egg69
19.02.10, 21:47
po dosc dlugim okresie od wydania ostatniej plyty apetyt byl dosc duzy. niestety nowa plyta massive attack przynosi rozczarowanie. nie, nie jest zla. ale czegos tu jednak brakuje. moze przede wszystkim utworow znanych z koncertow, glownie tych z 2008 roku. na plycie zabraklo miejsca dla all i want, marooned, red light, dobro i kilku innych. sa co prawda i zdecydowanie wyrozniaja sie na plus 16 seeter jako girl i love you oraz harpsichord jako paradise circus, ale juz marakesh, ktore tutaj wystepuje pod nazwa atlas air to raczej wypadek przy pracy, w wersji, ktora trudno porownac z pierwowzorem znanym z koncertow. ogolnie plyta dobra, ale nie powalajaca na kolana.