Dodaj do ulubionych

komplement - ale pod innym adresem

10.01.10, 23:55
Niedawno wraz z mężem spotkaliśmy się ze znajomymi - i w trakcie tego spotkania mój mąż, w mojej obecności, zaczął komplementować żonę znajomego. Niby nic takiego, bo towarzystwo zżyte od lat, komplementowana osóbka jest rzeczywiście miła i atrakcyjna, ale... Poczułam się jakoś niezręcznie, siedząc tuż obok i słuchając tej "listy komplementów" (bo trochę tego było) wygłaszanej przez własnego męża pod "nie-moim" adresem, tym bardziej, że małżonek owej znajomej nie zrewanżował się tym samym w moją stronę.
Mojemu mężowi takie akcje zdarzają się dość często, niestety; mam wtedy pewien niesmak, on natomiast twierdzi, że przesadzam. Kto ma rację?
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: komplement - ale pod innym adresem 11.01.10, 00:15
      - racja jest w połowie, sama napisałaś, że tamten pan się nie zorientował. Może mąż Twój odrobinę przesadził, a może przewrażliwienie. Trudno zmierzyć opisywaną intensywność, choć małżonek powinien czuć nawet niewerbalne reakcje... swojej połowy.
    • bas-122 Re: komplement - ale pod innym adresem 11.01.10, 04:04
      Zbyt mało napisałaś, bo komplement, komplementowi nierówny. Zależy ile było tych
      komplementów, co powiedział, czy rozmowa toczyła się dalej normalnie, czy też
      czuło się zmianę atmosfery? Jeśli Ty byłaś jedyną osobą, która na to zwróciła
      uwagę, to być może wyolbrzymiasz.
      • soffia75 Re: komplement - ale pod innym adresem 11.01.10, 09:04
        Komplementów było sporo; jak to ona pięknie wygląda, bo w sumie to zawsze pięknie wygląda, zadbana, wysportowana, elegancka itp. itd., i od kiedy on tylko pamięta, to ona zawsze była efektowna. Całość streściłam, bo w rzeczywistości było tego na dobre parę zdań. Atmosfera się nie zmieniła, jedynie obsypywana komplementami znajoma w pewnym momencie zaczęła sprawiać wrażenie lekko zażenowanej.
        Żeby było jasne, nie mam nic przeciwko komplementowaniu osób trzecich, zwłaszcza, jeśli na to zasługują - ale uważam, że zamiast tej litanii wystarczyłoby "Świetnie wyglądasz, jak zawsze", zwłaszcza, że obok byłam ja i mogłam poczuć się dość dziwnie (zwłaszcza, że to nie pierwsza taka sytuacja).
    • pavvka Re: komplement - ale pod innym adresem 11.01.10, 08:59
      Mnie by się właśnie wydawało dziwne gdyby mąż w trakcie rozmowy ze
      znajomymi zaczął prawić komplementy własnej żonie - w końcu celem
      takiego spotkania była rozmowa między Wami a tą drugą parą, a nie w
      ramach każdej pary. Komplementy pod Twoim adresem mąż może wygłaszać
      kiedy jesteście ze sobą we dwójkę. Chyba, że tego nie robi, to inny
      problem...

      Poza tym faktycznie, jak napisali już inni, nie sposób naprawdę
      odnieść się do sytuacji nie wiedząc konkretnie co i w jaki sposób
      Twój mąż mówił znajomej.
      • soffia75 Re: komplement - ale pod innym adresem 11.01.10, 09:08
        pavvka napisał:
        > Mnie by się właśnie wydawało dziwne gdyby mąż w trakcie rozmowy ze
        > znajomymi zaczął prawić komplementy własnej żonie (...)
        To jest oczywiste, bynajmniej nie o to mi chodzi.

        > Chyba, że tego nie robi, to inny problem...
        No, nie robi, ale to rzeczywiście temat na inny wątek.
        • claratrueba Re: komplement - ale pod innym adresem 11.01.10, 09:31
          Generalnie jestem za prawieniem komplementów kazdemu i w każdej sytuacji,
          towarzystwie- pewnie Twój mąż też. Ale reakcja- zażenowanie osoby
          komplementowanej świadczy, że chyba przegiął. Postawił w głupiej sytuacji was
          wszystkich. Najbardziej te panią, sama byłam w jej sytuacji kiedyś- wcale nie
          było mi fajnie. Afery robić nie warto- nic wielkiego się nie stało. Skoro mąż
          twierdzi, że przesadzasz, zrób dokładnie to samo przy najbliższej okazji. W
          końcu kobiety też moga komplementować mężczyzn i niekoniecznie swoich mężów.
        • pavvka Re: komplement - ale pod innym adresem 11.01.10, 10:06
          soffia75 napisała:

          > pavvka napisał:
          > > Mnie by się właśnie wydawało dziwne gdyby mąż w trakcie rozmowy
          ze
          > > znajomymi zaczął prawić komplementy własnej żonie (...)
          > To jest oczywiste, bynajmniej nie o to mi chodzi.

          W Twoim pierwszym poście nie było to bynajmniej oczywiste:
          "Poczułam się jakoś niezręcznie, siedząc tuż obok i słuchając
          tej "listy komplementów" (bo trochę tego było) wygłaszanej przez
          własnego męża pod "nie-moim" adresem"

          Wydawałaś się sugerować, że gdyby komplementy były pod Twoim
          adresem, to wszystko byłoby OK.
    • kol.3 Re: komplement - ale pod innym adresem 11.01.10, 19:00
      Rozumiem Cię. Uważam, że Twój mąż przesadnie skupił się na innej
      kobiecie, wyróżniając ją mnóstwem komplementów, zapominając o Tobie,
      swojej partnerce i żonie przy boku.
      W ogóle jeśli w towarzystwie jest kilka pań, mężczyzna nie powinien
      przesadnie komplementować wyłącznie jednej kobiety, jego uwaga powinna
      być równo podzielona między panie.
    • masandra6 Re: komplement - ale pod innym adresem 16.01.10, 16:48
      Z tym komplementowaniem to tak bywa.
      Uczestniczyłam ostatnio w rodzinnej uroczystości. Przy stole
      siedziała kuzynka z mężem, jej teściowa, siostrzenica owej teściowej
      z mężem, moja skromna osoba również z mężem. Przyjęcie odbywało się
      u kuzynki. Teściowa dziewczyny cały czas wygłaszała peany na cześć
      swojej siostrzenicy. Ach jakie ciasta piecze Joasia, ach jakie
      kotlety robi i tak dalej w tym stylu.
      Uznałam to za chamstwo i ewidentną niechęć do dziewczyny.
      Wszystko było smaczne, estetycznie podane na dodatek domowej roboty.
      Ja doceniłam.
      • soffia75 Re: komplement - ale pod innym adresem 18.01.10, 22:17
        A siostrzenica co na to? Przypuszczam, że nie czuła się komfortowo. Próbowała jakoś powstrzymać ten deszcz komplementów z ust cioci albo zwrócić jej uwagę na umiejętności gospodyni?
        • masandra6 Re: komplement - ale pod innym adresem 19.01.10, 12:54
          Zwróciła, zwróciła. Powiedziała, że takiej ryby z piekarnika to by
          nie zrobiła, że szarlotka super, a na zupę z porów wzięła przepis.
          Co do owej pani, to nakładała sobie kopiaste porcje, po czym zjadała
          połowę, zostawiając na talerzu pobojowisko. Ale to już chyba osobny
          temat.
      • quba Re: komplement - ale pod innym adresem 09.03.10, 20:04
        masandra6 napisała:



        Przy stole
        siedziała kuzynka z mężem, jej teściowa, siostrzenica owej
        teściowej
        > z mężem, moja skromna osoba również z mężem.


        Masandro6, gdyby "Twoja skromna osoba" była faktycznie skromna,
        napisałabyś:

        Przy stole siedziała kuzynka z mężem, jej teściowa, siostrzenica
        owej teściowej z mężem, ja z mężem...


        Pozdrawiam
    • opcja-0 Re: komplement - ale pod innym adresem 08.03.10, 10:43
      wcale się nie dziwię, że nieprzyjemnie jest słuchać komplementów adresowanych do
      innej kobiety przez męża, może wtedy pojawić się poczucie braku atrakcyjności i
      zazdrość; nie ma w tym żadnej przesady, może naucz się przestać zwracać na to
      uwagę, jeśli on nie rozumie o co chodzi i komplementować przystojnych ,
      ciekawych panów
      • soffia75 Re: komplement - ale pod innym adresem 09.03.10, 00:12
        Opcja-0, alinka_li, dziękuję za odkurzenie wątku. wink
        Opcja, chyba lepiej nazwałaś to, o co mi chodziło, niż ja sama w swoim poście. Przy takiej ilości komplementów pod adresem znajomej rzeczywiście poczułam się na tej imprezie jak piąte koło u wozu...
      • angazetka Re: komplement - ale pod innym adresem 09.03.10, 10:46
        Mąż przesadził (ponoć) z ilością komplementów i tu jest problem, ale
        nie zakładałabym z gory, że nie wolno mu skomplementować innej
        kobiety niż jego żona. Niby dlaczego?
        • soffia75 Re: komplement - ale pod innym adresem 09.03.10, 18:10
          Ależ wolno, wolno, tylko wszystko z umiarem. Przesadne wyróżnianie przez
          mężczyznę jednej kobiety w danym towarzystwie, która to kobieta na dodatek nie
          jest jego życiową (lub aktualną) partnerką, matką albo sędziwą krewną z
          korzeniami arystokratycznymi i tytułem profesorskim wink chyba wygląda co najmniej
          dziwnie.
    • alinka_li Re: komplement - ale pod innym adresem 08.03.10, 13:29
      Witam wszystkichsmile

      Soffia,Ty masz racjęsmile Komplement nie powinien nikogo wpędzać w zakłopotanie:
      ani odbiorcę tegoż, ani innych obecnych.
      • alinka_li Re: komplement - ale pod innym adresem 08.03.10, 13:34
        Powinnam użyć zamiast "zakłopotanie" słowa "zażenowanie", bardziej adekwatne do
        tej sytuacji
    • d.d.5 Re: komplement - ale pod innym adresem 26.04.10, 20:27
      Rozumiem co czujesz,bo w tej sytuacji mogło być ci przykro.
      I tutaj nie ma nic do rzeczy twoja sympatia do tej komplementowanej
      znajomej,twój mąż po prostu wykazał sie brakiem taktu.
      Nadmierne komplementowanie obcej osoby, w towarzystwie współmałżonka będzie
      zawsze oznaką braku dobrych manier
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka