Dodaj do ulubionych

Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia...

    • mniammniam3 Trzeba sprawdzić, kto w Platformie tak zaciekle 21.01.10, 16:22
      Trzeba sprawdzić, kto w Platformie tak zaciekle walczy o tę
      liberalizację. Być może będzie nowa afera - nikotynowa. A wraz z nią
      nowa Komisja Parlamentarna d/s afery nikotynowej. CBA - do roboty!!!
    • spoko-spoko Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 21.01.10, 16:24
      Zupelnie bez sensu taka polowiczna ustawa. Od lat mieszkam za
      granica i gdy odwiedza Polske to zadziwia mnie ilosc ludzi
      palacych. Jadac pociagiem, dym papierosowy doslownie mnie dusi.
      Kiedys moglem w takim przedziale spac i mi to nie przeszkadzalo,
      przyzwyczajenie? brak wyobrazenia ze moze byc inaczej?.
      Potem dziwimi sie ze srednia zycia w Polsce jest nizsza niz w innych
      krajach rozwinietych. Zastanawiam sie czy PO skladajac poprawke
      rzeczywiscie zastanawia sie nad konsekwencjami zdrowotnymi dla
      obywateli czy moze nie chece rozdraznic palacej czesci swoich
      wyborcow? W koncu kazdy glos sie liczy. Panowie, niepalacy tez
      glosuja, pamietajcie o tym. No,... chyba ze juz zrobili ankiete co
      im sie bardziej oplaca i wyszlo ze Polacy sa za zle rozumiana
      wolnoscia. Niech kazdy pali, jezdzi po lewej albo prawej stronie,
      nawet po alkoholu,z dowolna predkoscia, bez pasow. Niech posiada w
      domu bron, sam sadzi przestepcow... itp, itd, dluga lista, hulaj
      dusza.
    • darkraj Skoro mowa o zdrowiu i biernym wdychaniu 21.01.10, 16:25
      =========================== powietrza z zawartością szkodliwych,
      "dymopochodnych" substancji: należy wprowadzić całkowity zakaz używania
      silników spalinowych.

      I to bez względu na rodzaj paliwa, a do tego zakaz obozowych ognisk,
      grill'ów, i pieców (kuchni) opalanych drewnem lub węglem (zwłaszcza przy
      niskim ciśnieniu atmosferycznym).

      Brak zgody / akceptacji? A dlaczego?
    • kwia Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 21.01.10, 16:31
      Platformo, nie ośmieszaj się. Wystarczy już, że Chlebowskiego Ci lustrują.
      Skoro zgadzamy się, że dym nikotynowy jest niezdrowy, to czemu mielibyśmy
      pozwalać właścicielom "małych lokali" (sic!) uważać inaczej?
    • wlody1 Śmierdziele 21.01.10, 16:51
      Osoby paląca zwane dalej śmierdzielami nie zdają sobie sprawy z tego jak KAŻDY papieros okropnie śmierdzi. Oni mają uszkodzone kubki smakowe i węchowe przez dym. Jako osoba niepaląca i wróg tytoniu całkowicie popieram zakaz palenia! Wentylacja nic nie daje bo smród i tak się roznosi. Czytałem ostatnio w Gazecie Prawnej artykuł filozofa na temat liberalnego podejścia do palaczy. Twierdzi On że takie zakazy to dyskryminacja palaczy. Ale brak tych zakazów to dyskryminacja niepalących!Szkoda że pod artykułenm nie dopisano-artykuł sponsorowany. Moje prawo do zdrowia i życia w czystym powietrzu jest oczywiste i niezbywalne! Bywam czasami w Ikea w tzw "restauracji" oraz w Auchan gdzie przechodzę koło kawiarni. Są tam wydzielone miejsca dla palących które to rozwiązanie jest kompletną bzdurą. Pozwalam sobie wówczas na uwagi wobec tych zadowolonych z siebie palaczy że są śmierdzielami. Powiecie że to bezczelne? Może,ale takie oddawanie się swojemu nałogowi też jest bezczelne. Wiem,tam są tabliczki że można palić i niby wszystko jest ok. Ale...właśnie,ale zwyczajna przyzwoitość nakazywała by rozejrzeć się czy komuś nie przeszkadzamy. Całkowity zakaz palenia jest jedyną metodą zwalczenia takich patologii bo nie zostawi żadnej furtki dla takich przedziwnych rozwiązań.
      Palacze zawsze byli egoistami-dzisiaj My przeciwstawamy się temu egoizmowi.
      • biniou Re: Śmierdziele 21.01.10, 16:59
        "Moje prawo do zdrowia i życia w czystym powietrzu jest oczywiste i
        niezbywalne! Bywam czasami w Ikea w tzw "restauracji" oraz w Auchan
        gdzie przechodzę koło kawiarni. Są tam wydzielone miejsca dla
        palących które to rozwiązanie jest kompletną bzdurą. Pozwalam sobie
        wówczas na uwagi wobec tych zadowolonych z siebie palaczy że są
        śmierdzielami."

        Czym jezdzisz do Ikei? Samochodem? Rozejrzyj sie wokol i zobacz ilu
        pieszym odbierasz "(...) oczywiste i niezbywalne prawo do zdrowia i
        życia w czystym powietrzu"
        I nie nazywaj innych smierdzielami, tylko dlatego, ze sie z nimi
        nie zgadzasz. Jadac tramwajem tez jestem narazony na rozne zapachy,
        ale zyjemy w spoleczenswtie i nigdy nikt nie bedzie w 100%
        szczesliwy. Chyba, ze w domku w lesie.
        • kraq Re: Śmierdziele 21.01.10, 18:15
          autor wlody1 ma 100% racji a niżej to kolejne brednie palacza. jakaś
          baba ci w tramwaju śmierdzi i to ma być dowód, że wolno palić przy
          niepalących? różnica jest taka, że w tramwaju jest się zazwyczaj
          chwilę, bab takich jest niewiele, a jak są to ich smród nie zostaje
          na tobie, ponad to od jej smrodu nie umrzesz na raka płuc. tyle w
          tym temacie. jak zwykle żadnego argumentu do tego co napisał wlody1
          i przeciwko takiemu zakazowi
          • pereiro Re: Śmierdziele 27.01.10, 11:03
            Przechodząc koło palacza w Ikei też przebywasz koło niego chwilę. Zapewniam Cię
            też, że od smrodu palacza w tramwaju nie umrzesz na raka. Masz jakiś sensowny
            argument, czy dalej zamierzasz bredzić?
      • bumcykcykhopsiup Re: Śmierdziele 21.01.10, 19:25
        twoj stary to smierdziel.
        mozesz nie obrazac ludzi, jezeli juz musisz "popelniac" pisanie
        "wiesniaku z awansu"?
        • mniammniam3 Re: Śmierdziele 22.01.10, 00:55
          Chamstwo, głuppota i brak wyobraźni palaczy jest niesamowite. Powietrze
          jest pierwszym i podstawowym środkiem niezbędnym do życia. Chcąc zyć
          musisz oddychać, bez tego nie przeżyjesz nawet dwóch minut. Każdy, kto
          utrudnia lub uprzyksza ten proces jest dla mnie zwykłą podłą świnią i nie
          mówcie mi, że to brak tolerancji. Prawo do oddychania czystym powietrzem
          jest podstawowym prawem każdego człowieka. Jeśli Platforma przeforsuje ten
          kretyński pomysł straci mój głos i nie tylko mój.
          • bumcykcykhopsiup Re: Śmierdziele 23.01.10, 18:32
            ale czemu do mnie to piszesz?
            1)ja nie pale
            2)jeno pouczam "wiesniaka z awansu"(tak ma napisane na wizytowce) ze
            mozna polemizowac z innymi nie obrazajac ich.
            • mniammniam3 Re: Śmierdziele 24.01.10, 23:08
              bumcykcykhopsiup napisał:

              > ale czemu do mnie to piszesz?

              To nie do Ciebie, po prostu pasowało mi umieścić swój post pod
              hasłem "Śmierdziele".
              • bumcykcykhopsiup Re: Śmierdziele 25.01.10, 00:44
                no chyba ze tak :)
    • krakus24kr PO jak zwykle przeciwko Polsce 21.01.10, 16:57
      trzeba ograniczać palenie i sprzedaż alkoholu. Np. jak w Kanadzie.
    • not_so_serious Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 21.01.10, 17:00
      ..i Pan Tusk właśnie stracił mój głos w najbliższych wyborach.
      Miało być czysto i bez smrodu, a Panowie Osłowie już zaczynają robić "wyjątki"..
      Polska to jednak zawsze będzie cywilizacyjne zadupie...
      • biniou Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 21.01.10, 17:10
        not_so_serious napisał:

        > ..i Pan Tusk właśnie stracił mój głos w najbliższych wyborach.
        > Miało być czysto i bez smrodu, a Panowie Osłowie już zaczynają
        robić "wyjątki".
        > .
        > Polska to jednak zawsze będzie cywilizacyjne zadupie...

        Ale zyskal moj glos, a wczesniej glosowalem na PiS:-)
        Kto Ci teraz pozostal? PSL? LPR?
        • not_so_serious Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 21.01.10, 17:48
          Bardzo, ale to bardzo żałuję, ale nie znam odpowiedzi na pytanie, które mi
          postawiłeś.
          Liczę na to, że lewica stanie na wysokości zadania i wystawi kogoś rozsądnego,
          na kogo będę mógł z czystym sumieniem zagłosować.
          Pozdrawiam!
    • 2511p Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 21.01.10, 17:01
      Hmm! Nie wyobrazam sobie juz zycia w kraju gdzie mozna palic w miejscach publicznych.
      • bumcykcykhopsiup Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 21.01.10, 17:09
        hmm. to cos kiepsko z twoja wyobraznia.
        wszedzie na calym swiecie mozna palic w miejscach publicznych. czasami
        w czesci tych miejsc jest zakaz palenia, ale wszedzie tylko w czesci.
    • ezroller Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 21.01.10, 17:05
      Lobbing Rycha przy kasie koncernów tytoniowych to małe miki. Musza
      nieźle dreptać papierosiarze do PO
    • kadykianus Bravo PO. Niepalący to nudziarze. 21.01.10, 17:18
      Jak człowiek przychodzi do kawiarni to lubi sobie zapalić, wypić. Nawet Indianie z dżungli to rozumieją, choć kawiarni nie mają. Szaleństwo naszych czasów i durnych wymysłów onkologów sprawiło, że niektórzy z naszych genialnych posłów proponowali nawet, by zakazać palenia na balkonach prywatnych mieszkań (!) Na szczęście ta poprawka została wyśmiana i przepadła.

      Widać, jak komuś nie staje, to ma w sobie coś z sukinsyna i jakby mógł, to by palących zamykał w obozach pracy przymusowej. A paradoks polega na tym, że taki psychol-impotent-nudziarz w szpitalu psychiatrycznym miałby możliwość palenia! :)
      • biniou Re: Bravo PO. Niepalący to nudziarze. 21.01.10, 17:30
        kadykianus napisał:

        > Jak człowiek przychodzi do kawiarni to lubi sobie zapalić, wypić.
        Nawet Indiani
        > e z dżungli to rozumieją, choć kawiarni nie mają. Szaleństwo
        naszych czasów i d
        > urnych wymysłów onkologów sprawiło, że niektórzy z naszych
        genialnych posłów pr
        > oponowali nawet, by zakazać palenia na balkonach prywatnych
        mieszkań (!) Na szc
        > zęście ta poprawka została wyśmiana i przepadła.
        >
        > Widać, jak komuś nie staje, to ma w sobie coś z sukinsyna i jakby
        mógł, to by p
        > alących zamykał w obozach pracy przymusowej. A paradoks polega na
        tym, że taki
        > psychol-impotent-nudziarz w szpitalu psychiatrycznym miałby
        możliwość palenia!
        > :)

        Dokladnie, tyle ze za niedlugo bedziemy siedziec w sterylnych
        knajpach pijac mleko i zielona herbate. Nie bedzie mozna zbyt
        glosno rozmawiac, muzyke przycisza, bo tez przeciez szkodzi, jesli
        jest zbyt glosna. Kawe tez bym zdelegalizowal i oczywiscie
        wszystkie slodzone napoje. O alkoholu juz nie wspomne.
        Po wystrzalowej imprezie w knajpie obowiazkowe zajecia z WFu, w
        koncu tylko zdrowe spoleczenswto jest szczesliwe.
    • okanagan Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 21.01.10, 17:26
      pamiętacie jak w komunie walczyło się z piciem wódki? do każdej sprzedawanej
      butelki doliczano podatek na tzw. walkę z alkoholizmem. Jak mawiał p. Jacek
      Fedorowicz; "co powinien zrobić porządny obywatel by włączyć się w ruch
      walki?". Podobnie jest z papierosami. Lwia część ceny papierosów to podatek
      zasilający budżet państwa. Zdrowie społeczeństwa? - To absurd. A z czego żyć
      będzie system usług medycznych. Zdrowi ludzie dla opieki zdrowotnej,
      producentów leków, i tej całej armii tzw służby zdrowia są bezużyteczni.

      Ściganie palaczy trawy to co sprawa honoru rządów na całym świecie. Nikt im
      nie będzie zabierał dochodów. Co się zatem robi? Z jednej strony walczy z
      używkami, a z drugiej wspiera palaczy.

      To, ze w ojczyźnie naszej śmierdzą papierosy wszędzie to nie ma znaczenia.
      Tylko należy się zastanowić czy powinniśmy należeć do społeczeństw dojrzałych
      czy raczej plemiennych, gdzie fajeczka przy ognisku jest standardem. W
      Kanadzie powstał pewien ruch (kto inicjował - nie znaju). Wszystkie filmy
      fabularne z odziałem palących aktorów będą opatrywane znakiem "R" czyli
      restricted. Udowodniono bowiem, ze młodzi ludzie biorą przykład z bohaterów z
      ekranu. Film bardziej oddziałuje na psychikę niż reklama papierosów.

      Przy okazji; sam paliłem przez ponad 30 lat. Na szczęście udało mi się zerwać
      z tym niewolnictwem 21 wieku.


      • biniou Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 21.01.10, 18:04
        "W
        Kanadzie powstał pewien ruch (kto inicjował - nie znaju). Wszystkie
        filmy
        fabularne z odziałem palących aktorów będą opatrywane znakiem "R"
        czyli
        restricted. Udowodniono bowiem, ze młodzi ludzie biorą przykład z
        bohaterów z
        ekranu. Film bardziej oddziałuje na psychikę niż reklama
        papierosów."

        No coraz lepiej! Cenzure to my juz w Polsce znamy!
        • okanagan Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 21.01.10, 22:38
          nikt niczego nie cenzuruje tylko daje znaczek R (czyli uwaga) na opakowaniu
          filmu. Cenzurę w Polsce to ja doskonale znam, albo znalem. Dzisiaj to chodzi
          raczej o przyszłe pokolenia zdrowych ludzi, a nie politykę.

          Uwierz mi; kiedy po paru latach wracamy by odwiedzić rodziny i naładować
          "baterie" smród dymu z papierosów jest upierdliwy. Mozna zrozumieć biedę, ludzi
          bezdomnych, (wszędzie się z tym spotkasz) a papierosy to wybacz, ale tamta
          epoka. Podobnie jak z katalizatorem w aucie. Kiedyś wszystkie pojazdy kopciły i
          było to naturalne, dziś zostaniesz zaraz zatrzymany i zapłacisz mandat za trucie
          środowiska.
        • a_weasley Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 27.01.10, 17:50
          Biniou napisał:

          > "W Kanadzie powstał pewien ruch
          > (kto inicjował - nie znaju). Wszystkie
          > filmy fabularne z odziałem palących
          > aktorów będą opatrywane znakiem "R"

          Tu, w Polsce, pojawiła się skastrowana wersja kreskówki "Dzielny szeryf Lucky
          Luke", gdzie szeryf, który dotąd palił papierosa, gryzie trawkę.
          We Francji na plakatach wykorzystujących fotosy z filmów z Yvesem Montandem
          papierosa wyretuszowano.
          Zaraz się doczekamy cenzury na wzmianki o tym, że Churchill palił cygara (a i
          tankował niewąsko). Za to Hitler na wzór dla młodzieży nadaje się idealnie. Nie
          pił, nie palił, był wege...
    • cromwell1 Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 21.01.10, 17:35
      jak to walczy?
      opracowala ustawe
      i teraz z nia walczy?
      czyzby kaczor ja zawetowal?
      jakos nie lapie tego belkotu

      pzdr.
    • javall Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 21.01.10, 18:02
      Dosc nakazow i zakazow !
      Jestem dorosly i sam decyduje
      jak zyje i z kim zyje.
      Pale bo mam ochote, kto nie
      chce obok mnie przebywac-nie musi.
      Nie zycze sobie narzucania mi
      bzdurnych przepisow z bzdurnymi
      uzasadnieniami.
      Emeryci niech pala jak najwiecej,
      przysparzaja budzetowi dochodow
      i wczesniej /podobno/ umra, ergo
      uratuja /podobno/ ZUS przed klapa.
      • mniammniam3 Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 22.01.10, 01:10
        Dosc nakazow i zakazow !
        > Jestem dorosly i sam decyduje
        > jak zyje i z kim zyje.
        > Pierdzę bo mam ochote, kto nie
        > chce obok mnie przebywac-nie musi.
        > Nie zycze sobie narzucania mi
        > bzdurnych zasad z bzdurnymi
        > uzasadnieniami.
        > Jak mam ochotę to się zesram na ulicy, na przystanku,
        w kawiarni, na balkonie. W mieszkaniu nie będę pierdział, bo są małe
        dzieci, więc wyjdę na klatkę schodową i sobie dogodzę. Co mnie obchodzi,
        że smród pójdzie do sąsiadów. Jestem dorosły i sam decyduję...
    • miyabis Juz w zyciu nie zaglosuje na PO!!! 21.01.10, 18:11
      Chcial bym wiedzizec, kto wzial pieniadze za ta poprawke?!!!
      Co za bezsensowny pomysl, az rece opadaja
    • kadykianus Re: Bravo PO. Niepalący to nudziarze. 21.01.10, 18:31
      Dobrze napisał. Lekcja WF po każdej imprezie. I mleko. Z miodem. Co godzinę. I
      spacer w lesie. Co godzinę. Na tej imprezie :) I super turbo
      wywietrzniki-neutralizatory nad głową imprezowicza bo jego CO2 topi lody :) I
      grozi powódź i zalanie Londynu :)
    • dert21 Palący jak zwierzęta dzięki fanatykom z Sejmu 21.01.10, 19:40
      Posłowie o mentalności muzułmańskich fundamentalistów...
      Nie ma być bo ONI tak uważają.
      Jakie mają prawo decydować czy mam palić przy piwie czy nie?!
      Dlaczego nie mogą działać również lokale tylko dla palących?
      Dlaczego ci którzy nie palą mają mieć wstęp WSZĘDZIE a palący NIGDZIE?!
      Mam nadzieję że właściciel pierwszego pubu który upadnie po wprowadzeniu
      zakazu poda ich do sądu za zrujnowanie mu życia.
      Oby zmuszani do palenia na ulicach przed lokalami przy np. -10 stopniach
      (zimno-Polska to nie Hiszpania gdzie zresztą zakazu nie ma...) również
      pamiętali komu to zawdzięczają i za trzęsienie się z zimna jak jakieś bezdomne
      zwierzęta również podziękują tym fanatykom za wprowadzenie najbardziej
      restrykcyjnej ustawy w Europie.
    • huk256 Koszta palenia przewyższają wpływy z akcyzy... 21.01.10, 22:27
      Jak już jakiś czas temu napisałem - gadanie że palacz sobie "odkłada" kasę na leczenie poprzez akcyzę można włożyć między bajki... przeliczmy to jeszcze raz:


      Załóżmy że 8 zł na każdej paczce to akcyza, 1 paczka dziennie (są tacy co palą 2-3 ale są i tacy co palą jedną na tydzień - niech będzie że średnio) przez 30 lat:

      8*365*30=87600 zł - suma zawrotna dopóki nie policzy się tego głębiej:

      W wypadku zapadnięcia na raka płuc:
      Miesięczny koszt chemioterapii waha się w granicach 10-20 tys zł, nawet zakładając że ktoś wyleczy się najtańszymi specyfikami (czyli po 10000 zł) no to mamy że:

      87600/10000=8,76 miesiąca - na tyle starczy wszystkich "odłożonych" pieniędzy. Do tego często dochodzi chorobowe - za które płaci państwo, dochodzą koszta rehabilitacji itd - naprawdę jest tego sporo i te zawrotne sumy bardzo szybko się wyczerpują.

      Palacze którzy nie załapią nowotworu i tak są obciążeniem dla państwa ponieważ:

      -częściej zapadają na różne choroby (inne niż rak)

      -zatruwają innych np we własnym domu czy samochodzie, nawet jeżeli żona/dzieci nie palą taki dureń (nazywajmy rzeczy po imieniu) potrafi z pełną premedytacją zatruwać ich swoim nałogiem, co oczywiście przekłada się na to że rodziny palaczy też częściej łapią choroby

      -częściej korzystają z prawa do renty czy wcześniejszej emerytury, prawa które powinno przysługiwać tylko ludziom którzy mają problemy zdrowotne związane z wykonywanym zawodem, a nie z nałogiem. Nie trzeba chyba mówić że to obciąża nas wszystkich 100-kroć bardziej niż nawet leczenie nowotworów.

      -mają zwykle mniejszą wydajność pracy - ze względu na "wychodzenie na dymka" - które, często odbywa się w ramach normalnej pracy, a nie przerw (raz 10-15 minut, innego dnia znowu i znowu - jakiś czas temu przedstawiono badania przeprowadzone... chyba przez Brytyjczyków że przez cały okres zatrudnienia, pracodawca na jednym tylko pracowniku może tracić rocznie nawet kilkadziesiąt godzin jego pracy - za które oczywiście musi palaczowi zapłacić)

      Po zsumowaniu wszystkich kosztów - śmiem twierdzić że w najlepszym wypadku wychodzi to na zero. A o budżet się nie martwcie - jak palacz rocznie nie wyda 3500 zł na fajki, to wyda na coś innego z czego VAT czy inny podatek do budżetu trafi, do tego odejdą koszta społeczne leczenia.

      Prawda jest taka że akcyza to "łatwe" pieniądze dla budżetu - ponieważ łatwo je ściągać i są pewne, stąd ciężko z nich zrezygnować - nawet jakby cel był szczytny, ale "łatwe" ma niestety swoje koszta...

      Tak więc jak widać nie ma tak "pięknie" jak niektórzy (jak mniemam palacze) tutaj piszą.
      • mm-18 Re: Koszta palenia przewyższają wpływy z akcyzy.. 22.01.10, 12:02
        Pier...olenie.
        • huk256 Re: Koszta palenia przewyższają wpływy z akcyzy.. 22.01.10, 18:14
          mm-18 napisał:

          > Pier...olenie.

          Typowy argument "znafcy" tematu - możesz sobie pluć ile chcesz liczby nie kłamią.
      • kapitan.kirk Re: Koszta palenia przewyższają wpływy z akcyzy.. 22.01.10, 18:40
        Wyliczenie jest niestety do chrzanu, gdyż:

        - zakładasz, że każdy palacz dostaje raka płuc i jest leczony
        chemioterapeutycznie (a tak nie jest),
        - zakładasz, że palacz nie odprowadza żadnych innych składek ani
        opłat za ubezpieczenie zdrowotne poza akcyzą z papierosów (a
        przecież oprócz tego ponosi na to takie same nakłady jak każdy inny).

        Pzdr
        • huk256 Re: Koszta palenia przewyższają wpływy z akcyzy.. 22.01.10, 20:20
          - zakładasz, że każdy palacz dostaje raka płuc i jest leczony
          > chemioterapeutycznie (a tak nie jest),

          Nie zakładam że każdy zapadnie - wyraźnie napisałem:

          "W wypadku zapadnięcia na raka płuc"

          Jakby każdy zapadał to już dawno by nasza (i nie tylko nasza) służba zdrowia zbankrutowała, albo wprowadzono by klauzule: "palaczy nie leczymy".

          > - zakładasz, że palacz nie odprowadza żadnych innych składek ani
          > opłat za ubezpieczenie zdrowotne poza akcyzą z papierosów (a
          > przecież oprócz tego ponosi na to takie same nakłady jak każdy inny).

          Prawda, ale prawdą jest też że:

          -palacze częściej łapią rożnego rodzaju choroby przewlekłe (główne z tego powodu że palą, obciążając w ten sposób wszystkich, danych statystycznych poza zasłyszanymi z TV nie mam, ale mam "doświadczenie" z własnego podwórka niestety)

          -częściej korzystają z prawa do wcześniejszej emerytury czy renty (to jest niestety naprawdę poważny cios dla budżetu i bardzo ciężkie do realnego policzenia, bo zawsze może taki powiedzieć że "udowodnijcie mi że to na 100% przez to że paliłem jestem chory" - nie wiem jak to jest brane w badaniach statystycznych)

          -do tego jak napisałem, dochodzi często niższa wydajność pracy - jak to w praktyce wygląda przekonałem się samemu ("No to my robimy sobie przerwę na papierosa" i siedzą robotnicy 10 minut podczas gdy ty normalnie robisz, a dziennie takich "przerw" było z 5-6 łatwo policzyć że godzinę (dziennie) spędzili na dymku - a oczywiście zapłacić za to trzeba)

          -znowu zapominamy o truciu innych, w tym swojej rodziny która czy tego chce czy nie (niestety najczęściej jest tak że ojciec/matka uważa że w swoim domu może truć najbliższych ile wlezie i ma w d**pie protesty) musi wdychać "dymek" co z kolei przekłada się na częstsze chorowanie i znowu na wydatki z kasy państwowej.

          Generalnie należy powiedzieć że realnie trudno jest jednoznacznie określić czy wpływy z akcyzy są większe niż koszta powyższego - ale z całą pewnością należy się sprzeciwiać tezie niektórych osób że bez akcyzy państwo się zaraz zawali - to bzdury.
          • kapitan.kirk Re: Koszta palenia przewyższają wpływy z akcyzy.. 27.01.10, 11:33
            huk256 napisał:

            > Nie zakładam że każdy zapadnie - wyraźnie napisałem:
            > "W wypadku zapadnięcia na raka płuc"

            ...po czym wyliczyłeś to tak, jakby każdemu choremu na raka płuc
            chemioterapia miała się "zwracać" tylko z "jego" akcyzy, zaś nie
            wziąłeś pod uwagę akcyzy zapłaconej przez tych, którzy takiego
            leczenia potrzebować nie będą - czyżby "ich" akcyza gdzieś
            znikała...?

            > Jakby każdy zapadał to już dawno by nasza (i nie tylko nasza)
            służba zdrowia zb
            > ankrutowała, albo wprowadzono by klauzule: "palaczy nie leczymy".

            Konsekwentnie, palacze powinni w tej sytuacji wprowadzić
            kaluzulę: "akcyzy nie płacimy" (i kupowac wyłącznie fajki przemycane
            ze Wschodu).

            > -palacze częściej łapią rożnego rodzaju choroby przewlekłe (główne
            z tego powod
            > u że palą, obciążając w ten sposób wszystkich, danych
            statystycznych poza zasły
            > szanymi z TV nie mam, ale mam "doświadczenie" z własnego podwórka
            niestety) (...)

            Nie wątpię, że palenie jest niezdrowe i zwiększa zapadalność na
            różne paskudne choróbska. Tyle, że pomysły ograniczania palaczom z
            tego powodu należnych im świadczeń zdrowotnych prowadzą do absurdów
            czystej wody. Następnym bowiem konsekwentnym krokiem powinno być w
            tej sytuacji ograniczenie świadczeń pijącym alkohol (nikt im nie
            kazał pić), otyłym (nikt im nie kazał się obżerać), chorym na raka
            skóry (nikt im nie kazał się opalać), połamanym w wypadkach (mogli
            siedzieć w domu, zamiast szwendać się po górach czy rozbijać się
            samochodami), poranionym w bójkach (sam sobie winiem, że lazł przez
            Widzew w szaliku podobnym do ŁKSowskiego), przywalonym i
            zapylicowanym w kopalniach (mogli znaleźć inna pracę; a zresztą do
            górnictwa już tyle się dopłaca) etc. Poza tym nie wiem jak w ogóle
            można by ustalić, kto faktycznie jest palący, a kto nie - śledztwa
            jakieś prowadzić, czy co...?

            > bardzo ciężkie do realnego policzenia,
            > bo zawsze może taki powiedzieć że "udowodnijcie mi że to na 100%
            przez to że p
            > aliłem jestem chory" - nie wiem jak to jest brane w badaniach
            statystycznych)

            Ano właśnie - ja też nie wiem i obawiam się w związku z tym, że z
            tzw. czapki.

            > -do tego jak napisałem, dochodzi często niższa wydajność pracy -
            jak to w prakt
            > yce wygląda przekonałem się samemu ("No to my robimy sobie przerwę
            na papierosa
            > " i siedzą robotnicy 10 minut podczas gdy ty normalnie robisz, a
            dziennie takic
            > h "przerw" było z 5-6 łatwo policzyć że godzinę (dziennie)
            spędzili na dymku -
            > a oczywiście zapłacić za to trzeba)

            Myślę, że ewentualne zwiększanie wydajności pracy w normalnym kraju
            powinno być raczej zmartwieniem pracodawcy, a nie ustawodawcy.

            > -znowu zapominamy o truciu innych, w tym swojej rodziny która czy
            tego chce czy
            > nie (niestety najczęściej jest tak że ojciec/matka uważa że w
            swoim domu może
            > truć najbliższych ile wlezie i ma w d**pie protesty) musi
            wdychać "dymek" co z
            > kolei przekłada się na częstsze chorowanie i znowu na wydatki z
            kasy państwowej

            Palenie przy niepalących to oczywiście chamstwo, zwłaszcza przy
            dzieciach czy przy ludziach w inny sposób od siebie zależnych, a
            także w takich miejscach w których niepalący muszą przebywać razem z
            palącymi (samoloty, autobusy, przedziały kolejowe, urzędy etc.). Tam
            gdzie nie jest to jednak już i tak zabronione (np. w prywatnych
            mieszkaniach czy samochodach), niczego nie zmieni najbardziej nawet
            restrykcyjna ustawa - potrzebne jest po prostu konsekwentne
            kształtowanie kultury osobistej. Idiotyzmem jest natomiast
            arbitralne zakazywanie palenia w takich miejscach, do których ludzie
            chodzą dobrowolnie, mając zawsze możliwość iść gdzie indziej - np.
            właśnie w będacych przedmiotami planowanego prawa piwiarniach czy
            klubach. Nie ma bowiem żadnej logicznej przyczyny, dla których ich
            właściciele nie mieliby określać czy w środku palić wolno czy nie,
            wydzielać pomieszczenia dla palących etc. Ta regulacja to już tylko
            i wyłącznie "wielepiejstwo" władzy, która nb. nie ma najmniejszego
            zamiaru likwidować np. palarni czy wyszynku alkoholu w Sejmie, choć
            w innych podobnych instytucjach jest to wszak kategorycznie
            zabronione.

            > Generalnie należy powiedzieć że realnie trudno jest jednoznacznie
            określić czy
            > wpływy z akcyzy są większe niż koszta powyższego - ale z całą
            pewnością należy
            > się sprzeciwiać tezie niektórych osób że bez akcyzy państwo się
            zaraz zawali -
            > to bzdury.

            Podobnie bzdurna jest teza, że chorzy palacze leczeni są en masse
            na koszt niepalących - i tyle.
            Pozdrawiam
            • huk256 Re: Koszta palenia przewyższają wpływy z akcyzy.. 01.02.10, 23:55
              Postanowiłeś odświeżyć dość stary temat - ale ok, po kolei:

              > ...po czym wyliczyłeś to tak, jakby każdemu choremu na raka płuc
              > chemioterapia miała się "zwracać" tylko z "jego" akcyzy, zaś nie
              > wziąłeś pod uwagę akcyzy zapłaconej przez tych, którzy takiego
              > leczenia potrzebować nie będą - czyżby "ich" akcyza gdzieś
              > znikała...?

              Nie zrozumiałeś, pieniądze innych palaczy idą w dużej mierze na leczenie tych chorych, zwykle koszta leczenia+rehabilitacji+zwolnień lekarskich+niższej wydajności pracy przekraczają - często znacząco - "wpływy" z akcyzy, a wtedy trzeba sięgać do kieszeni innych, palaczy jak i niepalących.

              > Konsekwentnie, palacze powinni w tej sytuacji wprowadzić
              > kaluzulę: "akcyzy nie płacimy" (i kupowac wyłącznie fajki przemycane
              > ze Wschodu).

              Niestety coraz częściej tak się dzieje - o czym chyba zapominamy. Każdy palacz "jarający fajki" z przemytu to dodatkowe obciążenie dla budżetu - a jak pokazują statystyki, w ciągu ostatnich kilku lat sprzedaż papierosów (legalnych) spada - zaś ilość palących jest na tym samym poziomie (a może rośnie...? Niestety nie pamiętam dokładnie...) - wiadomo że w "magiczny" sposób palacze nie pozyskują tych papierosów...

              > Nie wątpię, że palenie jest niezdrowe i zwiększa zapadalność na
              > różne paskudne choróbska. Tyle, że pomysły ograniczania palaczom z
              > tego powodu należnych im świadczeń zdrowotnych prowadzą do absurdów
              > czystej wody. Następnym bowiem konsekwentnym krokiem powinno być w
              > tej sytuacji ograniczenie świadczeń pijącym alkohol (nikt im nie
              > kazał pić),

              W wypadku alkoholików już w niektórych wypadkach tak się dzieje (np nie maja większych szans na przeszczep, a ostatnio była głośna sprawa szpitala który obciążał pijanych kosztami badań - Polskie prawo na to zezwala)

              > otyłym (nikt im nie kazał się obżerać),

              IMHO do pewnego stopnia tacy ludzie powinni dopłacać do swojego leczenia, mimo że te wszystkie batoniki które zeżarli miały wliczony podatek VAT.


              > chorym na raka
              > skóry (nikt im nie kazał się opalać), połamanym w wypadkach (mogli
              > siedzieć w domu, zamiast szwendać się po górach czy rozbijać się
              > samochodami), poranionym w bójkach (sam sobie winiem, że lazł przez
              > Widzew w szaliku podobnym do ŁKSowskiego), przywalonym i
              > zapylicowanym w kopalniach (mogli znaleźć inna pracę; a zresztą do
              > górnictwa już tyle się dopłaca) etc.

              To co wymieniłeś tutaj to absurd i tu zgoda - ale jest jednak różnica pomiędzy palaczem który truje siebie i innych z wyboru, a osobami chorymi na inne choroby wywołane przez zwykle zdrowe zachowanie (opalanie, uprawianie sportów itp) czy też ich pracę.

              > Poza tym nie wiem jak w ogóle
              > można by ustalić, kto faktycznie jest palący, a kto nie - śledztwa
              > jakieś prowadzić, czy co...?

              Jakby naprawdę trzeba takie coś stwierdzić to są sposoby czy to medyczne (badanie na zawartość nikotyny jak sądzę) czy... emm nieco mniej "humanitarne" - po prostu sadzasz takiego na kilka godzin/dni bez fajek - zaraz się przekonasz czy jest nałogowcem ;]

              > Ano właśnie - ja też nie wiem i obawiam się w związku z tym, że z
              > tzw. czapki.

              Można oczywiście powiedzieć że skoro policzenie czegoś jest bardzo trudne to nie powinniśmy an podstawie takich obliczeń podejmować działań, ale z takim podejściem można polemizować...

              > Myślę, że ewentualne zwiększanie wydajności pracy w normalnym kraju
              > powinno być raczej zmartwieniem pracodawcy, a nie ustawodawcy.

              Niższa wydajność pracy = niższe wpływy do budżetu - tak więc państwo jak najbardziej ma prawo interweniować - szczerze to nie wyobrażam sobie w dzisiejszym świecie wywalenia kogoś za to że pali(no z małymi wyjątkami np w szpitalach) - zaraz byłby pozew że to dyskryminacja i żądanie odszkodowania (a na zachodzie zapewne i wygrana takiego procesu).

              > Palenie przy niepalących to oczywiście chamstwo, zwłaszcza przy
              > dzieciach czy przy ludziach w inny sposób od siebie zależnych, a
              > także w takich miejscach w których niepalący muszą przebywać razem z
              > palącymi (samoloty, autobusy, przedziały kolejowe, urzędy etc.). Tam
              > gdzie nie jest to jednak już i tak zabronione (np. w prywatnych
              > mieszkaniach czy samochodach), niczego nie zmieni najbardziej nawet
              > restrykcyjna ustawa - potrzebne jest po prostu konsekwentne
              > kształtowanie kultury osobistej. Idiotyzmem jest natomiast
              > arbitralne zakazywanie palenia w takich miejscach, do których ludzie
              > chodzą dobrowolnie, mając zawsze możliwość iść gdzie indziej - np.
              > właśnie w będacych przedmiotami planowanego prawa piwiarniach czy
              > klubach. Nie ma bowiem żadnej logicznej przyczyny, dla których ich
              > właściciele nie mieliby określać czy w środku palić wolno czy nie,
              > wydzielać pomieszczenia dla palących etc. Ta regulacja to już tylko
              > i wyłącznie "wielepiejstwo" władzy, która nb. nie ma najmniejszego
              > zamiaru likwidować np. palarni czy wyszynku alkoholu w Sejmie, choć
              > w innych podobnych instytucjach jest to wszak kategorycznie
              > zabronione.

              Prawo właściciela lokalu kończy się tam gdzie zaczyna się prawo stanowione przez osłów... eee tzn posłów z sejmu - i czy się nam to podoba czy nie, prawa należy przestrzegać. Zgodnie z tą ideą, właściciel lokalu nie może wydzielić miejsca dla palących marihuanę i nikogo to nie burzy, nie może sprzedawać alkoholu nieletnim (chociaż nie ma się co oszukiwać - i tak większość to robi, ponieważ kuleje egzekucja prawa, a wystarczyło by robić "prowokacje" i zgarniać koncesje jedna po drugiej... ehhh widać urzędnikom się nie chce) i nikogo to nie burzy. Restauracja nie może wykorzystać zepsutych produktów do sporządzenia posiłków, tak samo sklep nie może ich sprzedawać, a w lombardzie nie powinieneś kupić rzeczy kradzionych itd, jak widać prawo już ogranicza " wolność gospodarczą" i nikt się przez to nie burzy - z fajkami jest ten problem że właściciel prawie zawsze wybiera to co (obecnie) przynosi mu większy zysk - stąd mniejsza ilość lokali dla niepalących, ustawa ma szansę zniwelować ten problem odgórnie - może nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale czasami(dodajmy BARDZO RZADKO) tak trzeba, właściciele (dobrych) lokali nie mają się o co martwić - jak palacz nie wyda dyszki na paczkę, to wyda na dwa piwa.

              > Podobnie bzdurna jest teza, że chorzy palacze leczeni są en masse
              >
              na koszt niepalących - i tyle.

              I zgoda - tyle że ja nigdzie tak nie napisałem ;]

              Też pozdrawiam.
    • mm-18 Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 22.01.10, 12:03
      Platforma zwalcza faszyzm.
    • mm-18 Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia... 22.01.10, 12:07
      To początek faszyzmu. Może następnym krokiem w zakazach będzie zakaz
      posiadania więcej niż jednego dziecka? Bo zasrywają pampersami wysypiska, a to
      jest nieekologiczne i ludzkie gó... poza oczyszczalnią jest niebezpieczne dla
      zdrowia? Nadwyżka będzie podlegała uśpieniu?
    • bagarmosen Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 22.01.10, 12:17
      PALE I PALIC BEDE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kto mi kuva
      zabroni!!!!!!!!!!!!! TU NIE CHODZI O PALACZY ALE ________-
      - O KASE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nawyzszy czas aby palacze to
      zrozumieli!!!!!!!!!!!! jak bys nie patrzyl -to dupa z tylu!
      • marinellla Re: Platforma walczy o liberalizację zakazu palen 22.01.10, 19:12
        1. Brytania, Włochy - kraje dość imprezowe. Wszyscy są szczęśliwi, że w
        pubach nie śmierdzi.OBROTY NIE SPADŁY.
        2. Koszty leczenia palaczy - nie lepiej wydać te pieniądze na leczenie
        chorych nie ze swojej winy?
        3. Czemu puszczanie bąków to brak kultury, a puszczanie komuś
        niepalącemu w twarz kłębów dymu nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka