Dodaj do ulubionych

Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale...

    • savis Fikcja ? 17.02.10, 09:26
      Fikcja /nauka w czasie matur/ zawsze będzie wtedy, gdy nie potrafi
      się zorganizować dobrze zajęć. Czy jest problemem przesunięcie zajęć
      na godziny popołudniowe dla klas pierwszych, a przeprowadzenie matur
      próbnych dla drugich? A wycieczki, zielone szkoły, zawody sportowe ?
      Nie trzeba też wyłączać całego budynku z użytkowania, można
      wyizolować aulę, salę gimnastyczną i kilka sal lekcyjnych. A reszta
      normalnie funkcjonuje. Zmiany "opracowane" pod kątem niby poprawy
      efektywności nauki są do kitu. Czy dyrektorów, nauczycieli, rodziców
      i uczniów szkół podstawowych i gimnazjów ktoś pytał o zdanie ? Co ich
      obchodzą matury ? Co będą robiły przez tydzień dzieci w najgorszym
      pogodowo okresie roku ? Kto się nimi zaopiekuje w domu ? Może na
      wykopki ? Tydzień ferii zimowych ? Za mało ! W tak krótkim czasie
      wypoczynek jest żaden, wyjazdy relatywnie podrożeją, a w górach
      trudniej będzie o niedrogie miejsca na zimowiska. Skrócenie wakacji
      również nie przyniesie niczego dobrego. Oprócz w/w, ucierpiałyby
      zajęcia sportowo-rekreacyjne, tak intensywnie prowadzone w tym
      okresie. Także rodzice mieliby mniejsze możliwości doboru czasu
      swojego urlopu. A poza tym, drodzy dyrektorzy dyrektorzy
      dolnośląskich szkół ponadgimnazjalnych, im więcej przerw, tym więcej
      straconych efektywnych dni nauki. Wiadomo, że kilka dni przed i kilka
      po, to niewiele dobrego można z dziećmi/młodzieżą zrobić. Generalnie,
      propozycja do bani !!!
      • 1utek Re: Fikcja ? 17.02.10, 16:11
        sewis napisał: "Fikcja /nauka w czasie matur/ zawsze będzie wtedy, gdy nie potrafi się zorganizować dobrze zajęć. Czy jest problemem przesunięcie zajęć na godziny popołudniowe dla klas pierwszych, a przeprowadzenie matur próbnych dla drugich?"

        Oczywiście masz rację. Dowodem na to są dobre szkoły (i jest ich sporo)w których nauka w czasie matur nie jest fikcją. Rzecz jasna wymaga to sporo pracy, podział godzin musi byc ruchomy, przygotowymany oddzielnie na każdy dzień, bo inny zespół nauczycieli skierowany jest do egzaminowania.( złym pomysłem jest praca tego samego nauczyciela rano jako egzaminatora a po południu jako nauczyciela, bo jakość pracy człowieka pracującego 15 godzin na dobę jest niska). Dodam jeszcze, że po odejściu klas maturalnych szkoły dysponują dodatkowymi wolnymi salami.
    • lichttrager Kogoś zdrowo pogięło, a może to GW taka gienialna 17.02.10, 09:28
      Pani minister edukacji chce czymś zaistnieć koniecznie a zaistnieje tym, że jest
      najbardziej nieudolna ze wszystkich dotychczasowych ministrów włącznie z
      Giertychem. Po co takie coś w ogóle opracowywać jednocześnie utrzymując np
      fikcję nauki w czerwcu. Każdy nauczyciel i rodzic wie, że po wystawieniu ocen a
      dzieje się to pod koniec maja dzieci się i tak nie uczą. Fakt, że czasami chodzą
      do szkoły ale tylko te młodsze. Takie zdrowe podejście ma na celu wyrabianie
      szacunku do prawa (bo do szkoły chodzić trzeba) i obowiązku. Krew mnie zalewa
      też na poprzesuwane ferie zimowe. Jest to wymysł chorego umysłu. Jak dojdą
      jeszcze ferie jesienne to dopiero będzie frajda dla biur podróży dla bogatych i
      ziomali z ławek pod blokiem dla uboższych. A i nauczyciele szczęśliwi bo co tam
      parę dni w i tak luźnym czerwcu. Za to w październiku i w maju hulaj dusza.
      Obecnie poziom szkolnictwa w Polsce jest żenująco niski. Z każdym rokiem jest
      gorzej i nie jest to wina rodziców i dzieci ale podobnych pomysłów mających
      "usprawnić" edukację wziętych wprost z banku "mózgów" z ul. Wiejskiej.
      • 1012ja Re: Kogoś zdrowo pogięło, a może to GW taka gieni 17.02.10, 10:57
        A może warto wrócić to szkoły i nauczyć się czytać ze zrozumieniem.
        Kto zgłosił propozycje zmian?
    • mamercik Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 09:31
      Genialny pomysł z feriami na przełomie października i listopada.W tym czasie
      jest super pogoda aby posiedzieć sobie w domciu.Może przed wyborami niech
      ministrowie odpuszczą sobie genialne pomysły a w listopadzie niech jadą w
      POLSKIE góry a jeszcze lepiej nad BAŁTYK.
    • emilly_davisson Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 09:32
      Ja złośliwie podpowiadam, że ostatnie dwa tygodnie nauki przed wakacjami
      letnimi też są fikcją :(

      A okres matur to dla dzieciaków (z liceum - bo oczywiście co z maturami ma
      wspólnego gimnazjum albo podstawówką (?) jest okazja na szkolną wycieczkę. I
      tak było za moich czasów: wycieczka w Polskę, wycieczka śladami Mickiewicza -
      na wschód, wycieczka taka, owaka. Poza tym egzaminy pisemne nie trwają chyba
      dwóch tygodni, a ustne są także we wszystkich szkołach wyższych, z poprawkami
      - przez jakieś bite cztery m-ce w roku szkolnym, i jakoś nie destabilizują
      nauki na uczelniach.
    • kiviwa Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 09:33
      Uważam, że to bardzo mądry projekt i warto go wprowadzić w życie.
    • mus-zek0 Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 09:36
      A może by tak zapytać również o zdanie bezpośrednio zainteresowanych
      tematem,czyli uczniów.W czytanych tu wypowiedziach nikt nawet nie usiłuje w
      minimalnym stopniu wziąć ich zdania pod uwagę.
      • patatipatata Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 09:39
        ja biorę: moje dzieci właśnie wróciły ze mną z nart. Byłyby bardzo
        smutne gdyby zamiast tego dostały możliwość skakania przez kałuże w
        listopadzie
    • awitold Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 09:37
      Fascynujące, na górze informacja o mundurowych, którzy masowo
      zwalniają się z pracy, bo nie mogą przed 40-tką iść na emeryturę,
      tu - biadolenie nauczycieli, że trzy miesiące wolnego płatnego w
      roku za 20 godzin tygodniowo to za mało, żeby się obrobić. No tak,
      to w końcu najciężej pracujący, gdzie nam tam, robotnikom hut i
      fabryk, górnikom i pracownikom korporacyjnym do takich tytanów
      pracy...
    • pis_to_pic Naprawdę nie poważna propozycja. 17.02.10, 09:44
      Jeśli matury przeszkadzają nauczyciela w prowadzaniu zajęć dla pozostałych
      uczniów to należy zmienić sposób organizacji matur.
      Nic nie stoi na przeszkodzie aby matury rozpoczynały się w ostatnim tygodniu
      czerwca, a kończyły w lipcu. Nauka w szkole wyższej zaczyna się z końcem
      września tak więc potencjalny kandydat i tak miałby 2 miesiące na rekrutację.
      Problem w tym że grono pedagogiczne nie chce pracować, tylko żąda kolejnych
      przywilejów. Dla pozostałych nauczycieli, którzy w miesiącu lipcu nie mają
      "matur" obowiązkowe przygotowanie planów nauczania na najbliższy rok, ocena
      ich dotychczasowej pracy, szkolenia, rekrutacje nowych, zwolnienia nieudaczników.
      • koko387 Re: Naprawdę nie poważna propozycja. 17.02.10, 10:29
        Możesz mi pokazać, gdzie te przywileje?
        • pis_to_pic Re: Naprawdę nie poważna propozycja. 17.02.10, 12:50
          Proszę bardzo:
          1. 18 godziny tydzień pracy
          2. 3,5 miesiąca wolnego (2 tygodnie ferie zimowe, 1 tydzień wielkanoc, 2
          miesiące wakacje, 2 tygodnie święta grudniowe + dni ustawowo wolne)
          3. Tzw. trzynastka
          4. Wcześniejsza emerytura

          Inne:
          Praktycznie 100% gwarancji na wolny weekend, Pewność zatrudnienia, W 50 %
          przypadków brak potrzeby dokształcania się, Możliwość dodatkowych zarobków w
          zawodzie...

          Nie oznacza to, że im w jakikolwiek sposób zazdroszczę, jednak uważam, że należy
          posiadać trochę instynktu samozachowawczego. Twierdzenie, że nauka podczas matur
          to fikcja oznacza, że albo źle organizują zajęcia w tym czasie: poza
          wcześniejsza propozycją, Pan/Pani nauczyciel mógłby raz na rok popracować dłużej
          i zajęcia dla nie maturzystów zorganizować popołudniem. Mógłby tak wysilić
          głowę, aby zajęcia które się odbywały w tym czasie były by w dużej mierze oparte
          na pracy uczniów. Lekcja nie zawsze musi wyglądać, że Pan nauczyciel mówi reszta
          notuje... Tylko trzeba chcieć.
          • anpa2 Re: Naprawdę nie poważna propozycja. 17.02.10, 14:55
            Ja mam tylko pytanie - a od kiedy to nauczyciel ma 18 godzinny tydzień pracy???
            • pis_to_pic Re: Naprawdę nie poważna propozycja. 17.02.10, 15:44
              USTAWA z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela z późniejszymi zmianami
              Artykuł 42 punkt 3.
              • anpa2 Re: Naprawdę nie poważna propozycja. 17.02.10, 18:54
                To ja proponuję wrócić do punktu 2go tegoż artykułu. Czas pracy nauczycieli to jest 40 godzin tygodniowo w tym 19 obowiązkowych godzin dydaktycznych.
          • your-beta Re: Naprawdę nie poważna propozycja. 17.02.10, 16:29
            Bo sie posikam ze smiechu z tymi 18 godzinami!!!!!

            Pracowalam w szkole dokladnie 28 godzin - robilam je w 4 dni bo
            nastepne 2 mialam 2 studia ( i nie podyplomowke gdzie nic sie nie
            dzieje tylko normalne 5lat)+ przygotowanie do zajec. To jedno.

            Po drugie, w lo nie moze byc normalnych zajec w tym czasie ,
            poniewaz procedury egzaminow so takie, ze musza byc komisje
            slkadajace sie z nauczycieli. Kiedy jedni sa w komisjach,
            drudzy "pilnuja" klasy lub 2 na zastepstwach. Poza tym w szkole musi
            byc cisza, a jak jest na przerwach kzady wie.


            Mieszkam teraz w UK i tu jest nieco innaczej i chyba lepiej rok
            szkolny rozwiazany.
            - Dzieci zaczynaja 1 wrzesmia,
            - przelom pazdziernika i listopada jest tygodniowa przerwa,
            - przewa swiateczna,
            - wielkanoc,
            - przerwa 1 tygodniowa na przelomie maja i czerwca,
            - koniec roku szkolnego wypada w 2 polowie lipca.

            Dzieci maja wiecej ale krotszych przerw. W wiekszosci firm
            pracownicy ( tak jak w mojej) maja urlopy ustawione tak samo jak
            przerwy szkolne. Wszyscy sa zadowoleni.
    • p.wlodziu Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 09:47
      Co? z maturzystów robicie święte krowy?Co przeszkadza aby wszystko
      toczyło się normalnie to 4/5 uczniów musi się dostosowywać do cyklu
      maturzystów?
      Czego już nie wymyślicie- tylko dla swojej wygody
    • cx5000 Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 09:52
      znowu ktos chce mieszac w czyms co jest dobre. a lepsze jest wrogiem
      dobrego jak wiadomo. system wakacji i ferii jest u nas sprawdzony i
      po co kombinowac. juz kiedys mielismy poczatek roku 21 sierpnia a
      poczatek wakacji nawet 5 czerwca. co to da. to sa tylko zmiany
      organizacyjne wprowadzajace niepotrzebne zamieszanie. przy okazji z
      budzetu panstwa wyplynie kupa forsy bo jak wiadomo na reorganizacje
      trzeba kasy. i jak zwykle o to chodzi. urzednicy chca chwycic troche
      forsy ba za projekty organizacyjne, albo za ustalenie nowego
      kalendarza roku szkolnego, alo za cos jeszcze i jeszcze..
    • japierdolepo3kroc Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 09:53
      Moim zdaniem bez sensu - co można zrobić w jeden tydzień ferii, jeśli np. chce
      się wyjechać na narty w góry? A tak jeden tydzień spędzasz w górach, a drugi
      masz na taki ogólny odpoczynek w domu, a nie od razu wyjeżdżasz ze szkoły i
      wracasz zaraz do szkoły.

      W każdym razie dla mnie jeden tydzień tu i tam nic nie daje, to krótkie
      przerwy, które trudno sensownie wykorzystać.
      • ula-lo Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 10:19
        Co z ludźmi, którzy nie mogą wziąć urlopu w październiku/listopadzie ani w maju?
        Przypadek: nauczyciel akademicki. Już w styczniu jest cyrk, bo ferie zimowe
        przypadają na 2 ostatnie tygodnie zajęć - nie ma mowy o przełożeniu, nadrobieniu
        czegokolwiek - a dzieci właśnie wtedy mają wolne. Jesienią ani w maju też nikt
        nauczycielowi akademickiemu wolnego nie da. Zresztą te trzy miesiące (skrócone
        do dwóch, jeśli zalicza się i egzaminuje we wrześniu - to info dla malkontentów)
        zupełnie wystarczą...
        CO MAJĄ ZROBIĆ Z MALUCHAMI TACY PRACOWNICY, gdy nie mają do pomocy babć, ciotek
        etc.???
        • ze_t Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 15:43
          a co to mnie obchodzi ze nauczyciel akademicki nie będzie mial w tym czasie
          wolnego [ i glupie pytanie co ma wtedy zrobić z dziecmi!- wynajac kogos do
          pilnowania ! tak jak ja to robie ] .A tak nawiasem -ile godzin dydaktycznych ma
          nauczyciel akademicki?] szkola ma sprawnie funkcjonowac ; i tyle w tym temacie.
          • ula-lo Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 18.02.10, 18:09
            Będzie sprawniej funkcjonować dzięki tygodniowi wolnego jesienią? :)
            Ile godzin? Ja mam dydaktycznych dokładnie tyle, ile wynosi pensum nauczyciela w
            szkole (zegarowo). ;) Plus obowiązek prowadzenia badań naukowych i jeszcze
            trochę innych obowiązków - ale co to ma do rzeczy?
    • pl2512 A może to wcale nie jest głupi pomysł! Dzieciaki, 17.02.10, 09:58
      które zimą nie wyjeżdżają w góry, nudzą się w miastach i nie wiedzą jak
      zorganizować sobie wolny czas. 2 tygodnie w maju, kiedy jest piękna wiosenna
      pogoda, to odjazdowy pomysł.
      • patatipatata Re: A może to wcale nie jest głupi pomysł! Dzieci 17.02.10, 10:11
        pl2512 napisała:

        > które zimą nie wyjeżdżają w góry, nudzą się w miastach i nie
        wiedzą jak
        > zorganizować sobie wolny czas. 2 tygodnie w maju, kiedy jest
        piękna wiosenna
        > pogoda, to odjazdowy pomysł.

        a listopad to co?
        cały pomysł jest głupi, ferie mają być zimą, żeby dzieci mogły (nie
        musiały ale mogły) wyjechać na narty, a nie po to, żeby "udręczonym"
        nauczycielom było wygodniej.
        Jesień do odpoczynku to gruba przesada: proszę państwa, wasze dzieci
        od kiedy poszły do szkoły to szanse na odpoczynek uzyskają za jakieś
        60 lat, tak, tak,
    • ostryga11 Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 10:01
      Przez 13 lat byłam nauczycielką (j.polski, liceum) i nie wyobrażam
      sobie skrócenia wakacji. Przez dwa tygodnie lipca porządkowalismy
      dokumentację, przeprowadzaliśmy rekrutację do klas pierwszych, potem
      mijał tydzień zanim mogłam przestać myśleć o szkole, odpoczywałam na
      przełomie lipca i sierpnia,mogąc w koncu wyjechać, ale już w drugiej
      połowie sierpnia trzeba było przeprowadzać maturę poprawkową,
      pracować nad organizacją nowego roku szkolnego etc. Jeśli wakacje
      zostaną skrócone to wypadnie cały okres odpoczynku. A ferie w
      listopadzie? wtedy, gdy młodzież wreszcie sie rozkreciła i można
      sensownie pracować? Po co? aby wyjść z rytmu? Poroniony pomysł!
    • yola13 juz widze jak pomysł przechodzi:dddddddddd 17.02.10, 10:03
      a po co ferie jesienne? Jesienia i tak nie ma gdzie wyjechac bo non
      stop leja deszcze, jest brzydka pogoda i okres grypowo
      przeziebieniowy, juz o wiele lepsze sa ferie zimowe, od zawsze
      trwaly 2 tygodnie i lepiej tego nie zmieniac
    • pocomeeto Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 10:16
      Ale wolnymi dniami, jak są rekolekcje, to jakoś się nie zajmują. A to całe
      trzy dni w środku roku szkolnego.
    • anty5 Reformatoły 17.02.10, 10:20
      Reformatoły i tyle. HALLoween i spółka są zdolni do każdej bzdury ponieważ ich to w praktyce nie dotknie, ich dzieci pojadą sobie w listopadzie do "ciepłych krajów", reszcie "hołoty" wystarczy brudna klatka schodowa a co..
    • zawszedana Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 10:26
      Moze rzeczywiscie nalezałoby sie zastanowic na tą przewą
      jesienna.Moze jednak jak kiedys ferie zimowe do 3 Króli ??
      Problem moga miec rodzice z mlodszymi dziecmi w czasie jesiennym
      choc i tak zawsze je maja :)
      29.X. i zaraz tez Wszystkich Świetych moze to tez dobry czas,bo jak
      ktos ma daleko groby to moze spokojnie wyjechac.
      Mysle,że nalezalby zrobic referndum czy dyskusje przez szkoły z
      rodzicami i młodzieża.Może to pokazałoby obraz-spojrzenie na te
      propozycje.
      • patatipatata Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 10:38
        zawszedana napisała:

        > Moze rzeczywiscie nalezałoby sie zastanowic na tą przewą
        > jesienna.Moze jednak jak kiedys ferie zimowe do 3 Króli ??
        > Problem moga miec rodzice z mlodszymi dziecmi w czasie jesiennym
        > choc i tak zawsze je maja :)
        > 29.X. i zaraz tez Wszystkich Świetych moze to tez dobry czas,bo
        jak
        > ktos ma daleko groby to moze spokojnie wyjechac.
        > Mysle,że nalezalby zrobic referndum czy dyskusje przez szkoły z
        > rodzicami i młodzieża.Może to pokazałoby obraz-spojrzenie na te
        > propozycje.

        spokojnie to ty sobie jedź na groby w ramach twojego urlopu.
        ja nie zgadzam się na ferie w listopadzie i w maju i tydzień wolnego
        z łaski zimą.
      • zegrz Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 11:51
        Proponuję więc od razu tydzień (albo dwa) wolnego w okolicy każdego kościelnego
        święta, w końcu każdy musi mieć te kilka dni by wyjechać gdzieś się pomodlić,
        czy przynajmniej na groby.
        • patatipatata Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 11:52
          zegrz napisał:

          > Proponuję więc od razu tydzień (albo dwa) wolnego w okolicy
          każdego kościelnego
          > święta, w końcu każdy musi mieć te kilka dni by wyjechać gdzieś
          się pomodlić,
          > czy przynajmniej na groby.


          ale śmieszne
    • moritani Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje!!!!! 17.02.10, 10:32
      A co dzieci robią w czasie gdy jest zimno i pada deszcz? Ciekawi
      pedagodzy????
      • belferoso Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 17.02.10, 10:54
        Szanowni czasami "pseudo" rodzice, nauczcie się spędzać czas ze swoimi
        pociechami, a wy nic tylko gonicie po marketach i siedzicie na grillach. Zmiany
        są potrzebne (te proponowane nie są idealne, ale czas rozpocząć merytoryczną
        dyskusję na ten temat!)dwumiesięczne wakacje to ewidentny anachronizm i
        przeżytek. Niestety jeżeli chodzi o nauczycieli to wasz podstawowy błąd polega
        na tym, że zupełnie się nie orientujecie w ich pracy, bo "was" to nie
        interesuje. Widać to po zainteresowaniu rodziców życiem szkolnym i zebraniami.
        Najlepiej żeby nauczyciele byli odpowiedzialni za całe zło, a gdzie wasz wkład w
        wychowanie dzieci, które są chamskie, aroganckie, bez szacunku dla niczego i
        nikogo (ale jak jeden z drugim szanownym rodzicem powtarza dziecku cały czas, że
        nauczyciel to krowa na korytarzu - to gratuluje!!!) wakacje wam się podobają? A
        to dziwne...bo ponoć u nas nie ma klasy średniej, która było by stać na uciechy
        poziomu życia z zachodu. Wiec pytam Jak szanowni odpowiedzialni rodzice
        zapewniają czas dzieciom w trakcie wakacji? poza dwoma tygodniami "kolonii" i
        ewentualnie wyjazdem z rodzicami na dwa tygodnie? to daje jeden miesiąc, a co z
        drugim....? Szukacie winnych dookoła zamiast patrzeć na siebie!!! Mówicie żeby
        nauczyciel zmienił prace i zobaczył jak ciężko jest w innej. A może to wy
        zmieńcie, jak tak pięknie jest pracować w szkole... to niewiele kosztuje - dwa
        kierunki studiów i parę szkoleń....
        Poziom niektórych wypowiedzi rodziców jest tak żenująco niski, jak wychowanie
        ich pociech, które prawdopodobnie zasilą niebawem statystyki policyjne. Weźcie
        się za porządne i odpowiedzialne wychowanie swoich dzieci, bo tylko Wy jesteście
        do tego powołani!
        • patatipatata Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 17.02.10, 10:59
          niestety tylko sobie wystawiłeś świadectwo tym postem. Musisz mieć
          nerwy jak postronki. Wszystko wkładasz do jednego worka. Ile w tobie
          jadu biedny "belferoso". Współczuję uczniom. nb w tej dyskusji
          chodzi o nie, czyż nie?

          belferoso napisał:

          > Szanowni czasami "pseudo" rodzice, nauczcie się spędzać czas ze
          swoimi
          > pociechami, a wy nic tylko gonicie po marketach i siedzicie na
          grillach. Zmian
          > y
          > są potrzebne (te proponowane nie są idealne, ale czas rozpocząć
          merytoryczną
          > dyskusję na ten temat!)dwumiesięczne wakacje to ewidentny
          anachronizm i
          > przeżytek. Niestety jeżeli chodzi o nauczycieli to wasz podstawowy
          błąd polega
          > na tym, że zupełnie się nie orientujecie w ich pracy, bo "was" to
          nie
          > interesuje. Widać to po zainteresowaniu rodziców życiem szkolnym i
          zebraniami.
          > Najlepiej żeby nauczyciele byli odpowiedzialni za całe zło, a
          gdzie wasz wkład
          > w
          > wychowanie dzieci, które są chamskie, aroganckie, bez szacunku dla
          niczego i
          > nikogo (ale jak jeden z drugim szanownym rodzicem powtarza dziecku
          cały czas, ż
          > e
          > nauczyciel to krowa na korytarzu - to gratuluje!!!) wakacje wam
          się podobają? A
          > to dziwne...bo ponoć u nas nie ma klasy średniej, która było by
          stać na uciech
          > y
          > poziomu życia z zachodu. Wiec pytam Jak szanowni odpowiedzialni
          rodzice
          > zapewniają czas dzieciom w trakcie wakacji? poza dwoma
          tygodniami "kolonii" i
          > ewentualnie wyjazdem z rodzicami na dwa tygodnie? to daje jeden
          miesiąc, a co z
          > drugim....? Szukacie winnych dookoła zamiast patrzeć na siebie!!!
          Mówicie żeby
          > nauczyciel zmienił prace i zobaczył jak ciężko jest w innej. A
          może to wy
          > zmieńcie, jak tak pięknie jest pracować w szkole... to niewiele
          kosztuje - dwa
          > kierunki studiów i parę szkoleń....
          > Poziom niektórych wypowiedzi rodziców jest tak żenująco niski, jak
          wychowanie
          > ich pociech, które prawdopodobnie zasilą niebawem statystyki
          policyjne. Weźcie
          > się za porządne i odpowiedzialne wychowanie swoich dzieci, bo
          tylko Wy jesteści
          > e
          > do tego powołani!
          • belferoso Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 17.02.10, 16:14
            > niestety tylko sobie wystawiłeś świadectwo tym postem. Musisz mieć
            > nerwy jak postronki. Wszystko wkładasz do jednego worka. Ile w tobie
            > jadu biedny "belferoso". Współczuję uczniom. nb w tej dyskusji
            > chodzi o nie, czyż nie?

            Ja za to mogę przyznać świadectwo "tobie" wzorowego Polaka "zamiatacza pod
            dywan", pienić się pod publikę, a potem udawać jak to wszystko jest ok' i ładnie
            wygląda, poudawać troszkę swoich mądrości na różnych forach i jest, jest
            oczyszczenie, już mi lepiej!!!:)jak w tragedii greckiej (ps. zachęcam do
            studiowania.) Mówisz o nieobecnych, i to jest najzabawniejsze największymi
            nieobecnymi w procesie edukacji są akurat rodzice, bo dzieci udzielają się na co
            dzień, jeżeli tylko maja na to ochotę i zabierają głos, w wiele poważniejszych
            dyskusjach niż "woda na młyn" na tym forum i są samoświadomi swoich praw i
            wolności (to my o to dbamy)... Najlepiej jest pisać o 7 zbójach i krytykować
            wszystko co obce, nowe (jak może wiesz to już w XVIII w. i nie skończyliśmy zbyt
            pienie) Ja wyrazy współczucia składam "tobie" z powodu przykrego i popularnego w
            ojczyźnie i tabloidowej rzeczywistości pieniactwa... aha jak się nie potrafi
            powiedzieć czegoś konstruktywnego to najlepiej się odwołać do emocji
            ("postronki".) Najlepiej jest pisać i za to nie odpowiadać. My tak niestety nie
            mamy!!!
            • reaperlady Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 08.05.10, 23:39
              W zupełności się zgadzam z Panią/Panem belferoso.
              I piszę to jako osoba, która całkiem niedawno skończyła liceum.
        • ula-lo Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 17.02.10, 14:27
          Co ta wypowiedź wnosi do tematu?
      • p_a_m Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 17.02.10, 13:49
        Jak to co: będą siedzieć w domu, odrabiać zadania domowe, czytać zadaną lekturę ...
      • theorema Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 17.02.10, 14:02
        Dzieci musza miec czas zeby w spokoju pograc w gry komputerowe - do tego
        potrzebne sa ferie w listopadzie. A jezdzenie na nartach i lyzwach jest
        niezdrowe. polamac sie mozna...
        • reaperlady Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 08.05.10, 23:40
          Jeśli sądzisz, że niezdrowy jest sport a nie siedzenie godzinami przy
          komputerze, to współczuję Twoim dzieciom...
      • ze_t Re: Tylko w listopadzie- dawac dzieciakom wakacje 17.02.10, 15:49
        od tego sa rodzice , by zajac sie swoimi dziecmi - niech wtedy zaplanuja sobie
        urlopy - lub..... nie posiadaja dzieci skoro to takie obciązenie
    • saules_meita Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 10:40
      Przerwa jesienna? Poroniony pomysł (przerwany rytm nauki) - spójrzcie na
      Kartofelferien w Niemczech.
      Ponadto nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko miało tylko tydzień przerwy
      zimowej - nawet nie zdąży odpocząć, ani tym bardziej z nami gdzieś wyjechać. A
      zastanowił się ktoś, co zrobią nauczyciele przeprowadzający egzaminy
      klasyfikacyjne (tak, ISTNIEJĄ uczniowie, którzy muszą takie egzaminy zdać)?!
      Nie dość, że cały tydzień będą latać z wywieszonym ozorem na wierzchu, to i
      sami nie odpoczną, bo znów zacznie się normalny tydzień w szkole.
      Skoro dyrektor "jakiegośtam" liceum na Dolnym Śląsku uważa, że nauka w czasie
      matur to fikcja, to co on jeszcze robi na tym stanowisku?! Ja ze swojej strony
      powiem, że mieliśmy tylko tydzień wolnego na początku maja, kiedy były matury
      z polskiego i języka nowożytnego (bo to było dla wszystkich obowiązkowe) -
      oczywiście wakacje rozpoczynały się tydzień później. Nie wiem, w czym problem,
      bo w czasie reszty egzaminów można zamknąć jedno piętro, gdzie odbywałyby się
      egzaminy ustne i pisemne, a uczniów wystarczyłoby poprosić, żeby zachowywali
      się w tym czasie ciszej. Nasze zajęcia odbywały się w tym czasie normalnie!
      Z kolei pomysł z przeniesieniem matury na czerwiec jest świetny -
      nauczyciele-egzaminatorzy zamkną spokojnie semestr w swoich klasach, a szkoły
      nie będą miały już takiego problemu "co zrobić z uczniami" - w czerwcu można
      wysłać ich na zielone szkoły, wycieczki, kina, muzea, teatry - jest tego
      sporo, a wpłacać 10zł/mies. to chyba nie problem? A co z kasą na rady
      rodziców?!... Niech coś zrobią wreszcie dla uczniów, a nie łażą po
      knajpach/jeżdżą na wycieczki za pieniądze uczniów (bo tak w jednej mojej
      szkole było)!

      Ludzie bez jaj! Czy Wy tylko marudzić potraficie?! Mówię o tych, którzy
      podnoszą raban z powodu dzieci w podstawówce. Ten pomysł dotyczy tylko LICEÓW
      i ewentualnie GIMNAZJÓW!
      Najbardziej mnie rozwalają ci, którzy biadolą nie wiedząc, co z dziećmi w
      wakacje zrobić.
      Tak, zlikwidować wakacje, dla waszego wygodnictwa, bylebyście nie musieli się
      nimi zajmować. To po co w ogóle macie dzieci, skoro nie macie dla nich czasu?!
      Małolaty zasługują 2 miesiące wakacji, bo zaiwaniają w szkole nie mniej niż wy
      w pracy!
      • patatipatata Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 10:44
        saules_meita napisała:

        > Przerwa jesienna? Poroniony pomysł (przerwany rytm nauki) -
        spójrzcie na
        > Kartofelferien w Niemczech.
        > Ponadto nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko miało tylko tydzień
        przerwy
        > zimowej - nawet nie zdąży odpocząć, ani tym bardziej z nami gdzieś
        wyjechać. A
        > zastanowił się ktoś, co zrobią nauczyciele przeprowadzający
        egzaminy
        > klasyfikacyjne (tak, ISTNIEJĄ uczniowie, którzy muszą takie
        egzaminy zdać)?!
        > Nie dość, że cały tydzień będą latać z wywieszonym ozorem na
        wierzchu, to i
        > sami nie odpoczną, bo znów zacznie się normalny tydzień w szkole.
        > Skoro dyrektor "jakiegośtam" liceum na Dolnym Śląsku uważa, że
        nauka w czasie
        > matur to fikcja, to co on jeszcze robi na tym stanowisku?! Ja ze
        swojej strony
        > powiem, że mieliśmy tylko tydzień wolnego na początku maja, kiedy
        były matury
        > z polskiego i języka nowożytnego (bo to było dla wszystkich
        obowiązkowe) -
        > oczywiście wakacje rozpoczynały się tydzień później. Nie wiem, w
        czym problem,
        > bo w czasie reszty egzaminów można zamknąć jedno piętro, gdzie
        odbywałyby się
        > egzaminy ustne i pisemne, a uczniów wystarczyłoby poprosić, żeby
        zachowywali
        > się w tym czasie ciszej. Nasze zajęcia odbywały się w tym czasie
        normalnie!
        > Z kolei pomysł z przeniesieniem matury na czerwiec jest świetny -
        > nauczyciele-egzaminatorzy zamkną spokojnie semestr w swoich
        klasach, a szkoły
        > nie będą miały już takiego problemu "co zrobić z uczniami" - w
        czerwcu można
        > wysłać ich na zielone szkoły, wycieczki, kina, muzea, teatry -
        jest tego
        > sporo, a wpłacać 10zł/mies. to chyba nie problem? A co z kasą na
        rady
        > rodziców?!... Niech coś zrobią wreszcie dla uczniów, a nie łażą po
        > knajpach/jeżdżą na wycieczki za pieniądze uczniów (bo tak w jednej
        mojej
        > szkole było)!
        >
        > Ludzie bez jaj! Czy Wy tylko marudzić potraficie?! Mówię o tych,
        którzy
        > podnoszą raban z powodu dzieci w podstawówce. Ten pomysł dotyczy
        tylko LICEÓW
        > i ewentualnie GIMNAZJÓW!
        > Najbardziej mnie rozwalają ci, którzy biadolą nie wiedząc, co z
        dziećmi w
        > wakacje zrobić.
        > Tak, zlikwidować wakacje, dla waszego wygodnictwa, bylebyście nie
        musieli się
        > nimi zajmować. To po co w ogóle macie dzieci, skoro nie macie dla
        nich czasu?!
        > Małolaty zasługują 2 miesiące wakacji, bo zaiwaniają w szkole nie
        mniej niż wy
        > w pracy!
        >

        sto procent zgodności
        • ren95 Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 10:57
          A czy szanowni dyrektorzy pomyśleli o ludziach, którzy mają jedno
          dziecko w podstawówce, a drugie w szkole średniej? I co, każde
          będzie miało inny kalendarz roku szkolnego, np. wyjedziemy na ferie
          zimowe i starsze dziecko wróci wcześniej, skrócimy ferie młodszemu?
          A z czasem pewnie "żeby uporządkować terminy" wszystkie dzieci będą
          miały wolne w ów cudowny listopad, kiedy rodzice pójdą do pracy, a
          dzieci będą się tylko przesiadać od komputera przed telewizor?
          Przecież po długich wakacjach są naprawdę wypoczęte i naładowane
          energią i akurat przez to pierwsze półrocze dobrze pracują
          (nieprawda, że bez przerw, w obecnej szkole stale są jakieś wyjścia,
          dzień edukacji narodowej, konkursy, rekolekcje, itp).
    • zgryzlak Jest problem z maturą ?- maturę na 15 czerwca... 17.02.10, 10:51
      Przesuńmy maturę na 15 czerwca po problemie. To i tak dotyczy tylko szkół
      ponadgimnazjalnych. 15 czerwca matura, 23 czerwca egzaminy zawodowe, od 30
      czerwca rekrutacja - nauczyciele liceów i techników będą mieli szalone 3
      tygodnie, ale reszta będzie nie zmieniana. I gdzie tu problem??
      • theorema Re: Jest problem z maturą ?- maturę na 15 czerwca 17.02.10, 14:03
        A wiesz kiedy jest rekrutacja na uczelnie wyzsze? bynajmniej nie w lipcu...
        • saules_meita Re: Jest problem z maturą ?- maturę na 15 czerwca 17.02.10, 14:44
          Ok, ale wtedy też zmianie ulega proces rekrutacji - będzie po prostu krótszy! I
          ludzie nie będą się denerwować 2 miesiące, czy w końcu dostali się na studia,
          czy nie. Myślę, że uczelniom też pasowałoby to bardziej. Poza tym - o czym tu
          mowa, bo obecnie komisje jakoś specjalnie nie siedzą w papierach, bo rekrutacja
          odbywa się przecież elektronicznie. Nawet o dostaniu się na studia pierwszy
          wysyłany jest email, a potem list polecony.
          To raczej kwestia tego, czy egzaminatorzy się wyrobiliby się ze sprawdzeniem
          prac do lipca.
          • reaperlady Re: Jest problem z maturą ?- maturę na 15 czerwca 08.05.10, 23:46
            Rekrutacja na studia musiałaby być w sierpniu- na wyniki matur czeka się ponad
            miesiąc -.-
    • qeenlee 29 pażdziernika- cmentarne ferie 17.02.10, 10:57
      Czyżby autorzy tego "genialnego" pomysłu chcieliby zafundować
      młodzieży ferie na cmentarzach? brawo!!!
    • pmargiel Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 10:59
      chyba podpatrzyli pomysl u niemcow, tam tez ledwo sie rok szkolny
      zacznie to juz maja ferie jesienne ;)
    • mapi7 Kolejny beznadziejny pomysł dla oświaty. 17.02.10, 11:00
      Myślałam, że niemądre pomysły na zmienianie organizacji oświaty w
      Polsce to domena ministerstwa , ale widać i dyrektorom szkół też miesza
      się w głowach.
      Beznadziejny pomysł!!!!!!
      W czerwcu dzieci ledwie wytrzymują w szkole, a Ci chcieliby jeszcze te
      męki wydłużyć.
      Nie cała Polska oświata zdaje maturę!!! Niech licea mają ferie inaczej,
      a szkoły podstawowe i gimnazja zostawić w spokoju!!!!!!
    • velluto Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 17.02.10, 11:09
      w liceum moje dziecko ma 43 godziny lekcyjne - a i tak nie mają kiedy przerobić
      materiału. Odpoczynek - owszem bardzo by się przydał, ale co jej po tygodniu
      ferii skoro potem musi czasem spędzać w szkole więcej godzin niż ja w pracy?

      W planie ma masę zbędnych przedmiotów - podstawy przedsiębiorczości, ekologia,
      kulturoznawstwo... po godzinie lekcyjnej - czyli praktycznie nic to nie wnosi,
      za to największe dzieła polskiej literatury przerabia się po łebkach. Z
      większości przedmiotow córka ma w semestrze raptem po 2 oceny, bo nauczyciele
      nie mają czasu na sprawdzanie wiedzy. W tej sytuacji każde potknięcie jest
      problemem, bo nie ma kiedy poprawić stopni. Zamiast dodatkowych ferii wolałabym
      żeby ktoś zastanowił się nad celowością takiego planu zajęć i sensem takiej nauki.

      Kiedyś stopnie były wystawiane pod koniec czerwca - teraz już na początku,
      wiadomo że potem nauka jest fikcją, tylko dlaczego trzeba to tak przyspieszać?

      nie pojmuję tego krzyku o czas matur - dlaczego kiedyś dało się je przeprowadzać
      tak, żeby nie dezorganizować pracy reszty szkoły?
      • reaperlady Re: Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny ka 09.05.10, 00:01
        Nie tylko językiem polskim i matematyką człowiek żyje. Dodam, że kulturoznawstwo
        i podstawy przedsiębiorczości poszerzają zdobytą na ww przedmiotach wiedzę i
        umiejętności. "Największe dzieła polskiej literatury" też już można by sobie
        chociaż częściowo odpuścić i zająć się literaturą współczesną, o której
        praktycznie w ogóle się nie mówi na lekcjach, a która jest nam współczesna jak
        sama nazwa wskazuje i warto by ją poznać, żeby mieć pogląd na społeczeństwo w
        którym żyjemy.
        Co do przedsiębiorczości- uważam, że powinno się ten przedmiot poszerzyć, bo w
        życiu zawodowym po nauce w liceum brakuje mi do tej pory ogłady z urzędowymi
        sprawami, nie wiem jakie prawa mi przysługują, ani jakie mam obowiązki jako
        obywatelka, nikt mnie nie nauczył, że zarobione pieniądze mogę inwestować
        zamiast wkładać do banku na marny procent, a uważam taką wiedzę za kluczową,
        żeby nie musieć całe życie harować jak wół a potem liczyć że ZUS mi łaskawie
        wypłaci 200zł emerytury.

        To taka moja mała dygresja od tematu.
    • bibliofilpostmortem Krótsze wakacje, ferie na jesieni. Szkolny kale... 17.02.10, 11:13
      Super pomysł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka