11ll
13.01.10, 20:08
Szkoda mi tego pana. Boże w domu niech se każdy robi co chce. Jakby tak zainstalować kamery we wszystkich domach i na parafiach, ach sorry, ale właśnie sie dowiedziałam, że najporządniejszy kolega z pracy, święty już prawie miał na noc w biurze kochankę. Żona nie wie, na razie wiedzą ci co ich nakryli. Szkoda, bo cały dorobek, mądrość, to co reprezentował nie ma znaczenia. Szkoda, bo moment zapomnienia, zaprzepaści wszystk. Tylko szkoda że Pan Krzysztof nie poszukał sobie porządnej dziewczyny czy kobiety, jakich jest sporo. Mijał na pwno codziennie, nie zwracając uwagi. A nie k***wy, bo k***wie wszystko jedno z kim. Czy reżyser, ksiądz, student, nie ma znaczenia, a Pan Krzysztof taki mądry, i na k***wy poszedł. Szkoda bo pani ze sklepu, kasjerka, kelnerka, pielęgniarka, kopistka, introligatorka, bileterka kinowa, nauczycielka dała by Panu szczęście, radość, obiadek, martwiła by się. A Pan Krzyś poszedł na k***wy. I ma. Szkoda faceta. Serio. A te panienki co go załatwiy leją ze smiechu, i mają już w łózku następnego.... jak to k***wa.