Został z nich maras

14.01.10, 17:34
Smutna sprawa, ten sam problem dotyczy także Warmi i Mazur:
Dla zainteresowanych tematem kilka denkmali z okolic Olsztyna,
wiekszosc to polskie nazwiska :(
newsbar.pl/wp-content/uploads/2009/09/szabruk4.jpg
www.piotrcelinski.info/wp-content/uploads/gallery/20090705_Olsztyn/20090704
    • ol4 Re: Został z nich maras 14.01.10, 17:36
      www.piotrcelinski.info/wp-content/uploads/gallery/20090705_Olsztyn/20090704_103944_1.jpg
    • jagpoljer Został z nich maras 14.01.10, 17:58
      Po pierwsze; na Pomorzu znam takich. którzy w 1939 r.nie podpisywali
      niemieckiej listy narodowoścowej.Wiekszość

      z tych rozstrzeliwano w 1939 roku za ,,wrogi stosunek do państwa
      niemieckiego". A ,,wrogi stosunek" polegał np. na tym, iż skazany
      przez selbschutz, mający pecha, iż pokłócił
      się przed wojną z niemieckim sąsiadem, kóry dybał na jego własność,
      szedł do piachu.!. Niektórzy ginęli zamęczeni w Sztutowie.
      Innych wygnano do generalnej gubernii. Ich mieszkania i dobtek
      zajmowali ojcowie frau Steinbach.
      Kto najaktywniej angażował się w pozbywaniu ,,wrogiego polskiego
      elementu" z etnicznie polskich ziem.? A no różne s........y,
      niejednokrotnie o polskich nazwiskach, zagermanizowani w trzecim lub
      w drugim pokoleniu.
      Byli tacy polscy -niemcy, którzy opusczali po pierwszej wojnie
      przywróconą do polskiej maacierzy pomorską ziemię, by we wrześniu
      1939 r. wracać z wmundurze SS lub wermachtu. Ci z SS niejednokrotnie
      bez skrupułów rozstrzeliwali swoich byłych sąsiadów a nawet kolegów
      z polskiej ławy szkolnej. To są fakty dziś mało
      popularne w jednoczącej się niemieckiej Unii Europejskiej. To o tych
      polskich często bezimiennych bohaterach i patriotach należy kręcić
      filmy w różnych discawerach, i pokazywać światu, panowie z wyborczej.
      To oni są solą tej poskiej ziemii- naszej pomorskiej ojczyzny.
      Po drugie; Fakty sa takie, iż wielu potomków służych w wermachcie
      slązaków, dziś na dobrych niemieckich papierach osiadło w Haimacie.
      Na śląsk przyjeżdają z podwójnym obywatelstwem, w niemieckich
      wypasionych furach, patrząc z góry na polską biedotę. Gdyby wybuchła
      wojna polsko-niemiecka o polski Ślask zostaliby wcieleni do
      Bundeshwery. Inni potokomowie głośno dziś krzyczą z Kazimirem Kutzem
      (przez tz) o autonomii (czytaj niemieckości) Śląska. A prawda jest
      taka, że po wkroczeniu Armii Czeronej na Górny Śląsk, wcieleni siłą
      do Wermachtu polacy, podpisujacy pod przymusem volksliste - masowo
      ucikali do Armii Andersa, Berlinga a nawet do aliantów. Ich rodzinom
      na Śląsku nic nie groziło. To też oczywista prawda o którj trzeba
      głosić w discowerach.
      • veneda1 nie bronic zdrajcow 14.01.10, 21:13
        Nie oszukujmy sie, wszyscy ci co poszli do Wehrmachtu byli
        zdrajcami.Chwalmy tych ktorzy nie poszli, budujmy pomniki tym ktorzy
        zgineli, bo odmowili pojscia do Wehrmachtu,a tych ktorzy sluzyli w
        Wehrmachcie, to trzeba potepiac i karac.
        • hieronim_kowalski kto zdrajcą a kto ofiarą? 14.01.10, 22:10
          Znaczy się, że wszyscy którzy służyli w wojsku za czasów PRL to też
          zdrajcy bo wojsko było "ludowe" a nie polskie? Można przecież było
          odmówić i za czasów Stalina dostać czapę a potem tylko parę lat
          pierdla. Co to znaczy wobec chwały bycia opozycjonistą?
        • gregory502 Re: nie bronic zdrajcow 16.01.10, 06:40
          vendeta1 powiedz mi co z takimi ludźmi jak mój wójek którego ojciec
          w pierwszej wojnie był przymusowo wcielony do niemieckiego wojska
          potem brał udział w trzech powstanich śląskich w czasie II wojny
          musiał nosić naszyte "P" i został ze swoim synem wywieziony na
          przymusowe roboty do niemiec a jak jego syn został pełnoletni to
          niemcy wcielili go do niemieckiego wojska na front wschodni gdzie
          dostał się do niewoli a jak tworzyli polskie wojsko na wschodzie to
          się do tego wojska zgłosił i z Berlingiem szedł na zachód wyzwalając
          ziemie polskie Po 89 r powiedzieli wójkowi że był w niewłaściwych
          wojskach i z niewłaściwego kierunku przyszedł do Polski Czy mój
          dziadek o którym wspominam i mój wójek byli zdrajcami ???
      • jagpoljer Re: Został z nich maras 15.01.10, 19:33
        Po pierwsze, przepraszam za omyłkowy wpis w porzednim poście, (jak
        nizej). Trzecie zdanie od dołu powinno prawidłowo brzmieć; ,,masowo
        nie uciekali do armmii...". Brak wyrazu nie, w oczywisty sposób
        zmienia sens przedstawionego w tej opinii faktu.
        Po drugie. Porównywanie służby w LWP do ochotniczej służby w
        Wermachtcie, dowodzi miernej wiedzy z powojennej historii Polski,
        lub niezwykłej podłości piszącego takie brednie. Co by złego nie
        powiedzieć o czasach stalinowskich, to sowieci nie zamykali polskich
        szkół i uczelni. Nie szło się do obozu koncentracyjnego lub pod
        ściane za przechowywanie polskich ksążek, nauczanie jezyka
        ojczystego,spiewanie polskiego hymnu i piesnipatriotycznych.Noszenie
        polskich symboli państwowych. Itd.,itd.
        Słuzba wcielanych pod przymusem ślązaków czy pomorzaków do armii
        zaborczych to nie to samo co słuzba w Wermachcie. Wermacht był
        organizacja zbrodniczą. Narzędziem w rękach Niemców do eksterminacji
        słowiańskiej hołoty i wymazania raz na zawsze panstwa polskiego z
        mapy Europy. Tak orzekł po wojnie Trybunał w Norymberdze. Dlatego
        jego ostatni dowódca Keitel został przez aliantów skazany na smierć.
        Tak też służba w Wermachtcie była i jest hańbą.

        ,,patriota"
    • szopenowszczak To samo było za czasów I wojny św. 14.01.10, 19:11
      Polacy spod zaborów byli wcielani masowo do wojska. Austro-Węgry, Carska
      Rosja, potem ZRRR...Miliony Polaków gineło za nie swoje sprawy...
    • axenrolle Re: Został z nich maras 14.01.10, 20:51
      www.polegli.tgcp.pl/miasto.php?lng=pl&m=125&order=n
      jeden z setek cmentarzy żołnierzy poległych w czasie IWŚ . Wystarczy
      wejśc i zobaczyc jacy to byli "Niemcy". Mówi sie o Polakach
      wcielanych przymusowo do Wehrmachtu a nikt nie wspomina tych Polaków
      którzy zgneli walcząc w armiach zaborczych w czasie IWŚ. Jaka to
      była skala niech świadczy przykład ze tylko do jednego pułku( z
      Nowego Sącza) armii austro-węgierskiej wysłano w ciągu 4 lat wojny
      40 tyś żołnierzy na uzupełnienie z których znakomita wiekszość
      poległa. Takich pułków formowanych z Polaków było co najmniej
      kilkanaście.
    • aaannemarie Został z nich maras 14.01.10, 22:23
      Wydaje mi się chore to co tu pisze jakiś "patriota". W mojej rodzinie był Bogu
      ducha winny młody mężczyzna wcielony na Pomorzu, WBREW SWOJEJ WOLI do
      Wermachtu, dlatego, że pastor ewangelicki podał gestapo dane rodziny (babcia
      była zamieszkałą w Polsce Niemką, świetnie znającą polską kulturę i historię).
      Uciekł dopiero w Norwegii, o dziwo oficer niemiecki nie wystawiał Polaków
      przeciwko Polakom. Pod koniec wojny Rosjanie zabili jego ojca, Polaka,
      urzędnika bankowego. Dom zajęli przesiedleńcy ze wschodniej Polski.Sąd
      komunistyczny nakazał zarekwirowanie domu Jak tam, wypowie się jakiś
      "patriota", kara dostatecznie dobra? karać wszystkich? Kto chce karać, to może
      najpierw przeczyta teksty źródłowe, porozmawia z ludźmi, póki żyją. To my
      zapraszaliśmy najeźdźców do kraju, żeby teraz po latach osądzać ludzi przez
      nich skrzywdzonych?
      • schaffhausen Re: Został z nich maras 15.01.10, 18:25
        Wsrod wielu wypowiedzi ta jest naprawde dobra.Gratuluje.Bo nie -izmy,nie
        ideologie ale zwykle zycie.Nie mieli wyboru,chyba protest i kula w lep.A zyc
        chcial kazdy.Wciagnieci w zbrodniczy wir nieludzkich ideologii mysleli jak kazdy
        o przetrwaniu.A temat jest dla historykow,ktorzy bez emocjii,przeklenstw i
        stronniczosci zajma sie nim.Te regiony-Slask,Pomorze sa obszarami
        pogranicza,roznych kultur i jezykow.I wielu tutaj co pisza nie zasluzyli na to
        by nazwac ich Europejczykiem.Jak w wielu innych sprawach tez.
    • myslacyszaryczlowiek1 Polsko- języczna gazeta tylko jątrzyć potrafi 14.01.10, 23:16
      a w każdych czasach można było się sku..... . Można było uratować swoje życie,
      awansować, chodzić do sklepu z żółtym firankami. Nawet Akowcy mogli uratować
      życie idąc na współpracę. Można było przedłużyć sobie życie zostając
      policjantem w żydowskim getcie, kapo w obozie. Polepszyć sobie życie zostając
      TW. Przecież Żydzi siebie nawzajem w obozach pilnowali. Wystarczy zobaczyć
      jak liczna była obsada niemiecka obozów.
      Można też zrobić łzawy reportaż o smutnych losach volksdojczów po wojnie,
      tak jak zrobiono o Sawickiej.
      Można też mając duży wpływ w mediach robić Polakom wodę z mózgu. Wyprać z
      nich poczucie polskości, ośmieszać te resztki patriotyzmu, wmawiać jacy
      byliśmy okropni w Jedwabnem, czy Kielcach.
      • jokanda102 ale przeciez w jedwabnem i kielcach bylismy okropn 15.01.10, 08:14
        kto tego nie widzi, to chyba na wlasne zyczenie chce byc slepcem...


        myslacyszaryczlowiek1 napisał:

        > a w każdych czasach można było się sku..... . Można było uratować
        swoje życie,
        > awansować, chodzić do sklepu z żółtym firankami. Nawet Akowcy
        mogli uratować
        > życie idąc na współpracę. Można było przedłużyć sobie życie
        zostając
        > policjantem w żydowskim getcie, kapo w obozie. Polepszyć sobie
        życie zostając
        > TW. Przecież Żydzi siebie nawzajem w obozach pilnowali. Wystarczy
        zobaczyć
        > jak liczna była obsada niemiecka obozów.
        > Można też zrobić łzawy reportaż o smutnych losach volksdojczów po
        wojnie,
        > tak jak zrobiono o Sawickiej.
        > Można też mając duży wpływ w mediach robić Polakom wodę z mózgu.
        Wyprać z
        > nich poczucie polskości, ośmieszać te resztki patriotyzmu, wmawiać
        jacy
        > byliśmy okropni w Jedwabnem, czy Kielcach.
        • myslacyszaryczlowiek1 Jest błąd, ale zawodowcem nie jestem. 15.01.10, 10:18
          Cieszę się że ktoś to czyta.
        • sedaluk Re: ale przeciez w jedwabnem i kielcach bylismy o 15.01.10, 11:52
          Jedwabne i Kielce to taki wierzcholek gory lodowej w polskim morzu.
    • polonski Cztery nogi dobre a dwie złe bee..beee. 14.01.10, 23:55
      Przy zgłaszaniu sie do Unny nie widac było żadnych oporów a raczej wręcz
      entuzjazm w podpisywaniu folksdojcz_listy przy otrzymywaniu
      szwajnehund_vertriebene statusu.
      Nie tylko całkowicie odcinali sie od polskich korzeni ale oczerniali swoich
      sąsiadów, kolegów z pracy, Polaków i Polskę. W większości byli to potomkowie
      tych z wermachtu a do tego nikt, powtarzam nikt nie potrafił wydukać poprawnie
      pare zdan po niemiecku.

      Mojego ojca też zmuszali do podpisania folksdojcz_listy. Rodzinie nic niemcy
      nie zrobili a ojca za odmowę wysłali do obozu w rajchu. Przeżyl aby stac się
      świadkiem jak to było z tym podpisywaniem listy folksdojcza przez rodzinę Tuska.

      Ci tzw. ślązacy mając swoich w "ss" czy "wermachcie" mogli wysoko nosić głowy
      wśród sąsiadów a i przywileje niemieckie też były odczuwalne.

      Przyjemnie im było mieć złudzenie przynależności do rasy "£$£££_panów" a i
      wnuczkowie panoszą sie z niemieckim paszportem i bezprawnym polskim.

      Na szczęśnie panicznie bali się ruskich podludzi. Chwała tej części
      sowieckiego społeczeństwa.
    • sedaluk Zostali tam i tu 15.01.10, 02:57
      Przeciez nawet w Warszawie nazbierala sie masa Volksdojczy, nic dziwnego, ze w
      pierwszych dniach powstania te listy sie spalily.
      A dziadka w Wehrmachcie to ma przynajmniej 1/3 Polakow, na Slasku
      czesto dwoch.Bardziej pechowym dochodzi ojciec w ZOMO, bo mial szczescie byc
      przedtem w WOP-ie.
      Kombatanci z Wehrmachtu z chwila dostania polskiego dowodu dostawali
      tez od razu polska ksiazeczke wojskowa, w moje rodzinie jako
      kanonier.Po wojnie podchodzono do tego bez zbytniej tragiki.
    • aaaaaaaaaabbbbbbbbbbb Klich znów bredzi - zakłamana propaganda 15.01.10, 05:53
      Kłamstwem jest, że wszyscy Ślązacy, którzy znaleźli sie
      w wojsku Hitlera, trafili tam pod przymusem. Cżęści Ślązaków nikt
      nie zmuszał, zwłąszcza tych, którzy zostali SS - mannami czy
      byli w Luftwaffe.
      Propagandzistka Klich zapewne czyta pismo RAŚ "Jaskółka Śląska",
      w którym opublikowano wywiad z ochotnikiem z Waffen SS czy b.
      żołnierzem Wehrmachtu, dobrze wspominającym niemieckie wojsko, które
      wg niego dbało o żołnierzy.
      Kłamstwem jest twierdzenie, że Polacy z Łodzi byli w wojsku
      niemieckim.
      W Wielkopolsce podpisanie folkslisty przez Polaka było aktem zdrady,
      wyrzeczeniem sie własnej narodowości.
      Kim jest A. Klich ? Osobą, która kilka lat temu zadeklarowała
      narodowość śląską. I ona śmie prawić o polskim patriotyzmie, nie
      będąc Polką.
      • no_violence Re: Klich znów bredzi - zakłamana propaganda 15.01.10, 07:53
        Pani Klich jest żałosna.
        Liczy na to, że czytelnicy "GW" nie znają
        historii, zwłaszcza Śląska.
        Wojsko polskie dość szybko wycofało sie z terenu województwa
        śląskiego, które chyba 4 września 1939r. całe było zajęte przez
        Niemców. Na terenie śląskich miast WP chyba w ogóle nie prowadziło
        walk. Wiadomo o dezercjach śląskich Niemców z WP.
        Prawdą jest, że iluś śląskich Polaków stawiło Niemcom
        zbrojny opór, w formacjach pomocniczych, ale ci wszyscy
        z nich, którzy zostali wzięci do niewoli, natychmiast
        byli rozstrzeliwani, mordowani przez Niemców.
        Po drugie, Ślązacy, którzy bronili się przed Niemcami,
        stanowili niewielki procent ludności województwa
        Zdanie, że większość Ślązaków broniła swoich miast przed Niemcami
        jest nieprawdą.
        Niemieckie bojówki, złożone z obywateli polskich, przystąpiły do
        walki z Polakami. Ci bojówkarze to też Ślązacy.
        Śląscy Niemcy i kożdoniowcy witali wkraczający Wehrmacht,
        Katowice zajęła dywizja złożona z niemieckich Górnoślązaków z
        niemieckiej części Śląska.
    • tow.stalin potencjalnie mądry tekst został spierniczony... 15.01.10, 09:22

      po co ta idiotyczna uwaga o "czarno-białym" postrzeganiu historii
      przez IPN? większej bzdury w zyciu nie słyszałem - wystarczy
      przytoczyć sprawe tow. Bolka pseudonim "Wałęsa". to szmatławiec i
      jego funkcjonariusze widzą rzeczywistość czarno-białą - z
      niepokalanymi świętymi: tuskiem, bolkiem i jaruzelem na czele, oraz
      całą chmarą czarnych charakterów. to się paranoja nazywa, wiecie?

      co do udziału ślązaków w wojnie po stronie whermahtu. o ile 70 lat
      temu nie byl to powód do chwały, to dziś dla wielu niedorobionych
      szlesierów jest to powód to wbijania się w pychę. autor tekstu gó...
      wie na temat tego co faktycznie mówi się pośród szlesierstwa. a
      często mówi się o wehrmahcie "NASZA ARMIA". o święta kretyńska
      naiwności nieznająca lokalnych uwarunkowań. w latach 80 wielu
      ślązaków wyjchało do rajchu (tak tu się mówi na niemcy) bo mieli
      dziadka we wehrmachcie. byli z tego bardzo dumni, bo mogli wyrwać
      się ze sku...ałego czerwonego bagna, które tak się w szmatławcu
      hołubi - to dzięki wehrmachtowi żyli z niemieckiego socjalu i
      podczas odwiedzin wzbudzali zasdrość i podziw sąsiadów. sam znam
      przypadek syna powstańca, który wyemigrował i po powrocie do polski
      w odwiedziny mówił, że on jest już niemiec. miał skur... szczęscie,
      bo jego ojciec już nie dawno nie żył - inaczej dostałby po pysku od
      niego.

      dajcie spokój tym biednym ludziom. walczyli nie za swoją sprawę i
      wykorzystywali wszystkie okazje żeby przejść na stronę aliantów. mam
      dla nich wielki szacunek, tym bardziej że w mojej własnej rodzinie
      mam takiego dziadka. ale nie grzebcie w tym, bo jest pełno
      niedorobionych palantów, którzy będą potem udowadniać na tej
      podstawie, że ślązacy to niemcy, albo że to osobna narodowość, albo
      że polacy razem z niemcami mordowali zydów, albo cokolwiek innego.
      nie macie pojęcia w jakie bagno wchodzicie.
      • ar.co Re: potencjalnie mądry tekst został spierniczony. 15.01.10, 10:30
        Pewnie, lepiej przyklepać, zasypać, i opowiadać historię
        typu "Polacy to bohaterowie, którzy zawsze pomagali słabszym,
        walczyli z ohydnymi Niemcami i Sowietami, nie kłamali, nie mówili
        brzydkich słów i myli ręce przed jedzeniem. A kto mówi inaczej ten
        sam się tak nazywa". Niektórzy najwyraźniej nigdy nie wyrośli z
        przedszkola.
    • czerwiec56 Został z nich maras 15.01.10, 11:29
      Moj tesc, rodowity gdanszczanin, do wybuchu drugiej wojny swiatowej bedac
      polskim obywatelem, byl urzednikiem Poczty Polskiej w Gdansku. Przez przypadek
      nie zginal we wrzesniu 1939 roku. Potem, jako "niemiecki" obywatel, wcielony
      zostal do Wehrmachtu, gdzie sluzyl w obronie przeciwlotniczej. Pikanterii jego
      historii dodaje fakt, ze jednoczesnie, jako byly urzednik Polskiej Poczty,
      poszukiwany byl przez Gestapo.
      W koncowej fazie wojny dostal sie na zachodzie do niewoli i wojne zakonczyl w
      Polskim Wojsku. W 1946 roku wrocil z Anglii do Gdanska i od tego czasu on i
      moja tesciowa stali sie niemieckimi swiniami. Nie musze dodawac, ze przed
      wojna tez byli swiniami - polskimi.
    • myslacyszaryczlowiek1 Można pisać o Sawickiej i o Sawickiej 15.01.10, 12:25
      Raz przedstawiając ją jako pazerną babę, a raz jako niewinną ofiarę
      prowokacji CBA.
      Idąc tokiem rozumowania autora zastanawia mnie fakt, dlaczego tylko tych
      "biednych" Ślązaków Niemcy wcielali do Wermachtu. Przecież mogli to zrobić
      równie dobrze z Polakami z Mazowsza, czy też z innych terenów, robiąc z nich
      mięso armatnie. A może jednak nie dało się, bo nienawiść do wroga, patriotyzm,
      a nie obojętność i bierność poddania się losowi były o wiele większe wśród
      ludności zamieszkałej na innym terenie. Czy na Ślącku były oddziały partyzanckie?
      A więc przedstawiając tych którzy służyli w w Wermachcie jako biedne i
      bezsilne ofiary nie robiąc porównania z postawą i ofiarą złożoną z
      życia,ludzi zamieszkałej na innym terenie jest delikatnie mówiąc dużym
      nadużyciem. Przecież wszyscy mogliśmy zostać folksdojczami.
      To takie robienie z Sawickiej biednej ofiary.
      • sedaluk Re: Można pisać o wszystkich 15.01.10, 12:41
        Dlaczego nie o Poznaniakach? Jak nie byli w Wehrmachcie to w sluzbach
        pomocniczych i to w calej Polsce. Partyzantow tez nie mieli, byli za
        zdyscyplinowani i tym samym wiele sobie zaoszczedzili.
        Partyzanci byli znienawidzeni przez wszystkich.
        • antykomunista7 Ty kłamco 15.01.10, 16:06
          fałszerzu historii.
          Poznaniacy Polacy nie byli w żadnym Wehrmachcie, do niemieckiego
          wojska mogli trafić jedynie folksdojcze, którzy w Wielkopolsce byli
          renegatami.
          W Wielkopolsce istniała konspiracja Armii Krajowej,
          nawet na Śląsku działała AK, nieuku.
          • sedaluk Re: Ty kłamco- bez przesady... 15.01.10, 16:53
            Tak samo jak byli w pruskim i cesarskim wojsku, tak samo szli do
            Wehrmachtu .Dyscypline mieli w pruskich szkolach dobrze wycwiczona.
            I to nie byli zadni folsdojcze tylko niemieccy obywatele.
      • buttercuo Re: Można pisać o Sawickiej i o Sawickiej 15.01.10, 13:24
        Witam

        Myślącyszaryczłowieku1 - pomijając mieszanie Ci się wątków -
        powinieneś przyjąć zasadę - jak wydaje mi się ze wiem to sprawdzam.
        Odpowiedz na twoje pytanie jest banalnie prosta - a poznac ją mozna
        juz w szkole podstawowej. Niemcy wcielali mieszkańców Pomorza,
        Warmii czy Śląska do armii ponieważ tereny te przyłączone zostały do
        Rzeszy a mieszkańcy ci stali się jej obywatelami.

        Mieszkańcy Mazowsza czy Małopolski mieszkali w Generalnej Gubernii -
        nie podlegali zatem poborowi - były u nas siły które gotowe były iść
        wraz z Niemcami na Rosję - ale Hitler alergicznie reagował na
        propozycje podludzi i nic z tego nie wyszło. Mówienie że wszyscy
        mogli zostac folksdojczami - dowodzi braku elementarnej wiedzy o
        sytuacji Polaków na ziemiach Polskich w czasie drugiej Wojny
        Swiatowej - dlaczego więc wypowiadasz się na ten temat ?

        Pozostań lepiej przy swych wynurzeniach o Sawickiej, IPN i CBA -
        trudniej się ośmieszyć.

        Pozdrawiam
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Można pisać o Sawickiej i o Sawickiej 15.01.10, 13:53
          A ja wymagam trochę myślenia. Fakty podane przez ciebie doskonale znam. Znam też
          też fakt że Niemcy by chętnie wcieli każdego do wojska, a jednak nie zdecydowali
          się wcielać Polaków z innych terenów.
          A generalnie mi chodzi o coś innego, o wymowę tego artykułu. Brak
          jakiegokolwiek odniesienia do sytuacji ludzi zamieszkujących inne tereny Polski
          tworzy fałszywy obraz historii. Bo jak tu np. porównywać przymusowe wcielenia do
          spalonych wsi za pomoc partyzantom. W pewnym sensie obraża rodziny ofiar, które
          straciły życie za o wiele bardziej błahe przewinienia, niż odmowa pójścia do wojska.
          To tak samo o Jedwabnem, czy o Kielcach. Opisywać zdarzenia, a ani słowem nie
          wspomnieć że Żydzi kolaborowali z władzą sowiecką, czy też stanowili trzon
          ówczesnych władz bezpieczeństwa.
          • buttercuo Re: Można pisać o Sawickiej i o Sawickiej 15.01.10, 14:44
            Witam

            Piszesz że znasz fakty - zatem słucham - kiedy Niemcy proponowali
            utworzenie oddziałów złożnoych z mieszkańców GG - poza Goralenvolk -
            którym tez proponowano jedyniu ochotniczy zaciąg ?

            Niemcy nie chcieli tworzenia oddziałów złożonych z Polaków - aż do
            1944, kiedy mieli juz posprzątane, czy to tak trudno pojąć ?
            Przy okazji - odmowa pójścia do wojska w czasie wojny to nie jest
            błache przewinienie - mój drogi - jeżeli nie stawisz się na wezwanie
            jesteś dezerterem - czy mam rozwijac temat ?

            Ja odczytuję ten artykuł zupełnie inaczej - pokazuje on część naszej
            historii która z powodu nie pasowania do wersji heroicznej (Wszyscy
            Polacy walczyli z okupantem) powinna zostac zapomniana - a dla
            bezpieczeństwa - wszyscy walczący po stronie niemieckiej nazwani
            zdrajcami.

            Co ciekawe - wbrew temu co piszesz (o obrażaniu rodzin ofiar) gdy
            rozmawia się z ludźmi którzy przeżyli wojnę - przeważnie nie
            znajduje się w ich słowach takiej manichejskiej jednoznaczności. To
            młodzi, którzy wojnę widzieli w TV i mający wysokie mniemanie o
            swoim wysokim standarcie moralnym gotowi są
            potępiacz w czambuł wszystko co nie pasuje pod tezę.

            A prawda jest taka że ludność polska starała się po prostu przetrwać
            okupację, wielu straciło życie - wielu postepowało niegodnie - ale
            wiesz co - nigdy nie stanąłem przed alternatywą - typu - podpisz
            albo zagrozisz życiu swojej rodziny. Nie wiem jak bym postapił, ale
            widze przedszkolny fałsz w postawach ludzi którzy nie mają zadnych
            wątpliwości.

            Fragment o Jedwabnym i Kielcach jest szczególnie obrzydliwy - jakiem
            usprawiedliwieniem dla mordu na byłych jeńcach obozów
            koncentracyjnych w Kielcach i kobietach i dzieciach w Jedwabnem
            byłoby nawet założenie że kadry UB składały się w 100% z Żydów
            (nieprawda - patrz praca prof Paczkowskiego) ?

            Żadne.

            Pozostaja hańbą której nie potrafisz przełknąć - i szuaksz pustych
            usprawiedliwień które nie przynoszą wstyd nikomu innemu tylko Tobie.

            Pozdrawiam
            • buttercuo Re: Można pisać o Sawickiej i o Sawickiej 15.01.10, 14:51
              oczywiście

              "(...)które przynoszą wstyd nikomu innemu tylko Tobie"
            • euqigart buttercuo kłamie 15.01.10, 16:49
              Pisanie, że w Polsce były siły, które chciały iść z III Rzeszą
              na ZSRR to podłe fałszowanie historii. Jedyną grupą, która
              próbowała kolaboracji był marginesowy NOR Andrzeja Świetlickiego.
              Żeby zostać obywatelem III Rzeszy trzeba było zadeklarować
              narodowość niemiecką, nie było tak, że mieszkańcy byłego
              woj. śląskiego, czy Pomorza stawali się automatycznie
              obywatelami Niemiec.
              Np. na Śląsku za niepodpisanie folkslisty groziło wysiedlenie
              do GG, a nie śmierć.
              • 2berber Re: buttercuo kłamie 15.01.10, 22:25
                euqigart napisał:
                > Żeby zostać obywatelem III Rzeszy trzeba było zadeklarować
                > narodowość niemiecką, nie było tak, że mieszkańcy byłego
                > woj. śląskiego, czy Pomorza stawali się automatycznie
                > obywatelami Niemiec.
                > Np. na Śląsku za niepodpisanie folkslisty groziło wysiedlenie
                > do GG, a nie śmierć.


                To jest pomieszanie prawdy, półprawdy i bzdur.
                Sprawa przedstawiała się różnie w różnych okresach czasu.
                W latach 39-40 wysiedlano Polaków, chyba że ojciec rodziny
                służył w wojsku u "Kaizera" a/i członkowie rodziny pracowali
                w przemyśle. Od 1940 roku do końca 42 roku namawiano
                Polaków do przyjęcia 3 volkslisty zachęcając groźbą
                wysiedlenia rodziny. Po Stalingradzie zamieszkałym
                na Pomorzu i Śląsku Polakom nadawano 3 volkslisty
                obowiązkowo - odmowa równała się obozowi lub
                rostrzelaniem odmawiającego i wysiedleniem rodziny
                do Guberni. Te fakty powinny być znane z opracowań
                naukowo-historycznych i wspomnień.
                Widać istotny brak w badaniach dotyczących losów
                ludzi w czasie wojny. Chodzi o opracowania dotyczące
                szmalcowników i innych drani z Pomorza, Śląska ale
                i Guberni. Naprawdę było ich dużo, zarówno wśród
                Niemców, Polaków ale i Żydów



                • trist2 Re: buttercuo kłamie 16.01.10, 02:28
                  a naród ślonski to sami niewinni
              • hieronim_kowalski znawcy historii w krótkich majteczkach 16.01.10, 12:06
                Oj znawcy historii w krótkich majteczkach! Kolega mojego ojca ożenił
                się przed wojną z Niemką, jakich całe dziesiątki tysięcy było w
                Wielkopolsce. Po niemiecku pewnie już słabo mówiła ale hitlerowcy
                chcieli aby podpisała volkslistę. Odmówiła i została prawomocnym
                wyrokiem sądu skazana na ścięcie gilotyną w Forcie VII. Pozostawiła
                roczne dziecko, które przez kolegów-mądrali w szkole po wojnie było
                szykanowane jako Niemiec. Paradoks historii czy prawda historyczna?
                • euqigart Re: znawcy historii w krótkich majteczkach 16.01.10, 17:51
                  Nie pisałem o Niemcach, tylko o Ślązakach.
                  Ktoś, kto z punktu widzenia nazistów, był Niemcem, a odmówił
                  podpisania folkslisty, był dla hitlerowców zdrajcą, bo wyrzekł
                  się narodowości niemieckiej.
                  Dla nazistowskich rasistów o tym, kto kim jest, decydowało przede
                  wszystkim pochodzenie.
              • buttercuo Re: buttercuo kłamie 16.01.10, 14:45
                Witam

                Co do kwestii konsekwencji za odmowe podpisania folkslisty to odpowiedz juz padla. Dodam, że moi rodzice zostali wysiedleni z terenów Rzeszy, lecz gdyby ich nie wysiedlono - mozliwe że mój dziadek otrzymałby któregoś dnia wezwanie do wojska, o konsekwencjach odmowy juz wspomnialem.

                Co do "podłego fałszowania historii" to kolego/kolezanko polityka historyczno-życzeniowa nie zmieni faktów że na przełomie 1939 i 1940 roku nie tylko działacze Miecza i Pługa ale np Władysław Studnicki dopuszczali mozliwosc walki po stronie Niemiec (patrz: Memoriał w sprawie odtworzenia Armii Polskiej i w sprawie nadchodzącej wojny niemiecko-sowieckiej.).

                To bezwzględność Niemców - ich całkowity brak zainteresowania polskimi propozycjami + represje doprowadzily do ich uwiadu. Nigdy sie nie dowiemy jak wygladalaby sytuacja gdyby Niemcy mieli mniej zdecydowane poglady na to kim sa i co nalezy zrobic z Polakami.

                Pisanie ze byly takie sily to nie falszowanie historii, kto inny tutaj próbuje ja "poprawiac".

                Pozdrawiam
    • kaliforniczyk Został z nich maras 15.01.10, 13:30
      Jest takie slynne zdjecie niemieckiego zolnierza , nawet nie SS
      mana, szeregowca, strzelajacego z karabinu w tyl glowy kobiety z
      dzieckiem na reku. Nie wiem kim byl ten zlonierz niemiecki -
      rodowitym Niemcem czy tez Slazakiem, a moze nawet Polakiem ktory
      znalazl sie w armii niemieckiej, ale do konca zycia kazdy czlowiek
      ktory nosil ten mundur jest dla mnie wrogiem i przestepca, i jest mi
      absolutnie obojetnie co dzisiaj ktokolwiek dobrego opowiada o
      Wehrmachcie w Polsce , a wiec i na Slasku, o przymusowym wcielaniu
      itd - ode mnie dostalby po prostu w pysk - nieladnie ? tak, to za ta
      kobiete z dzieckiem na reku, i za 6 milionow obywateli polskich, i
      za to , ze dzieiwcdziesiat pare procent Niemcow glosowalo na
      Hitlera. Ze ja nie rozumiem ? Ja nie chce rozumiec - albo jestes
      Polakiem albo Niemcem . Slazacy nie sa nacja, a to, ze maja swoj
      jezyk jest po prostu wybrykiem historii i faktu, ze Slask
      przechodzil z rak do rak. Szczerze mowiac, ja bym na Tuska nie
      glosowal, ani 8 lat temu ani dzisiaj, bo choc wnuki nie powinny
      odpowiadac za grzechy dziadkow, nadal w moich ustach pozostaje
      gorzki smak po Volksdojczach i ich zachowaniu sie w czasie tragedii
      narodowej Polski.


      Wlodzimierz Rawa
    • jacek2235 Co Jacek Kurski powiedział w tygodniku "Angora" 15.01.10, 15:33
      Pisałem już że w wywiadzie w "Angorze" z 2005r Kurski powiedział
      także: "NA POMORZU NIEMCY CZĘSTO WCIELALI DO WEHRMACHTU ALE
      SIŁĄ.Jakkolwiek było nie mam o to do Donalda Tuska pretensji, ale
      powinien wyjaśnić sprawę". Kurski udzielając wywiadu "Angorze"
      wiedział zatem o masowej i przymusowej służbie Kaszubów w
      Wehrmachcie i NIE MIAL DO NICH O TO PRETENSJI. Gdyby Donald Tusk
      wyeksponował nie jedno ale dwa zdania z wywiadu Kurskiego sprawa od
      początku byłaby jasna. Do dzisiaj, po kilku latach pomimo UE, NATO,
      kanclerz Merlel i Obamy ( 328ResGrenBtl a później 453ResGrenBtl, do
      którego wcielono Józefa Tuska walczył w październiku 1944, gdy Tusk
      znikł z ewidencji WH, w Huertgenwald przeciwko amerykańskiej 9 Dyw
      Piech ), wojenne losy Józefa Tuska nadal nie są wyjaśnione. Oby
      zostały wyjaśnine przed kolejnymi wyborami prezydenckimi. W dniu
      18.04.2006 , wcześniej niż Donald Tusk, otrzymałem z archiwum W
      Northolt informację że nie ma tam recordu Józefa Tuska urodzonedo
      23.03.1907, czyli ze ostatecznie z nieznanych powodów nie służył on
      w PSZ - moje poszukiwania patrz
      pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Józef_Tusk , a jeszcze
      wcześniej informację tę w TV udokumentował faxem z archiwum z
      Northolt Jacek Kurski. Autor stawia nurtujące także mnie pytanie,
      czy IPN powinien wpisać ojca Alojzego Luski i innych poległuch w
      uniformach WH, a więc także jegu wujka poległego jako niemiecki
      żołnierz pod Monte Cassino na listę polskich ofiar. Czy wtedy jednak
      konsekwentnie rodzina nie powinna zabrać ciała wujka z niemieckiego
      cmentarza pod Monte Cassino, bądż umieścić na nagrobku informację że
      był Polakiem ( Ślązakiem)lub umieścić polskie godło ? IPN nie ma już
      wpływu na niemiecki cmentarz.
      • jacek2235 IPN nie prowadzi strony straty.pl 16.01.10, 15:12
        IPN, wbrew temu co napisała autorka, choć zainicjował program nie
        prowadzi aktualnie strony straty.pl. Robi to obecnie
        Fundacja "Polsko-Niemieckie Pojednanie", a wcześniej Ośrodek Karta.
        Można o tym przeczytać na www.strty.pl . Pretencje do IPN są więc
        niezrozumiałe.
    • druknepf Został z nich maras 15.01.10, 20:57
      Większość zamieszczonych postów cuchnie naftaliną, smrodem
      komunistycznej i bogoojczyźnianej propagandy patriotycznej(?).
      Historia Polski i Polaków w czasie II wojny światowej jest bardziej
      złożona i skomplikowana, niż te piękne opowiastki o walczącym
      narodzie z okupantem hitlerowskim. Wytykanie Ślązakom, Mazurom,
      Wielkopolanom, Kaszubom udziału w wojnie, ubranych w niemieckie
      mundury jest zwykłą podłością i brakiem rozeznania w realiach takich
      sytuacji. Zwykły człowiek jest niczym w obliczu machiny przymusu
      państwa totalitarnego i ma do wyboru: pozostać przy życiu, albo
      stanąć pod ścianą przed plutonem egzekucyjnym. Ci ludzie nie
      zdradzili żadnej Polski, to Polska ich zdradziła, wtedy i po wojnie.
      Wtedy, bo bohaterski rząd państwa uciekł przez Zaleszczyki, w
      haniebny sposób pozostawiając żołnierzy i zwykłych obywateli na
      pastwę okupanta. Po wojnie natomiast piętnowało wszystkich, którym
      udała się przeżyć, jako obywatelom wpisanym na volkslisty.
      Pozostaje tylko zaapelować: ludzie wojna skończyła się 60 lat temu,
      historii nie da się zmienić, trzeba żyć!
      • jagpoljer Re: Został z nich maras 15.01.10, 21:16
        Tylko ktoś komu naftalina wypaliła szare komórki, może w taki
        laekceważący sposób wypisywac o plskiej historii i polskim
        patriotyźmie.
        • sedaluk Re: Jacek Kurski i PiS. 15.01.10, 21:40
          Dzieki dyskusji o "dziadku w Wehrmachcie) PiS stracil duzo elekto-
          ratu.Nikt o zdrowych zmyslach , ktory jest w takiej sytyuacji na PiS
          nie bedzie juz glosowal. A taki dziadek , jak mial duza rodzine to
          mogl uszczesliwic wielu.Znam jednego, co mial 10 dzieci, wnukow to
          on juz nawet nie liczyl.
          • jacek2235 Fakty są inne 16.01.10, 15:23
            W rzeczywistości w chwili gdy PO zrobiła wielką oferę z wywiadu
            Jacka Kurskiego w "Angorze", że dziadkowie Tuska nie służyli w
            Wehrmachcie, tylko byli więźniami niemieckich obozów
            koncentacyjnych, poparcie dla Kaczyńskiego istotnie znacznie spadło
            z początkowych ponad 50%. Gdy po kilku dniach udokumentowano jednak
            ( TV i TVN ) że Józef Tusk służył jednak w Wehrmachcie - pisma z
            Deutsche Dienststelle - a Donald Tusk miał bardzo zdziwioną minę,
            poparcie dka Kaczyńskiego stopniowo rosło i w dniu drugiej tury
            wyborów wynosiło ponownie ponad 50 %. Najlepszy dowód że aktualnie
            prezydentem RP jest Kaczyński a nie Donald Tusk. Jacek Kurski także
            wynajął niemieckiego adwokata aby zasięgnąć informacji u źródła -
            Deutsche Dienststelle
        • druknepf Patriotyzm rządu września 1939 15.01.10, 22:09
          Pominę "krytyczną" uwagę dotyczącą stanu moich szarych komórek, ale
          byłbym wdzięczny za precyzyjne ukazanie lekceważenia polskiej
          historii, chyba że historią nazywasz czytanki patriotyczne ze szkoły
          podstawowej, to tak, je lekceważę. Lekceważę także patriotyzm w
          wydaniu rządu polskiego we wrześniu 1939r, bo była to hańba i
          sromota, która nie miała odpowiednika w tamtych czasach. Ci panowie
          w cylindrach i generalskich dystynkcjach mieli tchórza w gaciach i
          zwiali jak ostatnie łajzy, a ty mi będziesz gadać o patriotyźmie.
          • antykomunista7 Re: Patriotyzm rządu września 1939 16.01.10, 18:49
            Kompromitujesz się nieuctwem, ciemnotą i polonofobią.
            Mazurzy w okresie międzywojennym mieszkali w Niemczech,
            a w 1933r. w większości głosowali na NSDAP.
            Zdecydowana większość Mazurów uważała się za Niemców.
            Żaden Polak polskiego pochodzenia z Wielkopolski
            nie był zmuszony do podpisania folkslisty.
            W sumie nieliczne przypadki wielkopolskich Polaków, którzy
            zostali folksdojczami wzięły sie z tego, co przyziemne, np. z chęci
            zachowania majątku , z pragnienia polepszenia swej sytuacji życiowej
            Rząd polski nie był pierwszym rządem, który opuścił
            terytorium państwa w czasie wojny. Pierwszym w XX w. był rząd Belgii
            w czasie I wojny światowej.
            Po ataku ZSRR 17 września rząd miał prawo przekroczyć granicę z
            Rumunią, nie przewidział tylko, że zostanie internowany przez
            Rumunów. Dyskutować można, czy wódz naczelny też miał takie
            prawo.
    • cortyzol Re: Został z nich maras 21.01.10, 09:40
      W OBOZACH ZAGŁADY KAPO NIE MUSIAŁ ZOSTAWAĆ KAPO JAK NIE CHCIAŁ.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja