Dodaj do ulubionych

Pięć mitów polskiej biedy

08.02.10, 12:44
Właśnie o te mity chodzi:osobiście dałam się nabrać na mit nr 5 tj o ubóstwie
emerytów. Otóż, nie jest to prawda zważywszy, że rzadko kiedy
emeryt ma na utrzymaniu dzieci lub innych członków rodziny.Naturalnie nie mam
na myśli patologii polegającej na tym, że oddaje swoją emeryturę synkowi
pijakowi i nierobowi....Tak więc jak słyszę te utyskiwania o ich biedzie, to
...... mogę tylko czekać sobie na emeryturę żeby sobie ponarzekać.
Polka
Obserwuj wątek
    • rojblik Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 09:23
      No to życzę szybkiego przejścia na emeryturę i zakosztowania tego raju.
      • adrian_ck Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 09:45
        Wspaniała riposta.
        • mariuszdd Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 09:49
          adrian_ck napisał:

          > Wspaniała riposta.

          To dlaczego,tak do emerytury sie garną ? ;)
          • anonym_anonym A wystarczyły dwie rzeczy:prohibicja i nakaz Koran 13.02.10, 10:58
            Pięknie powiedziane... to dla tych którzy twierdzą że kobiety są uciskane w
            krajach muzułmańskich :D Koran rozwiąże wg. tej Pani wszelkie problemy.. haha
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: A wystarczyły dwie rzeczy:prohibicja i nakaz 13.02.10, 11:22
              A te przygarnięte dzieci przez muzułmanina to dobrze się sprawdzają w roli
              służących i niewolników.
              • donald_poklepany w III RP wystarczy na PO glosowac, nad lozkiem por 13.02.10, 12:54
                tret Balcerowicza i kilka cytatow jego "mysli" ekonomicznych
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl podtrzymuje dynamikę rozwoju całego państwa 14.02.10, 16:51
                  Mają nadwyżki lub kredyty. Czasem pozwalają sobie na finansowe szaleństwa w
                  rodzaju wycieczki do Egiptu czy drugiego auta. Wiedzą, jak smakują krewetki i
                  mojito. Są głodni lepszego życia. Przedstawiciele handlowi, drobni
                  przedsiębiorcy, szeregowi pracownicy wielkich korporacji. Ciężko pracują, dużo
                  kupują, a chcą kupować więcej. Dlatego najbardziej obawiają się finansowej
                  degradacji. Ich lęk przed upadkiem jest tak duży, że podtrzymuje dynamikę
                  rozwoju całego państwa
                  .


                  Poprzez branie kredytów na konsumpcję? Nieee no, proszę... :-/
              • ufffaa Re: A wystarczyły dwie rzeczy:prohibicja i nakaz 13.02.10, 15:37
                Wlasnie :-)
          • xolaptop Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 11:51
            Na emerytury sie garna, bo lepsza emerytura od wywalenia w tym wieku na bruk, a
            ludzi w tym wieku sie usuwa z pracy. Zostaliby bez srodkow do zycia. Lepiej miec
            cokolwiek, czy nie miec niczego?
            • rechott Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 12:22
              Na emerytury ludzie się garną, bo dostaną jakąś niedużą kasę a poza tym łatwiej
              znajdą pracę bo mniej kosztują.
              Zwykły pracownik zarabiający najniższą krajową (954 PLN na rękę) kosztuje
              pracodawce wliczając ZUS i podatki ponad 1500 PLN. Ten sam pracownik będący
              emerytem lub rencistą to już wydatek o paręset złotych mniejszy.
              • mariuszdd Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 12:34
                rechott napisał:

                > Na emerytury ludzie się garną, bo dostaną jakąś niedużą kasę a poza tym łatwiej
                > znajdą pracę bo mniej kosztują.
                > Zwykły pracownik zarabiający najniższą krajową (954 PLN na rękę) kosztuje
                > pracodawce wliczając ZUS i podatki ponad 1500 PLN. Ten sam pracownik będący
                > emerytem lub rencistą to już wydatek o paręset złotych mniejszy.
                >
                Podobna sytuacja jest ze studentami ,jeden z drugim cieszy się,że pracuje na
                studiach,a nie rozumie,że tylko dzieli temu pracuje,że zatrudniający go
                oszczędza raptem paręset złotych .
                A potem kończą się studia i kończy się robota.
              • j0la_dywity Magdalenkowi kolaboranci z solidarności oszukali ! 13.02.10, 14:50
                Na gruzach stoczni PGR zakładów pracy w głodzie pijanej nędzy i upodleniu
                dogorywają ludzie którzy dali się oszukać solidarnościowej sitwie.
                W lepiankach kanałach kartonach bez współczucia za to z ostracyzmem elit.
                Tak zmarł mit.
                Mit solidarności,mit bogobojnego Bolka wygodnie kasującego miliony skąd się
                da,zgodnie z zasadą jestem za i przeciw ,jeśli chodzi o gotówkę zasadniczo
                zawsze ZA.
                I ci nie do końca Bolkowi choć uwierzyli obrabowani nie tylko z pracy i
                godności.lecz przede-wszystkim z złudzeń.
                Obici własnym losem i nieszczęściem.]
                Niechcący się ścigać otumanieni beznadzieją cierpliwie w milczeniu bez słowa
                skargi czekający na wyrok niechybnej nędzarskiej śmierci jak Ojciec Goriot.
                Na salonach europejskich parlamentarzystów euforia zwycięstwa demokracji i 140
                tyś apanaży.
                Eksportujemy nasz najlepszy towar solidarną nędzę.
                Rzesze bezdomnych jak do mekki ciągną na zachód do Berlina Paryża Brukseli i
                chwalą w niebo głosy jedzenie czystą pościel w schroniskach dla
                bezdomnych.Prawdziwi kosmopolici.

                I jeszcze drobiazg.
                Musiałam zmienić konto bo poprzednie zostało zablokowane.
                Powód jak zwykle ten sam łamanie regulaminu.



                • tomekjot Re: Magdalenkowi kolaboranci z solidarności oszuk 13.02.10, 15:14
                  Rzesze bezdomnych jak do mekki ciągną na zachód do Berlina Paryża Brukseli i
                  > chwalą w niebo głosy jedzenie czystą pościel w schroniskach dla
                  > bezdomnych.Prawdziwi kosmopolici.
                  >

                  Nie słyszałem, o tym, żeby bezdomny pojechał do Brukseli, chyba ze masz na myśli
                  naszych posłów
                  • j0la_dywity Re: Magdalenkowi kolaboranci z solidarności oszuk 13.02.10, 23:10
                    Nie słyszałem, o tym, żeby bezdomny pojechał do Brukseli.

                    Wiedzy trochę.

                • tymon99 Re: Magdalenkowi kolaboranci z solidarności oszuk 13.02.10, 15:17
                  i nic ci to nie dało do myślenia, dalej pieqrzysz swoje głodne kawałki żywcem
                  wzięte z materiałów ideologicznych zmp ad 1952..
                  • j0la_dywity Re: Magdalenkowi kolaboranci z solidarności oszuk 13.02.10, 23:16
                    i nic ci to nie dało do myślenia, dalej pieqrzysz swoje głodne kawałki żywcem
                    > wzięte z materiałów ideologicznych zmp ad 1952..
                    >
                    No!
                    Historyk lingwista ?
              • ina20 Re: Pięć mitów polskiej biedy 14.02.10, 13:37
                Nieprawda! Najpierw trzeba poczytac trochę , a potem pisać! Tani
                jest tylko student!
          • kr-ok Re: Pięć mitów polskiej biedy 14.02.10, 10:20
            A no dlatego ,iż zarabiają grosze i na dodatek boją się ,że i to mogą utracić,a
            emerytura choćby najmniejsza jest na stałe.Zauważ, iż do emerytury nie garną się
            ci którzy mają wysokie uposażenia lecz ci których pensja to najniższa krajowa.
      • polish-clusterfuck Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 09:58
        To dlaczego tak szybko na nia przeszedles?
      • inkwizytorstarszy Re: Pięć mitów polskiej biedy 14.02.10, 03:47
        rojblik napisał:

        > No to życzę szybkiego przejścia na emeryturę i zakosztowania tego raju
        ....A to ciekawe: Masz komputer i Internet,czyli "świato" i ciepło,i
        mieszkanie,(bo masz łącze),nie jesteś głodny,tylko jesteś samotny i nie
        kochany... A w "raju" będziesz ???
    • buczysyn Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 09:45
      Kobito - co ty piszesz? Moja matka po przepracowaniu prawie 30 lat na
      stanowiskach księgowej w różnych zakładach ma 1100 zł emerytury - jak
      przechodziła dostała 900. Opłat miesięcznych ma na ponad 400 zł. Na życie jak
      łatwo policzyć zostaje 700. Fortuna normalnie. A zacznij chorować i z receptami
      pójdź do apteki i dowiedz się że leki kosztują 200 zł. No to masz 500 zł na
      miesiąc. Życze szybkiego przejścia na emeryturę i zakosztowania tych rozkoszy i
      luksusów chlebusia z margaryną.
      • mariuszdd Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 09:52
        buczysyn napisał:

        > Kobito - co ty piszesz? Moja matka po przepracowaniu prawie 30 lat na
        > stanowiskach księgowej w różnych zakładach ma 1100 zł emerytury - jak
        > przechodziła dostała 900. Opłat miesięcznych ma na ponad 400 zł. Na życie jak
        > łatwo policzyć zostaje 700. Fortuna normalnie. A zacznij chorować i z receptami

        Miała prace,ciągle miała pracę.
        Teraz to mają i nie mają ,potem znowu mają.
        Jaką będą mieli emeryturę ? Może 200 zł ;)
        Ma emerytura 1100 zł ,całkiem nieźle ,teraz ludzie pracują za 1500 zł.
        • ma.cinak Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 10:11
          Przecież tu nie chodzi o to, że emerytom w Polsce żyje się jak w raju. Artykuł
          dotyczy tego, że to nie emeryci są największym obszarem biedy w Polsce, a to
          różnica. Są duże grupy ludzi znacznie bardziej zagrożone ubóstwem niż emeryci.
          Ot i tyle. Może przykład pijących meneli nie najlepiej trafia do świadomości
          "zdrowej tkanki społeczeństwa" ale jak już ktoś napisał jest sporo rodzin
          zarabiających po 1500 - 2000 zł z 2-3 dzieci na utrzymaniu, samotnych matek,
          rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi, które są całkowicie zdane na siebie. Dla
          "meneli" w większości nie ma ratunku, jednak gdyby system odpowiednio wcześnie
          reagował to wielu z nich mogłoby być ludźmi pracującymi i wytwarzającymi dochód
          na swoje i obecnych emerytów emerytury. Nie walcząc z biedą dzieci, produkujemy
          tylko pogłębiające się biedę w przyszłości. Pytanie tylko jak najskuteczniej
          jest z nią walczyć?
          • sokolasty Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 10:43
            buczysynu


            Nie rozciągaj jednostkowego przypadku swojej matki na ogół emerytów. Mogę
            przytoczyć dla odmiany historię o samotnej, młodej matce pracującej na etacie po
            60h/tydzień za 800 złotych.
            • eurypides77 Edukacja seksualna 13.02.10, 10:51
              której w Polsce dramatycznie brakuje, jest właśnie po to żeby zapobiegać
              takim przypadkom (bo jestem gotów się założyć że w 9 przypadkach na 10,
              dramatyczna sytuacja związana z wychowywaniem dzieci wynika nie ze
              zdarzeń losowych, a z nieplanowanego rodzicielstwa).
              • sokolasty Re: Edukacja seksualna 13.02.10, 10:58
                Wiesz, zdarzają się rozwody zgodnych małżeństw z dziesięcioletnim stażem i
                ośmioletnim dzieckiem. Może to ten jeden przypadek na dziesięć.
                • kr-ok Re: Edukacja seksualna 14.02.10, 10:34
                  Rozwód to się bierze z mężem lub z żoną a nie z dziećmi.Jak się ma dzieci to
                  należy być odpowiedzialnym za nie bez względu na to jak potoczyły się losy
                  związku w którym te dzieci się urodziły.
              • nonna2 Re: Edukacja seksualna 13.02.10, 11:52
                eurypides77:
                której w Polsce dramatycznie brakuje, jest właśnie po to żeby zapobiegać takim
                przypadkom (bo jestem gotów się założyć że w 9 przypadkach na 10,dramatyczna
                sytuacja związana z wychowywaniem dzieci wynika nie ze zdarzeń losowych, a z
                nieplanowanego rodzicielstwa).

                Ja też tak uważam.
                I pytam:
                - dokąd w szkołach będzie się nauczać kalendarzyka, czyli ruletki watykańskiej i
                kiedy będą refundowane środki antykoncepcyjne?

                P.S
                Która partia to rozwiąże? Będę na nią głosować.
                • adam_mich Re: Edukacja seksualna 13.02.10, 13:39
                  Powiedziałbym, że ze współczynnikiem urodzeń w wielkości 1.2 , w Polsce ludzie planują rodzicielstwo bodajże najstaranniej w Europie !
                  • nonna2 Re: Edukacja seksualna 15.02.10, 10:06
                    Powiedziałbym, że ze współczynnikiem urodzeń w wielkości 1.2 , w
                    Polsce ludzie planują rodzicielstwo bodajże najstaranniej w
                    Europie !"

                    Tylko statystyki, to tylko statystyki. Najwięcej niechcianych, potem
                    będących pod opieką społeczną dzieci rodzi sie w rodzinach,
                    biednych, nie stosujących antykoncepcji.
                    To, że młodych normalnych, uświadomionych ludzi, nie stać na więcej
                    dzieci to jest problem, tu jest ta bieda. Zgodnie zreszta z
                    artykułem.

                • anx78 Re: Edukacja seksualna 13.02.10, 14:15
                  > kiedy będą refundowane środki antykoncepcyjne?

                  a dlaczego mają być??
                  chcesz sexu dla siebie a nie orgazmu dla społeczeństwa - to sobie sama kup.
                  ginekologa masz za darmo a paczka kosztuje 30 zeta bodajże..

                  PS. Skąd sie biorą takie baby??
            • kr-ok Re: Pięć mitów polskiej biedy 14.02.10, 10:30
              A jak została samotną matką? Za każdym razem jak słyszę hasło samotna matka to
              szlag mnie trafia,kto jej kazał być samotną matką? a gdzie ojciec chyba nie są
              wiatropylne.Jak się myśli d...,no to później trzeba ponosić konsekwencje a nie
              oczekiwać że inni dadzą. Po to bozia dała rozum aby go używać.
          • anx78 Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 14:12
            recepta dość prosta;
            - podnosić płacę minimalna proporcjonalnie do wzrostów zysków firm,
            - obniżyć podatki bezpośrednie,
            - zlikwidować podatki pośrednie,
            - przenieść na obywateli odpowiedzialność za sytuację.

            • tymon99 Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 15:19
              anx78 napisał:

              > - podnosić płacę minimalna
              > - przenieść na obywateli odpowiedzialność

              i nie widzi, że jego postulaty są fundamentalnie sprzeczne.
          • kaphis Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 15:16
            Powiedzmy sobie szczerze, biedny jest każdy komu NIE ZOSTAJE przynajmniej
            1000zł miesięcznie po zaspokojeniu podstawowych i niezbędnych
            potrzeb takich jak: opłaty za mieszkanie, prąd, gaz, ogrzewanie, jedzenie na
            cały miesiąc, ubranie, środki czystości, ewentualne przedszkole dla dziecka,
            leki i terapie przy chorobach przewlekłych itp...
            • jasio1231 Re: Pięć mitów polskiej biedy 14.02.10, 01:48
              kaphis napisał:

              > Powiedzmy sobie szczerze, biedny jest każdy komu NIE ZOSTAJE
              przynajmnie
              > j
              > 1000zł miesięcznie po zaspokojeniu podstawowych i
              niezbędnych

              > potrzeb takich jak: opłaty za mieszkanie, prąd, gaz, ogrzewanie,
              jedzenie na
              > cały miesiąc, ubranie, środki czystości, ewentualne przedszkole
              dla dziecka,
              > leki i terapie przy chorobach przewlekłych itp...

              Zapomniales dodac tu wyjazd wakacyjny, jakas "bryke", komore i tp. i
              i to przy srednim wyksztalceniu .
              Spoleczenstwo staje sie coraz bardziej wymagajace.
      • katty26 Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 09:56
        A my mamy 4 tysiące na 4 osoby. 1200 kredyt mieszkaniowy + opłaty (800 zł) + 200 zł pampersy (dzieci poniżej 2 lat) + 150 zł mleko w proszku (dla starszej) + 300 zł dojazdy męża do pracy do innego miasta + szczepienia dla dzieci, ubranka, syropki, proszki do prania dla niemowląt (dwa razy droższe od innych), kremy do pupy...

        Można by pomyśleć, że tylko emeryci chorują, a nasze dzieci nie. A jeszcze nie zaczęły się wydatki typu szkoła. Który z tych biednych emerytów musiał wziąć kredyt na 30 lat, żeby mieć gdzie mieszkać? Kto co rok kupował dzieciom inny zestaw książek do szkoły? Ja miałam po siostrze. Teraz? Niemożliwe!

        Jak patrzę na zakupy "biednych" emerytów to tylko mogę współczuć moim dzieciom, że takich rarytasów nie znają... :(
        • eurypides77 Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 10:22
          Zaskakujący jest absolutny brak odpowiedzialności u ludzi myślących w ten
          sposób. Jeśli nie stać was na utrzymanie dwojga dzieci, to trzeba było
          pomyśleć o tym przed ich urodzeniem (pomijam przypadki losowe, np. utrata
          pracy, nagły spadek dochodów itp.)

          Środki antykoncepcyjne, prezerwatywy itp. są powszechnie dostępne i nie
          są drogie.
          • mariuszdd Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 10:30
            eurypides77 napisał:

            > Zaskakujący jest absolutny brak odpowiedzialności u ludzi myślących w ten
            > sposób. Jeśli nie stać was na utrzymanie dwojga dzieci, to trzeba było
            > pomyśleć o tym przed ich urodzeniem (pomijam przypadki losowe, np. utrata
            > pracy, nagły spadek dochodów itp.)
            >
            > Środki antykoncepcyjne, prezerwatywy itp. są powszechnie dostępne i nie
            > są drogie.

            Przy tych dochodach jeżeliby,tak jak piszesz robiono,czyli nie mieliby dzieci
            ,to byłoby o 50 % mniej dzieci ;)
            Wtedy gospodarka na pewno by się załamała ,fabryki upadły ,a ty cwaniaczku
            siedziałbyś w kanalizacji i grzałbyś tam tyłek ;)
            • eurypides77 Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 10:41
              Hahah, co za nonsens. W Polsce co jak co ale ludzi do pracy nie brakuje
              - widziałeś może wskaźniki bezrobocia? Zwłaszcza do fabryk, które będą
              coraz częściej zamykane bo są nierentowne i nie są w stanie konkurować z
              tanią siłą roboczą pracującą w fabrykach trzeciego świata.

              Polska i tak ma zbyt dużą populację, a to czego potrzebujemy to ludzie
              dobrze wykształceni, a nie masa roboli z nizin społecznych i marginesu
              (wśród których i tylko wśród których przyrost naturalny promują
              idiotyzmy w rodzaju 1000 złotych becikowego).
              • eurypides77 Sensowna polityka prorodzinna 13.02.10, 10:45
                powinna polegać na stwarzaniu kobietom czynnym zawodowo możliwości
                łączenia kariery zawodowej z wychowywaniem dzieci, a nie na jednorazowym
                datku który może zachęcić tylko margines społeczny, a dla ludzi, na
                posiadaniu dzieci przez których powinno nam najbardziej zależeć, nie ma
                ekonomicznie żadnego znaczenia.
              • gnago Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 10:51
                Dalej pisze jak socjopata . Wykształceni do czego? Skoro wysoko
                kwalifikowani nie mogą znaleźć zatrudnienia zgodnego z wykształceniem.
                Gość na szambonurka z jego tezą powinien mieć magisterkę? Wystarczy
                zawodowe.
                Krótko mówiąc ewidentnie socjopatyczny egoista, pozbawiony empatii i
                wiedzy o społeczeństwie w którym żyje. Ewidentną przyczyną ubóstwa w
                Polsce są tacy jak on ograniczający pensje dla zysku własnego lub
                firmy.
                • eurypides77 "Tacy jak on" 13.02.10, 10:54
                  płacą za twoje becikowe i zasiłki, żeby meliniara i kryminalista mogli
                  urodzić szóstego bachora.
                  • mariuszdd Re: "Tacy jak on" 13.02.10, 10:58
                    eurypides77 napisał:

                    > płacą za twoje becikowe i zasiłki, żeby meliniara i kryminalista mogli
                    > urodzić szóstego bachora.
                    Kryminalistów ciągle ich widzisz w TV,to ci z P0 i oni mieliby łasic się na
                    tysiąc złotych ;) ?
              • mariuszdd Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 10:55
                eurypides77 napisał:

                > Hahah, co za nonsens. W Polsce co jak co ale ludzi do pracy nie brakuje
                > - widziałeś może wskaźniki bezrobocia? Zwłaszcza do fabryk, które będą
                > coraz częściej zamykane bo są nierentowne i nie są w stanie konkurować z
                > tanią siłą roboczą pracującą w fabrykach trzeciego świata.
                >
                > Polska i tak ma zbyt dużą populację, a to czego potrzebujemy to ludzie
                > dobrze wykształceni, a nie masa roboli z nizin społecznych i marginesu
                > (wśród których i tylko wśród których przyrost naturalny promują
                > idiotyzmy w rodzaju 1000 złotych becikowego).

                Z tego co piszesz wnoszę,że ty nic nie zarabiasz,bo jeszcze nie pracujesz ;).
                Piszesz ,ze potrzebuje Polska ludzi wykształconych. Nie łudź się,że jak
                skończysz ogólniak to będziesz z tego powodu awansowany do klasy średniej.
                Jesteś wart dla pracodawcy mniej niż zero.
                Może być inaczej jeżeli zostaniesz murarzem ,albo dekarzem ha ha.

                • eurypides77 Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 10:57
                  Pracuję od ponad 10 lat, zacząłem jeszcze na studiach. Zarabiam też
                  całkiem nieźle. Więc niestety nie udało ci się mnie "rozpracować".
                  • mariuszdd Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 11:01
                    eurypides77 napisał:

                    > Pracuję od ponad 10 lat, zacząłem jeszcze na studiach. Zarabiam też
                    > całkiem nieźle. Więc niestety nie udało ci się mnie "rozpracować".

                    Na pewno ;)
                    Powiedz ile to jest całka z x ;)
                    • adam_mich Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kaza? robi? 13.02.10, 13:51
                      Niech powie raczej, ile ma dzieci ...
                    • anx78 Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 14:24
                      mariuszdd napisał:

                      > eurypides77 napisał:
                      >
                      > > Pracuję od ponad 10 lat, zacząłem jeszcze na studiach. Zarabiam też
                      > > całkiem nieźle. Więc niestety nie udało ci się mnie "rozpracować".
                      >
                      > Na pewno ;)
                      > Powiedz ile to jest całka z x ;)


                      :))
                      _
                      koment jak xe3 - -/x <O,x) xD
                    • i-marszi Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 20:24
                      > Na pewno ;)
                      > Powiedz ile to jest całka z x ;)


                      A po jakiej zmiennej :)
                      Pozdrawiam
              • nonna2 Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 11:55
                Nikt nie zabrania zamożnym rodzinom mieć dziesięcioro dzieci.
                Chodzi o te zaniedbane, z rodzin , których na to nie stać.
                • adam_mich Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kaza? robi? 13.02.10, 13:48
                  Tylko oni stają się zamożni w wieku średnio 40-50 lat ! Wtedy już trudno o dzieci, a tym bardziej o dziesięcioro.
                  Co mają robić pary w weiku 20-25 lat ? Wtedy trudno przewidzieć jeszcze przyszłość.
                • tomekjot Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 15:26
                  Pokolenia obecnych Radziwiłóow czy innych Potockich mają po minimum pięcioro
                  potomków
              • tymon99 Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 12:08
                w polsce dramatycznie brakuje ludzi do pracy. spora część bezrobotnych to ludzie
                niezatrudnialni - z mentalnością ukształtowaną przez historię tak, że nadają
                się tylko do wielkich budów socjalizmu..
          • gnago Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 10:44
            eurypides77 to chyba albo bezrozumny albo psychol
          • baba67 Re: Nikt wam dwójki dzieci nie kazał robić 13.02.10, 15:51
            To co opisujesz to nie sa nagle przypadki losowe tylko codzienne zagrozenie
            duzej czesci dobrze wuksztalconych, porzadnie pracujacych ludzi. Uwazasz ze tak
            trudno o nagly spadek dochodow?
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 10:27
          Kto co rok kupował dzieciom inny zest
          > aw książek do szkoły? Ja miałam po siostrze. Teraz? Niemożliwe!

          Ale Giertych się nie spodobał?
          Ulgi dla dzieci też nie? Skoro takim poparciem cieszy się skrajnie liberalna
          partia bogatych.
          W sumie bieda na własne życzenie spowodowana wyborem przy urnie i ogłupieniem
          medialnym
          • smok_sielski Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 11:59
            Media tak oglupily ludzi, ze biedacy glosuja na liberalow, ktorzy obnizaja
            podatki najbogatszym i gdzie moga to tna socjal. Jak juz powstaje partia lub
            organizacja, ktore ma troche inne podejscie, to glownonurtowe media dostaja
            sraczki i robia wszystko by je ludziom zohydzic. Niewazne czy w interesie
            spolecznym odezwie sie prawicowy LPR czy lewicowa PPP - zawsze zostanie
            zmieszany z blotem.
            smok
        • mucha123443 Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 10:38
          Jak klepiesz wg siebie biedę, to trzeba było pomyśleć o antykoncepcji albo ograniczyć pretensje co do standartów wychowania dzieci (są lumpeksy, znajomi i zwykłe pieluchy) a nie zazdrościć emerytom. Pewnie wg. Ciebie to Ciebie i twoje dzieci powinno wspierać państwo a emeryci niech sobie zdychają w przytułkach
        • mindflayer Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 13:09
          Dokładnie, macie dochód w wysokości 2 średnich krajowych i jesteście przeciętną
          rodziną (2+2).
          Rocznie płacicie za rolników nie płacących na KRUS 1600 zł i 3000 zł ekstra na
          ZUS (na aktualne emerytury i renty) co nie da Wam nic, jak sami będziecie na
          emeryturze. Jeszcze Wasze dzieci mogą się nie zakwalifikować do żłobka i
          przedszkola- dalej będziecie bulić za rzeczy, które powinna organizować Wam
          gmina i państwo.
      • mindflayer Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 13:00
        "Prawie 30 lat", o ja nie mogę, moja matka przepracowała w życiu prawie 50 lat
        (ze studiami) i ma emeryturę 3 x wyższą. Ja już pracuję "prawie 20 lat" i
        emeryturę mam w perspektywie 30 kolejnych lat. Ponieważ zamiast odkładać na
        własną emeryturę, utrzymuję takich emerytów, którzy przepracowali "prawie" ileś
        tam lat, to moja emerytura będzie nędzna, bo państwo mnie cały czas dupczy.
        Niestety, na emeryturę trzeba sobie zarobić i jedyna rada to pracować jak długo
        się da.
      • baba67 Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 15:44
        700 zl mies na jedna osobe na zycie (bez oplat) to nie jest malo jesli czlowiek
        nie musi wydawac na leki jakichs szalonych sum. Faktem jest tez ze nie zawsze
        sie jest wdowa/rozwodka/ zywicielka trutnia-dwie takie emeryturki wzglednie
        zdrowych ludzi to naprawde nie jest zle chyba ze
        -dzieci doja(dorosle-czasem kredyt na najmniejsze mieszkanie-co jest innym
        problemem spol., czasem na bajery-roznie)
        -jest sie bardzo powaznie chorym -co jest nieszczesciem, wspolczuje oczywiscie,
        ale litosci, nie jest to norma.Moja Mama jest przecietna prawie 70 latka i nie
        wydaje na leki wiecej niz 100 zl mies, a znam panie w jej wieku ktore nawet 50
        zl nie wydaja.
      • velluto Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 16:01
        buczysyn napisał:

        > Kobito - co ty piszesz? Moja matka po przepracowaniu prawie 30 lat na
        > stanowiskach księgowej w różnych zakładach ma 1100 zł emerytury - jak
        > przechodziła dostała 900. Opłat miesięcznych ma na ponad 400 zł. Na życie jak
        > łatwo policzyć zostaje 700.

        a ile zarabiała przed emeryturą, że taki ochłap dostała?
      • emze-tka Re: Pięć mitów polskiej biedy 13.02.10, 20:17
        500 zł to nie kokosy na przeżycie ale da się przeżyć.1 osoba nie
        potrzebuje aż takich ilości pożywienia na parę dkg.wędliny ,udko z
        kurczaka i bułkę na śniadanie wystarczy.
        • ulanzalasem Re: Pięć mitów polskiej biedy 14.02.10, 00:50
          emze-tka napisała:

          > 500 zł to nie kokosy na przeżycie ale da się przeżyć.1 osoba nie
          > potrzebuje aż takich ilości pożywienia na parę dkg.wędliny ,udko z
          > kurczaka i bułkę na śniadanie wystarczy.


          Zapłać czynsz, gaz, wodę, prąd, kup jedzenie etc ;)
          A jak masz pracę i 900zł to wcale nie lepiej, do pracy trzeba przyjść czystym i
          schludnie ubranym i czymś dojechać, dla dorosłego miesięczny bilet to ok 100zł w
          plecy więc już 800zł. Te 500zł to sobie można (nie każdy pracuje w Warszawie czy
          Krakowie)...
      • a_gurk Re: Pięć mitów polskiej biedy 14.02.10, 01:15
        Nam po opłatach zostawało tyle samo, ale na trzy osoby w tym
        niemowlę. Dodam,że pracowaliśmy na całe etaty.
    • luni8 Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci mają ... 13.02.10, 09:59
      Przy piątym micie trochę mnie zdziwiło ale nie z emerytami tylko z dziećmi.
      "I GUS, i Eurostat wskazują na niepokojąco mocny u nas związek między liczbą dzieci a biedą: rodziny mające czworo dzieci narażone są na nią 10 razy bardziej, niż te z jednym dzieckiem."

      Czytać statystyki to i ja umiem. Tylko z wyciąganiem wniosków jest gorzej.
      Trza sie najpierw zastanowić czy bieda jest bo jest sporo dzieci czy dzieci są bo jest bieda?
      Z obserwacji wynika raczej to drugie choć redaktór sugeruje odwrotnie.
      • ma.cinak Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 10:15
        Niech i tak będzie, że bieda to dzieci, bo brak uświadomienia i brak dbałości o
        przyszłość, ale te dzieci są nam potrzebne. Co z tego, że świadomie będziemy
        mieć model rodziny 2+1. Jeśli tak będzie to wyginiemy z głodu ale uświadomieni.
        • luni8 Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 12:31
          > Niech i tak będzie, że bieda to dzieci, bo brak uświadomienia i brak dbałości o
          > przyszłość, ale te dzieci są nam potrzebne. Co z tego, że świadomie będziemy
          > mieć model rodziny 2+1. Jeśli tak będzie to wyginiemy z głodu ale uświadomieni.

          No to wyginiemy, trudno.
          Problem jest inny.
          Dzieci z domów gdzie jest dzieci dużo to w większości dzieci z domów w których rodzice nie pracują i żyją głównie na socjalu i tego właśnie uczą swoje dzieci.
          Co z tego że będzie nas dużo jeśli nikt nie będzie potrafił zadbać o siebie?
          • mariuszdd Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 12:37
            luni8 napisała:

            > > Niech i tak będzie, że bieda to dzieci, bo brak uświadomienia i brak dbał
            > ości o
            > > przyszłość, ale te dzieci są nam potrzebne. Co z tego, że świadomie będzi
            > emy
            > > mieć model rodziny 2+1. Jeśli tak będzie to wyginiemy z głodu ale uświado
            > mieni.
            >
            > No to wyginiemy, trudno.
            > Problem jest inny.
            > Dzieci z domów gdzie jest dzieci dużo to w większości dzieci z domów w których
            > rodzice nie pracują i żyją głównie na socjalu i tego właśnie uczą swoje dzieci.
            > Co z tego że będzie nas dużo jeśli nikt nie będzie potrafił zadbać o siebie?
            Zadbają o ciebie Chinczycy,Arabowie,Niemcy itp. nacje
            Jugosławia ,Kosowo nie jest już Serbskie ,bo nie ma tam Serbów ,a przynajmniej
            mało ;)
            • luni8 Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 14:06
              > Zadbają o ciebie Chinczycy,Arabowie,Niemcy itp. nacje
              > Jugosławia ,Kosowo nie jest już Serbskie ,bo nie ma tam Serbów ,a przynajmniej
              > mało ;)

              No i??
              Dla mnie osobiście nie ma różnicy czy w polsce mieszkają polacy, niemcy czy inni turcy. Przynajmniej tak długo jak są traktowani tak jak i reszta czyli do momentu gdy politycy nie zaczynają się próbować przypodobać "mniejszościom".
              Określenie prawdziwy polak brzmi dla mnie śmiesznie.


              A co do dzietności, to nawet ktoś tu napisał, że obecna polityka powoduje że dzieci robią głównie ci których na nie nie stać ( dotacje, becikowe i inne takie). Nie naleze do bogatych, nie zaliczyłbym siebie nawet do klasy średniej ale jakbym planował potomstwo wolałbym jakies rozsadne ulgi podatkowe niz zabawe w becikowe i inne dotacje socjalne.
              • mariuszdd Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 16:26
                luni8 napisała:

                > > Zadbają o ciebie Chinczycy,Arabowie,Niemcy itp. nacje
                > > Jugosławia ,Kosowo nie jest już Serbskie ,bo nie ma tam Serbów ,a przynaj
                > mniej
                > > mało ;)
                >
                > No i??
                > Dla mnie osobiście nie ma różnicy czy w polsce mieszkają polacy, niemcy czy inn
                > i turcy. Przynajmniej tak długo jak są traktowani tak jak i reszta czyli do mo
                > mentu gdy politycy nie zaczynają się próbować przypodobać "mniejszościom".
                > Określenie prawdziwy polak brzmi dla mnie śmiesznie.
                >

                No i ? Nie wiesz ?
                Ci co zostali skończyli w rowach ,jeszcze ich odkopują.
                • luni8 Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 20:11
                  > No i ? Nie wiesz ?
                  > Ci co zostali skończyli w rowach ,jeszcze ich odkopują.

                  O kim mówisz??
                  bo troche tak bez składu o tych rowach piszesz
                • luni8 Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 20:13
                  A termin prawdziwy polak śmieszy mnie głównie z powodu stworzonej przez rydzykowo definicji
        • baba67 Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 15:48
          Dzieci sa potrzebne pod warunkiem ze wychowuja sie w normalnym srodowisku i w
          przyszlosci beda normalnie pracowac zawodowo ew byc dobrymi mamusiami nastepnych
          dzieci(da capo al fine). Najwiecej dzieci rodzi sie w srosowiskach ggdzie
          dobrych wzorow brak-czesc tych ludzi wyrwie sie z tych nizin jak tu malowniczo
          sie pisze, ale nie jest to duzy procent.
        • franek_13 Socjotechnika i kapitalizm... 14.02.10, 11:35
          powywracały do góry nogami rzeczy naturalne. Otóż dawniej bogatym
          był ten, co miał dużo dzieci i przypominam, że nie istniały
          socjalistyczne renty, zasiłki i emerytury. Dużo dzieci oznaczało
          spokojną starość i dobrobyt dla rodziców, bo dzieci się nimi
          opiekowały i łożyły na nich. Dziś jest dokładnie odwrotnie, dużo
          dzieci = bieda.
          p.s.
          Ile Wasi dziadkowie mieli rodzeństwa?
    • eventhorizon Becikowe 13.02.10, 10:09
      "Na prorodzinne apele państwa najszybciej odpowiedziały kobiety z nizin
      społecznych. - Właśnie dla tego tysiąca złotych. Nie zastanawiają się, co
      będzie, jak go wydadzą. Niektóre z premedytacją rodzą dzieci, "kasują
      należność" i oddają niemowlę do domu dziecka"


      No własnie! Lepiej bym tego nie ujął! Becikowe to promowannie patologii i
      biedoty. Bogata rodzina nawet tego tysiąca nie zauważy - za tyle nawet
      porządnego wózka dla dziecka sie nie kupi.
      Polityka prorodzinna to ulgi podatkowe - im więcej dzieci tym mniejsze
      podatki. Takie podejście promuje rodzenia dzieci przez tych, których stać na
      ich wychowanie.
      Rozdawanie publicznych pieniędzy po 1000 na głowę to populizm, patologia i
      skrajna nieodpowiedzialnośc z demograficznego punktu widzenia.
      • caraluch69 Re: Becikowe 13.02.10, 13:22
        lepiej bym tego nie ujął... to becikowe to poroniony pomysł...odwiedzając
        koleżankę z pracy w szpitalu na chwile przed jej porodem widziałem taką jedną z
        niziny ,kobieta po 50tce interesowało ją tylko becikowe dziecko nie istotne bo
        "towarzystwo" z kamienicy już za nią czekało a właściwie za bonusem w wysokości
        1 tysiaka PLN...
    • burek_polny Dobry tekst. Szkoda, ze niewielu doczyta do konca. 13.02.10, 10:12
      A jeszcze mniej wyciagnie jakies wnioski.
      • ma.cinak Re: Dobry tekst. Szkoda, ze niewielu doczyta do k 13.02.10, 10:17
        burek_polny napisał:

        > A jeszcze mniej wyciagnie jakies wnioski.

        A jakie są twoje wnioski?
    • j-50 Trzeba rozróżniać biedę od nędzy i od bidy z nędzą 13.02.10, 10:20
      W rodzinie jest emeryt. Odkłada rocznie ponad 6 tysiaków, przy
      dziadowskiej emerce. Bo nie ma żadnych potrzeb, poza regularnymi
      opłatami i suchym chlebkiem. W zasadzie corocznie taki człowiek
      mógłby sobie pojechać na wycieczkę do Egiptu. Tyle, że nie ma takiej
      potrzeby. Taki człowiek powinien być uznany za biednego, ale nie
      nędzarza. Sam dokonuje wyboru co mu jest potrzebne w domu. A resztę
      odkłada. Zwykle oddaje to swej rodzinie, w zakresie potrzeb jej
      rozwoju. Jest to zwykle ubogi rodzic łojący na swe dorosłe młode
      potomstwo.
      Za nędzarza powinien być uznany ten, który nie jest w stanie niczego
      odłożyć. Radzi sobie jednak, oszczędzając na wszystkim. Nikomu nie
      pomaga, ale sam też nie obciąża swej usamodzielnionej rodziny (jeśli
      ją ma). Gdyby g. było dobrem konsumpcyjnym, to by je szamał. Nikomu
      nie jest nic winien.
      Bida z nędzą zaczyna się wtedy, gdy dany dziad sakramencki nie jest
      w stanie bulić za cokolwiek. Mając ujemny bilans - wymaga pomocy.
      Ale nie jest to jego wybór, tylko konieczność. To są ludzie starzy
      lub schorowani, albo jedno i drugie. Często są to też młodzi, nie
      mający żadnego pomysłu na zmianę sytuacji. Bywa, że tkwią w
      alkoholizmie - pozwalającym im psychicznie przetrwać. Ale bywa też
      często, że są losowo zmuszeni do takiego życia i nie mają już na to
      żadnego wpływu. To bardzo zróżnicowana grupa. Najczęściej
      nacechowana zupełną bezradnością.
      No i na końcu są menele z wyboru. Przyzwyczajeni do menelstwa jak
      wilk do ostrej zimy. Żyją z dnia na dzień i niczego od nikogo nie
      oczekują. Radzą sobie jak szczur w klozecie.

      Badania należy pogłębić - panie psorze.
      • j-50 Re: No i dodam 13.02.10, 10:31
        Jest chyba tylko jedna cecha wyróżniająca te grupy społeczne. Jest
        nią korzystanie z internetu. I na to radziłbym panu psorowi zwrócić
        uwagę. Oczywiście chodzi mi o finansowe wymuszenie niekorzystania. W
        dzisiejszych czasach tacy spadają w niebyt. Ich po prostu nie ma!
        Są "niewidzialni"!
      • ipta Re: Trzeba rozróżniać biedę od nędzy i od bidy z 13.02.10, 10:41
        Ludzie o czym wy tu piszecie ,jestem rocznikiem powojennym Ojciec ,był tylko
        robotnikiem ,było nas 6 -tka rodzeństwa ,był ogródek ,króliki ,kury zbieranie
        złomu i butelek--na swoje potrzeby wakacyjne,nie było pomocy społecznej
        ,zasiłków dla dla bezrobotnych.Pokończyliśmy szkoły wszyscy mieszkamy na swoim
        nic od państwa.Po usamodzielnieni się od 30-lat mieszkam z dala od rodzinnego
        domu . W miejscowości gdzie teraz mieszkam mam skalę porównania na tych co
        zawsze pracowali i na tych co nigdy i nigdzie nie będą pracowali.I proszę mi tu
        nie pisać o bezrobociu i biedzie ,bo i lata temu ja się bez pampersów wychowałem
        tak jak całe pokolenia prze nami.A jak widzę kolejki pod instytucjami pomocy
        społecznej z młodymi ludźmi to już nie piszę o czym myślę bo sam zawód
        zmieniałem kilka razy.
        • myslacyszaryczlowiek1 Zapomiał wół jak cięleciem był 13.02.10, 11:03
          Za socjalizmu ojciec robotnik z szóstką dzieci dostawał takie zasiłki że teraz
          to można pomarzyć o tym. Znam takich, że jak nie pili to stać ich było na dużego
          fiata. Jak dzieci chciały się uczyć i były zdolne to system stypendialny
          pozwalał na skromne utrzymanie się studenta.
          Po studiach często na starcie dostawało się mieszkanie zakładowe, hotel
          robotniczy lub coś podobnego.
          • j-50 Re: Zupełnie się zgadzam 13.02.10, 11:18
            Dalsza dyskusja dopiero wtedy, gdybyśmy się kłócili. Ja na razie nie
            zamierzam.
        • j-50 Re: Drogi dyskutancie! 13.02.10, 11:09
          Ja oczywiście znam te sprawy. Znam je do granic absurdu. Np. kaczki
          hodowane na dachu oficyny lub kilka świnek hodowanych w pakamerze,
          gdzie rower się nie mieścił. I to wszystko w centrum półmilionowego
          miasta.
          Zwracam uwagę, że dziś deklarowanie się jako rocznik powojenny brzmi
          po prostu śmiesznie. Bo teraz roczniki przedwojenne są niebywale
          rzadkie. Nawet obecny Prezydent RP na ich głosy nie ma co liczyć -
          bo oni wymarli. Dzisiaj roczniki powojenne mają siwe włosy przykryte
          moherowymi berecikami.
          Liczebność rodzinki rozumiem jak z dawnego filmu "Bonanza". Ja też
          taką bonanzę miałem w swym życiu. Ogródek, króliki, kury, dwie
          świnki kwiczące w pakamerze - no po prostu rozkosz dla człowieka! To
          wtedy jadłem ostatnią PRAWDZIWĄ szynkę. Tylko zapominasz, że to był
          właśnie komuch! Ja też to miałem za komucha. Witam zatem w moim
          klubie!
          • ipta Re: Drogi dyskutancie! 14.02.10, 13:20
            I co było w tym złego że żaden nie wyciągał ręce ze mu się należy
            Ja za za tzw.komuny tego hasła nie słyszałem .
            A teraz słyszę go bez przerwy ,szczególnie od tych co skończyli studia które im
            się bardzo podobały ,i dlatego tam studiowali .
            Ludzie są niby głodni,a ziemia leży odłogiem , pola zarastają
            samosiejkami.30-lat temu na wsi w Domaradzu (woj.Podkarpackie )miałem wesele mam
            z tego okresu zdjęcia ,każdy kawałek pola był zadbany ,a dzisiaj jest tam jeden
            wielki ugór.ŻAŁOŚĆ NA TO PATRZEĆ
    • baran1949 To nie emeryci mają ... ale bredzi! 13.02.10, 10:24
      Jak można pisać takie brednie o emerytach, że niemieccy mają gorzej? Tam 1
      tys. euro, to biedny emeryt, w Polsce mający 1 tys. zł to krezus, pomocy nie
      dostanie, za bogaty, a kredytu też nie, bo za biedny. Ceny w wielu przypadkach
      są w Niemczech niższe. Jak ten facet liczy te emerytury czyje? SB-eckie? Bo
      chyba nie tych ludzi, którzy ciężko i uczciwie przepracowali 40 lat i więcej.
      Równanie starego portfela sprawiło, że teraz ogromna większość ma stary
      portfel. Emeryci są u uprzywilejowani tylko tym, że każdego miesiąca dostają
      te swoje grosze, czyli tym się różnią od bezrobotnych. Niech taki pismak
      wyjdzie zza biurka i zobaczy co kupują, jak żyją emeryci. jak ma ogrzewanie
      miejskie, to zakręca grzejniki i siedzi w kocach, jak nie ma, pali opony,
      śmieci. Wysokość świadczeń kręcących się wokół tysiąca zł, na co ma wystarczyć
      wg tego pismaka? Nie ma czynszów za 20 czy 50 zł, ale jest to zawsze kilkaset
      zł, ceny gazu i prądu przez te cholerne przesyły każdego dopada zawsze w
      kilkuset zł bez względu na to, że się siedzi po ciemku i gotuje raz na kilka
      dni, do tego jakiś abonament TV, telefon, woda i nie ma na nic więcej. Jedyne
      co może taki emeryt, to skorzystać z dobrodziejstwa ciucholandu, to jest
      osiągnięcie, bo można trafić na ciuch i udawać, że jest OK. Taki laik w
      temacie, jak ten autor artykułu nie zauważa, że emeryt potrzebuje okulary,
      zęby nie dla ozdoby, a koszty tego każdy zna. Często musi mieć pampersy,
      niestety, wiele rzeczy, które pomagają mu żyć, w tym laski, kule nawet, ale i
      wózki. Koszty życia ludzi chorych i zmęczonych są inne niż młodych sprawnych i
      jest czas, by poczytać pójść do kina. Ciekawe który emeryt kupuje książki i
      chodzi do kina, chyba ten, który po 15 latach pracy ma krocie i zarabia
      krocie, bo mu wolno, bo nie ma zakazu, bo mu nie odbiorą bandyckiej emerytury.
      niech mi ten amant nieprawdy poda ilu emerytów uczciwie zasłużonych przez
      ciężką harówę w np. azbestach, szwalniach, zapylonych fabrykach chodzi do
      teatru, do którego oprócz biletu (spektakl Jandy, monodram, Wrocław, cena
      biletu 80 zł) musi się stosownie ubrać. Za takie teksty, błazeńskie i
      krzywdzące powinni wymierzać kary grafomanom. Dlaczego? Bo to rodzi nienawiść,
      bunt młodych, a potem obrażanie najbardziej zasłużonych dla tego kraju ludzi.
      Jak autor chce, to mu przedstawię dowód świadczenia człowieka po 41 latach
      pracy, ciężkiej pracy człowieka z wyższym wykształceniem, żeby nie opisał
      takich bredni. Bo średnią świadczeń należy liczyć tak, by była prawdziwa i
      dotyczyła pracujących uczciwie, a nie bandy esbeków. Widać autor pobrał dane w
      wojskowym biurze emerytalnym.
      • eurypides77 Tu chodzi o dochody relatywne 13.02.10, 10:27
        a nie absolutne.

        Inna sprawa, że mierzenie ubóstwa w sposób relatywny jest bez sensu, co
        pokazuje przykład Luksemburga, cytowany w artykule.
        • j-50 Re: Tu chodzi o dochody relatywne 13.02.10, 10:38
          Być może z ekonomicznego punktu widzenia. Ja jednak mając od dekad
          do czynienia z ubóstwem uważam, że jest ono silnie zrelatywizowane.
          Przede wszyskim chodzi tutaj o sprawy mentalne. Byznesmen spadający
          z drabiny społecznej odczuwa to relatywnie bardziej, aniżeli człek
          ubogi spadający w dół o 50% swego dochodu. Te 50% to jest często
          przedział pomiędzy kilkadziesiąt i kilkaset zł. Ustalenie granic
          tego przedziału jest bardzo istotne w definicji ubóstwa.
          • sokolasty Re: Tu chodzi o dochody relatywne 13.02.10, 10:56
            Inna sprawa, że mierzenie ubóstwa w sposób relatywny jest bez sensu, co
            pokazuje przykład Luksemburga, cytowany w artykule.


            Chodzi o to, że jak wszyscy dookoła jeżdżą autobusem, to ja, jeżdżąc autobusem,
            nie czuję się ani biedny, ani bogaty. Ot, średnia. Jeżeli jednak moi sąsiedzi
            jeżdżą maluchami, a ja dalej jeżdżę autobusem, to już jest mi z tym źle, bo mam
            gorzej niż większość, choć moja sytuacja się nie zmieniła. Dalej: Jeżeli nagle
            moi sąsiedzi przesiądą się do Audi, a ja będę miał już malucha, bo choć moja
            sytuacja się obiektywnie poprawiła, to czuć się będę gorzej, to będę się uważał
            za biedniejszego niż gdybym chodził wraz ze wszystkimi sąsiadami na piechotę, bo
            mam coraz mniej jak inni.
            • j-50 Re: Nie filozofuj obtelu! 13.02.10, 11:23
              Za ciebie, jak za komucha, decyzje podejmuje ktoś inny. Ty sobie
              możesz mieć audi6 - ale uraczą cię bimbajami, którymi nie jeździsz.
              A czy wiesz skąd się wzięło słowo "uraczyć" w języku polskim? Otóż
              stosunek u raka trwa 24 godziny! No to spróbuj zastartować jako men!
              • sokolasty Re: Nie filozofuj obtelu! 13.02.10, 13:01
                Nie mam zielonego, żółtego ani niebieskiego pojęcia, o co Ci chodzi.
        • baran1949 Re: Tu chodzi o dochody relatywne - a po co? 13.02.10, 13:03
          Mało mnie obchodzi o jakie dochody chodzi. Życie jest jedno, każdego dnia
          krótsze. Transformacja miała trwać krótko, postawić kraj na nogi, poprawić losy
          milionów ludzi. Nie dożyli do dziś ci, którzy szli do roboty, odbudować stolicę,
          budować szkoły, gazyfikacje, elektryfikacje ale nie po pensje, bo nie było na to
          pieniędzy. Wmawiali swoim dzieciom, że wykształcenie da im jakość życia inną,
          lepszą. W komunie np.lekarz i nauczyciel mieli sobie dorobić, jako "nieroby o
          czystych rączkach" nie mogli zarabiać lepiej. Dziś stomatolog po 45 latach pracy
          ma 1100 zł emerytury, za pracę w przychodni, gdzie ludzie leczyli zęby za darmo,
          do ostatniego pacjenta, ba durnych zapisów. Zgarbiony, pokręcony od wiszenia
          latami nad pacjentem. Często nie przyznaje się do zawodu, jest mu wstyd,
          zwłaszcza w sąsiedztwie potężnych willi, drogich aut kolegów po fachu. Pewnie
          lepszych, bo bogatych. O kombinowaniu nauczycieli, szarej strefie korepetycji
          nie ma tu co pisać, każdy tego dotknął, wiemy tylko, że za brak rozwoju,
          wychowania nie już odpowiada nikt. Relatywnie. To tak jak cena laptopa w necie,
          radość bo jest za 2005 zł dobry sprzęt, ale nie, to tylko cena netto... . Dla
          kogo jest cena netto? Dla tych, dla których są ważne relatywne dane. Nie
          doczekamy się rzetelności i realnych nie relatywnych danych. Bo trzeba byłoby
          się przyznać, że cała ta transformacja jest do d. dla przeciętnego człowieka.
          Co? Że paszport w kieszeni? A po co paszport człowiekowi, którego nie stać na
          wyjazd za miasto? Powtórzę się, sklepy z używaną odzieżą, to jedyny sukces
          nowych czasów dla milionów Polaków. Zwłaszcza, że czas od czasu media podają
          newsy, że tam sie ubierają gwiazdy. No to się idzie jak gwiazda i kupuje kurtkę,
          nic, że po 10 latach używania np. przez Holendra
          • albwu Re: Tu chodzi o dochody relatywne - a po co? 13.02.10, 14:44
            jeszcze raz - nie wierzę w tak niskie emerytury u ludzi, którzy całe
            zycie pracowali i ODKŁADALI składki emerytalne. Zbyt często spotyka
            się cwaniaków oświadczajacych, jak to unikają płacenia składek ZUS
            nie mysląc o późniejszej emeryturze.
          • anx78 relatywne czyli obiektywne 13.02.10, 14:49
            baran1949 napisała:

            >Wmawiali swoim dzieciom, że wykształcenie da im jakość życia inną,
            lepszą.

            - wykształcenie - wykorzystanie zdobytej wiedzy zawsze jest sztuką.
            i masz teraz wariant a) chodził do szkoły i nic nie umie i b) całe życie sie człek uczy.. obstaw sam % na b lub a.

            > Dziś stomatolog po 45 latach pracy
            > ma 1100 zł emerytury, za pracę w przychodni, gdzie ludzie leczyli zęby za darmo

            - moja dentystka z dzieciństwa - pani Lidia która czesto widze jakoś nie psioczy na emeryturkę...

            > To tak jak cena laptopa w necie,

            - media-markt.ch - oferta laptopów po świętach od 400CHF..


            > doczekamy się rzetelności i realnych nie relatywnych danych.

            - wszystko jest w GUS..

            > nic, że po 10 latach używania np. przez Holendra

            - tak sie składa że w lipcu ja zostawiłem trochę ciuchów i butów holendrowi.. dobre, fajne, tanie i wygodne a nie chciało mi sie wozić..
            • tomekjot Re: relatywne czyli obiektywne 13.02.10, 15:19
              > >Wmawiali swoim dzieciom, że wykształcenie da im jakość życia inną,
              > lepszą.

              Zwykle są to niepełnione marzenia rodziców: "no wiesz dziecko jak byłam młoda
              to chciałam iść na studia ale poznałam tatusia i wieku 18 lat wyszłam za maż,
              wiesz nawet nie zdążyłam podejść do matury jak juz ciebie urodziłam"

              > > Dziś stomatolog po 45 latach pracy
              > > ma 1100 zł emerytury, za pracę w przychodni, gdzie ludzie leczyli zęby za
              > darmo

              to jakaś niezaradna życiowo była:)
      • albwu Re: To nie emeryci mają ... ale bredzi! 13.02.10, 14:41
        jak ktoś pracował 41 lat, ma wyższe wyszkształceie czyli zarabiał
        powyżej sredniej to dzisaj ma emeryturę też w miarę dobrą.

        Chyba, że te 41 lat pracował na czarno, albo brał pensję "pod
        stołem" albo był wyjątkowy nieudacznik
        • ipta Re: To nie emeryci mają ... ale bredzi! 14.02.10, 13:29
          Właśnie ja przepracowałem 42 lata z bardzo wysoką średnią krajową
          I teraz tego bardzo a bardzo żałuję , i tych moich składek utopionych w
          ZUS-ie.Trzeba było pracować na czarno.
    • piotrt707 Demagogia !!!!! 13.02.10, 10:35
      Ludzie nieporadni życiowo, alkoholicy, margines społeczny - Tacy są
      wszędzie - porównywanie ich do innych jest niedorzeczne.
      • j-50 Re: Demagogia !!!!! 13.02.10, 10:42
        Nie demagogia, tylko dotychczas niebadana rzeczywistość. Ten psor
        powinien dostać solidny grant na dobre zbadanie tego zjawiska
        społecznego. Ja spodziewam się, że on to zrobiłby dobrze.
    • gnago Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci mają ... 13.02.10, 10:37
      Ale nie tylko - mówi prof. Łukowski. - Czy tę Czaplę za Gierka
      odrzuciła rodzina? Nie. Chodziła do kościoła? Tak. Widzi pan? Kiedyś
      bieda nie niszczyła elementarnych więzi społecznych - zauważa
      profesor. - A ta para z Baniochy? No właśnie. Choć mieszkają w środku
      wsi, żyją w izolacji. Sąsiedzi nie chcą mieć z nimi do czynienia,
      rodzina też. Dlaczego? Bo dziś boimy się biedy dużo bardziej niż
      kiedyś.

      Raczej pasożytów. A integracja dla nich to stawianie flaszki. To
      niech profesor się integruje.
      • baba67 Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 16:00
        To samo sobie pomyslalam-ta pani Czapla zyla biednie, ale nie byla przpadkiem
        patologicznym-miala czysto w domu, miala jakies zainteresowania (bo chciala
        Hermaszewkiego zobaczyc), zycie duchowe (kosciol). Druga sprawa jest ze my sobie
        nie zdajemy sprawy jak wiele odob w latach 70-tych a nawet 80-tych zylo z
        kibelkiem na podworku.
    • bydlo_prof_wb Aby zobaczyć prawdziwy obraz biedy... 13.02.10, 10:37
      trzeba uwzględnić jeszcze te 20 000 PLN długu przypadającego na statystycznego
      Polaka. To daje na rodzinę 80 000 PLN. Taki garb niesie na sobie każda polska
      przeciętna rodzina. Ten dług powstał w ostatnim dwudziestolecia, w sytuacji
      gdy połowa polskiego majątku narodowego którego właścicielem było
      społeczeństwo znikła. Zostaliśmy z niego wydziedziczeni. Majątku coraz mniej,
      dług coraz większy a tempo jego narastania ma się coraz lepiej. Każcie ten
      dług oddać i zobaczycie co pozostanie. Dobrze przynajmniej że mamy się coraz
      lepiej dzięki geniuszowi naszego wodza...
      • tomekjot Re: Aby zobaczyć prawdziwy obraz biedy... 13.02.10, 11:17
        Ten dług powstał w ostatnim dwudziestolecia, w sytuacji
        > gdy połowa polskiego majątku narodowego którego właścicielem było
        > społeczeństwo znikła.

        jezeli społeczeństwo było włascicielem tego majątku tzn, ze dobrowolnie sie takowego pozbyło?!
        • baran1949 Re: Aby zobaczyć prawdziwy obraz biedy... 13.02.10, 13:08
          Przestań, od kiedy polskie społeczeństwo może dobrowolnie decydować o
          czymkolwiek? No chyba, że wybiera miedzy kapustą, a burakami.
          • tomekjot Re: Aby zobaczyć prawdziwy obraz biedy... 13.02.10, 14:52
            Sami jesteście ofiara komunistycznych kłamstw. Do połowy lat 60- tych XX wieku
            komuniści wywłaszczyli z majątku tych którzy mieli cos więcej niż mieszkanie lub
            mały domek, jednocześnie wmawiając reszcie społeczeństwa iż stało się zadość
            sprawiedliwości dziejowej.

            Prawdziwa prywatna własność ostała się w PRL zasadniczo tylko na wsi.
        • bydlo_prof_wb Nie proszę kolegi, to nie znaczy że "dobrowolnie". 13.02.10, 13:56
          Znaczy tylko to, że to społeczeństwo jest nieustannie oszukiwane.
      • myslacyszaryczlowiek1 To są idioci i oni tego nie rozumieją 13.02.10, 11:19
        Będą głosować na skrajnie liberalną partię bogatych, za podatkiem liniowym, za
        wiekiem emerytalnym w wieku 65lat albo i dłużej,gdy pracy nie ma dla ludzi w
        sile wieku.
        Będą za prywatyzacją, wolnym rynkiem i innymi wynalazkami propagandowymi aby
        kasta cwaniaków mogła jeszcze bardziej nas okraść.
        Żaden sobie nie postawi pytania czy mu się lepiej żyje niż jego ojcu, który
        musiał utrzymywać potężną armię, który nie dostawał darmowej kasy z Unii, i
        który żył dwadzieścia lat temu. A przez dwadzieścia lat komuna potrafiła
        pobudować pół kraju.
        • bydlo_prof_wb Co nie znaczy aby nie prostować... 13.02.10, 14:18
          im ścieżek myślowych i naprowadzać na trop prawdy.
    • owen13 kapitalny tekst. szkoda, że dyskusyjny 13.02.10, 10:40
      od strony językowej i opowiedzianych historii - super. szkoda tylko tego
      zdania, że emerytura jest wyższa niż średnia krajowa (3400 brutto). Myślę, że
      to nieprawda. Autora pewnie też uderzyła ta liczba, ale trzeba było ją
      sprawdzić w innym źródle. Jeśli podał ją eurostat, to może z okresu, kiedy
      euro było po 3,30 PLN? Nie wiem. To ewidentny błąd, który szpeci ten świetny
      tekst.
      Od dawna nie czytałem już artykułu, w którym dziennikarz zadał sobie trud
      wyjścia do ludzi, znalezienia bohaterów i co jeszcze trudniejsze - zrozumienia
      ich postaw życiowych. Tylko tak dalej szanowny autorze.
      Sam z wysokimi dochodami należę do tej grupy ryzyka, która za miesiąc może
      znaleźć się na dworcu. Przyznam, że ta myśl, żeby odrzucić wszystkie kłopoty i
      zagrzebać w ciepełku brudu bywa kusząca. Ale nawet jeśli to piekło w istocie
      jest rajem beztroski, to jest jeszcze odpowiedzialność za rodzinę. Więc pokusa
      stania się bezdomnym jest równie odległa jak - dajmy na to - zakupu bentleya
      na raty :).
      • boncza Re: kapitalny tekst. szkoda, że dyskusyjny 13.02.10, 11:16
        Może chodziło nie o średnia krajową ale o przeciętną pensję. Tzn pensję, którą
        zarabia większość Polaków (to się nazywa średnia ważona? poprawcie mnie jeśli
        się mylę).
      • wio4litery Re: kapitalny tekst. szkoda, że dyskusyjny 13.02.10, 12:31
        owen13 napisał:

        > od strony językowej i opowiedzianych historii - super. szkoda tylko tego
        > zdania, że emerytura jest wyższa niż średnia krajowa (3400 brutto). Myślę, że
        > to nieprawda.

        To oczywiście prawda. Bo tu nie chodzi o porównanie emerytury do średniej
        krajowej, bo ta dotyczy TYLKO dorosłych pracujących.
        Tu chodzi o porównanie środków jakimi dysponują osoby po 65 r. zycia,
        z osobami poniżej 65 r. życia, wliczając w to dzieci, chorych, bezrobotnych,
        słowem CAŁĄ resztę.
        I nic dziwnego, że nieobciążony kredytami emeryt, mający z definicji urządzone
        mieszkanie i niewielki ale stały przychód - emerytura renta, itp) jest mniej
        zagrożony biedą.
    • gotrek Całkiem niezły artykuł... 13.02.10, 10:50
      ... tyle że gubi pewne "niuanse" - takie np. że często z jednej
      emerytury/renty (która "w papierach" przypada na 1 osobę) potrafi się
      utrzymywać cała grupa. A wtedy nasz "średnio nieźle lokowany emeryt" już wcale
      tak świetnie nie ma.

      W sumie jednak, naprawdę przyzwoite opracowanie.
    • j-50 Mamy już pewną perspektywę historyczną 13.02.10, 10:55
      Minęło już ok. 20 lat od systemowych przekształceń Polski -
      społeczno-ekonomicznych i politycznych. Czas na badanie skutków
      tego, bo jak inaczej mamy działać w przyszłości? Ten psor zwrócił
      swą uwagę na bardzo ważny aspekt funkcjonowania naszego
      społeczeństwa oraz państwa. To powinien być grant zamawiany przez
      rząd. Nie działam w naukach społeczno-ekonomicznych. Jako buliciel
      podatku i patriota państwa polskiego uważam jednak ten problem za
      wyjątkowo ważny! Pan profesor powinien zatem otrzymać środki
      finansowe grantowe na badanie tego zjawiska. Znając wszeteczne
      zasady rządzące recenzyjnymi ocenami takich grantów - nie spodziewam
      się sukcesów tego badacza. Obhepią go niekumacie, oplują - i gość
      wyląduje w śmietniku nauki.
    • gnago Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci mają ... 13.02.10, 11:00
      Spośród 27 państw UE, jedynie w Polsce ich dochody są wyższe (!) od
      średnich dochodów całej reszty społeczeństwa (104 proc.). Sprawia to,
      że na tle naszych, aż dwukrotnie więcej niemieckich i trzykrotnie
      więcej brytyjskich emerytów zagrożonych jest ubóstwem (odpowiednio
      10, 18 i 29 proc). Aż dziwne, że ZUS jeszcze tego nie roztrąbił.

      Dziwne!!!! A "autorowi" wiadomo że ZUS w ostatnim roku przyznawał
      emerytury w wysokości mniejszej niż 50% ostatnich dochodów?


      Ja osobiście wolę prawdziwą interpretację.

      Pensje w Polsce są tak niskie że przewyższają je emerytury
      indeksowane co roku przez ZUS.
      • j-50 Re: Statystyka jest dziwaczna 13.02.10, 11:38
        Wd statystyki facet z psem na spacerze mają średnio po trzy nogi! A
        jak się uwzględni inne sprawy, to matematycznie biorąc liczba nóg
        tyko dąży do trzech! Znasz ten matematyczny problem różniczkowania,
        kolo?
      • adam_mich Re: Pi?? mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 14:09
        To są, co nietrudno się domyślić, średnie dochody na osobę w gospodarstwach domowych. Emerytom wychodzą takie wysokie, bo nie mają dzieci na utrzymaniu.
    • winniepooh Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci mają ... 13.02.10, 11:05
      wysoki, bo aż 12 procentowy wskaźnik zagrożonych ubóstwem
      wśród osób zatrudnionych na pełny etat


      to jest polska patologia

      co do emerytów to się nie zgodzę - średnią podnosi elita bogatych
      emerytów, lepszym wskaźnikiem byłaby mediana. najniższa emerytura to
      coś około 800 zł, trudno tego nie nazwać biedą.
      • nomina Nie ma biedy, gdzie jest alkohol i papierosy! 13.02.10, 11:28
        Przestańcie wreszcie uważać za biedne osoby, które stać na chlanie i palenie. Co
        czytam artykuł o biedzie i bezrobociu, wszędzie tylko wóda, wóda i papierosy.
        Kto ma na towar zbędny, jakim jest wódka i papierosy, kto celowo uszkadza sobie
        zdrowie - ten jest w takim razie bardzo bogaty. Bo prawdziwy nie tylko biedny,
        ale człowiek średniej klasy chciałby mieć wolne kilkaset złotych miesięcznie na
        przepier..lenie na wódę, fajki i leczenie z powodu powikłań. W ten sposób do
        skrajnej biedy należy zaliczyć wyłącznie narkomanów - oni nigdy nie mają
        pieniędzy na nic.

        I może ktoś raz wreszcie przypatrzy się osobom, które zachorowały w czasie
        nauki, przed 18. rokiem życia lub ewentualnie na początku pracy zawodowej.
        Dostają całe 504 zł renty socjalnej (rok temu to było kilkadziesiąt zł mniej) i
        najczęściej chorują na choroby o charakterze dysfuncji-dystrofii neurologicznych
        (w szerokim zakresie tego słowa) nieuznane przez NFZ, więc same muszą finansować
        leczenie ratujące życie i usiłujące nie doprowadzić do stanu tzw. roślinki. I tu
        nie wydaje się na leki 200 zł, bo jedna dawka kosztuje od kilkuset do kilku
        tysięcy i roczna kuracja to od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. To
        jest bieda i tym się zajmijcie, a nie zachlanym bezrobotnym, który na wódę ma,
        ale do roboty - jakiejkolwiek! - nie pójdzie, bo przeca jemu się należy!
        • j-50 Re: Nie ma biedy, gdzie jest alkohol i papierosy! 13.02.10, 11:46
          Są też kondomy, nie będące artykułem pierwszej potrzeby. Jest też
          je.ctwo dzieciorobne - też nie artykuł pierwszej potrzeby, ale
          silnie wspierany kościelnie. Ja tobie życzę dobrego leżenia
          mohernego bereciku na czaszce! I fijut mi do tego. Nadziewaj kondom
          lub moherowy beret i chwiej z tobą! Byle nie na mój koszt podatniczy
          z tym beretem! Bo kondoma mogę podatniczyć, ale nie berecik.
          • trombozuh j-50, gdzie takich chamów jak ty produkują? 13.02.10, 11:56
            Odpowiedz.
        • zablokowany-obrazliwy-nick Użalanie sie nad elektoratem PO 14.02.10, 12:31
          nomina napisał(a):

          > Przestańcie wreszcie uważać za biedne osoby, które stać na chlanie i palenie. C
          > o
          > czytam artykuł o biedzie i bezrobociu, wszędzie tylko wóda, wóda i papierosy

          Mnie też denerwuje jak użalają się nad nierobami, alkoholikami i bezdomnymi z
          własnego wyboru.
      • mindflayer Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 13:20
        50 letni emeryt (zwłaszcza emerytka) jest patologią. To człowiek, przed którym
        jest 1/3 życia, ale już nie będzie pracował, będzie żył za minimalną emeryturę,
        póki może i chce (10-15 lat), to coś dorobi, a jak się naprawdę zestarzeje (65+)
        do dopiero zazna biedy.
        Badania pokazują, że ludzie wcześnie zaprzestający aktywności zawodowej szybciej
        się starzeją, obniża się ich sprawność fizyczna i intelektualna, więcej chorują
        i gorzej znoszą prawdziwą starość.
    • civar_barbarzynca Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci mają ... 13.02.10, 11:11
      Powaliła mnie ilość zakłamania w tym artykule. Jestem niezwykle
      ciekawa, ile zarabia szanowny Autor i jak to się ma do zarobków
      "bogatego" emeryta (i chętnie przekażę mojej matce, która będzie
      miała 600 zł emerytury oraz znajomej, która również z 600 zł
      emerytury musi płacić 300 zł czynszu i rachunków, dzieci nie ma,
      mieszka sama, że są "bogate"). Ponadto, z przykrością muszę
      stwierdzić, że niezwykle łatwo z pozycji społecznej Autora współczuć
      menelstwu i żulerstwu, jednakże mnie to nie przekonuje. Może jestem
      okrutna, ale porównanie tej starowinki z PRLu (która podkreślmy,
      miała czysto w domu itp.) do żuli żyjących tylko z pomocy społecznej
      celem gloryfikacji poprzedniego systemu i pokazania, jaki ten
      kapitalizm beznadziejny jest obraźliwe dla tej starszej pani. Pragnę
      też zaznaczyć, że NIKT nie wpycha tych ludzi w alkoholizm. Alkoholizm
      to wybór, to słabość, to wybranie krótszej i łatwiejszej drogi
      (przykro mi, jeśli kogoś tym uraziłam, lecz mówię z doświadczenia,
      również osobistego). Szanowny autor chyba nigdy nie musiał mieszkać
      we wsi, gdzie 90% mieszkańców to właśnie takie pijaki, które o 10
      rano już nawalone chodzą. Ja musiałam. I nóż mi się w kieszeni
      otwiera, kiedy czytam, że ci ludzie są biedni. Otóż nie. Jest to
      wygodnictwo i żerowanie na pomocy społecznej. Podobnie jest z wieloma
      (NIE WSZYSTKIMI, każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie)
      samotnymi matkami, które samotne broń boże nie są, tylko nie wychodzą
      za mąż, bo w ten sposób dostaną więcej pomocy od państwa i zachodzą w
      kolejne ciąże, bo za każde dziecko przysługuje pomoc. Wydawałoby mi
      się to absurdalne, gdyby nie to, że osobiście znam takie osoby.
      Podsumowując, właśnie ten margines na życzenie odbiera pomoc tym
      najbardziej potrzebującym!
    • july64 Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci mają ... 13.02.10, 11:19
      Komentarze w stylu - emeryci mają ciężko, nie róbcie dzieci jeśli Was nie stać
      są co najmniej dziwne.
      Emeryci nie mają kredytów na mieszkanie i najczęściej żyją sami.
      Aby własnie nie wisieć na rodzicach (i u moich i u teściów było rodzeństwo
      moje i męża) wzięliśmy kredyt mieszkaniowy, lata akurat naszej prosperity,
      potem dziecko chciane i wyczekane, nagle okazało się że chore. Dramatyczna
      decyzja co robić - musiałam zrezygnowac z pracy. Dwa lata wegetowaliśmy mając
      dochody w kwocie niecałych 500 zł na osobę. MOPS nie pomagał bo za dużo
      zarabialiśmy - zasiłki smiesznie niskie. Kredyt spłacaliśmy regularnie,
      dziecko w końcu wyszło z choroby. W międzyczasie zdecydowaliśmy się z pełną
      świadomością na drugie dziecko wiedząc, że w tej chwili to dobra decyzja
      (miałam przyszykowane wszystko po starszej, koszty więc wychowania dziecka
      drugiego relatywnie zmniejszone). wiedzieliśmy też że niedługo mała
      wyzdrowieje. Druga córka skończyła pól roku wróciłam do pracy, zaczęliśmy sie
      odbijać. Niestety po dwóch latach pracy straciłam ją. Od roku jest bardzo źle,
      dochodzy w tej chwili na osobę to 560 zł. Za dużo na pomoc z MOPS za mało aby
      przeżyć - auto konieczne - dojazdy do pracy męża 30 km, jedzenie potrzebne,
      przydałoby sie kupić szklanki bo ślubne już się potłukły itp. Pracy szukam
      mocno - chodziłam po firmach, wysyłam CV wszędzie odpowiadam na wszystkie
      ogłoszenia, ale to miasto powiatowe, pracę znajduje się głównie po znajomości,
      ja ich nie mam.
      Takich rodzin jest tysiące, one cierpią najmocniej.
      • civar_barbarzynca Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 11:53
        I właśnie o to chodzi, takich rodzin jak rodzina Pani jest dużo, ale
        nie ma co denerwować się na emerytów. Oni też mają ciężko. Natomiast
        dziwię się, że Pani nie przeszkadza podkreślanie w taki artykule, jakie
        ciężkie życie mają menele. Tacy jak oni właśnie dostają pomoc, która
        powinna się należeć rodzinie takiej jak Pani.
        • winniepooh Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 13.02.10, 12:40
          meneli trzeba jakoś zagospodarować żeby nie śmierdzieli na dworcach i
          nie ukradli ci portfela. wzrost liczby meneli przekłada się na wzrost
          przestępczości. skoro nie można ich zagazować trzeba pomagać.
          lepiej by było gdyby system nie sprzyjał tak bardzo zmeneleniu;
          zararejestrowani bezrobotni to tylko kilkanaście %, ale zatrudnienie
          ma >=50% zdolnych do pracy (!) z czego 12% nie zarabia na
          zaspokojenie podstawowych potrzeb -> połowa społeczeństwa to
          potencjalni menele, jak w krajach 3 świata a chyba każdy wie jaka tam
          jest przestępczość.

          niektórym sie wydaje, ze jak oni sami mają pracę to każdy może ją
          mieć. otóż nie, zwyczajnie pracy dla wszystkich NIE MA. i nie
          rozwiąże tego problemu samozatrudnienie, bo rynek na usługi jest
          ograniczony, a z dotacji z PUP nie da się uruchomić np. produkcji
          wódki na eksport i dać pracy kilkuset niedoszłym menelom.

          artykuł ilustruje pewien problem i wskazuje mechanizmy, które go
          nakręcają, mówi "i ty możesz stać się menelem", większość broni się
          przed tą ponurą prawdą.
      • kr-ok Re: Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci maj 14.02.10, 11:30
        Zgoda emeryci nie maja kredytów,ale mieszkać gdzieś muszą, jeść również.Według
        mnie nie jest problemem jak piszesz w Twoim wypadku niski dochód 560zł razy 4
        daje 2240zł, lecz to, iż nie potraficie gospodarzyć tym co macie oszczędnie a
        emeryci potrafią.Prawdą jest również to ,że ktoś komu stale brakuje potrafi tak
        żyć, aby mu starczało na wszelkie niezbędne do życia wydatki i potrafi się obyć
        bez luksusów,natomiast jeśli wcześniej miało się na wszystko trudno się
        przestawić na życie mniej dostatnie .Ale głowa do góry zawsze po nocy przychodzi
        dzień a po burzy słońce i tego życzę Tobie I twojej rodzinie.
    • skrzynka_02 Ocknijcie się. Bieda jest potrzebna. 13.02.10, 11:39
      Zawsze gdy widzę, takie artykuły to dziwi mnie ich założenie - że bieda jest czymś negatywnym, czy "złym" - jednowymiarowym. Ogarnijcie się. Przecież jesteśmy tu po to, żeby z sobą rywalizować, walczyć, a nie koegzystowaćw jakiejś kuriozalnej wspólnotowej ataraksji. Społeczeństwo to cicha wojna wszystkich ze wszystkimi. Każdy z nas codziennie jest atakowany, choćby przez idiotyczne reklamy i cele, które chce Ci narzucić otoczenie. Nazwiecie mnie idiotą, spoko, tylko, że w sami zamykacie się w ciasnych klanach, z idiotycznym symbolem, jakim jest talerz na świątecznym stole - dla kogo to "wolne miejsce"? dla intruza?

      Bieda jest potrzebna - zredukujmy społeczeństwo do 10 jednostek. Jeśli 6 z nich będzie żyła na granicy ubóstwa, to pozostałe 4 będą miały o wiele lepiej. I to prowokacyjnym tytułem postu chciałem wyrazić. Altruizm albo ma wymiar osobisty, albo ma wymiar masowy - w tym drugim przypadku dlatego, że to się po prostu opłaca. Za dużo biedaków stanowi zagrożenie, potem bogaci konsumenci muszą wydawać pieniądze na zamknięte osiedla. Ale itak tych pieniędzy nie żałują, bo wiedzą, że bieda jest potrzebna. Ostatnio na gazeta.pl był artykuł, że w Polsce przeciętnie pracodawca zarabia 10 razy tyle ile pracownik najniższego szczebla w jego firmie. Czy ten pracodawca nie podpisał by się pod słowami "bieda daje mi bogactwo" ? Pomyślcie, że ludzi tak myślących jest u nas miliony.
    • trombozuh Kompletne bzdury. 13.02.10, 11:45
      1. Bieda dotyczy w 95% osób uzależnionych od alkoholu, ewentualnie
      totalnych leserów, nie potrafiących się zmusić do wysiłku i pracy
      zarobkowej. I tyle.
      2. 54% ludzi w Polsce nie ma odłożonych 600 PLN na nieprzewidzany
      wydatek? To oznacza tylko tyle, że nie potrafią gospodarować
      pieniędzmi i zasługują na biedę. 600 zł każdy powinien mieć na
      czarną godzinę. I niech mi nikt nie pierdzieli, że kogoś na to nie
      stać.
      3. Jeżeli próg biedy w Luksemburgu jest 6000 PLN miesięcznie, a w
      Niemczech 3000, to oczy my rozmawiamy?

      • lonely.stoner Re: Kompletne bzdury. 13.02.10, 11:57
        O jakich kwotach mówimy? W Luksemburgu próg biedy to równowartość aż 6035 zł
        miesięcznych przychodów. W Niemczech - 3522 zł, zaś w Polsce - 688 zł.

        masakra.

        co do tych ludzi co gdzies pisali ze dzieci musza sie rodzic w Polsce - ja
        uwazam ze w Poslce jest za duzo ludzi i tak, a dzieci rodza sie w
        najbiedniejszych rodzinach. Co ci rodzice tym dzieciom zaoferuja?? studia??jakis
        start w zyciu??z najblizszego otoczneia moge powiedziec ze dzieci najczesciej
        maja ludzie ktorzy albo: ojciec pracuje, matka juz nie, i ledwo wiaza koniec z
        koncem, najczesciej mieszkaja u rodzicow ktoregos z malzonkow bo na wlasny
        dom/mieszkanie ich nie stac.
        Duzym rozwiazaniem problemu bylo to ze duza czesc ludzi po prostu wyemigorwala
        za lepszym zyciem z Polski.
        • anx78 Re: Kompletne bzdury. 13.02.10, 13:39

          > O jakich kwotach mówimy? W Luksemburgu.. W Niemczech -
          ..
          > Duzym rozwiazaniem problemu bylo to ze duza czesc ludzi po prostu wyemigorwala za lepszym zyciem z Polski.
          ..

          z jakiej choinki żeście sie urwali??

          kennen sie die Benelux? haben sie in Deutschland gearbeitet??
          dies ist nicht moglich das die erste person ist in der lage dort zu arbeiten..
          du hast milch unter die nase.
      • baran1949 Re: Kompletne bzdury to ty piszesz. 13.02.10, 13:19
        1. Nie masz pojęcia za ile pracują ludzie. Uczciwi, pracowici, nie alkoholicy.
        2. Odłóż 600 zł, jeśli masz dochód 1000 zł, a opłaty wynoszą 800 (tak, wiem,
        będą mądre rady, ale je uprzedzę: odejdź z miejsca życia na stare lata, zmień
        zarządcę, sposób ogrzewania, zmień ceny energii, podatku, wody, możesz, jesteś
        nader mądry). Za te 200, które ci zostaną żyj przez miesiąc, kup sobie czasem
        buty, majtki, może mydełko raz kiedyś, bo zęby można piaskiem, koniecznie trochę
        odłóż, by przez rok uzbierać te 600 zł. Małe piwo. Leków nie trzeba , tzw.
        naukowcy mówią, że szkodzą, owoce tuczą, warzywa są modyfikowane, a mięso to
        sprawca wielu chorób. Bez zębów też się żyje, można sobie papkę zrobić, a
        okulary? Nie ma na co patrzeć. Tv głupia, radio upolitycznione, teatry i tak
        nikt nie chodzi, kino, a co to da? ITD.
        • trombozuh Ciężkie, koszmarne pierdoły, kolego 13.02.10, 15:02
          Mówimy o 54% procentach Polaków!!!!
          Czy oni wszyscy mają dochód 1000/miesiąc? To skąd ta średnia krajowa
          3300, hę?
          Przypadek, o którym napisałeś, czyli uczciwego, pracowitego
          osobnika, który zarabia 1000 zł na miesiąc, nie pije i nie pali, to
          jakieś kuriozum które zdarza się raz na 100.000 przypadków.
          Pozostali z tych 54%, którzy nie mają 600zł, to po prostu pijacy
          albo inna swołocz, która nie potrafi rozporządzać kasą, wydaje
          wszystko w dwa dni po wypłacie, bo nie potrafi się powstrzymać, a
          potem przymiera głodem. Takich jest całe mnóstwo, a pracowitego i
          oszczędnego który zarabia 1000 zł /mies to jeszcze nie spotkałem.
          • poszla-w-lewo Re: Ciężkie, koszmarne pierdoły, kolego 13.02.10, 15:12
            Pier...lisz, aż oczy bolą od czytania tych wyziewów z du.y wziętych mądrości
            zakompleksiony pajacu.
            • trombozuh Re: Ciężkie, koszmarne pierdoły, kolego 13.02.10, 21:04
              Sądząc po użytym języku, mamy do czynienia właśnie z typowym
              przedstawicielem polskiej "biedy", czyli zarabia może i nieźle, ale
              forsa idzie na wódę i papierochy, a potem wrzeszczy jaka to mu się
              straszna krzywda dzieje.
              • lahdaan Masz klapki na oczach 14.02.10, 12:08
                Znam młodego dziennikarza ogólnopolskiego wydawnictwa, pracującego na umowę o dzieło (czyli wierszówka). Wiesz ile zarabia? 700 złotych miesięcznie. Chłopak ukończone wyższe studia, zna 3 języki obce, doskonałe umiejętności interpersonalne i... ma pasję w tym co robi. To go jeszcze chyba trzyma w tym zawodzie.

                Nie trzeba być pijakiem i palaczem by być biednym. Bieda dotyczy także elit (i nie piszę o majętnych, bo w Polsce to marna elita).
                • kloss99 Re: Masz klapki na oczach 14.02.10, 22:12
                  > Znam młodego dziennikarza ogólnopolskiego wydawnictwa, pracującego
                  na umowę o dzieło (czyli wierszówka). Wiesz ile zarabia? 700 złotych
                  miesięcznie. Chłopak ukończone wyższe studia, zna 3 języki obce,
                  doskonałe umiejętności interpersonalne i... ma pasję w tym co robi.
                  To go jeszcze chyba trzyma w tym zawodzie.
                  >
                  > Nie trzeba być pijakiem i palaczem by być biednym. Bieda dotyczy
                  >także elit (i nie piszę o majętnych, bo w Polsce to marna elita).

                  Ludzie z jakimikolwiek zdolnościami interpersonalnymi są w stanie
                  znalezc sobie znacznie lepiej płatną pracę. Lecz jeśli majętni to
                  marna elita, to po co miałby chlopak zarabiac więcej? A pasją praca
                  jest u nas dla 95% populacji, wystarczy posluchac, co ludzie mówią.
          • a_gurk Re: Ciężkie, koszmarne pierdoły, kolego 14.02.10, 01:47
            Kolego, ocknij się. Tyle zarabiają (albo niewiele więcej) pracownicy
            sklepów, szeregowi pracownicy państwowi, nauczyciele, młodzi lekarze
            po szkołach przed specjalizacją, wielu pracowników korporacji i
            wiele, wiele innych osób. Jak wspomniałam wcześniej, nam na życie po
            zapłaceniu rachunków + wydatków związanych z dojazdami do pracy
            zostawało 500 zł na miesiąc (na 3 osoby w tym dziecko). Odłożysz z
            tego choć 50 zł? I właśnie dlatego teraz nie mieszkam w Polsce, choć
            nie ma dnia, gdy za nią (lub rodziną, przyjaciółmi, własnym
            mieszkaniem itp.) nie tęsknię.
    • aarvedui mit 6. wyższość zagranicznych inwestorów 13.02.10, 12:12
      jakby polscy dostawali takie zniżki, darmowe grunty, zwolnienia podatkowe,
      dopłaty - bylibyśmy gospodarczo 20 do przodu.

      8 na 10 "inwestorów" wycofuje się kiedy tylko skończą się preferencje podatkowe
      albo uda im się sprzedać darowany grunt.
      • myslacyszaryczlowiek1 Szkoda że to dociera dopiero po 20 latach 13.02.10, 12:27
        Polska staje się Meksykiem Europy. Dobrze że jeszcze muru na granicy nam nie
        postawili.
    • ekav Pięć mitów polskiej biedy. To nie emeryci mają ... 13.02.10, 12:23
      Bieda zawsze będzie i do końca się jej nie zlikwiduje.Może bieda rodzi naszą
      odpowiedzialnośc za innych?
      Nie tylko Koran nakazuje dbac o biednych i sieroty i wdowy...Może się Pani ta
      zapozna z Biblią..
      Oczywiście problemem jest powiekszanie się biedy i jej zasięg.
      Biede się dziedziczy od dziecka,jest to własnie styl bycia i ogranicziny
      zakres potrzeb.Na biede skazuja się ludzie którzy tracą nadzieje...Dokad jest
      nadzieja to i szansa na rozwój.
      Jak może dziecko z biednej rodziny wyjśc kiedy jedynym rozwiazaniem jest w
      Polsce zabrac je do domu dziecka z rodzinnego domu do którego wróci po
      osiagnięciu pelnoletnosci?Wyobcowane i bez korzenie i przyszłosci...
      Może system edukacji własnie mógłby byc tu pomocny,Budowanie sznas na wyjscie
      z dołka ,z tego stanu beznadziei..
      I jaka kobieta zgodzi się miec wiecej dzieci ,zeby na strość nie miec grosza
      bo nie zdążyła wyrobic sobie emerytury dbając o rodzinę?Wydaje mi się własnie
      że takie becikowe jest tym o czym piszą w artykule mysleniem do
      wieczora...Panstwowe programy same są nedzne i biedne..
      I nie zazdroście innym ich emerytur...Nie zazdrosccie sami je sobie wyrobili
      zapracowali na nie...Każdy bbedzie nim kiedyś,poczuje smak jej i wtedy niech
      się wypowie..
      Aha i Witaj Made in China.tanio badziewnie i likwidując nasze Polskie
      produkty.Tajwan juz zniszczył wlokniarstwo Polskie.China dokona reszty,A my im
      chetnie pomozemy...A resztki polskich producentów podnieście ceny to
      zachecicie do kupowania w Made in China .Wzrosnie ubóstwo i bieda
    • myslacyszaryczlowiek1 Propaganda psia twoja mać 13.02.10, 12:25

      W ustroju sprawiedliwości społecznej rzekomo nie było bezrobotnych i
      bezdomnych. Nie było więc zasiłków i noclegowni. Ale była bieda. Tylko inna,
      mniej widoczna.

      - Bogactwo i ubóstwo nie kłuły w oczy. Większość z nas byle jak żyła i
      mieszkała. A jednak nie uważaliśmy się za biednych - mówi prof. Wojciech
      Łukowski z Uniwersytetu Warszawskiego. - Dlaczego? Bo powszechność biedy
      stępiła jej odczuwanie.


      Teraz większość z nas żyje w pałacach i wsuwa kawior popijając szampanem.
      Pan profesor zapomina że minęło dwadzieścia lat. A w ciągu 10 lat taki
      Gierek potrafił pobudować pół Polski i zmotoryzować zdaję się co dziesiątego
      polaka.
      pan profesor zapomina że dostajemy z Unii kilkadziesiąt mld bezzwrotnej pomocy
      Pan profesor zapomina że wysprzedaliśmy prawie cały wspólny majątek.
      Pan profesor zapomina że elity rządzące zapożyczyły nas na 20tys począwszy
      od niemowlaka a skończywszy na staruszce.
      • mindflayer Re: Propaganda psia twoja mać 13.02.10, 13:33
        Taaa.... A ja pamiętam jak za komuny żyliśmy w biedzie, jak kaszanka była
        podstawą, mięso lub cytrusy luksusem, a wiele rzeczy było legalnie zupełnie
        nieosiągalnych. Za komuny starym ludziom się też nie wiodło. Gierek nas zadłużył
        na 20 miliardów $, a Jaruzelski dołożył kolejne 20 przez niespłacanie kredytów
        (bo niby z czego).
        Te długi będziemy spłacać przez kilkadziesiąt lat, a wszystkie rządy zadłużają
        nas dalej- to właśnie ten deficyt budżetowy - byle zatkać gęby rozwrzeszczanemu
        elektoratowi.
        • mariuszdd Re: Propaganda psia twoja mać 13.02.10, 13:43
          mindflayer napisał:

          > Taaa.... A ja pamiętam jak za komuny żyliśmy w biedzie, jak kaszanka była
          > podstawą, mięso lub cytrusy luksusem, a wiele rzeczy było legalnie zupełnie
          > nieosiągalnych. Za komuny starym ludziom się też nie wiodło. Gierek nas zadłuży
          > ł
          > na 20 miliardów $, a Jaruzelski dołożył kolejne 20 przez niespłacanie kredytów
          > (bo niby z czego).
          > Te długi będziemy spłacać przez kilkadziesiąt lat, a wszystkie rządy zadłużają
          > nas dalej- to właśnie ten deficyt budżetowy - byle zatkać gęby rozwrzeszczanemu
          > elektoratowi.

          Nie przesadzaj z długami Gieraka ,większość umorzyli,a reszta była mniejsza niż
          koszty zakupu samolotów F16.
    • premier.guma.balonowa jak bieda??? 13.02.10, 12:51
      w POlsce nie ma biedy!
    • anx78 Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomocy.. 13.02.10, 13:12

      .. mają umiejętności i racje.

      czesto na wyspach spotykałem osoby ktore były tylko i wyłacznie dlatego zatrudniane żeby nie krzywdziły siebie i zawsze miały pare groszy. bo to sie bardziej opłaca.

      do tego trzeba zmienić mentalność, kadry kierowniczej i pracodawców. oraz pracowników - przecież wszyscy składamy sie na społeczeństwo jakie tworzymy.

      a jak stworzyć dostatek dla tego społeczeństwa?

      skoro praca nie popłaca i jest to oczywiste - no bo jak mam wyżyć za 1317 zł brutto.. - to podnieście to minimum do progu odpowiedniego dla godnego życia.
      spread miedzy prezesem a sprzątaczą jest przecież straszny.

      a to tylko jedna decyzja rady ministrów.
      • mariuszdd Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 13.02.10, 13:18
        anx78 napisał:

        >
        > .. mają umiejętności i racje.
        >
        > czesto na wyspach spotykałem osoby ktore były tylko i wyłacznie dlatego zatrudn
        > iane żeby nie krzywdziły siebie i zawsze miały pare groszy. bo to sie bardziej
        > opłaca.
        >
        > do tego trzeba zmienić mentalność, kadry kierowniczej i pracodawców. oraz praco
        > wników - przecież wszyscy składamy sie na społeczeństwo jakie tworzymy.
        >
        > a jak stworzyć dostatek dla tego społeczeństwa?
        >
        > skoro praca nie popłaca i jest to oczywiste - no bo jak mam wyżyć za 1317 zł br
        > utto.. - to podnieście to minimum do progu odpowiedniego dla godnego życia.
        > spread miedzy prezesem a sprzątaczą jest przecież straszny.
        >
        > a to tylko jedna decyzja rady ministrów.
        >

        Nie poprawi się ,w Polsce jest za wiele podatków ,za mało konkurencji,za mało
        firm.
        Kolejne rządy blokują rozwój,ciekawe ,że nawet obecne lumpen liberałowie
        większość podatków pobierają od biedoty ;)
        • anx78 Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 13.02.10, 13:46
          mariuszdd napisał:

          > większość podatków pobierają od biedoty ;)

          dlatego w niemczech CIT jest wysoki ale jak płacisz steuern od swoich dochodów to w negocjujesz kwoty...
          pozatym masz z czego go zapłacić..

          ja od listopada jestem w polsce i już mnie o wymioty ten kraj przyprawia...
          • myslacyszaryczlowiek1 W Niemczech też często się spotyka umysłowo 13.02.10, 16:54
            niepełnosprawnych jak wykonują pomocnicze prace.
            • kosmosiki Re: W Niemczech też często się spotyka umysłowo 13.02.10, 20:25
              myslacyszaryczlowiek1 napisał:

              > niepełnosprawnych jak wykonują pomocnicze prace.

              No ja byłem ostatnio oglądać pewien zakład produkujący paraleki w Nimczech.
              Generalnie dosyć duża hala, cztery linie produkcyjne - wszystko zautomatyzowane.
              Do obsługi tego wszystkiego jest czterech inżynierów. Na końcu linii jest faza
              pakowania - tam też mogłyby być z powodzeniem maszyny (akurat najmiej
              skomplikowane zadanie), ale zatrudnia się tam pięć osób (dwóch niepełnosprawnych
              na wózkach).

              Nie wnikałem czemu, czy to ze względu na podatki, czy na odpowiedzialność
              społeczną czy jeszcze coś innego. Pewnie wszystkiego po trochu, ale to działa.
      • kosmosiki Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 13.02.10, 20:32
        > spread miedzy prezesem a sprzątaczą jest
        > przecież straszny.

        Z drugiej strony (tak wiem - to polskie warunki). Zainwestuj ćwierć swojego
        życia w edukację, drugie ćwierć zaciśnij zęby i pracuj wypruwając sobie żyły.
        Przy okazji ponieś ryzyko finansowe i często osobiste. Zostań poważnym
        przedsiębiorcą. I wtedy jako prezes podziel się tym wszystkim ze sprzątaczką -
        bo przecież jej się należy 1/5 tego co Ty zarabiasz prawda? No przecież
        sprzątaczce, która po prostu przychodzi sprzątać i jak coś pójdzie nie tak to
        pójdzie sprzątać gdzie indziej należy się udział w dochodzie na zasadzie
        wspólnictwa nie?

        PS. Ja wiem, że to niekoniecznie tak jak wyżej opisane - sporo ludzi w Polsce
        dorobiło się z uwłaszczenia - ale jak to miało się odbyć inaczej? Wiem też, że
        sporo ludzi w Polsce dorobiło się uczciwą pracą bo dało się, szczególnie w
        latach 90, zrobić fortuny uczciwą ciężką pracą. Oczywiście Ci ludzie są opluwani
        bo to prywaciarze i napewno ukradli itd. Taka polska mentalność i bieda będzie
        tutaj dopóki nie nauczymy się szanować uczciwej pracy (niestety to kilka pokoleń
        musi minąć).
        • ww-77 Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 13.02.10, 21:25
          Zostań poważnym
          > przedsiębiorcą. I wtedy jako prezes podziel się tym wszystkim ze
          sprzątaczką -
          > bo przecież jej się należy 1/5 tego co Ty zarabiasz prawda? No
          przecież
          > sprzątaczce, która po prostu przychodzi sprzątać i jak coś pójdzie
          nie tak to
          > pójdzie sprzątać gdzie indziej należy się udział w dochodzie na
          zasadzie
          > wspólnictwa nie?

          Oczywiście, że pan prezes może sprzątaczce płacić pół najniższej
          krajowej, a jak baba ośmieli się poprosić o podwyżkę, to wywalić ją
          na zbity pysk, bo przecież dziesięć innych czeka za bramą.

          Tylko tak się jakoś składa, że w krajach, gdzie panowie prezesi
          pracowników szanują i godziwie im płacą, żyje się lepiej, również
          panom prezesom, którzy - dla przykładu - mogą czuć się bezpieczniej,
          bo sprzątaczkę stać na to, żeby wykształcić syna, który dzięki temu
          nie zostanie przestępcą i nie zabije pana prezesa na ulicy, aby
          ukraść mu komórkę.

          Popytaj ludzi, którzy pracowali na Zachodzie, a dowiesz się, że np.
          w Niemczech właściciel firmy budowlanej ma mały domek za miastem i
          jeździ oplem, a w Polsce właściciel takiej samej firmy - trzy wille,
          dwie kamienice i cztery fury po sto tysięcy. Za to w Niemczech
          mieszkania budowane przez takie firmy są tańsze, a zarobki
          pracowników - wyzsze. W tej sytuacji nie spodziewasz się chyba, że
          Polacy będą szanować polskich "przedsiębiorców".

          Ponadto pan przedsiębiorca powinien zdawać sobie sprawę, że na
          sukces jego firmy pracują wszyscy pracownicy, również pani
          sprzątaczka. Gdyby nie oni, mógłby prowadzić co najwyżej działalność
          jednoosobową, np. stragan z pietruszką. Zyski firmy należą więc
          również do pracowników. Tymczasem w PL większość "przedsiębiorców"
          ma mentalność feudalną i wykorzystuje swoją pozycję, żeby pomiatać
          innymi, bo w ten sposób czuje się dowartościowana.

          Oczywiście można i tak, ale trzeba przewidzieć konsekwencje swojego
          postępowania. Bo gdy parę lat temu dwa miliony ludzi w ciągu roku
          zwiało do cywilizowanych krajów, niemal każdego dnia w TV
          jakiś "przedsiębiorca" skowyczał, jacy to Polacy niewdzięczni i
          niepatriotyczni, bo nie chcą u niego zap*lać po 12 godzin za cztery
          stówki na fikcyjnym pół etatu.
          • kosmosiki Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 13.02.10, 22:21
            > Oczywiście, że pan prezes może sprzątaczce
            > płacić pół najniższej krajowej, a jak baba
            > ośmieli się poprosić o podwyżkę, to wywalić ją
            > na zbity pysk, bo przecież dziesięć innych
            > czeka za bramą.

            Gdzie tak jest, że dziesięć innych czeka na bramie? Pracowałem w średnim
            zakładzie produkcyjnym, z prezesem byłem "na Ty" i widzialem na własne oczy jak
            to wyglądało (a to było 5 lat temu, teraz jest lepiej). Większość sprzątaczek
            (bardziej halowe - no sprzątały halę produkcyjną) przychodziło do pracy na
            rauszu, próbowały kraść, ściemniać itd. jedna była uczciwa i zaradna. Ta jedna
            do tej pory jest halową (kierowniczką tych sprzątaczek), a te co były nieuczciwe
            faktycznie poleciały na bruk, a następne przyjmowano po selekcji dokonywanej
            przez Panią halową (miejscowa - wiedziała kim kto jest). To mała podwarszawska
            miejscowość, dużo nie zarabiają ale lepiej niż na zasiłku. Zarabiają tyle na ile
            pozwala to rynkowa rzeczywistość - jeżeli płaciłby im więcej to byłby
            niekonkurencyjny i w efekcie cała ta produkcja nie miałaby sensu. No i
            oczywiście nie zarabiają tyle co prezes, który osiwiał przez ten interes i nie
            raz był na skraju bankructwa - tylko dla niego bankructwo to nie utrata pracy
            tak jak dla sprzątaczki tylko utrata dorobku życia. Mimo wszystko nadal
            zatrudnia przeszło sto osób, a mógłby przestać i do końca życia sobie leniuchować.

            Widzisz w tym mechaniźmie jakieś nieprawidłowości? Jedyna nieprawidłowość
            (ciężko ją tak nazwać) to fakt, że nie jesteśmy krajem bogatym i są takie
            warunki jakie są, ale to nie jest wina tych znienawidzonych przez Ciebie prezesów.

            Skoro masz taką pogardę dla prezesów to mam propozycję - załóż własne
            przedsiębiorstwo i wtedy będziesz mógł płacić sprzątaczkom ile chcesz. Może to
            zrewiduje Twoje na wpół dorobione ideologie.
          • winniepooh advocatus diaboli 14.02.10, 11:03
            > Popytaj ludzi, którzy pracowali na Zachodzie, a dowiesz się, że np.
            > w Niemczech właściciel firmy budowlanej ma mały domek za miastem i
            > jeździ oplem,

            wiesz....
            prowadzenie biznesu w kraju stabilnym gospodarczo obciążone jest
            mniejszym ryzykiem, właściciel średniego przedsiębiorstwa może
            planować ile mniej więcej zarobi w kolejnych latach
            działalności.
            u nas trudno cokolwiek przewidzieć, dlatego każdy stara się
            "nachapać" póki może
        • suzanax Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 13.02.10, 23:40
        • suzanax Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 14.02.10, 00:04
          kosmosiki napisał:

          > > spread miedzy prezesem a sprzątaczą jest
          > > przecież straszny.
          >
          > Z drugiej strony (tak wiem - to polskie warunki). Zainwestuj
          ćwierć swojego
          > życia w edukację, drugie ćwierć zaciśnij zęby i pracuj wypruwając
          sobie żyły.
          > Przy okazji ponieś ryzyko finansowe i często osobiste. Zostań
          poważnym
          > przedsiębiorcą. I wtedy jako prezes podziel się tym wszystkim ze
          sprzątaczką -
          > bo przecież jej się należy 1/5 tego co Ty zarabiasz prawda? No
          przecież
          > sprzątaczce, która po prostu przychodzi sprzątać i jak coś pójdzie
          nie tak to
          > pójdzie sprzątać gdzie indziej należy się udział w dochodzie na
          zasadzie
          > wspólnictwa nie?
          >
          > PS. Ja wiem, że to niekoniecznie tak jak wyżej opisane - sporo
          ludzi w Polsce
          > dorobiło się z uwłaszczenia - ale jak to miało się odbyć inaczej?
          Wiem też, że
          > sporo ludzi w Polsce dorobiło się uczciwą pracą bo dało się,
          szczególnie w
          > latach 90, zrobić fortuny uczciwą ciężką pracą. Oczywiście Ci
          ludzie są opluwan
          > i
          > bo to prywaciarze i napewno ukradli itd. Taka polska mentalność i
          bieda będzie
          > tutaj dopóki nie nauczymy się szanować uczciwej pracy (niestety to
          kilka pokole
          > ń
          > musi minąć).
          I takie opinie niby wykształconych ludzi są żałosne. Wykształceni
          głupcy którzy nie mają szacunku do innych.W czym gorsza jest od
          ciebie sprzataczka?Sam posprzątasz sklepy, ulice itd?Czy ona nie ma
          prawa zarabiać godnie?Może trudno ci w to uwierzyć ale sprzątaczka
          też ma swoje zainteresowania i częściej niż myśisz ma ochotę sięgnąć
          po książkę czy pójść do kina.Każda praca jest potrzebna i każda
          powinna być godnie płatna.Pracowałam z ludźmi bez wykształcenia i
          często byli mądrzejsi od takich jak ty.Potrafili myśleć i wyciągać
          wnioski a ty przez tą "dekadę" nauki tylko wryłeś na pamięć regułki
          z jakiejś dziedziny i ponadto nic więcej nie potrafisz.Gdybyś miał
          siedzieć za tysiąc złotych miesięcznie jak większość w tym kraju to
          gwarantuję że szybko siadłaby ci psycha i znalazłbyś się na samym
          dnie.Bo tacy bezmózgowcy jak ty nie potrafią niczego zorganizować
          kiedy wygląda na to że nie ma już wyjścia.Ludzie z różnych powodów
          nie idą do pracy np. z pośredniaka za tysiąc złotych miesięcznie.
          Nie idą bo na etacie są ugotowani, bo taki dupek jak ty płaci im
          tysiąc złotych i muszą zapieprzać od - do godziny.Nie mają już siły
          ani możliwości dorobić i pogłebiają swoją niedolę. Kiedy jednak
          pracują na czarno mają większą swobodę w organizowaniu czasu pracy,
          dzięki czemu mogą pracować więcej godzin.Więc pracują po dwanaście
          godzin dziennie - to standard, a zdarza się że i po
          szesnaście.Soboty i niedziele rónież. I nie pracują tak aby zarobić
          na auto czy plazmę ale po to zeby normalnie przeżyć miesiąc.I to
          według ciebie jest normalne?A taki dupek jak ty czyli szef firmy ma
          x razy więcej, buduje sobie następny, większy dom i ciągle płacze że
          jest kryzys.Jeździ autem za prawie dwie bańki, żona auto za następne
          dwie bańki do tego szpanerskie porsche i Harley.W firmie natomiast
          nie płącisz za nadgodziny, mimo że ludzie pracują po 12
          godzin.Fałszujesz podpisy ludzi nawet przy tak niewielkim wydatku
          jak obuwie robocze, któe prawnie się należy.Fałszujesz listy czasu
          pracy (czytaj-prowadzisz podwójną dokumentację). I kto tu jest
          menelem, bandytą czy kryminalistą?A jak któryś z pracowników upomni
          się o swoje prawa to wrabiasz go w jakieś gó... aby
          zastraszyć.Spadaj dziadu do buszu i tam rządź małpami, do tego
          przyda się rozum którego "nabyłeś" podczas tej swojej długiej
          edukacji.
          • kosmosiki Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 14.02.10, 01:35
            > I takie opinie niby wykształconych ludzi są żałosne.
            > Wykształceni głupcy którzy nie mają szacunku do innych.

            Przepraszam, ale skąd wiesz jakie mam wykształcenie? :)

            > W czym gorsza jest od ciebie sprzataczka?

            Nigdzie nie napisałem, że jest gorsza. Oraz nie odmawiam jej prawa do godnego
            zarobku. Natomiast zauważyłem, że idiotyczne jest twierdzenie, że (plus minus
            parafrazuję) sprzątaczka powinna zarabiać N pensji prezesa. Nie powinna.

            Powinna zarabiać godnie - temu się nie da zaprzeczyć - ale sorry ona nie tworzy
            np. stu miejsc pracy i nie ryzykuje swoim kapitałem robiąc biznes. Więc logiczne
            jest, że sprzątaczka dostaje pensję, a prezes udział w zysku.

            Sprzątaczka pensję minimalną musi dostać nawet jak jest krucho i prezes musi
            zadłużyć SIEBIE (osobiście - swój majątek) aby firmę utrzymać. Wtedy sprzątaczka
            przecież nie zgodzi się na otrzymywanie połowy wynagrodzenia bo taka jest
            sytuacja firmy - ona ma pensję minimalną i jej się trzyma. Ona zarabia tyle
            samo, a prezes dopłaca ze swoich i siwieje.

            Skad w Was ta nienawiść do przedsiębiorców? Otwórzcie własne biznesy i
            zaprezentujcie jak to zatrudniacie sprzątaczki z godną pensją równą sztywnej
            części wynagrodzenia prezesa.
            • winniepooh Re: Brytyjczycy ze swoją 400-letnią tradycją pomo 14.02.10, 10:25
              >sprzątaczka powinna zarabiać N pensji prezesa. Nie powinna.
              nie tworzy
              > np. stu miejsc pracy i nie ryzykuje swoim kapitałem robiąc biznes.

              (...)

              > Skad w Was ta nienawiść do przedsiębiorców? Otwórzcie własne
              biznesy i

              chłopczyku, ty nie odróżniasz prezesa przedsiębiorstwa, spółki,
              instytucji który jest pracownikiem najemnym od przedsiębiorcy.

              wobec powyższego twoje zdanie jest chooy warte.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka