Dodaj do ulubionych

70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji

11.01.10, 13:50
wynik tak dobry, ze az trudno w niego uwierzyc - ale sadze, ze raczej dobrze
oddaje nastroje wsrod Afganczykow, dobrze jeszcze pamierajacych czasy talibow...
Obserwuj wątek
    • darthmaciek a dla wszystkich Amerykanozercow przypomnienie 11.01.10, 13:53
      ze w latach 1994-2001, czyli wtedy gdy talibowie podbijali kolejne prowincje
      afganskie, az do chwili gdy trzymali 90% kraju, na terytoriach ktore
      kontrolowali stworzyli istne pieklo na ziemi, porownywalne pod wzgledem
      zamordyzmu, nedzy i okrucienstwa chyba tylko z KRLD i z Birma...
      • justyna373 no prosze... 11.01.10, 14:50
        zaraz prota;ibańskie lewctwo zacznei tu kwiczec ;)
        • pensioner63 Ilu Polaków popiera o. Rydzyka? 11.01.10, 16:26
          Ciekaw jestem jaki procent Polaków popiera o. Rydzyka, kardynała Dziwisza i cały
          kościół kotalicki, który ma duży wpływ na rząd w Polsce? Kościół publikuje tylko
          ilość ochrzczonych jako dożywotnych katolików aby lepiej wyglądała propaganda z
          ambony.

          Rzecz w tym, że korporacje religijne - ajatollachowie, biskupi i inni rządni
          władzy ludzie w wielu krajach z sukcesem rządzą lub mają wpływ na władzę.
          Korzystają z naturalnej tendencji ludzi do wiary w zabobony. Groźba ognia
          piekielnego i obietnica wiecznego szczęścia w niebie trafia do wielu szczególnie
          jeśli powtarza się to dziecku od kołyski w domu, szkole i w kościele.

          Talibowie to ekstremiści muzułmańscy. Z definicji ekstremiści mają poparcie
          tylko marginesu społeczeństwa. Gdy skończyli wojny plemienne to Afgańczycy byli
          zadowoleni, ze skończyła się wojna. Ale teraz wojnę prowadzą talibowie. Gdyby
          ich nie było to byłby pokój. Więc tracą poparcie - oby do zera.
          • ogabignac Re: Ilu Polaków popiera o. Rydzyka? 11.01.10, 19:52
            Poucz się - Talibowie to studenci.
    • stachu44 Jest dokladnie tak jak u nas z kibolami! 11.01.10, 13:57
      A kto rzadzi wszyscy wiemy.
    • baby1 Ale bajki dla naiwnych darrthmackow 11.01.10, 13:58
      • darthmaciek a moze jednak to nie ja jestem naiwny? 11.01.10, 14:04
        pomysl przez chwile z perspektywy zwyklego Afganczyka - biorac pod uwage jak
        slaby, nieudolny i skorumpowany jest rzad Karzaja, jedyne, co stoi na
        drodze talibow do ponownego odbicia kraju, to obecnosc wojsk zachodnich - wiec,
        odkladajac na chwile na bok wszelkie uprzedzenia wobec USA, zastanow sie i
        odpowiedz mi na jedno jedyne pytanie - czy TY chcialbys zyc w kraju rzadzonym
        przez talibow?

        Aby ulatwic Ci odpowiedz, przypomne Ci, ze za talibow mozna bylo zostac
        postawionym pod sciana nawet za takie "zbrodnie", jak zgolenie brody, posiadanie
        telewizora lub sluchanie muzyki!
        • mmis4167 Re: a moze jednak to nie ja jestem naiwny? 11.01.10, 15:09
          kraj ma problem. mial od zawsze. ni epowod bysmy wysylali tam naszych chlopcow,
          placili za to miliony zlotych, kiedy u nas ludzie nie maja za co lekow kupic.
          demokracja nie jest dla wszystkich.. ba.. ludzie swietnie odchodzili sie bez
          demokracji prez tysiace lat... jestesmy tam, bo grupa wplywowych ma w tym
          interes i zalatwia sowje sprawy naszymi rekami, wmawiajac nam rozne bzdury...
          skonczmy te wojne. nikt jej nie chce. wiekszosc polakow, amerykanow.
          • darthmaciek ludzie nie radzili tam sobie dobrze bez demokracji 11.01.10, 15:17
            wrecz przeciwnie... do tego zas dochodzi jeszcze inny element - nawet jesli caly
            swiat zostawi talibow i ich sprzymierzencow z Al Qaidy w spokoju, to ONI nie
            zostawia reszty swiata w spokoju - przeciwnie, ich ideologia zaklada ekspansje
            dzihadu do poty dopoki nie podbija calego swiata, nawet jesli mialoby to trwac
            dziesiec tysiecy lat i wiecej... wiec nie ludz sie, ze wycofanie wojsk
            zachodnich z Afganistanu bedzie oznaczalo koniec wojny z talibami - predzej czy
            pozniej Zachod musialby z nimi znowu walczyc - tyle, ze wtedy byliby silniejsi,
            bo mieliby do dyspozycji caly Afganistan i kraje oscienne...
            • mmis4167 Re: ludzie nie radzili tam sobie dobrze bez demok 11.01.10, 15:26
              brednie opowiadasz. talibowie przez dlugie lata byli sprzymierzenami usa.
              zbrojeni przez nich i szkoleni i wtedy ich brutalnosci nikomu nie
              przeszkadzaly. teraz elita ma interes i wymysla rozne powody, tak samo prawdziwe
              jak ten z sadamem i alkaida. jak mnie ktos raz zrobi w karola, to sie ucze i juz
              nie ufam wiecej, usa ciagle nas czyli reszte swiata tak robia, a wy ciagle to
              samo. terrorysci i terrorysci... sami sa terrorystami, i przed kazdym niezawilym
              sadem poszliby siedziec do konca zycia za zbrodnie przeciw ludzkosci... tak jak
              talibowie...
              • darthmaciek talibowie nigdy nie byli sprzymierzencami USA 11.01.10, 15:33
                nigdy nie dostali od USA ani jednego dolara, ani jednego karabinu, ani jednego naboju. USA zakonczyly program pomocy dla afganskich mudzahedinow w 1989 roku, zas ruch talibow powstal piec lat pozniej, w 1994 roku...
                • mmis4167 Re: talibowie nigdy nie byli sprzymierzencami USA 11.01.10, 15:37

                  no, no... a teraz obejzyl farenhajt 911 i zabacz kto zapraszal talibow do
                  waszyngtony... te bajki propagandy to opowiadaj sobie w telewizji, gdzie ci
                  ktorzy sluchaja nie moga demaskowac klamstw i bzdur jakie opowiadacie...



                  darthmaciek napisał:

                  > nigdy nie dostali od USA ani jednego dolara, ani jednego karabinu, ani jednego
                  > naboju. USA zakonczyly program pomocy dla afganskich mudzahedinow w 1989 roku,
                  > zas ruch talibow powstal piec lat pozniej, w 1994 roku...
                  >
                  • darthmaciek ??? 11.01.10, 15:42
                    a takze, co to jest ta "waszyngtona" i co to znaczy "obejzyl"?
                    • mmis4167 Re: ??? 11.01.10, 15:53
                      to takie cwaniaku masz juz argumenty?

                      darthmaciek napisał:

                      > a takze, co to jest ta "waszyngtona" i co to znaczy "obejzyl"?
                      >
                      • darthmaciek no to moze powiesz mi jeszcze co to jest ten 11.01.10, 15:58
                        "farenhajt"...))
                        • mmis4167 Re: no to moze powiesz mi jeszcze co to jest ten 11.01.10, 16:01
                          pewnie ze tak.

                          darthmaciek napisał:

                          > "farenhajt"...))
                          • darthmaciek no to co to jest ten "farenhajt"? )) 11.01.10, 16:03

                            • mmis4167 Re: no to co to jest ten "farenhajt"? )) 11.01.10, 16:09
                              a to wszystko co masz do powiedzenia na temat wyslania naszyvch okupacyjnych
                              wojsk do wolnego kraju i mordowania jego ludnosci cywilnej pod plaszczykiem
                              wprowadzania demokracji?

                              darthmaciek napisał:

                              >
                              • darekvtb Re: no to co to jest ten "farenhajt"? )) 11.01.10, 16:33
                                Po co z nim dyskutujesz, skoro on nie ma nic do powiedzenia?
                                Fahrenheit 9/11
                                • darthmaciek Michael Moore to czlowiek oblakany z nienawisci 11.01.10, 16:38
                                  do wlasnego kraju - zas jego "dzielo" o zamachach z 11 wrzesnia 2001 jest
                                  belkotem na ktory szkoda czasy i ktorego nikt sensowny nie bierze na powaznie -
                                  gleboko wam wspolczuje dobrzy ludzie, jesli to jest rodzaj "informacji" na
                                  ktorej opieracie swoja wiedze o swiecie...
                                  • darekvtb Re: Michael Moore to czlowiek oblakany z nienawis 12.01.10, 08:33
                                    Akurat on jest prawdziwym patriotą USA, bo nie zgadza się by
                                    swiatowe korporacje dymaly jego kraj i jego rodakow!
                    • cothbiro Re: ??? 11.01.10, 16:17
                      Znacznie wygodniej jest czepić się niechlujności wpisu, niż obronić
                      nonsensowne twierdzenie.

                      Nie jest prawdą, że "talibowie nigdy nie byli sprzymierzeńcami USA".

                      "From 1994 to 1997 the United States was well-disposed toward the
                      Taliban. In October 1994 US Ambassador to Pakistan John C. Monjo,
                      accompanied by Pakistan’s interior minister, visited Taliban-
                      controlled Kandahar without informing the official Afghan
                      government, led at the time by Burhanuddin Rabbani. In September,
                      1996 American Undersecretary of State for Southern Asia Robin Rafel
                      called the Taliban conquest of Kabul a “positive step.” To be sure,
                      US Secretary of State Madeleine Albright condemned the Taliban’s
                      policy toward women in November 1997, but no sanctions were
                      threatened. Washington obviously accepted a power that appeared to
                      guarantee stability by taking up the tradition of a state founded on
                      Pashtun tribes. The embassy of the anti-Taliban government in
                      Washington was closed in 1998.

                      (...)

                      The pressure that the Americans brought to bear on the Taliban after
                      1998 was obviously intended not to topple the regime, but to have it
                      break with bin Laden. The sanctions against the Taliban that the
                      Americans proposed in the United Nations Security Council in
                      December 2000 had one objective alone: bin Laden’s expulsion. They
                      made no mention whatever of the Taliban’s policies. The implicit
                      deal on offer was a trade of bin Laden’s extradition or simple
                      departure from the country in exchange for acquiescence in the
                      Taliban’s policies in Afghanistan and the tacit promise of
                      international recognition to satisfy the Taliban and their Pakistani
                      backers. Indeed, the Americans, intent on keeping their dispute with
                      the Taliban separate from the conflict between India and Pakistan,
                      took care not to exert pressure on Pakistan".

                      Olivier Roy, dyrektor badań naukowych, Centre National de la
                      Recherche Scientifique, Paryż; opublikowane przez Niemiecka Radę
                      Stosunków Międzynarodowych.
                      • darthmaciek z Twojego wpisu jasno wynika ze USA nigdy nie byly 11.01.10, 16:35
                        sprzymierzencami talibow, lecz co najwyzej "tolerowaly" ich rezim i
                        powstrzymywaly sie od otwartej wrogosci, nie chcac wchodzic z talibami w wojne -
                        zamiast tego, calkiem roazsadnie, Waszyngton probowal doprowadzic do zerwania
                        przymierza talibow z Bin Ladenem - co niestety mu sie nie udalo...

                        W drugiej czesci Twojego wpisu sam przyznajesz, ze w 2000 roku USA doprowadzily
                        do oblozenia rezimu talibow sankcjami... co oczywiscie jest typowym zachowaniem
                        dla sprzymierzencow...)))
                        • cothbiro Nonsensów darthmaćka ciąg dalszy 11.01.10, 16:50
                          Bycie "dobrze usposobionym" to więcej, niż tylko tolerowanie.
                          Ponadto, pochwała supermocarstwa pod adresem jakiegoś reżimu jest
                          deklaracją zbieżności interesów i wysyła sygnał potencjalnym wrogom
                          tego reżimu: nie spodoba nam się wasza ewentualna agresja na ten
                          reżim. To elementarz dyplomacji.

                          Reszta twojego wpisu to już chyba zasłona dymna dla niechęci do
                          przyznania się do głoszenia bzdur. Tezy, że "talibowie nigdy nie
                          byli sprzymierzeńcami USA" nie udało ci się obronić.
                          • darthmaciek to na "sprzymierzencow" sie naklada sankcje..)) 11.01.10, 16:57
                            ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                            • darthmaciek dodatkowym elementem jest fakt 11.01.10, 17:09
                              ze w latach 1994-97 talibowie nie byli jeszcze sprzymierzencami Al
                              Qaidy - w tym czasie wiec Amerykanie nie mieli powodow, zeby byc do
                              nich wrogo nastawieni (nawet jesli w zadnym przypadku nie mozna
                              mowic o przymierzu - uprzejmie przypomne Ci, ze USA NIGDY nie uznaly
                              rezimu talibow i nie nawiazaly z nim stosunkow dyplomatycznych);
                              wszystko zmienilo sie po 1997 roku, gdy talibowie udzielili
                              schronienia Bin Ladenowi - od tego czasu Waszyngton zaczal traktowac
                              talibow jeszcze nie jako wroga, ale juz jako problem - w 2000 roku,
                              po zamachu na USS "Cole", Waszyngton w koncu doprowadzil do
                              nalozenia na talibow sankcji, co otwarlo faze otwartej wrogosci.
                              • cothbiro Naprawdę nie chwytasz? 11.01.10, 18:54
                                Czy raczej udajesz?
                • zdzisiek66 Re: talibowie nigdy nie byli sprzymierzencami USA 11.01.10, 16:04
                  Masz rację. To nie USA stworzyły talibów, tylko pakistański wywiad. Całkiem
                  przypadkowo - główne narzędzie USA w tym rejonie w czasach radzieckiej okupacji.
                  To, że wielu talibów w odpowiednim wieku miało za sobą walkę w oddziałach
                  mudżahedinów, w niczym nie zmienia tego faktu. USA nigdy nie wspierały talibów.
                  Saddama Hussajna - jak najbardziej, ale talibów już nie.
                  • darthmaciek z calym szacunkiem, ale w latach 90-tych 11.01.10, 16:31
                    pakistanski wywiad ISI w zadnym wypadku nie byl narzedziem USA, a wrecz przeciwnie, Amerykanie mieli w tym czasie z Pakistanem solidnie na bakier (np. zablokowali dostawy broni do tego kraju, w tym zwlaszcza samolotw F-16 juz oplaconych przez Islamabad); a glowna koscia niezgody bylo wlasnie popieranie przez wywiad pakistanski radykalnych organizacji muzulmanskich w Kaszmirze, a takze w Afganistanie; po tym, jak Osama bin Laden schronil sie w Afganistanie w 1997 roku, stosunki amerykansko-pakistanskie staly sie bardzo niedobre; stosunki zostaly ponownie zaciesnione dopiero po zamachach 11 wrzesnia, gdy Bush Jr dal prezydentowi Pakistanu brutalne ultimatum, zadajac zerwania wiezow z talibami "Albo jestescie z nami, albo przeciw nam"; ostatecznie prezydent Muszaraf sie ugial;

                    Istotnie, wsrod talibow sa takze i weterani wojny antyradzieckiej z lat 80-tych - ale co najmniej tyle samo dawnych mudzahedinow jest po stronie rzadu Karzaja, w tym obecny minister obrony Abdul Wardak, obecny wice-prezydent Mohammed Fahim i zwlaszcza Ismail Chan, ktory zaczal wojne z Sowietami jako pierwszy, zaraz po inwazji w 1979 roku; zas dwaj najslawniejsi komendanci mudzahedinow, Massud i Abdul Haq, zostali przez talibow zamordowani, podobnie jak wielu innych pomniejszych dowodcow mudzahedinow (jak Abdullah Wardak, zamordowany w 2008 roku).

                    Skoro wobec Ciebie fakt, iz Amerykanie pomagali mudzahedinom afganskim, sposrod ktorych niektorzuy nastepnie przylaczyli sie do talibow, oznacza, iz Amerykanie popierali talibow, to znaczyloby to, ze skoro po 1917 roku czesc carskich oficerow wstapila do Armii Czerwonej, to w latach 1914-1917 Anglia, Francja i Wlochy byly sprzymierzencami bolszewikow...))) pomysl nad tym...
      • bachczysaraj W takim razie podważ metodologię badań 11.01.10, 14:44
        i udowodnij że zostały przeprowadzone nierzetelnie. A jeśli nie potrafisz to
        stul pysk. Bełkotać na forum każdy debil potrafi.
    • polakslowian A biedny Ahmadinejad dostal tylko 64 % 11.01.10, 14:02
      i kazdy ze to falsz;)

      Nawet jak nie jest to sfalszowane, to wiadomo ze takie cos tylko mogli zrobic
      w prowincjach gdzie jest dosc pokojowo a to wlasnie gdzie Tadziki i
      Uzbekistanczycy zyja a te zawsze wrogo nastawiane do Pasztunow.

      Jesli prawda to i tak pokazuje ze 9-10 milion Afganczykow sa przeciw Ameryce,
      nie brakuje Talibow.
      • darthmaciek to jakas wschodnio-slowianska matematyka... 11.01.10, 14:07
        ludnosc Afganistanu to ok. 28 milionow ludzi - 10% od tej liczby to 2,8 miliona,
        nie 9-10 milionow...
      • tadza68 Re: A biedny Ahmadinejad dostal tylko 64 % 11.01.10, 14:47
        polakslowian napisał:

        > Tadziki i Uzbekistanczycy

        LOL
        • asmall4 Re: A biedny Ahmadinejad dostal tylko 64 % 11.01.10, 15:23
          Dokładnie . Pobyt w Rumunii mu szkodzi :)
    • asmall4 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji 11.01.10, 14:03
      Talibowe mają poparcie podobne do Sowietów :)
    • kpix Niemozliwe! 11.01.10, 14:07
      I co teraz pocznie nasza Evcia, Nie-tak, Plordzio i Wieprzowinka?

      Jaka straaaaaszna ta okupaaaacja....
      A talibowie to przeciez lokalsi! Wieprzowinka, wsiadaj w samolot
      tlumaczyc Afganczykom, kogo maja kochac :)
      • eva15 Dla propagandy nie ma rzeczy niemożliwych 11.01.10, 14:57
        kpix napisał:

        > I co teraz pocznie nasza Evcia, Nie-tak, Plordzio i Wieprzowinka?
        >
        > Jaka straaaaaszna ta okupaaaacja....
        > A talibowie to przeciez lokalsi! Wieprzowinka, wsiadaj w samolot
        > tlumaczyc Afganczykom, kogo maja kochac :)

        A co tu począć? Teraz trzeba zrobić badania na zamówienie z wynikami na
        zamówienie w strefie Gazy. Też pewnie wyjdzie, że 80% Palestyńczyków popiera
        działania Izraela.

        Orwell w czystej postaci.
        • eva15 Re: Dla propagandy nie ma rzeczy niemożliwych 11.01.10, 15:01
          Gdyby w czasie okupacji istniały sondaże, wyniki byłyby podobne. Widać ludzie
          kochają być napadanymi, mordowanymi i okupowanymi. Z sondaży tak wynika.
        • jasiekiera Re: Dla propagandy nie ma rzeczy niemożliwych 11.01.10, 15:06
          wymyslasz Evcia bzdurne przyklady, i sama natychmiast twierdzisz , zaliczasz
          je do Orwella w czystej postaci.
          A to tylko twoja paranoia:)

          eva15 napisała:
          > A co tu począć? Teraz trzeba zrobić badania na zamówienie z wynikami na
          > zamówienie w strefie Gazy. Też pewnie wyjdzie, że 80% Palestyńczyków
          popiera
          > działania Izraela.
          >
          > Orwell w czystej postaci.
          • asmall4 Re: Dla propagandy nie ma rzeczy niemożliwych 11.01.10, 15:25
            Tak jest . Nieakceptowanie rzeczywistości , faktów i oporność na argumenty to
            cechy efcinej i web_brygadowej paranoi :)
        • atreey Re: Dla propagandy nie ma rzeczy niemożliwych 11.01.10, 15:21
          Prosto z orwella, to jest wypowiedz Obamy na podoim, gdy odbierajac Pokojowa
          Nagrode nobla, stwierdzil ze wojna czesto jest odpowiednim srodkiem.co za
          cynizm. Skandal.Kiedy sie to skonczy?


          eva15 napisała:

          > kpix napisał:
          >
          > > I co teraz pocznie nasza Evcia, Nie-tak, Plordzio i Wieprzowinka?
          > >
          > > Jaka straaaaaszna ta okupaaaacja....
          > > A talibowie to przeciez lokalsi! Wieprzowinka, wsiadaj w samolot
          > > tlumaczyc Afganczykom, kogo maja kochac :)
          >
          > A co tu począć? Teraz trzeba zrobić badania na zamówienie z wynikami na
          > zamówienie w strefie Gazy. Też pewnie wyjdzie, że 80% Palestyńczyków popiera
          > działania Izraela.
          >
          > Orwell w czystej postaci.
        • bachczysaraj Konkrety, towarzyszko, proszę. 11.01.10, 16:04
          Jeśli wiesz, że badania zostały przeprowadzone nierzetelnie proszę o konkrety -
          kto je zakwestionował i co zakwestionował (wraz z odnośnikiem oczywiście).

          A... zapomniałem, przecież w myśl dialektyki marksistowskiej prawo do wypowiedzi
          ma jedynie uświadomiona awangarda (w tym wypadku chyba talibowie?). Tak więc
          kwestia wiarygodności w zasadzie nie ma miejsca.
        • bmc3i Re: Dla propagandy nie ma rzeczy niemożliwych 11.01.10, 21:04
          eva15 napisała:

          > kpix napisał:
          >
          > > I co teraz pocznie nasza Evcia, Nie-tak, Plordzio i Wieprzowinka?
          > >
          > > Jaka straaaaaszna ta okupaaaacja....
          > > A talibowie to przeciez lokalsi! Wieprzowinka, wsiadaj w samolot
          > > tlumaczyc Afganczykom, kogo maja kochac :)
          >
          > A co tu począć? Teraz trzeba zrobić badania na zamówienie z wynikami na
          > zamówienie w strefie Gazy. Też pewnie wyjdzie, że 80% Palestyńczyków popiera
          > działania Izraela.
          >
          > Orwell w czystej postaci.



          A o tym co jest propaganda, a co prawda, rozstrzyga najwieksza propagandzistka
          polskojezycznego internetu....


    • heraldek Medialne szczekaczki rzadu uprawiaja tania..... 11.01.10, 14:24
      propagande przed nastepna zmiana do Afganitanu.....anioly pokoju tam
      jada....
    • kermit.dolomit 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji 11.01.10, 14:40
      Rano popiera a wieczorem podklada miny
    • tadza68 a ile % popieralo PZPR? 11.01.10, 14:44
      a ile % popieralo PZPR?
      • des4 Re: a ile % popieralo PZPR? 11.01.10, 14:50
        to w duperelu gallup robił sondaże poparcia dla zsrr???
    • ketiw1 Czy wierzysz w słowa te? 11.01.10, 14:49
      Ja nie wierzę - nie.
      Czy one prawdziwe są?
      Nie wierzę im k..wom jak psom!

      A swoją drogą piękny kraj...
    • draftart 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji 11.01.10, 14:51
      buuuaahahahaha
      • darthmaciek a moze jednak nie masz racji smiejac sie? 11.01.10, 14:54
        pomysl przez chwile z perspektywy zwyklego Afganczyka - biorac pod uwage jak slaby, nieudolny i skorumpowany jest rzad Karzaja, jedyne, co stoi na drodze talibow do ponownego odbicia kraju, to obecnosc wojsk zachodnich - wiec, odkladajac na chwile na bok wszelkie uprzedzenia wobec USA, zastanow sie i odpowiedz mi na jedno jedyne pytanie - czy TY chcialbys zyc w kraju rzadzonym przez talibow?

        Aby ulatwic Ci odpowiedz, przypomne Ci, ze za talibow mozna bylo zostac postawionym pod sciana nawet za takie "zbrodnie", jak zgolenie brody, posiadanie telewizora lub sluchanie muzyki!
    • aksum78 Swietnie! to juz do domu? 11.01.10, 14:54
      To co wracamy do domu?
    • and_nowak Wcale mnie to nie dziwi - talibowie tam byli.. 11.01.10, 14:54
      Wcale mnie nie dziwią te sondaże - talibowie w tym kraju siali tylko śmierć i
      pożogę. Burzyli wszystko to co jeszcze nie zostało zburzone, budować nic nie
      potrafili.
      Czy Amerykanie są lepsi?
      Są obcy, są uzbrojeni, pilnują przede wszystkim własnego bezpieczeństwa. ALE SĄ
      LEPSI - nie zaglądają ludziom pod kołdrę, nie mówią jak żyć i co najważniejsze -
      dają cień nadziei na ZMIANĘ.
      • darthmaciek amen 11.01.10, 14:57

    • fantasticdziadekb 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji 11.01.10, 15:00
      Niemozliwe, ktoby tam nie chcial zyc pod czujnym okiem Talibow?

    • not_so_serious 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji 11.01.10, 15:01
      ..z lufą karabinowa amerykańskiego Soldata wbitą w potylicę też, jak
      podejrzewam, popierałbym wszystko co kazaliby popierać...
      • darthmaciek bo jak wszyscy wiedza tak Amerykanie robia sondaze 11.01.10, 15:04
        czy nie pomylilo Ci sie cos z praktykami stosowanymi w ZSRR?
        • darthmaciek podobnie jak Brytyjczycy i Niemcy... 11.01.10, 15:04

    • knock.out.4 pozostałe 40% też ale 11.01.10, 15:04
      nie potrafią pisać więc nie mogli odpowiedzieć na ankietę.
      • darthmaciek Afganistan - jedyny kraj majacy 110% ludnosci..)) 11.01.10, 15:05

        • takisobiestatystyk Re: Afganistan - jedyny kraj majacy 110% ludnosci 11.01.10, 16:52
          No, wiesz - w ubiegłym roku straty okupantów wzrosły w Afganistanie
          niemal dwukrotnie, zaś powyższy sondaż udowadnia nam, że w tym samym
          czasie "miłość" Afgańczyków do obcych wojsk ponad dwukrotnie
          wzrosła. Nie będzie rzeczą zbyt dziwną zatem, że gdy np. w tym roku
          straty sił zachodnich znowuż znacząco wzrosną (a jest to bardzo
          prawdopodobne), to następny tego rodzaju sondaż "wykaże" wzrost
          poparcia dla okupantów wśród społeczeństwa afgańskiego do 100 albo i
          110%(a co sobie żałować). I będzie on tak samo wiarygodny jak ten
          obecny.
          • darthmaciek odpowiem ci mala analogia 11.01.10, 17:04
            w latach 80-tych w Peru partyzantka Swietlistego Szlaku zadawala
            wojskom rzadowym co roku coraz wieksze straty - co w niczym nie
            zmienialo faktu, ze wiekszosc Peruwianczykow bala
            sie "senderystow", nienawidzila ich jak morowej zarazy i truchlala
            na sama mysl, ze mogliby zdobyc wladze... dokladnie tak samo jest w
            Afganistanie, gdzie okrucienstwo talibow jest porownywalne do tego,
            jakie okazywali ludzie ze Swietlistego Szlaku...

            Zeby prowadzic dluga partyzantke nie trzeba miec poparcia wiekszosci
            ludnosci - wystarczy miec poparcie sporej mniejszosci w kilku
            prowincjach, bezpieczne schronienie w kraju osciennym i fundusze na
            zakup broni i amunicji - i mozna prowadzic wojne bardzo dlugo...
            • takisobiestatystyk Podany przykład trudno nazwać analogią do 11.01.10, 17:36
              sytuacji w Afganistanie. Świetlisty Szlak rzeczywiście w miarę
              upływu lat tracił poparcie ludności, a w Afganistanie sytuacja jest
              odwrotna - ruch oporu przeciwko US-manom i ich satelitom zyskuje
              coraz to większe społeczne poparcie i nie zmienią tego faktu żadne
              sondaże "na zamówienie". Przypomnij sobie, jak łatwo pokonano
              talibów w początkowej fazie afgańskiej kampanii - a byli oni wówczas
              zdecydowanie silniejsi niż dzisiaj. Dlaczego? A dlatego właśnie, że
              wyraźna większość społeczeństwa była przeciwko nim, zaś Amerykanie
              budzili pewne nadzieje. Dziś sytuacja jest radykalnie odmienna -
              słabi talibowie (nie tylko zresztą oni) zadają coraz to większe
              straty stale potężniejącemu kontyngentowi okupacyjnemu i stają się
              nie do pokonania. A dlaczego? Odpowiedź jest bardziej niż prosta -
              dlatego, że poparcie dla partyzantow jest nieporównywalnie większe
              niż w 2001, a od okupantów niemal wszyscy się odwracają. A ten
              sondaż to takie "zaklinanie rzeczywistości" będące raczej wyrazem
              rozpaczliwej bezradności i nie mające nic wspólnego ze stanem
              faktycznym.
    • tenare Mając do wyboru: 11.01.10, 15:08
      głosuję za okupantami albo do piachu, głosowałbym za okupantami.
      Gdyby Hans Frank w Generalnej Guberni rozpisał wśród Polaków referendum
      poparcia dla Hansa Franka, miałby 100%-towe poparcie.
      • darthmaciek sa tylko dwa male problemy w Twoim rozumowaniu 11.01.10, 15:25
        USA to nie III Rzesza, a obecnosc wojsk zachodnich w Afganistanie to nie okupacja...
        • ewswr Re: sa tylko dwa male problemy w Twoim rozumowani 11.01.10, 17:08
          a obecnosc wojsk zachodnich w Afganistanie to nie okupac
          > ja...

          żenada. nie ośmieszaj się:)
        • a.ba porównanie za ostre proponuję inne 11.01.10, 20:25
          np jaki byłby wynik sondażu przeprowadzony na pacjentach w czasie
          wizyty u stomatologa;
          "czy lubisz swojego stomatologa?"
          poparcie byłoby ponad 90% - a przecierz stomatolog to nie
          faszysta ...
    • stpaul 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji 11.01.10, 15:13
      "Klituś bajduś módl się za nami."
      Autora nie pamiętam, ale cytat w sam raz.
    • archivario Re: 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicj 11.01.10, 15:18
      A wszystko najlepiej wiedza polskie buraki z Lomzy i Mlawy.Nawet
      wiedza gdzie lezy Afganistan i kto to sa Talibowie.A juz napewno
      maja doskonale informacje o zyciu w Afganistanie.Sami experci sie
      zebrali na forum.Wiekszosc nawet pisze na forach w sprawie solenia
      drog 3 kolejnosci odsniezania i szkodliwej dzialalnosci
      hipermarketow,nie wspominajac o metodzie in vitro.I to zawsze ci
      sami i na kazdy temat.Zdumiewajace spoleczenstwo expertow.Kazdy
      wszystko wie i na kazdy temat ma cos do powiedzenia.
    • atreey 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji 11.01.10, 15:19
      ~NIKT JUZ WAM NIE WIERZY,WIECIE O TYM< A JESZCZE SOBIE Z NAS KPICIE.
    • cezar85 70 procent Afgańczyków popiera wojska koalicji 11.01.10, 15:22
      oglosila FOX TV
      • darthmaciek nie FOX TV, lecz ABC News 11.01.10, 15:26

    • milo_1 Będą popierać, bo mają żywe tarcze strzelincze.... 11.01.10, 15:22
      Dziwne , że obecny prezydent cieszy się odwrotną liczbą popierających....
      Talibowie i Afgańczycy ...toż to jeden czort....sowieci połamali sobie na nich zęby a my wspierając amerykańską hegemonię w tym rejonie jesteśmy dla nich tanim mięskiem armatnim.

      Ciekawe, która amerykańska agencja przeprowadziła taki "sondaż"...
      To jest celowe kłamstwo aby usprawiedliwić jankeską obecność w kraju, który nas nie chce....
      • darthmaciek Talibowie i Afganczycy to NIE "jeden czort" 11.01.10, 15:28
        albowiem wiekszosc Afganczykow nie jest talibami (ani nawet ich nie popiera), a
        czesc talibow nie jest nawet Afganczykami, lecz Pakistanczykami...
    • yurek11111 Jakby sondaz przeprowadzili talibowie,to byloby... 11.01.10, 15:30

      ...conajmniej 70% przeciwko pobytowi wojsk amerykanskich i NATO....
      <>Wiarygodnosc takowego sondazu jest znikoma,bo technicznie rzecz
      biorac, to co ma odpowiedziec afganski wiesniak,bojac sie o swoje
      cztery litery?Obawia sie ,ze w razie przekazania jego
      opinii,popierajacej natychmiastowe wycofanie wojsk USA i NATO,zajma
      sie nim "policjanci" Karzaja.A trudno powiedziec,kto jest
      gorszy,oni czy talibowie?
      <>Jestem przeciwko okupacji Afganistanu,ale jezeli juz napadli,to
      mogliby te "demokracje" szybciej zaprowadzic,narazie na amerykansko-
      natowska nieporadnosc swiat patrzy prawie dekade....
    • angrusz1 A kro by chciał 11.01.10, 15:35
      bandyckie zamachy w dowolnym miejscu , bandytów związanych z
      produkcją i przemytem narkotyków

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka