Dodaj do ulubionych

Mówili na mnie "pies"

20.02.10, 20:03
Szokujące!!! Wierzę, że ten artykuł to dopiero początek sprawy.
Obserwuj wątek
    • vito3 Mówili na mnie "pies" 21.02.10, 00:34
      dla mnie jest pan naiwniakiem ale bohaterem nie zazdroszcze panu
      przejsc ale postawy szacunek i wszystkiego dobrego
      • piglowacki znowu Kaziu Szwajcowski … 22.02.10, 21:37

        zaufany Adasia Rapackiego.

        Kaziu to szef CBŚ za łobuzów ŁoBuzka, a Adaś wice KGP ds. kryminalnych (w tym m.in. porwań). Za SLD ze stołków od razu nie spadli (Adaś w „ambasadory” w 2004 r. poszedł, a Kaziu wpadł w poważne kłopoty). Wybitny PiC aplikant Zi0br0 Kazia sprzed sali sądowej w grudniu 2005 r. wyciągnął (ukrycie materiałów ze śledztwa CBŚ ws. prywatyzacji PZU). Za Jarosława K. Adaś na komendanta małopolskiej KW wrócił (wpadł w konflikt z siepaczami wybitnego PiC aplikanta Zi0br0 i dymisja), a Kaziu najpierw na szefa KW w Katowicach (matecznika wybitnego Pic aplikanta Zi0br0) a potem na Komendanta WSP w Szczytnie awansował (tam dostał stopień generała).

        W Donkowym „państwe miłości” Kaziu na stanowisku Adasia z czasów łobuzów ŁoBuzka w KGP robi, a Adaś wiceministruje w MSWiA.

        I dziwne rzeczy w policji Donkowego „państwa miłości” się dzieją:

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,107196718,,CUCHNlE_ta_sprawa_Olewnika_coraz_bardziej_.html?v=2

        PS. To jest przypadek light. Znam kilka bardziej bezwzględnych jak ten ostatni z komendantem z Biała Podlaska / Lublina.

        = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

        „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

        • max.bigos Nosił pies razy kilka, ponieśli i psa 25.02.10, 14:32
          Psiarnia ma tak fatalną opinię, że zupełnie mi kolesia nie szkoda. Tak własnie
          psy traktują ludzi, kto ich obroni, kiedy pies jest silniejszy?

          Nosił pies razy kilka, ponieśli i psa. Trzeba być chorym psychicznie, żeby chieć
          zostać psem.
          • pelikan19691 Re: Nosił pies razy kilka, ponieśli i psa 11.03.10, 11:01
            wydaje sie że bez "zostania" jesteś
    • mawoj5 Mówili na mnie "pies" 21.02.10, 00:39
      Jest pan dzielnym facetem.
    • rs_gazeta_forum Mówili na mnie "pies" 21.02.10, 13:47
      Szokujące. Ale przecież z drugiej strony wcale nie dziwi. I tyle byłoby w
      kwestii tego, czy pewne państwo jest naszym państwem.
      • ja_biedronka_pstra Pies Lepper też pilnował by nie rozkradli i co? 24.02.10, 11:18
        Jak jesteś wśród bandy złodziejskiej to musisz się jej przyporządkować.
        Jak nie to cię załatwią Jak cimoszkę tymińskiego leppera.
    • b-a-lau Karol na Komendanta Powiatowej Policji w P-cach!!! 21.02.10, 17:45
      Panie Karolu!! Pan i pana przyjaciel (ten gnębiony przez 7 lat) wiem, że
      obydwaj awansujecie na Komendanta i Zastępce Komendanta. (czuję to po kościach
      jak artretyzm w deszczową pogodę) Jak Wyborowa pisze, to znaczy, że MSW działa
      na Komendzie lub w Łodzi. Takich ludzi jak panowie Pabianice chcę mieć w
      Policji. Jako mieszkanka tego miast powiem, że mamy dużo dobrych porządnych i
      mądrych policjantów w Komendzie. Pojedyncze "czarne owce" trzeba ogolić i
      wyrzucić, a porządnych ludzi awansować, tak jak w każdym innym zawodzie.
      • dar61 Karol na Komendanta! U nas! 21.02.10, 18:18
        Popieram Szanowną {B-a-lau}.
        I też chcę takich uczciwych u mnie w mieście!

        Proponuję przeprowadzkę w moje okolice.

        Więcej prawników na policjantów!
    • eszp Mówili na mnie "pies" 22.02.10, 09:17
      Jestem pod wrażeniem nie tylko doświadczeń bohatera wywiadu ale
      przede wszystkim - pod wrażeniem opisu indolencji prokuratury.
      Jeżeli tak ma wyglądać prokuratura i tak "działać", to długo nie
      będziemy państwem praworządnym. Codziennie dowiadujemy się o
      prokuratorskich "kwiatkach". Pana sprawa, Olewnikowie, dziś ma
      kłopoty policjant, który wlepił mandat mamuśce pani prokurator we
      Włocławku czy Bydgoszczy. To jest skandal i mam nadzieję, że
      ujawnianie brudów prokuratorskich w postaci publicznego
      nagłaśniania, zmusi MS do reakcji. A przyszłego Prokuratora
      Generalnego do gigantycznego sprzątania własnej stajni.
      • piosliz Re: Mówili na mnie "pies" 22.02.10, 23:31
        nic nikogo nie zmusi. Tak działa cała ta biurokratyczna maszyna. Trzeba być
        twardym jak diament i elastycznym jak prezerwatywa, żeby przejść cało przez jej
        tryby. Tam człowiek nie liczy się, ot jeszcze jedna pozycja w statystyce, którą
        trzeba przerobić. Proszę wejść na forum www.prokuratorzy.net i poczytać jacy to
        oni niezłomni, twardzi, fachowi, ... obrońcy praworządności. A na sali rozpraw
        to śmiech trudno powstrzymać słysząc jakie babole walą. Potrafią powoływać się
        na ustawy nieobowiązujące od prawie 10 lat, co więcej opierając na nich akt
        oskarżenia (autentyczne).
    • mamaodniedawna Mówili na mnie "pies" 22.02.10, 10:44
      Szacunek dla tego Pana i życzę mu siły do dalszej walki o to aby w
      polskiej policji, sądach i prokuraturach było normalnie.
      POWODZENIA
    • tom.gorecki "Psa" zmieliła razem z buda ta sama maszyna... 22.02.10, 13:39
      ... która na codzień działa na korzyść milicji zwanej policją. Zadarcie z policjantem tak własnie się kończy dla cywila, o czym np. przekonują się kierowcy, w których wjeżdża policyjny radiowóz: rzadko winnym jest policjant.

      Przykład? Białogard: facet dostał w bok od wyprzedzającego go policjanta mimo, że sygnalizował skręt. Koszalin: do samo z tym, że radiowóz wyprzedzał skręcającego w lewo (ma świadka) praktycznie na przejściu dla pieszych i skrzyżowaniu (!!!).

      W obu przypadkach za winnego policja uznała cywila.

      Facet z artykułu jest tłamszony nie dlatego, że takie sa zasady policji (bzdura, oni siebie chronią jak mogą, legalnie i nie) ale dlatego, że naraził się politycznym mocodawcom policji.
    • opinia_publiczna_online Re: Mówili na mnie "pies" 22.02.10, 19:40
      > lagaffe napisał:
      > Szokujące!!! Wierzę, że ten artykuł to dopiero początek sprawy.

      Jakiej sprawy?
    • nec175 Mówili na mnie "pies" 22.02.10, 21:59
      Ludzie co to sie dzieje w panstwie prawa.Jest komisja w sprawie
      Olewnika, natychmiast powinna byc w sprawie panow z Biura Spraw
      Wewnetrznych.Oni powinni bronic policjantow a nie ich pograzac dla
      wyniku.Gdzie jest minister MSWiA, raczki umywa, najlepiej
      powiedziec, ze prokurator ma dowody i tyle. A jaka jest ich jakosc
      niewazne.Bo to nie ich sprawa.Kto zatrudnia takich prokuratorow?
      dzisiaj podaja na ifp ze podczas kontroli policjant wypisal mandat i
      jeszcze wzial lapowke, swiadek tylko kontrolowana pani (corka
      prokurator), a moze by tak po kazdej kontroli zawiadomic prokurature
      ze policjant wzial w lape to po miesiacu nie ma Policji i
      spokoj.Ochronia nas cudowni prokuratorzy i policjanci z BSW.Super!!!
      • oberfeldkurat_katz hahahaha! 22.02.10, 22:37
        kiedy wreszcie pieski nauczą się, że nie wolno gryźć ręki Pana?

        A o tym:
        w imię ojca i syna zgnoimy sqrwysyna!
        gazetka wyborcza pisała? Czy może, jednak zabrakło odwagi?

        Bo policjanci pisali, i to sporo:
        Internetowe Forum Policyjne
    • aniu-rka Mówili na mnie "pies" 22.02.10, 22:42
      Żadne tam Pabianice!Pan powinien wrócić do CBŚ!Tam gdzie Pana miejsce , tak aby wszyscy wiedzieli, że nie można bezkarnie niszczyć człowieka. Musi być sprawiedliwość, szkoda tylko ze trwa to az tak długo.Pozdrawiam
    • piosliz Trzymaj się Karol. 22.02.10, 23:19
      Ja mam podobną sytuację z BSW Straży Granicznej.I hahaha już mam uniewinnienie
      w I instancji. Z niecierpliwością czekam na rozprawę apelacyjną. Widok
      rozdziawionej gęby niedouczonego prokuratora wręcz bezcenny. Choć nie powiem
      żeby warto było na to czekać aż 3 lata (tylko 3 bo sprawa mniej skomplikowana-
      2 zarzuty, ale za to podobnie sfabrykowana). Ja nikomu nie nadepnąłem na
      odcisk, tylko dobry kolega poczuł się urażony prawdą rzuconą w twarz i
      postarał się o małe kłopoty w robocie. "Koledzy' z BSW już wiedzieli jak to
      pociągnąć. A dowody na moją korzyść mieli 3 pokoje dalej niż sami siedzieli,
      ale nie przyszło im do głowy tam zajrzeć, albo zajrzeli ale uznali, że może
      się obejdzie bez nich. Jeszcze raz pozdrawiam.
    • inkwizytorstarszy Mówili na mnie "pies" 23.02.10, 00:01
      Bo teraz,policjant w sytuacjach oczywistych,powinien najpierw strzelać
      do przestępcy,potem w powietrze i dopiero wzywać patrol...
      ...Dlatego w USA tak rzadko giną policjanci...
    • pasjonatx Już dawno słyszałem,że w Policji prawników... 23.02.10, 13:22
      nie lubią.Zwłaszcza tych kumatych z szeroką wiedzą i ciekawym charakterem do
      -jak to nazwał główny bohater reportażu- "węszenia".Może to też jest i dla
      mnie i wielu innych ludzi odpowiedz dlaczego nie mogę (nie możemy) zdobyć
      pracy w pięknej Polsce od końca 2003r.Charakter,wiedza kryminalistyczna,dobry
      mózg to za mało,gdy nie masz układów,koneksji i poparcia.
      Panie Karolu-młodzi i odważni ludzie,także prawnicy są z Panem.
      • l_zaraza_l Re: Już dawno słyszałem,że w Policji prawników... 24.02.10, 11:06
        pasjonatx napisał:

        > nie lubią.Zwłaszcza tych kumatych z szeroką wiedzą i ciekawym charakterem do
        > -jak to nazwał główny bohater reportażu- "węszenia".Może to też jest i dla
        > mnie i wielu innych ludzi odpowiedz dlaczego nie mogę (nie możemy) zdobyć
        > pracy w pięknej Polsce od końca 2003r.Charakter,wiedza kryminalistyczna,dobry
        > mózg to za mało,gdy nie masz układów,koneksji i poparcia.
        > Panie Karolu-młodzi i odważni ludzie,także prawnicy są z Panem.


        Poruszyłeś kluczową kwestię. Właśnie dlatego gra w układy nigdy się nie skończy.
        Młody prawnik, nie ma szans zafunkcjonować poza układem. Jako człowiek
        niezależny, może co najwyżej otworzyć sobie biuro pisania podań. By zaistnieć
        jako prawnik, musisz mieć dojścia i koneksje. Musisz mieć "dobroczyńcę", który
        umożliwi aplikację, wprowadzi do panteonu "tych wybranych". A przecież nie można
        ugryźć ręki swojego "dobrego pana". Każdy z tych "dobroczyńców" ma kolejnych
        znajomych i krewnych a wszyscy wiedzą, że nie krzywdzi się przyjaciół naszych
        przyjaciół.
        I tak trwa zaklęty (przeklęty) wir. Dziadkowie byli w układzie w który
        wprowadzili dzieci a teraz w ten sam układ wkraczają wnuki. Nikt spoza - wszyscy
        swoi. I każdy każdemu za coś wdzięczny.

        P.S. Jak każdemu, i mnie zbrzydło słowo układ, ale tu jest dla niego odpowiednie
        miejsce.
        • pasjonatx Re: Już dawno słyszałem,że w Policji prawników... 24.02.10, 22:25
          Dzięki za zwrócenie uwagi na mój krótki post.
          Znam już troszkę życie i rzeczywistość,podobnie z nepotyzmem w Policji,SG,mało
          przejrzystych zasadach naboru do ABW.
          Oni wybierają ludzi,którzy będą potulnie wykonywać ich rozkazy.Gdy się trafi
          odważny i kumaty -jak główny bohater reportażu Pan Karol to robi się
          "dziwnie".Pomówienia,złośliwości,zakulisowe rozgrywki,donosy,zazdrość etc.
          Tacy ludzie jak Pan Karol powinni być Komendantami,choć na pewno nie mają takich
          ambicji i z takimi funkcjonariuszami chciałbym pracować nawet 24 godz. na dobę i
          za małe pieniądze,bo tę pracę trzeba kochać a ja kocham kryminalistykę tyle
          tylko,że każdy ma to gdzieś.Za to wiem,że np.do ABW,SG przyjmowano takich,którzy
          nie mają tego co my mamy w głowach.
          Za takimi funkcjonariuszami jestem całym sercem i to oni są dla mnie elitą.Nie
          np.niektórzy,którzy tracą pamięć,nie pamiętają zdarzeń,faktów,podpisanych przez
          siebie dokumentów,wysmażonych wersji kryminalistycznych o rzekomym
          samouprowadzeniu Olewnika,braku podstawowej wiedzy o oględzinach miejsca
          zdarzenia,zwłok etc.Ale mają pracę i cwaniakują do czasu wystąpienia
          wspomnianych kłopotów z pamięcia-vide sprawa Blidy,Olewnika i wiele innnych.
          To Pan Karol jest prawdziwą elitą służb.I napisałem także o tym człowieku na
          blogu w Operze Unite-nie podaję tu strony,bo wyrzucą komentarz.Pozdrawiam.
    • pabian-2 Mówili na mnie "pies" 23.02.10, 19:14
      I jeszcze nadal chce sie panu pracowac w firmie "Policja" z takimi
      kwalifikacjami znajdzie pan bez problemu prace w sektorze prywatnym. A moze
      jest pan niereformowalny? Jesli tak to przepraszam.
    • wiedmak1 Skorumpowany Polonostan 23.02.10, 19:29
      dzicz, chamstwo i proznia intelektualna. Swoja droga chetnie poznalbym nazwisko
      pana prokuratora aby z nim porozmawiac pozna pora. Tak by wyjasnic mu roznice
      miedzy mafia a nie-mafia.
    • maurii Mówili na mnie "pies" 23.02.10, 19:51
      Podziwiam
    • quant34 Mówili na mnie "pies" 23.02.10, 19:53
      Dobrze że tę historię opisano, jednak ile jest podobnych historii, o których
      nikt nie przeczytał? Ta sprawa jest szczególna, ponieważ chodzi o policjanta,
      ale na co dzień w Polsce jest mnóstwo podobnych spraw, tyle że ze "zwykłym"
      obywatelem w roli głównej. Jako adwokat, który nie raz i nie dziesięć razy bił
      głową w mur próbując udaremnić kombinację prokuratorów (i policjantów także),
      mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że przyczyną podobnych przypadków
      jest: po pierwsze całkowita bezkarność prokuratorów, którzy swoją mentalnością
      w niektórych przypadkach niczym nie różnią się od ściganych przez siebie
      przestępców. Po drugie i najważniejsze: automatyzm w uwzględnianiu przez sądy
      wniosków o zastosowanie tymczasowego aresztowania. W Polsce praktycznie nie ma
      sądów, w których posiedzenie w przedmiocie rozpoznania takiego wniosku nie
      byłoby formalnością. Każdy adwokat doskonale zna sytuacje, w których sąd
      rozpoznaje wniosek prokuratora o areszt, odbywa 10 minutowe posiedzenie,
      podczas którego udaje, że słucha obrońcy podejrzanego, po czym zarządza 5
      minutową przerwę, po której odczytuje postanowienie z pisemnym uzasadnieniem
      na kilka stron. Nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że takie
      postanowienie można napisać w 5 minut, jest więc oczywiste, że zostało
      napisane jeszcze PRZED posiedzeniem. Zaznaczam, że nie piszę o incydentalnych
      patologicznych przypadkach, piszę o NORMIE w polskich sądach. Widziałem to
      tyle razy, że przestałem liczyć. W Polsce tymczasowe aresztowanie, wbrew
      przepisom kodeksu postępowania karnego, jest traktowane jako środek stosowany
      "z automatu". Prokurator chce, prokurator ma, nic się nie zmieniło w stosunku
      do czasów PRLu, kiedy areszt stosowali sami prokuratorzy, a nie sądy jak
      dzisiaj. Kiedy podejrzany już siedzi, prokurator doskonale wie, że teraz ma w
      ręku wszystkie atuty. Zaczynają się opowieści typu "przyznaj się, to
      wyjdziesz", albo "wsyp kogoś, to wyjdziesz" i tak dalej. Dla prokuratora to
      bardzo wygodne narzędzie pracy, bo podejrzani, którzy będą w takiej sprawie
      cierpliwie siedzieć i czekać na sprawiedliwość, należą do rzadkości. Większość
      zrobi wszystko aby wyjść i właśnie dlatego pakuje się ich do aresztu pod byle
      pretekstem. Najbardziej groteskowe w tym wszystkim jest to, że najważniejszy
      organ postępowania karnego czyli sąd, który jako jedyny ma prawo zastosować
      tymczasowe aresztowanie, jest zwykłą formalnością. Sędziowie rozpoznający
      wnioski o areszt nie czytają akt, nie mówiąc już o ich wnikliwej analizie. Po
      prostu nie mają na to czasu, ponieważ sprawy aresztowe zawsze wpadają na
      wokandę bez zapowiedzi i poza normalnym grafikiem (już w tym głowa prokuratora
      aby wniosek skierować do sądu odpowiednio późno, aby sędzia nie daj Boże nie
      miał czasu zapoznać się z aktami). I tak to się kręci już od lat. Co roku
      tysiące ludzi są w Polsce pakowani do aresztu zupełnie bez sensu i bez
      potrzeby. O tej sprawie czytelnicy dowiedzieli się ponieważ chodzi o
      policjanta i o szczególne matactwo prokuratury i innych organów. Ale takich
      spraw jest cała masa i nic nie wskazuje na to, aby to się miało zmienić.
    • hammurabina Mówili na mnie "pies" 23.02.10, 19:57
      PANIE KAROLU - szacunek. Dla mnie PIES - TO BRZMI DUMNIE.
      I - życzę wszystkiego dobrego. Polska to niestety parszywy kraj - dla ludzi
      którzy próbują coś dobrego zrobić albo choćby należycie wykonywać swoje
      obowiązki. Ale - dokonały dla krętaczy i łajdactwa politycznego. Ci - są
      bezkarni.
    • dorota-owczarska Mówili na mnie "pies" 23.02.10, 21:46
      Przykro mi że spotkała pana taka przykrość.Mam nadzieję że odbije
      się im to czkawką.Wie pan co myślę może czas się wycofać z tego
      całego burdelu i jeśli chce pan pomagac innym policjantom niech pan
      założy fundację i pokaże że na takiego PSA jak pan niema
      hycla.POWODZENIA!!
      • 1zorro-bis Sady i prokuratura w Polsce to dno! 23.02.10, 21:59
        dziwie sie, ze ktokolwiek chce jeszcze w Policji pracowac....
    • drojb Endecka tradycja: Polak Polakowi wilkiem 24.02.10, 00:05
      to endecy wymyślili koncept "wroga wewnętrznego", który pozwalał im atakować
      współobywateli o innych poglądach. Myśl tę endecką pogłębił Kościół Kat.
      rozwijając ją w "polskie piekiełko". Czerwony też się przyłożył, ale był już
      tylko wtórny.
    • posterunkowy kolejny temat dla Latkowskiego 24.02.10, 00:16
      po blokersach, kibolach i pedofilach czas na filmową opowieść o kolejnej
      fascynującej grupie społecznej w Polsce - o prokuratorach
    • wojtek-gdansk Proszę o ciąg dalszy 24.02.10, 00:28
      Proszę o ciąg dalszy, chcę wiedzieć co porabia generał Szwajcowski?
    • aussie1inc Mówili na mnie "pies" 24.02.10, 06:31
      Zastanawiajace jest to, ze nadkomisarz Prasalowski nadal uwaza ze
      Polska jest praworzadnym krajem. Nie jest panie komisarzu i jeszcze
      dlugo nie bedzie, bardzo dlugo, bo na razie nikomu na tym nie
      zalezy, gdyz jest znacznie latwiej rzadzic, gdy nie ma rzadow prawa.
      Po co myslec o jakims prawie, gdy kazdy dupek u wladzy, albo dupek
      ktory ma koneksje, albo dupek ktory chce sie wykazac moze zniszczyc
      kazdego, kogo chce. I nawet gdy ten niszczony jakos po latach
      upokorzen sie wybroni, to ten ktory niszczyl nie poniesie zadnych
      konsekwencji, bo ten ktory tworzyl prawo nie pomyslal, ze za
      niszczenie ludzi powinna byc kara.
      Tomy mozna by pisac na ten temat, ale po co? Malo kto to zrozumie, a
      mnie osobiscie chce sie rzygac gdy o tym mysle.
    • odyn777 Mówili na mnie "pies" 24.02.10, 08:02
      To straszne jak źli ludzie wykorzystują aparat władzy i starają się zniszczyć człowieka. Podziwiam Pana siłę do walki. Niech się Pan nie poddaje i walczy o swoje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka