pluto37
27.01.10, 01:18
"Moi najbliżsi współpracownicy są odwoływani z funkcji, poddawani
badaniom wariograficznym, na wykrywaczach kłamstw, w celu
udowodnienia mi i innym funkcjonariuszom przestępstw, jakich mieli
się dopuścić. Trwają postępowania dyscyplinarne - mówił Kamiński. -
Chodzi o zgnojenie i złamanie kręgosłupa. Wiem, że to się nie uda.
Przyjdą czasy, że podsumujemy to co działo się w CBA! - dodał.
Toz to wszystko zgodne z ustawami. Kaminski i jego wspolnicy kiedys
powinni zobaczyc na wlasnym przykladzie jak sie pracuje w
prawdziwych sluzbach.
Ale zeby sie z nieszczesnika nie nabijac wiecej, to dobrze byloby
jakos konstytucyjnie zabezpieczyc sie przed nawiedzonymi aktywistami
na takich stanowiskach, ktore moga zagrozic spoleczenstwu.
Ostatnie zdanie z jego wynurzen brzmi groteskowo i ..jednak groznie.
Mam nadzieje, ze sady sprawiedliwie rozlicza Kaminskiego z
dzialalnosci w CBA i tak, ze okazji do spelnienia grozby rozliczen
na wlasna reke miec nie bedzie.