oliwia.anna.majewska
22.02.10, 08:34
"Nuklearny Iran nie jest sprawą wyłącznie izraelską. Zmieni reguły
gry w skali regionu." - i to jest sedno sprawy.
Reguły gry w rejonie bliskowschodnim, są dziś dość jasne, rządzą USA
do spółki z izraelskimi terrorystami. Izraelscy bandyci, za łaskawym
przyzwoleniem USA, o ile mają na to ochotę, napadają na kogoś,
mordują tysięce luidzi, a jakakolwiek inicjatywa ONZ w tej sprawie,
jest blokowana przez przedstawiciela USA. Bezkarność izraelskiego
terroru, zamknięcie milionów ludzi w dwu gigantycznych obozach
koncentracyjnych - oto reguły na dzisiaj.
Reguły po uzyskaniu przez Iran broni atomowej? USa przestaną mieszać
w bliskowschodnim kotle, izraelski premier zastanowi się porządnie,
zanim każe zamordować kilka tysięcy palestyńskich cywilów. Nowe
reguły, to RÓWNOWAGA SIŁ, której Bliski Wschód bardzo potrzebuje.
Równowaga, która skończy z bezkarnością izraelskich terrorystów,
którz doprowadzi do powstanie dwu odzielnych krajów, na równych
prawach.
Na marginesie. Dla Europy, spokój w Zatoce Perskiej (właśnie,
Perskiej, nie amerykańskiej), to spadek cen i ropy i gazu.
Dla Polski, spadek cen surowców, to koniec z rosnącym dyktatem
Moskwy, motywowanym siłą ropno-gazową.
Tradycyjnie, pozdrowienia z Polski, dla wszystkich Irańczyków,
wszystkich wyznań i narodowości i ich Prezydenta.