Dodaj do ulubionych

Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję

08.02.10, 10:53
Fajnie patrzeć jak jeden celny film, oparty od początku do końcaz na
faktach, wnerwił różowych z Czerskiej do tego stopnia, że drukują
dzeń po dniu, godzina po godzinie, jakiś nowy tekst o tym.

To się nazywa "nadepnąć na odcisk". Pozdrowienia dla twórców filmu.
Hańba czerwonym zdrajcom!
Obserwuj wątek
    • grisza14 A o zabojstwie Popieluszki to sie dowiedzial od Ur 08.02.10, 11:25
      bana.
      • tadeusz542 Popiełuszko działał jak agent i dostał swoje 09.02.10, 14:37
        tyle tylko ,że powinni delegować do tej roboty jakichś zawodowców a
        nie osłów
    • tomaszboguslawski18 Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 11:27
      Od cyrylicy począwszy na wybiórczości skończywszy, że już o
      warsztacie nie wspomnę film jest tak "celny" że trafia kulą w płot.
      Różowych wnerwił, bo ich generalnie wnerwia partanina i gadzinówka,
      nieważne czy prawicowa, czy lewicowa. Zresztą mam wrażenie, że Jaru
      ma prawo się bronić - tym się różni demokracja od reżimu.
      Hańba Idiotom!
    • j666 Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 11:38
      wyborcza.pl/2029020,75515,7495401.html
      "Dziennikarz powinien spotykać się i rozmawiać z przedstawicielami
      walczących stron, analizować z zachowaniem zawodowego sceptycyzmu
      ich argumenty i poddawać je szczegółowej, krytycznej ocenie.
      Rzeczywiście, w pluralistycznych, demokratycznych społeczeństwach
      podejście takie bywa całkiem efektywne.
      Jednak tam, gdzie linie podziału przebiegają pomiędzy silną władzą i
      zniewolonym społeczeństwem, gdzie jedną stroną konfliktu są
      funkcjonariusze szczujący psami spokojnych ludzi, a drugą ludzie
      przez te psy gryzieni, metoda ta ma swoje oczywiste ograniczenia."
    • lukaszpiotrowski Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 12:07
      Zobaczcie, w jaki sposób towarzysz generał próbuje dyskutować z faktami przedstawionymi w filmie. Rozmywa swoją odpowiedzialność, mówiąc o tym, że nawet jeżeli były jakieś błędy, niedociągnięcia, a nawet zdrada, to on o tym nie wiedział lub wstydził się zareagować, bo i tak niewiele mógł zdziałać. Poza tym zaczyna od idiotycznego argumentu skierowanego przeciw prof. Wieczorkiewiczowi: nie ma racji, bo był w partii. Przecież to absurd! Wobec tego cała obrona towarzysza generała też jest błędna, bo przecież też w PRL-u pełnił funkcje partyjne i to na wyższych szczeblach niż prof. Wieczorkiewicz. Do tego pośrednio przyznaje, że PRL nie był dobrym ustrojem. Idąc do czystek antysemickich, też się nie popisał. Tutaj również rozmywa odpowiedzialność, mówi o politycznym tle tych decyzji, o społecznych źródłach, tradycyjnym polskim antysemityzmie. Szkoda, że w wywiadzie nie mówi się o latach najwięszej chwały towarzysza generała, wtedy mógłby puścić wodze fantazji.
      • rwakulszowa Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 12:27
        Nie chodzi o to że Wieczorkiewicz był w partii, tylko o to ze był
        odmóżdzoną szuja ktora dla kariery najpierw sie zapisała do PZPR a
        potem nagle okazała sie miłośnikiem Hitlera i Smigłego Rydza na
        Czerwonym Placu.Widziełem setki razy tego skretyniuałego,
        smierdzącego wśród swych szpargałow starucha, gdy plótł swoje
        schizofreniczne teorie. A TV robiła z niego proroka i ostateczny
        ałtorytet !!!
        Ale byłych aktyywistów PZPR oraz TW którzy obecnie walcza na
        pierwszej linii styropianu i udaja sprawiedliuwych w Sodomie, zawsze
        było pełno. W czasie każdej zmiany rzadów pojawia się mnóstwo
        brudnej piany.
        • q-ku najpaskudniejsze są przechrzty 08.02.10, 12:35
          kiedyś w partii, dziś w pierwszym szeregu bojowników o wolność
          redaktorzy, "naukowcy" etc
          • michal1401 Re: najpaskudniejsze są przechrzty 08.02.10, 13:34
            q-ku napisał:

            > kiedyś w partii, dziś w pierwszym szeregu bojowników o wolność
            > redaktorzy, "naukowcy" etc

            kiedyś UBek dziś szanowany biznesmen, sędzia, prokurator...
        • michal1401 Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 13:33
          rwakulszowa napisał:
          > Nie chodzi o to że Wieczorkiewicz był w partii, tylko o to ze był
          > odmóżdzoną szuja ktora dla kariery najpierw sie zapisała do PZPR a
          > potem nagle okazała sie miłośnikiem Hitlera i Smigłego Rydza na
          > Czerwonym Placu.Widziełem setki razy tego skretyniuałego,
          > smierdzącego wśród swych szpargałow starucha, gdy plótł swoje
          > schizofreniczne teorie. A TV robiła z niego proroka i ostateczny
          > ałtorytet !!!

          odmóżdzony szuja, skretyniały śmierdzący staruch... pogratulować argumentów w
          dyskusji, że o kulturze osobistej nie wspomnę.
          PS autorytet lepiej pisać przez U niż przez Ł
        • lukaszpiotrowski Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 13:34
          Sprawa "kariery" prof. Wieczorkiewicza ma drugorzędne znaczenie. Chodzi mi o to, że Jaruzelski próbuje zdyskredytować sądy Wieczorkiewicza poprzez budowanie analogii, która brzmi mniej więcej tak: kto był kimś w PRL-u, kto robił jakąkolwiek karierę (niezależnie na jakim stopniu), nie ma moralnego prawa do krytycznego oceniania tamtych czasów i dalej już pośrednio, bo wszyscy byliśmy w jakiś sposób umoczeni, bo ten system był zły, posiadał wady. I tu zaczyna się manipulacja i krętactwo towarzysza generała, który stawia znak róności pomiędzy sobą a Wieczorkiewiczem. Sugerowana przez Ciebie szczerość towarzysza generała, który kreuje się na osobę honorową, potrafiącą się zmierzyć z przeszłością (w odróżnieniu od tysięcy takich Wieczorkiwiczów) to własnie krętactwo czystej wody.
          • jar-ry Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 13:55
            Sprawa "kariery" prof. Wieczorkiewicza ma drugorzędne znaczenie.
            Chodzi mi o to, że Jaruzelski próbuje zdyskredytować sądy
            Wieczorkiewicza poprzez budowanie analogii, która brzmi mniej"

            A dla czegórz to?
            Obaj byli w PZPR i nie widzę nic szczególnego coby miało ich
            odróżniać!
            • lukaszpiotrowski Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 16:21
              Chociażby to, czym się wsławili. Samo bycie w PZPR nie jest chyba przyczyną kontrowersji wokół towarzysza generała. Nawiasem mówiąc, chyba nie zrozumiałeś mojego wpisu.
      • ja_sztubak Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 09.02.10, 17:09
        Szkoda ze nie potrafisz odroznic faktow od ich interpretacji.
    • pioro111 Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 12:12
      POczytajcie książkę Rolickiego "Przerwana Dekada" tam Gierek mówi o Jaruzelu
      to samo co było pokazane w filmie Towarzysz Generał!!! A te bzdury co wychodzą
      z ust Jaruzela to są dla idiotów nie potrafiących kojarzyć faktów!!! Córko
      Ubeka Stokrotko jasna !!! Przejrzyj na oczy!
    • mathom12 Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 12:12
      Własciwie to już sam nie wiem jak tą sprawę ocenić.

      Z jednej strony postać generała, który wypowiedział wojnę swojemu
      narodowi tylko po to aby zachować status quo systemu

      Z drugiej strony ten naród, który - zdaniem jednych - nie jest w
      stanie wymierzyć sprawiedliwość rozumienej casusem dyktora Rumuni.
      A zdaniem drugich - naród dojrzały i demokratyczny - stroniący od
      krwawych jatek - bo własnie ten naród zachowuje przy zyciu i pozwala
      na swobodę wypowiedzi generałowi - zamiast go wzrorem rosyjsko-
      rumuńskim - zabić.

      Stan faktyczny jest taki: generał zyje i pomimo win, ma prawo się
      bronić. Walka jest na słowa, argumenty, fakty i przekonania.

      chapeau bas!
    • ajakzupa nic 08.02.10, 13:22
      Nic, żadnych tekstów w "GW" o ofiarach systemu tworzonego przez Jaruzelskiego,
      o zabitych, torturowanych, wygnanych itp., a tylko niemal dzień w dzień obrona
      generała. To niepojęte.

      Ps. Nienawidzę cię, obywatelu Jaruzelski.
      • jar-ry Re: nic 08.02.10, 13:57
        I "nic"
      • tornson Re: nic 08.02.10, 16:44
        ajakzupa napisał:

        > Nic, żadnych tekstów w "GW" o ofiarach systemu tworzonego przez Jaruzelskiego,
        > o zabitych, torturowanych, wygnanych itp.,

        - Zaprosiliśmy ostatnio wszystkie ofiary systemu komunistycznego z naszego
        województwa
        - no i? Co u niego słychać


        Tyle w temacie niewyobrażalnych represji za PRLu...
        • michal1401 Re: nic 08.02.10, 18:35
          tornson napisał:
          > - Zaprosiliśmy ostatnio wszystkie ofiary systemu komunistycznego z naszego
          > województwa
          > - no i? Co u niego słychać

          >
          > Tyle w temacie niewyobrażalnych represji za PRLu...


          Wspaniały dowcip, ten sam pewnie opowiada się w środowiskach neofaszystowskich o
          ofiarach Auschwitz i innych nazistowskich obozów koncentracyjnych.
          Oczywiście księdza Kotlarza czy księdza Popiełuszkę ciężko zaprosić, stąd i
          ciężko zapytać co słychać...
      • erg_samowzbudnik Re: nic 08.02.10, 19:24
        ajakzupa napisał:

        > Nic, żadnych tekstów w "GW" o ofiarach systemu tworzonego przez Jaruzelskiego,
        > o zabitych, torturowanych, wygnanych itp., a tylko niemal dzień w dzień obrona
        > generała. To niepojęte.
        >
        > Ps. Nienawidzę cię, obywatelu Jaruzelski.

        Ale dlaczego? Co ci zrobił?
        • ajakzupa Re: nic 08.02.10, 20:44
          Co mi zrobił? Rządził (brutalnie) wtedy, gdy zaczynałem dorastać i tylko jedno
          uczucie wtedy we mnie budził: nienawiść. Mam ją do dziś.
          • blanzeflor Re: nic 08.02.10, 23:27
            ajakzupa napisał:

            > Co mi zrobił? Rządził (brutalnie) wtedy, gdy zaczynałem dorastać i
            tylko jedno
            > uczucie wtedy we mnie budził: nienawiść. Mam ją do dziś.

            biedny jesteś
            • ajakzupa Re: nic 08.02.10, 23:34
              Dobrze, że ty bogacz, ba, krezus.
            • qast i dodam : 08.02.10, 23:46
              ...biednyś, boś głupi

              głupota nie boli ani jej się samemu nie czuje - niestety

              @ajakzupa -co zaczynał dorastać : i co ? kiedy skończysz dorastać?
              • ajakzupa Re: i dodam : 09.02.10, 00:46
                Ot, widać, za mało oberwałem od Jaruzelskiego. A zatem bij, bij dobry człowieku
                qast.

                • maciusiek89 Re: i dodam : 10.02.10, 05:34
                  Ten gast buł jego adjutantek i dzis trochę wk.... ze mu zabrali uprzywilejowaną
                  emeryturę, chyba że sie mylę i jest deklem.
                  • qast mylisz się 11.02.10, 20:56
                    byłem wtedy w NZS-ie i na studenckich strajkach,
                    pod stocznią, w (prawdziwych) bitwach z ZOMO w zamieszkach
                    3.majowych (kolegę dorwali, mnie udało się uciec - taka przygoda,
                    ale mogło być tragicznie) przeżyłem rewizje w moim pokoju w
                    akademiku , gdy SB-cy szukali bibuły ( nie znaleźli, a była )
                    Tę bibułe też przemycałem i kolportowałem, ówczesne konsekwencje
                    trudno teraz sobie wyobrazić, wtedy nie było tak wielu odważnych ,
                    jak teraz - ty i inni, w bezpiecznym ciepełku i przy kompie-
                    (wyobraźcie sobie, że wtedy nie mieliśmy ani kompów ani internetu !)

                    ... a ty ? ....

                    do generała miałem wtedy bardziej radykalny stosunek, niż teraz -
                    ale i wtedy nie plótłbym takich bzdur jak ty i inni "lekko-sobie-
                    gęgacze": o Syberii , ZSRR i mozności decydowania - po prostu
                    dlatego , że wszystko z tych niedozwolonych lektur czytałem (m.in.
                    CAŁĄ DOSTĘPNĄ literaturę łagrową - ... a ty ?...).
                    A poza tym w mojej rodzinie wiele osób było bezpośrednio dotkniętych
                    represjami - latami na zsyłce, w łagrach na (bardzo, bardzo)mroźnej
                    północy, nawet w celi śmierci - więc wiem coś też z pierwszej ręki...

                    ...zatem ja wiem, o czym piszę

                    ... a ty ?...

                    jak już wspomniałem w latach stanu wojennego mój stosunek do
                    generała był bardziej radykalny niż teraz , a to dlatego , że
                    dzisiaj wiem WIĘCEJ .

                    ... może więc ZANIM się lekko coś napisze - dobrze byłoby
                    zapoznać się z tematem


                    A już absolutne minimum - to jest po prostu uważne przeczytanie tego
                    tekstu, do którego się odnosi. Bez klapek swojego "wyrobionego" już
                    zdnia, bez klapek emocji na oczach ...

                    tylko tyle i aż tyle

                    maciuśku rocznik 1989 i inni równie mądrzy
      • ja_sztubak Re: nic 09.02.10, 17:07
        Zapewne jestes wyznawca Chrystusa,
        szkoa tylko ze Rydzykowskiego.
    • loberod Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 14:37
      Towarzysz generał ma prawo się bronić tak jak kazdy inny zbój. Jak by miał
      trochę honoru przestałby sie jednak wybielać i przyznał do zbrodni. Wykazał
      skruchę. Wtedy moznaby zobaczyć w nim choć trochę człowieka. A tak to był i
      jest pozbawionym czci partyjnym aparatczykiem żądnym władzy i krwi, zdrajcą
      wysługującym się starszym towarzyszom.
      • grastep00 Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 15:46
        Trzeba znać historię,aby miec prawo do obrażania Generała.Jesteś miernotą
        umysłową,ze wypisujesz takie oskarżenia. Zyczę ci, aby twoje zycie bylo jeszcze
        tak tragiczne i pełne cierpień jak Tego,którego śmiesz opluwać!Poczytaj miernoto
        o zsyłkach ,o ludzkich tragediach,o grobach Polaków na obcej, dalekiej ziemi.Ale
        i wtedy chyba nie zrozumiesz jak trzeba było żyć,aby przeżyć.
        • loberod Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 16:24
          Nie dziękuje za zyczenia tak wspaniałe. Ale pocieszę cię, ze moje zycie dzięki
          generałowi było bardzo tragiczne i pełne cierpień, tak, że mam juz za swoje i
          nie potrzebujesz płonąc zemstą. Tym bardziej,że cały czas odczuwam skutki
          działalności tego zbrodniarza.
          • erg_samowzbudnik Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 19:26
            loberod napisała:

            > Nie dziękuje za zyczenia tak wspaniałe. Ale pocieszę cię, ze moje zycie dzięki
            > generałowi było bardzo tragiczne i pełne cierpień, tak, że mam juz za swoje i
            > nie potrzebujesz płonąc zemstą. Tym bardziej,że cały czas odczuwam skutki
            > działalności tego zbrodniarza.

            No tak wo góle to co ci zrobił? i może na początek, ile masz lat?
          • qast ho ho ho, ale patos ! 08.02.10, 23:52
            a czy chociaż wiesz co mówisz ?

            trzeba szanować słowa,
            chyba , że jest o nie tak łatwo, że nie mają one zadnego znaczenia
            • qast Re: ho ho ho ! do cierpiących 09.02.10, 21:42
              to było do niejakiej "loberad" i innych , którzy strasznie cierpieli
              na mękach
              cierpieli za ojczyznę , cierpieli za miliony, i jak miliony
              innych ofiar brutalnych rządów junty.

              Ale nie zadali sobie nigdy pytania, co NAPRAWDĘ ZNACZĄ słowa :
              junta, obozy, tortury, cierpienia,...

              Polecam zadać sobie te pytania zapoznając się z dokumentami na temat
              prawdziwej junty .

              PS. Też podlegałem represjom stanu wojennego, ale do głowy by mi nie
              przyszło porównywać to z historiami prawdziwych ofiar prawdziwej
              przemocy, jakie miały miejsce w Ameryce Południowej. A byłem tam
              kiedyś i się nasłuchałem . I dokumentów naczytałem , i naoglądałem.

              I szanuję duże słowa, którymi tak lekko się rzuca a one spadają jak
              ciężkie kamienie

              A rzucają nimi najłatwiej i najchętniej ci najwięksi moraliści
              - ci, sprawdzeni w ogniach piekielnych, ci wypróbowani w
              najtrudniejszych chwilach, ci, którzy zdali egzaminy z moralności,
              gdy to wiele kosztowało .

              ................. głupota i złość ludzka nie zna granic...
        • snellville Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 09.02.10, 17:11
          grastep00 napisała:

          > Trzeba znać historię,aby miec prawo do obrażania Generała.Jesteś miernotą
          > umysłową,ze wypisujesz takie oskarżenia. Zyczę ci, aby twoje zycie bylo jeszcze
          > tak tragiczne i pełne cierpień jak Tego,którego śmiesz opluwać!Poczytaj miernot
          > o
          > o zsyłkach ,o ludzkich tragediach,o grobach Polaków na obcej, dalekiej ziemi.Al
          > e
          > i wtedy chyba nie zrozumiesz jak trzeba było żyć,aby przeżyć.

          To co on tylko jeden wtedy cierpial,tak??
          Bo to widzial moze i strasznie mu to wplynelo na jego psychikie...Jezuuu!!!
          Wez ty sobie kij od szczotki i sie nim pobaw komunistyczna sciero.
          Jak widze ta jego morde to doprowadza mnie do wymiotow.
          Jszcze do dzis pamietam jego niedzielne przemowionko 14 grudnia.
          Mial k...s takiego stracha ze pot plynal mu po ryju ciurkiem.
    • grastep00 Skundleni historycy... 08.02.10, 15:31
      Historia oceni Generała.Szmatławi historycy usiłują splugawić Tego któremu ani
      umyslowo,ani honorem Polaka nie sięgają do pięt.Usiłują zaistnieć dzięki
      perfidnie sklecanym kłamstwom.Znajdują poklask wśród miernoty i
      dyletantów.Kiedy wreszcie Ci gó...arze wychowani w dobrobycie i pokoju, dadzą
      spokój staremu,schorowanemu i wielkiemu Człowiekowi?!
      • lukaszpiotrowski Re: Skundleni historycy... 08.02.10, 16:23
        Grażko, Generałem to można nazywać Augusta Fieldorfa. Jaruzelski to zwykły czerwony towarzysz generał.
    • hetmanwiechu ah Polska zawisc 08.02.10, 15:54
      Wojtek byl u koryta, a kwaczor nie byl. no i teraz wiele halasu o to ze Wojtek
      byl dluzej u koryta i zasluzul sie bardziej dla Polski niz kwaczor. co za
      zawistny gowniarz z tej kwaczki.
    • 4752434g Jest i radosc że POLSKA uwolniła się od takiej 08.02.10, 16:08
      osoby,nie dawałes Polakom godnie życ,
      • erg_samowzbudnik Re: Jest i radosc że POLSKA uwolniła się od takie 08.02.10, 19:28
        4752434g napisał:

        > osoby,nie dawałes Polakom godnie życ,

        Co to znaczy godnie żyć?
    • volim Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 16:30
      Trzymajcie się, Panie Generale. To dobrze, że Pan jeszcze żyje.
    • 1stanczyk WJ przejal, w naszym polswiatku polinteligentow, 08.02.10, 18:14
      symboliczna "paleczke" prl-owskiej "komuny".

      Wszystkiemu byla winna: ludzie kradli na potege bo "komuna", zapijali sie na
      smierc bo "komuna", zamiast pracowac pie...li calymi godzinami miedzy soba
      bez sensu bo "komuna", potajemnie sprzedawali swoich najblizszych bo przeciez
      "komuna", kultywowali swoje towarzystwa wzajemnej adoracji, jak te nasze
      akademickie, tylko po to by moc wspolnie czesto konfidencjonalnie, nierzadko z
      towarzyszami z PZPR-u, pouzalac sie na ... "komune" bo przeciez "komuna" itd,
      itd, itd ....

      Wiadomo "komuna" ....

      Dzisiaj nie ma juz oficjalnie komuny ale za to jest niezastapiony, poki co w
      tej roli, WJ.

      Osieroci zarowno tych co uznaja Jego zalugi jak i przede wszystkim tych duzo
      liczniejszych niedouczonych polglowkow wyroslych najczesciej z prl-owskiego
      awansu spolecznego (ktory zawdzieczaja po czesci WJ) ktorych czekac bedzie
      nieludzki wysilek szukania kolejnej "ofiary" by moc usprawiedliwic wlasne
      kleski, by moc sie dowartosciowac pastwieniem sie, jak w przypadku WJ, jednego
      z tych nielicznych (co potwierdzil swoja postawa w ostatnim 20-leciu) wsrod
      postkomunistycznego, szabrowniczego, karierowiczowskiego i donosicielskiego
      pzpr-owskiego szamba, ktorych skutecznie broni argument "koniecznosci dziejowej".

      Nie mowiac juz o tym, ze nie mielismy w ostatnich paru wiekach tak zdolnego i
      skutecznego polityka jakim okazal sie WJ.

      SW, biorac pod uwage poziom i kwalifikacje wykonawcow, ktore moglismy poznac
      na procesach sadowych mordercow Popieluszki a ktore nie byly dalekie od
      prymitywnego debilizmu, mozna, wraz ze swoja niewielka iloscia smiertelnych
      ofiar ktore zginely (i nad czym wielokrotnie ubolewal WJ), uznac za nasze
      jedne z nielicznych swiatowe osiagniecie organizacyjne WJ.
    • fagay Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 18:22
      Panie generale,
      Tak sie wzruszylem panskim zyciorysem, prawoscia, patriotyzmem, ze
      lzy wzruszenia nie pozwolily mi doczytac do konca.
      Ten pana zal i smutek za dzialalnosc powojenna, zal z powodu walki z
      podziemiem niepodlegloscowym, smutek z powodu niesprzeciwstawienia
      sie czystkom antysemickim itd sa tak przekonywujace, ze kto we moze
      w moich uczuciach milosci do pana uda mi sie dorownac michnikom ?
      Panie generale, czy mial pan w swoim zyciu choc jeden radosny
      dzien ? Czy zrobil pan cos czego pan nie zaluje ?

      • maciusiek89 Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 09.02.10, 00:38
        Żałuj ze niedoczytałas(es) do końca , tam znajduje sie prawdziwa kwintesencja
        postaci generała, otóż wyobrażmy sobie generał dowiaduje sie praktycznie od
        Gorbaczowa o zbrodni katyńskiej.Czyż to nie swiadczy o czyms czego generał nie
        może powiedzieć? Jak robi to swiadomie to się wybiela a jak nie swiadomie to
        znaczy że jest debilem.U nas na podwórku na początku lat 60tych (miałem ok. 10
        lat)wszystkie dzieciaki wiedziały ze to ruskie zabili naszych w Katyniu.
        Swiadomosć skali okolicznosci dotarła po następnych 10 latach. Ironią tego faktu
        że jeden z czołowych wojskowych dowiaduje sie tego od ruskich jest naprawdę
        zatrważająca. Ja już nie wiem co poradzić panu generałowi, może żeby stanął
        przed lustrem i dał sobie w mordę. W ogule skończę w tym momencie bo nie
        chciałbym być chamski.
        • fagay Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 09.02.10, 17:20
          Przypomnialem sobie jak dawno temu (w latach 50tych) rozmawialem z
          panem z poznanslkiego, ktory twierdzil,ze Katyn zrobili Niemcy, bo
          twierdzil ze wie do czego Niemcy sa zdolni. No ale on byl z
          Wielkopolski i z Bolszewia niemial do czynienia.
          Jezeli ktos byl swiadkiem tego co dzialo sie w Sowietach i twierdzi
          ze nie wiedzial to moze to swiadczyc albo o debilizmie albo
          cynizmie. W przypadku super patrioty za jakiego uwaza sie Jaruzelski
          sklaniam sie do wersji drugiej, czyli potwierdzam twoja teze.

          Dla porzadku - nie potepiam Jaruzela za stanm wojenny (aczkolwiek
          niepopieram tez) - uwazam ze jest/byl b. zdolnym politykiem ale
          moralnym karlem i kanalia.
          • qast lekko pisane BZDURY 09.02.10, 22:04
            @fagay napisał COKOLWIEK, i nie zawracał sobie przy tym głowy
            myśleniem a dobrze byłoby kiedyś....

            A poza tym dobrze byłoby, żeby przeczytał ten wywiad ze
            zrozumieniem


            no i żeby w ogóle wreszcie przeczytał ten wywiad,
            na którego to temat przecież się wypowiada !

            To potem by nie pisał, co ktoś POWINIEN BYŁ wiedziec czy robić będąc
            na zsyłce w Sowietach...

            bo sam NIE BYŁ na zsyłce w Sowietach...

            siedzi sobie w cieple przy kompie i klepie cokolwiek w te klawisze
            a komp przyjmie wszystko ,

            wszystkie te piramidalne bzdury wszystkich Lepiej-Wiedzących i
            Ciężko-Doświadczonych...


            • otawszczyk Re: lekko pisane BZDURY 09.02.10, 22:32
              Mysle ze przeczytali ze zrozumieniem - to ty miales problemy ze
              zrozumieniem o czym obydwaj pisali.

              Ktos kto byl na zsylce w Sowieckij Rosji nie powinien udawac ze o
              niczym nie wiedzial. Nie potepialbym nikogo kto powie ze zrobil cos
              dla kariery albo ze strachu. Nie potrafie tolerowac nikogo kto lze
              ze nie wiedzial i zaslania sie i moralizuje bedac kanalia,
              intrygantem i lobuzem. Nikt Wojtusiowi J. nie kazal byc ani sowiecko-
              polskim wojskowym ani partyjnym.

              A jesli chodzi o ciebie drogi interlokutorze to nalezysz do ludzi,
              ktorzy musza zabierac glos nie na temat. Zaloz osobny watek
              krytykujacy tych z ktorymi sie nie zgadzasz.
              • snellville Re: lekko pisane BZDURY 09.02.10, 22:52
                otawszczyk napisał:

                > Mysle ze przeczytali ze zrozumieniem - to ty miales problemy ze
                > zrozumieniem o czym obydwaj pisali.
                >
                > Ktos kto byl na zsylce w Sowieckij Rosji nie powinien udawac ze o
                > niczym nie wiedzial. Nie potepialbym nikogo kto powie ze zrobil
                cos
                > dla kariery albo ze strachu. Nie potrafie tolerowac nikogo kto lze
                > ze nie wiedzial i zaslania sie i moralizuje bedac kanalia,
                > intrygantem i lobuzem. Nikt Wojtusiowi J. nie kazal byc ani
                sowiecko-
                > polskim wojskowym ani partyjnym.
                >
                > A jesli chodzi o ciebie drogi interlokutorze to nalezysz do ludzi,
                > ktorzy musza zabierac glos nie na temat. Zaloz osobny watek
                > krytykujacy tych z ktorymi sie nie zgadzasz.

                Ozajsciach w kopalni i wydaniu rozkazu strzelania tez nic nie
                wiedzial???
                No to co za k...a general,jeli podwaldni robili co chcieli.
                Wie i wiedzal dokladnie co sie dzialo.
                Jeszcze troche i ten ruski pacholek zacznie sie tlumaczyc za
              • qast Re: lekko pisane BZDURY 11.02.10, 21:19
                1. żeby ocenić - najpierw WIEDZIEĆ
                wiedzieć jak najwięcej -

                2. zrozumieć te procesy , te czasy (bez pkt.1 nie da się)

                3. nie zaślepiać się, nie lecieć utartym szlakiem za innymi ,
                rozważyć (bez pkt. 1 i 2 . - nie da się )

                żeby przejść punkt 1. należy poświęcić temu dużo czasu

                dużo szybciej jest poklepać w klawisze
                - stąd tak często spotyka się tu wiele obelg, a żadnej treści

                Kapuściński napisał, że internet jest gigantycznym śmietnikiem
                to był bardzo mądry człowiek.

                I zupełnie wyzbyty nienawiści . I uprzedzeń a priori.

                ... czego i wam, drodzy interlokutorzy , życzę...

              • qast Re: lekko pisane BZDURY 11.02.10, 21:26
                otawszczyk napisał :"Ktos kto byl na zsylce w Sowieckij Rosji nie
                powinien udawac ze o niczym nie wiedzial.."


                ... a ty byłeś ?
                ... że wiesz , co ktoś powinien ...?

                A jesli chodzi o ciebie drogi interlokutorze otawszczyk, to nalezysz
                do ludzi, ktorzy musza zabierac glos na temat, o którym nie mają
                wielkiego pojęcia.
                Zaloz osobny watek krytykujacy tych, którzy zyli w czasach i
                uwarunkowanich, o ktorych pojęcia nie masz i nawet nie próbujesz mieć
    • matrioszka25 Powiew starej epoki 08.02.10, 19:26
      prezydencka krucjata przeciw satyrze i wolnosci przekonan w internecie:
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100208&typ=po&id=po21.txt
    • antropoid Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 21:35
      Szkoda, że kurdupel Jarek nie zlecał kręcenia podobnych filmów, w czasach
      PRL-u, tylko siedział cicho, jak mysz pod miotłą i właził w tyłek komuchom,
      hehehe... A film jest zwykłym gniotem, nie dlatego, że Jaruzelski był
      aniołkiem i nie dlatego, że komuna była cacy, tylko dlatego, że jak się robi
      oskarżający dokument o kimś żyjącym, to należy dać mu szansę się w nim
      wypowiedzieć i podawać fakty, a nie domysły. Tylko, że do tego trzeba być
      prawdziwym, uczciwym filmowcem, a nie partaczem i złodziejaszkiem...
    • j666 [...] 08.02.10, 23:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • staruch666 Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 23:33
      Mam wielką, realną nadzieję, że dożyjesz mój mały misiu czasów, gdy
      Generał będzie fetowany przez wdzięczny naród za uchronienie tegoż
      narodu przed kolejną katastrofą, pogromem, wyniszczeniem i
      degradacją.
      Nie przyznasz się wtedy do tego, że byłeś pajacem sterowanym
      sznurkami pociąganymi przez PiS-owaty IPN i spółkę. Przemilczysz to
      nawet przed bliskimi i w smutne popołudnia będziesz się wściekał na
      swoją głupotę.
      Najlepszego! Wszystko da się przeżyć!
    • blanzeflor Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 23:36
      nieustające wyrazy szacunku, życzę Generałowi zdrowia i sił,
      a wszystkim innym - żeby wreszcie odpuścili, też dla własnego zdrowia
    • blanzeflor Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 08.02.10, 23:39
      jeszcze tylko jedno - kto spisywał ten wywiad? jest w nim masa
      rażących błędów!
      nic dziwnego, że w komentarzach ludzie też potem sadzą ortografy
      • qast nie pień się 09.02.10, 21:48

        to jest stenogram rozmowy w radiu- takie są prawa stenogramu,
        że się go spisuje dosłownie
        -------------------------
        blanzeflor napisał/a:

        > jeszcze tylko jedno - kto spisywał ten wywiad? jest w nim masa
        > rażących błędów!
        • agulha Re: nie pień się 10.02.10, 07:16
          Spisuje się dosłownie? Bez zrozumienia treści? Stróżki (dozorczyni)
          od strużki (małego strumyka) nie sposób rozróżnić? Wywodzenia od
          wywożenia? ("wywieść" studentów)? Nie bądź śmieszny.
          • qast Re: nie pień się 11.02.10, 20:24
            oczywiście - nie chodziło mi o błedy ortograficzne, tylko o dosłowne
            zapisywanie wypowiedzi, takich jakie były , z niedoskonałościami
            stylistycznymi, bez ich późniejszego redagowania

            błędy ortograficzne nawet w stenotypisaniu uważam za
            niedopuszczalne, a co dopiero w tekstach publikowanych
    • jacggg Czarodzieju, co nas przez czerwone morze przeprowa 09.02.10, 00:45
      Towarzysz Jaruzelski niczym Saruman usiłuje czarować maluczkich swoimi
      bon-mocikami (też bym kpił i dowcipkował w państwie, które za zasługi dla
      "obrony pokoju" i "władzy ludowej" od 20 lat płaciłoby mi generalską pensję z
      możliwością zamiany na prezydencką, zapewniało ochronę funkcjonariuszy BOR-u i
      darmowe lecznice rządowe dla całej rodziny, pozwalało brylować na nieustannych
      konferencjach i w mediach jako "Generał" alias "Człowiek Honoru", który obalił
      komunizm - gdzie przy okazji zachwalałbym swój spreparowany towar wspominkowy
      dający dodatkowe tantiemy na witaminki oraz waciki do przyciemnianych
      okularków, oj umiemy zaciemniać...).

      Szkoda, że różdżka - a raczej RÓZGA - już złamana... Kak żal,
      czarodzieju - co nas suchą stopą przeprowadziłeś przez CZERWONE Morze do
      Ziemi Obiecanej
      ...

      Mamy wytrwałego adwokata we własnej sprawie (licznych manipulacji i przekłamań
      momentami wręcz bezczelnych np. w rozmowie z Moniką Olejnik nie będę tutaj
      komentował - bo mi się post rozpuchnie już do całkowicie niestrawnych
      rozmiarów), mamy prokuratorów - może czas wreszcie na prawdziwy sąd - czyli
      TRYBUNAŁ STANU, który osądzi symbol kolaboracji wasalnego, fasadowego państwa
      udającego Rzeczpospolitą, w niezwykle perfidny i niegodziwy sposób
      podszywającego się pod jej tysiącletnią tradycję przez czterdzieści i cztery
      lata (trochę za krótko, by ją skutecznie zniszczyć i całkowicie zakłamać,
      mocodawcy z sąsiedniego imperium zbyt prędko splajtowali z hukiem - ku
      totalnemu zaskoczeniu Jaruzelskiego i jemu podobnych)?

      Nie trzeba do tego czwartej, piątej, pięćdziesiątej RP (nie należy mnożyć
      bytów nad potrzebę i to też nie służyłoby raczej powadze naszego państwa - PiS
      atakując III RP działa wbrew racji stanu moim zdaniem - jak zwykle partoląc
      wykonanie nawet słusznych według mnie postulatów, podobnie jak spartolili
      postulaty walki z korupcją czy możliwość jakiegoś sensownego rozwiązanie
      kwestii koniecznej w pewnym zakresie lustracji, przede wszystkim odnośnie np.
      polityków czy sędziów, itd.) - TRZECIA RP może i powinna to wreszcie zrobić!
      Nierychliwa, ale sprawiedliwa - pierwszej też zdarzało się działać z pewnym
      poślizgiem, co szkodzi autorytetowi państwa - ale go nie niszczy tak, jak brak
      kary np. za wspomnianą kolaborację z jego wrogami.

      Nikt nie ma ochoty taplać się we krwi towarzysza sekretarza (wolę to od
      "towarzysza generała", bo tytuł generalski się całkowicie dezawuuje w tym
      kraju) - ale moim zdaniem obrażają Polaków i wolną Polskę skandaliczne
      przywileje i nienależne tytuły dla symbolicznego przedstawiciela upadłego
      reżimu - w demokratycznym państwie, prawdziwej i wolnej RP - do której
      odrodzenia towarzysz sekretarz starał się na miarę swoich sił nie dopuścić,
      przy użyciu wielkiego aparatu przemocy i kłamstwa. Pękł towarzysz, gdy Kreml
      się zaczął chwiać. To są fakty. Dorastałem w latach 80-tych i zdążyłem do
      pewnego stopnia poznać tamten system oraz odczuć jego niszczycielskie skutki.
      Z autopsji pamiętam tamtego Jaruzela - od jego często pokazywanej przemowy z
      grudnia 1981 r., pamiętam czołgi jadące sznurem - jeden za drugim pod oknami
      mojego rodzinnego domu.

      Przypominam kazus Petaina: bohatera spod Verdun w wieku 89 lat skazanego PRZEZ
      WOLNĄ FRANCJĘ na karę śmierci za kolaborację z Niemcami (kolaboracyjne
      państewko Vichy - dosyć dobra analogia z PRL-em, choć i tak PRL był tworem o
      wiele bardziej narzuconym przez obce mocarstwo i zakłamanym) i zdegradowanego.
      Karę śmierci zamieniono z uwagi na wiek (89 lat!) i wcześniejsze ZASŁUGI
      (wielkie!) na dożywotnie więzienie. W linku szczegóły - gdzie można się
      dowiedzieć, że Petain w zestawieniu z Jaruzelskim był zaiste przynajmniej
      prawdziwym Generałem (ściślej: Marszałkiem). Przyjął wyrok, nie mataczył, nie
      wyliczał swoich wcześniejszych zasług oraz nie gardłował na temat stanów
      wyższej konieczności - nie usiłował szkodzić w ten sposób Francji.

      pl.wikipedia.org/wiki/Philippe_P%C3%A9tain
      Trzeba się właśnie spieszyć z DEGRADACJĄ i POZBAWIENIEM PRZYWILEJÓW (także
      prezydenckich: nie był wybrany w procesie demokratycznym lecz na mocy ustaleń
      Okrągłego Stołu i większością jednego głosu w tzw. parlamencie "kontraktowym"
      - zarówno te gremia jako całość, ani jego uczestnicy nie mieli demokratycznego
      mandatu np. do zapewnienia nietykalności Jaruzelskiemu, nie był to też
      Prezydent RP wybrany w demokratycznym procesie i to nacisk opinii publicznej
      zmusił Jaruzelskiego do przedwczesnego ustąpienia z tego urzędu) oraz
      ewentualnym aresztem domowym - bo to wszystko i tak będzie już tylko symboliczne.

      Nie chodzi o zemstę, danie upustu jakiejś nienawiści (niech Jaruzelski sobie
      nie schlebia - bo mało komu chciałby się go nienawidzić po tylu latach - i nie
      poucza nas o destrukcyjnej sile nienawiści, bo to jest bezczelność po prostu)
      - tylko o wymierzenie sprawiedliwości i PREWENCJĘ. Chodzi o autorytet
      niezawisłego państwa.

      Klęska będzie, jeżeli umrzecie nieosądzony choćby symbolicznie - towarzyszu.
      Bo tym łacniej zagrażać nam będą ewentualni następcy, kontynuatorzy waszego
      dzieła*. A tacy mogą się pojawić, historia kołem się toczy.


      *(nie tylko chodzi o kolaborację, także o zakłamywanie pojęć oraz iście
      bezwstydne manipulacje: oto Jaruzelski dziś w rozmowie na temat swojej zdrady
      zestawia się z Piłsudskim, przywołuje Jana Pawła II, itd. - aż dziw, że do
      Boga nie zaczął się odwoływać i porównywać swojego losu z życiem samego
      Chrystusa, bo i jego przecie - Konrada Wallenroda XX wieku - za chwilę
      ukrzyżują współplemieńcy...)
      • jacggg Re: Czarodzieju, co nas przez czerwone morze prze 09.02.10, 01:08
        PS. Bardzo rzadko bywam pryncypialny, ale jeżeli nie wyprostujemy sobie pewnych
        podstawowych pojęć deformowanych i zakłamywanych PRZEZ DEKADY - ZANIM o
        niuansach zaczniemy rozprawiać i odcieniach - to będziemy niczym ogłupiałe
        pieski goniące własne ogony. Ku uciesze takich spryciarzy, jak "bohater"
        dyskusji - na którego komfortową, więcej niż dostatnią i całkowicie bezkarną
        egzystencję WSZYSCY od ponad 20 lat obowiązkowo się składamy (w "majestacie"
        prawa...).
      • maciusiek89 Re: Czarodzieju, co nas przez czerwone morze prze 09.02.10, 01:28
        Bardzo dobry tekst, przemyslany i wywarzony. Mogłbym sie pod nim również
        podpisać. Jedna uwaga , czy myslisz ze w momencie słabosci komuny pod koniec
        80tych, uwczesni "władcy" pozwolili by sobie wydrzeć władze wiedząc że będą
        wieszani czy rozstrzeliwani.Mósieli sie zabezpieczyć, to był warunek ustąpienia.
        Dlatego ta pseudo komuna ciągnie sie do dzisiaj.Pozdrowienia.
      • 1stanczyk Nie byloby JW bylby kto inny bo taka wlasnie byla 10.02.10, 13:29
        nasza dziejowa potrzeba wynikla z naszej przegranej nie tylko na froncie IIWS.

        Twoja ocena jest spaczona miedzy innymi brakiem takiej wlasnie perspektywy.

        Nasza suwerennosc od dwudziestu lat bardziej potwierdzila niz ujawnila
        tradycyjny od wiekow brak wsrod naszych nie tylko zreszta postsolidarnosciowych
        "bohaterow" elementarnych umiejetnosci i zdolnosci politycznych, ktorymi wykazal
        sie w duzo trudniejszych i bardziej niebezpiecznych latach WJ oszczedzajac nam,
        byc moze kolejnej "bohaterskiej" tragedi z licznymi mogilami na cmentarzach.

        Porownanie "kazus Petaina" z WJ swiadczy o braku znajomosci dzialanosci i
        spontanicznych proniemieckich licznych (miedzy innymi antyzydowskich)
        zrealizowanych incjatyw Pataina za czasow rzadow Vichy.

        Zrealizowanych spontanicznie podjetych incjatyw a nie, jak zarzuca sie WJ
        przeprowadzonych w taki czy inny sposob, na taki czy inny temat rozmow z
        moskiewskim namiestnictwem.

        SW byl, na okolicznosc sytuacji panujacej wtedy w naszym kraju i tej wokol
        naszego kraju, ze wszech miar uzasadnionym dzialaniem.

        Zaczynalem wtedy prace zawodowa w sektorze energetycznym: ogrom bezmozgowia jaki
        ogarnal w tym czasie nasz kraj, a z ktorym jakos dziwnie nie mialem wczesniej, w
        czasie nauki, kontaktu, byl podobny do tego, jaki "odkrylem" pozniej czytajac
        anonimowe wypowiedzi na Internecie.

        Ten stan w tamtym okresie, w mojej ocenie sie poglebial z miesiaca na miesiac,
        nie w mediach, ale wokol mnie w tym zawodowym i nie tylko otoczeniu i zadne
        racjonalne argumenty o istniejacym zagrozeniu jesli nie interwencja to mozliwa
        prowokacja do nikogo wsrod tych, wsrod ktorych zgodnie dotychczas zylem nie
        docieraly.

        To bylo straszne: wszystkich ogarnal jakis odmozdzony kociokwik podobny zreszta
        do tego jaki mial miejsce na okolicznosc kazdej wizyty w naszym kraju JPII.

        O tym stanie skrajnego bezmozgowia swiadczyl zreszta kilka lat pozniej "nasz"
        demokratyczny wybor na pierwszego Prezydenta LW osoby, ktora miala olbrzymie
        przywodcze zaslugi w Solidarnosci ale calkowicie pozbawionej szczegolnie
        potrzebnych wlasnie w tamtym okresie kwalifikacji rzadzenia panstwem i jego
        przeksztalceniami zwiazanymi ze zmianami ustrojowymi.

        Na kleske tego "naszego" wyboru nie trzeba bylo dlugo czekac: po pierwszej
        kadencji mial juz tylko niespelna 1,5% poparcia rozmieniajac na drobne swoje
        wczesniejsze niewatpliwe zaslugi.

        Prewencje, ktora reklamujesz nalezy odniesc przede wszystkim do tego licznego
        sprzedajnego tajnego donosicielskiego scierwa, ktore potajemnie dla wlasnych
        korzysci latami wspolpracowalo z moskiewskim namiestnictwem ("naszymi" sluzbami
        bezpieczenstwa) donoszac na swoje najblizsze otoczenie.

        Zdecydowane i skuteczne dzialania WJ w niebywale trudnych latach doprowadzily do
        niewyobrazalnego jeszcze dziesiec lat wczesniej (przez podobnych do Ciebie
        doktrynerow) pokojowego rozpadu Zwiazku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

        Rownie dobrze mozna sobie dzisiaj wyobrazic zupelnie inne zakonczenie tego
        bardziej szczesliwego (szczegolnie po dwudziestoletnich "dokonaniach" tych
        samych postsolidarnosciowych pomiotow, ktore obnosza sie zaslugami w obaleniu
        "komuny") niz zdobytego naszym solidarnosciowym protestem procesu uwalniania sie
        spod moskiewskiego namiestnictwa, ktore odsuneloby conajmniej na kilka
        dziesiecioleci nie tylko nasza zreszta obecna sytuacje.

        Uznanie jakim cieszyl sie WJ nie tylko wsrod zachodnich przywodcow ale rowniez
        w oczach JPII (wyrazane spotkaniami podczas wizyt JPII zarowno w Warszawie jak i
        chyba WJ w Watykanie) jest jednoznaczna ocena wkladu WJ w powstanie tej naszej
        obecnej szczesliwej dla nas sytuacji.

        Re: Czarodzieju, co nas przez czerwone morze prze
    • kaczynska.ja Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 09.02.10, 10:00
      To jest jakaś żenująca historia. Ten człowiek zrobił wiele złego, ale sporo
      dobrego. Amplituda jest tak duża, że każdy kto przedstawia wszystko w biało
      czarnych barwach - niestety, ale jest manipulantem. Kontekst, głupku, kontekst...
      Pozdrawiam-marko

      16sekund.pl
      • mirakao Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 09.02.10, 11:12
        Zrobił wiele dobrego i złego? A cóż to za gó...ana opinia? Co zrobił dobrego?
        Tak można powiedzieć o każdym. Hitler budował autostrady i z likwidował
        bezrobocie. Wyobrażam sobie podobnego Tobie półmózga za Odrą, który ma takie
        samo "Wyważone" zdanie o fuhrerze jak ty o tym sowieckim generale.
    • por1 Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 09.02.10, 13:01
      Co to za film , oparty na zeznaniach nastepnych(pisowskich)
      aparatczyków? No w taki sposób komuna tworzyła wizerunek i
      propagande dla swoich idei. Totalnie jednostronna ocena "tych
      dobrych nad tym złym". Mało tego aby pokazać prawde lub oczernic
      tego złego wykorzystuja materialy jakichs komuchów(Wieczorkiewicz),
      ktorzy teraz pokazuja "cała prawdę". Brak obiektywizmu ,rozsądku i
      przyzwoitości ,czyli nic nowego ,tak wyglada każde dzieło 'kaczych
      braci". Samego generala nie bronie ,bo nie wiem czyu sie Go obronic
      da ,ale sposób w jaki to jest robione ....
      • jacggg Re: Jaruzelski: Klęska, że jeszcze żyję 09.02.10, 14:43
        Sposób być może mało elegancki i agresywny (choć przecież Paczkowskiemu w tym
        filmie już trudno nawet coś takiego zarzucić), ale wywołał konieczną dyskusję w
        związku z nierozwiązanym problemem.

        Dla mnie nie ma decydującego znaczenia, czy jakaś nie do końca szlachetnie
        umotywowana grupa ze względu na jakieś bieżące polityczne rachuby to inicjuje -
        bo przecież mam swój rozum, i każdy z nas ma - nie muszę dać się prowadzić
        manipulantom za rączkę i automatycznie wyciągać wnioski, że tylko opatrznościowa
        kaczka wymiecie śmieci upchnięte pod polskim dywanem.

        Jeżeli chodzi o moje aktualne sympatie polityczne - to widzę tutaj rolę dla
        Sikorskiego jako ewentualnego prezydenta. Tusk załatwia ciężką robotę bieżącą o
        charakterze zawsze priorytetowym (gospodarka!), Sikorski porządkuje pojęcia jako
        głowa państwa - we współpracy z parlamentem (bo nawet jako Prezydent RP nie
        będzie mógł wnioskować o ewentualne postawienie Jaruzelskiego przed TS, pozycja
        prezydenta w naszym systemie jest dosyć słaba i być może będzie jeszcze
        słabsza). Czym się Trybunał Stanu w III RP dotąd zajął? Aferą alkoholową i
        sprawą Wąsacza... Zaiste, sprawy największego kalibru, strach się bać tego
        państwa (z punktu widzenia np. kolaboranta)...

        Zaś ta dyskusja - to się nazywa pranie brudów, rzecz niezbyt przyjemna, może
        nawet nieprzyjemna bardzo - ale czasem niestety konieczna. Jak pewnie większość
        ludzi - bardzo bym chciał, żeby pewne kwestie ktoś inny uporządkował, byle nie
        ja, byle nie ty - a całym tym smrodkiem zajmowali się już tylko historycy. :(

        Ile osób marzy od dziecka - by robić za prokuratorów, skazywać ludzi czy
        degradować, budować więzienia i ich pilnować, wywozić śmieci, szamba pompować, itd.?

        Tymczasem złudne ciepełko np. rozkładu czasem bywa zbyt smrodliwe i potrafi stać
        się zdradliwe. Lepiej zawczasu się ruszyć i posprzątać. I tak zresztą wątpię, że
        Jaruzelskiemu choćby jedną generalską gwiazdkę kiedykolwiek odbiorą - bo za
        nasze podatki od dawna stać go na najlepszych prawników, dochodzi siatka
        koneksji i przypuszczalnie całkiem liczne haki na wielu ludzi, jakie przez te
        wszystkie lata zgromadził - choć tego ostatniego oczywiście tylko domniemywam. A
        głupi to on na pewno nie jest, stanowisko czołowej postaci reżimu też trzeba
        było umieć sobie wypracować - o prestidigitatorsko zręcznym (czy może: małpio
        zręcznym) późniejszym wykpieniu się od wszelkiej odpowiedzialności nie wspominając.
    • leniuch102 "A skąd pseudonim Wolski panie generale."??? 09.02.10, 14:00
      Chyba generałowi wysiadł słuch, więc powtórzę pytanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka