Dodaj do ulubionych

Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana?

    • robert_ru opieka? 22.02.10, 09:31
      Przypomina sie stary kawał: Jaka jest różnica między 'opieką'
      a 'opieką społeczną'? taka jak miedzy krzesłem a krzeszłem
      elektrycznym. Może w końcu ktoś zajmie się marnotrawną polityką i
      nieodpowiedzialnymi pracownikami socjalnymi?
    • coppermind Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 09:32
      w sądach rodzinnych siedzą samice, dla których jedyną życiowa wartością są
      pieniądze. Stąd normalny dzieciak traci schorowanych rodziców - bo
      światopogląd sędzinek nie wykracza poza pieniądze.
    • ravajas Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 09:32
      Porwanie w biały dzień! Za kidnapping sie idzie do więzienia!
    • minkat Chodzilam do szkoly z dzieciakami z domu dziecka. 22.02.10, 09:33
      Nie wiem czego pobyt w takiej placowce ma chlopca nauczyc.
    • pl2512 Niedouczone pipy wydaja wyroki w imieniu RP!Polscy 22.02.10, 09:34
      sędziowie to kolejna kategoria patologii niszczącej ten kraj. W sprawach
      karnych zapadają wyroki bardzo wysokie za śmieszne wykroczenia i żałośnie
      niskie za prawdziwe zbrodnie. W sprawach cywilnych szkoda gadać, bo to
      zgnilizna i widzimisię niedouczonych prawników, którzy wydają sądy jaki tego
      dnia mają humor. W sprawach o zwrot mienia Niemcom nie mają kijowego pojęcia
      jakie prawo obowiązuje i oddaję całe majątki, a w sprawach zwrotu mienia
      polskim rodzinom jest taki wał! Polski system sprawiedliwości to rak toczący
      ten kraj od wielu wielu lat!
    • erroid Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 09:40
      wy(*&^%$#ć z takimi sądami... ręce opadają, jak ktoś w tym kraju nie zrobi
      porządku z prokuraturą/sądami/służbą zdrowia to będzie źle, bo Ci co żyli w
      komunie jakoś to wszystko akceptują z przyzwyczajenia, ale młode pokolenie ma
      dosyć słuchania o tych bezmózgich urzędasach - zrobimy z wami prządek!
    • obserwatore77 Kierowniczki mops myją czajniki? pewnie domestosem 22.02.10, 09:41
      i dlatego wiedzą najlepiej jakie są potrzeby dzieci
      od tego czy ubrania w szafie są poukładane zależy
      przyszłość dzieci i ich rodziców?
    • macy5 To jest "niesąd" 22.02.10, 09:41
      Problem tkwi w polskim sądownictwie, nie przejawiają wnikliwości w
      sprawy, wyroki są na zasadzie "widzi mi się". Sędziowie są
      nieobiektywni, a nawet podejrzewam, że niedouczeni. Boję się takiej
      sprawiedliwości.Boję się takiej Polski.
      • uzynska Re: To jest "niesąd" 22.02.10, 09:50
        Niestety muszę się zgodzić, niedawno jako świadek odpowiadałam przed Sądem,
        który zwracał się do mnie Proszę Panią, nie wiem jak z wykształceniem prawnym,
        ale poprawność językowa świadczy już o czymś
      • eti.gda Re: To jest "niesąd" 22.02.10, 11:18
        macy5 napisał:

        > Problem tkwi w polskim sądownictwie, nie przejawiają wnikliwości w
        > sprawy, wyroki są na zasadzie "widzi mi się". Sędziowie są
        > nieobiektywni, a nawet podejrzewam, że niedouczeni. Boję się
        takiej
        > sprawiedliwości.Boję się takiej Polski.

        I o to chodzi, żebyś się bał(a). Obywatela trzeba otoczyć takim
        gąszczem przepisów, nakazów a zwłaszcza zakazów, obwarowanych
        drakońskimi karami, aby nigdy nie był pewien, czy dobrze wypełnił
        PIT czy inne urzędowe formularze, czy nie przekroczył jakiegoś
        terminu, itd. "Możesz łamać prawo i nawet o tym nie wiedzieć".
    • nair-ini Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 09:42
      a może któregoś dnia, gdy pójdę po córkę do przedszkola, okaże się,
      że opieka już ją zabrała, bo miałam naczynia brudne w zlewie?
    • uzynska Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 09:43
      Przepraszam, ale czy SĄD był kiedyś w Domu Dziecka? To jak oddać walizkę do
      przechowalni bagażu. I co z tego że czysto i 3 posiłki dziennie, dziecko to
      nie przedmiot. Ale przecież, gdyby sąd nakazał opiekę nad rodziną, pomoc
      psychologa i psychiatry, wsparcie nie tylko finansowe ale przede wszystkim
      socjalnej opieki to byłoby za proste. Lepiej dzieciaka zabrać i modlić się
      żeby rodzinę szlag trafił. A co tam. Chłopak z domu dziecka wyjdzie, dostanie
      parę złotych na dobry początek i wszyscy będą mieć czyste sumienie. Czy Sędzia
      jest może z Jugendamtu - ta niemiecka instytucja też często wydaje takie
      wyroki,,, Mam nadzieję, że nagłośnienie sprawy przez media pozwoli na to, że
      ktoś się zastanowi i zmieni decyzję. Bo podobno rodzina jest najważniejsza,
      czy tylko tak się mówi?
    • kenzoo3 Tuskowe Jugendamty już działają 22.02.10, 09:46
      za chwilę będą odbierać dzieci bo rodziny są wielodzietne albo półsieroty.
      Dokąd zmierza ten rząd???
    • milu100 Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 09:48
      "To dlatego, że w środku wykończony jest tylko jeden pokój i kuchnia. Mógłby
      być też drugi pokój i łazienka - pomieszczenia są, ale nie było za co ich
      wyremontować. W domu nie ma więc bieżącej wody, łazienki i toalety."

      a teraz pieniądze, które zostaną wydane na sąd, pomoc społeczną, dom dziecka,
      mogłoby spokojnie wystarczyć na wykończenie tych pomieszczeń
    • lidiapenelopa Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 09:48
      Wczoraj przeczytałam artykuł Rafała Ziemkiewicza nt. wspaniałej ustawy
      popartej przez PO i SLD, dotyczącej zwiększenia "opieki" nad dziećmi w
      rodzinach potencjalnie "patologicznych", czyli w takich, w których dochodzi do
      pogwałcenia najmniejszego prawa dziecka (znęcanie się fizyczne i psychiczne,
      ograniczenie praw dziecka w tym jego poczucia seksualności itp.). Ustawa w
      założeniu jest wg mnie przesadna, gdyż dopuszcza możliwość donosu przez
      kogokolwiek na rodziców dziecka, któremu rzekomo dzieje się krzywda albo, co
      gorsze, jednoosobową decyzję pracownika opieki społecznej, który nabierze (!)
      podejrzeń, że w przyszłości może danemu dziecku dziać się krzywda w tej
      rodzinie. Wszystko oczywiście może zakończyć się odebraniem dziecka i praw
      opieki do dziecka rodzicom. Powyższy artykuł jest już chyba przykładem wejścia
      w życie tej ustawy...Nie wyobrażam sobie, jako przyszła matka, aby ktoś,
      ktokolwiek mógłby odebrać mi MOJE dziecko, tylko dlatego, że jestem chora (na
      cokolwiek) albo nie stać mnie na zapewnienie 5 posiłków dziennie! To jakiś
      absurd! U mnie w domu też się nie przelewało (też mieszkałam na wsi i często
      jedliśmy chleb z margaryną), ale czy to oznaczało, że moi rodzice mnie nie
      kochali i nie chcieli dla mnie dobra?
      Sebastian miał w domu MIŁOŚĆ, czego brakuje często w bardzo zamożnych
      rodzinach, bo rodzice są zbyt zajęci robieniem kariery czy interesów, aby
      pobyć choć na moment z dzieckiem...A to dla dziecka najważniejsze: WSPARCIE
      rodziców, zainteresowanie się ich sprawami dziecka i okazanie ciepła! Panie z
      socjalki chyba nigdy same tego nie zaznały albo nie mają własnych dzieci, bo
      gdyby przeżyły to, co przeżywają rodzice tego dziecka, nie podjęłyby się tego
      czynu!

      Ludzie piszą w swoich komentarzach, iż mają dosyć nierobów, leniów, którzy
      tylko pasożytują na ich podatkach. Tak, zgadzam się z tym, ale jeśli to
      dotyczy tych, którzy są w stanie zarabiać na siebie czy rodzinę. Nie zdają
      sobie oni jednak sprawy, iż w wielu polskich wsiach czy nawet miastach, nie
      wszyscy mają szansę na jakikolwiek zarobek. Niestety, tak jest!

      Może wesprzyjmy tych ludzi w inny sposób: dajmy im wędkę i nauczmy łowić ryby,
      zamiast psioczyć na nich! Może wtedy żaden rodzic nie przeżyje szoku, bo jakaś
      obca baba odbiera mu dziecko.

      • eti.gda Re: Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 11:24
        lidiapenelopa napisała:

        > Wczoraj przeczytałam artykuł Rafała Ziemkiewicza nt. wspaniałej
        ustawy
        > popartej przez PO i SLD, dotyczącej zwiększenia "opieki" nad
        dziećmi w
        > rodzinach potencjalnie "patologicznych", czyli w takich, w których
        dochodzi do
        > pogwałcenia najmniejszego prawa dziecka (znęcanie się fizyczne i
        psychiczne,
        > ograniczenie praw dziecka w tym jego poczucia seksualności itp.).
        Ustawa w
        > założeniu jest wg mnie przesadna, gdyż dopuszcza możliwość donosu
        przez
        > kogokolwiek na rodziców dziecka, któremu rzekomo dzieje się
        krzywda albo, co
        > gorsze, jednoosobową decyzję pracownika opieki społecznej, który
        nabierze (!)
        > podejrzeń, że w przyszłości może danemu dziecku dziać się krzywda
        w tej
        > rodzinie...

        A kto i według jakich kryteriów miałby decydować, która rodzina
        jest "patologiczna"?
    • mirgrab Ech sędziowie sądów rodzinnych, 22.02.10, 09:53
      Takie wyroki świadczą o pewnej niedojrzalości psychicznej. Wygląda na to że nie mają zielonego pojęcia o instytucji rodziny i więziach emocjonalnych jakie łącza dziecko z rodzicami a te są często ważniejsze niż czysty garnek i widzimisię jakichś niespełnionych pań z opieki społecznej.
    • targsed Sąd-niesąd 22.02.10, 09:59
      Taka Rzeczpospolita, jakie jej sądy! Niestety, wielokrotnie już
      twierdziłem, że często sądy wydają decyzje, orzeczenia i wyroki
      urągające prawu... Kiedy wreszcie zawód sędziego będzie UKORONOWANIEM
      kariery prawniczej?
    • sylwia.forum Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 10:02
      Mnie zszokowało jedno - jak to zobaczy trochę innego życia? W domu dziecka????
      Powariowali???
    • xsawer Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 10:02
      Ten wyrok potwierdza, że polskie sądy rodzinne opanowane są przez
      bezdzietne lub porzucone wrustratki, dla których cieplo i miłość
      rodzinna są pojęciami obcymi.
      Dedykuj im piosenkę Wjciecha Młynarskiego "Nie ma jak u mamy", -
      człowiek jadł z okien kit(...) nie ma jak u mamy.
    • ahoy2 Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 10:02
      Hm, przecież nie zabrali rodzicom dziecka,ale przenieśli go do czystego
      miejsca, zapewnili mu opiekę. Dzieci jak się rodzi to się powinno nimi
      zajmować, jest to podstawowy obowiązek społeczny. Decyzja sądu to raczej
      pomoc. Dają chłopcu jeść, dach nad głową, nie zabraniają kontaktów z rodziną.
      Artykuł jest emocjonalny, pod publikę, pod nastroje panujące w Polsce. Więcej
      na tej decyzji zarobił dziennikarz niż sędzia, zapewne.
      • komorka25 Re: Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 10:08
        ahoy2 napisała:

        > ... Decyzja sądu to raczej pomoc. Dają chłopcu jeść, dach nad
        > głową, nie zabraniają kontaktów z rodziną.

        W domu też miał co jeść, dach nad głową takoż, a w dodatku miłość
        rodzicielską. "Kontakt z rodziną" w postaci 2 godzin na tydzień i to
        pod kontrolą wychowawcy, to sobie w buty wsadź.
      • vortex21 Re: Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 10:34
        Taak ... zapewnili opieke e domu dziecka. W ciagu trzech miesiecy nauczy sie krasc i bic. Domy dziecka w polsce slyna z patologii. Jestem pewien ze istnieja lepsze rozwiazania niz odebranie dziecka rodzinie.
      • eti.gda Re: Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 11:42
        ahoy2 napisała:

        > Hm, przecież nie zabrali rodzicom dziecka,ale przenieśli go do
        czystego
        > miejsca, zapewnili mu opiekę. Dzieci jak się rodzi to się powinno
        nimi
        > zajmować, jest to podstawowy obowiązek społeczny. Decyzja sądu to
        raczej
        > pomoc. Dają chłopcu jeść, dach nad głową, nie zabraniają kontaktów
        z rodziną.
        > Artykuł jest emocjonalny, pod publikę, pod nastroje panujące w
        Polsce. Więcej
        > na tej decyzji zarobił dziennikarz niż sędzia, zapewne.

        Zwierzęta w ogrodzie zoologicznym też mają dość żarcia, dach nad
        głową, opiekę lekarską, towarzystwo innych zwierząt, w ogóle
        łatwiejsze życie, niż w naturze... Ale czy są szczęśliwe? Tzw.
        psycholodzy zwierzęcy mogliby coś na ten temat powiedzieć. A
        psycholodzy ludzcy na temat stanu psychicznego dzieci w bidulach.
    • tadeusz542 11-latek potrafi swoje zrobić 22.02.10, 10:03
      Jeśli ten 11-latek nie zechce byc w tym domu dziecka to żadna siła
      go tam nie zatrzyma.
      Musieliby go dozorować w dzień i w nocy lub w dyby zakuć i
      nieustanie pilnować, zatem albo chłopak jest niezaradną życiowo
      pierdołą w co watpię albo woli ten dom dziecka bo inaczej wszystkie
      gliny już by go szukały.
    • naprawdetrzezwy No, to po sprawie! 22.02.10, 10:04
      "Pani Jolanta ze łzami przyznaje, że z tym bałaganem i brudem to się
      zgadza"


      Skoro tak, to pani J. ruszy teraz 4 litery i posprząta.
      I problem zniknie.
    • antypo-lityk Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 10:04
      Trzeba zacisnąć pasa tym co na urzędach i w budżetówce, żeby swoim
      rozpasaniem nie mierzyli standardów życia. Mam za ścianą 2 cepy
      urzędnicze ok. 30l., z układów wszelkich, a i w kościółku każdej
      niedzieli rozdziawia gębę. dwa samochody, razem z mieszk. rodziców
      (młot niedouczony z inwestycji miejskich)5 kondygnacji. Gdy fachowcy
      coś tam robili i wrzucali śmieci pod moje drzwi, po zwróceniu uwagi,
      jeden z nich wybuchnął, proszę pani my jesteśmy zatrudnieni na
      budowie hali sportowej. Nikogo nie obchodzi jak my tam to robimy
      tylko ważne, żebyśmy co chwila na boczku jakiemuś urzędolowi coś
      zrobili. Na pytanie, czy pan się nie boi tak gadać odpowiedział, że
      kończy karierę w tym kraju, wyjeżdza na saksy do Irlandii i Niemiec.
    • gd_3334 Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 10:06
      a może trzeba było mamie pokazać jak dbać o czystość, jak posprzątać,
      poukładać, zrobić to z Nią mogły pani z opieki a pózniej co kilka dni
      sprawdzać porządek, doradzać banalne prawda ? czy tak trudno na to wpaść? a
      teraz dziecko cierpi ot Polska rzeczywistośc.. smutne
    • yeyq Sąd sie boi bandytów 22.02.10, 10:07
      bo sądy boją się bandytów i dają im zawiasy a dzieci odbierają rodzinom bo
      chora matka nie ma układów z mafią , więc statystyki sądowe idą w górę
    • vortex21 Czy to grzech byc biednym? ... 22.02.10, 10:09
      Bieda, jako zjawisko spoleczne dosc czeste nawet w cywilizowanym swiecie, moze byc skutkiem patologii, wyboru lub tez zdazenia losowego. W tym przypadku bieda wynika ze zdazenia losowego. Choroby czy nieudolnosc zyciowa obojga rodzicow doprowadzily do stanu biedy. Urzednicy nie zdaja sobie sprawy z tego,ze jedynym skarbem, jaki posiada ta rodzina jest jej wiez! W wielu zamoznych rodzinach, posiadajacych duze dochody i piekne domy, brakuje wlasnie tego, czego ci ludzie maja bogactwo - milosc i wiez rodzinna, dobro. Urzednik rozpatruje sprawe rodzinna z punktu patrzenia 'miski i sedesu' (czy jest jedzenie i czy jest lazienka), tak to z grubsza wyglada. Sadze ze tej rodzinie potrzebna jest raczej pomoc psychologiczna i moze nieco materialna. Nie wolno zabierac jej tego skarbu, ktorym mogliby jeszcze obdzielic innych - milosci i wiezi.

      Nadal stawiam pytanie - co zlego zrobili? Czy bieda to grzech?
      • ahoy2 Re: Czy to grzech byc biednym? ... 22.02.10, 10:14
        vortex21 napisał:

        > Bieda, jako zjawisko spoleczne dosc czeste nawet w cywilizowanym swiecie, moze
        > byc skutkiem patologii, wyboru lub tez zdazenia losowego. W tym przypadku bieda
        > wynika ze zdazenia losowego. Choroby czy nieudolnosc zyciowa obojga rodzicow d
        > oprowadzily do stanu biedy. Urzednicy nie zdaja sobie sprawy z tego,ze jedynym
        > skarbem, jaki posiada ta rodzina jest jej wiez! W wielu zamoznych rodzinach, po
        > siadajacych duze dochody i piekne domy, brakuje wlasnie tego, czego ci ludzie m
        > aja bogactwo - milosc i wiez rodzinna, dobro. Urzednik rozpatruje sprawe rodzin
        > na z punktu patrzenia 'miski i sedesu' (czy jest jedzenie i czy jest lazienka),
        > tak to z grubsza wyglada. Sadze ze tej rodzinie potrzebna jest raczej pomoc ps
        > ychologiczna i moze nieco materialna. Nie wolno zabierac jej tego skarbu, ktory
        > m mogliby jeszcze obdzielic innych - milosci i wiezi.
        >
        > Nadal stawiam pytanie - co zlego zrobili? Czy bieda to grzech?
        Same banały i błąd ortograficzny.
        • vortex21 Re: Czy to grzech byc biednym? ... 22.02.10, 10:36
          Tak, same banaly ... tak oczywiste ...
        • kpawlowski Re: Czy to grzech byc biednym? ... 22.02.10, 12:10
          ahoy2 napisała:

          > Same banały i błąd ortograficzny.

          A takich bękartów jak ahoy2 (a ch... dwa?) powinno się internować!!!!!
    • refio Sąd wie lepiej, co dobre dla Sebastiana? 22.02.10, 10:10
      W tym kraju najwięcej patologi jest w urzędach państwowych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka