Dodaj do ulubionych

Internetowe strachy

17.02.10, 11:53
Ale bzdury:
Prawdziwych okazji nie ma: jeśli fabrycznie nowy sprzęt w internecie
widzimy o dwa tysiące taniej niż w sklepie, to jest tu coś śmierdzącego.

Mój znajomy sprzedawał na allegro partię sprzętu znanej firmy 30 - 40% taniej,
niż w najtańszym sklepie internetowym. W przypadku dużego TV oszczędność
spokojnie była 2 000 i więcej. I miał jeszcze przyzwoity zarobek. Wszystko
100% legalnie - widziałem faktury, gdy sam kupowałem.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Internetowe strachy 17.02.10, 15:23

      "Bezpiecznym środkiem weryfikacji jest to, czy połączenie odbywa się przez
      protokół SSL. Sygnalizuje nam to ikona przedstawiająca kłódkę na ekranie
      naszej przeglądarki (adres nie zaczyna się też wtedy od typowego "http" tylko
      od "https" - dodatek "s" to tutaj skrót od "secure", bezpieczny)."

      ******************************

      Z raportu Symanteca wynika, że rośnie liczba ataków z użyciem trefnych witryn
      publikujących zdobyte nielegalnie certyfikaty. Więc owo "s" nie musi niczego
      gwarantować.

      di.com.pl/news/28312,0,Phishing_z_uzyciem_autentycznych_certyfikatow_SSL.html
      Niedawno pojawił się również komunikat o złamaniu karty wyposażonej w chip.

      www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul137157.html
      Nie jest też prawdą, że na Zachodzie karty są popularne z woli konsumentów. Po
      prostu lepiej działa tam mechanizm nacisku, jaki stosują banki.

      Wystarczą strzępy powyższych informacji, by niepewny siebie internauta omijał
      elektroniczny handel i bankowość szerokim łukiem.

    • blade-myapple Re: Internetowe strachy 22.02.10, 01:16
      Szkoda ze autor tego artykułu nie zna się na rzetelnej pracy dziennikarskiej lub
      odwala swoja ,,robotę,, oby cokolwiek napisać nie starając się nawet sprawdzić
      czy to co pisze to rzetelne i sprawdzone informacje czy tylko zasłyszane plotki
      lub informacje wyssane z palca.
      Aby informacja była informacja a nie stekiem bzdur połączonym zlepkiem
      informacji gdzieś zasłyszanych wystarczy troszeczkę dociekliwości i poświecenia
      kilku godzin (tak pisze się prawdziwe artykuły - to informacja dla Pana
      Orlińskiego autora tych wypocin) - informacje niesprawdzone, kłamliwe i mijające
      się częściowo lub w całości z prawdą nie można nazwać dziennikarstwem a autora
      dziennikarzem a całość nie za dobrze świadczy o całej redakcji zatrudniającej
      takiego fachowca...
      Czemu to pisze, ano temu ze autorowi jak widać nie chciało się sprawdzić tego o
      czym pisze, choć można było to bardzo łatwo sprawdzić choćby na wspomnianym
      przez niego portalu MyApple - tam bez problemu można uzyskać informacje o
      wspomnianej osobie o nicku Cizu... oraz o Administratorze Blade__ (czyli o mnie).
      Co do tego pierwszego to informacje autora artykułu po części są prawdziwe gdyż
      Cizu sprzedawał sprzęt komputerowy nielegalnie pozyskany (ale nie w taki sposób
      jak to opisuje autor) - co do mojej osoby natomiast wszystkie informacje są
      nieprawdziwe (dla zainteresowanych podam ze dalej sprzedaje sprzęt Apple jako
      autoryzowany sprzedawca Apple - mam sklep i to nie internetowy tylko taki
      najzwyklejszy do ktorego można wejść drzwiami prosto z ulicy). Szkoda ze
      wspomnianemu już tu pseudo dziennikarzowi nie chciało się tego sprawdzić czym
      wystawił siebie na pośmiewisko a swojego pracodawce naraża na ewentualne koszta.
      Pozdrawiam Blade__
      • january_b Re: Internetowe strachy 22.02.10, 10:11
        blade-myapple napisał:
        > (dla zainteresowanych podam ze dalej sprzedaje sprzęt Apple jako
        > autoryzowany sprzedawca Apple - mam sklep i to nie internetowy tylko
        taki
        > najzwyklejszy do ktorego można wejść drzwiami prosto z ulicy).
        A gdzie masz ten autoryzowany sklep?
        • blade-myapple Re: Internetowe strachy 22.02.10, 12:50
          Wejdź na www.myapple.pl i sprawdź w dziale ,,Oferty,, to się dowiesz :)
          Autora artykulu tez zapraszam do odwiedzenia tej strony - może w końcu doczyta
          to i owo z wiarygodnego i najbardziej zorientowanego w tym temacie źródła co
          pozwoli mu na pisanie prawdy w przyszłości a nie oczernianie bezpodstawnie innych.
          • january_b Re: Internetowe strachy 22.02.10, 21:58
            Jakiś zagraniczny numer telefonu, anonimowe konto mailowe na onecie i
            równie anonimowy skajp. A miał być autoryzowany sklep z adresem. Kto
            panu dał te autoryzację? Koledzy z forum? Panie Blade, jesteś Pan
            niewiarygodny.
          • january_b Re: Internetowe strachy 12.03.10, 13:15
            Widzę, że moja prośba o przedstawienie podstaw do przedstawiania się
            jako autoryzowany sprzedawca pozostała bez odpowiedzi. To wiele mówi o
            Pańskiej wiarygodności.
            • waluigi Re: Internetowe strachy 17.03.10, 11:55
              january_b napisał:

              > Widzę, że moja prośba o przedstawienie podstaw do przedstawiania
              się
              > jako autoryzowany sprzedawca pozostała bez odpowiedzi. To wiele
              mówi o
              > Pańskiej wiarygodności.

              Blade__ nie może Ci odpisać, bo jego konto na forum GW zostało
              zablokowane. Myśle że to już w dostateczny sposób świadczy o
              stosunku GW do całej sprawy i poszanowaniu wolności słowa - praktyka
              rodem z czasów komuny nie wymaga komentarza.

              A w kwestii oskarżenia blade__ o sprzedawanie komputerów z
              nielegalnego źródła - wystarczy poczytać forum, opinie jakie się o
              nim pojawiają, a nawet zwrócić uwage na sam fakt że jako rzekomy
              oszust jest wciąż na wolności.
              Skąd więc blade__ nie mając ze sprawą nic wspólnego, pojawia się w
              treści artykułu? Odpowiedź jest prosta, pan Orliński 'słysząc że
              gdzieś dzwonią' nie pofatygował się żeby sprawdzić 'w którym
              kościele' i zaczerpnął wiedzy czytając (na dodatek nie do końca)
              wątek na forum myapple do którego link podaję niżej
              www.myapple.pl/sprzet-apple-opinie-wlascicieli/103407-ostrzegam-przed-sprzedawca-sledztwo-trwa.html

              Moje wyjaśnienia chyba nie są tu potrzebne, zwłaszcza dla ludzi tak
              światłych za jakich uważani są czytelnicy GW.

              Idąc dalej, z tego co wiem sam cizu ze sprawą ma również tyle
              wspólnego, że był tylko pośrednikiem w sprzedaży, nota bene
              nieświadomym że sprzedawany sprzęt pochodzi z kradzieży.
              Leży właśnie przede mną pozew i wśród pokrzywdzonych widnieje
              również cizu (sic!) - któremu komputer odebrano jako dowód w
              sprawie.
              Cała sprawa zatem toczy się między Apple a niejakim Nelsonem, który
              to dokonywał właśnie opisanych w artykule wyłudzeń.

              Dodam że też zakupiłem komputer od Nelsona i z tego co widze w
              sprawie jestem zorientowany bardziej od pana dziennikarza piszącego
              ten artykuł.
              • january_b Re: Internetowe strachy 17.03.10, 12:30
                "Zablokowali mi konto" - wymówka stara jak świat i coś nie bardzo w to
                wierzę. Ale skoro już ma tu swojego "przedstawiciela", to może przez
                Ciebie wykaże się danymi sklepu, żeby udowodnić, że słowa o byciu
                "autoryzowanym sprzedawcą" nie były zwykłym kłamstwem.
    • alurka Internetowe strachy 17.04.10, 14:25
      Ciekawe- no i jak się ta sprawa potoczyła? może sam autor art. się
      wypowie? nieładnie tak się lenić;) i info z netu ściągać zamiast się
      pofatygować- w ramach rzetelności dziennikarskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka