poziomem. TRZY razy GW powtarza to samo bez konkretnej treści i faktów, przykładów - że studia są płatne. Jeśli Jan Kowalski mieszka w mieście X i dostanie się tam na dzienne studia, to jeżeli zdaje egzaminy terminowo i bez poprawek jedynymi opłatami jakie powinien ponieść są: -opłata za przyjęcie wniosku -wydanie legitymacji/dyplomu Ubezpieczenie jest dobrowolne, zaświadczenia jak np. o wysokości stypendium, (WKU) już nie straszy są nieodpłatne. A to, że są setki instytucji przetrzymujących imbecyli i dających im dyplomu na prywatnych uczelniach to tylko ich problem. Zupełnie inną kwestią jest jakość kształcenia, kadra, program studiów, ilość i profil kierunków. GW - jakość Fucktu i SE, gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
miroo ulanzalasem - bardzo mądry komentarz... 07.01.10, 20:47 celny i na temat... Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: ulanzalasem - bardzo mądry komentarz... 07.01.10, 22:26 Gdzie ta mądrość komentarza? Jego autor nie zrozumiał artykułu i tyle. Czy skończył studia? Jakie? Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
anaisanais96 nie nazywaj studentów uczelni pryw. imbecylami! 07.01.10, 22:39 to świadczy o twojej kulturze. niskiej kulturze osobistej. ja również uczę się na uczelni prywatnej. nie mam porównania z państwową, ale wiem. że poziom jest niższy. To nie znaczy jednak że prywatni studenci są idiotami. Zdecydowana większość ludzi bardzo chce się uczyć i mieli po prostu pecha że nie dostali się na państwową uczelnie. Wiem że nie zrobię megakariery, ale wiedzy którą zdobędę, nawet jeśli nie w takim zakresie jak bym chciała, nikt mi nie odbierze. Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs68 Re: nie nazywaj studentów uczelni pryw. imbecylam 07.01.10, 23:47 Tutaj niestety działa w dużej mierze efekt samospełniającego się proroctwa. Pracownicy naukowi często z góry zakładają, że studenci niestacjonarni są głupsi, dlatego olewają swoje obowiązki dydaktyczne, wstawiają bardzo dobre oceny z góry na dół bez względu na to, co student umie, nie czytają prac egzaminacyjnych i zaliczeniowych, opuszczają zajęcia itp. itp. Efekt? Studenci przestają się uczyć, bo widzą, że nie ma to wpływu na ich oceny, są przyzwyczajani do tego, że bez względu na to, ile zrobią, oceny będą takie same, są nauczeni leserstwa (przykład idzie z góry). Znam kierunki niestacjonarne, na których studenci są o niebo lepsi (inteligentniejsi, pracowitsi) niż na wielu kierunkach stacjonarnych (na tej samej uczelni). Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: nie nazywaj studentów uczelni pryw. imbecylam 07.01.10, 23:57 Otoz to. rumcajs68 napisał: Znam kierunki niestacjonarne, na których studenci są o niebo lepsi (inteligentniejsi, pracowitsi) niż na wielu kierunkach stacjonarnych (na tej samej uczelni). - I ja tez... lech.keller@gmail.com cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:44 do ulazalasem?? oplaty za poprawki?? warunki??? W krajach poza Polska i Rosja do wiezienia za to mozna pojsc..legalna korupcja.... Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 20:30 Jest to żałosny skutek wycofania się cichaczem państwa z finansowania edukacji i nauki. Pracujemy o wiele więcej niż kiedyś - uczymy tłumy studentów - niestety bardzo powierzchownie, bo obcięto liczbę godzin zajęć, namnożono przedmiotów i przedmiocików. Nie ma czasu na porządne zajęcia, nie ma czasu na porządne egzaminy (jak przepytać 300 osób?), nie ma czasu na konsultacje, nie mówiąc już o jakiejkolwiek indywidualnej pracy ze studentami. Mając po 6 magistrantów na 4 i 5 roku, z trudem znajduję dla nich czas, w przerwie między jednym a drugim wykładem, zebraniem, badaniami naukowymi, pisaniem publikacji, przygotowywaniem coraz to nowych wykładów (może inni mają wszystkie rozumy w jednym paluszku, ale ja muszę się wciąż bardzo dużo uczyć, żeby być na bieżąco i nie wciskać studentom kitu). A co dopiero ci, którzy pracują na kilku etatach i na każdej uczelni mają po 30 magistrantów? I wciąż nam się mówi, że jest nas za dużo, a zajęcia ze studentami zaocznymi nie wliczają się do pensum. Daliśmy się zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
pollygamia Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 08.01.10, 02:36 hmmm konsultacje powiadasz - no to jest dobry zart, przynajmniej z mojego doswiadczenia, ale rowniez potwierdzaja to relacje moich znajomych, najmniejsza szansa spotkania prowadzacego w jego gabinecie jest wlasnie w czasie wyznaczonych godzin konsultacji :D Odpowiedz Link Zgłoś
tujacek zróbcie płatne wszystkie !! 07.01.10, 20:37 Od tego poziom wzrośnie od razu 10-cio krotnie :>>> Od zaraz!!! A ten buc od mycia kominów dostanie parę doktoratów w nagrodę ;)) I będzie jeszcze 3x lepiej! Neoliberalne tłuki! Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: zróbcie płatne wszystkie !! 07.01.10, 21:58 do tujacek-pelna zgoda!! Zadziwiajace jest,ze wiekszosc panstw UE ma studia bezplatne.... Nawet emiraty arabskie nie przyjma matolka za 100 ml czesnego.Odesla go do innego kraju......ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Terapią będzie:kosztowna reforma, nie przyniesie.. 07.01.10, 20:44 1) ...polepszenia tylko zwiększy liczbę etatów i to nie tych których trzeba (nauczycieli) lecz administracji szkolnictwa... 2) Zresztą wszystkie te wymienione problemy to jakaś śmiesznostka w porównaniu z problemem takim, że Polska wydaje na szkolnictwo i naukę znacznie mniej niż powinna (przecież to dźwignia gospodarki technicznej) oraz tym, jak zaniedbane zostały kierunki ścisłe i techniczne... 3) ciekawe, że w raportach o nauce na zachodzie narzekają prawie na te same problemy, 4) ciekawe, że polscy studenci plasują się bardzo wysoko we wszelkich konkursach w jakich uczestniczą (za granicą pracodawcy postrzegają bardzo dobrze polskich absolwentów), 5) poza tym kogo interesują kierunki społeczne - przecież tam rzeczywiście odbywa się masówka i jest tak wszędzie - prawdziwa dokładność powinna mieć miejsce na kierunkach ścisłych i technicznych... kierunki społeczne mają to do siebie, że są najłatwiejsze i cały świat (w tym wspominane USA) jest pełen szkół i szkółek wykładających licencjaty i inne kursy i bzdury z kierunków społecznych... 6) widać, że raport powstał specjalnie pod zrobienie zamieszania, aby mieć powód do wprowadzenia reform i zmian aby urzędasy mieli coś do roboty... wprawdzie wiedzą naprawdę, że sytuacji nie zmienią na lepsze, ale przynajmniej nikt im nie zarzuci, że niby nie robili... będzie inaczej i nikt im nie udowodni, że jest gorzej... Nie róbmy bałaganu! Zawsze trzeba walczyć o precyzję i merytoryczne wypowiedzi! Odpowiedz Link Zgłoś
deaarts PO minister 07.01.10, 20:49 Pani minister od tego to ma szkołę "niepubliczną" odczuwa spadek ilości łosi do golenia za pseudo naukę, sama zatrudnia na 6 etacie kadrę bo taniej i kombinuje jak by tu byt szkole swojej zapewnić (WSAP w Białymstoku - największej wylęgarni młotków na wschód od Wisły) i wszystko jasne Odpowiedz Link Zgłoś
demi.urg Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 20:49 jakie płatne "studia"??? w wyższej szkole w bramie???? studentów w Polsce jest tyle- co na uczelniach państwowych. reszta płaci, lecz nie bardzo wie za co... nie wmawiajcie mi, że za wiedzę... studenty... pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Francja: na tej samej stronie artykuł o problemach 07.01.10, 20:54 we Francji... wyborcza.pl/1,75477,7426634,Elitarne_francuskie_szkoly_nie_chca_biedakow_z_przedmiesc.html Odpowiedz Link Zgłoś
kaskada5 Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 21:07 Zgadzam się z ja skiniowiec, gdyż pracuje na uczelni jako asystent i zarabiam na 1/2 etatu 600 pln i jeszcze muszę robić za innych (adiunktów, dr. hab i profesorów). Dlaczego 1/2 etatu i asystent a nie adiunkt, bo trzeba było drugie pół etatu dać znajomemu znajomego, podobnie etat adiunkta(gdyz konkurs to kpina). Zastanawiam się nad odejściem, do rumcajs68: Jeśli sądzisz, ze z publikacji lub badań są mega pieniadze to sie mylisz, a co do grantów tutaj też nie zawsze decydują wzlędy merytoryczne, a nawet dość często układy do czesiekkk: to nie jest tak, ze pracownik naukowy moze zawsze i wszędzie dorobić. Jestem doktorem i jesli chciałabym zatrudnić się w innym miejscu muszę to zgłosić rektorowi, a na trzeci etat muszę mieć zgodę rektora Co do robienia habilitacji to nie jest taka łatwa sprawa napisać dobrą pracę, gdyż wymaga to czasu, a nie pracy na wielu etatach. I tak koło się zamyka, co wynika z nie1dofinansowania szkolnictwa wyższego. A tak na marginesie to zanam wielu skromnie żyjących naukowców (czy wręcz biednie), a nie pamiętam strajku środowisk akademickich- tylko nauczycieli szkół podstawowych czy średnich. Zgadzam sie także z tym że nie kazdy powinien być studentem. Odpowiedz Link Zgłoś
micro5 Re: Tylko reforma szkolnictw gruntowna i bony edu 07.01.10, 23:22 Trzeba jednoznacznie stwierdzić że nauka polska jest bardzo skostniała i nepotyczna Likwidacja habilitacji w obecnym czasie to likwidacja kompilacji naukowych szczególnie w dziedzinach technicznych do czego przyczynia się szeroki dostęp do światowych publikacji i osiągnięć. Istniejący klan nieomylnych oceniający innych tworzy wokół siebie otoczkę wszech wiedzących a nie ponoszących odpowiedzialności. Dochodzi do paranoi kiedy obecnie nominowany profesor belwederski z nauk technicznych ma tylko wiedzę książkową a nie posiada żadnych innych uprawnień projektowych budowlanych i pisze publikacje z tej dziedziny oraz uczy studentów projektowania. Dlatego też uważam że profesor to jest stanowisko a nie dożywotni tytuł, szczególnie w odniesieniu do profesorów belwederskich. Proszę powiedzieć czy dyrektor czy minister jest to tytuł dożywotni chyba nie. Przyznawanie dożywotnich tytułów prowadzi do tego że są profesorowie pampersy - ma tytuł ale nawet już nie kontaktuje co robi ale liczy się do uprawnień danej uczelni. W polskim szkolnictwie jest brak obiektywnej oceny dorobku młodych naukowców i brak prawidłowej drogi awansu dla tych zdolnych którym proponuje się drogę feudalną czytaj pokorną bo który profesor przyzna się do braków wiedzy???? Należy jedną uczelnię kończyć na drugiej się doktoryzować ale pracować na trzeciej a tak tworzą się rodzinne katedry, rodzinne wydziały a nawet rodzinne uczelnie. Faktem jest że na uczelniach liczy się tylko tytuł a nie wiedza szczególnie techniczna która zmienia się dość szybko w obecnym czasie/. Obiektywnie oceniając przedmioty z których prowadzone są wykłady przez tzw specjalistów profesorów , doktorów , magistrów z dziedzin technicznych to większość 95% oglądało to o czym mówi w literaturze lub w laboratorium i przekazuje tylko wiedze książkową która jest opóźniona o 10 lat w stosunku do rzeczywistości. Fizycy są specjalistami z ekonomii, elektrycy specjalistami z informatyki i administrowania siecią komputerowa, a to jeszcze nie wszystko. Wybierając nowe kierunki kształcenia należy orientować się w trendach w gospodarce a nie samozadowoleniu Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Tylko reforma szkolnictw gruntowna i bony ed 07.01.10, 23:37 Pelna zgoda, MICRO! Tak wiec, w obecnej sytuacji, nie ma sensu wydawac pieniedzy na polska nauke, bez uprzedniej gruntownej reformy, polegajacej m. in. na: 1. Zniesieniu habilitacji i zastapieniu jej PhD, na poziomie "zachodnim"; 2. Zniesieniu belwederskiej profesury i zastapieniu jej uczelniana; 3. Uznawaniu w Polsce dyplomow z czolowki swiatowej (uczelnie z rankingow typu THES), a nieuznawaniu doktoratow czy habilitacji ze Slowacji czy innej Albanii; 4. Wprowadzenia angielskiego jako jezyka prac naukowych, a szczegolnie doktorskich (poza filologiami nieangielskimi i historia Polski) oraz,- last, but not least 5. Wprowadzenia uczciwych, otwartych konkusow na kazde akademickie stanowisko, a decydowaly by opinie zagranicznych naukowcow, wybranych losowo. lech.keller@gmail.com cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs68 Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 23:58 kaskada5 napisała: > do rumcajs68: Jeśli sądzisz, ze z publikacji lub badań są mega > pieniadze to sie mylisz, a co do grantów tutaj też nie zawsze > decydują wzlędy merytoryczne, a nawet dość często układy Jasne, że są, choć może nie od razu. Znam wiele osób, które od razu po obronie doktoratu robią habilitację i po 4-5 latach mają wyższe zarobki, dodatkowe pieniądze za recenzje i z wielu innych źródeł. Choć pewnie nie są to takie pieniądze, jak za dydaktykę, no ale ja na przykład, gdybym myślał tylko o pieniądzach, tobym nawet doktoratu nie robił. Powiem więcej - gdyby moja kariera naukowa miała ograniczać się tylko do dydaktyki, też bym poszukał sobie innego zajęcia, bo dla mnie dydaktyka to tylko dodatek (i to całkiem przyjemny) do tego, co najbardziej lubię, czyli robienia badań. > Co do robienia habilitacji to nie jest taka łatwa sprawa napisać > dobrą pracę, gdyż wymaga to czasu, a nie pracy na wielu etatach. > I tak koło się zamyka, co wynika z nie1dofinansowania szkolnictwa > wyższego. No i właśnie o to chodzi: albo nauka, albo chałtury. Niedofinansowanie niedofinansowaniem, ale sposób dystrybucji tych środków to też śliska sprawa. Uważam, że dla naukowca, który przychodzi na jeden dzień w tygodniu na uczelnię i publikuje jeden artykuł na kilka lat (we własnych wydawnictwach instytutu) 2 tys. na rękę to aż nadto. Znam wielu takich. Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l Niski poziom? A przecież prywatne, płatne uczelnie 07.01.10, 21:30 miały gwarantować wysoki poziom. A tu nagle dyplom dostaje się za kasę, czy się stoi czy się leży. Kompromitacja bajek opowiadanych przez heroldów "wolnego rynku". Oszuści i łajdacy. Odpowiedz Link Zgłoś
goove Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 21:32 Podkład pod liberalne "równanie w dół". Niech wszystkim bedzie tak samo źle. Dalsze obniżanie poziomu matury zwiększy zapewne udział osób płacących za studia. Odpowiedz Link Zgłoś
korcia2000 Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 21:43 Aby uzdrowić szkolnictwo wyższe należy; 1. Zwiększyć nakłady na naukę przynajmniej o 30%, zapewnić godne wynagrodzenie pracownikom nauki. 2. Zlikwidować wieloetatowość, pracowników naukowych zobowiązać do prowadzenia badań przy ustaleniu limitu zajęć dydaktycznych. 3. Zlikwidować większość "uczelni" niepublicznych pozostawiając te, które prezentują odpowiedni poziom. 4.Zreformować zajęcia dydaktyczne, więcej czasu przeznaczyć na bezpośredni kontakt pracownika naukowego ze studentami. Obecnie student nie zawsze wie, jak profesor wygląda (wyręcza się niższymi pracownikami) i przez całe studia często nie zamienia z nim ani słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
irneriusz Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:06 Jak dla mnie caly raport mozna wyrzucic do kosza. Najwiekszym problemem jest to, iz wytworzylo sie w spoleczenstwie przekonanie, iz TRZEBA isc na studia. Ten problem jest wszedzie akurat wspominal juz o nim nawet Dietrich von Hildebrand (ktory zmarl uwaha w 1977 roku). Studia dzienne sa darmowe i to prawda (popierane oplaty: rekrutacyjna, za indeks oraz za legitymacje, ewentualnie za karet biblioteczna [zamyka sie to gdzies kolo 160 zl na 5 lat, chyba ze: ktos ma warunek, poprawki itp. lub gdy liczymy koszt zakupu ksiazek]). Jak uzdrowic? 1)Pieniadze tylko one, chyba kazdy wie ze nauka to przyszlosc. Tak wiec dofinansowac trzeba glownie kierunki techniczne, ale uwazam, ze olewanie (przepraszam za slow) kierunkow spolecznych, humanistycznych byloby tez niewskazane. 2)Reszta to juz typowe polskie problemy: kolesiostwo i systemy kastowe, zatrudnienie na wielu uczelniach, calkowite olewanie studentow (bycie wykladowca to rowniez praca i profesor/doktor powinnien sie z niej sumiennie wywiazywac) i tym podobne, Ciekawi mnie tez jak sprawdzono ile osob studiuje zaocznie, bo z tego co pamietam na prawie zasze przyjmuje sie na zaocznych okolo 800 (lub wiecej) osob, a na II roku zostaje juz kolo 200 (a czesto nawet mniej). Musimy zrozumiec, ze studia sa dla wybranych. Studiowanie dla studiowania jest GLUPIE (moze by to wyeliminowac przywrocic egzaminy na uczelniach?) Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:38 do irneriusz-a moze nie kazdy musi byc doktorem byleby miec etat na uczelni za pieniadze studentow? O dziwo za granica na kierunki spoleczne jest numerus clausus,egzaminy PANSTWOWE oraz zakaz skreslania ze studiow z jakiejkolwiek przyczyny-pisany lub wywodzacy sie z obyczajow akademickich. To tyle w polsce przecietniactwo z tytulem dr nie ma gdzie doic glupich krow?? A moze to ono nie powinno byc wyksztalcone?? (osobiscie mysle,ze tak...) Odpowiedz Link Zgłoś
smutnybelg Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:06 Widzisz. Ty postawilas diagnoze w ciagu 10minut a oni potrzebowali miliona zlotych,zeby dotrzec pewnie do podobnych argumentow. Ten profesor od etyki biznesu wykladajacy na 13 uczelniach.To tylko teoretyk. Ale i chyba nawet teoretyk mierny, skoro swojej wiedzy nie potrafi zastosowac. |Do siebie. W praktyce. Aby uzdrowic sytuacje w POlsce. 1. Podwyzszyc uposazenie profeosorom, doktorom i doktorantom. 2. Zadbac o to, by student mial kontakt z profesorem. (Dzis to do niektorych doktorow trudno sie dobic. Szczegolnie do tych z poprzedniego systemu. Oni uwazaja sie za chodzace bostwa). 3. Zmodernizowac programy studiow. 4. Zakazac uczenia na wiecej niz 3 uczelniach w tym samym roku akademickim. 5. Wprowadzic oplaty na studia na uczeniach panstwowych jednoczesnie dajac szanse na wsparcie studentow roznymi kredytami. NAUKA to inwestycja. A studia to towar. W koncu nalezaloby powiedziec to otwarcie. 5. Wzmocnic placowki badawcze. A biblioteki w pozycje bibliograficzne. 6....... kilka innych rzeczy. Wpisujcie sami. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:13 do smutnybelg-na wykladowcow za granica naklada sie tez n.clausus,programy studiow sa tak skonstrulowane,ze moze byc mowy o nadliczbowej ilosci wykladowcow czy przedmiotow dla studentow. Wg.ECTS egzaminow na 5 lat w przeliczeniu na ilosc godizn nie moze byc wiecej niz 20,moze lekko ponad. do tego trzeba max 40 etatow!!Albo i nie.....A jest ile na jednym wydziale? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 23:42 smutnybelg napisał: jednoczesnie dajac > szanse na wsparcie studentow roznymi kredytami. Kredyty studenckie już są, teraz pozostaje tylko wprowadzić opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Co do tej niskiej jakości wykształcenia... 07.01.10, 21:47 Nie wiem, czy tak do końca jest się czym stresować, jeśli chodzi o niski poziom wykształcenia po szkołach prywatnych. Masowość wyższych studiów musiała doprowadzić tego, że przyjmowane są na nie osoby, które powiedzmy 15-20 lat temu nie zdałyby matury. Ci dobrzy skończą lepsze studia i pójdą do przodu, ci gorsi będą "robotnikami z wyższym wykształceniem". Ale te kilkadziesiąt lat temu (przed PRLem) matura to było coś, to już było solidne wykształcenie. Mnie bardziej martwi nieobecność naszych "flagowych okrętów" typu UW, UJ, PW czy Uniwersytety Medyczne w światowych rankingach, bo umówmy się miejsca w czwartej setce to porażka. Nawet w europejskich rankingach wyprzedzają nas uczelnie z innych krajów dawnego demoludu (np. Uniwersytet Karola). Czyli tak naprawdę wszyscy niezależnie od umiejętności i talentów, wkładu pracy w studia dostajemy kiepściutkie dyplomy-w skali międzynarodowej rzecz jasna. Wniosek: młodzi i zdolni, płaćcie za studia, ale nie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 21:50 NUMERUS CLAUSUS I STUDIA W 100% BEZPLATNE,NAWET W SZKOLACH PRYWATNYCH. TO STANDARD PANSTW ,KTORE OSIAGNELY SUKCES GOSPODARCZY. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 21:53 i zkaz prowadzenia jakichkolwiek zajec (bynajmniej obowiazkowych)przez osoby ponizej dr nauk!!!! Oraz zakaz prowadzenia wykladow przez osoby bez habilitacji!! W UE nikt nie traktuje mgr na uczelni jako osoby,ktora moze kogokolwiek oceniac!!!A co dopiero musi sluchac!! Odpowiedz Link Zgłoś
age.kruger Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:03 iamhier napisała: > i zkaz prowadzenia jakichkolwiek zajec (bynajmniej obowiazkowych)przez osoby > ponizej dr nauk!!!! Oraz zakaz prowadzenia wykladow przez osoby bez habilitacji > !! > > W UE nikt nie traktuje mgr na uczelni jako osoby,ktora moze kogokolwiek > oceniac!!!A co dopiero musi sluchac!! bez sensu z ta habilitacja: a jak przyjedzie ktos z zagranicy, to nie bedzie mogl prowadzic zajec? polskiej nauce potrzeba zniesienia habilitacji. a naukowcy powinni sie zajac przede wszystkim badaniami, a nie uczeniem Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:07 Nie,bo cholota dorwie sie do tytulow!! W krajach zachodnich nie dostaliby sie na studia!!!W wiekszosci!! Nie mozna porownywac tych systemow!! Odpowiedz Link Zgłoś
pollygamia Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 08.01.10, 02:48 Rozumiem ze wiele zachodnich nauk uzyskal buahahha. W krajach w ktorych mialam okazji doswiadczyc edukacji (Niemcy, Austria, Dania) trudno powiedziec zeby byl wyzszy poziom, generalnie zdecydowanie mniej wysilku to ode mnie studiowanie wymagalo i okazalo sie ze moje "polskie podstawy" swietnie sie sprawdzaja ( co nie jest rownoznaczne z faktem, ze te podstawy zawdzieczam naszemu wspanialemu systemowi) - na moj wydzial nie narzekam, moge powiedziec ze jest na poziomie europejskim (kierunek przyrodniczy), jednak mam wielu znajomych myslacych humanistow ktorzy placza u uczac sie na pamiec 50 wersji definicji kultury badz metodyki - to jest zenada po co komu to na co Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:16 > W UE nikt nie traktuje mgr na uczelni jako osoby,ktora moze kogokolwiek > oceniac!!!A co dopiero musi sluchac!! Moze sie jutro z dowcipu posmieje... Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:30 mgr moze byc tam asystentem profesora,rzadko wyklada... to nie rosja..... Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 23:10 mgr wyklada, jesli ma odpowiednia umowe. I to zalezy od kraju. Czesto sie mgr na uczelniach zachodnioeuropejskich nie spotykalo, poniewaz podczas pisania doktoratu nie byli z nimi zwiazani. A teraz do sedna: sam jestem magistrem (przed doktoratem), ktory wyklada na panstwowej uczelni, i z pewnoscia mozesz mi uzasadnic, dlaczego ktos po doktoracie moze znacznie lepiej wylozyc przedmiot kursowy niz ja. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:55 A czy wiesz, ze na czolowych uczelniach swiata zaden z profesorow nie ma habilitacji? I ze habilitacja to przezytek rodem z PRLu i XIX-wiecznej Rzeszy Niemieckiej? Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 23:25 Gbyby w PL nie bylo habilitacji, to byloby jeszcze gorzej. A i tak jest czesto kiepsko. A na swiecie jej nie ma, bo...swiat anglosaski jej nie zna. Dobre uczelnie maja swoje mechanizmy gwarantowania dobrego poziomu, a inne.... Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 23:33 1. Habilitacja tylko opoznia rozwoj polskich naukowcow. Najlepsze uczelnie swiata sie bez niej obchodza. 2. Wyjasnij mi tez, czemu moj australijski PhD nie jest uznawany w Polsce, a jest uznawany w calej "starej" UE, oraz w USA i Kanadzie? I czemu w Polsce uznaja wciaz doktoraty z Libii? cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 08.01.10, 10:06 Ad 1) Zamiast habilitacji są inne kolejne progi awansu: assistant professor, associated professor, full professor, distinguished professor. Ad 2) Pewnie twój doktorat guzik wart, że nie chcą go nostryfikować. Jak jesteś taki dobry to znajdź sobie stanowisko za granicą to pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 08.01.10, 11:35 1. Tyle, ze na Zachodzie to pelnym profesorem mozna zostac bez habilitacji. I pierwszy raz slysze o 'distinguished professor'. W Australii nie ma zreszta "assistant professor", ale sa za to rozni "lecturers" a takze "readers". 2. Czytaj ze zrozumieniem. Napisalem wyraznie, ze pracuje za granica, bowiem w Polsce mnie nie chca. A moj doktorat jest z uczelni, ktora we wszystkich liczacych sie rankingach miesci sie setki miejsc wyzej niz najlepsze polskie uniwersytety. Kliknij tez na link ponizej, jesli to potrafisz... cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
kognitywna Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 pr... 07.01.10, 22:07 Póki nakłady na naukę i zdrowie będą, jakie są - nie spodziewajmy się więcej. Dlaczego nasi uczeni poza granicami kraju potrafią, pracując zespołowo, uzyskiwać znaczące wyniki? A tak poważnie - studia wcale nie są bezpłatne. One kosztują - przede wszystkim rodziców. Najlepiej być głośnym, niekoniecznie mądrym, politykiem. Jak dowodzi życie - głupi podatnik zapłaci za głupie działanie i jeszcze głupsze gadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Raport: bezpłatne studia są fikcją. Płaci 60 07.01.10, 22:15 dlatego,ze sa pewne typy nauk (w tym przede wszystkim prawo),ktore nie sa nauka.....i nie moze tu byc mowy o zadnych nakladach na fikcje... Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Studiujesz w Polsce? Przegrasz życie! 07.01.10, 22:15 Polskie uczelnie od 20 lat nie przeszły gruntownej reformy. Kiszą się we własnym sosie mniej więcej tak jak PKP, służba zdrowia i inne relikty PRL. Najgorszy jednak jest wysoki poziom samozadowolenia, układy iście dworskie, oraz niezwykle wysoka hermetyzacja zarówno na pracowników naukowych zza granicy jak i studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Studiujesz w Polsce? Przegrasz życie! 07.01.10, 22:19 > wysoka hermetyzacja zarówno na pracowników naukowych zza granicy > jak i studentów. Hermetyzacja sa zarobki. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Studiujesz w Polsce? Przegrasz życie! 07.01.10, 22:47 nie,tu chodzi po prostu o wydarcie pod różnymi pozorami kasy od studentow na blizej niejasne cele tak do konca. Reszta to tylko przykrywka. No i kompletny brak odpowiedzialnosci za wypuszczony towar ,badz naginanie ustaw do swych interesow biznesowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Zmniejszyć nakłady na naukę!!!! 07.01.10, 22:19 Niech ktoś w końcu popatrzy na strukturę zatrudnienia. 70% - dumne dinozaury po 55 roku życia, 20% - jeszcze bardziej dumne dinozaury po 60 roku życia, 10% - jeszcze nie dumni młodzi adepci będący pod silnym wpływem systemu. Pieniądze idą w błoto dlatego postuluję zmniejszenie nakładów na naukę! Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Zmniejszyć nakłady na naukę!!!! 07.01.10, 22:31 Już i tak są minimalne. Obserwowany przez ciebie stan, jest wynikiem wieloletniego promowania niskiego wykształcenia (utrzymywanie podlaskiej wsi), kierowana strumienia pieniądza do gospodarstw małorolnych i marginesu społecznego (MOPS). Jeśli jeszcze trochę zmniejszymy stan wiedzy społeczeństwa, to zacznie być jak w RPA - fabryki stają, bo białych wygnano a Murzynki nie potrafią obsługiwać urządzeń. Stąd masowe wyłączenia prądu, upadek kopalń i przemysłu. To samo czeka Polskę. Właściwie już ma miejsce (likwidacja kolei, postępująca dezorganizacja państwa etc.). Odpowiedz Link Zgłoś
tujacek Re: Zmniejszyć nakłady na naukę!!!! 07.01.10, 22:47 W Łodzi masowo powstają nowe budynki UŁ. Stara są remontowane i na nowo wyposażane. Komputery, projektory i inny sprzęt walają się po pokojach i to prawie same nówki! Ludzie z stopniem dr mają się finansowo ewidentnie lepiej niż pracownicy dobrze prosperujących firm. Może mi ktoś wskazać jakieś znaczące osiągnięcia naukowe tych ludzi? No jest jedno szczytowe osiągnięcie ;) Świetnie pasujące do archaicznej polskiej "nauki". Archaiczne ślady tetrapodów :>>>> Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Zmniejszyć nakłady na naukę!!!! 07.01.10, 23:29 > Ludzie z stopniem dr mają się > finansowo ewidentnie lepiej niż pracownicy dobrze prosperujących > firm. Oczywiscie, ze nie masz pojecia. Inaczej bys znal stawke adiunkta. Odpowiedz Link Zgłoś
tujacek Re: Zmniejszyć nakłady na naukę!!!! 07.01.10, 23:55 Już o tym było w innych wypowiedziach. Stosunkowa mały nakład wymaganego czasu pracy na uczelni plus duże możliwości pozyskiwania środków z innych źródeł (granty, zlecenia, ekspertyzy, drugie i trzecie "etaty"). To codzienność na uczelniach. Liczy się faktyczny osiągany dochód w miesiącu. Z drugiej strony realizowane "osiągnięcia" naukowe są coraz bardziej żenujące :( Oczywiście dochody ludzi z tytułem profesora są wielokrotnie wyższe (te faktyczne, a nie goła pensja za etat na jednej uczelni, dodajmy przy ZEROWYCH wymaganiach wobec takiego "prof."). Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Zmniejszyć nakłady na naukę!!!! 08.01.10, 00:03 Moim zdaniem, to obecne naklady na nauke sa w Polsce za wysokie , w porownaniu do bardzo niskich ich efektow. Zanim zwiekszy sie wydatki na nauke, nalezy ja gruntownie zreformowac, aby zaczela ona wreszcie przynosic efekty. Reforma zas powinna, mym skromnym zdaniem, polegac na: 1. Zniesieniu habilitacji i zastapieniu jej PhD, na poziomie "zachodnim"; 2. Zniesieniu belwederskiej profesury i zastapieniu jej uczelniana; 3. Uznawaniu w Polsce dyplomow z czolowki swiatowej (uczelnie z rankingow typu THES), a nieuznawaniu doktoratow czy habilitacji ze Slowacji czy innej Albanii; 4. Wprowadzenia angielskiego jako jezyka prac naukowych, a szczegolnie doktorskich (poza filologiami nieangielskimi i historia Polski) oraz,- last, but not least 5. Wprowadzenia uczciwych, otwartych konkusow na kazde akademickie stanowisko, a decydowaly by opinie zagranicznych naukowcow, wybranych losowo. lech.keller@gmail.com cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Zmniejszyć nakłady na naukę!!!! 08.01.10, 00:25 > Stosunkowa mały nakład wymaganego czasu pracy na uczelni plus duże > możliwości pozyskiwania środków z innych źródeł (granty, zlecenia, > ekspertyzy, drugie i trzecie "etaty"). To codzienność na uczelniach. 1. Wiele zalezy od kierunku 2. Uczelnia jest jednostka naukowo-badawcza. To oznacza, ze naukowiec powinien obok ustalonej pracy dydaktycznej rowniez prowadzic badania. A do niektorych zajec dydaktyczych trzeba sie szczegolnie przygotowac (szczegolnie na kierunkach humanistycznych). Do tego dochodzi czas na dyzury, egzaminy, poprawianie prac w domu, etc. I ten stosunkowo maly naklad czasu sie juz kurczy... Odpowiedz Link Zgłoś
tujacek Re: Zmniejszyć nakłady na naukę!!!! 08.01.10, 11:20 Ja pracuję tak ogólnie rzecz ujmując jako informatyk. Jak się zmienia świat sprzętu i oprogramowania wie chyba każdy. Mojego pracodawcę i potencjalnych innych pracodawców g.... obchodzi skąd ja wiem jak to robić czego ode mnie wymaga, a pracować 8 godzin (minimum!!!) muszę dzień w dzień, a nie raz w tygodniu!!! Niektóre (w Łodzi ???, oj niewiele) kierunki na państwowych uczelniach coś tam sobą reprezentują. Jednak większość to bagno, a o płatnych-prywatnych lepiej nie mówić :( Ale chcieliście liberalizmu, to macie! Co prawda klanu lekarskiego i tak nic nie przebije, ale po klanie prawników nasi wspaniali "naukowcy" są tuż, tuż .... A z tym ciężkim losem "naukowca" humanisty to mnie rozbawiłeś do łez :>>>> Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Fikcja zaczyna się od gimnazjum. 07.01.10, 22:24 Fikcja nauki, o której mowa w artykule, zaczyna się od gimnazjum. Jeśli komuś jeszcze zależy na podniesieniu poziomu kształcenia w naszym kraju, należy przywrócić ośmioletnią szkołę podstawową, 4 letnie liceum i 5 letnie technika. A jeśli ktoś nie jest w stanie ukończyć 8 lat szkoły podstawowej, powinno czekać na niego miejsce w Ochotniczych Hufcach Pracy. Po drugie, teraz niezamożni ludzie mają znikome szanse na studiowanie, gdyż studiowanie kosztuje. Dlatego jak najszybciej należy wprowadzić bony edukacyjne. W ten sposób każdy młody człowiek będzie mógł studiować. Rzecz jasna, za te bony edukacyjne płaciliby podatnicy, więc pieniądze trzeba by było albo spłacać pracując np. 6 lat w Polsce albo oddać w gotówce po uwzględnieniu wyceny kierunku studiów w chwili spłaty. Dzięki powyżemu, zanim ktoś wybrałby dziedzinę, którą chce studiować, musiałby się dokładnie zastanowić. Wielu po zastanowieniu się doszłoby do wniosku, że nie chcą studiować. Jednak najzdolniejsi ludzie mogliby to robić bez ograniczeń. Dodatkowo skończyłoby się narzekanie, że studia kosztują, bo kosztowałaby wyłącznie nieprawidłowa samoocena własnych możliwości. To, o czym napisałem, nareszcie spełniłoby konstytucyjny wymóg bezpłatności za studia, a dodatkowo znacznie podniósłby się poziom kształcenia, chociaż byłyby kierunki, które trzeba by zlikwidować z braku zainteresowania młodzieży. Niestety prawda jest brutalna. W naszym kraju na dobrym wykształceniu dzieci i młodzieży zależy co najwyżej ich rodzicom i to też nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Fikcja zaczyna się od gimnazjum. 07.01.10, 22:33 Jakie tam bony.... W takiej Francji kazdy dostaje takie samo stypendium....(zanim sie nie zbogaci pokoleniowo).W Polsce stypendia dostaja albo bogaci,albo glupi. W Niemczech nie ma stypendiow....Za to studia sa bezplatne... Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Fikcja zaczyna się od gimnazjum. 07.01.10, 22:59 Jako Francuz napisałeś nielogicznie, ale gdy podszkolisz język polski, możemy podyskutować. Wskazówka: zdanie w nawiasie nic nie znaczy, w Polsce studenci nie wzbogacają się pokoleniowo, bo w naszym kraju studia tak długo nie trwają. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Fikcja zaczyna się od gimnazjum. 07.01.10, 23:31 > W Niemczech nie ma stypendiow....Za to studia sa bezplatne... No to w Suwalkach slaby ten internet. Studia nie sa darmowe, a i stypendia sa. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Fikcja zaczyna się od gimnazjum. 07.01.10, 23:46 > W Niemczech nie ma stypendiow....Za to studia sa bezplatne... A w Polsce są stypendia i studia są bezpłatne. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Studia wyzsze musza byc platne 07.01.10, 23:54 Tylko pelna odplatnosc za studia plus gwarantowane przez panstwo, niskooprocentowane pozyczki dla studentow, moga uzdrowic finanse polskiej nauki. 'Darmochy' nikt bowiem nie szanuje, a sytuacja, w ktorej najbogatsi studenci nie placa czesnego (bo dostaja sie na panstwowe uczelnie dzieki korepetycjom i znajomosciom), a owe czesne placa ubodzy na ogol studenci prywtnych uczelni jest po prostu niezdrowa... Poza tym wyzsze wyksztalcenie to nie jest opieka medyczna. Wyzsze wyksztalcenie to jest dobro luksusowe, a wiec jego podaz i popyt powinny byc regulowane przez rynek. Nikt nie musi miec tytulu magistra czy licencjata... lech.keller@gmail.com cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Studia wyzsze musza byc platne 08.01.10, 12:04 kagan_pl napisała: > Tylko pelna odplatnosc za studia plus gwarantowane przez panstwo, > niskooprocentowane pozyczki dla studentow, moga uzdrowic finanse > polskiej nauki. 'Darmochy' nikt bowiem nie szanuje, Tylko że jakoś tak dziwnie najlepsze wykształcenie zdobywa się po państwowej bezpłatnej uczelni, a papierek z płatnej prywatnej to mało warty świstek. > a sytuacja, > w ktorej najbogatsi studenci nie placa czesnego Dlatego w Polsce, jak w cywilizowanych krajach, powinien być podatek progresywny, wtedy bogaci bardziej by się dokładali do powszechnej edukacji. > (bo dostaja sie na > panstwowe uczelnie dzieki korepetycjom i znajomosciom), To są zwykłe brednie!! Widać że jesteś desperatem który był za głupi by dostać się na uczelnię państwową. > a owe czesne > placa ubodzy na ogol studenci prywtnych uczelni jest po prostu > niezdrowa... Większe stypendia socjalne, wtedy każdy zdolny student z uboższej rodziny będzie mógł studiować na dziennych. > Poza tym wyzsze wyksztalcenie to nie jest opieka medyczna. Wyzsze > wyksztalcenie to jest dobro luksusowe, a wiec jego podaz i > popyt powinny byc regulowane przez rynek. Brednie fanatyków rynkowych!! W każdym cywilizowanym kraju edukacja jest dobrem społecznym a nie towarem podlegającym debilnym prawom tzw. rynku. > Nikt nie musi miec > tytulu magistra czy licencjata... Ale każdemu kto ma chęci i dość zdolności należy zapewnić bezpłatny dostęp do edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Studia wyzsze musza byc platne 08.01.10, 22:19 1. Najlepsze uczelnie swiata sa prywatne. SGH miala najwyzszy poziom wtedy, gdy byla ona prywatna uczelnia. 2. Oczywiscie, ze powinien byc silnie progresywny podatek od dochodow i bogactwa, gdyz zamoznych stac jest na placenie panstwu wiekszej czesci dochodow. 3. Atakujesz mnie ad personam. Dawno temu skonczylem SGPiS, a od lat pracuje na wyzszych uczleniach jako pracownik naukowy (dawniej tez jako naukowo-dydaktyczny). Patrz link u dolu mego postu. 4. W USA, gdzie sa wciaz najlepsze uczelnie wyzsze (Harvard, Yale, MIT etc.) edukacja na poziomie uniweryteckim podlega prawom rynku. I nie sa one glupie czy madre, one dzialaja obiektywnie. Tow. Stalin chcial zkazac dzialania praw rynku, i wiemy doskonale, czym to sie skonczylo... 5. Nic nie ma za darmo. Tzw. bezplatne studia oznaczja studia na koszt podatnikow. lech.keller@gmail.com cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
madzia372 Re: Fikcja zaczyna się od gimnazjum. 07.01.10, 23:40 W pełni zgadzam się z tą wypowiedzią. Gimnazjum stworzono chyba tylko po to żeby rozleniwić młodzież, a 3 letnie liceum żeby jak najwiecej osób chodziło na korepetycje bo w ciągu tak krótkiego czasu raczej ciężko jest opanować cały materiał niezbedny do dobrego zdania matury, a tym samym dostania się na DOBRY kierunek studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Zle sie dzieje w polskiej nauce 07.01.10, 22:45 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7430078,Raport__bezplatne_studia_sa_fikcja__Placi_60_proc_.html I. Udział studentów pobierających naukę w uczelniach niepublicznych jest w Polsce wyższy niż w USA. Burzy to powszechny stereotyp, zgodnie z którym w Stanach Zjednoczonych są “niemal wyłącznie” prywatne uczelnie, a w Polsce - panstwowe. W Polsce za studia płaci bowiem obecnie prawie 60 % studentów. II. Studentów jest za dużo. Niepokojącym problem polskiego szkolnictwa jest zbyt wysoka liczba studentów (ok. 53 %. ogółu) przypadająca na jednego profesora na kierunkach masowych jak np. ekonomia, prawo, zarządzanie oraz pedagogika.- Wysoka liczba studentów na tych kierunkach wyklucza bowiem wysoką jakość kształcenia. III. Profesor na kilku etatach nie uczy dobrze. Istotnym problemem pozostaje zjawisko wieloetatowości kadry akademickiej. 66 %. profesorów jest zatrudnionych w wielu miejscach. Wielozatrudnienie koncentruje się na kierunkach pedagogicznych i społecznych, ekonomicznych oraz prawnych. Znany jest np. przypadek, gdy jeden profesor wykłada etykę biznesu(sic) aż w 13 uczelniach. IV. Niska pozycja najlepszych polskich uczelni w międzynarodowych rankingach badawczych. W jednym z takich rankingów tzw. rankingu szanghajskim Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński znajdują się w czwartej setce uczelni na świecie. Podobnie w innych liczacych sie rankingach (np. Times Higher Education Supplemment - THES). Co wiec mozna zrobic? Moim zdaniem, w obecnej sytuacji nie ma sensu wydawac pieniedzy na polska nauke, bez uprzedniej gruntownej reformy, polegajacej m. in. na: 1. Zniesieniu habilitacji i zastapieniu jej PhD, na poziomie "zachodnim"; 2. Zniesieniu belwederskiej profesury i zastapieniu jej uczelniana; 3. Uznawaniu w Polsce dyplomow z czolowki swiatowej (uczelnie z rankingow typu THES), a nieuznawaniu doktoratow czy habilitacji ze Slowacji czy innej Albanii; 4. Wprowadzenia angielskiego jako jezyka prac naukowych, a szczegolnie doktorskich (poza filologiami nieangielskimi i historia Polski) oraz,- last, but not least 5. Wprowadzenia uczciwych, otwartych konkusow na kazde akademickie stanowisko, a decydowaly by opinie zagranicznych naukowcow, wybranych losowo. lech.keller@gmail.com cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90 Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Zle sie dzieje w polskiej nauce 07.01.10, 22:53 cholota juz sie wyksztalcila,pracuje tez w wyborczej,zarabia lepiej niz niejeden profesor. ledwo co przechodzac z klasy do klasy...czy zdajac mature... co do selekcji na studiach..cha cha cha!!jeden egxzamin moze zdac 1500 osob,a ten sam za rok 12 tys.!! To kwestia odpowiednich "umow" Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Zle sie dzieje w polskiej nauce 07.01.10, 22:58 no i oczywiscie dorabia do tego "nowoczesna ideologie" o ktorej panstwa naukowo rozwiniete nie slyszaly bez wzgledu na to czy sie za studia placi czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Zle sie dzieje w polskiej nauce 07.01.10, 23:08 Za studia wyzsze powinno sie placic, tyle, ze studenci powinni dostawac na ten cel niskooprocentowane pozyczki gwarantowane przez rzad. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zle sie dzieje w polskiej nauce 07.01.10, 23:47 iamhier napisała: > cholota juz sie wyksztalcila, Litości, nie mogę patrzeć na te twoje orty. Weź do ręki słownik. Odpowiedz Link Zgłoś
kagan_pl Re: Zle sie dzieje w polskiej nauce 07.01.10, 23:56 Co to sa "orty" ? Jaka uczelnie skonczyl(a) "ardzuna"? Odpowiedz Link Zgłoś