joannawie2
13.01.10, 22:52
to było do przewidzenia. Czy rząd haitański zapraszał Amerykanów? Czy
to (natychmiastowa pomoc i - rzecz zdumienająca - o wymiarze kilku
tysięcy żołnierzy) jest zupełnie bez związku z napiętą sytuacją
miądzy USA a b. nieodległą od Haiti Wenezuelą? Czy lotniskowiec (z
pewnością nie opróżniony z samolotów) to jest to, czego Haitańczycy
właśnie w tej chwili najbardziej potrzebują?!