Dodaj do ulubionych

Wojsko Chaveza w sklepach

13.01.10, 08:16
A to komuch pieprz...ny! Skąd my to znamy,może jaruzela niech przygarnie i da
mu zarobić parę groszy,bo u niego z kasą coraz kruszej,no i w ciemnych
okularach bardziej by pasował do Ameryki Południowej,a i zna paru zakapiorów z
Rosyji.
Obserwuj wątek
    • menuet1 Przemiana Stasińskiego . 13.01.10, 08:53
      1. Jest przeciw 'rewolucji'- jak każdy ,który w życiu 'coś
      osiągnął'. Zawsze tak było i smiem twierdzić ,że zawsze tak będzie!
      Danton pod koniec życia też był przeciw rewolucji bo chciał
      zachować to co już zdobył!
      2.Jest także przeciwko sprzedawaniu broni. Szczególnie ,gdy
      sprzedawają Rosjanie. Inni mogą i Pan Stasiński ich nie potępia.
      3.Przeciw 'programom socjalnym'. Typowa
      postawa 'przechrzty'. Sam Pan Stasinski sukces osiągnął sam i
      dlatego nie popiera Chaveza z jego programem socjalnym. Niech
      wcinają banany i ubierają się w 'palmy' dalej. Kasa dla
      zagranicznych inwestorów ,ktorzy 'łaskiewie' do Wenezueli zajrzeli.
      Wstyd Panie Stasiński ! To jest niestety kapitalistyczna
      propaganda.
      • puuchatek Re: Przemiana Stasińskiego . 13.01.10, 09:22
        menuet1 napisał: (takie brednie, że aż się nie chce cytować).

        Menuet, Ty tak serio, czy tylko robisz z siebie idiotę dla zabawy? "Kapitalistyczna propaganda"... Jakbym czytał "Trybunę ludu"... :-)
      • incipit Czy naprawdę putin za takie idiotyzmy płaci ? 13.01.10, 19:18
        Czy naprawdę putin za takie idiotyzmy płaci ? Ile ?
        I kogo w Polsce na te pierdoły chcecie nabrać, towarzyszu - janczarze KGB
        ?
    • cygan37 Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 10:02
      U nas w Polsce też przydałoby się więcej interwencjonizmu i kontroli bo rząd
      jak malowany i nie wtrąca się do gospodarki w obronie biednych.
      W Wenezueli jest socjalizm bo to ustrój sprawiedliwości społecznej i jeszcze
      będą tam jeździć Amerykanie po nauki jak im się zacznie palić koło d--y.
      • scorpinor Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 12:29
        Póki co jest dokładnie odwrotnie. Skoro w naszym zakątku świata też był ustrój
        sprawiedliwości to czemu wszyscy mieli go dosyć? Jakoś nikt z Zachodu nie
        przyjeżdżał od nas uczyć się jak tworzyć taki system u siebie. My za to mieliśmy
        plany nieść nasz ustrój na bagnetach na zachód - tylko że nawet to się nie udało
        ze względu na brak kasy...
        • 3miastoorg Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 20:02
          tylko że jakoś z Polski ludzie uciekają. Wyjechało według ostrożnych szacunków
          1,5 mln ludzi. Takiej emigracji w czasach pokoju, nie mieliśmy chyba nigdy.
          Socjalizm jest zły, ale kapitalizm to nie bułka z masłem...
          • kapitan.kirk Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 22:35
            3miastoorg napisał:

            > Takiej emigracji w czasach pokoju, nie mieliśmy chyba nigdy.

            Pewnie dlatego, że w czasach gdy chętnych było najwięcej, nie wolno było
            wyjeżdżać za granicę...
            Pzdr
      • jab-77 Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 22:00
        Tak tak a ja czekam kiedy to el genio Chavez wyda swój katechizm prawd
        objawionych na wzór chociażby Turkmenbaszy, a naród (jednogłośnie oczywiście)
        wybierze go swoim dożywotnim przywódcą.
    • kylax1 Chavez dostal udaru slonecznego. Coraz gorzej z ni 13.01.10, 12:53
      m.

      Komuch i w dodatku duren.
    • kapitan.kirk Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 13:33
      Kolejny geniusz usiłujący walczyć z prawami ekonomii przy pomocy wojska -
      czemu niektórzy ludzie nie potrafią się uczyć przynajmniej na cudzych błędach???
      Pzdr
      • darekvtb Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 13:59
        Pan, jako czlowiek oczytany, wie ze "prawa ekonomii" sa na calym
        swiecie naginane w ugode swiatowym korporacjom. "Prawa ekonomii" sa
        wykorzystywane dla maksymalizacji dochodu, bez wzgledu na ludzkie
        koszty. Dlatego kapitalisci przeniesli produkcje z "zachodnich
        demokracji", gdzie szanuje sie prawa czlowieka do Azji, gdzie 13
        letnie dziecko za 15 centow dziennie przyszywa guziki do
        koszulek "Adidas", sprzedawanych potem obywatelom "wolnego swiata".
        I wieczorem, po pracy, ten sam obywatel UE, w tej samej koszulce
        idzie na ulice kwestowac na rzecz "glodujacych dzieci z Afryki i
        Azji". Czy nie uwaza Pan ze uzycie wojska przeciw takim "prawom
        ekonomii" jest uzasadnione?
        • kapitan.kirk Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 14:29
          Użycie wojska w takich przypadkach jest przede wszystkim bez sensu; abstrahując
          całkiem od kwestii sprawiedliwości czy niesprawiedliwości współczesnego
          kapitalizmu. Ma to tyleż uzasadnienia, co np. użycie wojska przeciwko temu, że
          Ziemia krąży dookoła Słońca. W ten sposób, że przy każdym sklepikarzu postawi
          się żołnierza z karabinem, pilnującego żeby ten nie podwyższał cen, rozpierdu
          gospodarki powstrzymać się nie da. W takim przypadku możliwe są wyłącznie
          dwa warianty dalszego rozwoju sytuacji:

          1.) Ludzie natychmiast wszystko wykupią po niższych cenach, po czym handel
          zbankrutuje, bo przecież żaden patrol wojskowy nie sprawi, że zacznie się
          opłacać sprzedawanie poniżej kosztów.
          2.) Ten sam żołnierz, który pilnować będzie żeby inflacja w sklepie nie rosła,
          pilnować będzie, żeby ludzie nie kupowali więcej towaru niż minimum, na które
          arbitralnie zezwoli władza.

          Trzeciej drogi po prostu nie ma. A w obu ww. przypadkach, w rezultacie, inflacji
          rzeczywiście oficjalnie nie będzie (bo urzędowe ceny będą niskie), ale legalnie
          dostępnych towarów na rynku też nie będzie - wypisz wymaluj PRL w połowie lat
          80. I tego naprawdę nie da się przeskoczyć, tak jak wprowadzenie czołgów na
          uniwersytety i aresztowanie wszystkich matematyków nie zdoła sprawić, że 2+2
          przestanie równać się 4.

          Pozdrawiam
          • balajanek Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 19:12
            Kapitanie jest trzecia droga ten wojskowy będzie stał przed sklepem z tanimi
            towarami i będzie kasował od klientów wziątkę za wpuszczenie do sklepu.
            Czwarta droga jest taka,że tego żołnierza będzie pilnował jego dowódca który
            weźmie od niego również swoją dolę.I tak w koło jest wesoło.Jak to w socjalizmie
            za którym co poniektórzy na tym forum tęsknią.Mam nadzieję,że mają już kupione
            bilety aerofłotem do Caracas.Bye bye!!!
            • kapitan.kirk Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 22:36
              Masz oczywiście rację, tyle że to już byłyby - by tak rzec - wariacje na temat :-)
              Pozdrawiam
          • fawad Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 19:20
            > Użycie wojska w takich przypadkach jest przede wszystkim bez
            > sensu; abstrahując całkiem od kwestii sprawiedliwości czy
            > niesprawiedliwości współczesnego kapitalizmu. Ma to tyleż
            > uzasadnienia ...

            Zamiast tak długiego uzasadnienia wystarczy zalecić przedmówcy by przyjrzał się
            dołączonemu do artykułu zdjęciu: żołnierze z automatami pilnujący, żeby jaja nie
            były za drogie. Jeśli tak oczywisty, bijący w oczy absurd to za mało dla
            przedmówcy to i Twoje wywody kirk go nie przekonają.

            - TomiK


      • 3miastoorg Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 20:03
        W Rosji, w Chinach - kapitalizm wprowadzano na lufach czołgów.
    • ragnah Nakupował masę złomu z Rosji... 13.01.10, 17:47
      ...i ma problem. Przepłacił za zdezelowany i przestarzały rosyjski
      sprzęt wojskowy i się doigrał. Zardzewiałe armaty zamiast masła i
      rosyjskie, ledwo latające, bombowce na lotniskach ;)
      • fawad Re: Nakupował masę złomu z Rosji... 13.01.10, 19:23
        Teraz wiadomo po co Chavezowi te Suchoje potrzebne: Boliwariańskie Siły
        Powietrzne Wenezueli będą nimi ścigac baby z jajami.

        - TomiK
        • cygan37 Re: Nakupował masę złomu z Rosji... 13.01.10, 21:51
          To tak łatwo krytykować ale Chavez może skutecznie zadbać by właściciel sklepu
          nie zarabiał więcej niż dwa razy od kupujących u niego kientów.
          Dlaczego musi zarobić 10 razy więcej? Ma inny żołądek?
          W czasie gdy buduje się pomyślność całego narodu, gdy trzeba edukować biedaków i
          dać im minimum na przeżycie zanim wszyscy będą mieli pracę jest czas na
          wyrzeczenia. One są niezbędne.
          • kapitan.kirk Re: Nakupował masę złomu z Rosji... 13.01.10, 22:41
            cygan37 napisał:

            > To tak łatwo krytykować ale Chavez może skutecznie zadbać by właściciel sklepu
            > nie zarabiał więcej niż dwa razy od kupujących u niego kientów.
            > Dlaczego musi zarobić 10 razy więcej? Ma inny żołądek?

            Chciałem znów się rozpisywać, ale właściwie to no comments chyba :-D
            Pzdr
    • czesiekkk Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 19:26
      To że Chavez doprowadzi do pustych półek, to rzecz pewna.
      Tylko nie można przykładem Chaveza legitymizować kapitalizmu menadżerskiego,
      tego w którym dyrektorzy banku zarabiają na poziomie wygranej w lotka, w której
      produkcję przenosi się do krajów, gdzie nie ma prawa pracy, nie ma norm ochrony
      środowiska.
      A już zupełnym pomyleniem pojęć jest twierdzenie, że w ekonomii są jakieś prawa
      obiektywne. Otóż ekonomia polega na tym, że zawsze można policzyć inaczej, tak
      liczono w Enronie, tak liczy się i teraz, bo wielki kryzys roku 2009 nie nauczył
      nikogo niczego.
      • des4 sklepy odda robotnikom??? 13.01.10, 19:47
        a ja naiwny zawsze myślalem, że w sklepach pracują handlowcy...

        co bedą robić w sklepach robotnicy???
        • zosl Re: sklepy odda robotnikom??? 13.01.10, 19:55
          a jaki kraj chwalił Cejrowski i chciał tam się osiedlać?
    • 3miastoorg zaczyna się 13.01.10, 19:59
      a skończy się jak zwykle, lud powie: basta!
    • canep Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 21:58
      Niestety - czerpiąc "informacje" z tekstów Stasińskiego nie dowiecie
      się wiele o sytuacji w Wenezueli. Za każdym razem ten sam scenariusz
      - Chavez podejmuje jakąś decyzję a potem Stasiński bez przedstawienia
      tła i motywów wylewa żółć i wspominając przy tym o kontaktach
      Wenezueli z Rosją (co ma Rosja do zamknięcia sklepów?!).

      Gdyby pan Stasiński napisał, ile kosztował dolar na czarnym rynku
      wczoraj (nie wiem), w zeszłym roku (7,5 boliwara), dwa lata temu (6,5
      boliwara) to może dotarłoby do Was, że Chavez nie "dramatycznie
      zdewaluował boliwara [...], bo gwałtowanie potrzebuje pieniędzy na
      rozdęte programy socjalne" a postanowił uznać jego faktyczną wartość
      zamiast ciągnąć podwójną ekonomię.

      Chyba właśnie rozbieżność między prawdziwą a deklarowaną wartością
      waluty powinniście pamiętać z PRLu a nie dewaluację.

      Serio czasem warto zapoznać się z różnymi źródłami zanim zacznie się
      wyrażać opinie. Choćby z angielską wikipedią.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę zapoznania się z terminami komunizm,
      socjalizm, socjalizm XXI wieku.
      • kapitan.kirk Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 22:39
        Postanowił uznać rynkową wartość boliwara poprzez zakaz podwyższania cen po
        dewaluacji...? Cuda, panie, cuda z tym wolnym rynkiem w Karakasie :-D
        Pzdr
        • canep Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 22:51
          Kiedy wprowadza się Euro w krajach członkowskich też powstają
          instytucje pilnujące, żeby pod pretekstem zmiany waluty handlowcy nie
          podnosili cen. Nigdzie się to nie udało ale za to nikt nie mówił, że
          jest jakiś problem z wolnym rynkiem.

          Ja natomiast w swojej wypowiedzi ani razu nie odwołałem się do wolnego
          rynku, bo takowy nie istnieje. Ani w Stanach, ani w UE ani w Wenezueli.
          Masz jakieś konkretne argumenty na temat, czy tylko skandować umiesz?
          • kapitan.kirk Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 23:00
            canep napisał:

            > Kiedy wprowadza się Euro w krajach członkowskich też powstają
            > instytucje pilnujące, żeby pod pretekstem zmiany waluty handlowcy nie
            > podnosili cen. Nigdzie się to nie udało ale za to nikt nie mówił, że
            > jest jakiś problem z wolnym rynkiem.

            Odetchnij głęboko jeszcze raz i powtórz, czy rzeczywiście Twoim zdaniem w
            którymś z krajów wprowadzających Euro wprowadzono stałe ceny urzędowe na towary
            rynkowe, a żołnierze w sklepach pilnowali czy właściciele nie podwyższają cen,
            przy czym owo podwyższanie zagrożone było konfiskatą sklepu na rzecz państwa :-O

            > Ja natomiast w swojej wypowiedzi ani razu nie odwołałem się do wolnego
            > rynku, bo takowy nie istnieje. Ani w Stanach, ani w UE ani w Wenezueli.
            > Masz jakieś konkretne argumenty na temat, czy tylko skandować umiesz?

            Oczywiście, że nie istnieje wolny rynek w stanie "czystym", tak jak np. nie
            istnieją idealnie dobrzy ludzie. Są natomiast rynki bardziej i mniej wolne, tak
            jak są ludzie lepsi i gorsi. Co w tym jest trudnego do pojęcia? Abstrahując od
            filozofii, przedmiotem mojego zdziwienia było jedynie to, że kolejny raz jakiś
            tytan intelektu usiłuje za pomocą dekretów i wojska unieważniać rzeczywistość.
            Trochę to przypomina człowieka, który pakuje co jakiś czas rękę w ogień, żeby
            sprawdzić czy może akurat tym razem nie okaże się zimny :-/

            Pzdr
            • canep Re: Wojsko Chaveza w sklepach 13.01.10, 23:34
              Odetchnąłem jeszcze raz głęboko i stwierdzam, że nic takiego nie
              napisałem. Napisałem (jak trafnie zacytowałeś), że w Unii też są
              ustalane ceny (choć nie tak bezpośrednio) a władze próbują pilnować,
              by handlowcy nie oszukiwali kupujących.

              Abstrahując od tłumaczenia słówek chciałem zwrócić uwagę, że
              Stasiński nie ma szerokiego oglądu sytuacji a jego teksty są zbyt
              tendencyjne, stronnicze i przepełnione nienawiścią do Chaveza by
              traktować je poważnie. Inny przykład na to? Wpisz w google "brunatna
              koszula". Zgadnij kto, co i o kim napisał w artykule z pierwszego
              linku.
              • fawad Re: Wojsko Chaveza w sklepach 14.01.10, 02:38
                Aż się zainteresowałem.

                > władze próbują pilnować, by handlowcy nie oszukiwali kupujących

                Do dzisiaj żyłem w przekonaniu, że handlowiec oszukuje kupującego poprzez
                niedoważanie towaru, złe wyliczenie reszty i takie tam. Nie przyszło mi do głowy
                nazywać oszustem człowieka, który za swój własny towar dyktuje cenę jaka
                mu się podoba.

                > w Unii [...] władze próbują pilnować,
                > by handlowcy nie oszukiwali kupujących [przy przejściu na Euro]

                Jak w krajach unii monetarnej Euro władze zapobiegły niewłaściwemu przeliczaniu
                cen z waluty krajowej na Euro? Czy ktoś poszedł za to siedzieć? Czy jakiś sklep
                zamknięto? Czy coś w ogóle zrobiono?

                - TomiK


                - TomiK
                • gringo68 totalna bzdura 14.01.10, 07:59
                  porównywanie przejścia na euro w krajach UE po ustalonym kursie, z
                  wenezuelską dewaluacją i zakazem podnoszenia cen...

                  dwa zupełnie rozne zjawiska...
                  • darekvtb Re: totalna bzdura 14.01.10, 09:06
                    A ja chcialbym przeczytac niestronniczego dziennikarza piszacego o
                    Wenezueli. Niestety, i w Polsce i w Rosji nie spotykalem
                    analitycznych publikacji na temat ekonomicznych reform Hugo. Jedyne
                    co mi sie trafilo, to film francuskich dziennikarzy o probie
                    przewrotu i manipulacji mediow w 2002r. Polecam
                    The Revolution Will Not Be
                    Televised

                    Dlatego obecnie z duzymi watpliwosciami czytam reportarze
                    dziennikarzy z zachodnich koncernow medialnych o Wenezueli..
              • kapitan.kirk Re: Wojsko Chaveza w sklepach 14.01.10, 09:10
                canep napisał:

                > Odetchnąłem jeszcze raz głęboko i stwierdzam, że nic takiego nie
                > napisałem. Napisałem (jak trafnie zacytowałeś), że w Unii też są
                > ustalane ceny (choć nie tak bezpośrednio) a władze próbują pilnować,
                > by handlowcy nie oszukiwali kupujących.

                Ja natomiast napisałem, że takie porównanie jest kompletnie bez sensu. Nigdzie
                bowiem w (normalnej) Europie ustalanie cen detalicznych nie odbywa się na taką
                skalę, przy pomocy patroli wojskowych w sklepach i pod groźbą konfiskaty majątku
                handlowcom. No chyba, że jesteś wyznawcą poglądu, iż jeśli Kowalski codziennie
                leje kablem swoją żonę, to Wiśniewski nie ma prawa mówić że to jest złe, skoro
                sam kiedyś powiedział do żony "daj mi teraz spokój", więc - można powiedzieć -
                też odnosił się do niej surowo :-/

                Btw. co nazywasz "oszukiwaniem kupujących"? Niechęć handlowców do sprzedaży
                swoich towarów poniżej kosztów ich zakupu...?

                > Abstrahując od tłumaczenia słówek chciałem zwrócić uwagę, że
                > Stasiński nie ma szerokiego oglądu sytuacji a jego teksty są zbyt
                > tendencyjne, stronnicze i przepełnione nienawiścią do Chaveza by
                > traktować je poważnie. Inny przykład na to? Wpisz w google "brunatna
                > koszula". Zgadnij kto, co i o kim napisał w artykule z pierwszego
                > linku.

                Nie interesują mnie poglądy p. Stasińskiego, którego nie znam. Niezależnie
                natomiast od tego, kogo i jak bardzo p. Stasiński nie lubi, polityka gospodarcza
                sir Hugona jest absurdalna w sensie zupełnie obiektywnym. Sir Hugon jest zresztą
                byłym wojskowym, więc w sumie trudno się specjalnie dziwić - my też w swojej
                historii mieliśmy m.in. Jaruzelskiego czy Piłsudskiego. Przy wszystkich
                zasadniczych różnicach między tymi postaciami, wojskowych dorywających się do
                władzy cywilnej na ogół cechuje pewne zawężenie horyzontów polegające na
                przekonaniu, że jeśli obserwuje się jakieś niekorzystne (z ich punktu widzenia)
                zjawisko społeczne, polityczne, kulturowe, ekonomiczne etc., to wystarczy wydać
                odpowiednie rozkazy i wprowadzić do akcji wojsko, żeby zjawisko znikło. To nigdy
                nie prowadzi do dobrych rezultatów, ale kolejnych osobników to jakoś nie
                odstręcza od stosowania tej samej metody... Te typy po prostu tak mają ;-)

                Pzdr
                • darekvtb Re: Wojsko Chaveza w sklepach 14.01.10, 09:27
                  "Te typy po prostu tak mają "
                  Tutaj z Panem calkowicie sie zgadzam.. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka